FORUM-NURAS
Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ...

TECHNIKA NURKOWANIA I SPRZĘT - Płetwy Jet Scubatech

tecmax - 02-11-2004, 16:41
Temat postu: Płetwy Jet Scubatech
Witam
Jestem właśnie na etapie kompletowania swojego pierwszego ABC
dokładnie przeczytałem testy prowadzone przez DiW dotyczące płetw

Pytanie dotyczy płetw a konkretnie Jet'y Scubatech'a

Czy płetwy te są odpowiednie dla początkujacego nurka, nie ukrywam że nie mam raczej problemów z kondycją nóg.

Cieszy mnie równiez cena :) 159 PLN (wersja z paskami, sprężyny zawsze można dokupic lub samemu zmajstrować)

Co sądzą na ten temat doświadczeni podwodniacy??

Pozdrawiam
Tecmax

Dorota i Wojtek - 02-11-2004, 22:37
Temat postu: Re: Płetwy Jet Scubatech
tecmax napisał/a:
Co sądzą na ten temat doświadczeni podwodniacy??


doświadczeni podwodniacy nie zawsze będą mogli się obiektywnie wypowiedzieć z racji swojego doświadczenia... ;-)

Mamy taką propozycję: za dwa dni wracają do kraju Paweł i Ola (oboje są Uzytkownikami Forum) - ostatni wyjazd poświęcili na poszukiwanie nowych /własciwych rozwiązań napędowych...

Paweł pływał w Twin Jetach, Ola w Volo - więc oboje stosowali płetwy bardzo miękkie.
Kilka ostatnich dni pływali w Jet'ach Scubatech'a i Jet Fin'ach Scubapro.
Naszym zdaniem będą dla Ciebie najlepszym źródłem informacji.

Wcześniej poszukiwania takie prowadzili MonikaS i Mirka "Ż" - każda laska miała swoją, w tym wypadku skrajną opinię na temat Jetów - może coś skrobną?


:wave:

MonikaS - 02-11-2004, 23:03

Witaj,

Cytat:
Co sądzą na ten temat doświadczeni podwodniacy??


A średnio doświadczeni mogą? ;-) Jeśli mogą to służę uprzejmie :lol: jako żywy dowód na to, że jety nadają się dla początkującego nurka.

Byłam mocno przekonana do avanti quattro i w nich też zaczęłam kurs OWD po to, żeby skończyć go i następne dwa tygodnie pływać w jetach. Z moich obserwacji wynika, że twardsze, bardziej masywne pióro jetów pozwala na dużo większą precyzję ruchów. W porównaniu do quatrro było mi dużo łatwiej wyczuć, w którym miejscu się znajdują i co właśnie "robią" oraz jak dalece odbiega to od tego, co ja chcę żeby "robiły".

Zgadzam się w dużym stopniu z Dorotą, która mankamenty jetów opisała tu:

http://forum.jds.pl/viewtopic.php?p=33714#33714

ale i tak byłam bardzo zadowolona.

Ciekawostką jest to, że kiedy założyłam na któregoś nurka ponownie quattro to operowało mi się nimi dużo łatwiej niż przed "opływaniem się" w jetach.

Cytat:
nie ukrywam że nie mam raczej problemów z kondycją nóg.


hmm ... przed jetami też tak myślałam ;-) Serio mowiąc jety mają swoją wagę i pływanie w nich wymaga trochę kondycji. Szczególnie jeśli chcesz się pobawić w pływanie do tyłu czy hamowanie - może się okazać (wcale nie życzę), że odkryjesz zupełnie nowe mięśnie (oj .. ja odkryłam).

Ale małpując mądrzejszych odemnie powiem: popływaj w różnych i wybierz te, w których Tobie najlepiej bedzie się pływać. U mnie okazało się, że to jety. :)

pozdrawiam
Monika

MonikaS - 02-11-2004, 23:09

Cytat:
Wcześniej poszukiwania takie prowadzili MonikaS i Mirka "Ż" - każda laska miała swoją, w tym wypadku skrajną opinię na temat Jetów - może coś skrobną?




no taak... człowiek pisze, pisze ... patrzy a tu różni szpiedzy, tajniacy i inne "kabelki" już ćwierkają... :roll:

trzeba się nauczyć szybciej klawiature obsługiwać czy coś ;-)

Mirka Żytkowska - 04-11-2004, 10:44

Witajcie!

Cytat:
Wcześniej poszukiwania takie prowadzili MonikaS i Mirka "Ż" - każda laska miała swoją, w tym wypadku skrajną opinię na temat Jetów - może coś skrobną?


