| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ... |
 |
TECHNIKA NURKOWANIA I SPRZĘT - Jaki komputer kupić: M1, Vyper, czy inny?
stiwi - 03-06-2005, 17:29 Temat postu: Jaki komputer kupić: M1, Vyper, czy inny? Witam
Pytanie jak w temacie jaki komputer polecacie początkującemu nurkowi? Osobiście zastanawiałem się między Mares M1 i Suunto Vyper.
Z tego co czytałem plusem M1 jest to, że baterie można wymienić samemu oraz wszędzie kupić jako że są to AAA, jak to jest z Vyperem? Ile kosztuje taka wymiana baterii?
Czym się różni Vyper od Gekko (980pln) ?
W Polsce cena obu praktycznie ta sama: M1 - 1200pln, Vyper - 1240pln. W zagranicznych sklepach jak diveshopper.com można kupić M1 za 227euro, na Ebay.com nawet za 250 USD. Vypera taniej niż na sprzetnurkowy.pl nie widziałem.
Proszę o Wasze doświadczenia/sugestie w tym temacie.
Pozdrawiam,
Sebastian.
Konrad Dubiel - 03-06-2005, 17:48
Bierz Vypera. Ma tryb głębokościomierza, podświetlenie i interfejs do PC.
Tych funkcji nie ma Gekko. M1 nie jest zły, ale interfejs horendalnie drogi.
urwis - 03-06-2005, 18:55
Zajrzyj jeszcz tutaj http://uwatecukbeta.scubapro.com/home.asp
oraz
http://www.scubapro.com.pl/downloads/rozdzial3.pdf
TECHNISUB - 06-06-2005, 07:11
digitala uwateca
stiwi - 06-06-2005, 23:59
A jak na tle Vypera, wypada Mares Nemo? Można go kupić już za 1450pln. Ktoś go może używa i jest coś w stanie powiedzieć? Najlepiej jakby ktoś miał porównanie. Wiadomo, że komputera nie kupuje się co roku i mając powiedzmy te 1500pln chciałbym dobrze zainwestować, bo jak dotychczas to większość tych komputerów ma jak dla mnie te same funkcje, więc różnica nie jest widzialna od razu gołym okiem czy po parametrach, często jednak różnice/wady/zalety zauważane są w momencie użytkowania.
Pozdrawiam,
Sebastian.
TomM - 07-06-2005, 07:14
Aktualnie chyba Vyper i Seemann XP5 - są bardzo zbliżone. Suunto jest bardziej "standardowe" - pasują dorabiane interfejsy, oprogramowanie na Palmy, PPC. Nemo - bardzo ładne. Ale to wszystko. Mój kolega "maresiarz" nabył to cudo, pierwszy wymienił po tygodniu, bo się zawiesił. Drugi owszem, działa. Ma tak wspaniały maresowy ekran, że jak nurkujemy razem, to zawsze mnie pyta po wynurzeniu o dane do logbooka i "czy pokazał mi jakieś deko". Może jest tępy, a może wyświetlacz za mały, a może patentowcy z Maresa przesadzili z gadżeciarstwem i chłopak się w tym nie łapie? Napiszę tak: Vypera żałował nie będziesz.
Sandii - 07-06-2005, 09:33
Komp musi byc czytelny pod wodą czyli duży wyswietlacz,
chyba że chciałbyś go nosić na codzień
model zegarkowy (wielkościowo) jest dobry na backup ale nie do normalnego używania (za to jaki ładny i efektowny w towarzystwie ).
A co uzywasz: głębokościomierz, czasomierz, info o deco (jak nie nurkujesz na runtime), info o "safety stop", prędkość wynurzania, nitrox, ściąganie profili do PC, przypomnienie o czasie "no fly", info o czasie "od poprzedniego nurka", no i zczytywanie informacji do logbooka.
Sandii
ps większość kompów ma opcje zczytywania do PC ale w cenie nie jest wliczony interface (koszmarnie drogi) i do niektórych program jest płatny i dość drogi. Suunto ma tani interface (z allegro ) i darmowy program.
Tomasz-Szeryf - 07-06-2005, 10:17
Sandii napisał:
| Cytat: | | Suunto ma tani interface (z allegro ) i darmowy program. |
Polecam Sunnto. Osobiście mam Favor Air Lux z ciśnieniomierzem. Ekran jak mały telewizor no i lampka nocna. Cz jest nieporeczny?- do łóżka z nim nie chodze a pod woda mi odpowiada.!
tsharny - 07-06-2005, 11:58
ja nurkuję z Vyper'em i jeszcze nie zauważyłem u niego jakiś wad, więc mogę go polecić z czystym sumieniem
co do interfejsu to zrobiłem sobie własnoręcznie, koszt ok 10 pln - więc się opłaca...
z Vyper'a będziesz zadowolony
pozdrawiam
tsharny
stiwi - 07-06-2005, 12:02
Dziękuje serdecznie wszystkim za pomoc, zatem Suunto Vyper wygrywa zdecydowanie. Jeśli ktoś chciałby podzielić się jeszcze jakimiś sugestiami, chętnie posłucham.
TomM - 07-06-2005, 13:31
| tsharny napisał/a: | | i jeszcze nie zauważyłem u niego jakiś wad |
Wady konstrukcyjne, to on ma trzy, była już o tym mowa. Ale da się z tym żyć
stiwi - 07-06-2005, 14:36
Odnośnie wad Vypera, znalazłem w archiwum następujące, cytuję:
- zapamiętuje profile co 20 s
- kolejne nurkowanie wykonane po mniej niż 5 minutach jest rejestrowane jako kontynuacja poprzedniego nurkowania.
- Po nurkowaniu w trybie gauge nie można komputera przestawić w inny tryb przez 48 godzin
Czy ktoś mógłby mi rozjaśnić czemu są to wady? I kto nurkuje po przerwie mniejszej niż 5 minut?
@TomM
Widziałem, że wychwalałeś Seemann XP5, coś więcej o nim? Nie ma powyższych "wad" Vypera? Ma jakieś inne wady? Cenowo prezentuje się bardzo podobnie do Vypera.
Pozdrawiam,
Sebastian.
