| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ... |
 |
TECHNIKA NURKOWANIA I SPRZĘT - Suchy skafander- decydujące starcie...
Dorota i Wojtek - 19-12-2004, 21:47 Temat postu: Suchy skafander- decydujące starcie... Problem:
od 30-40 min. nurkowania wyraźnie wyczuwalna woda w lewym rękawie...
Podejrzenie:
nieszczelny zawór
Rozwiązanie problemu:
początkowo serwis zaworu, ze względu na brak poprawy - wymiana na nowy
Sytuacja po wymianie:
ciągle cieknie
Próbowaliśmy różnych sposobów, głównie pompując skafander i szukając bąbelków powietrza...
Ostatecznie znaleźliśmy następujace rozwiązanie:
-skafander odwrócony na lewą stronę
-zamek zamknięty
-uszczelnione 2 manszety
-przez trzecią napełnilismy skafander wodą
-uszczelniamy trzecią i obserwujemy co się dzieje i...
Mamy nieszczelność !!!
Niewielki przeciek pojawił się w okolicy gdzie wyczywalny był on w trakcie nurkowania (główny szew rękawa, przechodzący na plecy pod zamek - przeciek tuż pod początkiem zamka)
Drugi dużo mniejszy po przeciwnej stronie - drugi rękaw (tego jeszcze nie potrafiłem wyczuć w trakcie nurkowania - docieplacz był nieco bardziej wilgotny, co zwalałem na pocenie się...
Ważne:
Przeciek daje się zaobserwować po kilkunastu sekundach obciążania obserwowanego miejsca większym ciśnieniem wody (uniesienie reszty skafandra w górę).
Plan naprawy:
Nie mamy niestety taśmy uszczelniającej szwy, aby ją całkowicie wymienić - postanowilismy pokryć połączenie taśmy i skafandra elastycznym klejem typu Aquaseal. Warto wspomnieć, że wszystkie taśmy ściśle przylegają do szwów.
Jeżeli macie inne pomysły - chętnie posłuchamy.
Czy ktoś z Was może podppowiedzieć jaka jest orientacyjna wytrzymałość trilaminatu stosowanego przez Eques? Mamy podejrzenie, że nasze skafandry powinny już przejść na emeryturę... W cieknącym zrobiłem 1340 nurkowań - od ostatniej firmowej próby szczelności 760.
[ Dodano: 19-12-2004, 22:56 ]
tak sobie myśle...
...i wymyśliłem, że powodem przecieku mogło być to, że skafander był po prostu za mały...
Ciekawe jest to, że szyty był na miarę, ale wiele zależy od tego co się później w takim worku robi...
Jak się przyglądnąłem dokładniej, skafander rozszczelnił się w miejscach zginających się w czasie sięgania za głowę (np. w celu drapania się po głowie, czy innego kręcenia zaworami)
Przy zakupie suchacza proponujemy sprawdzić jego faktyczną przydatność do różnych takich operacji:
- kładziemy się na brzuchu na płaskim podłożu
-starmy się zgiąć nogi w kolanach w miarę możliwości dotykając stopami pośladków
-w tej pozycji starmy się zasymulować oburącz kręcenie zaworami
-skafander nie może przeszkadzać
Pomijając kwestię "niemożliwej do wykonania" techniki, taki za mały skafander może po prostu się wkurzyć od ciągłego naciągania i zalać kolesia, który w nim siedzi (właśnie o to podejrzewam moje wdzianko...)
bann - 20-12-2004, 14:40
nalezaloby wiec zamawiac skafander na troche wiekszy wzrost, tylko ile? 8cm? 10?
Seb. - 20-12-2004, 14:53
a własciwie to jak to jest z tym dopasowaniem "trylaminatów" powinny byc nieco większe ?
Patrząc na bardzo ograniczoną rozmiarówke Equesa to są strasznie duże skoki pomiędzy rozmiarami...
pozdr.
Seba
bann - 20-12-2004, 15:11
skafander powinien byc na tyle duzy, zeby nie ograniczal zadnych ruchow pod woda,
| Cytat: | | Patrząc na bardzo ograniczoną rozmiarówke Equesa to są strasznie duże skoki pomiędzy rozmiarami... |
i wlasnie dlatego cwaniacy wymyslili szycie na miare, swoja droga zadne ubranie szyte wg szblonu nie pasuje idealnie, prawda?
