FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

SKRADZIONY/ZAGUBIONY/ZNALEZIONY SPRZĘT - Znalazłem kłowrotek LOLA

$$ - 05-09-2007, 11:39
Temat postu: Znalazłem kłowrotek LOLA
To prawda zamieszczam ten temat bo i tak nie oddam, został znaleziony w Jastarni, więc stosując prawo morskie w czystej postaci, jest mój. Zamieszczam informację dla poprzedniego właściciela żeby się nie martwił, jest w "dobrych" rękach, nie rdzewieje i flądry na niego nie paskudzą.

powodzenia

VooDoo_73 - 05-09-2007, 11:59

prawdziwie społeczna postawa
Gratuluję
M.

iwiki - 05-09-2007, 12:05

VooDoo_73 napisał/a:
prawdziwie społeczna postawa

tak, mozna powiedziec ze kolega $$ jest typowym społecznikiem.... i ta znajomosc prawa morskiego hohoho
Gratuluje!!!

$$ - 05-09-2007, 13:23

W jeziorze Wuksniki musiałem "falandyzować" prawo morskie, tu tego nie robię.
Utopiłem 3 zegarki w królestwie Posejdona, to rekompensata z jego strony.

powodzenia

gladius - 05-09-2007, 14:34

iwiki napisał/a:
VooDoo_73 napisał/a:
prawdziwie społeczna postawa

tak, mozna powiedziec ze kolega $$ jest typowym społecznikiem.... i ta znajomosc prawa morskiego hohoho
Gratuluje!!!


No czego chcecie, pryz wziął.

grzegorz - 05-09-2007, 15:12

$$ napisał/a:
KasiaK napisał/a:
i nie nurkuje wcale.

Wróciłem z Jastarni, widziałem 3 różne ekipy:
1 techniczni, wejście do wody w przygotowanym sprzęcie sprawnie szybko, atmosfera zimna skupiona.
2 SSI "rozpiżdziaj" nielichy, towarzystwo musi być dodatkowo upominane o konieczności ubrania czegoś jeszcze, wejście bardzo długie, słownictwo fachowe jak na licencji "trembowel".
3 ekipa rekreacyjna ratowników pod wodzą Jarka (ten od rekordu pod lodem między przeręblami), sprzęt taki sobie, atmosfera , pomoc wzajemna znakomita!!!
4 gość w ubraniu na łódce przy wyjściu z portu, ubiera się w trakcie płynięcia, nurkuje obok technicznych samodzielnie, sprzęt zdecydowanie najtańszy, szybkozłącze do suchego od "jcsjacekj", na poprzednim nurkowaniu znalazł pod wodą kołowrotek LOLA.

Twoja opinia jest słuszna, godna polecenia dla większości nurkujących, lecz nie jest to jedyna droga do nurkowania.

powodzenia


$$ przecież już wcześniej w innym wątku informowałes o fakcie znalezienia tego kołowrotka.Pisałes o sobie co prawda w trzeciej osobie ...sorry:)ale ja sie domysliłem,ze tym Miszczem byłeś TY!

$$ - 05-09-2007, 15:18

grzegorz napisał/a:
ale ja sie domysliłem

Wiesz jak mam się polewać wodą żeby w suchym dotrwać do nurkowania, to wolę się ubierać w trakcie płynięcia, zwłaszcza że mogę to czynić.

powodzenia

KasiaK - 05-09-2007, 15:20

Grzegorz?

a to "KasiaK napisał/a" to skąd żeś wziął? :)
prosze cytowac dokladnie :)

grzegorz - 05-09-2007, 15:35

KasiaK napisał/a:
Grzegorz?

a to "KasiaK napisał/a" to skąd żeś wziął? :)
prosze cytowac dokladnie :)


Sorki wielkie oczywiscie,jako nieuk komputerowy zrobiłem to niepoprawnie.Obiecuję poprawę:)
pozdrawiam

[ Dodano: 05-09-2007, 16:36 ]
$$ napisał/a:
grzegorz napisał/a:
ale ja sie domysliłem

Wiesz jak mam się polewać wodą żeby w suchym dotrwać do nurkowania, to wolę się ubierać w trakcie płynięcia, zwłaszcza że mogę to czynić.

powodzenia


No, racja.Chodziło mi o mistrzostwo w poszukiwaniach skarbów.

TOMA52 - 05-09-2007, 18:03

Smoku, czy kazde dzialanie dozwolone przez prawo jest moralnie sluszne? Widziales film "Komornik"? I jeszcze chwalic sie tym na forum...
Jak chcesz, to obok lewej burty "Delfina" na wys. srodokrecia lezy gdzies moj sekator. Jak znajdziesz to sobie go wsadz w smocza d...