Bogen - 07-06-2005, 15:14
| stiwi napisał/a: | Odnośnie wad Vypera, znalazłem w archiwum następujące, cytuję:
- zapamiętuje profile co 20 s
- kolejne nurkowanie wykonane po mniej niż 5 minutach jest rejestrowane jako kontynuacja poprzedniego nurkowania.
- Po nurkowaniu w trybie gauge nie można komputera przestawić w inny tryb przez 48 godzin
Czy ktoś mógłby mi rozjaśnić czemu są to wady? I kto nurkuje po przerwie mniejszej niż 5 minut?
|
Wg. mojej wiedzy trzy razy pudło.
- o ile pamietam profile mozna zmienic
- kolejne nurkowanie po 5 min0 mhh.... to chyba nie jest problem
- 48 po trybie guage - to normalne, wrecz konieczne.
Sa inne trzy male problemy.
TomM pozwolisz , ze zacytuje twojego posta.
"Jak dobrze pamiętam, wszystkie Suunta z wyjątkiem Vyteca maja te błędy. Jeden to MOD dla niskiego nitroksu, drugi to grupowanie nurkowań (niekiedy Suunto zalicza nurkowanie jako z serii, mimo, że w międzyczasie nastąpiła pełna desaturacja) i trzeci to zalogowana temperatura wody"
Jesli chodzi o mojego Vypera niegdy nie " wywinol" mi numera z grupowaniem logowan- zawsze jest OK. Co do MOD nie nuralem na nitroksie. Natomiast jesli chodzi o logowanie temperatury to fakt.
cyt"Suunto jako temp. wody w czasie nurkowania uznaje temperaturę na maksymalnej głebokości, którą z reguły osiąga się na początku nurkowania, gdy czujnik jeszcze nie pokazuje rzeczywistej temperatury" Czujnik poprostu nie " zalapuje " tej temperatury( nie schladza sie az tak szybko)
Inna sprawa, ze nawet w intr. oblslugi jest napisaen aby nie dociskac paska na maxa i pozostawiac trosze luzu pomiedzy reka a paskiem.....
Tak czy inaczej ja z VYpera jestem bardzo zadowolony.
Jestem przekonany w 99% , ze i ty bedziesz/
pozdr
silver111 - 07-06-2005, 17:49
temat byl poruszany wielokrotnie. Do rankingu staja przewaznie jedne i te same komputery nalezace do tej niszy cenowej. Nalezy do nich rowniez vyper.
Wiele osob musialo dokonac tego jakze strasznego wybory i wiekszosc zdecydowala sie na vyperka. Sam go uzywam i jestem bardzo zadowolony, tak jak i moi przedmowcy. Tym bardziej ze cena na nie go jest teraz wyjatkowo kuszaca - 1240zl brutto.
Bierz Vyperka - bedziesz zadowolony.
plusow i minusow nie bede tu wypisywal - wyszukaj na forum - byly juz wielokrotnie wymieniane. Tym pierwszych (+) ma wiele wiecej niz tych drugich (-)
Bateria sie nie martw - mozesz wymienic ja samemu (instrukcja obslugi) albo za niewielkie pieniadze zrobi to dla ciebie serwis.
pozdr
silver111
ukusek - 07-06-2005, 22:13
Vypera nie słysze pod woda gdy jestem w kapturze. Ma za ciche alarmy, jak dla mnie, ale polecam.
MArcin M. - 07-06-2005, 22:31
Osobiście nurkuję na M1 i jestem bardzo zadowolony.
Ma duży czytelny wyświetlacz i jest prosty w obsłudze.
Zrobiłem na nim około 40 nurów i nie narzekam.
Pozdro
TomM - 07-06-2005, 22:42
Seemann XP5 ma tylko jedna wadę - nie jest Vyperem Brak do niego niezależnego oprogramowania, rozwiązań DIY (np. interfejsy). Kwestia co dla kogo jest ważne. Wszystkie komputery nurkowe są z grubsza bardzo do siebie podobne pod wodą , różnią się sposobem zakładania na rekę, podświetleniem, wielkością wyświetlacza, drobiazgami. Ja używam akurat Aladynów, ale w "połączeniu" z interfejsem DIY i Palmem z odpowiednim oprogramowaniem. Łata to niemal wszystkie braki Aladynów, mam "brakujące" dane z logu profile i takie tam do dyspozycji po wynurzeniu (a nie dopiero w domu). Jedyny ewidentny brak, to nieistnienie trybu gauge w tych komputerach. Ale mam dwa - jakby co, to jeden zostanie w trybie SOS i wezmę drugi
Nie kupiłem Vypera, kiedy było trzeba, więc lubię co mam, przyzwyczaiłem się. Dopóki baterie nie zdechną, nie planuję zmian. Ale gdybym dziś miał kupić komputer - kupiłbym prawdopodobnie Vypera.
stiwi - 08-06-2005, 11:56
Suunto Vyper vs Suunto Mosquito
Rzucił mi się w oczy jeszcze Suunto Mosquito, którego cena jest praktycznie taka sama jak Vypera, czy są jakieś inne różnice poza tymi że Mosquito można wykorzystywać także do freedivingu oraz że pełni funkcje zegarka? Czy w obu wielkość wyświetlacza i jego czytelność jest taka sama? Nie zależy mi tutaj akurat na funkcji zegarka, opcja freedivingu też raczej mi się nie przyda, możliwe jednak, że są jakieś inne różnice? Warto spytać przed podjęciem finalnej decyzji.
Pozdrawiam,
Sebastian.
