| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
OPOWIADANIA NURKOWE - Nurkowanie w Twierdzy Modlin...
mateuszwarszawa - 12-11-2007, 15:14 Temat postu: Nurkowanie w Twierdzy Modlin... Obrona i upadek (ostateczny) Twierdzy Modlin
Prawde mowiac to nie do konca wiem gdzie bylem...
W zeszłym tygodniu z Majkim z Xdivers atakowalem kolejna glinianke w Garwolinie. Glinianka to troche nieodpowiednie okreslenie.
Wielkosciowo tak ze dwa razy wymiary "koparek". Najglebsze miejsce jakie znaleźliśmy (i to bez większego problemu) 14 metrow z hakiem. Pewnie gdzies jest glebiej... Widocznosc calkiem, calkiem tak ze 2 może 3 metry.
Rozochocilem się na okolowarszawskie nurkowiska...
Majki podpowiedzial, ze warto pobuszowac w Łukowskiej żwirowni. Podobno pod woda pelno wagonikow, torow, samochodow i innych wynalazkow. Chlopaki z Xdivers w ten weekend atakowali Soline a ja z Krzyskiem Bialym „nseal’em” mielismy smak na cos szybkiego. Tak na jeden dzien. Rach ciach. Wstac rano, dojechac, zanurkowac i zanim rodziny się zorientuja, za uciekliśmy z domow wrócić na podwieczorek jakby nigdy nic...
Taki był plan.
Wiedzielismy co i jak. Sprzet przygotowany. I w ostatnim momencie (to jest w piątek)
Nieoczekiwana zmiana plana.
Krzyskowi cos wypadlo, musimy zrobic prawdziwy sprint.
Ruszyc z rano i być wczesnym popołudniem w domu.
Wybor padl na plan B. Plan B mielismy gotowy od początku, tacy z nas planisci...
Jedziemy zdobywac Modlinska twierdze.
Krzysiek już tam nurkowal. Znal obiekt i jego lokalizacje. W to mi graj.
Troszke nawet się ucieszyliśmy bo miał być deszczowy dzien. A wiadomo, w podziemiach na glowe nam nie będzie padac. Była szansa, ze nurkowanie ujdzie nam na sucho...
Wieczor piatkowy upłynął mi na wymyslaniu oświetlenia do zdjęć w kazamatach.
Lampe blyskowa, która miałem na wyjezdzie do Winnickich jaskin zalalem i jest w naprawie.
Nowa kupilem ale plynie do mnie przez ocean... a ten (ocean)jak na złość strasznie wielki... No nic...
Jak wszyscy wiemy "Zajecia Praktyczno Techniczne" i "Wychowanie Fizyczne" to królowe nauk...
Ja się z tym zgadzam a nawet popieram...
Sa tacy co twierdza, ze elementem wielkiej triady jest również "Przysposobienie Obronne" ale moim zdaniem to schizmatycy i renegaci...
Splona za to na stosie...
Za pomoca plastra, gumki z kaleson i odrobiny sprytu zrobiłem oświetlenie do zdjęć podwodnych.
Przetestowalem w sypialni ze zgaszonym światłem - o dziwo - dziala...
Sobota rano.
Jade do Krzyska.
Ludzie ale ten Tarchomin wielki...
Oni chyba maja nawet wlasna stolice i parlament...
Dojechalem, zapakowaliśmy się do jednego samochodu i jedziemy.
Go west young man!... Znaczy się tak bardziej na north west...
Dojechalismy sprawnie.
Oczom naszym ukazal się malowniczy widok.
Jeden z fortow w Janowie. Element pierscienia umocnien okalających on polnocy Warszawe. Calkiem to spore. Zalozenie na planie owalu o długości ok. 700 / 800 metrow, może nawet wiecej.
Pogoda wbrew temu co zapawiadal Pna Kret w telewizji bajkowa.
Slonce, błękitne niebo i stada wełnianych obłoków...
Ordynarny landszaft...
Czesc fotu widziana od poludnia.
