| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ... |
 |
FORUM OGÓLNE - czy potrzebny komputer?
adriana - 03-09-2005, 08:33 Temat postu: czy potrzebny komputer? Witam,
Prosze o rade i argumenty, zmagam sie bowiem z dylematem umieszczonym w temacie watku - czy kupic komputer? Niby jasne, a jednak... w tych okolicznosciach mam watpliwosci:
Wybieram sie do Egiptu, zakupilam juz ABC (oceanic mini shadow, mares quattro, buty camaro, rurka oceanic ultradry), nie zrobilam i pewnie tam tez nie zrobie kursu (to juz zostawiam na przyszly rok, w tym zrobilam tylko basenowa czesc kursu), wiec moje osiagniecia to bedzie snorkeling i troche glebiej na bezdechu (oczywiscie bez szalenstw - nie to mnie ciagnie;-). I oto zaczelam dumac czy potrzebny mi komputer (taki w zasdzie prekomputer) - w przypadku glebszych nurkowan, zaczelam przegladac forum i inne i wyszlo, ze jesli juz to swietny (i przyszlosciowy troche) jest SUUNTO D3, ale to w koncu tez wydatek ok. 1200 pln. I... nie wiem co poczac.
Co radzicie w tej sytuacji? Zaznaczam, ze chce nurkowac i planuje zrobic kurs, wiec ten wyjazd i zakupy w ktore juz zainwestowalam nie pojda marne.
z gory dziekuje
pozdrawiam cieplo
ada
Prumek - 03-09-2005, 09:39
Witam,
Moim zdaniem Suunto D3 to świetny wybór. Może nie jest to komputer w szczególności do nurkowania ze sprzętem, ale na pewno na początek wystarczy. Natomiast gdy stwierdzisz już, czego dokładnie potrzebujesz będziesz mogła przesiąść się świadomie na wybrany komputer nie ryzykując utopienia znacznej sumy pieniędzy.
Nie mam co prawda akurat takowego, ale słyszałem bardzo dobre opinie o nim, szczególnie wśród ludzi nurkujących na bezdechu, a jeżeli nie planujesz w tym roku nurkować ze sprzętem to przyniesie on Tobie na pewno dużo frajdy, w przeciwieństwie do większości komputerów lub zegarków, które ze względu choćby na długie międzyczasy próbkowania nie specjalnie nadaja się do tego.
pozdrawiam
prumek
P.S. To tylko moje zdanie, ale myśle, że i inni Forumowicze poprą mnie w nim. Prawda..???
Konrad Dubiel - 03-09-2005, 09:45
Komputer nie jest ci potrzebny. Nie kupuj. Szkoda pieniędzy.
VooDoo_73 - 03-09-2005, 10:51
Hmmm... No niestety nie zgodzę się z Prumkiem. 1200 zł, to mniej więcej 300 euro. O ile się nie mylę, za tę kwotę możesz zrobić w Egipcie OWD. Zamiast komputera będziesz miała plastik i trochę więcej wiedzy na temat nurkowania. A przy okazji pooglądasz sobie rafę. Dylematy nt CMAS kontra PADI można sobie odpuścić, najważniejsze, że zaczniesz robić coś, na czym jak piszesz ci zależy. Jeżeli nie chcesz robić kursu - lepiej zainwestuj tę kasę w piankę - ale tu też uważaj, pianki do freedivingu to jedno, do nurkowania drugie. Gdzieś widziałem wątek es_emki na ten temat...
Borszczuk - 03-09-2005, 11:10
Nie, nie potrzebujesz teraz zadnego komputera. I zakladam ze jeszcze przez dluzszy czas potrzebowac nie bedziesz.
adriana - 03-09-2005, 12:21
Hmm... chcialabym moze cos 'dojasnic'. Powiadacie (procz Prumka, dzieki za podtrzymanie na duchu , ze nie potrzebuje jeszcze i dlugo jeszcze nie bede potrzebowala komputera. W takim razie... jak czerpac radoche z nurkowania na bezdechu bez kontroli glebokosci zanurzenia, czasu jego trwania i takich tam? Tak naprawde, na rynku nie ma niczego alternatywnego, z takim probkowaniem. Analogowe w ogole nie wchodza przy takim nurkowaniu o jakim mysle, w gre, wlasnie ze wzgledu na dokladnosc pomiaru i czestotliwosc probkowania.
