FORUM-NURAS
Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ...

HYDE PARK - Badanie o postrzeganiu ryzyka

Majka - 11-02-2012, 20:30
Temat postu: Badanie o postrzeganiu ryzyka
Witajcie :)
Jestem studentką psychologii i skoczkiem spadochronowym, i interesuje mnie, jak oceniają ryzyko osoby uprawiające tzw. sporty ekstremalne i osoby, które ich nie uprawiają. Jedną z grup, które badam są właśnie nurkowie, więc bede wdzięczna za wypełnienie mojej krótkiej ankiety: http://moje-ankiety.pl/respond-19919.html

hubert68 - 11-02-2012, 21:58

Nurkowanie jest sportem ekstremalnym??? Może jaskiniowe albo techniczne też ??? Że zacytuję:
"Prawda to? Być może. Jednakże ja to, między bajki włożę". :ping:

[ Dodano: 11-02-2012, 22:03 ]
Próbowałem odpowiedzieć na pytania. Zatrzymało mnie pytanie 4 i 5. Nie mam pojęcia Maju, jak ocenić ryzyko w spadochroniarstwie czy paralotniarsrwie. Odpuściłem. Popraw to, zanim to pytanie zatryma innych.

piotrkw - 11-02-2012, 22:12

Wypełniłem. Konkretna ankieta.
hubert68 napisał/a:
Popraw to, zanim to pytanie zatryma innych.


Niby dlaczego ma zatrzymać ? Nie można oceniać wszystkich wg, swojej osoby.

Pozdrawiam Piotr

hennessy - 11-02-2012, 23:18

Dobra ankieta, sprawdza m. in. stopień zadufania w sobie w odniesieniu do innych dziedzin sportu.
hubert68 - 11-02-2012, 23:40

Jesteście w stanie ocenić stopień ryzyka skatebordingu czy skoków ze spadochronem, to gratuluję. Ja nie jestem w stanie tego zrobić rzetelnie. 95% ludzi nie jest w stanie tego zrobić, czyli z punktu widzenia metodologii badań ankietowych punkty 4 i 5 są niepoprawnie skonstruowane.
Konieczność udzielania odpowiedzi dotyczącej każdego sportu, nawet tego, o którym ankietowany nie ma pojęcia, bez możliwości udzielenia odpowiedzi "nie wiem", dyskwalifikuje tą ankietę.

Torpeda - 12-02-2012, 02:33

A ja włożę kij w mrowisko i powiem, że IMHO nurkowanie w ogóle nie jest sportem, bo nie zawiera w sobie rywalizacji.
lozerka - 12-02-2012, 04:22

hubert68 napisał/a:
Jesteście w stanie ocenić stopień ryzyka skatebordingu czy skoków ze spadochronem, to gratuluję. Ja nie jestem w stanie tego zrobić rzetelnie. 95% ludzi nie jest w stanie tego zrobić, czyli z punktu widzenia metodologii badań ankietowych punkty 4 i 5 są niepoprawnie skonstruowane.
.

ależ oczywiście, że jestem :)

niejednokrotnie widziałam skatowców, podobnie jak freerowerowców, także skoki na spadochronie nie są sportem owianym tajemnicą, a paralotniarze po niebie się kręcą :)

na podstawie własnego doświadczenia, obserwacji, doniesień prasowych i logiki dość łatwo stwierdzić, że o ile w przypadku skatebordingu i freeroadu częstotliwość urazów jest duża, łatwo się poobijać, czy połamać, to o spadających masowo z nieba spadochroniarzach, czy paralotniarzach raczej się nie słyszy, ale jeśli już coś się zdarzy, to prawdopodobienstwo urazu ciężkiego lub śmiertelnego jest tu znacznie większe :)

I choćby własnie to, ze przy spadochroniarstwie czy paralotniarstwie te urazy są od razu cięzkie lub smiertelne, a ludzie w znacznych ilosciach uprawiają ten sport i nie są to sami kamikadze, pozwala wywnioskować, ze szansa na taki uraz w tych przypadkach jest znacznie mniejsza.

z tych sportów to tak naprawdę jedynie nurkowanie jest taką dziedziną, przy której aby do konca poziom zagrożenia ocenić, trzeba mieć nieco wiedzy i sama logika nie wystarczy, by znac kwestie urazów ciśnieniowych, czy choroby dekompresyjnej.

Torpedo, a jak ubieram trampki i biegnę sobie do lasu i tak biegam np kilka km, to uprawiam sport :) ? A jeśli wsiadam na rower i sobie pomykam po lesnych dróżkach to uprawiam sport :) ?

piotrkw - 12-02-2012, 08:46

Majka napisał/a:
jak oceniają ryzyko osoby uprawiające tzw. sporty ekstremalne i osoby, które ich nie uprawiają.


Ankieta ułożona bardzo prawidłowo, najpierw ankietowany ocenia co i w jakim stopniu uprawia a następnie udziela odpowiedzi , a jak widać obejmuje ona również osoby które sportu nie uprawiają .
lozerka napisał/a:
to o spadających masowo z nieba spadochroniarzach, czy paralotniarzach raczej się nie słyszy, ale jeśli już coś się zdarzy, to prawdopodobienstwo urazu ciężkiego lub śmiertelnego jest tu znacznie większe


Jest to niestety błedna opinia , sporo jest urazów kończyn , na przestrzeni lat ewolucja sprzętu poprawiła bezpieczeństwo ale nie do końca , pojawiły się inne zagrożenia.
O drobiazgach się nie słyszy , nagłaśniane są wypadki ciężkie i stąd takie przeświadczenie .
Moim zdaniem więcej poważnych wypadków w stosunku do ogólnej liczby jest w nurkowaniu .
Ale to nie temat postu.

Pozdrawiam Piotr

arkac123 - 12-02-2012, 08:48

lozerka napisał/a:
a jak ubieram trampki i biegnę sobie do lasu i tak biegam np kilka km, to uprawiam sport :) ? A jeśli wsiadam na rower i sobie pomykam po lesnych dróżkach to uprawiam sport :) ?


Zgodnie z ustawą o sporcie: nie. Musi być rywalizacja, stąd też nurkowanie nie jest sportem :ping: .

Ja np nie uprawiam sportu, tylko chodzę na fitness :ping: .

styx - 12-02-2012, 08:56

Torpeda napisał/a:
A ja włożę kij w mrowisko i powiem, że IMHO nurkowanie w ogóle nie jest sportem, bo nie zawiera w sobie rywalizacji.


Taaa...powiedz to wszystkim tym co sobie liczą każdy metr na głębokościomierzach, każdy certyfikat i ilość nurkowań..

~S

Włodek K - 12-02-2012, 09:28

styx napisał/a:

Taaa...powiedz to wszystkim tym co sobie liczą każdy metr na głębokościomierzach, każdy certyfikat i ilość nurkowań..

Jak tylko liczą to pryszcz. Bo spełniają jedną z misji sportu - samodoskonalenie się :)
To zaś moze być bardzo zwodnicze bo może oznaczać że "doskonale wyglądam w tej piance po raz setny" :)
Gorzej jest gdy taki "sportowiec" pokazuje plastyk lasce i twierdzi że jest bardzo męski bo nurkuje ekstremalnie i sportowo :)
Choć ja wiem?
Przecież zaliczanie dup może być sportem w pełnym tego słowa znaczeniu :)

styx - 12-02-2012, 09:48

Włodek K napisał/a:

Przecież zaliczanie dup może być sportem w pełnym tego słowa znaczeniu :)


a jak bez zabezpieczenia to i ekstremalnym ;p

~S

Trajter - 12-02-2012, 10:25

Hubert68 - ankieta jest bardzo dobrze przygotowana. Nie chodzi w niej o danie odpowiedzi w której podasz dokładną wartość ryzyka dla sportów (aktywności), które są dla Ciebie nieznane. Chodzi o to, żebyś ze swojego punktu widzenia (nieeksperta) takie ryzyko oszacował.
Dla przykładu ja nie mam bladego pojęcia o skokach spadochronowych i jednocześnie mogę ocenić, że ryzyko jest tam bardzo wysokie. Wcale to nie musi być zgodne z prawdą, ale to jest moja ocena. Eksperci w tej dziedzinie mogą stwierdzić, że ryzyko jest na poziomie np. 2. O wykrycie takich relacji właśnie chodzi. Przeczytaj kilka razy post Majki to załapiesz o co chodzi.

Torpeda - to co piszesz pachnie mi Strugalskim - przeczytaj definicje SPORTU - może być wikipedia, albo jakiś inny dowolny słownik. Element rywalizacji wprowadzają zawody sportowe. Sam sport jest jedynie doskonaleniem się i w takim sensie może być i jest postrzegany. Jeśli ktoś piszę ustawę o innej treści to pisze głupoty. Przykład z bananem o odpowiedniej krzywiźnie itp. bzdury.

Włodku - ostatnie zdanie !!! Ciekawe, kiedy będzie na olimpiadzie :)

arkac123 - 12-02-2012, 11:25

Trajter napisał/a:

Torpeda - to co piszesz pachnie mi Strugalskim - przeczytaj definicje SPORTU - może być wikipedia, albo jakiś inny dowolny słownik.