Najpierw ruszamy na szybki rekonesans. Krzysiek prowadzi do miejsca nurkowania.
Trase faktycznie lepiej przejsc bez sprzętu i posprawdzac pułapki.
Licho nie spi.
Jedno z wejsc do fortu. Tym wlasnie tarabaniliśmy się ze sprzętem.
Oto polska odpowiedź na "Porzuccie wszelka nadzieje, Wy, którzy tu wchodzicie" Dantego.
U nas po prostu "Kto tu wejdzie będzie skazany na smi... (chyba śmierć?)"
Autor umarl zanim dokończyl zdanie, znaczy się miał racje i wiedział co pisze...
Ja, czyli ten kucajacy łazęga za nic sobie mam taki sentencje, a nawet wiecej...
Łamie wszelkie zasady współżycia społecznego.
Pije wode z kranu, jem twarde iryski i nie znam się na samochodach.
A i jeszcze jedno! Bardzo slabo mowie po Islandzku z Rejkiawickim akcentem...
Sami rozumiecie, CZYTACIE NA WLASNA ODPOWIEDZIALNOSC!
Ja jestem niewypłacalny!
Klatka schodowa prowadzaca na nizsze poziomy.
Tam wlasnie idziemy...
Jedna z zasadzek. Waska kladka a pod nia, z obu stron piecio metrowa dziura.
W ciemności i ze sprzętem na plecach...
Kurcze pieczone, ciarki po karku...
Ostatnia komora w drodze do nurkowiska.
Za nia tylko pochyły szyb z woda na koncu.
Przypomina mi się fragment wiersza, którego uczyłem się na Barburke w przedszkolu.
"W grób sztolni, w mroczny padół..."
Swoja droga kto wpada na pomysł uczenia kilkuletnich dzieci takich wierszy?
Praszczur Wielkiego Romana jak nic...
Potem się dziwili, ze nie chce leżakować... i ze lubie szpinak z brukselka ( ja powaznie je lubie...)
Na zdjęciach wszystko wyglada przyjaznie, ale to efekt flesza...
W rzeczywistosci ciemno jak diabli, choc oko wykol nic nie widac, bez latarek bieda...
Rozkladamy "blandekie" jak na to mowia w Castoramie i klarujemy sprzet.
Krzysiek to ma dobrze. Sidemount 2 x 4 L i jeszcze argonowka do suchego. Ech pozazdrościć gracji z jaka się porusza.
Ja biore 30 kilo na barki... Nie ma sprawiedliwości na swiecie, przysiegam Wam, nie ma!
We dwoch taszczymy sprzet fotograficzny w skrzynce.
Razem latwiej, jednak wcale nie lekko. Ale się namordowałem.
Krzysiek wykonuje sklon wszystkich świętych... Taka ekumeniczna modlitwa do wszystkich Bogow...
"Na krawędzi światów..."
On ma pełen etat w PZU, musi oszacowac ryzyko. Pracownik miesiąca - pewnie ma krawat pod skafandrem...
Krzysiek był tak onieśmielony, ze wszedł do wody tylem.
To chyba mialo cos wspolnego z ty, ze on jest fulltrymix... musi zna się na tym...
Zreszta ja tych białych nie rozumiem (białych od rasy ludzkiej a nie od nazwiska Krzyska).
My kolorowi raczej tak się nie certolimy...
No bracie, już blisko, jeszcze krok i pochlonie nas mrok...
Woda prawie jak w wannie.
Korytarz konczy się metalowymi "wregami" sufitu.
Pierwsze metry pod woda.
Podłoga uslana badylami i kamulcami.
Doplywamy do klatki schodowej.
Ona prowadzi nas na niższy poziom.
Ja plyne przodem i zaczajam się na obiekt zdjęć.
nseal nadpływa po chwili.
Nasz przyjaciel osad tak się ucieszyl na nasz widok, ze od razu się uniosl.
Nie jest zle. Jak się człowiek nie rusza, nie oddycha i poczeka godzine to opadnie i będzie znowu cacy...
Znamy metode na pozbycie się natrętnego osadu.
