FORUM-NURAS
Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ...

FORUM OGÓLNE - Sprawozdanie z safari 29.04. - 7.05.

Victoria - 09-05-2005, 22:36
Temat postu: Sprawozdanie z safari 29.04. - 7.05.
Hej,

Oto poczatek sprawozdania z safari...

Zaczelo sie wrednie... paskudne linie lotnicze przelozyly godzine wylotu, potem paskudny silnik zepsul sie na lodzi, ktora mielismy poplynac i nastapila nieoczekiwana zmiana miejsc...

Potem juz bylo tylko lepiej... :)

W nagrode dostalismy fajna duza lodz z rewelacyjna ekipa na pokladzie. Oprocz Doroty i Wojtka, w przygodach nad i pod woda towarzyszyl nam przesympatyczny przewodnik egipski Aimen. Obsluga lodzi byla wysmienita. Do tego kucharz przeszedl samego siebie - tak dobrego jedzonka jeszcze na lodzi nie spotkalam.

Potem okazalo sie, ze mamy szczescie do pogody. Po przyplynieciu na Brothers zastalismy tafle wody jak stol. Po wskoczeniu do wody okazalo sie, ze slynne prady na Brothers praktycznie nie istnieja.

Po 5 minutach zobaczylam pierwszego rekina - mlota. Widzialam go po raz pierwszy w zyciu. Malo mi automat z buzi nie wyskoczyl z usmiechu. Ten rekin jest tak sliczny, jak na filmach :) Staralam sie uwiecznic go takze na wlasnym filmie. Byl niestety troche za daleko i na filmie bedzie w jego kierunku strzalka - "tu jest rekin mlot". Sugeruje wpatrzyc sie porzadnie i uwierzyc na slowo :)

Potem co chwile pojawialy sie rozne rekiny. A to bialopletwe, a to znowu mloty. Probowalam je takze uwiecznic na kamerze i znowu pech... Z wrazenia wciskalam nie ten przycisk co trzeba... Ehhh nie mam ja szczescia do filmowania... Jak nie zgubiony aparat fotograficzny na Ras Mohammed, to nie ten przycisk na Brothers...

Wykonalismy tego dnia trzy nurkowania. Rafa obfitowala w niezliczona ilosc jak to nazywa Robert Klien "pedalskich rybek". To sformulowanie znowu sie przyjelo i po kazdym nurkowaniu lecialy hasla typu "pokazcie jakie zdjecia zrobiliscie tym pedalskim rybkom". Jak zwykle robilismy wieczorem pokazy zdjec i filmow (tak, tak... nawet mnie sie cos udalo w koncu nakrecic).

Nastepnego dnia wreszcie Brothers pokazalo na co ich stac. Pojawil sie silny prad i mielismy wreszcie okazje przezyc to, co wiekszosc - kilkumetrowa fale :)
Wtedy przezylam bardzo ciekawy moment. Wisialam na 6 metrach odbywajac przystanek bezpieczenstwa. Wisialam to za duzo powiedziane. Rzucalo mna jak jojo w trybie "trzy metry w prawo, dwa metry do gory, trzy metry w lewo, dwa metry w dol...". Wtedy podplynal do mnie szary rekin rafowy na odleglosc okolo poltora metra. Popatrzyl na mnie z politowaniem "laska, co tak latasz? w miejscu sie nie umiesz utrzymac?". Spojrzalam na niego z podziwem - ani prad, ani falowanie nie robily na nim wrazenia. Spojrzal na mnie drugi raz "oj laska, laska... widze, ze kamere zle zlozylas i nie pofilmujesz... no to pa". I odplynal... Dopiero po chwili zorientowalam sie, ze moglam chociaz zdjecia porobic... Nie ma tego zlego... przynajmniej zamiast przez oko kamery moglam sie napatrzec na niego oko w oko :) Byl przepiekny :)

Po tylu wrazeniach opuscilismy wyspy Brothers i udalismy sie na nurkowanie na wraku Salem Express. Zrobil on na nas olbrzymie wrazenie, za sprawa niezwyklej widocznosci. Wiekszosc z nas byla tam po raz pierwszy. Wrak bylo dokladnie widac, zdjecia naszych fotografow wspaniale to uchwycily. Mam nadzieje, ze GrzegorzWS oraz Michal wrzuca w najblizszym czasie zdjecia.