Seb. - 20-12-2004, 15:18
...w sumie tak, ale z ta "miarą" też bywa różnie, najlepiej jest przymierzyc a w "DC" nawet nie ma gdzie przymierzyc Trytecha i porównac rozmiarów... gdzie nie wejdziesz to słyszysz "tylko na zamówienie"
pozdr.
S.
Dorota i Wojtek - 20-12-2004, 15:30
| simar napisał/a: | | nalezaloby wiec zamawiac skafander na troche wiekszy wzrost, tylko ile? 8cm? 10? |
Hej Bart!
Nie mam pojęcia...
Mamy tu kilka zmiennych, i problem proponowałbym potraktować bardzo indywidualnie.
Weź pod uwagę, że większość nurkujących pływa w pozycji nie wymuszającej zginania nóg w kolanach (chodzi o podudzia podniesione do góry), więc skafander nie napina się tak mocno przy manewrach za głową, a nawet gdyby, to napięcie to można skompensować przez "złamanie w biodrach" czy wręcz podciągnięcie kolan w górę do brzucha/opuszczenie nóg - . wydaje mi się, że większości taki manewr nie będzie przeszkadzał - chodzi przecież o skuteczne działanie w rejonie zawrów.
Może to jednak nie podobać się tym, którzy nawet śpiąc mają zachowane kąty 90st
Krój samego skafandra jest tu nie bez znaczenia, żeby nie powiedzieć, że ma decydujące znaczenie...
...sięgając ręką za głowę napinamy nie tylko "długość" skafandra, ale także jego "szerokość".
hm... niewiele wiemy o sposobie przełożenia faktycznych rozmiarów osobnika/nurka na wielkość poszczególnych kawałków materiału z których ma być zszyty skafander.
Największe problemy może stworzyć skafander wykonany z grubej Cordury i dobrany na zasadzie "kupię ten, bo w nim ładnie wyglądam...". Elastyczność takiej cordury jest niemal żadna, a kupić trzeba, bo producent twierdzi, że jest niezniszczalny...
Jak zwykle tzw. "fabryczna rozmiarówka" jest sporym uśrednieniem Jeżeli przyjąć, że długość (w sensie wysokość ) skafandra ma spore przełożenie na różne "manewry", to dwie osoby o tym samym wzroście mogą mieć różne miny kręcąc zaworami , tylko dlatego, że jedna ma większy brzuch... .
Wydawać by się mogło, że najlepszy skafander to taki, który jest uszyty specjalnie pod nasze krągłości/kaloryfery i przygotowany do zadań jakie w nim chcemy wykonywać.
Wdawać by się mogło, że takie kryteria spełni każdy skafander szyty na miarę...
Wydawać by się mogło...
Przed nami zakup nowych skafandrów - zobaczymy jak sobie poradzą z tym problemem inni producenci...
PS.
Przy ewentulnym leżeniu plackiem i robieniu dziwnych min na środku sklepu ze skafandrami, warto pamiętać, że swobodę może na ograniczyć w dużym stopniu docieplacz - idealnie byłoby działać z nim na grzbiecie...
Victoria - 31-12-2004, 20:34
Hej,
Kupujecie nowe suche? Super, beda kolejne testy.
Ile stare suche wytrzymaly?
Przy okazji - zagadka - cos mi cieknie w suchym - mam mokro przy nadgarstku, a skafander nie jest dziurawy - ki djabel?
Dorota i Wojtek - 31-12-2004, 22:04
...najpierw żeby zakończyć nasze "decydujące starcie":
po zlokalizowaniu przecieku i pokryciu okolicy cienka warstwą Aqaseal'a miało być już sucho na wieki wieków...
...było, ale bardzo krótko - kilka nurkowań i znowu miałem mokry, a raczej wilgotny lewy rękaw, co ciekawsze podobne objawy pojawiły sie w skafandrze Doroty...
zabraliśmy obydwa na naszą próbę "hydro" i...
...znowu przeciek - tym razem na całkowicie gładkiej , pozbawionej klejeń czy szwów powierzchni. Po wypełnieniu skafandra wodą, trzeba było odczekać kilka sekund zwiększając ciśnienie wody w podejrzewanym miejscu przecieku, po chwili powierzchnia trilaminatu zrobiła się lekko wigotna, a zaraz potem wilgoć przekształciła się małe kropelki wody...
Po raz kolejny posmarowaliśmy (tym razem większy obszar) Aquaseale'em i...
...po dzisiejszym nurze mam sucho, a Doro nie... - ale podobno puścił tylko zawór...