Szatan - 08-06-2005, 13:10
Mosquito raczej nie nadaje się na nasze wody ze względu na mały, nieczytelny wyświetlacz. Poza tym strasznie denerwowały mnie przyciski, które trzeba b. mocno wciskać. Zaleta- nosząc na łapce nigdy go nie zapomnisz.
tsharny - 09-06-2005, 21:21
| TomM napisał/a: | | tsharny napisał/a: | | i jeszcze nie zauważyłem u niego jakiś wad |
Wady konstrukcyjne, to on ma trzy, była już o tym mowa. Ale da się z tym żyć |
no pewnie, że się da
... chociaż ta temperatura czasami jest wkurzająca, szczególnie gdy wieczorkiem wprowadzam do kompa dane i ten mi wypisuje temperature 9 stopni a nie 4 stopnie - hehe... idzie sie przyzwyczaić ...
pozdrawiam
tsharny
TomM - 10-06-2005, 09:33
Gorzej jak w logu jest 20 stopni, a pamiętasz, że przy nurku chłodem wiało jak cholera... Tak było jak nurkowaliśmy w Gębczycach. W powietrzu było 33 stopnie (ech... jak patrzę za okno, to nie wierzę...), a woda miała oczywiście jedynie słuszne 4 stopnie. Zrobilismy 30 m, i oczywiście Suunto w logu zapisało 20 stopni. Zanim się zdążyło "ochłodzić", komp zakonotował głębokość maksymalną. Nic to, że na głebokości pozostawaliśmy na tyle długo, że nawet krnąbrne Suunto pokazało po kilku minutach na wyświetlaczu 5 stopni. W logu kompa i tak jest 20...
Tak, to wkurza, co najlepsze w tej akurat kwestii Aladyny wypadają świetnie, jakoś zawsze konotują jedynie słuszne 4 stopnie, jeśli tyle jest. Widziałem obrazek ostatnio, jak "szuwarowcy" wchodzili po nas do Pogorii. Pokrzykiwali, "spoko, woda ma 20 stopni". Poszli bez rękawiczek Po 15 minutach już trzepali się na brzegu jak osiki. Woda miała 7 stopni. Tylko pomiar temperatury przy pomocy Suunta jest nieporozumieniem
Slawek Packo - 10-06-2005, 11:37
| TomM napisał/a: | Tylko pomiar temperatury przy pomocy Suunta jest nieporozumieniem |
Żeczywiście pomiar temperatury przyrządami Suunto jest problemem - zbyt duża bezwładność. Nie dotyczy to jednak modelu D9.
Ten komputer ma zupełnie inny czujnik temperatury (odczyt praktycznie natychmiastowy). W logbooku zapisywany jest pełny profil temperaturowy z nurkowania a nie tylko temperaturę na największej głębokości. Przykładowy wydruk można obejrzeć Profil (to co prawda nurkowanie jaskiniowe i temperatura wody zbytnio nie zmieniała się ale przy większych zmianach czujnik i zapis też nadążają)
W przyszłości ten sam czujnik ma być montowany w pozostałych komputerach Suunto.
RZ - 10-06-2005, 11:54
A my polecamy Uwateca Ultra Pro lub Smart Pro.
Pozdr.
RZ
stiwi - 10-06-2005, 12:10
| TomM napisał/a: | Tylko pomiar temperatury przy pomocy Suunta jest nieporozumieniem |
Znaczy jest on niewłaściwy nawet na bieżąco w wodzie? Bo z tego co napisałeś wywnioskowałem, że jedynie rejestr zrzucany na komputer przekłamuje.
Pozdrawiam,
Sebastian.
TomM - 10-06-2005, 12:37
To nie jest kwestia przekłamania. Suunto (z wyjątkiem D9- jak wyżej) ma czujnik temperatury o ogromnej bezwładności cieplnej. Więc wskazania temperatury "na bieżąco" są problematyczne, jak jesteś pod termokliną dostatecznie długo, to w końcu pokaże właściwą temperaturę na wyświetlaczu. Jednak założono, że komputer w logu będzie przechowywał temperaturę na maksymalnej głebokości. Jeśli wykonujesz nurkowanie o w miare prawidłowym profilu "first make your depth", to w chwili gdy na wyświetlaczu pojawia się "max depth", Suunto zapisuje odczyt. Przy takiej bezwładności cieplnej wskazanie jest fałszywe. Nie jestem także taki pewien, czy - jeśli po upływie np. 20 minut osiągamy głebokość nieco większą niż wskazywana jako max depth i zmienia się to wskazanie - Suunto ponownie zapisuje temp., czy też zapisana już wartośc nie ulega zmianie. Nie robiłem przecież nurkowań po to, aby wybadań metodykę firmy Suunto.
Niewątpliwie wskazanie temp. w logu jest wartością, którą należy kompletnie olać, tak, jakby jej w ogóle nie było. W przypadku, gdy temp powietrza, powierzchni i w toni jest bardzo podobna - nie dostrzega się tego zjawiska (zimą w Polsce, zimą w Egipcie), najbardziej jaskrawo wychodzi to w lecie w Polsce.
cad - 10-06-2005, 12:45
czujnik w Suunto ma duza bezwladnosc, wolno reaguje, ale pokazuje dobra temp.
tzn. jesli np na powierzchni masz temp 20 st i taka pokazuje Ci komp
to po wlozeniu do wody musisz odczekac chwile (kilkadziesiat sek, pare min? w sumie nigdy tego nie mierzylem) zanim pokaze faktyczna temperature wody
jesli chodzi o log to pokazuje on oprocz temp powierzchni takze temperature z najwiekszej glebokosci podczas danego nura (i z tego powodu sa czasem przeklamania)
przyklad
na powierzchni 20st i tyle pokazuje komp
skaczesz do wody i nurkujesz np. do wraku, od razu do dna, temperatura na kompie spada, ale powoli i pokazuje zaraz po dojsciu do dna np. 12st (mimo, ze woda ma 6st)
dalsze nurkowanie masz juz troche plycej, bo plywasz juz sobie ponad wrakiem. komp po nastepnej chwili pokazuje juz dobra temperature 6st
kiedy sciagniesz sobie dane tego nura do loga, to bedziesz mial temperature na dnie 12st, bo taka wskazywal komp w najglebszym miejscu.
jesli bys podczas tego nurkowania najglebsze miejsce zaliczyl troche pozniej, jak komp bedzie wskazywal juz dobra temperature, to w logu tez bedziesz mial ok
kub.a
[ Dodano: Pią 10 Cze, 2005 ]
chyba napisalismy z TomM'em odpowiedzi prawie jednoczesnie
| Cytat: | | Nie jestem także taki pewien, czy - jeśli po upływie np. 20 minut osiągamy głebokość nieco większą niż wskazywana jako max depth i zmienia się to wskazanie - Suunto ponownie zapisuje temp., czy też zapisana już wartośc nie ulega zmianie. Nie robiłem przecież nurkowań po to, aby wybadań metodykę firmy Suunto. |
Suunto zapisze temp za najglebszego miejsca, niezaleznie kiedy je osiagniesz.