Jaki Strugalski;) - definicja sportu wg ustawy o sporcie:

Cytat:
Sportem są wszelkie formy aktywności fizycznej, które przez uczestnictwo doraźne lub zorganizowane wpływają na wypracowanie lub poprawienie kondycji fizycznej i psychicznj, rozwój stosunków społecznych lub osiągnięcie wyników sportowych na wszelkich poziomach.


Wg powyższej definicji, nurkowanie NIE jest sportem.

pomorzanka - 12-02-2012, 11:39

arkac123 napisał/a:
Cytat:
Sportem są wszelkie formy aktywności fizycznej, które przez uczestnictwo doraźne lub zorganizowane wpływają na wypracowanie lub poprawienie kondycji fizycznej i psychicznj, rozwój stosunków społecznych lub osiągnięcie wyników sportowych na wszelkich poziomach.


Wg powyższej definicji, nurkowanie NIE jest sportem.

ależ dlaczego? Ta definicja zawiera w sobie alternatywę rozłączną :-)
moim zdaniem nurkowanie jak najbardziej wpływa na wypracowanie lub poprawę kondycji zarówno psychicznej, jak i fizycznej, rozwija stosunki społeczne. Niektórzy nawet biją rekordy świata, ale to już nie jest element konieczny :papa:

arkac123 - 12-02-2012, 11:47

pomorzanka napisał/a:
Wg powyższej definicji, nurkowanie NIE jest sportem.

ależ dlaczego? Ta definicja zawiera w sobie alternatywę rozłączną :-) [/quote]

Pomorzanko, to nie jest moja interpretacja zapisu ustawy, tylko ustawodawcy. Dlaczego tak jest, nie wnikam, pozostawiam to prawnikom :ping:

Włodek K - 12-02-2012, 11:59

Trajter napisał/a:
Włodku - ostatnie zdanie !!! Ciekawe, kiedy będzie na olimpiadzie :)

Cha! tych zawodów kwalifikujących do mistrzostwa już dawno nie pokazywali w naszej święto...ej TV :(

Jakiś czas temu z okazji dyskusji na sekcie zastanawiałem się czym jest nurkowanie.

Po zapoznaniu się z definicjami wyszło mi że sportem ta aktywność nie jest (uprawiane w tej najpowszechniejszej formie zwanej rekreacją)
Dzisiaj już tamtej definicji nie znajduję?.
Czyżby aż tak się to zmieniło?

Miała ona w sobie dwie nierozdzielne funkcje sportu
Samodoskonalenie się i rywalizację w grupie.

Pomijając dywagacje na temat definicji sortu wg ustawy
To dla mnie to co teraz czasem uprawiam (kiedyś byłem zawodnikiem w sporcie nurkowym) nie ma prawie nic wspólnego ze sportem.
Coś tam zahacza o samodoskonalenie się ale nie ma rywalizacji i nie może być.

Rywalizacja zastąpiona została współpracą mającą jeden wspólny cel.
Bardziej pasuje do tego pojęcie rekreacja jako forma zaspokajania różnych potrzeb człowieka.

pomorzanka - 12-02-2012, 12:00

a - ale interpretacja ustawodawcy na szczęście nie jest wiążąca :) pozostanę przy własnej :)
Torpeda - 12-02-2012, 12:35

O, jaki odzew:) Faktycznie kij w mrowisko:)

Trajter- zaskoczę Cię, ale nie Strugalskim, chociaż faktycznie usłyszałam to stwierdzenie (nie po raz pierwszy zresztą) z ust instruktora. Majkiego. Na teorii kursu podstawowego.
I całkowicie się z tym zgadzam, chociaż kiedy po raz pierwszy z podobną teorią wyjechał mój partnur, to sama byłam zaskoczona.
IMHO istnienie rywalizacji determinuje czy dana aktywność jest sportem, czy nie. Bo sama aktywność fizyczna to zdecydowanie za mało- gdzie ta aktywność w brydżu lub szachach? Za to rywalizacja jak się patrzy:) Odkurzanie, nawet szalenie dynamiczne, też nie staje się sportem, prawda?
Styx- zbieranie plastików, to jak zbieranie sprawności harcerskich. I harcerstwo- nawet jeśli weźmiemy tylko ogół aktywności bez historyczno-ideologicznej otoczki- też sportem nie jest.

[ Dodano: 12-02-2012, 12:37 ]
Jest za to rodzajem aktywności, jak bieganie lub chodzenie, którą możemy wykorzystywać w różny sposób.
Możemy szukać trupów dla policji (też nurkowanie), naprawiać statki w dokach, możemy pobijać rekordy, zwiedzać wraki, penetrować jaskinie czy oglądać kolorowe rybki.

Trajter - 12-02-2012, 13:13

Włodku - pamiętam tamtą definicje i też nie mogę jej odszukać. Wydaje się, że została zmieniona i nie jest już w żaden sposób aktualna.
Torpeda przeczytaj definicje podaną przez arkac123. Nurkowanie spełnia wszelkie znamiona sportu.
Kiedy idę, dajmy na to, poćwiczyć żabę wsteczną - to jest sport - „Sportem są wszelkie formy aktywności fizycznej, które przez uczestnictwo doraźne lub zorganizowane wpływają na wypracowanie lub poprawienie kondycji fizycznej i psychicznej, rozwój stosunków społecznych” - a ja wtedy wypracowuję swoją kondycję fizyczną poprzez naukę techniki pływania, umiejętność rozluźniania mięsni, przez co mogę przepływać coraz to dłuższe dystanse. Poprawiam kondycję psychiczną poprzez zwiększenie zaufania do własnych możliwości. Rozwijam stosunki społeczne poprzez budowanie i polepszanie zespołowej pracy z partnerem.
Zamiast żaby wstecznej wstaw sobie jakąkolwiek umiejętność nurkową.
„lub osiągnięcie wyników sportowych na wszelkich poziomach” - kiedy Starnaś idzie strzelić rekord to też jest sport!
Odkurzanie, nawet szalenie dynamiczne, też nie staje się sportem, prawda? - staje się jeśli jego celem jest poprawa kondycji fizycznej >> „Sportem są wszelkie formy aktywności fizycznej, które przez uczestnictwo doraźne lub zorganizowane wpływają na wypracowanie lub poprawienie kondycji fizycznej”. Jeśli celem jest pozbycie się brudu, to nie jest sport, ale jeśli celem będzie poprawa kondycji fizycznej, to już to jest sport. Jeśli sprzątasz, żeby poprawić swój stan psychiczny - nie możesz znieść takiego bałaganu - to jest sport.
Brydż, szachy - „Sportem są wszelkie formy aktywności fizycznej, które przez uczestnictwo doraźne lub zorganizowane wpływają na wypracowanie lub poprawienie kondycji fizycznej i psychicznej” - zwróć uwagę na ostatnią sekwencję „i psychicznej”.
Co ciekawe tak egzotyczna i jednorazowa dyscyplina jak: „Szybki skok na łeb bez zabezpieczeń z 12 piętra w kąpielówkach” jest sportem zgodnie z jedną i drugą definicją.

„Możemy szukać trupów dla policji (też nurkowanie), naprawiać statki w dokach” - to nie jest sport >> celem jest „szukanie trupów”, „naprawianie statków” - nurkowanie jest tylko narzędziem w tym wypadku. Takim samym jak dla spawacza wysokościowego umiejętność korzystania ze sprzętu alpinistycznego (wspinaczkowego). Sama wspinaczka jest przecież sportem.
Wszystko zależy od celu wykonywania danej czynności.

Nuroslaw - 12-02-2012, 13:31

sorry, ale ankieta jest dla mnie za trudna. Albo zupełnie nie wiem na czym to polega i nie jestem w stanie powiedzieć, więc dla mnie w tej ankiecie 1=7, a nie mogę zaznaczyć równocześnie tych dwóch. Dla mnie te odpowiedzi mogą być równo dobre, a więc jak można wyciągać prawidłowe wniosku z takiej ankiety?

Z drugiej strony na temat nurkowania wiem za dużo i znów ten sam problem. Bo o jakim nurkowaniu mówimy?
Formy nurkowania są tak różne że nie wiem dlaczego BMX został rozdzielony od freeride na rowerze także a takie nurkowanie nie zostało tak podzielone. I dlaczego nie ma porównania z postrzeganiem ryzyka wg zerowej próby czyli przejazdu rowerem przez miasto :)

arkac123 - 12-02-2012, 14:13

[quote="pomorzanka"]
arkac123 napisał/a:
Cytat:
Sportem są wszelkie formy aktywności fizycznej, które przez uczestnictwo doraźne lub zorganizowane wpływają na wypracowanie lub poprawienie kondycji fizycznej i psychicznj, rozwój stosunków społecznych lub osiągnięcie wyników sportowych na wszelkich poziomach.


ależ dlaczego? Ta definicja zawiera w sobie alternatywę rozłączną :-)
moim zdaniem nurkowanie jak najbardziej wpływa na wypracowanie lub poprawę kondycji zarówno psychicznej, jak i fizycznej, rozwija stosunki społeczne. Niektórzy nawet biją rekordy świata, ale to już nie jest element konieczny :papa:


Teraz dopiero się wgryzłam w definicję. Niestety, z całą stanowczością muszę napisać (wniosek z obserwacji swoich partnurów) : nurkowanie nie wpływa na poprawienie kondycji fizycznej ani psychicznej.
Niestety, z kondycją fizyczną nie jest najlepiej, a napiszę wprost: jest tragicznie.
Co do kondycji psychicznej wśród nurkówi to polecam wątki o ACTA i strzelaniu. Brać nurkowa nie różni się kondycyjnie od reszty społeczeństwa, bo tak naprawdę nurkowanie rekreacyjne dzisiaj kondycji nie wymaga.

