FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

MEDYCYNA NURKOWA - Badanaia lekarskie

Piotr - Malediwy - 24-11-2007, 21:40
Temat postu: Badanaia lekarskie
Przepraszam, jeśli pytanie będzie zbyt banalne...
Jaki lekarz teraz może wydać zaświadczenie o zdolności do nurkowania? Kiedyś, kiedy nurkowanie było zgodnie z przepisami sportem ekstremalnym mógł to zrobić tylko lekarz nurkowy. A teraz? Jakie kwalifikacje powinien mieć lekarz wydający takie zaświadczenie?

Cezary Kędzia - 25-11-2007, 13:01

Temat był już wielokrotnie wałkowany, ale odpowiem Ci.Musi to być lekarz posiadający specjalizację z medycyny sportowej lub certyfikat uprawniajacy do badań w sporcie amatorskim lub kwalifikowanym.Listę takich lekarzy oraz akty prawne znajdziesz na stronie www.ptms.org.pl. Tzw.Lekarze "nurkowi" masowo produkowani przez KDP PTTK robią to samozwańczo- nie mając ku temu podstaw prawnych.

Pozdrawiam

Piotr - Malediwy - 26-11-2007, 08:17

Dzięki serdeczne!
Maciuś Dru/ogi - 26-11-2007, 09:06

Cezary Kędzia napisał/a:
Temat był już wielokrotnie wałkowany, ale odpowiem Ci.Musi to być lekarz posiadający specjalizację z medycyny sportowej lub certyfikat uprawniajacy do badań w sporcie amatorskim lub kwalifikowanym.


Czarku - jedno pytanie (bez drugiego dna, po prostu ciekawość): czy w takim razie płetwonurkowanie jest uprawianiem dyscypliny sportu w rozumieniu rozporządzenia? Tzn. czy rekreacja ruchowa jest sportem? Bo jeśli tak, to mamy kolejną niespójność między rozporządzeniami Min. Sportu: jedno mówi o oświadczeniu, drugie o konieczności przeprowadzenia badań i to przez lekarza z konkretnymi uprawnieniami.

Cezary Kędzia - 26-11-2007, 09:22

Witam o poranku !
Ustawodawca konkretnie zaliczył nurkowanie amatorskie do dyscyplin sportowych , wręcz precyzując w rozporządzeniu zakres koniecznych badań (między innymi laryngolog i spirometria).
POzdrawiam

Maciuś Dru/ogi - 26-11-2007, 09:34

Dzięki.
FotoMiś - 26-11-2007, 12:33

Piotr - Malediwy napisał/a:
Jaki lekarz teraz może wydać zaświadczenie o zdolności do nurkowania


Nic się ostatnio nie zmieniło - o ile nie bierzesz udziału w zawodach sportowych, to zaświadczenie o braku przeciwwskazań może wystawić Ci dowolny lekarz mający prawo do wykonywania zawodu. Nie jest prawdą, jakoby musiałby to być lekarz sportowy. Chyba, że masz poniżej 21 lat, to ew. możesz podpadać pod stare rozporządzenie ministra zdrowia, które notabene średnio pasuje do znowelizowanej ustawy o kulturze fizycznej, nieznającej np pojęcia "sportu amatorskiego". Zreszta, to co robisz pod wodą zapewne i tak nie jest sportem, wiec rozporządzenie można o kant stołu potłuc:

Maciuś Dru/ogi napisał/a:
czy w takim razie płetwonurkowanie jest uprawianiem dyscypliny sportu w rozumieniu rozporządzenia


Nie jest sportem jeżeli nie bierzesz udziału w mniej lub bardziej sformalizowanych zawodach czy współzawodnictwie. Bowiem w rozumieniu Ustawy o kulturze fizycznej (art.3 p.3):
Cytat:
sport jest formą aktywności człowieka, mającą na celu doskonalenie jego sił psychofizycznych, indywidualnie lub zbiorowo, według reguł umownych

Sportem będzie np płetwonurkowanie w basenie na czas a la PZPn albo konkurs doskonałej pływalności, albowiem biorący w nim udział narzucili sobie zasady współzawodnictwa - owe tajemnicze "reguły umowne", ale ogladanie pedalskich rybek czy zwiedzanie wraków już niekoniecznie.

Maciuś Dru/ogi napisał/a:
czy rekreacja ruchowa jest sportem?


Nie, rekreacja nie jest sportem bowiem nie narzucasz sobie dobrowolnie innych, niż wynikające z przepisów prawa powszechnego, ograniczeń czy zasad (brak "reguł umownych" - art.3 p.8):
Cytat:
rekreacja ruchowa jest formą aktywności fizycznej, podejmowaną dla wypoczynku i odnowy sił psychofizycznych


Per analogiam: masz ochote sobie postrzelać do tarczy, to idziesz na strzelnicę, płacisz i strzelasz bez żadnych kombinacji. Ale jeżeli chcesz wziąć udział w zawodach sportowych to powinieneś m.in. mieć badania od lekarza sportowego (pomijam tu tzw. grupę powszechną).

