| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
FORUM OGÓLNE - Skarb wyłowiony z dna ...
GosiaS - 27-06-2003, 17:03 Temat postu: Skarb wyłowiony z dna ... A może ktoś znalazł w wodzie coś ciekawego i chciałby się to wiadomoscią z nami podzielić? Ja poza fajką do nurkowania, kawałkiem pnia o interesującym i zastanawiającym kształcie, butelką pełnego wina nie znalazłam nic drogocennego... , podobno w pewnym jeziorze jest "zatopiony" pierścionek z brylantem i zamierzam go znaleźć
Dorota i Wojtek - 27-06-2003, 17:50
W "naszej okolicy" z wyławianiem skarbów nie mamy większych problemów...
W kolejności całkowicie przypadkowej udało się nam wyciągnąć z głębin m.in.:
maski, fajki, płetwy, II st automatu ???, balast, latarki, ustniki, łańcuszki, pierścionki, kolczyki, ręczniki,uprawnienia nurkowe (tzw. "plastik"), zegarki, i... masę śmieci (co nas ostanio ogromnie martwi )
PS.
Powodzenia w poszukiwaniach...
Tommy222 - 27-06-2003, 18:22
Ja kiedyś wyłowiłem nokie 3310 dzieciakowi który ja zatopił z mola z jakis 3 metrów .Swojego czasu też fajkę i 2 kilo ołowiu. Ale jak byłem w Grecji to facet mnie poprosił o szukanie kasy bo jak pływał to zgubił 130 EURO!!! Niestety przepłyneło z wodą...
lobster - 27-06-2003, 19:10
Ja widzicie mam pecha i wylawiam glownie olow na kopy. Mam juz znaleznego 10kg w roznych postaciach. Z rzeczy cennych wylowilem tylko rurke. Z rzeczy niecennych jakies porzucone kotwice.
Kumpel znalazl wielki i zly tytanowy noz nurkowy, ktory potem pogonil na eBayu za $100. To jest szczescie.
Marcin B - 27-06-2003, 19:30
Niestety ja tylko 3kg ołowiu, Gosiu to nie pierścionek a sygnet męski białe i żółte złoto ok 20g brylancik czysty bez skazy nie całe 2 karaty prezent mojej ciotki dla wujka dla zainteresowanych jezioro Regielskie małe i zielone powodzenia
Jan Nurkowski - 27-06-2003, 20:05
Niebiesko zielone figi damskie...
W zeszłym roku przy prawej koparce w Jaworznie.
pzdr
Jan
kryzys - 27-06-2003, 21:46
Jan to ma szczęście - a szukałeś właścicielki, żeby odebrać znaleźne???
Ja znalazłem w taką monetę, ale nie przedstawia ona żadnej wartości.
anatol - 27-06-2003, 22:17
Zestaw kaloszy męskich, rozmiar 45, zwanych fachowo gumofilcami - do kompleciku brakowało bereciku ...
MUMINek - 27-06-2003, 22:28
Mi się poszczęściło na jeziorze Łęsk i trafiłem na niemiecki granat trzonkowy. Na wszelki wypadek go nie ruszałem - wiadomo licho nie śpi, nawet pod wodą. Nie omieszkałem go za to dobrze obejrzeć i widać, że to niemiecka robota-dobrze się trzymał jak na swoje lata (pewnie dlatego że leżał w wodzie) Trochę mi się popsuł humor jak koledzy powiedzieli że rok wcześniej zatopili na trzydziestu kilku metrach całą skrzynię granatów, ale trudno - swoje znalezisko mam!!!
anton - 28-06-2003, 00:35
a zglosiles ten przypadek moze sluzbom saperskim? jestem ciekaw jak u nich z wyciaganiem tego typu rzeczy spod wody.
pozdrawiam,
Bart - 28-06-2003, 07:56
Udało mi się w tym roku znaleźć kajak turystyczny. Był troszkę uszkodzony na rufie, ale kumple stwierdzili, że odrestaurują go niewielkim kosztem i będziemy mogli sobie umilać czas. Zastanawialiśmy się tylko jak kajak znalazł się pod wodą: czy ktoś go zatopił, bo był uszkodzony, czy z powodu tego uszkodzenia zatonął podczas rejsu.
Jak by na to nie patrzeć to mój pierwszy wrak
MUMINek - 28-06-2003, 08:08
Służby saperskie nawet na lądzie nie są chętne do usówania niewypałów, kiedyś zgłosiłem znaleźienie głowicy od panzerfausta koło Krynicy Morskiej i byłem świadkiem jak służby odpowiedzialne za usunięcie tego cacka tłumaczyły że to nie ich rewir i żebym nie zawracał głowy.
Granatu nie zgłosiłem, ale pod wodą nie stanowi on bezpośredniego zagrożenia, a wyciągnięcie go wymaga wynajęcia nurka-sapera więc już na pewno by coś wymyślili żeby to zostawić jak jest Nurkowe środowisko to zazwyczaj (z wyjątkami) ludzie rozsądni więc może sobie nikt kuku nie zrobi.