Można oczywiście powiedzieć, że nurkowanie wpływa na rozwój stosunków społecznych: tutaj pełna zgoda. Ale czy jeśli coś wpływa na rozwój stosunków, to koniecznie musi być sportem? Tym sposobem to ulubionym i namiętnie uprawianym sportem Polaków jest grillowanie :ping:

pomorzanka - 12-02-2012, 14:48

arkac123 napisał/a:
Teraz dopiero się wgryzłam w definicję. Niestety, z całą stanowczością muszę napisać (wniosek z obserwacji swoich partnurów) : nurkowanie nie wpływa na poprawienie kondycji fizycznej ani psychicznej.
Niestety, z kondycją fizyczną nie jest najlepiej, a napiszę wprost: jest tragicznie.
Co do kondycji psychicznej wśród nurkówi to polecam wątki o ACTA i strzelaniu. Brać nurkowa nie różni się kondycyjnie od reszty społeczeństwa, bo tak naprawdę nurkowanie rekreacyjne dzisiaj kondycji nie wymaga.

ale ja pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą ;-) oczywiście, że poprawia kondycję fizyczną, chociaż nie u każdego w spektakularny sposób ;-) to może być drobiazg, ale już spełnia element definicji. Podobnie jest z kształtowaniem odporności na stres, czyli również rozwojem psychicznym. I fakt, że kondycja znanych Ci nurków pozostawia wiele albo bardzo wiele do życzenia niczego w tym temacie nie zmienia. Bo podobnie jest z kondycją moich znajomych zimowo - feryjnych narciarzy okazjonalnych - a jednak jadąc na tydzień na narty uprawiają wówczas sport :-D :papa:

arkac123 - 12-02-2012, 15:03

pomorzanka napisał/a:
oczywiście, że poprawia kondycję fizyczną, chociaż nie u każdego w spektakularny sposób ;-)


Jak można poprawić sobie kondycje fizyczną, wogóle nie ruszając się? My nurkujemy, wisząc w toni - tzn im lepszy nurek, tym bardziej się nie rusza :aaa:

W nurkowaniu poprawiamy technikę, ale nie kondycję.

Ale jak ktoś chce wierzyć, że przez nurkowanie poprawia kondycję, niech wierzy. Podobnie jest z osobami, ktore przychodza na fitness (akurat teraz był wysyp takich osob w ramach postanowień noworocznych), bo ktoś im powiedział, że schudną. Co prawda wiara czyni cuda, ale ja niestety jestem sceptykiem :ping: .

lozerka - 12-02-2012, 15:10

Ja natomiast powiedziałabym, ze chociaż nurkowanie samo w sobie faktycznie w istotny sposób nie poprawia kondycji, to bardzo często jest motywatorem do jej poprawiania- ja np pierwszy raz w życiu tak systematycznie od 9-10 miesięcy robię "coś" by się nie zastać. Nigdy wcześniej taka wytrwałość mi się nie zdarzała :)) ( no owe doroczne narty nie zadziałały tak ) i jak czytam, wielu ludzi tu z powodu nurkowania takie działania podejmuje.

a co do psychicznej, to chcialabym zauważyć, że tu chyba jest istotny rozdzwięk między kobietami i mężczyznami ;-) Już dawno probuję się dowiedzieć czegoś na temat związku między nurkowaniem a podnoszeniem poziomu testosteronu, bo jako czytacz lub uczestnik kilku forów jedynie na nurkowym się z takim spinaniem spotkałam ;-) .

Inna rzecz, że nie mamy pojęcia, jakby to wyglądało, gdyby nie nurkowanie dyskutantów :-)


natomiast jako kobieta mogę powiedzieć, ze co do zasady, mnie nurkowanie relaksuje niesamowicie i bardzo skutecznie, a chociaż na brak kondycji psychicznej nigdy nie narzekałam, to ponoć ten rok spowodował zauważalna zmianę ( chociaż nie na polu odporności psychicznej ) :))

post jest zupełnie niepolemiczny, niepoważny i piszę, byle odwlec moment rozpoczęcia pracy ;-) to, jakby ktoś chcial poważnie się wdać w polemikę ;-)

pomorzanka - 12-02-2012, 15:11

arkac123 napisał/a:
Jak można poprawić sobie kondycje fizyczną, wogóle nie ruszając się? My nurkujemy, wisząc w toni - tzn im lepszy nurek, tym bardziej się nie rusza :aaa:

W nurkowaniu poprawiamy technikę, ale nie kondycję.

Ale jak ktoś chce wierzyć, że przez nurkowanie poprawia kondycję, niech wierzy. Podobnie jest z osobami, ktore przychodza na fitness (akurat teraz był wysyp takich osob w ramach postanowień noworocznych), bo ktoś im powiedział, że schudną. Co prawda wiara czyni cuda, ale ja niestety jestem sceptykiem :ping: .

ale widzisz - do tego zmierzam :-D jeżeli pójdę dzisiaj na siłownię pomachać hantelkami, to nie będzie oznaczać od razu, że uprawiam kulturystykę. Podobnie jeżeli raz na pół roku pójdę na basen nie znaczy, że uprawm pływanie :D a jednak i pływanie i kulturystyka są sportem :-D
a nurkowanie to nie tylko wiszenie w miejscu :-D ja np lubię się przemieszczać :-D poza tym mi wystarczą wspomnienia, jakim ciężarem była lekka 12 tka jeszcze pół roku temu i jak "coraz mniej waży" 18tka, którą czasem targam na plecach :-D

lozerka - 12-02-2012, 15:12

arkac123 napisał/a:


Jak można poprawić sobie kondycje fizyczną, wogóle nie ruszając się? My nurkujemy, wisząc w toni - tzn im lepszy nurek, tym bardziej się nie rusza :aaa:

W nurkowaniu poprawiamy technikę, ale nie kondycję.
.


a to bardziej na poważnie :)

pewnie nie kondycje, ale balans ciała, panowanie nad nim, czucie własnej ciała - dla mnie wszystko to ewidentnie w nurkowaniu poprawiamy :)

pomorzanka - 12-02-2012, 15:14

lozerka napisał/a:
post jest zupełnie niepolemiczny, niepoważny i piszę, byle odwlec moment rozpoczęcia pracy ;-) to, jakby ktoś chcial poważnie się wdać w polemikę ;-)

:hihi-: :rozpacz:

Włodek K - 12-02-2012, 15:27

Trajter napisał/a:
nawet szalenie dynamiczne, też nie staje się sportem, prawda? - staje się jeśli jego celem jest poprawa kondycji fizycznej

To budowlaniec układając ciężkie klocki betonu jest sportowcem wyczynowym !!!
(wtedy gdy pomyśli że rozwinie sobie muscle :) )
:)

[ Dodano: 12-02-2012, 15:29 ]
Trajter napisał/a:
Jeśli sprzątasz, żeby poprawić swój stan psychiczny - nie możesz znieść takiego bałaganu - to jest sport.

To zabawa z gorzałą, znaczy lanie jej w gardło, to też sport skoro poprawia ludziom ich stan psychiczny ?
:)

arkac123 - 12-02-2012, 15:44

lozerka napisał/a:
a co do psychicznej, to chcialabym zauważyć, że tu chyba jest istotny rozdzwięk między kobietami i mężczyznami ;-) Już dawno probuję się dowiedzieć czegoś na temat związku między nurkowaniem a podnoszeniem poziomu testosteronu, bo jako czytacz lub uczestnik kilku forów jedynie na nurkowym się z takim spinaniem spotkałam ;-) .


Też się nad tym zastanawiałam. W żadnej innej grupie tak wysokiego poziomu testosteronu nie zauważyłam. Tyle tylko, że jedynie podczas nurkowania przebywam z samymi mężczyznami, gdzie indziej nie. Więc IMHO to nie samo nurkowanie wpływa na poziom testosteronu, tylko brak kobiet - faceci czują się swobodnie, wychodzi ich ukryte "ja". :aaa:

pomorzanka napisał/a:
poza tym mi wystarczą wspomnienia, jakim ciężarem była lekka 12 tka jeszcze pół roku temu i jak "coraz mniej waży" 18tka, którą czasem targam na plecach


U mnie jest odwrotnie: kiedyś goniłam z ciężką 15-tką, teraz już nie włożę niczego cięższego od lekkiej 12-stki, a 2 kg mniej to dla mnie kolosalna różnica. :ping:

pomorzanka - 12-02-2012, 15:53

arkac123 napisał/a:
U mnie jest odwrotnie: kiedyś goniłam z ciężką 15-tką, teraz już nie włożę niczego cięższego od lekkiej 12-stki, a 2 kg mniej to dla mnie kolosalna różnica. :ping:

w przypadku większości moich nurkowań 12 tka nie zdałaby egzaminu ;-) stąd ta gruba berta na moich plecach :hihi-:

Bul-kot - 12-02-2012, 17:40

Włodek K napisał/a:
To zabawa z gorzałą, znaczy lanie jej w gardło, to też sport skoro poprawia ludziom ich stan psychiczny ?