faktem jest tez, ze ten problem nie jest szczegolnie uciazliwy. raczej trzeba tylko o nim pamietac, w razie jakbys kiedys przegladal logi z nurkowan i mial dziwnie wysokie temperatudy wody przy dnie.
kub.a
Kenji - 10-06-2005, 15:09
Witam wszystkich,
posiadam od kilku lat Vipera i ze swojej strony chciałbym dodać, że jak na mój gust (lub uszy) to Viper ma za cichy sygnał alarmowy i gdy przypomina o Safety stop to ja go osobiście nie słyszę - no nie jest to może, aż tak ważne bo safety stop i tak robię. Alladyny w koło chałasują a mój nie ma siły głosu wydać
Jeśli chodzi o Nitrox to jest pewien mankament.
Jeśli planujesz kilka nurkowań i będzie to raz powietrze a raz nitrox to od razu musisz przestawić Vipera na Nitrox - nurkując na powietrzu ustawiasz 21% a jak na Nitroxie to tyle ile potrzeba %.
Reasumując jestem z niego bardzo zadowolony, ale rzeczywiście łączy mi nurkowania w serie - może dla tego, że jak jedziemy z żoną na wakacje to nurkujemy ile się da i on się poprostu nie zeruje jeśli chodzi o "no fight time". Jeśli mamy 2 nury dziennie i później nocne to od tego momentu mam jedną serię - druga sprawa, że zazwyczaj wychodziły nam 3 nury a nocne było 4.
Nie wiem czy to pomoże w wyborze, ale takie tam pare myśli.
stiwi - 10-06-2005, 16:16
Uwatec Aladin Prime też jest do nabycia w takiej samej cenie jak Vyper, niestety w archiwum FN mało konkretów na jego temat, w zasadzie tylko jeden test. Może ktoś ma jakieś nowe doświadczenia? Czym się różnią zasadniczo te dwa, poza tym że firmą i wyglądem? I jak to jest z tą baterią w Aladinie, faktycznie wymiana jest taka droga?
Pozdrawiam,
Sebastian.
tsharny - 10-06-2005, 22:08
pomimo tych wszystkich eee... wad uważam viper'a za dobry komputer (suunto mi nie płaci za reklamę - szkoda) i jeśli bym miał jeszcze raz wybierać na 99% wybrałbym w łaśnie vyper'a, ten 1% zostawiłbym np. na D9...
pozdrawiam
tsharny
TomM - 11-06-2005, 02:19
Oczywiście nie sposób oceniać komputer nurkowy tylko po wskazaniach temperatury w logu... To nie jest jakaś istotna wada. Z nitroksem to prawda - trzeba być czujnym To działa w jedną stronę, jak pierwsze nurkowanie jest na powietrzu, a drugie na nitroksie to jest kłopot. Odwrotnie nie ma problemu, bo przestawia się skład mieszanki na 21%. Wspominane problemiki z Suunto mają związek z firmware. Producent musi być świadomy niedoróbek (np. czy ma to sens, aby nie dało się zdecydować się na nitroks przy nurkowaniu powtórzeniowym, tylko trzeba się decydować "z góry" przed pierwszym nurem?) ale z uporem maniaka te samy cechy mają wszystkie Suunta (poza D9 i Vytec'em). Z temp jest tak samo, wystarczyłoby logować temperaturę minimalną (tak jak Uwatec).
W Aladin Prime bateria jest serwisowalna przez użytkownika, tak jak w Suunto. Niewymienialne baterie są w "starych" Uwatecach. Bateria "schodzi" ok. 10% rocznie przy ok. 100 nurkowaniach na rok. Jednak problemy mogą się zacząć przy stanie baterii 30-40% (zależy w jakim modelu). Co oznacza bezproblemowe 6-7 lat albo 650 nurkowań. Kwestia, czy po tym czasie jest sens wymieniać baterię, czy też uznać, że komputer jest zamortyzowany i kupić nowy...
stiwi - 11-06-2005, 10:31
| TomM napisał/a: | | Co oznacza bezproblemowe 6-7 lat albo 650 nurkowań. Kwestia, czy po tym czasie jest sens wymieniać baterię, czy też uznać, że komputer jest zamortyzowany i kupić nowy... |
Masz na myśli, że komputery Suunto są trwalsze od Uwateca?
Potrzebuje akurat dwa komputery, jeden dla siebie, drugi dla partnerki, nie ulega wątpliwości że jednym z nich będzie Suunto Vyper, zastanawiam się jedynie czy jest sens kupować dwa takie same, czy drugi kupić jakiś inny, jednak z tego co widzę trudno znaleźć równorzednego rywala dla Vypera.
Ten Prime opcjonalnie to ma chyba wszystko to co Vyper, jedynie ponoć jest mniejszy, więc zastanawia mnie jak wyświetlacz sprawuje się pod wodą, tj. czy jest tak samo dobrze czytelny jak Vypera.
Pozdrawiam,
Sebastian.
The_PiotREX - 11-06-2005, 17:14
Mam pytanie: Dlaczego nikt nie wspomniał o SUUNTO COBRA? Przecież to IMHO też dobry komputer nurkowy.
stiwi - 11-06-2005, 18:56
| The_PiotREX napisał/a: | | Mam pytanie: Dlaczego nikt nie wspomniał o SUUNTO COBRA? Przecież to IMHO też dobry komputer nurkowy. |
Raczej zaznaczyłem, że do 1500pln, Suunto Cobra z tego co się orientuje to wydatek minimum 2000pln.
Pozdrawiam,
Sebastian.
TomM - 11-06-2005, 19:22
Komputer na konsoli.... A fe!
Czy Suunto jest trwalsze? Nie wiem, ale jest to możliwe. Na razie Suunto młodego ma półtora roku i 180 nurkowań i wskazanie baterii wciąż jest full. Komputer wygląda na mniej zużyty niż mój Uwatec, ale mój jest starszy.
