| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ... |
 |
TECHNIKA NURKOWANIA I SPRZĘT - Jak to jest z jacketem i skrzydłem....?
kacperek2231 - 17-10-2005, 12:53 Temat postu: Jak to jest z jacketem i skrzydłem....? Witam, pytanie moze banalne ale jestem początkujący. Czemu zwykle młody narybek nurków, używa jacketów, a nei kupuje od razu skrzydeł, skoro te ponoć sa lepsze itd?? Czy moze trzeba przejść jakiś specjalny kurs techniczny aby pływać na skrzydłach?? Jak to jest?? A tak poza konkursem pytanie jaki jacket i aparat byście polecali, przymierzam sie do kupna sprzętu i prosze o sugestie.
Będe nurał w Polsce i w ciepłych wodach, zalezy mi na jackecie ze zintegrowanym balastem, czekam na propozycje.
TomM - 17-10-2005, 13:02 Temat postu: Re: Jak to jest z jacketem i skrzydłem....?
| kacperek2231 napisał/a: | | Czemu zwykle młody narybek nurków, używa jacketów, a nei kupuje od razu skrzydeł |
Bo nikt im nie pokazał, że tak można. Instruktor PADI prowadzi kurs w "konfiguracji rekreacyjnej", dla kursantów są jackety. Akurat trudno, aby były uprzęże z jednego kawałka taśmy, bo taką uprząż reguluje się indywidualnie dla siebie.
| kacperek2231 napisał/a: | | Czy moze trzeba przejść jakiś specjalny kurs techniczny aby pływać na skrzydłach?? |
Nie. Niemniej uprząż z jednego kawałka taśmy, metalowa płyta na plecach, modułowa konstrukcja, przesuwalne stopery i D-ringi wzięły się z nurkowań technicznych, bo stosowanie zestawów butlowych na plecach i butli bocznych wymaga odpowiednio odpornego noszaka, regulatora pływalności (worka) o odpowiednim kształcie i położenia D-ringów w ściśle określonych miejscach.
duch - 17-10-2005, 13:14
Ja powiem tak,
Często jeżeli starsi koledzy długoletni nurkowie nie podpowiedzą, to nowy narybek kupuje Jackety. Sam należałem do takich - po kursie P1 - nie bardzo miałem kasę i chciałem kupować używany tani jacket na allegro. Na szczęście moi "starsi" nur-koledzy wypersfadowali mi to z głowy i namówili żebym poczekał i kupił skrzydło. Na skrzydle nurkowałem już na kursie, baza dysponowała 4 skrzydłami dla kursantów marki DS. Po piątym nurku były wykłady na temat sprzętu i instruktor opowiadał o jacektach i skrzydłach i proponował abyśmy spróbowali nurkowania na skrzydle aby samemu ocenić różnicę i stwierdzić w czym późnuej chcemy nurkować. Oczywiście o wiele lepiej było nurkować w skrzydle, dlaczego - bo:
1. Skrzydło ma worek wypornościowy w całości na plecach i ustawia nurka w bardziej naturalnej pozycji poziomej do nurkowania
2. Jest przystosowane do pływania z twinsetem, ale można również podpiąć pojedynczą butlę (np. w Egipcie, albo jeżeli jeszcze nie mamy twina). Są skrzydła bardziej przystosowane do Twina albo do Singla - trzeba się zdecydować jaki będzie dalszy rozwój.
3. Płyta waży (moja) 3 kg, więc tyle balastu biorę mniej
4. Skrzydło ma z reguły większą wyporność niż jacket, ważne w ratownictwie
5. W moim odczuciu jest również duuużo bardziej wygodne niż jacket.
Zelet jest oczywiście dużo więcej, ale jak na każdy temat znajdą się pewnie nurkowie o odmiennym zdaniu.
Pozdrawiam Duch
Judas - 17-10-2005, 13:17 Temat postu: Re: Jak to jest z jacketem i skrzydłem....?
| kacperek2231 napisał/a: | | Witam, pytanie moze banalne ale jestem początkujący. Czemu zwykle młody narybek nurków, używa jacketów, a nei kupuje od razu skrzydeł, skoro te ponoć sa lepsze itd?? |
Bo to lepszy interes dla sprzedawcow... kupujesz jacet, potem jacketo-skrzydlo a na koniec plyte z workiem i 3 razy dajesz zarobic...
| kacperek2231 napisał/a: | Czy moze trzeba przejść jakiś specjalny kurs techniczny aby pływać na skrzydłach?? Jak to jest?? A tak poza konkursem pytanie jaki jacket i aparat byście polecali, przymierzam sie do kupna sprzętu i prosze o sugestie.