Bałagan uczyniony po pijaku = zaczynek sportowy ;) .

arkac123 napisał/a:
brak kobiet - faceci czują się swobodnie, wychodzi ich ukryte "ja".

Jakie ukryte ? Faceci są za prości...

Uch, już tu nawet o ankietę nie mozna spokojnie zapytac... rozumiem o jacket ... ale ankieta ?

Włodek K - 12-02-2012, 17:50

Bul-kot napisał/a:
Bałagan uczyniony po pijaku = zaczynek sportowy ;) .

Mistrzowie po wygraniu nie bałaganią!
Padają od razu
:)

arkac123 - 12-02-2012, 17:58

Włodek K napisał/a:
Mistrzowie po wygraniu nie bałaganią!
Padają od razu :)


A czasami nawet i nie pamiętają, czy wygrali, czy nie........ :beer3:

Bul-kot napisał/a:
arkac123 napisał/a:
brak kobiet - faceci czują się swobodnie, wychodzi ich ukryte "ja".


Jakie ukryte ? Faceci są za prości...


No to napiszę najprościej, jak potrafię (tamten tekst był do pomorzanki i lozerki, jakby nie było, Kobiet :ping: ):

- kiedy jestem w towarzystwie mieszanym, z parami, rozmowa NIGDY nie schodzi na tematy rywalizacji kto ile z kim i jak często może. Na nurkowisku: ZAWSZE. Panowie są zazwyczaj ci sami :aaa:

Bul-kot - 12-02-2012, 18:07

arkac123 napisał/a:
tamten tekst był do


Załapałem ;) ale się powstrzymać nie mogłem...

Padają"miszczowie" , natomiast mistrzowie udają się na z góry upatrzone pozycje :aaa:

styx - 12-02-2012, 18:15

arkac123 napisał/a:
pomorzanka napisał/a:
oczywiście, że poprawia kondycję fizyczną, chociaż nie u każdego w spektakularny sposób ;-)


Jak można poprawić sobie kondycje fizyczną, wogóle nie ruszając się? My nurkujemy, wisząc w toni - tzn im lepszy nurek, tym bardziej się nie rusza :aaa:


Nurkujesz wisząc w toni ? To musi być niesamowite nurkowanie, takie wejście do wody, powiszenie sobie i wyjście...

Spokojnie można nad kondycją pracować, zarówno targając flaszki jak i pracując pod wodą - pomijając oczywiście wiszenie. Wychodzi to najbardziej walki z prądem czy podczas szybkiego płynięcia

Kondycję psychiczną też się poprawia ale to tylko wie ten kto zbliża się do swoich limitów...takich czy innych. Lub przeżyje niektóre sytuacje w "realu" które zazwyczaj każdy wielokrotnie ćwiczy.
Ale oczywiście, nie przy profesjonalnym wiszeniu w toni.

~S

arkac123 - 12-02-2012, 18:28

Bul-kot napisał/a:
Załapałem ;) ale się powstrzymać nie mogłem...


No widzisz, Ty załapałeś, ale niektórzy nie. :bee;

Styx, pozwól, że zacytuję Lozerkę, z kilku postów wyżej, i już idę na z góry upatrzoną pozycję, zostawiając laptop w spokoju - w końcu kiedyś coś w domu trzeba zrobić:

lozerka napisał/a:
post jest zupełnie niepolemiczny, niepoważny i piszę, byle odwlec moment rozpoczęcia pracy to, jakby ktoś chcial poważnie się wdać w polemikę

hubert68 - 12-02-2012, 19:18

Nuroslaw napisał/a:
sorry, ale ankieta jest dla mnie za trudna. Albo zupełnie nie wiem na czym to polega i nie jestem w stanie powiedzieć, więc dla mnie w tej ankiecie 1=7, a nie mogę zaznaczyć równocześnie tych dwóch. Dla mnie te odpowiedzi mogą być równo dobre, a więc jak można wyciągać prawidłowe wniosku z takiej ankiety?
Dokładnie, o tym pisałem. Tak się składa, że pierwsze badanie ankietowe przeprowadziłem 22 lata temu, trochę na ten temat wiem. Jeżeli są wymieszane odpowiedzi laików (jak np. moja na temat spadochroniarstwa, czy jednego z moich kolegów, spadochroniarza na temat nurkowania), to jest podstawowy błąd merytoryczny. Maju Panowie Piotr (szczególnie) i Trajter majątendencje do generalnego krytykowania moich wypowiedzi. Pan Piotr napisałby nawet, że śnieg jest czarny, jeśli ja bym napisał, że jest biały. No ale ten Pan jest postacią dość szczególną...
jacekplacek - 12-02-2012, 19:39

Są: kłamstwa, perfidne kłamstwa, statystyki... czy jakoś tak :)
Trajter - 12-02-2012, 20:08

hubert68 napisał/a:
Trajter majątendencje do generalnego krytykowania moich wypowiedzi


Sądzisz, że zajmujesz jakieś szczególne miejsce w moim życiu?
Ankieta ze względu na pytanie 3 nie dopuszcza do wymieszania pytań laików oraz znawców tematu. Dzięki istnieniu tego pytania w ankiecie nie ma błędu merytorycznego.
Powtórnie polecę Ci przeczytanie postu Majki aż do zrozumienia jego treści. Przeanalizowanie ankiety też może pomóc.

hubert68 - 12-02-2012, 20:51

Trajter napisał/a:
Sądzisz, że zajmujesz jakieś szczególne miejsce w moim życiu?
Nie. Choć Pana Potra śmiem o to podejrzewać... Nie zgadzam się z Tobą. To co piszesz jest możliwe ale wymagałoby dość sporych umiejętności w zakresie opracowywania danych. Studenta matematyki czy fizyki, bym mógł jeszcze o to podejrzewać, nie sądzę, żeby Maja, studentka psychologii, tak skonstruowała ankietę. Maju, jeżeli się mylę, to przepraszam.
piotrkw - 12-02-2012, 20:55

Trajter napisał/a:
Powtórnie polecę Ci przeczytanie postu Majki aż do zrozumienia jego treści. Przeanalizowanie ankiety też może pomóc.


Trajter , to nic nie pomoże, kolega uważa , że każdy, kto ma inne zdanie niż On ( oczywiście jego jedyne i nieomylne ) swoją wypowiedzią prowadzi atak na jego osobę .
Ale muszę przyznać , że nie myślałem że to też zadziała w tak błahym przypadku jak ankieta ( zwyczajowo był to DIR, GUE , jacket, pianka , latarka itp).
Wystarczy ocenić czytając wątek od początku.

Pozdrawiam Piotr.

[ Dodano: 12-02-2012, 20:57 ]
hubert68 napisał/a:
Choć Pana Potra śmiem o to podejrzewać...


Błąd ,

hubert68 - 12-02-2012, 20:58

Zwyczajowo Pan Piotr ma zawsze inne zdanie niż ja... Proponuję jednak Pnu Piotrowi zmienić lekarza...
Tak się składa, że na pracy naukowej trochę się znam.

lozerka - 12-02-2012, 21:03

Wiesz, co Hubert ? Tym razem, to Ty powinieneś przeanalizowac ten wątek i wypowiedzi w tym wątku.

W stanowisku Piotra nie ma kompletnie nic osobistego, ani czepialskiego, podobne do Niego opinie wyrazili tez inni.
Nie wiem, oczekujesz, że Piotr albo będzie się z Toba zgadzał, albo milczał :) ? Bo tylko w ten sposób nie naraziłby się na Twoje zarzuty, jeśli taką wypowiedź Piotra, jaką zawarł w tym wątku, odbierasz jak atak na siebie, lub co najmniej osobiście.

hubert68 - 12-02-2012, 21:10

Ok. Piotr się nie czepia, ja się nie znam. Praca będzie do bani ale to już nie mój problem.
slawek290 - 12-02-2012, 21:19

arkac123 napisał/a:
Teraz dopiero się wgryzłam w definicję. Niestety, z całą stanowczością muszę napisać (wniosek z obserwacji swoich partnurów) : nurkowanie nie wpływa na poprawienie kondycji fizycznej ani psychicznej.
Niestety, z kondycją fizyczną nie jest najlepiej, a napiszę wprost: jest tragicznie.
Co do kondycji psychicznej wśród nurkówi to polecam wątki o ACTA i strzelaniu. Brać nurkowa nie różni się kondycyjnie od reszty społeczeństwa, bo tak naprawdę nurkowanie rekreacyjne dzisiaj kondycji nie wymaga.