Kolejnym slynnym miejscem, ktore odwiedzilismy, byla Panorama Reef. Krazyly tam rowniez roznorakie mniejsze i wieksze pedalskie rybki. Tu znowu prosba do fotografow - dajcie oczy nacieszyc :)

Nie moglismy juz doczekac sie doplyniecia na jakas plytka rafe. W wieeelkiej tajemnicy przygotowywalismy sie do pewnej uroczystej chwili. Ja naczekalam sie kilka miesiecy, to Wy na ten opis poczekacie kilka godzin :)

c.d.n. :)

Marcin_alien - 10-05-2005, 06:31

No wlasnie - czekam na zdjecia :razz:
Grześ - 10-05-2005, 10:47

No to świetnie Viki - ja też się po tegorocznym wypadzie do Egiptu zakochałem się w tym kraju. W przyszłym roku safari musze zaliczyć :-D
Może jakiś filmik albo zdjęcia pokażesz?

-=Saint=- - 10-05-2005, 12:00

Część zdjęć jest już dodana w albumie w dziale Egipt przeze mnie i przez kjara. Jak wybiorę jakieś bardziej udane to wrzucę następne
Victoria - 10-05-2005, 13:29

Grześ napisał/a:
No to świetnie Viki - ja też się po tegorocznym wypadzie do Egiptu zakochałem się w tym kraju. W przyszłym roku safari musze zaliczyć :-D
Może jakiś filmik albo zdjęcia pokażesz?


Niestety nie zdarze zlozyc filmu :(
Czesc zdjec jest juz w albumie, nastepne pewnie tez nasi wspaniali fotografowie wrzuca. Zrobili ich kilkaset, wiec lepiej niech wybiora najlepsze :)

Piotr N. - 10-05-2005, 14:39
Temat postu: Re: Sprawozdanie z safari 29.04. - 7.05.
Helou :)

Victoria napisał/a:
Hej,
Nie moglismy juz doczekac sie doplyniecia na jakas plytka rafe. W wieeelkiej tajemnicy przygotowywalismy sie do pewnej uroczystej chwili. Ja naczekalam sie kilka miesiecy, to Wy na ten opis poczekacie kilka godzin :)


Znam takich co całe życie na tą uroczystość czekali :)

Pozdro

Victoria - 10-05-2005, 14:53

Uroczystosc opisze ten, ktory podstepnie nas wrobil w czekanie :) Podobno skrobie juz cos na boku... oby teraz nie kazal nam dlugo czekac :)
Piotr N. - 10-05-2005, 15:36

Wezwany do tablicy poczuwam się do opisania uroczystości, o której wspomniała Viki gdyż byłem sprawcą całego zamieszania... :)

Kiedyś to musiało nastąpić... Hmmm... "musiało"; to chyba nie odpowiednie stwierdzenie gdyż daje poczucie jakby to było coś wymuszonego. Może powinienem napisać, że wiedziałem, że to nastąpi ale nie potrafiłem powiedzieć kiedy aż do momentu kiedy pojawił się pomysł safari...

Przygotowania poczyniłem przed wyjazdem. Obmyśliłem formę i sposób oraz kupiłem pierścionek... Wszystko OK. ale... co z nim zrobić, gdzie go schować do tej chwili??? W portfelu? Znajdzie! W bagażu? Przypadkiem też może znaleźć! :hmmm:
Mój mały przyjaciel plecak okazał się nie zastąpiony. Pierścionek podróżował w podwójnym spodzie plecaka gdzie znajduje się pokrowiec przeciwdeszczowy. Było mu tam wygodnie aczkolwiek nic nie widział...

