FORUM-NURAS
Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ...

TECHNIKA NURKOWANIA I SPRZĘT - Mini zawór upustowy Apeksa

waldo - 11-12-2004, 19:38
Temat postu: Mini zawór upustowy Apeksa
Mam problem z automatycznym zaworem upustowym Apeksa znajdującym się ponad nadgarstkiem. Zawór ten zalewa mnie, a nie mam ochoty wysyłać skafandra do serwisu.
Niestety zawór wygląda na wklejony i nie rozbieralny.
Zdążyłem już usłyszeć opinię, że te zawory tak mają :(

Czy ktoś miał podobny problem z takim zaworem i jak go rozwiązać ?

Ryszard Szwajcer - 11-12-2004, 21:35

Waldku.
Domyślam się, że chodzi o zwykły zawór stosowany na wysokości nadgarstka, oprócz zaworu regulowanego na ramieniu. Upewniam się, ponieważ spotkałem się z zaworami regulowanymi umiejscowionymi zamiast na ramieniu, miedzy innymi właśnie w okolicach przedramion.
Jeżeli jest to zwykły zaworek, to powinieneś zaglądnąć, czy blaszka zaworu nie podwinęła się pod spód. Jest to najczęstrza przyczyna podciekania tego typu zaworków. Następnym etapem będzie od wewnątrz skafandra próba zassania ustami powietrza "pod prąd"z większym i minimalnym podciśnieniem. Jeżeli puszcza przy delikatnym zassaniu a nie puszcza przy mocniejszym, najprawdopodobniej jest odkształcona blaszka. Jeżeli puszcza w jednym i w drugim przypadku, jest duże prawdopodobieństwo uszkodzenia blaszki. Mogło dojść np. do perforacji blaszki zaworu, naderwania języczka blaszki, lub jego wysunięcie z gniazda do góry i blaszka nie przylega w sposób prawidłowy. Może być również trwale zdeformowana (zniekształcona).
Jeżeli nie jest podwinieta, to i tak skończy się na konieczności rozebrania zaworu. W zależności od średnicy zaworu i wielkości blaszek, można je dopasować często adoptując z zaworów upustowych np. produkowanych przez FASER w Tarnowskich Górach, lub niektórych zaworów wydechowych z puszek drugiego stopnia automatu oddechowego.

orzech - 11-12-2004, 22:16

Jesli chodzi o taki mały, płaski zawór o średnicy niewiele większej niż 5zł , to mam taki zawór (jako jedyny) w moim suchaczu.
Banalnie łatwo go rozebrać nawet w wodzie i w rękawicach (tydzień temu w Hermanicach tak właśnie zorbiłem).
Odkręcasz wierzchni dekielek i masz od razu dostęp do membrany zaworu, aby ją wymontowąć wystarczy pociągnąć (umiarkowanie mocno) - jest zamocowana na trzpieniu.
Pod spodem już tylko sitko i żadnych więcej ruchomych części.
Łatwizna.
orzech

waldo - 11-12-2004, 23:25

Dzięki za info.
Wierzchni dekielek uległ :)
Niestety membrana puszcza pod niewielkim podciśnieniem :(

Teraz wypadałoby zakleić zawór na stałe i mieć problem z głowy :)

snoop - 11-12-2004, 23:32

No właśnie.
Stoję na samiutkim progu zakupu sucharka i proponowano mi rozwiązanie z małym zaworkiem upustowym na wysokości nadgarstka, no może przedramienia, jako jedynym ustrojstwem pozwalającym pozbyć się nadmiaru gazu wewnątrz skafandra.

Tu moje pytanie: Czy jest jakikolwiek sens pokusić się na takie rozwiązanie, czy może lepiej będzie tradycyjnie z dużym regulowanym zaworem nadmiarowym na ramieniu?


Pozdravki

lobster - 12-12-2004, 04:42
Temat postu: Re: Mini zawór upustowy Apeksa
waldo napisał/a:

Zdążyłem już usłyszeć opinię, że te zawory tak mają :(

Czy ktoś miał podobny problem z takim zaworem i jak go rozwiązać ?


Apeksowe zawory tak maja. DUI montowalo je seryjnie przez ostatni rok i doprowadzalo wszystkich do szalu. Sugeruje wywalic w cholere i wstawic malego AP valves albo normalnego si-techa.

Sa tez do kupienia zaslepki i nie trzeba zaraz zaklejac.

orzech - 12-12-2004, 22:47

jak już pisałem - nie mam z nim problemów. Nawet nie miałem za bardzo porównania z innymi, bo pływałem dotychczas tylko w tym jednym suchym.
Kupiłem go okazyjnie, trochę marudziłem na taki dziwny zawór, ale wymyśliłem, że skoro ktos to montuje to da się tego uzywać.
Jest płaski - nie zahacza o uprząż przy ubieraniu, jest prosty w konstrukcji, pod wodą możesz regulować szybkość wypływu gazu bez dotykania go drugą (zajętą) ręką - im wyżej uniesiesz ramię - tym szybciej gaz wypływa.
Nurkuję w nim od początku (od trzeciego nurka kursowego na OWD), przyzwyczaiłem się do jego używania - już po prostu nie pamiętam, że go mam, nie trzeba niczym kręcić.
Minusem jest to, że nie można niczym kręcić...
Kiedy pływając po powierzchni podniesiesz wysoko ręce (np. podając coś na pomost) musisz się liczyć z wypływem gazu z suchacza. Podcas nurkowania nie odnotowałem żadnych niechcianych zmian pływalności.
Gdybym mógł wybrać, to chyba wolałbym zawór na ramieniu (tradycyjny), ale do mojego suchara nie będę go montował ani zaślepiał istniejącego.
Szkoda zachodu, przywykłem :-D
orzech

waldo - 12-12-2004, 23:20
Temat postu: Re: Mini zawór upustowy Apeksa
lobster napisał/a:
Apeksowe zawory tak maja. DUI montowalo je seryjnie przez ostatni rok i doprowadzalo wszystkich do szalu. Sugeruje wywalic w cholere i wstawic malego AP valves albo normalnego si-techa.
Sa tez do kupienia zaslepki i nie trzeba zaraz zaklejac.