Będe nurał w Polsce i w ciepłych wodach, zalezy mi na jackecie ze zintegrowanym balastem, czekam na propozycje. |
Nie trzeba przechodzic, chociaz dobrze poprosic kogos doswiadczonego aby pomogl Ci dopasowac odpowiednio uprzaz...
Kup sobie plyte, uprzaz z tasmy i skrzydlo o pojemnosci max 20 l. nalepiej Halcyona
Pozdrawiam
duch - 17-10-2005, 13:42
I tu właśnie mój instruktor P1 dobrze powiedział:
Kup JACKET później kupisz JACKETO-SKRZYDŁO aż wreszcie dojdziesz do wniosku że po cholero to kupowałeś skoro potrzebne jest Ci SKRZYDŁO
i producenci zarobią trzy razy.
Jak myślisz dlaczego tak dużo używanych Jacketów jest do sprzedania na allegro, a praktycznie nikt (albo bardzo sporadycznie) nie sprzedaje używanych skrzydeł ???
Odpowiedź jest prosta, bo jak ktoś już kupi skrzydło to nie mysli już o żadnych zmianach.
Pozdr
Duch
bann - 18-10-2005, 00:36
| duch napisał/a: | 1. Skrzydło ma worek wypornościowy w całości na plecach i ustawia nurka w bardziej naturalnej pozycji poziomej do nurkowania
2. Jest przystosowane do pływania z twinsetem, ale można również podpiąć pojedynczą butlę (np. w Egipcie, albo jeżeli jeszcze nie mamy twina). Są skrzydła bardziej przystosowane do Twina albo do Singla - trzeba się zdecydować jaki będzie dalszy rozwój.
3. Płyta waży (moja) 3 kg, więc tyle balastu biorę mniej
4. Skrzydło ma z reguły większą wyporność niż jacket, ważne w ratownictwie
5. W moim odczuciu jest również duuużo bardziej wygodne niż jacket. |
ad1. nieprawda, w jackecie rowniez mozesz plywac poziomo, wielu ludzi plywajacych w skrzydle nie potrafi przyjac odpowiedniej pozycji pod woda
ad2. nie ma uniwersalnych skrzydel, to mit, tak jak z oponami: zimowe, letnie i wielosezonowe, niby da sie jezdzic na kazdych... ale, no wlasnie...
ad3. prawda, ponadto plyta rozklada ciezar rownomiernie na cale plecy, majac pas, caly balast zazwyczaj laduje na odcinku ledzwiowym kregoslupa
ad4. znowu mit, wielkie skrzydla nie sa konstruowane do ratownictwa, tylko do zapewnienia wypornosci, w przypadku ciezkich stalowych butli, i ogolnie przewazenia
ad5. kwestia jaki kto dobral ci jacket i jakie dal potem skrzydlo, wielu ulega psychozie i pedowi tlumu, i twierdzi, ze skrzydlo jest najlepsze na swiecie juz na sam jego widok
ad sum, smiem twierdzic, ze nurkujac rekreacyjnie mozesz smialo robic to w jackecie, jak i skrzydle, i w obu czerpac frajde z nurkowania, pod warunkiem, ze beda dopasowane do twojej postury, duzo zalezy rowniez od twoich celow w nurkowaniu, i tu zaczyna sie zabawa, poniewaz zazwyczaj po pewnym czasie, wiekszosc poczatkujacych nurkow dochodzi do wniosku, ze lepiej, znaczy glebiej, dluzej i wiecej, wiec kolejny krok to zestaw dwubutlowy i pojedyncze butle przypinane z boku, a to juz da sie zrobic z rzadko ktorym jacketem i zazwyczaj wyglada przekomicznie (vide proby "ozenienia" Hexagona z twinsetem pojawiajace sie co pewien czas na pl.rec)bardzo duzo zalezy wiec od twojego zdecydowania, co do dalszego rozwoju, napisz co chcesz robic (albo czego nie), i mozna postarac sie sprecyzowac odpowiedz,
niemniej skrzydlo + plyta daje pewna elastycznosc w konfiguracji, mozesz wykorzystywac te sama plyte do roznych zestawow i roznych workow
pomoc w decyzji moze ci rowniez calkiem dobry post popelniony kilka lat temu na pl.rec przez Sly'a (pisal wtedy jeszcze niezle posty pt: mity plyty, do przeczytania tu
kamyk - 18-10-2005, 08:30 Temat postu: Re: Jak to jest z jacketem i skrzydłem....?