Interesujące może być to, że obydwa skafandry ciekną w tym samym miejscu - okolice lewej pachy. Zastanawiamy się dlaczego? Przy ćwiczeniach z zaworami używamy jednej i drugiej ręki. Z zewnątrz matriał w miejscu przecieku nie ma żadnych śladów zużycia...
Czyżby zaważył dodatkowy ruch przy podnoszeniu inflatora? Coś nie bardzo nam się wydaje, że jest to właściwa droga poszukiwań... Tym bardziej, że Dorota zrobiła w swoim suchaczu o ponad 1/3 nurkowań mniej...
Takie sobie podsumowanie bardziej intensywnie używanego TryTech'a:
-ilość nurkowań: 1348 (wszystkie wykonane w Morzu Czerwonym)
-ilość godzin pracy 1037
-dwa razy wymieniany zamek
-trzy razy wymieniane buty
-cztery razy wymieniane manszety (wbrew pozorom wymiana manszet lateksowych jest niezwykle prostą czynnością - może ją przeprowadzić każdy we własnym zakresie w czasie ok 20min do 1 godz. Nasze kwalifikacje w tym zakresie podnosiliśmy dzięki forumowemu OCN'owi -jeszcze raz wielkie dzięki)
-pięć razy wymieniana kryza szyjna
-jeden raz wymieniony zawór upustowy
-trzy razy wymieniany wąż średniego ciśnienia
-raz wymieniany kaptur
W sytuacji kiedy nurkujemy mniej niż 100 razy w roku - skafander spokojnie można polecić (uwaga na obsługę klienta u producenta- to naszym zdaniem najsłabszy punkt tego produktu). Jest zdecydowanie wygodniejszym wyrobem niż sztywny/cordurowy bliźniak tej samej firmy. Jeżeli kupować - to wyłącznie szyty na miarę, która będzie uwzględniała to co chcemy w nim robić - skafander ma zerową elastyczność (materiał jest nierozciągliwy), więc warto go poszerzyć jeżeli mamy w planie drapanie się po... plecach .
| ciekawska Viki napisał/a: | | Kupujecie nowe suche? Super, beda kolejne testy. |
będą będą... pod uwagę bierzemy oczywiście wyroby BARE i... Ocean Pro (choć druga firma to świeży pomysł...)
| Viki napisał/a: | | mam mokro przy nadgarstku... |
mokro, wigotno, zalana końcówka rękawa?
Opisz dokładniej jak robisz się wilgotna - może to dać odpowiedź na Twoje pytanie...
Zazwyczaj w opisanym przez Ciebie miejscu drobne przecieki powstają w wyniku napinania mieśni przedramienia czyli zginania nadgarstka... Sprawę mogą całkowicie rozwiązać suche rękawice mocowane na pierścieniach.
Jeżeli w takich pływasz - to pewnie już czas poszukać dziurki...
TomM - 31-12-2004, 23:51
A właściwie jak można zinterpretować wilgoć pod zaworem upustowym? Do pewnego stopnia to chyba normalne, ale w moim przypadku niestałe zjawisko. Czasami mam wilgotny rękaw bezpośrednio pod zaworem (powiedzmy od wysokości zaworu do łokcia wilgotna plama wielkości 20x10 cm). Ale czasami - nie zauważyłem związku tego zawilgocenia z rodzajem działań pod wodą, profilem nurkowania itd. Po prostu po ok. połowie nurkowań mam wilgotny rękaw pod zaworem. Czy inni też tak mają? Czy zawór ma prawo trochę "popuszczać"?
Dorota i Wojtek - 01-01-2005, 00:53
W czasie kiedy powietrze opuszcza zacisze naszego suchacza, mija po drodze dwa uszczelnienia (tak dzieje się w najpopularniejszych zaworach).
Jedno to taki typowy zawór, jak wydechowy w IIst automatu.
Drugie to działający podobnie silikonowy pierścień (dokręcajac zawór wylotowy suchacza dociskamy ten pierścień ograniczając przepływ powietrza.
Tak czy owak w czasie wypuszczania powietrza ze skafandra zachodzi efekt podobny do tego jaki obserwujemy przy piciu napoju z butelki, czy gwałtownym wylewaniu z niej płynu - co jakiś czas musimy rozluźnić na szyjce usta, aby butelka "zassała" trochę powietrza.