Tomek Radomski - 05-09-2007, 18:12

TOMA52 napisał/a:
obok lewej burty "Delfina"

Za bakburtą znaczy?

$$ - 05-09-2007, 18:35

TOMA52 napisał/a:
czy kazde dzialanie dozwolone przez prawo jest moralnie sluszne?

Jeśli wejdziesz na pokład tonącego statku i doprowadzisz do portu jest twój, żeby wyciągnąć "1 dolara z morza trzeba zainwestować 2" maksyma poszukiwacza.
Z magazynu Andrzeja Sali nic nigdy nie zginęło za moją sprawą i z pozostałych miejsc do których miałem dostęp.
TOMA52 napisał/a:
Jak znajdziesz to sobie go wsadz w smocza d...

Dobra zaspawam w pozycji mocno otwartej i oddam żebyś mógł sobie .... .

powodzenia

Haw - 05-09-2007, 20:25

Dla przypomnienia:
prawo morskie stosujemy na wodach miedzyterytorialnych, Jastarnia i okolice to wody RP, obowiazuje zatem kodeks RP. Czyli przysluguje Ci znalezne w wysokosci 10% wartosci znalezionego przedmiotu.

$$ - 05-09-2007, 20:34

Haw napisał/a:
Czyli przysluguje Ci znalezne w wysokosci 10% wartosci znalezionego przedmiotu.

Słusznie mówisz, czy wydobyte z głębokości większej niż 50 cm (dotyczy ziemi) nie należy do Skarbu Państwa ?
Ponieważ kilka osób widziało, to masz propozycję jak rozpoznać właściciela ?

powodzenia

grzegorz - 05-09-2007, 21:20

$$ napisał/a:
Słusznie mówisz, czy wydobyte z głębokości większej niż 50 cm (dotyczy ziemi) nie należy do Skarbu Państwa ?
Ponieważ kilka osób widziało, to masz propozycję jak rozpoznać właściciela ?


Więc depozyt sadowy?

$$ - 05-09-2007, 21:48

grzegorz napisał/a:
Więc depozyt sadowy?

Do tego dołóżmy koszta wydobycia i wtedy pytajmy czyja to własność. Jak jest na dnie to może być właściciela który nie dbał o swoje mienie, po wydobyciu 10% + koszta wydobycia, czy jak za Cara do pierdla ?

powodzenia

grzegorz - 05-09-2007, 22:31

$$ napisał/a:
Do tego dołóżmy koszta wydobycia i wtedy pytajmy czyja to własność. Jak jest na dnie to może być właściciela który nie dbał o swoje mienie, po wydobyciu 10% + koszta wydobycia, czy jak za Cara do pierdla ?


No to w tym przypadku koszty niewielkie,gazy-pewnie powietrze 1pln litr,no i koszt łodzi.musisz odliczyć procent swojego zadowolenia w kosztach z tytułu fajnego nurka

$$ - 06-09-2007, 09:26

grzegorz napisał/a:
musisz odliczyć procent swojego zadowolenia w kosztach z tytułu fajnego nurka

Ja ? ten który stracił powinien być zachwycony że stracił tylko sprzęt, a nie życie.

Poważnie, to albo się szuka własnego sprzętu, albo odpływa zostawiając na pastwę losu. Jeśli zostawiliśmy, to roszczenie praw własności gdy tego nie wpisaliśmy do księgi wieczystej (jestem świadomy że dotyczy to nieruchomości, w takiej sytuacji proponuję intercyzę z Posejdonem (to czyste jaja)), jest lekką błazenadą.

powodzenia

Leszek Nowak - 07-09-2007, 09:36

$$ napisał/a:
więc stosując prawo morskie w czystej postaci, jest mój

Jesteś pewien? Według prawa właściciel ma rok czasu na wydobycie przedmiotu. Po tym okresie przedmiot staje się własnością Skarbu Państwa.
Jednym słowem według prawa właśnie przyznałeś się do kradzieży :)

$$ - 07-09-2007, 10:26

Leszek Nowak napisał/a:
przyznałeś się do kradzieży

Tak, lub zadbałem o niezaśmiecanie wód.
Leszek Nowak napisał/a:
Według prawa właściciel ma rok czasu na wydobycie przedmiotu.