Gosiu - następne 2 x Zakrzówek liczę na Ciebie . Zobaczymy jak sobie poradzisz kondycyjnie i psychicznie .

[ Dodano: 12-02-2012, 21:21 ]
hubert68 napisał/a:
Proponuję jednak Pnu Piotrowi zmienić lekarza...


Wyjątkowo się z Tobą zgodzę . Ty jedno on drugie , ty drugie on trzecie . Kompletnie dyskusja bezsensu z tym panem .

jacekplacek - 12-02-2012, 21:36

hubert68 napisał/a:
Jesteście w stanie ocenić stopień ryzyka skatebordingu czy skoków ze spadochronem, to gratuluję. Ja nie jestem w stanie tego zrobić rzetelnie. 95% ludzi nie jest w stanie tego zrobić, czyli z punktu widzenia metodologii badań ankietowych punkty 4 i 5 są niepoprawnie skonstruowane.

Mam wrażenie, że pytania są tendencyjne i mają na celu uzyskanie subiektywnych spekulacji na temat a nie fachowej ich oceny :)

Torpeda napisał/a:
A ja włożę kij w mrowisko i powiem, że IMHO nurkowanie w ogóle nie jest sportem, bo nie zawiera w sobie rywalizacji.

A forum-nuras czytałaś? :D

arkac123 - 12-02-2012, 22:21

slawek290 napisał/a:
Gosiu - następne 2 x Zakrzówek liczę na Ciebie . Zobaczymy jak sobie poradzisz kondycyjnie i psychicznie .


Sławek, wiesz, że potrafię być wredna - a nie prościej i szybciej przysiady, ewentualnie brzuszki??? :kop:

:beer3:

slawek290 - 12-02-2012, 22:24

arkac123 napisał/a:
a nie prościej i szybciej przysiady, ewentualnie brzuszki???


A co to ma wspólnego z kondycją w nurkowaniu .

[ Dodano: 12-02-2012, 22:25 ]
Ewentualnie mogę się zgodzić na " pompki ";-)

kn_dlugi - 12-02-2012, 22:41

slawek290 napisał/a:
Ewentualnie mogę się zgodzić na " pompki ";-)

z twinem i 2 stejdżami ;)

slawek290 - 12-02-2012, 22:54

Bez twina , bez stejdzy , bez komputerów , bez masek ..... bez niczego .
Torpeda - 12-02-2012, 22:56

Temat niby neutralny, a jakie fochy :D

Jak porównać forum nurkowe do motocyklowego, to tu jest naprawdę bardzo kulturalnie i spokojnie, i panowie trzymają pewien poziom:)


Z drugiej strony szukałam ostatnio w guglach jakiejś informacji i nasza wspaniała wyszukiwarka zaproponowała mi słynną sektę (nurkowanie rec.pl), na którą do tej pory nie zaglądałam.
Niby nurkowanie, ale w szambie.

jacekplacek - 12-02-2012, 22:57

slawek290 napisał/a:
Bez twina , bez stejdzy , bez komputerów , bez masek ..... bez niczego .

No ale chyba osłonisz czymś podłogę, bo to przeziębić się można tak bez niczego... :)

[ Dodano: 12-02-2012, 22:58 ]
Torpeda napisał/a:
Niby nurkowanie, ale w szambie.

Za to ze smokami :D

Torpeda - 12-02-2012, 22:58

slawek290 napisał/a:
Bez twina , bez stejdzy , bez komputerów , bez masek ..... bez niczego .


Bez ruchu. To będą pompki zen.

[ Dodano: 12-02-2012, 23:06 ]
jacekplacek napisał/a:

Torpeda napisał/a:
Niby nurkowanie, ale w szambie.

Za to ze smokami :D


Naprawdę nie wiem, czy chcę pytać. Albo poznać.

Majka - 12-02-2012, 23:37

Odpowiadając na uwagi i pytania:
- tak, jak juz inni wytłumaczyli, interesuje mnie, jak ludzie oceniają ryzyko związane z uprawianiem tych sportów, a nie jakie ono faktycznie jest. Czyli co Wam sie wydaje. Studiuję na psychologii, a nie na AWFie ;)

- rozdzieliłam BMX od freeridu, ponieważ wykonywanie tricków na BMXie na ulicy albo w skateparku jest bardziej techniczną dyscypliną, a freeride jest dyscypliną bardziej szybkościową. Gdybym chciała zawrzeć w ankiecie wszystkie sporty, które sa uważane za ekstremalne, to musiałabym wymienić jeszcze dirt jumping na BMXach, dirt jumping na rowerach górskich, downhill, trial, i pewnie jeszcze o czyms teraz nie pamietam. Chciałam jednak ograniczyć się do kilku sportów, ponieważ jak by ich tam było ze 20 czy 30, to mało komu chciałoby sie wypełniać tak długą ankietę.

- myślałam nad tym, żeby dopisac też jakąś "normalną" aktywność, jak właśnie np. jazda na rowerze po ulicy, czy jazda samochodem, żeby ludzie mieli względem czego porównywać, ale nie byłam pewna, czy ma to sens, ponieważ znam skoczków spadochronowych, którzy uważają, że skoki sa bezpieczniejsze niż jazda samochodem czy rowerem ;)

- co do definicji: na forum spadochronowym i paralotniowym tez zwrócono mi uwagę, że zakwalifikowałam te sporty do ekstremalnych. Otóz nie ja zakwalifikowałam, tylko inni ;) na portalach czy forach poświęconych sportom ekstremalnym są m.in. te sporty, więc widać, że wielu ludzi je za takie uważa. Ale dlatego właśnie napisałam sporty ekstremalne we wstępie do ankiety w cudzysłowie, ponieważ wiem, że tak właściwie nie ma definicji takich sportów i różni ludzie kwalifikuja do nich rózne sporty.

- analizując wyniki, będę patrzec odzdzielnie na odpowiedzi każdej grupy "sportowców" i na odpowiedzi "laików", nie będzie wszystko wymieszane. Własnie m.in. to mnie interesuje, czy będa jakieś różnice między osobami uprawiającymi różne sporty, czy np. osoby, które nurkują uważają ten sport za bardziej ryzykowny albo mniej ryzykowny, niz osoby, które nie nurkują itp. Chce tez sprawdzić, czy bedzie coś zależeć od wieku albo doświadczenia w danym sporcie.

Włodek K - 13-02-2012, 09:46

Majka napisał/a:
na portalach czy forach poświęconych sportom ekstremalnym są m.in. te sporty, więc widać, że wielu ludzi je za takie uważa.

Chcę abyś zwróciła uwagę na to że wprowadzenie nazwy "extremalny" ma nobilitować tych ludzi to uprawiających. Najczęściej po poznaniu danej dziedziny przestaje ona być jakimś szczególnym extremum.
Za to jest to świetny chwyt marketingowy dla mas zwykłych zjadaczy chleba.

Nuroslaw - 13-02-2012, 10:06

Droga Maju.

Nawet wiedząc że daną odpowiedź dał, laik, to co powiesz ze wszyscy postrzegają jako bez zagrożeń a analizujac drugą ankietę dostniesz wyniki że laik widzi ogromne ryzyko?
Badania się po to robi, by były powtarzalne, na tej samej grupie docelowej. A grupa ta zupełnie nie wie jak ocenić. Dzis powiem tak, jutro nie, i znów tak. Jak dla mnie badanie nie odpowie na pytania. Dla mnie brak " nie wiem".

Nie brałaś pod uwagę osób które niechcą odpowiedzieć, bo nie postrzegają w żaden sposób ryzyka w danej działalności. Mam strzelać odpowiedzi? To równie dobrze sama możesz wziąść kostkę do gry i sobie odpowiadać.


Ale wrzucenie do jednego wora nurkowania free, rekreacyjnego (w granicach nurkowań bezdekompresyjnych) czy technicznego (z dekompresją) to ogromne różnice w postrzeganiu zagrożeń.
Różnice w nurkowaniu sprzętowym a swobodnym free są zbyt duże i zupełnie inne zagrożenia jako główne.

hubert68 - 13-02-2012, 14:20

Maju, każda praca naukowa powinna składać się z określonychczęści - wprowadzenie, cel, materiał i metodyka, wyniki, dyskusja wyników, wnioski. Rdbym bardzo usłyszeć, może być przez PW, jaki jest cel Twojego badania. Bo nie bardzo umiem sobie wyobrazić celu badania, dla którego dobrana metodyka byłaby poprawna. Potraktuj moje wypowiedzi, jako formę konstruktywnej krytyki, tak, by Twoja praca była lepsza.
raptor_xxl - 13-02-2012, 16:59

Hubert, czy nie widzisz przynajmniej jednego celu?

Dla przykładu:
Majka napisał/a:
ponieważ znam skoczków spadochronowych, którzy uważają, że skoki sa bezpieczniejsze niż jazda samochodem czy rowerem ;)


Ilu znasz nurków, którzy uważają, że nurkowanie jest bezpieczniejsze od jazdy samochodem czy rowerem?