| kacperek2231 napisał/a: | Witam, pytanie moze banalne ale jestem początkujący. Czemu zwykle młody narybek nurków, używa jacketów, a nei kupuje od razu skrzydeł, skoro te ponoć sa lepsze itd?? Czy moze trzeba przejść jakiś specjalny kurs techniczny aby pływać na skrzydłach?? Jak to jest?? A tak poza konkursem pytanie jaki jacket i aparat byście polecali, przymierzam sie do kupna sprzętu i prosze o sugestie.
Będe nurał w Polsce i w ciepłych wodach, zalezy mi na jackecie ze zintegrowanym balastem, czekam na propozycje. |
Nie wiem czy pytanie z mojej strony bedzisz mogl zrozumiec ale raczje nie trzba miec specialnego kursu zeby na nich nurkowac to zalerzy od wlasnej konfidencji i milosci w sport, jezli bedziesz chcial tylko nurkowac rekrecyjnie (1 na 3 miesciace lub zadziej) nie muszis kupowac dobrego sprzetu wystraczy czy nawet BCD bez skrzydla, a jezli chodzi o reg. jezli masz kase i jestes bardzo w to wciagniety (ja jestem zakochany) ja uzywam ScubaPro MK25 i x650 przed tem mielm S600 tez moze byc, jak dla mnie ScubaPro ma najlepsze autioamty ( jak dla mnie) mnie on sprawaij wygoge, I powiem ci jedno nie oszdzaj na sprzecie bo potem zoabczysz ile bedziesz musial dokladac jak sie na to zalpiesz na maxa
Pzodrawiam
KaMyK
[ Dodano: 18-10-2005, 09:33 ]
A BCD polecam Halcyon wiem ze bedziecie sie denerwac ze to psize ale to jest moje zdanie Dziekuije
duch - 18-10-2005, 10:11
| bann napisał/a: |
ad1. nieprawda, w jackecie rowniez mozesz plywac poziomo, wielu ludzi plywajacych w skrzydle nie potrafi przyjac odpowiedniej pozycji pod woda |
Chodzi o to że skrzydło łatwiej niż jacket ustawia nurka w pozycji
| bann napisał/a: |
ad2. nie ma uniwersalnych skrzydel, to mit, tak jak z oponami: zimowe, letnie i wielosezonowe, niby da sie jezdzic na kazdych... ale, no wlasnie... |
Dokładnie o to mi chodziło, tylko mi nie mów że masz skrzydło a jak jedziesz do Egiptu to bieżesz ze sobą jacket zamiast adaptera - bo i tak Ci nie uwierzę.
| bann napisał/a: |
ad3. prawda, ponadto plyta rozklada ciezar rownomiernie na cale plecy, majac pas, caly balast zazwyczaj laduje na odcinku ledzwiowym kregoslupa |
Choć tu się ze mną zgodziłeś
| bann napisał/a: |
ad4. znowu mit, wielkie skrzydla nie sa konstruowane do ratownictwa, tylko do zapewnienia wypornosci, w przypadku ciezkich stalowych butli, i ogolnie przewazenia |
Nie mit tylko fakt, nie pisałem że są konstruowane do ratownictwa tylko że pozwolą na wyciągnięcie z dna a to różnica, spróbuj mnie bezwładnego wyciągnąć z 40 metrów na jackecie - ciekawe czy Ci się uda.
| bann napisał/a: |
ad5. kwestia jaki kto dobral ci jacket i jakie dal potem skrzydlo, wielu ulega psychozie i pedowi tlumu, i twierdzi, ze skrzydlo jest najlepsze na swiecie juz na sam jego widok
|
Nie chodzi o to że jest najlepsze, dlatego napisałem że wszystko zależy od tego jaki planuje rozwój jeżeli chodzi o nurkowanie. Jeżeli tylko od czasu do czasu jeziorko i egipt to wybrałbym jacket - jeżeli troszkę więcej niż to - płyta
Ale tak jak napisałem - będą odmienne zdania
Pozdrawiam Duch
waldo - 18-10-2005, 10:29
| duch napisał/a: | | Nie mit tylko fakt, nie pisałem że są konstruowane do ratownictwa tylko że pozwolą na wyciągnięcie z dna a to różnica, spróbuj mnie bezwładnego wyciągnąć z 40 metrów na jackecie - ciekawe czy Ci się uda. |
Ratownictwo prowadzi się na BCD ratowanego.
