| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
MEDYCYNA NURKOWA - wyrównanie ciśnienia podczas wynurzania
robert11973 - 25-08-2006, 15:39 Temat postu: wyrównanie ciśnienia podczas wynurzania Witam wszystkich serdecznie,
Do napisania poniższego postu skłoniło mnie moje ostatnie nurkowanie, w trakcie którego pojawiły się u mnie problemy z wyrównaniem ciśnienia podczas wynurzania.
Przebieg nurkowania:
I nurkowanie: czas: 50 minut, max głębokość: 22 m
II nurkowanie: czas 61 minut. max głebokość: 20,7 m
Przed rozpoczęciem nurkowania drożność jamy nosowo-gardlowej była prawidłowa. W trakcie drugiego nurkowania, kiedy rozpocząłem wynurzanie pojawił się lekki ból w lewym uchu, który z każdym metrem bliżej powierzchi był coraz silniejszy. Próba wyrówania ciśnienia przy zastosowaniu manewru Toynbee nie przyniosła niestety żadnych efektów... Zatrzymałem się na głebokości 10m czekając na samoistne wyrówanie ciśnienia - bez efektu. Rozpocząłem dalsze wynurzanie mając świadomość możliwości uszkodzenia (pęknięcia?) błony bębenkowej. Na głębokości 5 m poczułem ostre "ujście powierza z ucha" i wielką ulgę Nastepnie przystanek bezpieczeństwa i wyjście na powierzchnię ,a tu kolejna "niespodzianka" - nieduża ilość krwi w masce...
Po nurkowaniu wszystko było OK, ale po paru godzinach ucho zaczęło boleć (podobnie jak przy zapaleniu ucha środkowego). Przy dość silnym bólu trzeba było wsiadać do samolotu i kolejna niespodzianka.. silne ujscie powierza z ucha i ból przechodzi...
Byłbym wdzięczny za opinie i ewentulane namiary na lekarza laryngologa z lubuskiego zajmującego się powyższymi problemami.
Dodam ze mam za sobą okolo 60 nurkowań i wyrównywanie ciśnień nigdy nie stanowiło dla mnie problemu.
Tomasz Francuz - 25-08-2006, 17:04
Witam.
Z wlasnego dosiawdczenia: czasami przy lekko zbyt mocnym "dmuchnieciu" moze dojsc do obrzękow śluzówek (czyli tego wszystkiego czym są wyścielone te nasze powietrzne przestrzenie). Potem tylko to dodatkowow podrazniamy i w pewnym momencie , w najwęszczych miejscach, zatyka się. Jakiekolwiel niewielkie podinfekowanie dodatkowo pogarsza sprawę.
Parę miesiecy temu, po pierwszym bezproblemowym (? tak się wydawało) nurku zaczynalem drugi. I tak bez problemu (?) do 10 metro. I tam mnie zlapalo -nawet nie uszko a zatoki (główka bolała że hej). Oczywisice wynurzenie, w gardziołku krewka.
Przyczyna? prawdopodobnie przy pierwszym nurku troszeczke za mocno sie dmuchnolem pare razy (jak analizowalem to po fakcie) . Przy drugim nurku (zanurzenie w toni) zbyt szybko schodzilem w dół. Potem na zdjeciu RTG wyszedl wlasnie obrzęk śluzówek zatok - czolowej i szczekowej. O dziwo zatoki, chcoć zwykle właśnie z uchem miewam problemy. Glowa bolala przez 3 tygodnie i w koncu obrzęk przeszedł. Po 5 tygodniach zacząłem znów nurać.
Oczywiście lekarzem nie jestem ale opisana przez Ciebie sytuacja pasuje mi to mojej.
Pozdrawiam.
Tomasz Francuz
The_PiotREX - 25-08-2006, 20:58
Co do problemów przy wnurzaniu: ja mam czasmai tak ze sluz zatok siediz gleboko w srodku i nie przeszkadza przy zanurzaniu, ale przy wynurzaniu sprawia problemy. Rada jest zdjecie maski i wydmuchanie nosa. Ponadto zimna woda zmniejsza obrzek, co tez jest nie bez znaczenia.
|
|