Zatem przytłaczająca większość naszej działalności to czysta, nieskalana rekreacja, nie spełniająca ustawowej definicji sportu, więc można między bajki włożyć teksty, że musimy mieć jakieś kwity od lekarza sportowego.

Michał

Cezary Kędzia - 26-11-2007, 13:14

Prawdą jest, że prawo reguluje do końca tylko badania sportowców do 21 roku życia, ale w przygotowaniu jest akt regulujący badania lekarskie osób dorosłych uprawiających sporty kwalifikowane.Rozumiem ,że Foto Miś proponuje by badania nurków przeprowadzali lekarze wszelkiej maści tj.ginekolodzy itp.Jednak ja sugruję by każdy zajmował się tym na czym sie zna .Gratuluję poczucia bezpieczeństwa partnurowi nurka przebadanego przez np.okulistę.TYlko lekarz sportowy posiada odpowiednią wiedzę i wybraźnię by mógł ocenić ewentualne ryzyko związane z posiadaniem pewnych defektów zdrowotnych i uprawianiem nurkowania .Co do przykładu strzelectwa to nie jest on dosć trafny ponieważ osoby ubiegające sie o pozwolenie na broń w tym również sportową podlegają badaniom wykonywanym nie przez lekarzy sportowych, ale przez lekarzy posiadajacych specjalne uprawnienia (takie badanie zawiera między innymi badanie psychiatryczne , psychologiczne, okulistyczne, ekg i wiele innych badań.SAm się tym param więc jestem w temacie.Foto Misiu! Jeżeli chcesz odpowiedzieć sobie na pytanie czy nurkowanie jest sportem przeanalizuj ilość śmiertelnych wypadków nurkowych spowodowanych złym stanem zdrowia denatów.Pozdrawiam
TomM - 26-11-2007, 13:18

Cezary Kędzia napisał/a:
TYlko lekarz sportowy posiada odpowiednią wiedzę i wybraźnię


Doprawdy? Jakie posiada formalne przeszkolenie do rozpoznania przeciwwskazań wykluczających rekreacyjne uprawianie płetwonurkowania?

Cezary Kędzia napisał/a:
śmiertelnych wypadków nurkowych spowodowanych złym stanem zdrowia denatów


Głównie złym stanem psychicznym.... Spróbuj przeanalizować prawdziwe przyczyny wypadków nurkowych i odnieść się do liczby nagłych pogorszeń stanu ogólnego względem "przeszarżowania".

Cezary Kędzia - 26-11-2007, 15:37

TomM ! Rozumiem, że poczułeś się urażony tym przykładem ginekologa. To był tylko przykład i nic osobistego .Jeżeli chodzi o Ciebie jestem wręcz pewien, że posiadasz większą wiedzę z zakresu medycyny nurkowej niż wiekszość lekarzy sportowych, ale Ty jesteś lekarzem nurkującym, a to wiele zmienia.
Jeżeli chodzi o przygotowanie lekarzy sportowych do orzekania zapawniam Cię , że jest całkiem dobre.Przechodzimy odpowiedni cykl szkoleń, a i uprawnienia nie są wieczne (2-3 lata)i wymagają stałego dokształcania się. We wrześniu w programie zjazdu PTMS nad Soliną był bardzo ciekawy wykład o kwalifikowaniu do nurkowania cukrzyków i astmatyków(polecam) .Z tymi defekatmi psychicznymi jako przyczynami wypadków nurkowych to chyba trochę przesadzasz.POczytaj o tym jak ludzie umierali pod wodą z powodu zawału bo doktor nie raczył zrobić EKG i wykonał stetoskopem : w imię ojca i syna....... ZDOLNY!!!

POzdrawiam

Beeker - 26-11-2007, 15:45

Cezary Kędzia napisał/a:
w programie zjazdu PTMS nad Soliną był bardzo ciekawy wykład o kwalifikowaniu do nurkowania cukrzyków i astmatyków


Gdzieś to można przeczytać?

TomM - 26-11-2007, 16:04

Cezary Kędzia napisał/a:
ludzie umierali pod wodą z powodu zawału


Rzekomo z powodu zawału. Pamiętaj, że takie orzeczenie zgonu kryje tyłek wszystkim. Robert W. też zginął rzekomo z powodu zawału... (a przynajmniej tak stanowi akt zgonu). Ja w te zawały nie wierzę. Brak wiarygodnych badań w tym zakresie, ale przemyśl, czy w warunkach hiperbarycznych przy wysokim ppO2 i nienaturalnej saturacji hemoglobiny jest w ogóle prawdopodobna ostra niewydolność wieńcowa? Moim zdaniem to zmyła. Ale wygodna dla wszystkich...