Monika już skrobnęła, więc ja też się przyłączam.

W trakcie ostatniego pobytu w Egipcie faktycznie miałam okazję popływać w jetach. "Popływać" to moze zresztą za mocno powiedziane, bo płetwy okazały się dla mnie po prostu za ciężkie - aż mi nogi od nich drętwiały przy pierwszej próbie zaprzyjaźnienia się z nimi. Tak jak napisała Monika - wadą tych płetw jest to, że musisz przy nich używać mięśni o których istnieniu możesz nawet nie wiedzieć. Mnie też wydawało się nieskromnie :oops: , że nie mam problemów z kondycją - ćwiczę prawie codziennie. Okazało się jednak, że jety wymagają osobnego ćwiczenia konkretnych partii mięśni. W tej sytuacji nie zdążyłam odkryć zbyt wielu zalet tych płetw - co nie znaczy, że wykluczyłam je na zawsze.
Generalnie podzielam zdanie Moniki, że te płetwy pozwalają na precyzyjne ruchy. Ruchy te - tak mi się wydaje - będę jeszcze łatwiejsze do wykonania, gdy opanujesz je w miękkich płetwach. Przykładem są moje ostatnie postępy - muszę się pochwalić DiW - w ostatnim tygodniu na basenie ruszyłam do tyłu w Plana Avanti Maresa :!: Teraz wydaje mi się, że gdy złapałam już prawidłowy ruch, to wykonanie go w jetach będzie jeszcze łatwiejsze... :cool:
Podobnie zresztą było z frog kickiem - pływałam nim już w swoich miękkich płetwach, ale kiedy założyłam jety, to Wojtek stwierdził, że ruch nimi wykonywany był już naprawdę prawidłowy, fajnie wyglądał i wyeliminowane zostały niewielkie błędy popełniane w Plana Avanti.

Więc może Ty będziesz zadowolony z jetów... Sam popróbuj, choćby na basenie, a się przekonasz.

Pozdrowienia i życzenia powodzenia w testowaniu płetw!
Mirka

ocn - 04-11-2004, 22:23

Hmmm.
Uważam, że z płetwami to jak z butami.
Należy przymierzyć ( przetestować) kilka par by wybrać te najbardziej odpowiednie.
W płetwach ND i Divex czyli typu Scubatech wynurkowałem dobrze ponad 50 godzin.
Scubatech to najtańszy wybór jesli chodzi o "techniczne" płetwy.
Zaletę tych płetw docenisz dopiero jak zmienisz styl pracy swoich nóg.
Zaletę spręzyn, gdy zgrabiałymi rękoma bedziesz usiłował zdjąć lub załozyc je z nóg.
Zaletę Jet Finów, gdy machając Scubatechami bedziesz usiłował zobaczyc partnerów końcówki nóg. :)

MonikaS - 04-11-2004, 22:47

Cytat:
Tak jak napisała Monika - wadą tych płetw jest to, że musisz przy nich używać mięśni o których istnieniu możesz nawet nie wiedzieć.


hmm to nie do końca tak...

Owszem jety ważą trochę ale moim zdaniem (i w moim konkretnym przypadku) jest to ich zaletą a nie wadą. Dociążenie nóg pozwoliło mi na zrównoważenie wyporności skafandra i w konsekwencji ułożenie się we właściwej pozycji pod wodą. A to, że pobolewają niektóre mięśnie - w sumie okazało się niezłym pretekstem aby odnowić na wiele lat zapomnianą znajomość ze skakanką :)

Monika

CZACHO - 05-11-2004, 00:04

Noszenie glanow tez wyrabia kilka miesni nog :D
A jak pozniej dziwnie sie chodzi w "adidasach" ;-)

Sandii - 05-11-2004, 11:07

CZACHO napisał/a:
Noszenie glanow tez wyrabia kilka miesni nog :D
A jak pozniej dziwnie sie chodzi w "adidasach" ;-)


a spróbuj na koturnach, same zalety:
- patrzysz na ludzi z góry ;)
- kałuże ci nie straszne ;)
- ćwiczysz nie znane ci miesnie nóg ;)
- poprawiasz samopoczucie widzów ;)))))

A Jety Scubatecha polecam, jak po nich załozyłem swoje Maresy to tak jakbym sobie szmatki do nóg poprzywiązywał ;) i tak przekonałem sie do Jetów (hmmm, jaki musi być rozmiar płytwy by buty piankowe na koturnach weszły ;)))
Sandii


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group