Ponieważ jest ze stali nierdzewnej, a ma wżery to był pod wodą względnie długo.

powodzenia

TomM - 07-09-2007, 10:58

Leszek Nowak napisał/a:
właśnie przyznałeś się do kradzieży


Chyba jednak niezupełnie. Czyżby to nie była własność porzucona? Porzucenie rzeczy ruchomej jest wyzbyciem sie prawa własności - art 180 KC. Możemy mieć do czynienia z zawłaszczeniem - nabyciem własności rzeczy ruchomej porzuconej przez objęcie jej w posiadanie samoistne (art 181 KC). Stosując nierozważnie słowo "kradzież" dopuściłeś się występku z art 212 par 2 KK. Ściganie odbywa się z oskarżenia prywatnego :ping:

tOmki - 07-09-2007, 10:59

teraz pozczakmy na matematyczne rownanie opisujace charakterysteke glebokosci wzeru w stosunku do czasu przebywania tego kolowrtotka w wodzie. w celu udowodnienia iz byl on tam ponad rok
$$ - 07-09-2007, 11:13

tOmki napisał/a:
iz byl on tam ponad rok

To jest nie istotna sprawa kołowrotek, istotną sprawą jest zebranie informacji jaki jest stan prawny znalezisk podwodnych.

powodzenia

waterman - 07-09-2007, 12:28

Leszek Nowak napisał/a:
przyznałeś się do kradzieży

troszkę się kolego zagalopowałeś
tOmki napisał/a:
na matematyczne rownanie opisujace charakterysteke glebokosci wzeru w stosunku do czasu przebywania tego kolowrtotka w wodzie.

a to może być ciekawe..

tomkozd - 07-09-2007, 19:49

$$ napisał/a:
To jest nie istotna sprawa kołowrotek, istotną sprawą jest zebranie informacji jaki jest stan prawny znalezisk podwodnych.
powodzenia


Istotne jest abyś zadał sobie pytanie po co w ogóle napisałeś ten post? Chyba tylko po to, żeby drażnić innych.
Możesz przyjąć poziom istotności 0,05...

$$ - 07-09-2007, 21:04

tomkozd napisał/a:
Chyba tylko po to, żeby drażnić innych.

Dowiedziałem się kilku nowych rzeczy, zapewne nie tylko ja.
tomkozd napisał/a:
Możesz przyjąć poziom istotności 0,05...
Dla jakiej hipotezy i jakiego rozkładu mam przyjąć pozom ufności 0,95 ?

powodzenia

tomkozd - 08-09-2007, 00:04

$$ napisał/a:
Dowiedziałem się kilku nowych rzeczy, zapewne nie tylko ja.


Ryszard...jeżeli tak się mogę zwracać, to czego się dowiedziałeś? Skutków prawnych tego, że wziąłeś/znalazłeś/jak zwał tak zwał ten kołowrotek? Określonych paragrafów? Reakcji innych ludzi na Twoje ogłoszenie? Przyznam, że Twoje podejście mnie zdumiewa.

$$ napisał/a:
Dla jakiej hipotezy i jakiego rozkładu mam przyjąć pozom ufności 0,95 ?
powodzenia


Możesz przyjąć...0,95, ale w przypadku szacowania przedziału ufności dla Ciebie...i zostawmy to bo jest nie związane z tematyką.

$$ - 08-09-2007, 10:09

tomkozd napisał/a:
Przyznam, że Twoje podejście mnie zdumiewa.

Kołowrotek pierniczę, dowiedziałem się że: ktoś coś tanio zdobył źle, coś zrobił drastycznie zmniejszając koszta źle, znalazł źle, ma paskudny charakter źle (lub dobrze).
Kilka informacji o statusie prawnym to nowe informacje, jeśli wiedziałeś to fajnie.
tomkozd napisał/a:
ale w przypadku szacowania przedziału ufności dla Ciebie...

Fajnie że orientujesz się w Teorii Pomiarów, zabawniej było wpisać poziom istotności 0,95 wtedy ufności by wynosił 0,05.

nseal - 08-09-2007, 10:38

$$ napisał/a:

Kołowrotek pierniczę, dowiedziałem się że: ktoś coś tanio zdobył źle, coś zrobił drastycznie zmniejszając koszta źle, znalazł źle, ma paskudny charakter źle (lub dobrze).
Kilka informacji o statusie prawnym to nowe informacje, jeśli wiedziałeś to fajnie.


Bla bla bla... jedyne co wynika z Twojego posta to fakt ze jestes żałosny. Nawet jezeli cos jest zgodne z prawem, w co w tym przypadku nie wnikam (wiem - zaraz napiszesz ze sa tacy co wnikaja, ze nie mam wiedzy itp), to sa jeszcze zwykle zasady określające stosunki międzyludzkie. Kazdy na jakims poziomie by zapytal o to czy ktos nie szuka tego kolowrotka - tryumf taki sam, a przy okazji koleżenska postawa. Człowiek bez takich zasad po prostu schowałby kołowrotek do torby i zachował ten fakt dla siebie.
Ty jestes trzecim przypadkiem: chełpisz sie tym ze znalazłeś i "trafił w dobre rece"... tzn. oddałeś go komuś? :) Bo chyba nie piszesz o sobie?