FotoMiś - 26-11-2007, 16:38

Cezary Kędzia napisał/a:
w przygotowaniu jest akt regulujący badania lekarskie osób dorosłych uprawiających sporty kwalifikowane

..ale to co robimy pod wodą przeważnie i tak nie jest sportem, więc ów tajemniczy akt nas nie będzie dotyczyć. A co do sportu kwalifikowanego (Ust. o sp. kwalifikowanym, art.3 p.3):
Cytat:
sport kwalifikowany jest formą aktywności człowieka związaną z uczestnictwem we współzawodnictwie sportowym, organizowanym lub prowadzonym w określonej dyscyplinie sportu przez polski związek sportowy lub podmioty działające z jego upoważnienia;

Czyli, jezeli ktoś się zapisze do PZPn albo będzie brał udział w zawodach przez nich organizowanych, to pod ustawę podpadnie. Nie wcześniej.. :)

Cezary Kędzia napisał/a:
rozumiem ,że Foto Miś proponuje by badania nurków przeprowadzali lekarze wszelkiej maści


Znowu wprowadzasz w błąd - nic takiego, w tym wątku, nie proponowałem. Podałem jedynie, że zgodnie z obecnym stanem prawnym, a wbrew Twoim twierdzeniom, zaświadczenie na potrzeby osoby nurkującej rekreacyjnie, a nie sportowo, ma prawo wystawić dowolny lekarz. Czym się różni rekreacja od sportu masz zapodane kilka postów wyżej.

Cezary Kędzia napisał/a:
osoby ubiegające sie o pozwolenie na broń w tym również sportową podlegają badaniom wykonywanym nie przez lekarzy sportowych


Hmm.. Ale ja ani słowa nie pisałem o pozwoleniach na broń, więc nie bardzo rozumiem dlaczego z tym wyskakujesz?? Czyżbyś uważał, że do strzelania niezbędne jest pozwolenie? Spróbuję jeszcze raz prostszymi słowami: do strzelania rekreacyjnego (podobnie jak do nurkowania rekreacyjnego) nie są w ogólności potrzebne żadne badania lekarskie - idzie się na strzelnicę, płaci za wypożyczenie broni, amunicję oraz stanowisko i wsio. Do strzelania sportowego już badania trzeba mieć, identycznie jak przy pływaniu w płetwach na czas w zawodach PZPn.

Cezary Kędzia napisał/a:
Jeżeli chcesz odpowiedzieć sobie na pytanie czy nurkowanie jest sportem..

Hmm.. Czego nie zrozumiałeś w definicji sportu, zawartej w art.3 Ustawy o kulturze fizycznej??? Aby coś było sportem, osoby biorące w tym udział MUSZĄ uzgodnić między sobą 'zasady gry', np 'kto wypłynie poza klatkę 2x2x2m ten przegrywa". Jakie 'reguły umowne' i z kim uzgadnia Twoim zdaniem facet pływający dla czystej przyjemnosci z aparatem za rybką??

Michał

Cezary Kędzia - 26-11-2007, 20:53

Szanowny Foto Misiu!
Gratuluję-udało Ci się wyprowadzić mnie z równowagi. No to jedziemy z ty koksem. Próbujesz interpretować akty prawne , a nie potrafisz czytać ze zrozumieniem własnych tekstów np.
.....Ale ja ani słowa nie pisałem o pozwoleniach na broń, więc nie bardzo rozumiem dlaczego z tym wyskakujesz??

...Ale jeżeli chcesz wziąć udział w zawodach sportowych to powinieneś m.in. mieć badania od lekarza sportowego .....
(no chyba w swojej infantylności nie uważasz , że ktoś sprzeda Ci broń sportową bez zezwolenia?)