Można więc zakładać, że ratowany nurek nie ma ołowicy i nie powinno być problemów z wydobyciem go, na jego BCD.
duch - 18-10-2005, 10:57
Waldo,
Tylko że na P2 ćwiczy się wyciąganie na własnym BSD bo przecież ratowanego może być uszkodzona i co wtedy ? Wszystko to kwestia podejścia i wypadku a tu jak wiadomo działa lawina zdarzeń np.
nurkowi ulega uszkodzeniu BSC (dziura) z tego powodu wpada w stres i zaczyna się hiperwentylować traci przytomność i trzeba go wyciągnąć na własnym BCD - ot takie na szybko wymyślone
Wszystko się może zdarzyć
Pozdrawiam Duch
wrobel.cwirek - 18-10-2005, 11:37
chyba mozna zawsze troche olowiu na dnie zostawic...
bann - 18-10-2005, 11:40
| duch napisał/a: | | Chodzi o to że skrzydło łatwiej niż jacket ustawia nurka w pozycji |
jakiej pozycji? jesli zaloze lekkie pletwy to ustawia mnie w pozycji nogami do gory na plecach, wiec ktora lepsza? wszystko jest kwestia dobrania i rozlozenia ciezaru
rownie dobrze mozna plywac w odpowiednio wytrymowanym jackecie, efekt bedzie taki sam jak w wytrymowanym skrzydle
| duch napisał/a: | | Dokładnie o to mi chodziło, tylko mi nie mów że masz skrzydło a jak jedziesz do Egiptu to bieżesz ze sobą jacket zamiast adaptera - bo i tak Ci nie uwierzę. |
na razie uzywam singla i worka do singla, kupie twin, kupie tez i worek do niego,
w zdaniu nie ma slowa o jackecie, tylko o dedykowanych workach
| duch napisał/a: | | 4. Skrzydło ma z reguły większą wyporność niż jacket, ważne w ratownictwie |
skrzydlo nie ma z reguly wiekszej wypornosci, to nie jest zadna regula
[ Dodano: Wto 18 Paź, 2005 ]
| wrobel.cwirek napisał/a: | | chyba mozna zawsze troche olowiu na dnie zostawic... |
wydobywasz nieprzytomnego nurka, zeby to zrobic musisz kontrolowac predkosc wynurzania
wrobel.cwirek - 18-10-2005, 11:43
| duch napisał/a: |
np. nurkowi ulega uszkodzeniu BSC (dziura) z tego powodu wpada w stres i zaczyna się hiperwentylować traci przytomność i trzeba go wyciągnąć na własnym BCD
|
ale zastanawia mnie cos innego - co zrobic z nim na powierzchni - utopic sprzet, bo przeciez nie utrzyma plywalnosci a trzymac go caly czas to niebezpiecznie (moze sie wymsknac i na dno znowu...)?
jak juz tak teoretyzujemy
widze dodana odpowiedz na moje pytanie.
wystarczy zostawic wtedy olow i nie wywalac sprzetu? (zakladamy odpowiednie wywazenie nurka)
duch - 18-10-2005, 11:49
OK, koniec tematu.
Spróbuj sam i wybierz w zależności od dalszego planowanego rozwoju nurkowego.
Moim skromnym zdaniem (i nie tylko) bardziej rozwojowe jest skrzydło - i tu dylemat jakie ?
Według bann - jacket - jak zwykle jest szkoła raszyńska i otwocka
---------------
Niestety musisz go trzymać i czekać na udzielnie pomocyz brzegu lub łodzi, służą do tego specjalne chwyty żeby się jednak nie wymsknął - na tym właśnie polega kurs P2 i pewnie Rescue.
Pozdr Duch
Adam Frajtak - 18-10-2005, 11:50
| waldo napisał/a: |
Ratownictwo prowadzi się na BCD ratowanego.