Tryb gauge ma znaczenie, jeśli chcesz nurkować ze zmianą gazu, na TMX, z runtime'm. Inaczej jest to funkcja nieprzydatna.
Bania - 13-06-2005, 16:23
wszyscy o vyperach..a stinger????
Ja mam Apeksa komputer - i wszystko jest w porzadku tylko denerwuje mnie "oprawa"
stiwi - 13-06-2005, 16:30
Stinger już należy do droższej serii i trzeba szykować te 2000pln.
Mam takie pytanie odnośnie interfejsu do Mares Nemo, czy służy on tylko i wyłącznie do podłączenia Nemo pod komputer?
Pozdrawiam,
Sebastian.
Beeker - 13-06-2005, 17:10
| Cytat: | | Komputer na konsoli.... A fe! |
Mocno się zaniepokoiłem. Co takiego jest fe w Cobrze?
stiwi - 13-06-2005, 18:07
| Bania napisał/a: | wszyscy o vyperach..a stinger????
Ja mam Apeksa komputer - i wszystko jest w porzadku tylko denerwuje mnie "oprawa" |
Nawet już pomijając, że Stinger (2000pln) jest droższy, to poza tym że jest to to zegarek i komputer w jednym to nie widzę zbytnio różnic (poza wyglądem i estetyką wykonania) między nim a Vyperem (1240pln).
To samo Vytec (1800pln), który poza opcją bezprzewodowego pomiaru ciśnienia oraz możliwością zmiany gazów pod wodą, niczym specjalnym się nie różni od Vypera. Temat zakładał prośbę o pomoc w dokonaniu wyboru komputera dla początkującego nurka, świeżo po OWD który pewnie jak zrobi AOWD za jakiś czas to pewnie minie długi okres nim jakikolwiek dalszy postęp w tym temacie będzie, nie mówiąc już o zmianie gazów pod wodą, co w ogóle dla mnie na razie jest "kosmiczne"
Bezsprzecznie kupię Suunto Vyper, bo nie tylko na tym forum, ale także na scubaboard zbiera bardzo pozytywne opinie. Jednak nie zdecydowałem się jeszcze co do drugiego, wśród kandydatów: Mares Nemo, Seemann XP5 i Uwatec Prime. Zauważyłem jednak, że z popularnością XP5 jest słabo, na Scubaboard w ogóle żadnej opinii nie znalazłem o nim, również mało popularny, podobnie jak Uwatec Prime, jest jeśli chodzi o dostępność w sklepach nurkowych online.
Pozdrawiam,
Sebastian.
TomM - 13-06-2005, 18:55
| Beeker napisał/a: | Mocno się zaniepokoiłem. Co takiego jest fe w Cobrze? |
To, że jest na konsoli Rozumiem, pedalskie nurki, ale żeby zaraz konsola To taki trał czasami cicho popiskujący... czy tak? Jestem pewien, że argumentację contra komputer na konsoli znasz, więc nie ma co powtarzać. Chyba, że ma to być backup...
Khoza - 13-06-2005, 19:12
a takwoją drogą Cobra to elektronika z Vyteca powiększona o funkcje związane z pomiarem ciśnienia. Jak napisał TomM trzymanie komputera w konsoli nie jest najszczęśliwszym pomysłem...
ferret - 14-06-2005, 09:01
| Khoza napisał/a: | | a takwoją drogą Cobra to elektronika z Vyteca powiększona o funkcje związane z pomiarem ciśnienia |
Bład, nie Vyteca a Vypera, duża różnica.
Maciej
[ Dodano: Wto 14 Cze, 2005 ]
| stiwi napisał/a: |
....
To samo Vytec (1800pln), który poza opcją bezprzewodowego pomiaru ciśnienia oraz możliwością zmiany gazów pod wodą, niczym specjalnym się nie różni od Vypera.
....
|
Następny błąd, Vytec różni się od Vypera i to dużo, jak zaczniesz robić nurkowania na nitroksie to szybko się o tym przekonasz. Wszystkie komputery Suunto, Vyper, Cobra, Stinger itp, (oprócz właśnie Vyteca i nowego D9) mają bardzo konserwatynie zaimplementowane liczenie zegara tlenowego. Niektórzy twierdzą że to błąd, niektórzy że Suunto zrobiło to umyślnie, fakt jest taki że jest to dość restrykcyjne, szczególnie dla tych ludzi co wiedzą co robią. Większość ludzi nie powinna mieć z tym problemów podczas robienia zwykłych nurkowań rekreacyjnych, może tylko troche strachu jak im się pokaże np. 110% OLF na wyświetlaczu
Maciej
Khoza - 14-06-2005, 12:32
| Cytat: | | Bład, nie Vyteca a Vypera |
sprawdziłem na stronce suunto i chyba rzeczywiście moja wtopa
The_PiotREX - 17-06-2005, 17:25
Ok faktycznie,nie zwróciłem uwagi na przedział cenowy Ale jestem bardzo ciekawy jakie są niby przeciwwskazania do używania komputerów na konsolach? Bo trudniej jest je zapomnieć zabrać na nurkowanie? Bo trudniej zgubić? Czy dla tego że nie ma problemów z mierzeniem temperatury iglębokości w przypadku zbyt mocnego docisnienięcia do ręki i słabego kontaktu styków z wodą? TomM ,może ktos uzna że się czepiam, ale naprawdę fascynuje mnie w jaki sposób ktos z komputerem na konsoli może byc łatwo nazwany pedalskim nurkiem?
| Cytat: |
Rozumiem, pedalskie nurki, ale żeby zaraz konsola
|
Khoza - 17-06-2005, 20:52
| Cytat: | | jakie są niby przeciwwskazania do używania komputerów na konsolach? |
1. plączą się gdzie nie potrzeba, żeby móc odzczytać wskazania potrzebujesz długiego węża do manometru.
2. podczas wynurzenia masz jedna ręke zajętą na trzymanie/szkuanie komputera. Jest to zwłaszcza istotne w sytuacji awaryjnej - jedną ręką trzymasz partnera, drugą obsługujesz inflator. Jak wtedy obsługujesz komputer?