Ale pewnie powinienem zgłosić
Pozdrawiam
Mati - 28-06-2003, 10:05
| MUMINek napisał/a: | | Nurkowe środowisko to zazwyczaj (z wyjątkami) ludzie rozsądni więc może sobie nikt kuku nie zrobi. |
chyba ,że któraś z popularnych ogólnorozwojowych federacji nurkowych udostępni go do oglądania 'za niewielką dopłatą' i będzie małe
Miłosz - 28-06-2003, 10:27
| MUMINek napisał/a: | | Mi się poszczęściło na jeziorze Łęsk i trafiłem na niemiecki granat trzonkowy. Na wszelki wypadek go nie ruszałem |
Czy to Ty, MUMINku, pisałeś kiedyś, że zacząłeś wypływać z granatem, aż tu nagle przyszła refleksja co się z nim stanie, jak "pomyślnie przejdzie deco"? I cofnąłeś się położyć go z powrotem do jego podwodnego łóżeczka?
Pozdrówko,
Nishigoi
ed - 28-06-2003, 12:57
wspolnie z koumplem trafilismy jakis silnik na j. milkorzynskim
na j. mulaczysko : czajnik, garnek, i zelasko na dusze ale puste
na innych jeziorach fajke cressi, niezliczona ilosc butelek i puszek oraz innego smiecia
kiedys znalazlem jeszcze kubek metalowy ale nie pamietam gdzie - sluzy mi do dzis jako pojemnik na poinki do szachow.
kumplowi wyciagnalem mase blach i twisterow do spiningu, i jakies inne bajery ale nie znam nazw.
ostatno w miare reglarnie przegladamy jeziorko Bialawskie, w ramach sprzatania (pewnie po sezonie bedzie togo syfu w nadmiarze - nasi rodacy maja dziwne rozumienie zdania "wyrzuc smieci")
pozdrowienia
ed
Losiek - 28-06-2003, 13:16
Trochę ciekawych rzeczy znajduję co roku w Basenie Jachtowym w Gdyni po zakończeniu sezonu żeglarskiego. Sporo narzędzi wypada załogom jachtów (mały warsztacik możnaby wyposażyć) młotki , klucze płaskie, wiadra, firmowe okulary przeciwsłoneczne, sporo "porcelany" a i telefony się zdażają. Wokół "Groźnego" -zwłaszcza po "długich" weekendach - wyciągnąłem kilka masek , fajki , całkiem zgrabny sekator, i sporo balastu w różnej formie (pasy i kieszenie). Jeziora Kaszub, a włąściwie ich kąpieliska kryją wiele "skarbów" od drobnej biżuteri począwszy na zegarkach i monetach kończąc. W zeszłum roku trafiłą mi się Omega Constellation. Zyczę sukcesów wszystkim wytrwalcom-poszukiwaczom.
Pozdrawiam,
Losiek
Radegast - 28-06-2003, 13:37
Zarzyło mi się podnosić z dna (7-9 m) dach łodzi, czyli płaską platformę ok. 2x3,5 m z desek na stelażu ze stalowych rurek. Była tak skutecznie zassana do dna, że trzeba było dwóch podejść i specjalistycznego sprzętu żeby drgnęła. Gdy poszybowała pionowo w górę, osypujące się drobinki mułu i piasku utworzyły niesamowitą kaskadę, majestatycznie spływającą spowotem na dno i skutecznie zasłanianiającą pole pracy.
Docelowo dach miał pełnić rolę podwodnej platformy do nauki na wodach "basenopodobnych" i mam nadzieję, że dołożyłem się w ten sposób do kształcenia młodej braci nurkowej.
P.S.
Ze względu na ciężkie warunki pracy musieliśmy zostawić część specjalistycznego sprzętu pod wodą. Żeby nie było za łatwo, wróciliśmy po narzędzia w nocy.
Andrzej - 28-06-2003, 17:57
Ja w zeszłym roku nurkując w jeziorze Wachell See (Bawaria) trafiłem na baze nurkową w której leżało i wisiało dosłownie mnóstwo znalezisk podwodnych, poczynając od mausera z II wojny a kończąc na sztucznych szczękach (współczesnych) samych sztucznych przynęt było bez przesady około 600 sztuk. Zrobiło to na mnie niesamowite wrażenie, jeżeli uda mi się zeskanować zdjęcie to postaram się je tu umieścić.
orzel123 - 30-06-2003, 10:21
Polecam wszelkiego rodzaju mola po Nowym Roku
W Orłowie znalazłem szklankę do whisky Jack Daniels, a kumpel pistolet.
Poza tym głównie ołów ...no i przynęty wędkarskie na wrakach morskich
A wczoraj pływak od starego roweru wodnego i kilka garnków
Radol - 30-06-2003, 15:47
A ja w piątek znalazłem wędkę spiningową, niestety troszkę już obrośniętą ) Ale jak się uda to w tym roku będzie coś DUŻEGO.