Ucekamy do przodu jak gospodarka Gwatemali.
Krzysiek robi inspekcje sufitu.
Sciska metalowe zebra / wregi, dzga palcem beton, puszcza bable i robi madre miny.
Wlasciwy człowiek na właściwym stanowisku.
Opadamy na dno i badamy teren.
Krzysiek znalazł wajche. Rusza ta wajcha i moim zdaniem wlacza i wylacza światło w calym tunelu.
Zaczyna grac skoczna tyrolska muzyka a z malych okienek wypływają kolorowe rybki.
Ale glowy nie dam, ze tak było. W koncu to prawie 7 metrow głębokości.
O narkoze azotowa latwo.
Doplywamy do konca tunelu.
Krzysiek wczesniej złośliwie przestawil wajche.
Zgaslo światło, ucichla muzyka i rybki czmychnęły do norek.
Moim zdaniem na tym zdjęciu (oczywiście jak się dobrze przyrzec) widac na drugim planie karłowatego suma ludojada.
Latwo poznac ze to karlowaty. One zjadaja tylko dzieci i maja troche inne ubarwienie pyska.
Krzysiek oczywiście miał inne zdanie.
Twierdzi mianowice, ze to ewidentnie wegorz elektryczny wysokiego napiecia.
Zreszta ocencie sami, nie chce Was sugerowac...
Po blisko 7 godzinach spedzonych pod woda (z czego 9 godzin to czas denny) wracamy na powierzchnie.
Już wiem czemu Krzysiek ma nick nseal ciagle się skrada.
- Widac mnie?
- Nie, nie widac... Kim Ty jestes? Gdzie Ty jestes?
- No dobra to ja...
- Ale mnie nastraszyles! Nie rob tak wiecej!
- Krzysiek wychodz!
- Jeszcze chwile, momencik...
Patrze, wytaszczyl peryskop U-Bota i dwie torpedy... Niech skonam.
- O zimowka... super... biore...
Panie, na allegro wszystko się sprzeda.
Tylko koniecznie trzeba napisac, ze "fabrycznie nowe"
- Krzysiek gdzie jestes? (znowu się skrada).
Ale mnie nabrał...
A prosilem żeby przestal...
Ja go głupi na suficie szukam a on mi kucnął pod samym nosem.
Mistrz mimikry.
Mamy sporo powietrza i zapalu.
Postanawiamy pomyszkowac jeszcze w obiekcie.
Przechodzimy w inny rejon fortecy. Tam jest jeszcze jeden obiecujący korytarz
Kto wie co skrywa?
W drodze do 2giego nurkowiska.
Krzysiek nie oddychaj świeżym powietrzem bo Cie glowa rozboli.
Tarabanimy się do obiecującego korytarza.
Czy za rogiem czeka "Bursztynowa Komnata"
A może chociaż nocnik Napoleona?
Nic?... A to szkoda... No bardzo szkoda....
My się nie poddamy!
Ja już prawie mam uprawnienia OWD. Oblali mnie 5 razy bo nie lubie wody i nie umiem odkręcić butli (nie pamiętam w która strone krecic zaworem... no co ja poradze...).
Krzysiek ma fulltrymix to mi podpowie pod woda jakby co...
Włazlismy we wszystkie zakamarki.
Wiemy wszystko ale nie powiemy (bo tak przysięgliśmy Siwemu Starcowi, który siedzial na koncu lochow na skrzyni pelnej zlota).
Zwlaszcza ja bo Krzychu to wrecz przeciwnie. Wszystkim wypaple... I jeszcze palcem pokaze na mapie...
Na przykład wiecie co znaleźliśmy za tym zalomem...
No wlasnie nie wiecie! I tu Was mam...
Tam to dopiero się dzialo...!
Powiem tylko, ze tam spędziliśmy 15, co ja mowie 15? 19! godzin pod woda z czego czas denny 26 godzin + oczywiście dekompresja na powierzchni bo się troche spieszylismy...
Ale o tym napisze w nastepnej relacji...