3. Prędzej zapaskudzis styki w komputerze w konsoli mułem lub glonami, niż zbyt mocno docisniesz (pianka kompresuje się wraz z głębokością). Fakt - komputery na rękę są kiepskimi wskaźnikami temperatury ze względu na pewną bezzwładność spowodowaną umieszczaniem czujników od strony ręki, ale nie jest to imo wada ktora przeważałaby wymienione wcześniej wady konsol.
4. argument o zapominaniu jest dziwny - jeśli zakładasz, że zapomnisz o komputerze możesz równie dobrze założyć, że zapomnisz o automatach
The_PiotREX - 18-06-2005, 14:36
Ciesze się że ktoś mi odpowiedział Ale do rzeczy...
1) Buuu A mi się nic nie plącze Jestem jakiśgorszy czy co? . A wężyk w Cobrze jest wystarczająco długi żeby samemu widzieć i jeszcze bez problemu można koledze pokazać. Fakt faktem że tzreba się przyzwyczaić trochę na początku,ale póóźniej to bez patzrenia już wiesz gdzie jest komp i bez problemu go sięgasz.
2) Hmm..ciekawy argument. Nie pomyślałem nad tym. Jak rozumiem nosisz komputer na wewnetrznej stronie nadgarstka? Bo inaczej trudno byłoby cos widzieć. wyjątek przy napełnianiu, kiedy rękę lewą obnizysz na wysokość co najmniej brody - ale wtedy równie dobrze możesz sięgnąć po komputer na konsoli,ciągle trzymajać w lapce inflator, wystraczy wsadzic reke pod waz i ja prostowac a po chwili komp jest juz w lapce. ALe chyba zgodzimy się że inflator powinien być jak najwyżej żeby mozna było szybko spuścić powietrze w razie czego. Wtedy to raczej niezbyt widac zegarek.
3) Tu się zgadzamy do tego że jest większa bezwąłdnoścjesli zegarek przylega do ręki. Co do styków: racja. Zgodzę się zę jesli płyniemy tuz na d mułem to komp na konsoli moze szorowac po dnie i sie brudzic, ale z takiej wysokosci (zeby mozna bylo szorowac) nad dnem to raczej i tak bedziemy wzbudzac mul z dna wiec i tak byloby go wszedziepelno
4) Jak uważasz. Ja np dziś zapomniałem wziąść z brzegu noża (dopisek: jescez bojki!). DLaczego? Bo byłw torbie, czarny i po prostu lustraujac wsyztsko nie wpadl mi w oko Ale raczej podczas krecanai sprzetu bym zauwazyl brak automatu do ktorego komp jest przykrecony. Wiesz, byloby to naparwde dziwne zapomneic automatu. Co jak co. Ale butla, automaty i jacket to sa jednak duze rzeczy i podstawowe i raczej trudno zapomniec, ale rozne takie "drobiazgi"jest ,przynajmniej mi, latwiej przeoczyc.
Oczywiscie nei staram sie tutaj udowodnic ze jedno roziwazanie ejst lepsze od drugiego ani nic w tym stylu. Po prostu zaciekawilo mnie jakie sa przeciwskazania i teraz chcialbym sie dowiedziec jescez czemu tk a nie inaczej
Pozdrawiam
The_PiotREX
kjar - 18-06-2005, 15:38
| The_PiotREX napisał/a: | | Zgodzę się zę jesli płyniemy tuz na d mułem to komp na konsoli moze szorowac po dnie i sie brudzic |
Swoją Cobrę, od pewnego czasu, wkładam za pas brzuszny jacketu. Nigdzie nie zwisa i zawsze czuję gdzie ją mam.
Khoza - 18-06-2005, 16:29
Będę się jednak upierać, że w sytuacji awaryjnej konslola albo gdzieś się zaplącze, albo w większej ilości przypadków będzie brakowało ręki do jej obsługi. Podczas wyciągania partnera trzymam go lewą ręką, prawą ręką obsługuję jego inflator ( z założenia używam kamizelki partnera). Komputer trzymam na prawej ręce przekręcony bokiem w stronę oczu. Inflator potrzebuję mieć nad głową tylko żeby spuścić nadmiar powietrza, nie musi być cały czas w górze, btw sygnał dźwiękowy jest wtedy lepiej słyszalny.
Powiem szczerze, że nie nurkowałem nigdy z kompem w konsoli, z tym bardziej nie ćwiczyłem takiej sytuacji i trudno mi wyobrazić sobie, żeby była wykonana odpowiednio sprawnie z tego typu sprzętem. Tak swoją drogą, to trzymasz komputer z prawej, czy z lewej - jak manometr?
A jakie w ogóle są przesłanki do używania kompa w konsoli?
The_PiotREX - 18-06-2005, 19:15
Hmm jesli z boku reki to spoko. Rzeczywiscie można popatrzeć Ja kompa mam standardowo z lewej strony (swojej lewej). Po prostu z te strony jest zazwyczaj konsola wiec to jest moim zdaniem meijsce naturalne,zarowno pod wzgledme odruchu jak i miejsca gdzie moze ew. partner szukac. Co do wyciagania. Mnie uczono "obsluge partnera" prawa reka:reka przelozona pod szelka jacketu (lekko poluzowana) trzyma i kontroluje inflator partnera, zewnetrzna czesc dloni podpiera - pilnuje zeby mu automat nie wypadl z glowy i zeby glowe mial bardziej w gore niz w dol (chodzi o droznosc drog oddechowych). a lewa jest wolna wlasnie w celu obslugi wlasnego inflatora. Jka wynika z tego jak z zalozenia uzywam do kontroli plywalnosci obydwu kamizelek. dzieki temu moge trzymac z wyciaganym partnerem pozycje pionowe, jakbym na nim "wisial" albo on na mnie, to po prostu trudniej by sie wyplywalo, nie mwoiac o tmy ze na powierzchni i tak trza napelnic obie kamzielki w koncu zeby partnera odholowac,no nie?
drak - 19-06-2005, 12:04
| The_PiotREX napisał/a: |
3) Tu się zgadzamy do tego że jest większa bezwąłdnoścjesli zegarek przylega do ręki. Co do styków: racja. Zgodzę się zę jesli płyniemy tuz na d mułem to komp na konsoli moze szorowac po dnie i sie brudzic, ale z takiej wysokosci (zeby mozna bylo szorowac) nad dnem to raczej i tak bedziemy wzbudzac mul z dna wiec i tak byloby go wszedziepelno
The_PiotREX |
Cala sztuka w tym, zeby nauczyc sie plywac tak, zeby plynac nad dnem nie wzniecac mulu.