Człowieku ! Skąd w Tobie tyle agresji i złości? Czy nie znasz innych form rozładowania emocji jak agresja na forum?No.... jeżeli nie posiadasz takich możliwości to przecież są rozwiązania zastępcze...Już w biblii o tym pisano.....
Podejdźmy do tego inaczej. Możliwe , że to przetrwała do wieku dorosłego forma ADHD?
Wyluzuj! Zanurkuj! Może jednak nie. Czytając Twoje posty skłaniam się do tego by zgodzić sie z ostatnim zdaniem w poście TomaM (tym o przyczynach wypadków nurkowych).
Może z innej beczki. Jesteś zwolennikiem PIS-u i nagła krew Cię zalewa gdy widzisz jak lekarze żyją. Masz pecha i trafiłeś na doktora , który nie pobiera łapówek, bo pracuje na swoim i mało tego jest politykiem z LID-u. Zapytasz : lekarzu co masz w garażu? Odpowiadam: Mesia z salonu. Nuram w ciepłych wodach 4 razy do roku. Pasi? Nie ukradłem, ale nie zarobiłem też na badaniach nurków(robię ich rocznie kilkanaście). Najczęściej rodzice przyprowadzają dzieciaki by przed kursem, a nie w jego trakcie wykluczyć dziury w uszach lub sercu. Jest też kilka osób w wieku średnim chcących sprawdzić swój stan zdrowia.
Ciekawe gdzie ty nurkujesz skoro uważasz , że nurek to taki spacerek na rowerze? Jeziorko z okonkami na 3 metrach i butla starcza na 3 nurki ? Nazbieraj pieniążków i jedź na safari z 4 nurkami dziennie i zobaczymy czy to dalej będzie rekreacja? Nie wiem jak TY ale ja jak nurkuję z partnurem lub prowadzę grupę ustalam plan nurka i zasady i jak chcesz to również ramy „pudełka” Wygrywa ten kto ma „fun” z nurka i wraca żywy i zdrowy na łódź. I to jest dla mnie sport, a Ty nazywaj to jak chcesz. Wystarczy ? Czy kontynuujemy dyskusję?

[ Dodano: 26-11-2007, 21:04 ]
Beeker napisał/a:
Cezary Kędzia napisał/a:
w programie zjazdu PTMS nad Soliną był bardzo ciekawy wykład o kwalifikowaniu do nurkowania cukrzyków i astmatyków


Gdzieś to można przeczytać?


O ile pamiętam na temat cukrzycy u nurków wykład miała lekarka z Por.Diabetologicznej w Krasnystawie. Nie mam go w formie elktronicznej(robiłem tylko odręczne notatki)
Główny sens wykładu to profilaktyka hypoglikemii przez zwiększenie podania węglowodanów i zmniejszenie dawki insuliny przed nurkiem. Wspominano też o wprowadzeniu między partnurami umownego znaku oznaczającego niedocukrzenie.Jeżeli chcesz to mogę zeskanować notatki , ale mnie odczytać ciężko......

Pozdrawiam

TomM - 26-11-2007, 21:26

Cezary Kędzia napisał/a:
jedź na safari z 4 nurkami dziennie i zobaczymy czy to dalej będzie rekreacja?


Łał! Toż to pełen profesjonalizm, nie żadna rekreacja. ;)
4 nurkowania dziennie przez tydzień.... Ja nie mam na to zdrowia. Ja robie jedno dziennie, sierotka biedna. Ale... Rozumiem że kandydatów do TAK prowadzonych nurkowań trzeba kwalifikowac starannie.... Bardzo starannie....

Cezary Kędzia - 26-11-2007, 21:38

TomM napisał/a:
Cezary Kędzia napisał/a:
jedź na safari z 4 nurkami dziennie i zobaczymy czy to dalej będzie rekreacja?


Łał! Toż to pełen profesjonalizm, nie żadna rekreacja. ;)
4 nurkowania dziennie przez tydzień.... Ja nie mam na to zdrowia. Ja robie jedno dziennie, sierotka biedna. Ale... Rozumiem że kandydatów do TAK prowadzonych nurkowań trzeba kwalifikowac starannie.... Bardzo starannie....


No dobra! Poszedłem po bandzie z tymi 4 nurkami dziennie , ale przeciez z nocnym i porannym tyle się nura na safarii.

A swoja drogą TomM który raz się z Tobą spieramy o te badania drugi czy trzeci?

TomM - 26-11-2007, 21:54

Cezary Kędzia napisał/a:
z nocnym i porannym tyle się nura na safarii


Hmm.... Zapewne chcesz powiedzieć, że tyle nurkowań dziennie jest realizowanych. A czy sie wchodzi 4x dziennie do wody przez tydzien to już chyba kwestia wyboru, rozsądku i wiedzy. Ja nie wchodzę.

Cezary Kędzia napisał/a:
który raz się z Tobą spieramy o te badania drugi czy trzeci?


Co najmniej trzeci. Znasz UDOKUMENTOWANY przypadek zawału pod wodą?