Oczywistym dla mnie jest, że jednym z celów badania jest sprawdzić, jak ludziom zmienia się postrzeganie bezpieczeństwa różnych rzeczy. Według mnie ludzie najbardziej boją się nieznanego, więc pewnie ludzie nie zajmujący się daną aktywnością (np. nurkowanie, skoki spadochronowe), będą się bać tych "sportów ekstremalnych" i oceniać ryzyko wypadku w nich na wysokie. A czym lepiej dany sport się pozna i opanuje, to zapewne będzie oceniany na mniej niebezpieczny, czego przykład podała sama Majka.

Torpeda - 13-02-2012, 17:16

raptor_xxl napisał/a:


Ilu znasz nurków, którzy uważają, że nurkowanie jest bezpieczniejsze od jazdy samochodem czy rowerem?



Przynajmniej jednego:)

lozerka - 13-02-2012, 17:57

raptor_xxl napisał/a:
A czym lepiej dany sport się pozna i opanuje, to zapewne będzie oceniany na mniej niebezpieczny, czego przykład podała sama Majka.


niekoniecznie jest to jedyny kierunek :) Wręcz przeciwnie, poznawanie tajników danego sportu może wiązać sie z uświadomieniem, że wiąze się on z niebezpieczenstwami.

U mnie np tak było z nurkowaniem i to nawet nie kurs i wiedza na nim zdobyta mi to uświadomiły, co lektura działow - wypadki nurkowe na różnych forach.

Bul-kot - 13-02-2012, 18:51

lozerka napisał/a:
poznawanie tajników danego sportu może wiązać sie z uświadomieniem, że wiąze się on z niebezpieczenstwami.


Wychodzi mi że im więcej wiesz tym mniej możesz... ;)

To ja już więcej nie czytam, coby nie zaprzestać ledwo co zaczętego pięknego nurania :buuu: :buuu:

lozerka - 13-02-2012, 18:57

a to chyba zależy od wewnętrznych predyspozycji, w moim przypadku uświadomienie, ze to niekoniecznie wyłącznie lajcik, calkiem dobrze mi zrobiło, bo generalnie z dostrzeganiem niebezpieczeństwa mam jak ślepy koń na Pardubickiej - nie widzę przeszkód ;-)
arkac123 - 13-02-2012, 20:00

lozerka napisał/a:
a to chyba zależy od wewnętrznych predyspozycji, w moim przypadku uświadomienie, ze to niekoniecznie wyłącznie lajcik, calkiem dobrze mi zrobiło, bo generalnie z dostrzeganiem niebezpieczeństwa mam jak ślepy koń na Pardubickiej - nie widzę przeszkód ;-)


Zastanawiające, jak można inaczej wyciągać wnioski z tych samych rzeczy. :ping:
Lozerko, ja miałam dokładnie odwrotnie: najpierw myślałam, że nurkowanie jest sportem ekstremalnym, niebezpiecznym.
Przed rozpoczęciem kursu przeczytałam więc wypadki nurkowe, i doszłam do wniosku, że 99% z nich było spowodowanych rażącymi wręcz błędami ludzkimi.
Tym samym doszłam do wniosku, że kiedy się samemu myśli i zachowuje procedury, nurkowanie jest bezpieczniejsze od jazdy samochodem, gdzie może wypadek spowodować drugi kierowca.

lozerka - 13-02-2012, 20:43

Arkac, ale my chyba nie mówimy o tym samym poziomie postrzegania niebezpieczenstwa :)

Ja należe do osób, które o północy pojdą w zakapiorską dzielnicę, czy w srodek lasu nie zamykają drzwi, torebki, nie pilnują portfela i generalnie olewają wszelkie procedury zabezpieczania się.

Podczas swoich pierwszych tak c/a 10- 15 nurkowań nie miałam poczucia jakiegokolwiek niebezpieczeństwa zwiazanego z tym sportem.

Uświadomienie sobie tego, że w nurkowaniu wypadki się zdarzają, doprowadziło mnie do etapu podobnego - tak sądzę - do tego, w jakim Ty jesteś- czyli uświadomienia, że jednak dla bezpieczeństwa swojego i partnera muszę przestrzegać pewnych zasad.

Myśle, ze możemy być w podobnym punkcie, tyle, że każda do niego doszła z zupełnie innej, skrajnej pozycji :)

gdybym miała porównać swoje odczucia co do poziuomu niebezpieczeństwa jazdy samochodem i nurkowania na moim poziomie, to zdecydowanie nurkowanie okresliłabym jako dużo bezpieczniejsze :) Przede wszystkim daltego, ze znacznie mniej ( a nawet prawie nic ) zalezy tu od nieznanej mi grupy uzytkowników tej samej przestrzeni, niz w jeździe samochodem :)

[ Dodano: 13-02-2012, 20:51 ]
p.s. ;-)

tak sobie zdałam sprawę, że moj post polemiczny mówi dokładnie o tym samym, o czym Twoj, Gosia :-D

arkac123 - 13-02-2012, 20:54

lozerka napisał/a:
Ja należe do osób, które o północy pojdą w zakapiorską dzielnicę, czy w srodek lasu nie zamykają drzwi, torebki, nie pilnują portfela i generalnie olewają wszelkie procedury zabezpieczania się.


No tutaj to możemy sobie rękę podać. Uwielbiam się włóczyć, zwłaszcza sama, a jedyną groźną sytuację przeżyłam na zatłoczonej ulicy Krakowa w biały dzień. Sama w puszczy, w nocy, w różnych dzielnicach - nigdy :aaa:

lozerka napisał/a:

Myśle, ze możemy być w podobnym punkcie, tyle, że każda do niego doszła z zupełnie innej, skrajnej pozycji :)


Jesteśmy dokładnie w tym samym punkcie - fascynujące, prawda? Mój ulubiony instruktor ciągle mi powtarza, że prędzej czy później, inteligentne osoby dojdą do identycznych wniosków :deg:

Nuroslaw - 13-02-2012, 21:17

raptor_xxl napisał/a:

Oczywistym dla mnie jest, że jednym z celów badania jest sprawdzić, jak ludziom zmienia się postrzeganie bezpieczeństwa różnych rzeczy.


Odnoszę wrażenie, że razem z Hubertem widzimy coś, co nie widzi Majka czy część z Was i nie jesteśmy wstanie przez to odpowiedzieć, bo nie ma tam tej odpowiedzi :) .

Nie mogę powiedzieć czy Jasiu jest wysoki czy niski, bo nawet nie wiem co ON robi, a więc nie jestem sobie w stanie nawert wyobrazić jakie predyspozycje powinien mieć.

lozerka - 13-02-2012, 21:34

Nuroslaw napisał/a:


Nie mogę powiedzieć czy Jasiu jest wysoki czy niski, bo nawet nie wiem co ON robi, a więc nie jestem sobie w stanie nawert wyobrazić jakie predyspozycje powinien mieć.


Nie wiem, Nurosławie, czy przypadkowo, czy nie, ale własnie w tym fragmencie - w mojej ocenie - pokazałeś, ze przynajmniej Twoj punkt widzenia wynika z pomieszania zagadnień :)

bo tak interpretując to zdanie- to, czy Jasiu jest wysoki, czy niski nie wynika zupełnie z tego, co on robi, bo ludzie niekoniecznie robią to, do czego mają predyspozycje.

A ja naprawdę nie rozumiem, czemu osoby nie piszące pracy Majki, niemające kontaktu z Jej promotorem, nie mogące- w mojej ocenie - na podstawie paru zdań tu umieszczonych ocenić zamysłu pracy, wiedzą lepiej, jakich narzędzi badawczych powinna autorka pracy użyć :) .

Zwracam też uwagę, że o ile się zorientowałam, to nie jest praca habilitacyjna, więc głębia danych potrzebnych do jej napisania nie musi być zebrana na 10.000 przypadków.

Ja też sroce spod ogona nie wypadłam i uwazam, ze na podsatwie tej ankiety, pisząca jest w stanie dokonac takich podsumowań, o jakich pisze, a więc np. zalezności pomiędzy uprawianiem danego sportu, doświadczeniem, a postrzeganiem niebezpieczeństwa związanego z tym sportem.

Nie mogłaby natomiast tego zrobić, gdyby pytanie kierowała wyłacznie do osób dany sport uprawiających :)

beroduar - 13-02-2012, 22:21

lozerka napisał/a:
Ja też sroce spod ogona nie wypadłam i uwazam, ze na podsatwie tej ankiety, pisząca jest w stanie dokonac takich podsumowań, o jakich pisze, a więc np. zalezności pomiędzy uprawianiem danego sportu, doświadczeniem, a postrzeganiem niebezpieczeństwa związanego z tym sportem

A więc znowu ta cholerna całka Ito... wiedziałem :-(
A myślałem, ze można po prostu gammą :-(

[ Dodano: 13-02-2012, 22:26 ]
raptor_xxl napisał/a:
Ilu znasz nurków, którzy uważają, że nurkowanie jest bezpieczniejsze od jazdy samochodem

Ponoć w nurkowaniu najniebezpieczniejszy jest dojazd na nurkowisko i droga powrotna...

Nuroslaw - 13-02-2012, 23:11

lozerka napisał/a:
Nuroslaw napisał/a:

Nie mogę powiedzieć czy Jasiu jest wysoki czy niski, bo nawet nie wiem co ON robi, a więc nie jestem sobie w stanie nawert wyobrazić jakie predyspozycje powinien mieć.