Jeszcze tylko kilka pozowanych zdjęć w plenerze i tyle...
Krzysiek pojawia się i znika.
Jest tutaj, a za chwile...
Doslownie w oka mgnieniu jest tutaj...
Zreszta widzicie sami...
Jak On to robi??
No dobra koncze z ta smiertelna powaga.
Podsumowujac.
Mam nadzieje, ze moja relacja przyniesie wam odrobine uśmiechu na początku pracowitego tygodnia.
Może nawet w dłuższej perspektywie skloni do refleksji...
Może warto pielęgnować w sobie dzieciaka co z zasmarkanym nosem wlazi na trzepak.
Odkrywa nowe lady za plotem.
Skarbow szuka za wersalka.
A w nocy czyta książki Verna z latarka pod koldra?
Mnie tak zostalo i mam nadzieje, ze nie przejdzie...
Krzychu wielkie dzieki za wspolna, wspaniala przygode!
Napieramy jak to mowi Majki...
A i jeszcze "disclaimer"
Za szkody wyrządzone przez dzieci odpowiadaja rodzice.
Wszyscy wiecie gdzie mieszkaja moi. Ale uprzedzam!
Mój Tata ma 3 metry wzrostu, jedna reka podnosi trabanta (z silnikiem vw polo).
Na wszystkie propozycje odpowiada niezmiennie "kategorycznie i stanowczo raczej nie!"
Mama jak była mala to uciekla z cyrkiem, tresowala foki i zieje ogniem!
A oboje nie znosza skarżypytów...
Przemyslcie to sobie dobrze zanim do nich pojdziecie z pretensjami jak syna wychowali...
Pozdrawiam
Mateusz Nawrot
mateuszwarszawa@op.pl
Jeśli narobiłem bykow, to widocznie tak mialo być, albo nie wiedziałem ze można inaczej...
Jeśli jeszcze nie macie dosyc i jesteście żądni takich opowieści to zajrzyjcie na strone chłopaków z XDivers team...
To przez nich wlaze do tych bajor...
nseal - 12-11-2007, 15:35
Mateusz , super relacja Foty jak zwykle rewelacyjne!
Dzięki wielkie za fajny wyjazd.
Widać że jak się bardzo chce to można zrobić akcję właściwie pod domem I zdjecia właściwie bez lampy też się da robić
Plan A zrealizuje się innym razem, jak nie będę musiał ślęczeć w domu nad robotą...
maczaty - 12-11-2007, 16:54
Zapierdzista relacja - sama radość czytać, gdy ktoś umie pisać
DANIELS - 12-11-2007, 16:59
Niesamowity klimat - super foty.
Bywam w Modlinie jednak nie znałem go od tej strony.
Dzięki za relację.
Adam Frajtak - 12-11-2007, 18:40
czym robisz kolory tych fotek?
oz - 12-11-2007, 18:59
Zapewne poziomami i krzywymi w fotoszopie.
Mania - 12-11-2007, 19:17
Super relacja
MOdlin mam w planach z niejakim Lama
Lama - pamietasz o tym, prawda?
Mania
Adam Frajtak - 12-11-2007, 19:47
| oz napisał/a: | | Zapewne poziomami i krzywymi w fotoszopie. |
ja mam tylko acdsee photoshop jest zbyt drogi
TomS - 12-11-2007, 20:07
| Adam Frajtak napisał/a: | | ja mam tylko acdsee photoshop jest zbyt drogi | Powalcz z darmowym Gimp'em. Porównywalny (ocena fanatyków Gimp'a).
A relacja suuper
mateuszwarszawa - 12-11-2007, 20:10
Hmm... jesli chodzi o kolory - domyslam sie, ze wiem o jaki efekt chodzi...
To jest faktycznie polaczenie kilku zabiegow.
1. to legendarny HDR
potem kolejno adjustment layers - (warstwy dopasowania?)
2. nastepnie faktycznie ustawianie "color balance"
3. nastepnie "levels" lub curves (krzywe)
4. nastepnie czasami zastosowanie warstwy Black & White
Ja pracuje w Photoshopie i nie znam sie tylko na tym
Pewnie da sie to zrobic i w innych programach, ale niestety nie podpowiem jak bo nie wiem...