The_PiotREX - 26-11-2007, 21:56

Cezary Kędzia, nie wiem co Cię ugryzło ale niestety nawte ja widzę że się uparłeś an jakąś swoją tezę i wogóle nei rozumiesz co się do ciebie pisze. Foto-miś zwrócił uwagę że do udziału w zawodach stzreleckich nie jest potrzebne posiadanie pozwolenia na posiadanie broni. A meiszanie do tego kwesti tego kto na kogo głosował jest po prostu neismaczne. tak samo jak twoje uwagi co do lekarzy klubowych, ale cóż, trudno po nurku PADI wymagać aby wiedział jak wygląda szkoeleni elkarzy klubowych KDP. Nie mogę teraz znależć dokładnego opisu żeby Cię odesłać bo stronka SLK nie działa. Ale z rozmów zeszłego lata z LK to wyglada mniej więcej tak: część ogólna specjalizacji lekarza sportowego odbywała się w warszawie, a potem kolejna część w KOMH (Kurs patofizjologii nurkowania , Kierownik kursu : dr n. med. Zdzisław Sićko ). Tak więc twoje pierdzielenie że lekarz klubowy będący wszka elkatrzem sportowym nie am prawnych podstaw by kwalifikwoać do nurkowanai to zrzucam na akrb niedoinformwoania.
TomM - 26-11-2007, 22:00

The_PiotREX napisał/a:
erdzielenie że lekarz klubowy będący wszka elkatrzem sportowym


Zaraz... Bo mieszasz pieczywo z dupczywem. Lekarz klubowy jest lekarzem. Więc ma podstawy prawne takie jak KAŻDY LEKARZ. A fakt że posiada certyfikat KDP w sesnie formalnym nie nadaje mu żadnych konkretnych uprawnień poza tymi, które nadaje samo KDP. Nie ma to nic wspólnego z medycyna sportową jako specjalizacją, a juz w żadnym razie nie czyni to z lekarza z listy KDP lekarze specjalisty medycyny sportowej.

Cezary Kędzia - 26-11-2007, 22:07

The_PiotREX napisał/a:
Cezary Kędzia, nie wiem co Cię ugryzło ale niestety nawte ja widzę że się uparłeś an jakąś swoją tezę i wogóle nei rozumiesz co się do ciebie pisze. Foto-miś zwrócił uwagę że do udziału w zawodach stzreleckich nie jest potrzebne posiadanie pozwolenia na posiadanie broni. A meiszanie do tego kwesti tego kto na kogo głosował jest po prostu neismaczne. tak samo jak twoje uwagi co do lekarzy klubowych, ale cóż, trudno po nurku PADI wymagać aby wiedział jak wygląda szkoeleni elkarzy klubowych KDP. Nie mogę teraz znależć dokładnego opisu żeby Cię odesłać bo stronka SLK nie działa. Ale z rozmów zeszłego lata z LK to wyglada mniej więcej tak: część ogólna specjalizacji lekarza sportowego odbywała się w warszawie, a potem kolejna część w KOMH (Kurs patofizjologii nurkowania , Kierownik kursu : dr n. med. Zdzisław Sićko ). Tak więc twoje pierdzielenie że lekarz klubowy będący wszka elkatrzem sportowym nie am prawnych podstaw by kwalifikwoać do nurkowanai to zrzucam na akrb niedoinformwoania.


Nawiązując do powyższego postu TomaM obawiam się PiotREX, że sam nie bardzo wiesz o czym piszesz.
Pozdrawiam
P.S.Wiem jak wyglada proces szkolenia Lekarzy KDP, a od PADI się (piiiiiiP)

Maciuś Dru/ogi - 26-11-2007, 22:20

I w ten sposób od konkretnego pytania doszliśmy do pyskówki.
Panie, jaki to mógłby być piękny kraj. Z naciskiem na 'mógłby' :29:
Nie pozostaje nic innego, jak zadzwonić jutro do ministerstwa i zapytać o ich interpretację. Mój prawnik wypowiada się bardzo konkretnie, ale nie zaszkodzi zapytać u źródła.

Dobranoc państwu, życzę spokojnej nocy.

Adam Frajtak - 27-11-2007, 05:43

Maciuś Dru/ogi napisał/a:

Nie pozostaje nic innego, jak zadzwonić jutro do ministerstwa i zapytać o ich interpretację.


A po co, nie wystarczy już zdrowy rozsądek? Chcesz wiedzieć czy jesteś zdrowy robisz badania u "swojego" lekarza. Twoj lekarz stwierdza jakąś nieprawidłowość i sam nie chce nie będąc lekarzem "nurkowym" wydać opinii zdolny lub nie zdolny do nurania konsultujesz sie z lekarzem nurkowym. Twoj lekarz nie widzi nieprawidlowosci to nurasz. Pozostaje jeszcze sytuacja w ktorej klub/instruktor chce papier od lekarza "nurkowego" To albo zmieniasz instruktora albo robisz taki papier do póki będą istnieć lekarze z nadanymi prawnie tytułami lekarzy "nurkowych"

a jeżeli chodzi o przepisy to podaje moj typ:
- 3/4 miarki rumu Bacardi
- 1/4 miarki soku z cytryny
- łyżeczka grenadiny (syrop z owocu granatu)
- kostki lodu

Wlać składniki do shakera, dodać 2-3 potłuczone kostki lodu, dobrze wstrząsnąć. Przelać przez sitko do kieliszka.