Nie wiem, Nurosławie, czy przypadkowo, czy nie, ale własnie w tym fragmencie - w mojej ocenie - pokazałeś, ze przynajmniej Twoj punkt widzenia wynika z pomieszania zagadnień :)


jakiego wzrostu jest Jasiu: odpowiedzi dają CI co go znają i laicy, którzy go osobiście nie znają. Odpowiesz jakiego wzrostu jest Jasiu ?

Ja nie mogę wypełnić ankiety Majki. NIe jestem w stanie. Należę do grupy osób która nie ma zdania na temat zagrożeń w danej dziedzinie. Nawet nic mi się nie wydaje. Ja wiem, że nie znam, więc nie mogę nawet ocenić więc podać czy w moich oczach występuje tam ryzyko.

A ponoć ma dać odpowiedź jak postrzegają ryzyko w danym sporcie CI co go uprawiają i Ci nie mieli styczności z nim. Ja postrzegam jak wyżej - a w ankiecie brak miejsca dla mnie. NIe liczę się więc? Dlaczego z góry jestem skreślony? Rozmawiałem dziś z dwoma kumplami, którzy okazuje się widzą to tak samo jaka ja. To oznacza, że moje postrzeganie nie jest marginalne, to więc także oznacza, że nie branie tego pod uwagę (jeśli nie wypełnię ankiety, to tak jakby mnie nie było), to z góry zakładanie sfałszowanych wyników.

Daje to wrażenie pytania: kto w Twojej ocenie jest największym bohaterem i dlaczego Stalin.

lozerka - 13-02-2012, 23:24

Nuroslaw napisał/a:
lozerka napisał/a:
Nuroslaw napisał/a:

Nie mogę powiedzieć czy Jasiu jest wysoki czy niski, bo nawet nie wiem co ON robi, a więc nie jestem sobie w stanie nawert wyobrazić jakie predyspozycje powinien mieć.


Nie wiem, Nurosławie, czy przypadkowo, czy nie, ale własnie w tym fragmencie - w mojej ocenie - pokazałeś, ze przynajmniej Twoj punkt widzenia wynika z pomieszania zagadnień :)


jakiego wzrostu jest Jasiu: odpowiedzi dają CI co go znają i laicy, którzy go osobiście nie znają. Odpowiesz jakiego wzrostu jest Jasiu ?

Ja nie mogę wypełnić ankiety Majki. NIe jestem w stanie. Należę do grupy osób która nie ma zdania na temat zagrożeń w danej dziedzinie. Nawet nic mi się nie wydaje. .


daj mi jakiekolwiek dane o Jasiu- pewnie coś mi się będzie wydawać. Daj mi przynajmniej takie dane o Jasiu, jakie są powszechnie dostępne o skatebordingu- filmik na youtube- jak wygląda Jaś, moze film fabularny, na którym widać cień Jasia itp, itd.

Widzisz, z Twoim Jasiem, w zyciu się nie zetknęłam w żadnej postaci, zaś ze skate`owcami i owszem i moim zdaniem, nie zetknął się tylko ten, kto nigdy tv nie oglądał i nie bywał w parku.

Może dziwna jestem, ale oglądając filmy no fabularne, albo własnie na YT, czy przechodząc przez park, gdzie tor do skate`a jest i widząc bawiących sie w to chłopców, którzy przerzucają tę deskę stopami, zjeżdzają na niej ze schodów, po poręczach, po murkach, czy też robią ewolucje na platformach...dośc mi łatwo ocenić, jakie zagrozenia- zarówno co do częstotliwości, jak i rodzaju urazu mogą się z takim sportem wiązać i chyba nie umiem zrozumieć, jak może to sprawiać trudność ( mimo, ze co do zasady dość łatwo mi zrozumieć postawy i punkt widzenia innych ).

I dokładnie to samo dotyczy pozostałych sportów, a dodam też, ze podobnie umiałabym się odnieść np. do freeski.

ale chyba mi styka tej dyskusji :)

Nuroslaw - 14-02-2012, 09:16

lozerka napisał/a:

daj mi jakiekolwiek dane o Jasiu- pewnie coś mi się będzie wydawać.


Jasiu jest murzynem i poluje na słonie.

Widzisz, spotkałem z kilkoma tzw. sportami. Trochę skakałem, trenowałem SW.
Moje postrzeganie tzw zagrożeń się zmieniło. Dziś nie mam odwagi wyrażać zdania o czymś czego nie próbowałem, bo już kilka razy się pomyliłem. O czym się przekonałem. I wiem że może to być bezpieczne jak i nie - zależnie kto wsiada.

A w skate parku nigdy nie byłem.

hennessy - 14-02-2012, 13:03

beroduar napisał/a:
[...ciach...]
A więc znowu ta cholerna całka Ito... wiedziałem :-(
A myślałem, ze można po prostu gammą :-(


Musimy się beroduar umówić na jakieś wspólne nurkowanie - nie ma tam u Ciebie na wyspach jakiegoś niedrogiego noclegu i wraków do oglądania? może byśmy z partnurem wpadli?

A wracając do tematu, to ankieta przyniosła już bardzo konkretną i zweryfikowaną wielokrotnie odpowiedz, mianowicie:
hubert68 i nurosław nie potrafią w rzeczywistości internetowej dokonać realnego wyjścia poza ich prywatny obszar mniemania o własnej wiedzy.

A już zupełnie łopatologicznie, to wybór "tematu ankiety" w nieco bardziej zaawansowanych pracach nie powinien mieć punktów stycznych z właściwymi celami.

Czy kulturalniej kłaść na sprawę ∫ czy też §?

lozerka - 14-02-2012, 14:49

Nuroslaw napisał/a:
lozerka napisał/a:

daj mi jakiekolwiek dane o Jasiu- pewnie coś mi się będzie wydawać.


Jasiu jest murzynem i poluje na słonie.

.


no więc wydaje mi się, ze Jaś jest raczej ze stanów niskich - niskośrednich :) ..

a czemu ? Bo skoro Jaś na słonie poluje i zakładamy najbardziej typowa sytuację, a nie sztucznie wytworzoną, znaczy muszą one występować w stanie dzikości w miejscu zamieszkania Jasia. W miejscu zamieszkania słonia indyjskiego nie zamieszkują Murzyni, a więc wchodzi w grę Afryka. Większośc rdzennej ludności afrykanskiej, jest raczej niewielkiego wzrostu, bo Danzel Washington, czy inny filmowy Zulus Czaka, czyli smukli wysocy to bardziej wynik mieszanek rasowych.

Moze się oczywiscie zdarzyć, ze to, co mi się wydaje jest błędne i ten konkretny Jasio pochodzi z plemienia obdarzonego wyjątkowo wysokim wzrostem, ale dane miałam bardzo skąpe i mało ze wzrostem Jasia powiązane. To trochę tak, jakbym miała zagrożenie w skate`cie oceniać po tym, ze chłopaki mają luźne spodnie w kroku.

Torpeda - 14-02-2012, 15:54

lozerka napisał/a:
Nuroslaw napisał/a:
lozerka napisał/a:

daj mi jakiekolwiek dane o Jasiu- pewnie coś mi się będzie wydawać.


Jasiu jest murzynem i poluje na słonie.

.


no więc wydaje mi się, ze Jaś jest raczej ze stanów niskich - niskośrednich :) ..

a czemu ? Bo skoro Jaś na słonie poluje i zakładamy najbardziej typowa sytuację, a nie sztucznie wytworzoną, znaczy muszą one występować w stanie dzikości w miejscu zamieszkania Jasia. W miejscu zamieszkania słonia indyjskiego nie zamieszkują Murzyni, a więc wchodzi w grę Afryka. Większośc rdzennej ludności afrykanskiej, jest raczej niewielkiego wzrostu, bo Danzel Washington, czy inny filmowy Zulus Czaka, czyli smukli wysocy to bardziej wynik mieszanek rasowych.

Moze się oczywiscie zdarzyć, ze to, co mi się wydaje jest błędne i ten konkretny Jasio pochodzi z plemienia obdarzonego wyjątkowo wysokim wzrostem, ale dane miałam bardzo skąpe i mało ze wzrostem Jasia powiązane. To trochę tak, jakbym miała zagrożenie w skate`cie oceniać po tym, ze chłopaki mają luźne spodnie w kroku.


Akurat ja bym strzelała, że 1) Jasiu z Czarnego Lądu będzie wysoki i, cytując włoskiego klasyka, " ładnie opalony"", bo słonie i Masaje siedzą na tym samym terenie (czytaj w paru narodowym), dodatkowo Masaje są bardzo zręcznymi wojownikami i bardzo sprawnie posługują się włóczniami..;)
Ponad to, możemy tez założy, że Jasio zajmuje się nielegalną działalnością, ponieważ polowania na słownie są nielegalne, nieźle strzela ze strzelby...

2. Jasio jest średniego wzrostu i pochodzi z Indii

3. Jasio jest niski i pochodzi z Wietnamu lub okolic.

Niezły rozstrzał.