Maniu namawiam na to nurkowanie.
Ale to jest z gatunku juz ekstremalnie obrzydliwie - paskudnych...
Nie rozpisywalem sie o tym ale to rozumie sie samo przez sie...
pozdrawiam
Mateusz
Przemo_C - 12-11-2007, 20:13
| Adam Frajtak napisał/a: | | ja mam tylko acdsee photoshop jest zbyt drogi |
Sorry za OT.
Polecam Adobe Photoshop Elements, okrojona wersja, która spokojnie wystarczy, za 270zł.
TomS - 12-11-2007, 20:14
| mateuszwarszawa napisał/a: | | legendarny HDR | Co to znaczy HDR?
Przemo_C - 12-11-2007, 20:19
| TomS napisał/a: | | Co to znaczy HDR? |
Zobacz tu.
martin - 12-11-2007, 20:32
| mateuszwarszawa napisał/a: | | 1. to legendarny HDR |
Z jednej ekspozycji?
majki - 12-11-2007, 20:52
Gratuluję kolejnego udanego cave-napierania! Miło, że coś się dzieje w temacie. Ćwiczcie i doskonalcie się bo za dwa tygodnie... przeciągnę was po prawdziwych "dziurach"
3mcie sie
M
PS. Martin, olej ekspozycje, hdr-y i inne bzdety; liczy sie udany cave-diving!
mateuszwarszawa - 12-11-2007, 21:20
Tak,
wlasciwie wszystkie HDR kadrow z udzialem ludzi robi sie z jednej ekspozycji.
Dla obiektow martwych lub pejzaży wykonuje sie bracketing - czyli powtarzanie ujecia z roznymi nastawami naswietlania.
Zmienia sie raczej (zwykle) czasy otwarcia migawki.
W wypadku zdjec obiektow zywych lub poruszajacych sie, otwiera sie jeden plik typu RAW w kilku ekspozycjach.
Przeswietlajac lub niedoswietlajac klatke.
pozdrawiam
Mateusz
waterman - 12-11-2007, 21:43
| mateuszwarszawa napisał/a: | No wlasnie nie wiecie! I tu Was mam...
Tam to dopiero się dzialo...! |
ha, mogę się tylko domyślać, że były to ...................... grabie, szpadle, widły i inny sprzęt działkowy. W tych samych okolicach po wyjściu z wody znaleźliśmy się w takim składziku, się gość bardzo zdziwił jak zobaczył odciski na śniegu, takie wielkie kaczki.
Ale relacja super.
Adam Frajtak - 12-11-2007, 21:52
| mateuszwarszawa napisał/a: |
1. to legendarny HDR
pozdrawiam
Mateusz |
tak teraz już wiem że chodziło o HDR
Adam - 13-11-2007, 00:06
Co za bajerancka relacja! Popłakałem się ze śmiechu! Masz człowieku wielkiiiiiiiiiii talent.
nseal - 13-11-2007, 08:20
| Adam Frajtak napisał/a: | | ja mam tylko acdsee photoshop jest zbyt drogi |
GIMP jest za darmo. Nie problem mieć narzędzie, problem "umić" niestety
[ Dodano: 13-11-2007, 09:22 ]
| mateuszwarszawa napisał/a: |
Ale to jest z gatunku juz ekstremalnie obrzydliwie - paskudnych...
Nie rozpisywalem sie o tym ale to rozumie sie samo przez sie...
|
Bo ze mną
Lama 23 - 14-11-2007, 10:30
| Mania napisał/a: |
Lama - pamietasz o tym, prawda?
|
Pamietasz, pamietasz, ja zawsze chetnie
Lama
mateuszwarszawa - 19-11-2007, 12:57
W uzupelnieniu podsylam link do "animowanej" wersji relacji + umuzykalnienie...
http://video.google.pl/vi...494572109&hl=pl
pozdrawiam
Mateusz
|
|