The_PiotREX - 19-06-2005, 16:28
Eeee tam nie wzbudzać... Co to za frajda jak się nie wzbudza? A tak to można sie pobawić w chowanego..albo przywalić głową w coś
A tak na serio: Jak bedziemy płynąć tak żeby nie wzbudzac, to na pewno sobie styków od kompa nie ubrudzimy
Ale zakladajac że plyniemy idealnie poziomo pare centymetrow nad mulem ( bo takie sa warunki zeby zapaskudzic styki komputera mułem,kiedy nim po mule szorujemy - a o to Khozie chodziło) to raczej wzbudzimy "burze mułowa"
Khoza - 19-06-2005, 18:11
Hmm, ciągle jednak czekam na argumenty obrazujące wyższość komputera w konsoli. Jak na razie rysuje mi się obraz urządzenia dosyć upierdliwego - trzeba specjalnie po niego siegać, w awaryjnych sytuacjach puszczać inflator itp.
Beeker - 20-06-2005, 08:49
| Cytat: | | Hmm, ciągle jednak czekam na argumenty obrazujące wyższość komputera w konsoli |
Jeśli mówimy o Cobrze, (a nie np. o konsoli z włożonym Gekko) to jest podłączony do wężyka HP więc pokazuje ciśnienie we flaszce, estymuje pozostały czas do jej opróżnienia na podstawie aktualnego średniego zużycia, w modelu deco bierze pod uwagę rzeczywiste zużycie/spadek ciśnienia gazu (i tu bym poprosił FN-Społeczność o skorygowanie jeśli nie mam racji ...), a nie hipotezę nt. jego zużycia względem głębokości i czasu.
Oczywiście takie funkcje mają również kompy z wkręconymi w I st. radiowymi transmiterami (Vytec, Stinger, D9), ale tu już kasa inna jest zupełnie
rhino - 20-06-2005, 09:05
cześc ,
"Oczywiście takie funkcje mają również kompy z wkręconymi w I st. radiowymi transmiterami (Vytec, Stinger, D9)"
Stinger niestety ( ) nie ma takiej możliwości ...
The_PiotREX - 21-06-2005, 22:56
O właśnie, myslężekoledzy przede mną przedstawili już zalety na które czekasz. A prawdę mówiąc, to Ja nie naprawdę nie mam zamairu nikogo na siłę przekonywać do swoich poglądów. Jedni lubią tak,a inni inaczej. I na tym polega nasz urok jako ludzi.
tsharny - 22-06-2005, 09:11
jakby wszyscy lubili to samo to by było nudno...
jak lubisz kompa w konsoli to twoja sprawa i nikomu ... do tego
mnie osobiście to nieodpowiada, wolę kompa mieć na ręce i jest ok...
ważne coby nie żałować dokonanego wyboru...
pozdrawiam
tsharny
TomM - 26-06-2005, 09:57
"Pedalski nurek" to termin oznaczający wejście do wody bez planu, na hurra, gdzie trzeba zerkać na komputerek na zasadzie "co tam pokaże, tak zrobimy". Planowane nurkowanie komputera nie wymaga, chyba, że jako backup. A więc cyt. "rozumiem pedalskie nurki" - czyli "rozumiem, że czasem nurkuje się na hurra bez planu" ale "żeby zaraz na konsoli"...
To tytułem wyjaśnienia.
Dlaczego nie na konsoli - to powszechnie znana sprawa. Aż nie chce mi sie rozwijać tego tematu. Nie chodzi tylko o wyciąganie. A nadajnik w Suunto to już jest jazda na maksa Ostatnio było w grupie takich trzech Vytecowców/D9. Każdy komputerek odbierał inny nadajnik niż własny - nikt z posiadaczy nie pomyślał. Skończyło się wynurzeniem awaryjnym płynąc z zerem we flaszce (tak się złożyło, że posiadacze tych wynalazków zasadniczo różnili się zużyciem).
Adam Frajtak - 26-06-2005, 10:27
| TomM napisał/a: |
A nadajnik w Suunto to już jest jazda na maksa Ostatnio było w grupie takich trzech Vytecowców/D9. Każdy komputerek odbierał inny nadajnik niż własny - nikt z posiadaczy nie pomyślał. Skończyło się wynurzeniem awaryjnym płynąc z zerem we flaszce (tak się złożyło, że posiadacze tych wynalazków zasadniczo różnili się zużyciem). |
Tomku czy to jest info w 100% pewne ze kompy odbieraly sygnaly od :obcych" nadajnikow?
moim zdaniem nie powinno to byc mozliwe o ile wiem to set komp <=> nadajnik paruje sie sygnalem przed nurkowaniem.
[ Dodano: Nie 26 Cze, 2005 ]
| TomM napisał/a: | | "Pedalski nurek" to termin oznaczający wejście do wody bez planu, na hurra, gdzie trzeba zerkać na komputerek na zasadzie "co tam pokaże, tak zrobimy". Planowane nurkowanie komputera nie wymaga, chyba, że jako backup. |
Fakt nurkowanie komputera nie wymaga ale zdecydowanie optymalizuje jasne ze w przypadku nurkowan na wrak ktory znajduje sie na glebokosci powiedzmy 40+ trudno wyobrazic sobie ze zanuramy bez solidnego planu w kilku wariantach z wyliczonymi wczesniej przystankami itd. Natomiast w przpadku typowego nurkowania rec np. w egiptowni czy w chorwacji moim zdaniem bez kompa nie powinno wchodzic sie do wody poniewaz z MOICH OBSERWACJI wynika ze grupa TURYSTOW z flaszkami na plecach ladowana jest na lodz i transportowana na miejsce DESANTU oczywiscie na 3,5 minuty przed zrzutem ktos tam niyby robi odprawe zeby nie bylo jakby cos sie stalo no i kandydaci na pacjentow z rozpoznanym DCS ZRZUCANI sa do wody i od tej pory albo beda nurac wedlug kompa albo ..... na czuja Rozumiem ze fajnie byc takim DIR Rambo z digitalem na reku i opowiadac ze komp do nurkowania nie jest potrzebny to taka modna ostatnio maniera ale moim zdaniem to zwykla poza niby twardzieli niestety woda czesto weryfikuje takie poglady. Komputer jako backup ? no moze tak ale zastanówmy sie co zrobisz jak w trakcie nurkowania zgodnie z planem bezdekompresyjnego twoj backup czyli komp pokaze przystanek deko? olejesz go ? no w koncu to tylko backup prawda? czy jednak zastosujesz sie mimo wszystko do wskazan kompa ? Jasne taka sytuacja jest mocno teoretyczna ale coz mozliwa wiec?