W czasie kiedy wypuszczamy powietrze z suchara, wylatuje ono "szarpiąc" gumowymi uszczelnieniami, a system podwójnego zaworu niestety nie jest na tyle doskonały aby wypuścić powietrze, ale zatrzymać całkowicie wodę... Zawsze coś tam się dostanie...
Efekt ten może być silniejszy, kiedy pływalność jest w pełni regulowana skafandrem, a ilość wypuszczanego powietrza jest duża i opuszcza skafander często...
Niektóre osoby szukające suchości absolutnej powiadają, że sytuację może nieco poprawić wymiana gumki pierwszego uszczelnienia (patrząc od strony skafandra) na sztywniejszą.
TomM - 01-01-2005, 01:17
Dziękuję za wsparcie
Tak właśnie sądziłem, ale nie każdy typ zaworu tak łatwo "popuszcza". Rzeczywiście, pływalność reguluję wyłącznie suchaczem, dzięki temu jest mi dostatecznie ciepło . W czasie "dennym" staram się zakręcać zawór, bo w moim suchaczu jest bardzo czuły, choć niezbyt wydajny. Wystarczy, że oglądam się przez lewe ramię, aby potem musieć uzupełniać. Zastanawiałem się, czy to przypadkiem nie przez to zakręcanie.
Wydaje mi się (wprawdzie z niezbyt długich obserwacji), że zawory SiTech są troche mniej czułe, a za to bardziej wydajne i maja mniejszą tendencję do "popuszczania" wody.
Co do podciekania przez nadgarstki: miałem takie doświadczenia, zwłaszcza w prawym garstku. Jestem chudy i żylasty, gram w tenisa i mam wyraźnie zapadający się kanał garstka zwłaszcza w prawej ręce przy np. zaciskaniu pięści. Nie stosuję tez suchych rękawic, pływam w mokrych. Nauczyłem się podciągać do góry manszety podpychając je palcem poza granicę kanału garstka i zjawisko to ustapiło całkowicie
kjar - 01-01-2005, 16:07
DiW,
Witajcie w Nowym Roku.
| Dorota i Wojtek napisał/a: | | pod uwagę bierzemy oczywiście wyroby BARE i... Ocean Pro |
Czy jest już wiadomym, jaki model BARE podlegać będzie męczeniu ?
Dorota i Wojtek - 01-01-2005, 20:09
Witaj Kjar !
Najlepszego w Nowym Roku ...!
| kjar napisał/a: | | Czy jest już wiadomym, jaki model BARE podlegać będzie męczeniu ? |
Planów było kilka i ciągle się zmieniają - ostatecznie co nam przygotują BARE'owcy dowiemy sie dopiero w Polsce
Jeżeli chodzi o Ocean Pro - to zaintersowanym spieszymy wyjaśnić, że nigdy nie robiliśmy dla tej firmy żadnych oficjalnych testów.
Nic jednak nie stoi na przeszkodzie aby to zmienić - tu również decyzje zapadną po naszej najbliższej wizycie w Polsce.
Niezależnie od tego w czym będziemy pływać - na pewno będziecie wiedzieć o tym jak się to "coś" zachowuje ...
Victoria - 03-01-2005, 01:28
| Dorota i Wojtek napisał/a: | | Viki napisał/a: | | mam mokro przy nadgarstku... |
mokro, wigotno, zalana końcówka rękawa?
Opisz dokładniej jak robisz się wilgotna - może to dać odpowiedź na Twoje pytanie... |
Otoz jest mokro - mokry jest ocieplacz przy nadgarstku...
Po wielu probach - takze w serwiscie - okazalo sie, ze suchacz jest caly.
I jest tak jak u kolegow... zawor mi puszcza na ramieniu.
Teraz przed kazdym nalozeniem suchego skrecam zawor - nie wiedziec dlaczego on ciagle mi sie luzuje - moze przy zakladaniu?
W kazdym razie - po takim skrecaniu mam juz w 90% sucho
Michał Kosut - 03-01-2005, 08:28
A próbowałaś z silikonem?
Smarujesz gumową podkładkę pod zawór i odrobinę gwint zaworu. Działa troszeczkę jak klej i powinno zlikwidować problem odkręcającego (od suchego ) się zaworu. Pamiętaj jednak, że ten typ silikonu po paru miesiącach twardnieje i może utrudnić jakiekolwiek odkręcenie zaworu. Trzeba go po prostu co jakiś czas (2-3 miesiące) ścierać i nakładać nową warstwę.
Spróbuj, może podziała.