Wystwiłeś sobie świadectwo. Wiem że nie warto z Tobą nurkować, teraz dodatkowo dowiaduję się że nie warto Cię znac, gdyż jesteś człowiekem pozbawionym elementarnych zasad.

Do tego że nazwałeś mnie onegdaj kłamcą wrócę... jeżeli będzie nam dane kiedykolwiek na siebie trafić bez bezpiecznego filtra w postaci forum.

$$ napisał/a:

Fajnie że orientujesz się w Teorii Pomiarów, zabawniej było wpisać poziom istotności 0,95 wtedy ufności by wynosił 0,05.


Niesamowite, Teoria Pomiarów? Nie wiem jak to wygląda w tej chwili, ale przedziały ufności to ZTCP materiał matematyki z zakresu IV klasy LO profil mat-fiz. Chyba wtedy podstawy statystyki się robi z elementami rachunku prawdopodobieństwa... ale tu się mogę mylić.

Ryszardzie, mały off topic, ale tak mi przyszło do głowy dzisiaj jak się zastanawiałem nad naszymi i nie tylko wymianami zdań (w sumie Tobie to na pewno nie przeszkadza, bo 90% tego co piszesz to off topic): z niewątpliwie szerokiego zakresu Twojej wiedzy (piszę to bez ironii) zgaduję że możesz być pracownikiem naukowym. Powiedz, czy uczysz innych ludzi? W sposób sformalizowany, tzn. w formie wykładów?

$$ - 08-09-2007, 12:02

nseal napisał/a:
tzn. w formie wykładów?

Na szczęście nie, dla obu stron.
nseal napisał/a:
Niesamowite, Teoria Pomiarów?

"Teoria Pomiarów" Praca zbiorowa pod redakcją Henryka Szydłowskiego Skrypt dla studentów fizyki uniwersytetów, wyższych szkół pedagogicznych i wyższych szkół nauczycielskich. To taki fundament.

Wracając do kwestii zegara, to dokładnie opisałem stan który jest spójny chronologicznie i podałem mechanizm psychologiczny tego co utrwaliłeś w pamięci.
A z tego co pamiętam to się na mnie obraziłeś i ignorujesz.

powodzenia

nseal - 08-09-2007, 12:41

$$ napisał/a:
Na szczęście nie, dla obu stron.

Fakt:) Uspokoiłeś mnie.

$$ napisał/a:

"Teoria Pomiarów" Praca zbiorowa pod redakcją Henryka Szydłowskiego Skrypt dla studentów fizyki uniwersytetów, wyższych szkół pedagogicznych i wyższych szkół nauczycielskich. To taki fundament.

Jasne... czyli statystyka dla humanistów. Taki fundament to ludzie w ogólniaku dostawali. To podstawowy kurs statystyki.

$$ napisał/a:

Wracając do kwestii zegara, to dokładnie opisałem stan który jest spójny chronologicznie i podałem mechanizm psychologiczny tego co utrwaliłeś w pamięci.


Pieprzenie. Podałeś nagłówki, ja Ci napisałem że to bzdura. Nie osłabiaj mnie z mechanizmem psychologicznym... po pierwsze nie sądzę byś miał o tym pojęcie, po drugie dokładnie pamiętam co robiłem. Przeceniasz się.

$$ napisał/a:

A z tego co pamiętam to się na mnie obraziłeś i ignorujesz.


Obraziłem się? Przeceniasz się ponownie.
Ignoruję? Fakt, ale czasami ciekawość zwycięża i jednak czytam co napiszesz. Niestety, mam słabości i czasami bywam niekonsekwentny. Czasami to ma sens, jak w temacie odnośnie RAW chociaż wtedy niepotrzebnie poszedłeś w pyskówkę. Czasami, jak tu, nie ma żadnego, bo piszemy o czymś o czym zdajesz się nie mieć pojęcia - o jakości zachowań.

To troszkę jak z Twoim "powodzenia". Piszesz komuś że kłamie, a na koniec "powodzenia". Zauważasz brak konsekwencji? Ja bym nie życzył powodzenia komuś kogo uważam za kłamcę. Po prostu - nie zadaję się z takimi ludźmi. Nie jestem Kaczyńskim.