Można więc zakładać, że ratowany nurek nie ma ołowicy i nie powinno być problemów z wydobyciem go, na jego BCD. |
Dlaczego mozemy zakładać ze ratowany nurek nie ma olowicy?
bann - 18-10-2005, 11:52
a ktora jest ktora?
Adam Frajtak - 18-10-2005, 11:56
| duch napisał/a: |
Niestety musisz go trzymać i czekać na udzielnie pomocyz brzegu lub łodzi, służą do tego specjalne chwyty żeby się jednak nie wymsknął - na tym właśnie polega kurs P2 i pewnie Rescue.
|
Zgodnie z Rescue Padi po wydobyciu zdejmujesz sprzet z ratowanego nurka bez względu na to czy sprzet jest sprawny czy nie. Zdejmowanie sprzetu wykonujesz holujac do brzegu ratowanego nie przerywajac sztucznego oddychania ( chyba ze nie jest konieczne)
Oczywiscie zaczynasz od zrzucenia balastu ale juz na powierzchni
Michał Kosut - 18-10-2005, 12:01
| scaner napisał/a: | | Zgodnie z Rescue Padi po wydobyciu zdejmujesz sprzet z ratowanego nurka bez względu na to czy sprzet jest sprawny czy nie. Zdejmowanie sprzetu wykonujesz holujac do brzegu ratowanego nie przerywajac sztucznego oddychania ( chyba ze nie jest konieczne) |
Nie zawsze. Jezeli stwierdzasz, że masz mały odcinek do holowania nie tracisz czasu na zdejmowanie sprzętu. Drugi przypadek pozostawienia sprzętu to sytuacja, kiedy może Cię on ochronić podczas wychodzenia na brzeg.
Sztuczne oddychanie może być przerwane w przypadku stwierdzenia braku oznak krążenia i długiego dystansu do holowania. Wtedy lepiej jak najszybciej poszkodowanego na brzeg dostarczyć i dlatego można przerwać sztuczne oddychanie.
Więcej informacji na ten temat w nowym podręczniku Rescue Diver PADI.
waldo - 18-10-2005, 12:05
| scaner napisał/a: | | Dlaczego mozemy zakładać ze ratowany nurek nie ma olowicy? |
Ponieważ można założyć, że nurek jest nurkiem, a nie wieszakiem na balast i został prawidłowo wyszkolony przez swojego instruktora. A jeżeli zakładamy inaczej, to znaczy, że coś jest nie tak z programami szkoleniowymi ...
Adam Frajtak - 18-10-2005, 12:40
| Michał Kosut napisał/a: |
Więcej informacji na ten temat w nowym podręczniku Rescue Diver PADI. |
Ech az sie łza w oku keci jak pomysle jak to kiedys sie nuralo i uczylo technik rescue teraz panie to nie to samo
Ps. Fajnie tak poczuc sie jak stary nur szkoda tylko ze to nie dlatego ze dawno temu robilem rescue tylko dlatego ze tak szybko zmienil sie podrecznik
[ Dodano: 18-10-2005, 13:44 ]
| waldo napisał/a: |
Ponieważ można założyć, że nurek jest nurkiem, a nie wieszakiem na balast i został prawidłowo wyszkolony przez swojego instruktora. |
No w sumie racja
| waldo napisał/a: |
A jeżeli zakładamy inaczej, to znaczy, że coś jest nie tak z programami szkoleniowymi ... |
co do kursow no coz ... kon jaki jest kazdy widzi
Michał Kosut - 18-10-2005, 12:48
| scaner napisał/a: | | Ech az sie łza w oku keci jak pomysle jak to kiedys sie nuralo i uczylo technik rescue teraz panie to nie to samo |
Techniki ratownictwa i pierwszej pomocy się zmieniają. Dążenie do większej efektywności, a także analiza wypadków i akcji ratowniczych pozwala wypracowywać lepsze procedury.
| scaner napisał/a: | | Ps. Fajnie tak poczuc sie jak stary nur szkoda tylko ze to nie dlatego ze dawno temu robilem rescue tylko dlatego ze tak szybko zmienil sie podrecznik |
Program Rescue zmienił się pod koniec zeszłego albo na początku tego roku. W podręczniku instruktora są te wszystkie nowe informacje. Natomiast podręcznik kursanta po polsku wydali rzeczywiście dopiero w czerwcu.