Inwestycja w pianke... w suunto to tez inwestycja. W przyszlosci i tak komputer zostanie kupiony, i nie dlatego, ze mam za duzo pieniedzy (bo niestety nie mam - nie mialabym takich dylematow), lecz dlatego, ze chce zapewnic sobie pelne bezpieczenstwo podczas przyszlych nurkowan i maksymalna frajde.
Powiadacie, ze nie jest potrzebny, a dlaczego nie jest? A kiedy bedzie potrzebny komputer?
Z gory dziekuje za odpowiedzi
pozdrawiam
ada
Przemek - 03-09-2005, 13:26
Ada, komputer jest ci na początku nie-potrzebny.. Szkoda twojej kasy... Naprawde..
Jak juz koniecznie chcesz mieć coś na ręku do free-divingu to możesz sobie kupić Swatch-scuba za 300 zł.. albo digital za 500zł... A komputer, mówisz że myślisz przyszłościowo.. ale akurat D3 jets kiepskim rozwiązaniem na przyszłość.. Więc wydasz teraz 1300zł a potem i tak będziesz musiała kupić inny komputer...
Przemyśl to i sama zdecyduj ale na twoim miejscu bym nie kupował, tylko odłożył kasę i kupił automat..
serio=]
pozdrawiam=]
guziec - 03-09-2005, 13:26
| adriana napisał/a: | . Analogowe w ogole nie wchodza przy takim nurkowaniu o jakim mysle, w gre, wlasnie ze wzgledu na dokladnosc pomiaru i czestotliwosc probkowania.
ada |
Hello!
Słuchaj, IMHO z analogowymi to jest tak, że rzeczywiście, mają pewną bezwładność, ale one mierzą na bierząco głębokość itp, a dokładość pomiaru wcale nie jest taka mała!
Czy nie taniej wyszłoby Ci kupić badź skombinować zegarek wododszczelny i głębokościomierz na rączkę (na upartego można zrobić, tak jak się to robiło parenaście lat temu )??? A jeżeli chcesz dokładnie rejestrować mniej więcej: 15 sekund - 10 metrów, 30 sekund 25 metrów itd, to tabliczka własnoręcznie wykonana z białej rury kanalizacyjnej i paru gumek, gdzie będziesz zapisywać etapy. Wychodzi to dużo mniej niż 1200 zł, a kase zaoszczędzoną odkładasz, co miesiąc dokładasz 100 lub ile tam możesz i za rok, dwa kupujesz wypasionego Suunto Vyteca z czujnikiem podłączanym na pierwszy stopień i masz kompa na dłuugie lata, którego na upartego możesz używać jako komp na bezdechy (co prawda próbkowanie nie jest co 1 sek, ale zawsze jakieś jest), albo dokładasz trochę wiecej i kupujesz VR3 - komputer które ma zadżebiste możliwości jeśli chodzi o rozwój i rozbudowę. Zastanów się - jeśli chcesz popływać trochę na bezdechach to cvzy opłaca się wywalać 1200 zł???
Gorąco pozdrawiam
PS Oczywiście wszystko IMHO
adriana - 03-09-2005, 13:42
Dzieki wielkie za wszystkie posty... ale i tak mam pare watpliwosci Ten model tak ma
1. Jesli chodzi o digitala to nigdzie nie znalazlam danych na temat czestotliwosci jego probkowania. A to dosc wazne Wiecie cos na ten temat?
2. Znalazlam D3 za mniej niz 1000 pln... w porownianiu z mozliwosciami digitala za ponad piecset to chyba wybor jest jasny [Napiszcie, ze tak ]
3. Jesli chodzi o umiejetnosci z serii 'zrob to sam', niestety ja odpadam... latwo wszystko zdekonstruuje (oczywiscie niechcacy) niz cokolwiek skonstruuje Ale dziekuje za 'ufnosc ku osobie'
pozdrawiam cieplo
ada
stiwi - 04-09-2005, 17:47
Ponieważ niedawno zmagałem się z podobnym tematem, radzę Ci od razu nie czytać tych co mówią, że komputer nie jest potrzebny i może nawet całą Twoją karierę nurkową Ci się nie przyda, ble ble ble. Udasz się do Malezji, polecisz na Malediwy czy innych egzotyków gdzie często bez komputera nie wpuszczą Cię do wody, są problemy z jego wypożyczeniem, a jeśli już to ceny sięgają kwot 10€/dzień.