Po zastanowieniu się ja teraz też niepotrzebnie idę w pyskówkę, więc... znikam ponownie.

tomkozd - 08-09-2007, 14:38

No więc dobrze, proponuję zakończyć wątek.
Ustaliliśmy co następuje:
1. Został znaleziony kołowrotek, kolega się pochwalił, nie odda jak podkreślił, właściciel ma się nie martwić - już go nie zobaczy, ale jest w dobrych rękach, więc jest gitara.
2. Wykładnia co do znaleźnego jest nie do końca jasna, a może i jasna biorąc pod uwagę prawo morskie, prawo rzeczowe, zobowiązania, etc. etc.
3. Nie wszyscy potrafią zrozumieć postępowania i sposób ekspresji osoby będącej w posiadaniu kołowrotka.
4. Post miał charakter typowo informacyjny jak się okazuje, można było się ponadto trochę nauczyć (zwłaszcza z teorii estymacji - ps. faktycznie "trochę" się w tym orientuję).

Tym miłym akcentem proponuję zamknąć ten ciekawy wątek i życze wszystkim udanego nurkowego weekendu.

$$ - 08-09-2007, 14:49

nseal napisał/a:
Taki fundament to ludzie w ogólniaku dostawali

Dokładnie.
nseal napisał/a:
ja Ci napisałem że to bzdura.

Jest tam w twoim poście wpis Dodano, co oznacza że dopisałeś część informacji, widnieje tam też data, niestety generowana przez forum, tak się składa że jest późniejsza niż w PW.
Proszę nie rób z siebie idola.
Zasuwasz dużo opinii wartościujących, popełniłeś błąd i zostało to "docenione".

powodzenia

grzegorz - 08-09-2007, 18:51

$$ napisał/a:
Kołowrotek pierniczę, dowiedziałem się że: ktoś coś tanio zdobył źle, coś zrobił drastycznie zmniejszając koszta źle, znalazł źle, ma paskudny charakter źle (lub dobrze).


Smok,po tym kawałku zaczynam dopatrywać sie u Ciebie poczatków stanu depresyjnego.Masz rodzinę,bliską?Porozmawiaj z nią.Od takiego poczucia niedocenienia siebie,mogą wywiązać sie w późniejszym czasie nieładne mysli:)
pozdro

$$ - 08-09-2007, 19:12

grzegorz napisał/a:
po tym kawałku zaczynam dopatrywać sie

Wiesz to nie jest takie proste, jak napisałem prawdę o cenach moich suchych skafandrów wywołało to zdenerwowanie wielu forumowiczów, z innymi zdobyczami było podobnie.
A pisanie jak ominąć wysokie koszta, wywołuje jeszcze większe zdenerwowanie.
Dlatego przyjmij jako założenie początkowe, mam paskudny charakter i dobrą pamięć.

powodzenia

grzegorz - 08-09-2007, 21:05

$$ napisał/a:
Dlatego przyjmij jako założenie początkowe, mam paskudny charakter i dobrą pamięć.


No,nie wiem,czy ta pierwsza charakterystyka jest najbardziej porządana w nurkowaniu,szczególnie partnerskim :zdz:

Beeker - 08-09-2007, 21:45

Kompletne OT:

Ryszard, juz drugi raz w tym watku uzyles przymiotnika "paskudny".

Uwazaj, bo on nie wszdzie jest odbierany pejoratywnie :D

Mania - 08-09-2007, 22:09

$$
Ja to bym jednak najpierw zamiescila posta, ze znalazlam. Poczekala i jakby nikt sie nie odezwal to dopiero wtedy uznalabym kolowrotek za swoj.

Mania

Adam Frajtak - 09-09-2007, 00:44

Mania napisał/a:
$$
Ja to bym jednak najpierw zamiescila posta, ze znalazlam. Poczekala i jakby nikt sie nie odezwal to dopiero wtedy uznalabym kolowrotek za swoj.

Mania


nie wierze ze $$mok wie dlaczego tak mialby zrobic

Jaga19 - 09-09-2007, 10:50

Mania napisał/a:
Poczekala i jakby nikt sie nie odezwal to dopiero wtedy uznalabym kolowrotek za swoj.

Za swój? A jakim prawem?

A może właściciel po nią wróci i fajnie byłoby, aby ta rzecz leżała tam, gdzie ją zostawił?

$$ - 09-09-2007, 11:12

scaner napisał/a:
nie wierze ze $$mok wie dlaczego tak mialby zrobic

Wie, ale nie udaje kogoś innego niż jest, przykład z piaskownicą i wysoką moralnością honorem itp. Bądź spójny, żeby uskuteczniać gadki umoralniające.
Jaga19 napisał/a:
aby ta rzecz leżała tam, gdzie ją zostawił?