Pozdrawiam,
Michał Kosut
stefan-stefan - 11-10-2005, 09:40 Temat postu: Re: Suchy skafander- decydujące starcie...
| Dorota i Wojtek napisał/a: |
Jak się przyglądnąłem dokładniej, skafander rozszczelnił się w miejscach zginających się w czasie sięgania za głowę (np. w celu drapania się po głowie, czy innego kręcenia zaworami)
Przy zakupie suchacza proponujemy sprawdzić jego faktyczną przydatność do różnych takich operacji:
- kładziemy się na brzuchu na płaskim podłożu
-starmy się zgiąć nogi w kolanach w miarę możliwości dotykając stopami pośladków
-w tej pozycji starmy się zasymulować oburącz kręcenie zaworami
-skafander nie może przeszkadzać
|
witam
tak sobie czytam stare tematy i zastanawiajac sie nad tym, przyszedl mi do glowy model skafandra pozwalajacy rozwiazac problem konstrukcyjny na ta okolicznosc (prawdopodobnie jeden z wielu).
istnieje cos takiego jak Telescoping torso czyli fałd skafandra, ktory podczas tego typu operacji pozwala skafandrowi naciagac sie w miejscach ktore musza sie naciagnac. zeby nie rozciagal sie caly czas a wlasciwie zeby tylek nie opadl nam na kolana calosc spieta jest pasem krocznym, dodatkowo czesto wystepuje suspender wzmacniajacy krocze (coby nie uwieralo) i to pomaga tez przy krocznym od skrzydla.
calosc do obejrzenia w produktach wlasnie Bare, DUI czy Ursuit i pewnie jeszcze innych.
pozdrawiam
Victoria - 11-10-2005, 11:37
| Victoria napisał/a: | Otoz jest mokro - mokry jest ocieplacz przy nadgarstku...
Po wielu probach - takze w serwiscie - okazalo sie, ze suchacz jest caly.
I jest tak jak u kolegow... zawor mi puszcza na ramieniu. |
Po kolejnych kilku probach i wsciekaniu sie zanioslam po raz kolejny suchego do Techniki Podwodnej. Tym razem Marek Michalak podjal decyzje o wymianie zaworu... Decyzja byla trafna... Wreszcie moj suchy jest naprawde suchy
Borys1003 - 13-10-2005, 21:26
Myśle Wojtek,ze jak Twój Eques wytrzymał ponad 1000 nurów powinienes dac go ubogim , a firma powinna CI gratis wysłać nówkę za reklamę firmy . Najbardziej rozwaliło mnie jaki człowiek jest tępy "mówię o sobie" . Kiedys miałem dziurę i nie mogłem jej zlokalizować , były pompowanie woda-basen cuda, nie chciałem go moczyć od środka a tu czytam i dowiaduje sie ,ze banalnie można wywrócić skafander na druga strone i nalać wody. Chyba jeszcze raz pójde na studia bo na tych mnie chyba oszukiwali
kamyk - 14-10-2005, 05:14
JAK BYS SOBIE KUPIL DUI nie mial bys tych problemow !!
bann - 14-10-2005, 05:48
| kamyk napisał/a: | | JAK BYS SOBIE KUPIL DUI nie mial bys tych problemow !! |
ciekawe, moglbys rozwinac?
Tomasz-Szeryf - 14-10-2005, 07:36
| bann napisał/a: | kamyk napisał/a:
JAK BYS SOBIE KUPIL DUI nie mial bys tych problemow !!
ciekawe, moglbys rozwinac? |
DUI_ Duży Universalny Interligenty
Dorota i Wojtek - 14-10-2005, 23:29
Hej!
| Borys1003 napisał/a: | | Myśle Wojtek,ze jak Twój Eques wytrzymał ponad 1000 nurów powinienes dac go ubogim |
ano trzebaby uściślić pojęcie "ubogi" obydwa nasze Equesy są udostępnione wraz z instrukcją użytkowania, konserwacji i naprawy wszystkim, którzy tylko potrafią znieść obrzydliwy fakt, że wcześniej wypełniała je nasza fizyczność...
| Borys1003 napisał/a: | | a firma powinna CI gratis wysłać nówkę za reklamę firmy |
hmm... pomysł niezły - szkoda, że nie jesteś właścicielem tej firmy...
tak poważnie, to kiedyś nas naszło, żeby zmodyfikować trochę TryTech'a co przedłużyłoby jego życie, a uprościło je użytkownikom...
...ale nikt (czyt. firma) się tym jakoś nie zainteresował...
|
|