| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ... |
 |
TECHNIKA NURKOWANIA I SPRZĘT - Technika nurkowania w nocy
conan - 19-12-2004, 22:26 Temat postu: Technika nurkowania w nocy mam pytanie moze z pozory banalne ale chcialbym zasiegnac waszej opinie na temat techniki nurkowania w nocy
konkretnie chodzi o to ze podczas nurkowania w nocy (mam jeszcze w tym wzgledzie niewielkie doswiadczenie kilka nurkowan) lewa reka obsluguje inflator, na prawej rece mam zalozony digital i problem w tym ze digital nie ma podswietlania ekranu co oznacza ze jesli chce zobaczyc wskazanie np podczas wynurzenia to musze mu przyswiecic i tu pojawia sie problem bo brakuje mi reki
jesli zaloze digitala na lewa reke to oczywiscie moge w prawej trzymac latarke i go podswietlac ale w takim przypadku lewa reka ktora nadal powinna obslugiwac inflator jest w pozycji conajmniej niewygodnej do odczytu wskazan (tej techniki nie probowalem jeszcze w wodzie probowalem tego na sucho i jakos mi nie idzie)
co sadzicie jak sobie z tym radzicie moze macie jakies ciekawe sposoby
prosze tylko nie pisac zebym sie zaopatrzyl w komputer z podswietleniem bo mam nadzieje ze sie takiego dorobie kiedy
Adam - 19-12-2004, 23:44
Vitay,
Spróbuj małej punktowej latarki mocowanej na pasku przy masce (z prawej strony, jeśli masz na prawej łapce kompa...). Jest tego spory wybór na rynku (łącznie z diodowymi). Ja osobiście używam Underwater Kinetics Q40 na 4 paluszki, ale są też mniejsze (poręczniejsze)- chyba są do kupienia na www magazynu"Nurkowanie". System sprawdza się bez zarzutu. Promień światła kieruje się na komputer za ruchem głowy. Dodam, że posiadam komputer z podświetleniem (Suunto Vyper), ale do włączenia światła i tak trza angażować drugą rękę, więc...lipa.
Pozdrawiam
lobster - 20-12-2004, 05:59
obsluguj inflator prawa reka.
TECHNISUB - 20-12-2004, 08:57
zamontuj dwa świetliki do spławików(po przełamaniu 12 h świecenia po przegryzieniu intensywniejsze światło kosztem czasu świecenia) za pomocą przeźroczystej taśmy(naklejki) (tasma to patent Rysia-tu nastepuje ukłon ) jak zamontuje juz niedlugo to moge ci fotke przesłać
Sandii - 20-12-2004, 09:14
u mnie jest zamontowana latareczka na gumkach na inflatorze. jak go trzymam to zawsze ładnie podświetla mi komp (i nie daje po oczach ludkom;) )
Sandii
TECHNISUB - 20-12-2004, 09:34
jeden świetilk kosztuje 0,5 pln a latarka zaczyna sie od 50pln
Zibi72 - 20-12-2004, 10:04
Proponuje zapasowe żródło światla nakladane na glowę. Na zakonczenie nurka przechodzisz na zapasowe swiatlo i spokojnie oswietlasz(uwaga z patrzeniem partnurowi w oczy;)) sobie co chcesz i ręce masz wolne.Jest ona w ofercie jednego z dostawcow sprz. nurkowego.Z doświadczenia powiem ci że sam nurkowalem w nocy i w zupełności ta latarka wystarczala mi jako glowne swiatlo.Lecz jesli nurkujesz z partnerem to ta latarka zniknie no chyba że ma taka sama jak ty.
Tu masz link
Pozdrawiam.
nseal - 20-12-2004, 10:20 Temat postu: Re: Technika nurkowania w nocy
| conan napisał/a: | chce zobaczyc wskazanie np podczas wynurzenia to musze mu przyswiecic i tu pojawia sie problem bo brakuje mi reki
|
mala latarka do paska maski jest ok. ja mam diodowa lole, daje rozproszone swiatlo i nie oslepia innych, wada jest to ze jak sie juz spier... do dokumentnie. moja sie teraz wylacza przez wyjecie baterii
-=Saint=- - 20-12-2004, 11:06
Ja mam kompa na lewej ręce, latarkę w prawej i nie mam problemów. Przecież nie muszę ślipić się w ekran przez całe nurkowanie. Jak mam obsłużyć inflator to po prosto przez jakiś czas na komputer nie patrzę.