Też bym chciał żeby było jak w Szwecji i innych krajach skandynawskich.
Mania napisał/a:
wtedy uznalabym kolowrotek za swoj.
On jest nadal znaleźny.

powodzenia

Mania - 09-09-2007, 12:47

Jaga19 napisał/a:
Za swój? A jakim prawem?

A może właściciel po nią wróci i fajnie byłoby, aby ta rzecz leżała tam, gdzie ją zostawił?


Prawem znaleznego. Zostawianie na miejscu mija ise z celem, poniewaz stosunkowo szybko moglby zmienic miejsce (prady....) polozenia i najprawdopodobniej nigdy juz nie zostalby znaleziony.

A zgodnie z zasada - jesli nikt sie nie zglosi, to rzecz jest twoja - znaleziona. Ale najpierw trzeba dac szanse wlascicielowi na odezwanie sie. Kolowrotek powinien byc latwo identyfikowalny, poniewaz powinien miec charakterystyczne slady (miedzy innymi po to, by w warunkach slabej widocznosci mozna bylo zidentyfikowac swoj kolowrotek na przyklad po jakis nacieciach...)

Mania

Jaga19 - 09-09-2007, 16:21

Mania napisał/a:
A zgodnie z zasada - jesli nikt sie nie zglosi, to rzecz jest twoja - znaleziona

Moje zasady mi mówią, że rzecz, za którą nie zapłaciłam, albo której nie otrzymałam w prezencie, nigdy nie będzie należeć do mnie.

Mania napisał/a:
Zostawianie na miejscu mija ise z celem, poniewaz stosunkowo szybko moglby zmienic miejsce

OK, zabezpieczenie rzeczy przed szkodliwym działaniem warunków zewnętrznych, a potem odstawienie jej np.do Biura Rzeczy Znalezionych-takie biura funkcjonują prawie we wszystkich miastach Polski, gdzie czekają na swoich właściecieli przez 2 lata.

Arecki - 09-09-2007, 16:54

Jaga ty to sie chyba z choinki urwalas...
Mania - 09-09-2007, 19:28

Jaga
A jak znajdziesz bilet MPK nie skasowany to tez oddajesz do Biura Rzeczy Znalezionych?

I co sie dalej dzieje z rzeczami w tym biurze po tych 2 latach? I jaki jest problem, by te 2 lata kolowrotek lezal u mnie? Jakby sie ktos w ciagu tych 2 lat zglosil do mnie i udowodnil, ze to jego to bym bez zastanawiania oddala.
wiec jaka to roznica - czy cos lezy 2 lata u mnie czy w biurze?

Mania

Jaga19 - 10-09-2007, 08:24

Arecki napisał/a:
Jaga ty to sie chyba z choinki urwalas...

Może i urwałam się, ale za to jak mi się super żyje z moimi zasadami, bo je mam!
I nigdy nie zawłaszczyłam rzeczy, która moją nie jest, o!

Pozdrawiam

[ Dodano: 10-09-2007, 08:32 ]
Mania napisał/a:
wiec jaka to roznica - czy cos lezy 2 lata u mnie czy w biurze?

Może z tak prozaicznego powodu, że jest czynne w godzinach urzędowania od 7-15-, a Ty Maniu będziesz dopiero wieczorkiem?

Pozdrawiam Cię

Mania - 10-09-2007, 08:46

Jaga19 napisał/a:
Może z tak prozaicznego powodu, że jest czynne w godzinach urzędowania od 7-15

Czyli w godzinach, w ktorych zasadnicza czesc z nas najpierw wlasnie wychodzi do roboty spedzajac rozkoszny poranek w korkach, a nastepnie siedzi w tej robocie. I do domu wraca......wieczorkiem.
:D
I dopiero wtedy moze sie zajac wlasnymi sprawami - jak na przyklad odebranie od kogos kolowrotka.
Mania

Jaga19 - 10-09-2007, 09:27

Maniu łatwiej jest wyskoczyć z roboty do urzędu, niż zawracać komuś tyłek w zaciszu domowego kominka.

Stoisz jeszcze w korku, czy cóś?
Bo chyba odbiegasz od tematu.
Pozdrawiam

$$ - 10-09-2007, 09:58

Jaga19 napisał/a:
I nigdy nie zawłaszczyłam rzeczy, która moją nie jest, o!