Przerobiłem temat komputerów dość dogłębenie ostatnio i Suunto D3 to nieporozumienie przy tej cenie, nie jest nazywamy nawet komputerem, a rejestratorem. A trzeba dać za niego 900pln. Wszystko byłoby fajne, proste i może nawet tanie gdyby nie opcja free-divingu. Polecam Ci przyjrzeć się jednak Suunto Mosquito, którego można nabyć za ok 1200pln na www.sprzetnurkowy.pl
Jeśli chodzi o przyszłość to Mosquito ma wszystko co powinien mieć porządny komputer, tryb air, tryb nitroks (a więc przyszłościowo), free oraz posiada opcje normalnego zegarka. Zbiera także dobre recenzje na zagranicznych forach dyskusyjnych.
Ja bym jednak na Twoim miejscu, jak już tutaj ktoś słusznie zauważył, dokończył kurs i ponurkował, dopiero potem zbierał na zegarek. A nóż nurkowanie Ci się nie spodoba i faktycznie wystarczyłby zwyczajny Swatch?
Osobiście kupiłem Suunto Vyper dla swojej kobiety, świetny komputer, ale nie posiada opcji free-divingu, dla siebie zaś Suunto Stinger, jednak to już nieco większy wydatek (399€).
Pozdrawiam,
Sebastian.
TomS - 04-09-2005, 20:51
Mam D3 od początku mojej kariery nurkowej.
Pierwszy etap - freediving. D3 jest doskonały. Ściąganie profili do PCta po powrocie do domu był niemal mistycznym wydarzeniem. I bardzo kształcącym. Nie sposób zapisywać na tabliczce "próbkowania" na bezdechu. To czysty absurd. D3 ma alarmy. To szalenie ważne. Szczególnie powtarzalny alarm czasowy, np co 35 sek. czy ile tam ustawisz. Do pierwszego dzwonka masz luz, przy drugim śmigasz do góry. Albo jak tam sobie wymyślisz. Możesz oznaczać na wykresie punkty kryzysowe i analizować swoje postępy.
Potem nurkowanie sprzętowe. Idealny "bottomtimer". Po kursie i tak "należy" ponurkować wg tabel aby się z nimi porządnie zaprzyjaźnić. Z wykresami w PC jak poprzednio.
Przechodziłem chwile zwątpienia i myślałem o deko-kompie. Jednak nurkowanie z wodoodporną tabelą na ręku nie jest w niczym gorsze. Po uczciwym zaznajomieniu się z tabelami przestajesz czuć potrzebę posiadania deko-kompa.
Zdobywając doświadczenie zaczynasz ponownie wątpić w przydatność komputera podwodnego - wszystko planujesz dokładnie na powierzchni i realizujesz plan. D3 ponownie jest sprzętem idealnym. Podaje wszystko czego potrzebujesz i zaczynasz doceniać możliwość zerowania głównego stopera (z oznaczeniem na wykresie) w celu precyzyjnego i bezbłędnego pomiaru czasu na poszczególnych przystankach deko.
Mosquito?? Nadaje się tylko do czasu aż postanowisz planować deko samodzielnie. Nie ma trybu gauge. Próbkowanie free co 2s (D3 co 1s - spora różnica!); próbkowanie butlowe co 20s (ja ustawiłem w D3 co 10s i jestem szczęśliwszy)
Digital?? Jest wielki, baterię wymieniasz w odległym serwisie, nie ściągniesz profili bo ich nie zapamiętuje, nie wyzerujesz stopera na przystanku deko czyli musisz dokonywać prawidłowych obliczeń licząc od początku nurkowania.
Pozostanę przy D3 jeszcze dłuuugo.
Zerknij tu:
http://www.dir-shop.pl/detail.php?ID=152
es_emka - 05-09-2005, 21:34
Dokladnie.
VooDoo_73, dobrze pamietales.
Kiedys poruszylam ten temat. Wiekszosc polecala mi wlasnie D3, ale ja pytalam o freediving.
Co do zegarkow. Robilam kiedys rozeznanie. Jest Swatch (http://www.prezencik.pl/?d=katalog&k_id=2) albo Citizen (nie pamietam modelu).
Co do pianki. Do freedivingu jest Cressi Competition i Cressi Presca. Wiem, ze Cressi na nowy model na ten rok pianki np. 5mm ale rowniez 7 mm, nazywa sie Lontra.
Co kto lubi.