Maciuś Dru/ogi - 27-11-2007, 08:40

Adam Frajtak napisał/a:


A po co, nie wystarczy już zdrowy rozsądek?

Ależ oczywiście, że wystarczy. Ja akurat badam się raz do roku, bo uważam to za wskazane. Bynajmniej nie u lekarza "z kwitem", po prostu robię kompleksowy przegląd organizmu :-)
A pytanie zadałem w oderwaniu od moich poglądów - chcę wiedzieć, co mówi prawo.

Bacardi mi 'wyszło', ale mam jeszcze pół butelki przywiezionego z Austrii lokalnego rumu 80%. Może jakieś rozporządzenie z niego wyjdzie. Swoją drogą picie takich specjałów to już chyba sport kwalifikowany, nieprawdaż? :bee;

orzech - 27-11-2007, 08:40

ponieważ tak sobie pięknie i merytorycznie dyskutujecie, nie będę się Wam wcinał w wątek.
Powiem tylko, że osobiście nie życzę sobie, żeby mi sie waadza wtrącała z jak wysokiego mostu mogę sobie skoczyć.
A propos aktu prawnego - już raz był w przygotowaniu akt prawny, który miał podnieść moje nurkowe bezpieczeństwo i potem trza było słać faxy do polityków.
Jeśli mogę coś poradzić - niech sie waadza zajmie stanem dróg, a potem - bo ja wiem - może specjalistycznymi badaniami kierowców, bo póki co statystycznie mam znacznie większą szansę zginąć w czasie dojazdu na nurkowisko niż pod wodą.

o.

martin - 27-11-2007, 08:52

Maciuś Dru/ogi napisał/a:
Bacardi mi 'wyszło', ale mam jeszcze pół butelki przywiezionego z Austrii lokalnego rumu 80%. Może jakieś rozporządzenie z niego wyjdzie.



Do kieliszka wlewasz ca. 2/3 Tia Maria, ca. 1/3 Baileys, na gore cienka warste 80er Stroh. Podpalasz, zdmuchujesz i prost.


Maciuś Dru/ogi napisał/a:
Swoją drogą picie takich specjałów to już chyba sport kwalifikowany, nieprawdaż? :bee;


Lokalesi na tym robia herbatke lub Feuerzangenbowle.

Maciuś Dru/ogi - 27-11-2007, 08:55

Skoro już przemyka się wątek badań na pozwolenie na broń. Moja małżonka robiła w zeszłym roku i miała taką humorystyczną sytuację:

W trakcie powyższych sprawdzają jak dobrze delikwent słyszy co się dzieje za nim. Na pytanie po co, pan profesor, pułkownik (tu długo wyliczał tytuły) z rozbrajającą szczerością powiedział: "no, bo gdyby ktoś się skradał za panią, to sprawdzamy czy zdąży się pani odwrócić i go zastrzelić." Badania były niesamowite, egzamin jeszcze ciekawszy ;-)

waterman - 27-11-2007, 09:06

Tak odnośnie badań lekarskich
martin napisał/a:
80er Stroh
rany jakie to g....o jest, ........................ zdradliwe
Maciuś Dru/ogi - 27-11-2007, 09:09

martin napisał/a:

Do kieliszka wlewasz ca. 2/3 Tia Maria, ca. 1/3 Baileys, na gore cienka warste 80er Stroh. Podpalasz, zdmuchujesz i prost.

Podpalasz?????? Boże, to prawie jak rozpalanie grilla przy pomocy butli O2 :zdz: Nie wiem, czy będę miał odwagę.

Cezary Kędzia - 27-11-2007, 09:12

TomM napisał/a:
Cezary Kędzia napisał/a:
z nocnym i porannym tyle się nura na safarii


Hmm.... Zapewne chcesz powiedzieć, że tyle nurkowań dziennie jest realizowanych. A czy sie wchodzi 4x dziennie do wody przez tydzien to już chyba kwestia wyboru, rozsądku i wiedzy. Ja nie wchodzę.

Cezary Kędzia napisał/a:
który raz się z Tobą spieramy o te badania drugi czy trzeci?


Co najmniej trzeci. Znasz UDOKUMENTOWANY przypadek zawału pod wodą?