Są drobne różnice, na Ursynowie na przejściu dla pieszych leżał portfel, głośno zapytałem kto zgubił, przyplątał się menel, mówi że jego, to pytam ile tam jest pieniędzy, zaczął się błąkać w zeznaniach grozić itp. Został olany, razem z sprzedającym truskawki zajrzeliśmy do środka, był to portfel kobiety, była karta kredytowa, nie było informacji o adresie, zaniosłem na komisariat, zostały zapisane moje dane. To sytuacja czysta, zgubiono znaleziono nie występowano o znaleźne (w portfelu było na kilka kołowrotków).
Znaleziony pod wodą, cholera wie ile leżał, dlaczego nie był poszukiwany, odpuszczony.

powodzenia

Leszek Nowak - 10-09-2007, 10:56

Z tego co pamiętam (ale zastrzegam, że nie jestem prawnikiem) prawo na morzu różni się od prawa obowiązującego na lądzie.
1. według prawa wszystko co leży na dnie stanowi własność Skarbu Państwa
2. w przypadku zatopienia rzeczy właściciel ma rok czasu na powiadomienie właściwego urzędu morskiego i określenia terminu i sposobu wydobycia.

PS. niedaleko mnie na ulicy stoi nieużywany od kilku miesięcy samochód. Czy to znaczy, że mogę do niego wsiąść i zacząć nim jeździć? Według prawa nie mogę.
To samo dotyczy tego kołowrotka. Powinno być ogłoszenie o jego wydobyciu i wezwanie właściciela, żeby po niego się zgłosił. Jeśli taki się nie zgłosi, to rzeczony kołowrotek powinien przejść na własność Skarbu Państwa.
Jeśli jest inaczej to proszę o wskazanie konkretnych przepisów prawa tak stanowiących.

[ Dodano: 10-09-2007, 12:15 ]
Jeszcze jedno. Moją wcześnieszą wypowiedź odnośnie "kradzieży" proszę traktować tylko i wyłącznie w kontekście interpretacji przepisów prawa na które się powołałem, a nie jako jakieś osobiste wycieczki.

Adam Frajtak - 10-09-2007, 12:24

Czyli wychodzi szydlo z worka jednym slowem akcje PADI typu sprzatanie swiata to zamaskowana forma rabowania sam widzialem jak bezwstydnie wyciagali na brzeg wozek dziecinny oraz kolo samochodowe. Jakby co to moge zeznawac
train - 10-09-2007, 13:04

Hej przecież sama nazwa działu wskazuje czego się można tutaj spodziewać "Skradziony sprzęt".
Dopiszcie "i znaleziony" lub stwórzcie nowy taki dział i po kłopocie.

TURBISS - 10-09-2007, 13:24

scaner napisał/a:
Czyli wychodzi szydlo z worka jednym slowem akcje PADI typu sprzatanie swiata to zamaskowana forma rabowania sam widzialem jak bezwstydnie wyciagali na brzeg wozek dziecinny oraz kolo samochodowe. Jakby co to moge zeznawac


scaner-brawo :!!:
Przyłączam sie do Ciebie ja też mogę zeznawać przy mnie też wyciągnięto pełne koło chyba 15 calowe i "prawie" kompletny rower ---- oj grabieżcy :hihi-: :hihi-: :hihi-: :hihi-:

Vdoo - 10-09-2007, 15:21

scaner napisał/a:
Czyli wychodzi szydlo z worka jednym slowem akcje PADI typu sprzatanie swiata to zamaskowana forma rabowania sam widzialem jak bezwstydnie wyciagali na brzeg wozek dziecinny oraz kolo samochodowe. Jakby co to moge zeznawac

:bee;
Dobre :pa:

Ps. Jak coś to ja sie też przyłączę do zeznań !

Leszek Nowak - 10-09-2007, 23:08

Kodeks morski stanowi: (według: http://www.abc.com.pl/serwis/du/2001/1545.htm)

Art. 282. § 1. Właściciel mienia (statku, ładunku lub innego przedmiotu) zatopionego w obrębie polskich morskich wód wewnętrznych lub polskiego morza terytorialnego powinien w ciągu 6 miesięcy od dnia zatonięcia mienia zgłosić we właściwym urzędzie morskim zamiar wydobycia tego mienia i określić termin, do którego zamierza zakończyć wydobywanie. Dyrektor urzędu morskiego może w ciągu 3 miesięcy od dnia zgłoszenia zażądać zmiany wskazanego terminu lub zakreślić właścicielowi stosowny termin zakończenia wydobywania, nie krótszy jednak niż rok, licząc od dnia doręczenia decyzji.
§ 2. Jeżeli właściciel mienia w terminie określonym w § 1 nie zgłosił zamiaru wydobycia mienia albo nie ukończył wydobywania mienia w terminie określonym przez siebie lub wyznaczonym przez dyrektora urzędu morskiego, dyrektor urzędu morskiego może zarządzić wydobycie mienia na koszt właściciela.
§ 3. Jeżeli właściciel mienia w wyznaczonym terminie nie zgłosi się po odbiór mienia albo nie uiści kosztów jego usunięcia, dyrektor urzędu morskiego może sprzedać mienie i z sumy uzyskanej ze sprzedaży pokryć swoje koszty oraz wydatki za przechowywanie i przeprowadzenie sprzedaży, a resztę złożyć do depozytu sądowego w celu wydania jej osobie uprawnionej.
§ 4. Właściciel mienia odpowiada za koszty i wydatki poniesione przez urząd morski w granicach wartości mienia.