Pozdrawiam
es
ferret - 06-09-2005, 09:33
| es_emka napisał/a: |
...Wiem, ze Cressi na nowy model na ten rok pianki np. 5mm ale rowniez 7 mm, nazywa sie Lontra.
|
Sorry ale Lontra nie jest nowa, jest w ofercie Cressi już od ładnych paru lat. Nota bene bardzo udany model, posiadam Lontrę i jestem zadowolony. Może chodzi ci o jakiś inny model?
Maciej
Przemek - 06-09-2005, 13:26
Stiwi skąd masz takie informacje??
Zgadzam sie z TomemS.. =] że lepiej najpierw wyćwiczyć sobie tabele..=] a dopiero potem myslec nad kompiuterkiem=]
ZiS - 06-09-2005, 14:46
| Przemek napisał/a: | Stiwi skąd masz takie informacje??
Zgadzam sie z TomemS.. =] że lepiej najpierw wyćwiczyć sobie tabele..=] a dopiero potem myslec nad kompiuterkiem=] |
To mam pytanko w takim razie. Mam sobie tabelke i wyjezdzam np na nurki do chorwacji gdzie bede robil 2, 3 nurkowania dziennie (5 dni nurkowych). Nurkowania beda w opcji z divemasterem tzn dm z przodu jako przewodnik i cala grupa sobie plynie za nim. Pytanie brzmi jak poprawnie zaplanowac takie nurkowanie tak aby po 2 nurku sie nie okazalo ze trzeba jechac do komory bo z tabeli wyszlo ze DCS murowany ?
Adam Frajtak - 06-09-2005, 15:02
| ZiS napisał/a: |
To mam pytanko w takim razie. Mam sobie tabelke i wyjezdzam np na nurki do chorwacji gdzie bede robil 2, 3 nurkowania dziennie (5 dni nurkowych). Nurkowania beda w opcji z divemasterem tzn dm z przodu jako przewodnik i cala grupa sobie plynie za nim. Pytanie brzmi jak poprawnie zaplanowac takie nurkowanie tak aby po 2 nurku sie nie okazalo ze trzeba jechac do komory bo z tabeli wyszlo ze DCS murowany ? |
Generalnie to w duzym skrocie odbywa sie tak ze pakuje sie nurkow turystow na łajbę płynie sie na miejsce nastepnie robi sie niby odprawe zeby prokurator w razie czego sie nie przyczepil i hop! desant do wody DM prowadzi i ma w dupie planowanie nurkowania zreszta czyj plan mialby przyjac w grupie 5/99 nurkow ? wiec albo nurasz zgodnie ze wskazaniami kompa albo ..... bredzisz cos na FN o planowaniu i nurkowaniu zgodnie z planem. Co innego na nurkowaniu zaplanowanym i zorganizowanym indywidualnie albo dla grupy przyjaciol albo np. ty + twoi kumple na akwenie x,y,z wtedy wystarczy np. digital
Istnieje tez opcja ze trafisz na baze ktora bedzie robila odprawe przed nurkowaniem z dokladnym omowieniem miejsca nurkowania warunkow i zakresu glebokosci proponuje wtedy jasno i precyzyjnie stwierdzic zaczynajac od qur. piiiiiii piiiiiiii ja bede nural na tablicach qr...... piiiiiii piiiiiii i jak DM zmieni plan to piiiiii piiiiiii piiiiii w ryja!
to czasem dziala a czasem trzeba komuś naprawde prz..... ć
Pozdro Scaner
Jak nie potrafisz tak wyegzekwowac standardow to niestety ale musisz kupic kompa
The_PiotREX - 06-09-2005, 16:14
Powiem tak: Oczywiście że można nurkować bez komputera. Tak samo jak bez innych przyrządów. Ot taka sobie wygoda i tyle. Ale jeśli Adriana może sobie na niego pozwolić, to myslę że powinna kupić. Oczywiście nie jest to najważniejsze urządzenie, ale bardzo przydatne.
[ Dodano: 06-09-2005, 17:17 ]
Hmm Zapomniałem dodać że początek tego postu to lekka ironia, jakby ktoś się nie domyślił.
TomS - 06-09-2005, 17:54
Poważne nurkowania oczywiście planuję na powierzchni.
Jednak w sytuacjach przytaczanych przez ZiS i scaner'a po wstępnym oszacowaniu planu z uwzględnieniem zużycia powietrza (na podstawie zeznań prowadzącego) wskakuję do wody z taką samą niepewnością jak posiadacze komputerów. Nie wiem co się stanie ale mam ze sobą wszystko aby się poprawnie zdekompresować: D3 i tabelę. Tabela jest zminimalizowana do moich potrzeb i wodoodporna, mocowana na przedramieniu dir-gumką obok D3. Rozpoczynając wynurzanie uwzględniam to co trzeba włącznie z "konserwatyzmem" czego w kompie podczas nurka zrobić sie nie da.
