FORUM-NURAS
Froum dla nurkuj?cych i nie tylko ...

TECHNIKA NURKOWANIA I SPRZĘT - skafander suchy, wyrzucanie w gorę...

amigo - 27-12-2005, 20:28
Temat postu: skafander suchy, wyrzucanie w gorę...
witam
niedawno zrobiłem kurs ss1 zacząłem nurkować w suchym ,nadmieniam ,iż to nie mój skafander.O co chodzi? chodzi o to że przy wynurzaniu w czasie postoju na dekompresję muszę wręcz się trzymać kolesia za rękę , mam < silne wyrzucanie> to nie jest sprawa rodzaju zbyt dużego dopuszczenia powietrza do suchego podejrzewam że może mam za mało balastu bo przyznam się dobierany jest raczej wzrokowo..zawór otwarty, powietrza praktycznie nic w suchym a ciągnie w górę! nadmieniam ,iż przy zanurzaniu BRAK PROBLEMÓW,( NO MOŻE MAŁE) może to sprawa nieopływania lub braku doświadczenia, a może jednak tego balastu.
ps. przecież nie będe za każym razem odciągał manszetu aby spowolnić WYRZUT :oops: [fade
poz. amigo[/fade]

Adam Frajtak - 27-12-2005, 21:16

Hi!
Właściwie pytasz o cos czy po prostu założyłeś bloga?

Dorota i Wojtek - 27-12-2005, 21:27

hm...
trzaby się pewnie wyważyć jednak ;)

Poszperaj w archiwum - sporo słów w przedmiotowej sprawie tam zalega...

Albo zastosuj się do tego co powiedział instruktor na kursie:
-wypuścić gaz z butli do 30bar
-wypuścić gaz z jacketu i skafandra
-zanurzyć się na 3m i pozostać w bezruchu (przy okazji nie wstrzymywać oddechu)
-robisz pełny wydech i powinieneś zacząć opadać - jeżeli tak nie jest dołóż kawałek balastu, i dodawaj tak aż robiąc spokojny pełny wydech będziesz opadał, a robiąć wdech unosił się (jeżeli mimo wdechu nie potrafisz się podnieść - balastu jest za dużo...)

Oczywiście w czasie manewrów nie dodajemy powietrza ani do suchacza, ani do jacketu.

Problemów oczywiście może być więcej: za duży/sztywny skafander i zalegający w nim gaz, niepoprawna technika oddychania, niewłaściwa pozycja (zbyt pionowa) połączona z niepotrzebną pracą nóg, docieplacz trzymający powietrze, powietrze w jackecie (czasem o nim zapominamy), i inne takie typu zwiększone przyciąganie księżyca przy powierzchni czy syndrom anielskiej duszy... ;)

Naprawdę warto poszukać w archiwum...


:wave:

amigo - 27-12-2005, 23:08

dzięki za radę !
agrest - 31-12-2005, 13:30

Jak pisalo kiedys paru madrych panow, warto dorzucic troche wiecej zeby na deco nie stac w pustym sucharze. Moja zmarznieta dupa napewno chetnie powita dodatkowe kg Pb

J.

pacio - 03-01-2006, 17:15

ja do balastu jaki mialem na pianelle dorzucilem 2 klocki po kilo i nie narzekam
ps. na przystanku powietrze w suchym=0%-5%:)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group