Pozdrawiam
Maciek Ziomek - 30-06-2003, 17:09
| Radol napisał/a: | A ja w piątek znalazłem wędkę spiningową, niestety troszkę już obrośniętą ) Ale jak się uda to w tym roku będzie coś DUŻEGO.
Pozdrawiam |
To znaczy sie Ty obstawiales imprezke NGC??
Pedro - 30-06-2003, 17:26
Ja może znalezisk nie mam dużo (tyle co trochę amunicji z wraków i kafelki z kibla na Wichrze), za to kiedyś wybuchła mi latarka pod wodą i zostało mi przy D-ringu tylko jakieś ścierwo z rączką. Trzeba przyznać, że kolega na linie opustowej pode mną wyglądał dość dziwnie usiłując złapać wszystkimi kończynami spadające resztki.... Nie złapał więc pewno ktoś zaraz tu napisze, że znalazł zwłoki mojej latarki
Zboj - 01-07-2003, 01:01
Mój dorobek znalezisk jest skromny. Trochę ołowiu, fajka, spiningi i...czaszka jakiegoś zwierza. Tę ostatnią przeniosłem z głębokości 35m na 51m dokąd się wybierałem. Nie byłem całkiem pewien jak by pachniała po wydobyciu.
Radol - 01-07-2003, 07:35
| Maciek Ziomek napisał/a: |
To znaczy sie Ty obstawiales imprezke NGC?? |
Tia, tak jakoś wyszło
Mam nadzieję, że ludkom się podobało mimo widoczności 0,2-1 m.
Pozdrawiam
ukusek - 07-10-2003, 00:02
Ja trafiłem na świeżutką piłeczkę golfową. Jeziorko połozone głęboko w lesie, a najbliże pole golfowe.....w cholere daleko !!!
Kuba - 07-10-2003, 08:35
a ja ostatnimi czasy
troche min przeciwpancernych (w kilku miejscach, nie powiem gdzie,bo...),
resztki jakies 2 pomostow (1 duzy polozony w jeziorku daaleko od reszty swiata)
2 tyg temu na Biebrzy kega po piwku (beczolka tak na oko z 15l)
teraz w weekend na samym swodku jeziorka (ladnych pareset metrow od brzegu) wiadro (ale komus lodka musiala nabierac wody)
tez na Biebrzy takie "tluczki" do rozbijania lodu
no i taki fajny hak (prawdopodobnie zwiazany z koleja)
kotwic (domowej roboty) nie licze
Kuba
ps. a w niedziele w lesie wnyki na biedne sarenki
robertraft - 07-10-2003, 08:44
Ja znalazłem szwajcarski zegarek ale niestety nie był wodoszczelny znalazłem też zapalniczkę Zippo też nie była wodoszczelna. Dla miłośników skarbów polecam Svobodne Hermanice jest tam kufer wypełniony skarbami pilnowany przez pirata.
Kuba - 07-10-2003, 09:30
a wlasnie...zegarek...zapomnialbym...
gdy z bd* sprzatalismy Biale (dawno, dawno temu) to wylowilem zegarek elektroniczny znanej firmy (na C....)
zegarek byl juz troche zarosniety, ale dzialal...
i to dobrze
Kuba
maczaty - 07-10-2003, 13:27
Ja na razie jestem świeżaczek bezkursownik (zapomniałem, jak to jest po łacinie więc skupiam się głównie na odławianiu z basenu używanych gum do żucia
W zeszłym tygodniu była za to promocja: srebrny krzyżyk, a dzień później kolczyk z cyrkonią
W czasie fajkowych rajdów jeziornych udało mi się za to namierzyć pokaźne składowisko opon, bęben od pralki i podwodne boisko do siatkówki ...potem się okazało, że to wyrośnięta sieć kłusownicza, nb niespełniająca standardów PZPS
sharkey - 08-10-2003, 21:26
Nurkując na Brdzie pod mostem znalazłem cd-eka ze zdjęciami "takimi bardziej dla dorosłych" - sprawdziłem- bez problemu odpalała na kompie, a wczasie spływu Brdą worek z dwiema kasetami o podobnej tematyce - czyżby jakaś Liga Anty............?
Z innych wybuchowych ciekawostek- w Bornym Sulinowie z Qmplem znależliśmy dziwne ustrojstwo -wielki metalowy "talerz" do którego było przymocowane coś jak puszka od mielonki ,od puszki odchodziły 2 spiralnie wijące się kable, tak na wszelki wypadek opłyneliśmy to łukiem( znajomy saper twierdzi że to mina p-panc z inicjatorem elektrycznym zamiast zapalnika naciskowego ale kto to wie).
pzdr.
marcinlisek - 08-10-2003, 22:29
2 maski, 1 płetwa, wiosło do kajaka, niezliczone ilości twisterów, riperów (jakoś tak to się nazywa), blach a ostatnio beczka piwa 30l (pełna i dobra co bylo sprawdzone ) no i jeszcze podczas nurkowań w Morzu Czarnym w okolicach Primorska skorupy amfor (nie zostały wyciągnięte) i kotwice ok. 4 metrową co nie kwalifikowało jej do wyciągnięcia.
|
|