Adam Frajtak - 18-10-2005, 12:51
| Michał Kosut napisał/a: |
Program Rescue zmienił się pod koniec zeszłego albo na początku tego roku. W podręczniku instruktora są te wszystkie nowe informacje. Natomiast podręcznik kursanta po polsku wydali rzeczywiście dopiero w czerwcu. |
Ja robilem w marcu 2004
waldo - 18-10-2005, 12:54
| duch napisał/a: | | Tylko że na P2 ćwiczy się wyciąganie na własnym BSD bo przecież ratowanego może być uszkodzona i co wtedy ? Wszystko to kwestia podejścia i wypadku a tu jak wiadomo działa lawina zdarzeń np. nurkowi ulega uszkodzeniu BSC (dziura) z tego powodu wpada w stres i zaczyna się hiperwentylować traci przytomność i trzeba go wyciągnąć na własnym BCD - ot takie na szybko wymyślone. |
Czy oznacza to, że kupując BCD należy brać pod uwagę ewentualną ołowianą fantazję nurków, których teoretycznie możesz spotkać pod wodą ?
Bo chyba nie mówimy o naszym partnurze, który jest prawidłowo wyważony i któremu w sytuacji awaryjnej będziemy udzielali pomocy ?
Nie sposób jest mi polemizować z najbardziej skrajnymi sytuacjami awaryjnymi, ponieważ to nurek przed zanurzeniem powinien sobie odpowiedzieć na pytanie, czy w skrajnej sytuacji awaryjnej potrafi sobie sam poradzić. Jeżeli nie jest odpowiednio przygotowany dla danego nurkowania (np. totalnie przeważony) i nie potrafi się wynurzyć na płetwach z uszkodzonym BCD, to również ratownik może mu nie pomóc i taki osobnik nie powinien się zanurzać.
Jeżeli natomiast chodzi o techniki ratownicze (wynurzanie na BCD ratowanego), to programy szkoleniowe zostały opracowane m.in. na podstawie analizy wypadków, przydatności danych technik oraz prawdopodobieństwa wystąpienia poszczególnych awarii.
Wynurzanie poszkodowanego na BCD ratownika może prowadzić do tragedii, która nie tak dawno temu wydarzyła się na Bałtyku z tego właśnie powodu.
Michał Kosut - 18-10-2005, 12:57
| scaner napisał/a: | | Ja robilem w marcu 2004 |
Ok. Już sprawdziłem. Nowy program Rescue Diver obowiązkowy był od 1 lipca 2005, a wcześniej to zależało od instruktora (nowy program dostępny był od początku 2005).
Najważniejsze, że wogóle zrobiłeś ten kurs i ćwiczysz umiejętności ratownicze. Zmiany odnośnie części praktycznej były kosmetyczne. Najwięcej zeminiło się w sekwencji kursu i trochę rozbudowali teorię (dodając m.in to co napisałem w poprzednim poście). Dodatkowo zdecydowanie poszerzyli zakres wiedzy o pierwszej pomocy tlenowej.
Adam Frajtak - 18-10-2005, 13:01
| Michał Kosut napisał/a: |
Najważniejsze, że wogóle zrobiłeś ten kurs i ćwiczysz umiejętności ratownicze. |
Najwazniejsze sie jeszcze nie sprzydal
duch - 18-10-2005, 13:06
| waldo napisał/a: |
Wynurzanie poszkodowanego na BCD ratownika może prowadzić do tragedii, która nie tak dawno temu wydarzyła się na Bałtyku z tego właśnie powodu. |
Nie znam wypadku, nie słyszałem, ale może było to wynikiem właśnie nieumiejętności wykonania takiego wynużenia. Po to ćwiczy się taką sytuację na kursie aby móc ją poprawnie wykonać. A skoro jest w programie kursu to pewnie własnie dlatego że taka sytuacja jest wynikiem analizy zdarzeń.
Nie wiem czy jest na kurach PADI i innych organizacji ale na pewno jest w CMAS.
Nie będę tu sarkastyczny i wojenki ropoczynał nie będę.
Pozdr Duch
[ Dodano: 18-10-2005, 14:07 ]
Z tego co wiem LOK też to ćwiczyn na II stopniu
waldo - 18-10-2005, 13:21
| duch napisał/a: | Nie będę tu sarkastyczny i wojenki ropoczynał nie będę. |
Nie chodzi o wojenkę tylko o rzeczowe informacje.