[ Dodano: 14-02-2012, 15:55 ]
O, nie doczytałam, że jest murzynem:)

Włodek K - 14-02-2012, 16:13

lozerka napisał/a:
Moze się oczywiscie zdarzyć, ze to, co mi się wydaje jest błędne i ten konkretny Jasio pochodzi z plemienia obdarzonego wyjątkowo

Oj tak, ponoć Jasie są obdarzeni wyjątkowo :)
Jeśli już tu tak sobie o ryzyku opowiadamy :)

Nuroslaw - 14-02-2012, 17:35

W afryce na słonie poluja i Masajowie (wysocy) i Pigmeje (najmniejsi).

Tak samo jest z ryzykiem i postrzeganiem zagrożeń. Jak to wiesz, to nie odpowiesz na zasadzie średni wzrost.

podobnie jest z postrzeganiem zagrożeń i ryzyka w sportach.

Czy nurkowanie jest bezpieczne? Pewnie (rekreacja .....
CZy skoki spadochronowe są bezpieczne? Oczywiście, typowe skoki

Czy nurkwanie jest niebezpieczne ? oczywiście ...
Czy skoki są niebezpieczne? oczywiście np. skoki Halo

No i te same sporty a różne odpowiedzi.

[ Dodano: 14-02-2012, 17:38 ]
Ryzyko to prawdopodobieństwo wystąpienia zdarzenia.
Zagrożenia - to możliwe do wystąpienia sytuacje stwarzające sytuacje nieoczekiwane.

Bywa, że skoro jest wiele zagrożeń, to poziom zabezpieczenia jest tak duży, że ryzyko jest bardzo małe.

Stąd Ci co trenuja sztuki walki mają mniej poważnych kontuzji niż Ci co grają w piłkę nożną.

hubert68 - 14-02-2012, 17:41

Nuroslaw napisał/a:
Czy nurkowanie jest bezpieczne? Pewnie (rekreacja .....
CZy skoki spadochronowe są bezpieczne? Oczywiście, typowe skoki

Czy nurkwanie jest niebezpieczne ? oczywiście ...
Czy skoki są niebezpieczne? oczywiście np. skoki Halo
To dodatkowe, bardzo trudne do ujęcia zagadnienie, o którym zresztą też Ci Maju napisałem. Myślę, że Twoja ankieta wymaga jednak przekonstruowania, i to we współpracy z ludźmi mającymi doświadczenie w każdym z opisywanych przez Ciebie "sportów eksteremalnych".
pomorzanka - 14-02-2012, 17:45

dokładnie wątku nie czytałam, ale autorce ankiety chyba nie chodzi o to, jakie jest ryzyko, ale jak to ryzyko jest postrzegane. Wynik może być prawdziwy lub fałszywy, ale chyba tez o to w ankietach i ich analizach chodzi.
Poza tym ankieta ma podobać się autorce oraz promotorowi i recenzentowi jej pracy, a nie ewentualnym uczestnikom ankiety - ci mogą co najwyżej nie wziąć w niej udziału :)

lozerka - 14-02-2012, 17:54

Nurosławie, miałam wprawdzie skończyć, ale dodam tylko- można mnozyc wątpliwości oczywiscie i jesli Twoim zdaniem pytanie o zagrożenia jest tak skomplikowane, przecież nie musisz na nie odpowiadać.

W mojej ocenie, na takim poziomie, na jakim została skonstruowana ankieta, moja wiedza o tych sportach jest wystarczająca do tego, by odpowiedzieć, co mi się na podstawie tej wiedzy wydaje :)


i chyba tyle w temacie :)

Włodek K napisał/a:

Jeśli już tu tak sobie o ryzyku opowiadamy :)


tak myślę, ze znajdzie się wielu/e takich, którzy w ryzyku odnajdują przyjemność ;-)

[ Dodano: 14-02-2012, 17:57 ]
hubert68 napisał/a:
Myślę, że Twoja ankieta wymaga jednak przekonstruowania, i to we współpracy z ludźmi mającymi doświadczenie w każdym z opisywanych przez Ciebie "sportów eksteremalnych".


a jak już przekonstruujesz, to będziesz miała gotowy materiał do habilitacji, na przyszłość :))

i..całkowicie pomorzanka oddała moje odczucia w tej sprawie :)

arkac123 - 14-02-2012, 17:59

Moim zdaniem, w badaniu chodzi o wykazanie, jak różnie bezpieczeństwo w danym sporcie postrzegają uprawiający ten sport, i laicy.

Jednak ponieważ jestem ekonomistą, do oszacowania ryzyka muszę mieć jakiekolwiek dane, więc nie jestem w stanie wypełnić ankiety.

Oczywiście, są ludzie, którzy mają wyrobione zdanie na dosłownie każdy temat (np mój mąż, o co ciągle toczymy boje ;) ), ja do takich nie należę, więc niniejszym dołączam się do Huberta i Nurosława.

Włodek K - 14-02-2012, 18:18

Wypełniłem tą ankietę ale mam mieszane odczucia. Ponieważ ankieta pyta co sądzę o czymś na czym się nie znam. Ponieważ nie znam się na niczym oprócz nurkowania to odpowiedzi są bez sensu. Ale być może o to właśnie chodziło aby abnegaci wyrazili swoje zdanie. Z ankiety na pewno wyjdzie to czy znawcy tematu np nurkowania oceniają nurkowanie jako jakoś tam ryzykowne w zaproponowanej skali.
Czy to ma sens? Nie mam pojęcia ale być może.

Nuroslaw - 14-02-2012, 18:19

lozerka napisał/a:

W mojej ocenie, na takim poziomie, na jakim została skonstruowana ankieta, moja wiedza o tych sportach jest wystarczająca do tego, by odpowiedzieć, co mi się na podstawie tej wiedzy wydaje :)


Ankieta ma odpowiedzieć jak postrzega ryzyko "sportowiec" i laik. Jestem laikiem a mimo że chciałem to nie mogę udzielić odpowiedzi. Brak funkcji "zero", "niewiem".
Uważasz że skoro nie odpowiem, to mnie uwzględni jako liczbę udzielających odpowiedzi? Co jej ankieta powie na tych co nie potrafią ocenić ? Będzie ze 100 ankietowanych odpowiedziało że się zgadza, bo przecież tym co się niezgadzają nie dano głosu.

Majka - 14-02-2012, 20:30

Możesz wypełnić ankietę w części. Pojawiają mi sie w systemie również takie ankiety i do analiz statystycznych odpowiedzi z takich niedokończonych ankiet nie będę brać, ale policzę ilość takich ankiet i może jakieś wnioski z tego wyciągnę.

Przekonstruowywać ankiety teraz nie będę, bo wtedy musiałabym liczyć odpowiedzi sprzed zmiany i z po zmianie jako dwa odrębne badania. Chyba, że właśnie prace habilitacyjną będe pisac na taki sam temat, to może coś zmienię ;)

beroduar - 15-02-2012, 00:27

hennessy napisał/a:
nie ma tam u Ciebie na wyspach jakiegoś niedrogiego noclegu i wraków do oglądania?

Dobre pytanie, ale niestety zupełnie nie mam pojęcia - nurkuję tylko w w internecie :aaa:

[ Dodano: 15-02-2012, 00:30 ]
Słyszałem,że są fajne wraki za granicą ( znaczy w Szkocji, Scapa Flow ), ale tam strasznie długo sie leci (szybciej już jest na Kanary)... Poza tym muszę zrobić AEanx

hubert68 - 15-02-2012, 00:53

beroduar napisał/a:
Poza tym muszę zrobić AEanx
Może w TDI?
Majka - 29-02-2012, 01:55

Dziękuję wszystkim, którzy wypełnili ankietę. Jeśli jesteście ciekawi wyników, to tu możecie przeczytać: http://neuroskoki.info/ryzyko-oczami-ryzykantow/
hennessy - 29-02-2012, 09:26

Hej,
przeczytałem wnioski z ankiety i zasadniczo mam jedną uwagę - komentarz.
Piszesz na koniec o rozbieżności między Twoją opinią o ryzyku w grupie 2, raz o tym, że osoby te przeceniają urazowość. Twój wniosek jest taki, iż wynika to z niewiedzy a wiążesz to z częstotliwością urazów, dokładnie z awaryjnością sprzętu spadochronowego.
Moim zdaniem to błąd w rozumowaniu.
Jak poprawnie rozdzieliłaś gr 1 i 2, tu nie można się przyczepić, to jest jeszcze jedna spośród różnic - częstotliwość występowania kary maksymalnej za błąd w stosunku do częstotliwości występowania przeeciętnej kary.
Tu sprawa jest prosta w gr 1 jest to (przypuszczam) nawet niższe niż np. w lekkoatletyce zawodowej, natomiast w gr 2 sytuacje ostateczne są na porządku dziennym (co nie oznacza, że są częstymi!). Poza tym nie potrzeba awarii sprzętu do wystąpienia kary głównej.
Innymi słowy w grupie pierwszej dystrybuanta kary jest w miarę łagodnie wznoszącą się, gdy tymczasem w gr 2 przypomina bardziej skok jednostkowy.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group