Misternie przygotowany plan zakładał, iż po powrocie z Brothers staniemy na ślicznej płytkiej rafie Middle Reef i tam odbedzie się ceremonia.
Gosiu, kochanie, jeszcze raz przepraszam, że coś zrobiłem za Twoimi plecami i że w plan było wtajemniczonych 20 osób z safari, cała załoga na łodzi a tylko Ty jedna nic nie wiedziałaś... :) ; :cmoook:

A było tak:
Wojtek wytyczył za pomocą linki do poręczowania, która niczym nić Ariadny tyczyła dróżkę ku szczęściu. Po tej dróżce wszyscy mieli płynąć w umówione miejsce gdzie miała odbyć się cała ceremonia. Dla zmylenia czujności bystrej przyszłej Narzeczonej odbyła się standardowa odprawa i grupa podzieliła się w celu realizacji fikcyjnych planów a faktycznie każdy miał podążać ku Komnacie Miłości. :serce:

Gosia niczego nie podejrzewając nie zwróciła uwagi na moje ociąganie z wejściem do wody i na to, że musieliśmy czekać na Viki, która planowała jaką kreację włożyć do wody, czy skafander mokry czy suchy...i który kapelusz ze sobą zabrać :) ;

Weszliśmy do wody jako ostatni... Płynęliśmy za Aimanem a Viki kręciła film z nami w roli głównej. Początkowo nić Ariadny była na tyle z boku, iż nie wzbudzała zaciekawienia Gosi ale po pewnym czasie płynąc coraz to węższymi korytarzykami zaczęła ją intrygować. Gdy tak się zastanawiała po co ta linka nagle wpłynęliśmy do obszernej komnaty, otwartej od góry, utworzonej z rafy. Tam nić się kończyła i dochodziła do kłębka. Komnata wypełniona była gośćmi. Uklęknąłem na środku i to samo uczyniła Gosia.

Cała chytrość tego planu polegała na tym, że w takich warunkach nie była w stanie powiedzieć "NIE";. Założyłem pierścionek na Jej palec i w tym momencie odezwał się aplauz w postaci braw, shakerów i innych odgłosów. Tłum skandował ( o ile można bąblowanie nazwać skandowaniem) Gorzko, Gorzko, Gorzko! W strumieniu unoszących się bąbli daliśmy gościom to o co skandowali :) ; :zak: Gratulacjom, uściskom i buziakom nie było końca. :cmook: :usc:

Po całej ceremonii wróciliśmy na łódź a Gosia płynąc zaciskała piąstkę żeby pierścionek nie spadł.

Wieczorem na łodzi załoga przygotowała tort :tort: i odbyła się huczna impreza na cześć Młodych Narzeczonych :beer3: :beer: :laska: :ban: :dj:

W tym miejscu chciałem jeszcze raz podziękować wszystkim, którzy pomogli mi w organizowaniu całej imprezy, wszystkim fotoreporterom oraz wszystkim uczestnikom.

P.S.
Narzeczona wciąż nosi pierścionek i jest z niego dumna :) ; ;OK;

Pozdrawiam

Mania - 10-05-2005, 15:45

GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!
No i najwyzszy czas...Ile mozna bylo czekac, co????
Mania

agrest - 10-05-2005, 15:47

No to Piotrze i Gosiu. Moje najserdeczniejsze gratulacje. Oby Wam sie darzylo i szczescie Was nie opuszczalo.

Tu uwaga do Piotra.
Troche kolego przesadziles. Pomysl sam. Co teraz bedziesz musial zrobic jak bedziesz chcial sie ozenic? Gdzie odbeda sie zaslubiny??? Co wymyslisz zeby zadowolic malzonke? Sam sobie ustawiles poprzeczke bardzo wysoko.

Powodzenia no i zen sie zen... dlaczego mialbys miec lepiej odemnie ;)

J.