O ile dobrze zrozumiałem, standardową procedurą na P2 jest wydobywania nurka na BCD ratownika. Co za tym przemawia ?
TomM - 18-10-2005, 13:26
| waldo napisał/a: | | standardową procedurą na P2 jest wydobywania nurka na BCD ratownika. |
Nie jest. Standardową procedurą jest na BCD ofiary. Natomiast faktycznie ćwiczy się na okoliczność awarii BCD ofiary - patrz opis "wypadku" w periodyku nurkowym, jak to dwóch instruktorów nie mogło wyciągnąc kursanta w czasie Deep Speciality po owinięciu sznurka od spłuczki wokół szelki.
Podejrzewam, że kursy KDP są bardziej zróżnicowane, z powodu braku szczegółowego programu z centrali. Kurs zależy więc w szczegółach od instruktora.
duch - 18-10-2005, 13:36
| TomM napisał/a: |
Podejrzewam, że kursy KDP są bardziej zróżnicowane, z powodu braku szczegółowego programu z centrali. Kurs zależy więc w szczegółach od instruktora. |
W dużej mierze każdy kurs zależy od instruktora, ale w tym przypadku jest to standardowe ćwiczenie. Jest oficjalna ksiązka szkolenia zawierająca to co musi zostać na kursie przerobione i są tam między innymi:
1. wyjscie z 25m do 5m na wydechu nie przekraczając 10m/min
2. wyjście z 25 na płetwach
3. wyniesienie ratowanego z 25 na płetwach
4. wyjście na BCD ratowanego
5. wyjście ns BCD ratownika
itd
Ale najlepiej jak się wypowie instruktor CMAS, napisze bardziej szczegółowo
Pozdr Duch
Judas - 18-10-2005, 13:37
| TomM napisał/a: | | waldo napisał/a: | | standardową procedurą na P2 jest wydobywania nurka na BCD ratownika. |
Nie jest. Standardową procedurą jest na BCD ofiary. Natomiast faktycznie ćwiczy się na okoliczność awarii BCD ofiary - patrz opis "wypadku" w periodyku nurkowym, jak to dwóch instruktorów nie mogło wyciągnąc kursanta w czasie Deep Speciality po owinięciu sznurka od spłuczki wokół szelki.
Podejrzewam, że kursy KDP są bardziej zróżnicowane, z powodu braku szczegółowego programu z centrali. Kurs zależy więc w szczegółach od instruktora. |
Program minimum jest szczegolowy i kazdy instruktor co roku jak oplaci skladki to taki dostaje.
W programie jest "wyciaganie" na BCD ratowanego jako standard oraz jako trening co by bylo gdyby wyciaganie na BCD ratujacego i na samych pletwach (malo prawdopodobna awaria BCD obu nurkow)
Pozdrawiam
waldo - 18-10-2005, 13:41
| Judas napisał/a: | | W programie jest "wyciaganie" na BCD ratowanego jako standard oraz jako trening co by bylo gdyby wyciaganie na BCD ratujacego i na samych pletwach (malo prawdopodobna awaria BCD obu nurkow) |
Czyli wszystko w normie
Beeker - 18-10-2005, 14:07
Wątek się rozwinął ratowniczo to dorzucę i ja swoje 3 grosze ...
No to na którym BCD wychodzimy? (powiedzmy dla ułatwienia, że oba są sprawne)
Logika wskazuje, że na BCD ratowanego - tak też ćwiczyłem na swym niedawnym kursie rescue i jest mnóstwo argumentów za tym rozwiązaniem, ale ...
w nowiutkim, pachnącym farbą podręczniku PADI RD jak byk stoi, że masz pompować swoją ... Nie mam pod ręką, ale chyba na 162 stronie ...
waldo - 18-10-2005, 14:12
| Beeker napisał/a: | ale ... w nowiutkim, pachnącym farbą podręczniku PADI RD jak byk stoi, że masz pompować swoją ... Nie mam pod ręką, ale chyba na 162 stronie ... |
Z tego co się dowiedziałem, w procedurze wydobywania poszkodowanego jest mała niespójność - ratownik inicjuje wydobywanie poszkodowanego, dmuchając swój BCD, a dalsze postępowanie zakłada, że w przypadku problemów, ratownik puszcza poszkodowanego, który wynurza się do powierzchni i dalsze ratownictwo prowadzone jest już na powierzchni - wynika więc z tego, że ratowany powinien być "dodatni", a ratownik "ujemny".
piotrm - 18-10-2005, 14:37
| duch napisał/a: | | 1. wyjscie z 25m do 5m na wydechu nie przekraczając 10m/min |
Dwie minuty na wydechu? To jest standardowo na kursie P2?