Art. 285. Wydobycie cudzego mienia zatopionego w morzu i przywiezienie go na polskie morskie wody wewnętrzne lub polskie morze terytorialne należy niezwłocznie zgłosić urzędowi morskiemu z podaniem czasu, miejsca i okoliczności wydobycia mienia oraz w miarę możności zawiadomić o tym również właściciela, a do czasu wydania mu mienia - odpowiednio je zabezpieczyć.

Art. 286. § 1. Wydobywającemu cudze mienie należy się zwrot kosztów i wydatków oraz wynagrodzenie, którego wysokość określa się przy odpowiednim zastosowaniu przepisów o ratownictwie morskim.
§ 2. Na zabezpieczenie należności określonych w § 1 wydobywającemu przysługuje ustawowe prawo zastawu na wydobytym mieniu, z pierwszeństwem służącym uprzywilejowanym wierzytelnościom z tytułu ratownictwa.

Art. 287. Jeżeli wydobyte mienie ulega szybkiemu zepsuciu lub zniszczeniu albo jeżeli jego przechowanie wymaga nadmiernych kosztów, wydobywający może je sprzedać i sumę uzyskaną ze sprzedaży po odliczeniu swoich należności złożyć do depozytu sądowego, zawiadamiając niezwłocznie właściciela o dokonaniu sprzedaży i złożeniu reszty sumy do depozytu sądowego.

Art. 288. § 1. Jeżeli właściciel nie jest znany albo w ciągu 30 dni od dnia zawiadomienia go o wydobyciu nie zgłosi się w celu odbioru mienia lub nie uiści należności wydobywającego, wydobywający obowiązany jest wydać wydobyte mienie urzędowi morskiemu, a gdy ono jest mieniem wojskowym lub przysposobionym do celów wojskowych, przekazać właściwemu organowi wojskowemu.
§ 2. W celu ustalenia właściciela wydobytego mienia urząd morski przeprowadza postępowanie wyjaśniające, wzywając do zgłoszenia nieznanego właściciela mienia w sposób zwyczajowo przyjęty.
§ 3. Minister właściwy do spraw gospodarki morskiej w porozumieniu z Ministrem Sprawiedliwości i ministrem właściwym do spraw zagranicznych określi, w drodze rozporządzenia, tryb postępowania, o którym mowa w § 2, mając na względzie skuteczność postępowania.

Art. 289. Jeżeli właściciel mienia w terminie sześciomiesięcznym od dnia wezwania przez dyrektora urzędu morskiego nie zgłosi się w celu odbioru mienia lub nie uiści należności wydobywającego i poniesionych przez urząd morski kosztów zabezpieczenia, dyrektor urzędu morskiego może sprzedać wydobyte mienie i sumę uzyskaną ze sprzedaży po odliczeniu należności wydobywającego i swoich kosztów złożyć do depozytu sądowego. Przepis art. 287 stosuje się odpowiednio.


Art. 290. § 1. Kto znalazł i uratował cudze mienie unoszące się na morzu albo przyczynił się do uratowania takiego mienia, ma prawo do wynagrodzenia według przepisów o ratownictwie morskim, jeżeli zgłosił swe roszczenie najpóźniej w chwili oddania znalezionego mienia.
§ 2. Kto znalazł i zabezpieczył cudze mienie wyrzucone na brzeg morza, ma prawo do wynagrodzenia w wysokości nieprzekraczającej 30% wartości mienia, jeżeli roszczenie swe zgłosił najpóźniej w chwili oddania znalezionego mienia.
§ 3. W przypadkach przewidzianych w § 1 i 2 stosuje się odpowiednio przepisy art. 285-289.


Art. 291. Minister Sprawiedliwości w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw gospodarki morskiej i ministrem właściwym do spraw finansów publicznych określi, w drodze rozporządzenia, sposób postępowania z mieniem, którego właściciel pozostał nieznany, oraz tryb ustalania wysokości i pokrycia należności związanych z wydobyciem, zabezpieczeniem, sprzedażą mienia stosownie do przepisów niniejszego działu, jak również sposób i tryb przeprowadzania przewidzianej w niniejszym dziale sprzedaży mienia, z zastosowaniem przepisów Kodeksu postępowania cywilnego.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group