Pozdro Scaner
TomM - 26-06-2005, 20:20
No i to są właśnie pedalskie nurki z pedalskimi rybkami
Z Vytecami było tak jak napisałem. D9 Gienia i 2 Vyteki. Pewnie, każdy sobie nastawił nadajnik klarując sprzęt. Tyle, że potem było 2 godziny dopływki, zawory zostały zakręcone, ciśnienie spuszczone. A potem po prostu odkręcili, weszli do wody i... były jaja.
Odpowiadam na pytanie: oleję go. Ciepłym moczem. Już tak robiłem, albo wychodziłem na SOS mode, albo wieszałem komp na bojce Te wspaniałe urządzenia (z wyjątkiem najnowszych) "nie rozumieją" deep stopów. Jak wynurzasz się wg runtime'u zaczynając przystanki od zmiany gazu na 21 m, żaden typowy komputerek nie obsłuży takiej sytuacji, nawet jesli ma możliwośc zmiany gazów pod wodą. Ostatnio tak ustawiłem dekoplaner, że wychodząc wg runtime'u Uwatec przestaje wskazywać deko. Pod warunkiem, że deko jest na gazie plecowym. Jak jest zmiana gazu, zawsze jest jazda. Ciekawe, jak się sprawdzi Twój nowy nabytek.... Zobaczymy.
Adam Frajtak - 26-06-2005, 20:22
| TomM napisał/a: | No i to są właśnie pedalskie nurki z pedalskimi rybkami
Z Vytecami było tak jak napisałem. D9 Gienia i 2 Vyteki. Pewnie, każdy sobie nastawił nadajnik klarując sprzęt. Tyle, że potem było 2 godziny dopływki, zawory zostały zakręcone, ciśnienie spuszczone. A potem po prostu odkręcili, weszli do wody i... były jaja. |
Czyli jak nur dupa to i Suunto nie da rady
Pozdro Scaner
waldo - 26-06-2005, 22:30
| TomM napisał/a: | | Pewnie, każdy sobie nastawił nadajnik klarując sprzęt. Tyle, że potem było 2 godziny dopływki, zawory zostały zakręcone, ciśnienie spuszczone. A potem po prostu odkręcili, weszli do wody i... były jaja. |
Po spuszczeniu powietrza z I stopnia nadajnik wyłącza się i po ponownym odkręceniu zaworu, każdorazowo musi zostać sparowany z komputerem.
Oczywiście istnieje ryzyko, że innemu komputerowi zostanie przypisany ten sam numer kodu, ale prawdopodobieństwo nie jest duże.
stiwi - 16-08-2005, 19:02
Jesteśmy z moją kobietą po pierwszych nurkowaniach w Egipcie. Moja druga połówka była bardzo zadowolona z Suunto Vypera - osobiście uważam także, że to był udany zakup choć jeszcze wiele nurkowań przed nim Dziękuje wszystkim za prężny udział w dyskusji i rzeczową pomoc.
Teraz chciałbym kupić coś sobie i w zasadzie zastanawiam się między Suunto Vyper a Stinger, po głowie chodził mi jeszcze ten nieszczęsny Mares Nemo ze względu na ładny wygląd także codziennego zegarka - jednak kilka komentarzy przeczytanych pod adresem tej firmy odnośnie komputerów, raczej nakazują mi przestać o nim myśleć.
Różnica cenowa między Vyperem a Stingerem jest 600pln, czy ktoś zna jakieś inne różnice? Wiem tyle, że Stinger ma funkcje zegarka, ale nie ma funkcji trybu symulowania nurkowania oraz samodzielnej wymiany baterii - co oferuje Vyper. Może jednak są jeszcze inne poza zegarkowe zalety Stingera o których nie wiem?
Pozdrawiam,
Sebastian.
Edycja: Koszt Vypera wychodzi mnie ok 1200pln, Stingera 1600pln, więc różnica nie 600, a 400pln.
Pablo - 27-11-2005, 13:50
Witam. Akurat przymierzam sie do kupna kompa i z zwiĹĄzku z tym mam pytanko, gdzie niby można kupić Stingera za 1600,00 pln? Jak na razie najtańszego znakazłem na allegro za 1800,00 pln, a w e-sklepach ceny nie schodzĹĄ poniżej 2000,00pln.
stiwi - 27-11-2005, 13:54
Tutaj:
http://www.divexshop.com/DC-divex/
Shipping 15euro.
Ja tam kupiłem i wszystko ok, zresztÂ? sklep należy raczej do tych droższych, ale promocje na Stingera majÂ? dobrÂ?.
Pozdrawiam,
Sebastian.
Pablo - 27-11-2005, 17:37
Wielkie dzięki.
Slawek Packo - 28-11-2005, 10:43
| waldo napisał/a: | | Po spuszczeniu powietrza z I stopnia nadajnik wyłącza się i po ponownym odkręceniu zaworu, każdorazowo musi zostać sparowany z komputerem. |
Tak zachowują się tylko stare nadajniki Suunto (wyprodukowane przed 2004 rokiem). Nowe nadajniki "trzymają" cały czas ustawiony kod. W przypadku kilku nurków wystarczy sprawdzić czy kody sie nie pokrywają i ewentualnie zmienić pokrywające się kody. Można to zrobić na długo przed nurkowaniem bez obawy że kody powtórnie się pomieszają.
|
|