Pozdr
Judas - 18-10-2005, 14:42
| piotrm napisał/a: | | duch napisał/a: | | 1. wyjscie z 25m do 5m na wydechu nie przekraczając 10m/min |
Dwie minuty na wydechu? To jest standardowo na kursie P2?
Pozdr |
Tak
Pozdrawiam
Beeker - 18-10-2005, 14:47
| waldo napisał/a: | | tego co się dowiedziałem, w procedurze wydobywania poszkodowanego jest mała niespójność (...) |
Ładnie to nazwałeś - ja się poważnie zdziwiłem tą małą niespójnością.
Mimo, że uczy instruktor, a nie manual (dzięki Bogu) to spodziewałem się nieco bardziej przemyślanej procedury (choć w końcu amerykańskiej).
To "lekkie zamieszanie" może komuś postawić przed oczami o kilka znaków zapytania za dużo w prawdziwej sytuacji pod wodą ...
Adam Frajtak - 18-10-2005, 16:00
| piotrm napisał/a: |
Dwie minuty na wydechu? To jest standardowo na kursie P2?
Pozdr |
Jest w standardzie i nawet nie sprawia trudnosci zgadnij dlaczego?
duch - 18-10-2005, 16:07
To było jedyne ćwiczenie na P2, o którym jak myślałem to mnie ciarki przechodziły. Okazało się że to jest wykonalne, powiem więcej banalne i bez trudu do zrobienia .
Za to na P3 wychodzi się chyba z 35 na wydechu .
Ale jak się spróbowało raz na P2 to już nie jest takie straszne.
Pozdrawiam Duch
nuras5 - 18-10-2005, 17:01
| duch napisał/a: | | Za to na P3 wychodzi się chyba z 35 |
Dokładnie z 40m do gł. 5m. Kiedyś wychodziło się z 40m na powierzchnię.
duch - 18-10-2005, 17:27
Te 5 metrów zostaje ze względów bezpieczeństwa.
No to trzeba bedzie spróbować w przyszłym roku jak to jest.
Pozdr Duch
waldo - 18-10-2005, 18:53
| Beeker napisał/a: | | Ładnie to nazwałeś - ja się poważnie zdziwiłem tą małą niespójnością. |
Wysłuchajmy może instruktora PADI, który być może ma inne zdanie w tym zakresie i taka procedura ma swoje uzasadnienie.
Borys1003 - 18-10-2005, 19:10
Dziwne,zej a miałem wychodzenie z 20 metrów nie z 25, szczeże mówiąc to jak mnie instruktor szkolił to jedno a jak mieć głowę na karku to drugie. Nie wiem jak można nieprzytomnego nurka wyciagać z jego sprawnym URW używając tylko swojego URW. przecież gdyby zdarzył się wypadek podczas wynurzania,ze ześlizgnąlby się z ręki, coś by posżło nie tak(może się zdarzyc) to idzie on na dno. W wersji gdzie pompujemy jego, odchylamy mu głowę do tyłu aby nie dopuścić do barotraumy, gdybyśmy go puscili wyjdzie na powierzchnie. My jako ratownicy odpadnięci od ratowanego mozemy wyrównac krw, on jako nieprzytomny raczej sam tego nie zrobi. Moze się myle, ja to jak zwykle niore po chłopsku .
Odnosnie jacetów i skrzydeł uwazam,ze jak chłop zaczyna niech poprosi kolege w skrzydle pójdzie pod wodę i sam zobaczy, kolejny plus skrzydła jest taki,ze można kupowac go modułowo, jacetu raczej sie nie da, no chyba,z ekieszenie balastowe. Ważne aby nie pytać się kogoś kto ma na tym interes np- sprzedawca-instruktor. ak jestś młody łykniesz każdy kolorek. Nie przesadzaj z workiem jak co niektórzy . Automat raczej typowy z możliwościa taniego i dostępnego serwisu, oddychać można na każdym wierz mi . Typowym automatem sa Apeksy Scubapro Aqualungi, wystacza modeke ze srodkowej półki.
|
|