| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
TESTY - Sea Doo EXPLORER - to już nie zabawka...
duch - 18-06-2007, 15:32 Temat postu: Sea Doo EXPLORER - to już nie zabawka... Po miesięcznych testach urodziła się taka oto recenzja
Testy skutera podwodnego SeaDoo Explorer
siili - 24-06-2007, 12:00
Dzieki Duch... juz od paru miesiecy nie moge sie zebrac i tego napisac, a teraz juz nie musze. Kupilismy do klubu dwa Explorer'y zeszlej jesieni. Chyba jako jedne z pierwszych, bo przynajmniej na sieci nikt wtedy o nich nie pisal, a w sklepach reklamowane byly jako nowe.
Do opisu moge dodac pare swoich uwag:
- linke do ciagniecia najlepiej przewlec przez dwie dziurki w dolnej stronie raczek, tak zreszta jak producent sobie to wymyslil. Dlugosc zalezy oczywiscie od nurka, dla mnie (~190cm) karabinek znajdowal sie ok. 10-15cm za wirnikem, dla mniejszego buddy (~160cm), tuz za wirnikeim (przy plywaniu w uprzezy). Jak plywalem w kamizelce Mares'a, trzeba to bylo troche pozmieniac i kombinowac.
- prowadzenie jedna reka jest mozliwe, choc wymaga troche praktyki, i odrobiny krzepy. Ja regularnie jezdze trzymajac Explorera jedna reka, i zmieniam rece co pewien czas. Nie wiem jak jest z trzymaniem aparatu, ale np. plyniecie i sprawdzenie cisnienia na manometrze, lub kierunku nie powoduje problemu.
- postep od starych SeaDoo jest znaczny. Musialem wymienic elektronike w czterech roznych pakietach baterii z powodu problemow fabrycznych (wygladalo, ze maszyna ktora skreca przezroczyste obudowy do kontrolerow, zbyt mocno dociska sruby, i akryl peka - teraz juz to chyba poprawiono), i okazalo sie, ze pakiety sa wodoszczelne do konca. Bieguny baterii sa zalane w jakims plastiku, a bateria jest podlaczana do elektroniki zlaczem wodo-odpornym. Pozatym, poloczenie pakietu baterii z silnikiem jest w gornej czesci komory, wiec nawet przy czesciowym zalaniu, woda nie siega do zlac (ktore chronione sa o-ringami). Najwiekszym problemem z jakim sie do tej pory spotkalem, bylo rownomierne zalozenie nosa. Od tego zalezy czy skuter bedzie szczelny czy nie. Oczywiscie czyszczenie o-ringow i smarowanie siliconem przed kazdym zamknieciem skutara jest obowiazkowe.
- cena 3500zl to bardzo duzo. W Finlandii mozna to kupic za 700€ (http://www.liveandletdive.fi/explorer.html), kiedys w jakims hiszpanskim sklepie internetowym widzialem za 630€. Dodatkowe pakiety baterii kosztuja 120€ (akumulator, obudowa, elektronika). Nawet po wysylce do Polski, roznica w cenie jest pokazna.
Dzieki za opis i zdjecia. Do werdyktu dodam, ze nie ma nawet porownania do starych SeaDoo jezeli chodzi i o wygode uzycia (plywalem na SeaDoo GTI), wytrzymalosc, i technike. Niestety, barkuje tez jeszcze troche do "profesjonalnych" skuterow (udalo mi sie kiedys przetestowac Silent Submerge longbody). W cenie ~700€ natomiast jest to calkiem niezly wybor. Najblizszym konkurentem jest chyba Torpedo 2000, ktory jednak ustepuje sporo parametrami. Potem juz Apollo i X-scooter, ale oba duzo drozsze.
Zycze milej zabawy.
/m
|
|