Od pewnego czasu nie robię z przewodnikiem nurkowań "bezdekompresyjnych". Jest głęboko i długo. Wolę określić sobie deko z uwzględnieniem głębszych przystanków wg tabeli niż wisieć w okolicy 6-7m przez bezsensownie długi czas wygenerowany przez "bezdekompresyjny" komputerek.
[ Dodano: 2005-09-06, 19:15 ]
D3 aktualnie w Polsce kosztuje 880 zł
Tomasz-Szeryf - 06-09-2005, 20:14
Powiem tylko
; KUP komputer i nie istotne, że to Twój początek!
Jak osiągniesz poziom wiedzy .... odpowiedni i sama dojdziesz do tego, że komputer CI nie potrzebny bo wolisz "ładniejsze" przystanki sprzedasz kompa i kupisz tabliczke i ...... sama do tego dojdziesz!
TomS - 06-09-2005, 20:33
Wszystkie funkcje, których potrzebujesz plus te podpowiadane posiada Stinger.
waldo - 06-09-2005, 22:13
| ZiS napisał/a: | | To mam pytanko w takim razie. Mam sobie tabelke i wyjezdzam np na nurki do chorwacji gdzie bede robil 2, 3 nurkowania dziennie (5 dni nurkowych). Nurkowania beda w opcji z divemasterem tzn dm z przodu jako przewodnik i cala grupa sobie plynie za nim. Pytanie brzmi jak poprawnie zaplanowac takie nurkowanie tak aby po 2 nurku sie nie okazalo ze trzeba jechac do komory bo z tabeli wyszlo ze DCS murowany ? |
Przed każdym nurkowaniem przewodnik przedstawia grupie ogólny plan nurkowy, obejmujący max głebokość, czas denny, punkty zwrotne, przystanki bezpieczeństwa, ...
Każda para/zespól/nurek solo na podstawie ogólnego planu ustala własny plan nurkowania, który bez problemów powinien być realizowany. I nic nie stoi na przeszkodzie, aby planować nurkowania w oparciu o tabele, które pozwolą Ci uzyskać konserwatyzm, odpowiedni do intensywności nurkowania.
Jeżeli obawiasz się o solidność przeprowadzonej odprawy/planu przez przewodnika, wybierz bazę, która da Ci komfort i bezpieczeństwo nurkowania - szczególnie gdy jesteś jeszcze niedoświadczonym nurkiem.
To Ty płacisz i to Ty wymagasz !
stiwi - 06-09-2005, 22:49
| Przemek napisał/a: | Stiwi skąd masz takie informacje??
Zgadzam sie z TomemS.. =] że lepiej najpierw wyćwiczyć sobie tabele..=] a dopiero potem myslec nad kompiuterkiem=] |
To znaczy jakie? Że komputer jest obligatoryjnym wyposażeniem nurka w niektórych rejonach świata? Wystarczy przejrzeć oferty różnych egzotyków/safari.
Pozdrawiam,
Sebastian.
ZiS - 07-09-2005, 07:11
| waldo napisał/a: |
To Ty płacisz i to Ty wymagasz ! |
Pytanie oczywiscie bylo tendencyjne bo niedawno wlasnie wrocilem z chorwacji I skoro juz place to wymagam zeby dalo sie plywac na komputer bez trzymania sie tabelki, ktora przy plywaniu wielopoziomowym mocno sie nie sprawdza.
Zreszta po swoim pierwszym nurkowym sezonie widze ze jest istnieja niejako dwa swiaty. Jeden to ten z listy gdzie glowne motto to "plan your dive ..." a drugi to bardziej normalne podejscie do rzeczywistosci nad woda
A wracajac do pytania topicowego to komputer przy plywaniu bezdekompresyjnym (a takim ja osobiscie jestem tylko zainteresowany) w czasie wielokrotnych nurkowan powtorzeniowych jest niezbedny. W polskich wodach (caly czas mowa o rekreacji) jest dobrym dodatkim, ktory zapewnia wiekszy komfort i bezpieczenstwo w razie jakby sie plan omsknal. Wiem wiem ze niby nie ma prawa sie plan "omsknac" ale lista sobie a zycie sobie.