Piotr N. - 10-05-2005, 16:00

Mania napisał/a:

GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!
No i najwyzszy czas...Ile mozna bylo czekac, co????
Mania


Nie było wcześniej okazji :))

agrest napisał/a:

Troche kolego przesadziles. Pomysl sam. Co teraz bedziesz musial zrobic jak bedziesz chcial sie ozenic? Gdzie odbeda sie zaslubiny??? Co wymyslisz zeby zadowolic malzonke? Sam sobie ustawiles poprzeczke bardzo wysoko.


Poznaliśmy się przez internet, zaręczyliśmy pod wodą... ślub musi być równie odjeachany :))

Pozdrawiam

Andrzej Kosko - 10-05-2005, 16:34

Cytat:
Troche kolego przesadziles
Trochę?!! To jest podniesienie poprzeczki na niebotyczne wyżyny! No,ja mam to za sobą,ale Panie,które przeczytają opis zareczyn podniosą wymagania....
A tak naprawdę:coś pieknego! Wam,kochani,wszystkiego,co najlepsze!

lobster - 10-05-2005, 16:48

Piotr N. napisał/a:
Uklęknąłem na środku i to samo uczyniła Gosia.


No ladnie :) znowu skillsy na kleczaco :lol:


Gratulacje :) . Fajnie miec cos takiego co sie pamieta do konca zycia.

Victoria - 10-05-2005, 16:53

Jeszcze raz gratuluje Gosi i Piotrowi. Trzeba przyznac, ze wyjatkowo udana z nich para :)

Uroczystosc wyjatkowo udalo mi sie nagrac :) Czekam jeszcze na film od DiW i sklece w calosc. Mysle, ze zrobimy jakis wieczor z pokazem i bedzie mozna osobiscie pogratulowac narzeczonym :)

Piotr N. napisał/a:
Poznaliśmy się przez internet, zaręczyliśmy pod wodą... ślub musi być równie odjeachany :))


Hmmmm juz nie moge sie doczekac... :)

apis77 - 10-05-2005, 17:05

Piotrze i Gosiu - moje serdeczne gratulacje !!!
Marcin_alien - 10-05-2005, 17:22

Przylaczam sie do gratulacji ... choc czy nie mozna bylo tego zrobic w toni :lol: byloby bardziej dirowo :20:
snoop - 10-05-2005, 20:05

Serdeczne Gratulacje Gosiu i Piotrze

Niech wam będzie jak najlepiej

Pozdravki przeserdeczne

Grześ - 10-05-2005, 20:26

Moje gratulacje dla Gosi i Piotra :lol:
No cóż nie byłem ale z opisu wnioskuje, że musiała być to specjalna chwila.
Viki daj znać na forum jak zmontujesz film.

Dorota i Wojtek - 13-05-2005, 17:24

no to trochę widoków...

zaczynamy od "Dużego Brata" widzianego z położonego kilkaset metrów dalej "Malucha"


a teraz "Mały" pod wodą - na pierwszym planie Piotr N., najniżej TomM


w labiryntach Middle Reef pływają Robert i Wojtek


trochę zabawy? zawsze chętnie ;) : do strzelania bojki przygotowuje się Kjar; z aparatem skrada się Grzegorz WS


żeby nie było, że samce to tylko jedno mają w głowie... :roll: romantyczny zachód słońca ze wskazaniem na romantyczny...;)



:wave:

TomM - 13-05-2005, 23:12

Niestety, serwer na którym leżą zdjęcia dla mnie jest nieżywy, więc nie widzę fotek. Czy tylko u mnie, czy inni też tak mają?
-=Saint=- - 13-05-2005, 23:14

w sasiednim pokoju dziala :20:
Te_Pe - 14-05-2005, 07:52

-=Saint=- napisał/a:
w sasiednim pokoju dziala :20:


czyżby wyższość Windows nad Linuksem? :-)

kjar - 14-05-2005, 10:02

TomM napisał/a:
czy inni też tak mają?

Inni mają dużo lepiej :20:

TomM - 14-05-2005, 23:08

OK, obadałem sprawę. Obrazki nie wczytują się przez proxy z jakiegoś tajemniczego powodu. Musi być połączenie "na żywca".

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group