conan - 20-12-2004, 17:04
swiatlo chemiczne to dobry pomysl no i przedewszytkim tanio wychodzi zawsze warto miec jakis zapas
zastanawiam sie jednak nad latarka i tu sa chyba dwie opcje mocowana do maski diodowa albo nad taka ktora poleca zibi w sumie tez diodowa tyle ze wieksza
i tu pytanko jak w praktyce sprawuja sie te latarki
taka diodowa do maski mialem okazje ogladac i plywac z kolega ktory jej uzywal jest mala poreczna nie przeszkadza i nie plata sie nigdzie
natomiast jesli chodzi o ta polecana przez zibiego to w zasadzie oprocz sklepu nie widzialem jej w praktyce i nie mam na jej temat zadnej opini
chcialbym sie zatem dowiedziec jak z funkcjonalnoscia
czy podczas nurkowania nie "placze sie" gdzies miedzy maske a kaptur i nie przeszkadza jak tam z wykonaniem chodzi mi o jakosc a takze o zywotnosc baterii wedlug producenta powinna swiecic 48 godzin czy rzeczywiscie tak jest (akurat mam na mysli latarke ta polecana przez zibiego ale jesli znacie jakies inne modele godne polecenia oczywiscie w przystepnej cenie to chetnie sie zapoznam)
jak sie domyslam latarki tej mozna uzywac rowniez na powierzchni -zgadza sie?- oraz do 40 metrow -czy faktycznie wytrzyma tyle??-
ok czekam na opinie
martin - 20-12-2004, 17:19 Temat postu: Re: Technika nurkowania w nocy
| conan napisał/a: | | jesli chce zobaczyc wskazanie np podczas wynurzenia to musze mu przyswiecic i tu pojawia sie problem bo brakuje mi reki |
Wynurzaj sie bez patrzenia na computer. Dobra orientacja sa male babelki powietrza, musza sie wynurzac szybciej niz ty.
Zibi72 - 20-12-2004, 19:37
Co do zaplątania w kaptur i maske nigdy mi się to nie przytrafiło,kaptur mam zintegrowany z suchym i górną część maske mam zakrytą kapturem.
48 h świecenia hmm ciekawe warto kiedys zostawic ja pod wodą na 2 dni włączoną i może nikt jej nie zwinie przed koncem tego experymentu.
Głebokosc na jakiej była ze mną to 31m.
Najlepiej znajdz kolege ktory odstapi ci taka latarke i wtedy sam sie przekonasz czy ci pasuje i czy byla warta polecenia .
Na koniec powiem ci że sa dwa modele pierwszy z diodami drugi z normalną żarowką,obie zasilanie bateriami 4*1.5V AA.
Pozdrawiam.
conan - 20-12-2004, 19:38
babelki wynurzaja sie znacznie szybciej niz przewiduje jakikolwiek komputer chyba a przynajmniej tak zaobserwowalem jesli sie myle to prosze o poprawe
to na pewno dobry sposob ale w sytuacji awaryjnej a w innych przypadkach wolalbym sie stosowac do skazan
jesli sie myle to prosze o poprawienie
[ Dodano: Pon 20-12-2004 23:39 ]
a nie zdazylo ci sie zgubic tej latarki pod woda
jak przypuszczam najpiejw zakladasz kaptur potem maske na kaptur (czyli standart) i na koncu latarke zgadza sie??
jak przypuszczam latarka ma pasek mocujacy dookola glowy plus (nie bardzo wiem jak to nazwac ale mam nadzieje ze sie domyslisz) pasek idacy od czola w tyl zgadza sie?
chodzi mi glownie o to czy sie po prostu nie zsuwa podczas plywania??
nie mam za bardzo skad pozyczyc takiej latarki
pozdrowionka
martin - 21-12-2004, 21:25
| conan napisał/a: | | babelki wynurzaja sie znacznie szybciej niz przewiduje jakikolwiek komputer chyba a przynajmniej tak zaobserwowalem jesli sie myle to prosze o poprawe |
Mylisz sie. Babelki wynurzaja sie z roznymi predkosciami, im mniejsze tym wolniej, male babelki wynurzaja sie z +/- 10 m/min. Zakladajac marze "nie wyprzedzam zadnego babelka", jestes na pewno po bezpieczniejszej stronie. Przy normalnym nurkowaniu zreszta nie ma sensu wynurzania sie z 10m/min, wrecz przeciwniej, im wolniej tym lepiej.
Wynurzanie sie "na wyczucie" ma ta przewage, ze mozesz sie zawsze wynurzac z odpowiednia szybkoscia - oczywiscie jesli to wyczucie masz.
conan - 21-12-2004, 22:00
z predkoscia wynurzania babelkow faktycznie moge sie mylic nie przecze
jednak mimo wszytko jest to sposob hmm (troche po partyzancku) ze tak to nazwie
na pewno sie sprawdza w sytuacjach awaryjnych i jest pomocny ale jak wspomnialem wolalbym bazowac na przyrzadach a babelkami sie tylko posilkowac
tak czy inaczej dzieki za rade
i czekam na opinie zibiego na temat mozliwosci zgubienia tej latarki oraz na porownanie latarki mocowanej do maski oraz takiej na glowe
martin - 21-12-2004, 23:02
| conan napisał/a: | | jednak mimo wszytko jest to sposob hmm (troche po partyzancku) ze tak to nazwie |
Zalezy jak na to patrzec. Sposob jest pewny, wyprobowany, niezawodny i dzialajacy w kazdej sytuacji - czego nie mozna powiedziec o wynurzaniu sie patrzac na komputer. Babelki masz zawsze, zachowuja sie zawsze identycznie. Srodki techniczne maja tendencje do psucia sie w najmniej oczekiwanych momentach, po co sie od nich uzalezniac?