TomM - 07-09-2005, 09:26
| ZiS napisał/a: | Jeden to ten z listy gdzie glowne motto to "plan your dive ..." a drugi to bardziej normalne podejscie do rzeczywistosci nad woda |
I tu się mylisz zasadniczo. Mainstream to "plan your dive... z listy", a to co uważasz za "normalne" to właśnie "pedalskie nurkowania" wg mojej nomenklatury. Rozumiem, że na razie tak widzisz "świat nurkowania", ale zapewniam Cię, że jeśli będziesz nurkował nie tylko przez tydzień na urlopie, ale wciągnie Cię to, zmienisz zdanie za jakis czas. Niemniej komputer warto posiadać, ale koniecznie taki, który da się przełączyć w tryb gauge, nawet jeśli dziś nie widzisz takiej potrzeby, a uzasadnienie uważasz za nieracjonalne. Najlepiej, jakby jeszcze miał stałą prędkość wynurzania, a nie zmienną...
ZiS - 07-09-2005, 10:18
| TomM napisał/a: |
I tu się mylisz zasadniczo. |
Byc moze. Na razie dopiero jeden sezonik a nie tylko jeden wyjazd urlopowy wyjazd.
Moze tez kiedys zmienie zdanie. Jak narazie wole nurkowac po pedalsku (to tez jest do ustalenia jak bardzo to pedalskie wg Twojej nomenklatury, bo plan zawsze jest tyle ze jest tez opcja na jego "omskniecie" odpowiednio wczesniej omowiona) ze sprawdzona grupa ludzi, do ktorych miam zaufanie.
Kompa rzecz jasna mam ... vypera - polecam
Przemek - 07-09-2005, 11:10
Przeczytaj jeszcze raz co przed chwila napisales i się zastanów człowieku...
ZiS - 07-09-2005, 11:21
| Przemek napisał/a: | | Przeczytaj jeszcze raz co przed chwila napisales i się zastanów człowieku... |
Zastanowilem sie. W dalszym ciagu mysle tak jak napisalem wyzej ... czlowieku
[ Dodano: Sro 07 Wrz, 2005 ]
| Przemek napisał/a: | | Przeczytaj jeszcze raz co przed chwila napisales i się zastanów człowieku... |
Dodajac jeszcze ... jako poczatkujacy nurek prosze o pelne wyjasnienie dlaczego mam sie zastanowic a nie pisanie w stylu p.r.n
Co zlego jest plywaniu z "pedalskim" planem z uwzglednieniem komputera, przy zalozeniu tylko i wylacznie nurkowania bezdekompresyjnego w ramach swoich limitow.
Pedalski plan polega na ustaleniu: schodzimy na 15metrow, plyniemy w lewo na izobate, ogladamy cos konkretnego pod woda lub nie, w lewo plyniemy do ilus tam atm w butli. Nastepnie wychodzimy 5 metrow wyzej, wracamy lub plyniemy w inna strone (w zaleznosci od zbiornika). Wynurzenie na 50 atm. Omskniecia w planie to +/- 3m glebokosci w zaleznosci od warunkow na dole.
TomS - 07-09-2005, 12:12
Do takiego profilu potrzebujesz kompa? Zakładając omsknięcie na 18m masz 60 minut czasu dennego (zanim zaczniesz wynurzanie ). Godzinka w polskim jeziorku to sporo...
ZiS - 07-09-2005, 12:51
| TomS napisał/a: | Do takiego profilu potrzebujesz kompa? Zakładając omsknięcie na 18m masz 60 minut czasu dennego (zanim zaczniesz wynurzanie ). Godzinka w polskim jeziorku to sporo... |
Z jakies dwa miesiace temu w kulce wyszlo 107 minut ale w szuwarach.
Komp jak juz wspomnialem zapewnia mi komfort tzn pokazuje predkosc wynurzania, proponuje przystanek, moge sobie poogadac profil i zapewnia bezpieczenstwo upewniajac mnie dodatkowo ze na pewno nie wejde w deco - strachliwy jestem z natury
stachu - 11-09-2005, 07:31
na twoim miejscu najpierw kupilbym pianke buci a pozniej pomyslal o komputerze wzgledy chigieniczne na kursie bedziesz miala aniola stroza z kom,puterkiem pozdrawiam
adriana - 11-09-2005, 10:20
./.
Pianka wlasnie sie planuje, to juz tylko kwestia wyboru. Buty musialy zostac kupiona do pletw.
ada
|
|