Tak znam. Hurghada maj 2005 rok. Łódź Prince Bahdr .Mężczyzna 57 lat.Dotychczas bez chorób układu krążenia w wywiadzie .Nie pobierał leków.Na głębokości 16 metrów utrata przytomności prawdopodobnie spowodowana wstrząsem kardiogennym .Reanimowany przez obecnego na łodzi lekarza anestezjologa niestety bez skutku.Sekcja przeprowadzona przez Egipcjan wykazała zawał ściany dolnej.

martin - 27-11-2007, 09:18

Macius Dru/ogi napisał/a:
Boze, to prawie jak rozpalanie grilla przy pomocy butli O2 :zdz: Nie wiem, czy bede mial odwage.


Twardym trzeba byc :)

A wracajac do glownego watku:

1/3 szklanki tluczonego lodu
dobre dwa palce Southern Confort
sok z cwiartki limonki
wypelnic ginger ale

WW - 27-11-2007, 09:23

Idea certyfikacji lekarzy wywodzi sie ze starej epoki, gdzie państwo kontrolowało wszystko i wszystkich.
Do dziś grono ludzi strzeże tego jak świątyni wiedzy tajemnej, bo prozaicznie, jest z tego kasa.
Pytanie uszczegóławiające - jak lekarz "nurkowy" nie odnowił uprawnień, to już stracił zdolność orzekania ?
Jesteśmy dorosłymi ludźmi i na kursach mówi się (no, przynajmniej powinno) o tym, jakie są przeciwwskazania zdrowotne uprawianiu nurkowania.
Teraz każdy sam powinien pomyśleć i zadecydować, czy może nurkować a jeśli nie jest pewny, może iść do lekarza.
Ale tą decyzje podejmuje sam i sam ponosi jej konsekwencje.
Albo przeżyję albo będzie kandydował do nagrody Darwina. :pa:

Przemo_C - 27-11-2007, 09:27

Fajny temat się zrobił.

Uraczę was kilkoma przepisami z pewnego forum pt. "Z czym mieszaliście alkohol?":

hehe ja z kolesiem zapodlismy sobie jednego wieczora 2/3 polowki czystej,
pozniej poszlo winko, zaraza po tym po 2 bronki, na koniec zapalilismy troche
ziolowego - po drugim machu nie moglem sie podniesc :D

A ja się nie zgadzam, czysta z piwem 1:1 v/v wstrząśnięte nie
mieszane w pewnych środowiskach akademickich znane jako "peruwiany".
Pozdrowienia dla członków klubu "różowego szerszenia".

Za czasów studenckich, początek lat 90-tych, spirytus od ruskich z pobliskiego
bazaru mieszany z przegotowaną wodą i skondensowanym sokiem z kiwi, co dawało
lekko zielonkawe zabarwienie. Najczęściej jeszcze pite na ciepło bo kto by
wytrzymał aż przegotowana woda całkiem wystygnie. Dało się wypić-żyję do dzisiaj.
Kiedyś pod namiotem wódka z dżemoladą (znaczy dżemem rozmieszanym z wodą). I
jeszcze jedno wspomnienie, minęło już kilkanaście lat od tego wieczoru a ja
nadal nie mogę nawet patrzyć na marynowane cebulki, które służyły do zagryzania
spirtu z wodą (też studia).

Ja napisze ku przestrodze z czym nie mieszac: na imprezie wypiłam 3
drinki wodka + red bull po powrocie do domu pikawa mało mi nie
wyskoczyła, nie spałam do rana i sikałam co 10 minut.

Z kompotem, ale to były dawne kryzysowe czasy.

Też mieszałam z kompotem, ciepłym, malinowym. A w zasadzie to była
przegotowana woda lekko zabarwiona kompotem. No i nie były to
kryzysowe czasy, tylko środek nocy i do sklepu daleko.... A pić się
chciało natychmiast...

kiedys wodke z braku laku popilam zsiadlym mlekiem , ale nie pamietam czy moge
to polecic :/

z sokiem wyciśniętych limonek, pół na pół w szkalnce
nie polecam
lecz najgorsza mieszanka to oranżada Helena- biała:DDD, ach te lata
90-te


Czysta ("Mocna" się to nazywało i miało 50%) z gwinta plus jabłko na zagrychę.


połówka LODOWEJ + pół chleba :]
Najdziwniejsze, że odbijało mi się jabłkami :]]]


- Z woda z zalewu na ognisku po maturze.

- Z Acnosanem w latach 80-tych z sokiem grejfrutowym z pewexu :-)

- Z woda z zalewu Solinskiego kiedys na wakacjach.


pod śnieg - tylko zimą


Z niczym. Piję na surowo. Jak mi przestaje smakować, to znaczy że już starczy.


Pacholęciem będąc głupawym i niedoświadczonym raczyłam się
nalewką "lipa z miodem" z kroplami do nosa. Kosztorys imprezy ok
7zł. Skutki uboczne: małe i duże bełty.
Polecam osobom charakteryzującym się wysokim stopniem ciekawości
poznawczej.