Nie jest to pocieszające, ale bez zaślepki się nie obejdzie :(

Ryszard Szwajcer - 12-12-2004, 23:55

Waldi!
Po prostu wymień blaszke zaworka na nową, prawidłowo wyprofilowaną i po problemie.
Jeżeli jest uszkodzone gniazdo, do którego przylega listek zaworka, to można adoptować zaworek z czego innego.
Wkręcane zaworki o takiej prostej konstrukcji są do kupienia np. w FASERze.
Są stosowane w maskach p-gaz p-dym i niektórych ubraniach gazoszczelnych w ratownictwie chemicznym.
Trzeba tylko dobrać średnicę.
Fajnym rozwiązaniem jest np. zastosowanie zaworka o minimalnie zwiększonym nadciśnieniu upuszczania powietrza, stosowanym np. w górniczych aparatach ucieczkowych typu AU-9 w pochłaniaczach CO2. Ze względu na podwójne zabezpieczenie zaworu, nie ma praktycznie możliwości wstecznego przedostania się wody do środka skafandra. Średnica jest nieco mniejsza ale można pokombinować.

waldo - 13-12-2004, 22:09

Ryszard, niestety po kolejnej próbie sprawdzenia / oczyszczenia / poprawienia membrany, dzisiaj po raz koleny miałem zalany rękaw :(

Zabawa w naprawy/wymiany membrany przy nowym zaworze jest pozbawiona sensu, tym bardziej, że ten problem powtarza się w wielu takich samych zaworkach.

Zamiast naprawiać i oczekiwać z niepokojem na kolejne zalanie, lepiej zamontować pewne i bezpieczne urządzenie upustowe lub zaślepieć otwór. Tym bardziej , że na ramieniu mam pełnowymiarowy zawór.

Ryszard Szwajcer - 14-12-2004, 15:27

waldo napisał/a:
Zabawa w naprawy/wymiany membrany przy nowym zaworze jest pozbawiona sensu, tym bardziej, że ten problem powtarza się w wielu takich samych zaworkach.

Zamiast naprawiać i oczekiwać z niepokojem na kolejne zalanie, lepiej zamontować pewne i bezpieczne urządzenie upustowe lub zaślepieć otwór. Tym bardziej , że na ramieniu mam pełnowymiarowy zawór.


Waldku.
Jeżeli listek zaworu jest w jakikolwiek sposób trwale odkształcony, to go już nie naprawisz. Nie wiem jaką średnicę ma Twój zawór, ale próbowałbym wymienić sam listek. Być może podejdzie taki z zaworka wydechowego II stopnia MANTY. Szkoda jest zaklejać zawór na ręce jak on już tam jest. Tym bardziej, że jest to fajna sprawa i bardzo praktyczna.
Prawidłowo skonstruowany zawór z nieuszkodzoną obudową, ma prawo przeciekać tylko i wyłącznie przez podwiniętą, lub uszkodzoną membranę.
A może to wcale nie sam zawór, tylko pod jego korpusem przecieka i trzeba go albo dokręcić, albo ułożyć na kleju lub silikonie?
A może to fatalny zbieg okoliczności i obok zaworu skafander przecieka na szwie?
A może masz dziurkę w manszecie na nadgarstku a zawór tylko "zmylił trop"?
....A może poszli do lasu....? :22:
Waldku! Osobiście po wykluczeniu jakichkolwiek innych "okołozaworowych" przecieków, skupiłbym się na wymianie listka zaworu. Niestety często się zdarza, że fabryczne listki niektórych firm są źle dopracowane. Są za cienkie i mają zły profil. Końcówki membrany zaworu powinny być wyprofilowane pod niewielkim kątem w kierunku gniazda, co powoduje lepsze przyleganie do jego obrysu.
Jeżeli jest natomiast zbyt cienka membrana, to często gwałtowniejszy ruch ręką przy wyrównanym ciśnieniu wewnątrz skafandra w okolicy zaworu, powoduje odrywanie membranki od gniazda i tym samym dostarczanie co chwilę nowej dawki wody...
Jak sie tego pozbyć?- ano tak samo jak w sytuacjach poprzednich: wymienić listek zaworu na grubszy i "toporniejszy".

waldo - 20-12-2004, 16:32

Ryszard Szwajcer napisał/a:
Szkoda jest zaklejać zawór na ręce jak on już tam jest. Tym bardziej, że jest to fajna sprawa i bardzo praktyczna.


O.K. - dam szansę zaworkowi :)
Na razie jedzie do mnie nowy zaworek (w ramach gwarancji), ale chciałbym mieć jedną lub dwie membranki zapasowe (niekoniecznie oryginalne) - gdzie taki element mogę kupić ? Serwis Typhoona niestety nie posiada w ofercie samej membrany.

Ryszard, wspominałeś o membranie od Manta II - gdzie tego szukać ?


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group