BTW: dlaczego chcesz wynurzac sie z maksymalna dozwolona szybkoscia? wygodniej i bezpieczniej jest sie wynurzac jak naj wolniej.
Ale w sumie jak kto woli. Ja wole ogladac rybki przy wynurzaniu niz gapic sie w komputer
conan - 22-12-2004, 22:33
"Babelki masz zawsze"
no nie zawsze jak plywasz na obiegu zamknietym to nie masz
no ale to tylko taka mala dygresja bez obrazy mnie to na razie nie dotyczy
nigdy nie powiedzialem ze z maksymalna predkoscia tylko zgodnie ze wskazaniami akurat komputera sie jeszcze nie dorobilem mam natomiast digitalka ktory ma zmienna predkosc wynurzania jak zreszta chyba wszytkie uwateki zaczynajaca sie chyba od 7 m/s w zaleznosci od glebokosci
dobra nie bede sie wymadrzal bo o tym pewnie wszuscy wiedza
tak czy inaczej kazdy sposob dobry byle skuteczny
ale swoja droga i ile w dzien babelki sa dosc dobrze widoczne to w nocy jest juz z tym troche gorzej i rybek raczej nie mozna poogladac bo wszystkie siedza na dnie
pozdrowionka
dzieki
kjar - 22-12-2004, 22:40
| conan napisał/a: | jak zreszta chyba wszytkie uwateki zaczynajaca sie chyba od 7 m/s w zaleznosci od glebokosci
|
Czy aby na pewno ?
conan - 22-12-2004, 22:43
no dobra juz nic nie pisze bo pewny nie jestem
na pewno na forum sa osoby bardziej zaznajomione w temacie
no w kazdym razie moj digital tak ma
kjar - 22-12-2004, 22:49
Nie obrażaj się.
Nie mam uwateka i nie mogę być pewien co on tam ma.
Chodzi o to, że o ile prędkość 7m/min jest jeszcze sensowna, to 7m/s jest, co najmniej wysoce nieprawdopodobna.
Takiej prędkości wynurzania nie osiągniesz choćbyś sobie przypiął ponton (nadmuchany) do pleców.
Martin Kasiński - 23-12-2004, 11:21
| Cytat: | | Mylisz sie. Babelki wynurzaja sie z roznymi predkosciami, im mniejsze tym wolniej, male babelki wynurzaja sie z +/- 10 m/min. Zakladajac marze "nie wyprzedzam zadnego babelka", jestes na pewno po bezpieczniejszej stronie. |
Myślę że muszę sprostować, w czasach kiedy nurkowanie raczkowało podstawową metodą kontroli predkości były babelki powietrza (wiem że bąbelki mają różną wielkość i te wolniejsze poruszają się wolniej a te większe szybciej) jako wzorzec prędkości były brane babelki wielkości grochu (bo jest ich najwiecej, wypływając myszkują i trudno ich nie zauważyć), jednak babelki tej wielkości wypływają mniej więcej z prędkością 18m/min (stopa/sekundę). 10m/min to jest zdecydowanie wolniej i tu pęcherzyki powietrza nie mogą być wskaźnikiem.
| Cytat: | | Przy normalnym nurkowaniu zreszta nie ma sensu wynurzania sie z 10m/min, wrecz przeciwniej, im wolniej tym lepiej. |
Nie do końca wiem o co ci chodzi
Jeżeli mówisz o nurkowaniu z komputerem to OK (ale nie do końca, tylko jak jesteś na głębokości mniejszej od 10m to upraszczając następuje odsycanie, jeżeli jesteś głębiej również się nasycasz),
ale jeżeli nurkujesz na tabelach dekompresyjnych
to walnąłeś największą gafę z możliwych (czas zbyt wolnego wynurzania wlicza się do czas nurkowania, a to może spowodować przekroczenie zakresu tabel dekompresyjnych.
Generalnie chodzi mi o to, aby ktoś nie wysnuł wniosku , że jak będzie się wynurzał z prędkością ok. 1m/min to będzie lepiej. Tak nie jest. Szczególnie jak wynurzamy się w toni lub przy opustówce. Wynurzanie po stoku to zupełnie inny przypadek.
conan - 23-12-2004, 21:28
oczywiscie pomylka chodzilo mi o 7m/min
ja sie tak szybko nie obrazam
|
|