Absynt popijałem czystą wódką do której wycisnąłem trzy cytryny.
I nawet kaca nie miałem. No ale to wysoko w górach było.

Trzydziestoletni spirytus(jeszcze kapslowany, ukradziony babci) z nałęczowianką
i tangiem (taka oranżadka w proszku)pita z salaterki chochlą do zupy.

Połowa lat 80-tych; wędrowny obóz studencki; 12 osób płci obojga.
Okolice Cisnej; postawiliśmy namioty, rozpaliliśmy ognisko-
dziewczyny zameldowały że pobliska studnia w której miała być
woda..wyschła. Totalny brak wody- suche kanapki (tzn. chleb z
mielonką i pomidorem) trzeba było czymś zapić. Ktoś miał 0,75
spirytusu; znaleziono płytką, dość błotnistą kałużę- piliśmy ten
spirytus z bardzo niedobrą wodą z tejże kałuży. I wtedy ktoś
przypomniał sobie że w plecaku ma kilkanaście saszetek...Visolvitu.
Tak więc do wody z kałuży ze spirytusem wsypaliśmy Visolvit; po tych
drinkach NIKT nie zachorował. Mimo to nie polecam;-))


Trzeba zrobic wydech, wypic duszkiem pol szklanki spirytusu i szybko
wdech. Jezeli ktos obawia sie, ze mu flaki skreci, niech zje
przedtem kilka sardynek w oleju.
Jedynie denaturat moze komus smierdziec na poczatku. W tym wypadku
warto przed wypiciem zjesc cebule i tez nia zagryzc. Podobnie
kolonska woda itp. Ale mozna tez poradzic sobie, zatykajac nos
palcami przy piciu. Pomaga.
No moze ktos jeszcze nie jest na tym etapie, ale radze zapamietac te
rady. Przyjdzie czas, beda jak znalazl.

Wodka (Baltycka) Z miodem - Rzygalem dalej niz oko widzi..
Straszny Szeregowy Zadyma

grzegorz - 27-11-2007, 16:40

Przemo_C napisał/a:
Połowa lat 80-tych; wędrowny obóz studencki


W połowie lat 80-ych powinienes miec 11 lat.Wczesnie zaczynałes picie,no i musiałes byc wybitny,ze cie na studia przyjeli :humor:

The_PiotREX - 27-11-2007, 18:14

grzegorz, to jest cyatt z jakiejś grupy dyskusyjnej. przeciez wyraznie pisze na wstepie.
Przemo_C - 27-11-2007, 20:39

grzegorz napisał/a:
W połowie lat 80-ych powinienes miec 11 lat.Wczesnie zaczynałes picie,no i musiałes byc wybitny,ze cie na studia przyjeli :humor:


Grzegorz, gdyby to były moje wspomnienia to opublikowałbym je na forum AA :552: . Za kołnierz nie wylewam, ale to historie mocniejszych zawodników. :drink:

grzegorz - 28-11-2007, 14:48

No tak,kłania sie czytanie ze zrozumieniem :muu: sorry
Przemo_C - 28-11-2007, 14:51

grzegorz napisał/a:
No tak,kłania sie czytanie ze zrozumieniem :muu: sorry


Spoko.

Szyderca - 01-01-2008, 17:53

Aby ne zasmiecac Forum kolejnym tematem tej samej tresci. Mam pytanie co do kwesti badań nurkowych. Jakie nalezy zrobić badania gdy wybieram sie na szkolenie do FRANCJI a oni wymagają szczegółowych badań nurkowych ale niechchą mi powiedziiec jakich.Dlatego pytam o badanie jakie nalezy zrobić. A i jeszce wymagaja jakiegoś wpisu na 2 lata w książecce nurka odnosnie badań. Z gory dziekuje za informacje
martin - 01-01-2008, 21:09

Poszkaj na stronkach francuskiego CMAS'u gotowcow, ktore podbije twoj lekarz. Evtl. uzyj tego:
http://www.medizin.vdst.d...dst-u-bogen.pdf - Przedostatnia strona to miedzynarodowe zaswiadczenie o zdolnosci do nurkowania.

Szyderca - 01-01-2008, 22:06

Dzieki wielkie. Dowiedzilem sie także że bedzie mi potrzebne RTG klatki piersiowej z opisem + morfologie KRWI. Dziekuje Bardzo za INFORmaCJE :D

Jeśli któś ma jeszce jakąs sugestie bede wielce wdzieczny za podpowiedz :D

Sebastian Szczesniak - 02-01-2008, 21:14

Kuba, może zadzwonie do nich i zapytam? :)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group