FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

JESTEM POCZĄTKUJĄCY - od OWD do RECSUE DIVER w 14 dni

golbut - 30-12-2007, 12:37
Temat postu: od OWD do RECSUE DIVER w 14 dni
MAM DWA PYTANKA DO DOSWIADCZONYCH NURKOW. CZY WASZYM ZDANIEM TO DOBRU POMYSL ZROBIENIE KURSOW OWD, AOWD, EFR, RESCUE W 14 DNI? CZY LEPIEJ ZROBIC PIERWSZE 2 A PO JAKIMS CZASIE RESCEU??
bell23 - 30-12-2007, 13:28

najgłupsze rozwiązanie, no chyba że zbierasz plastikowe karty :)
to tak, jakby robić licencję kierowcy rajdowego w tydzień po zrobieniu prawa jazdy...
nurkowanie ma sprawiać przyjemność i należy kolejne kurszy robić wtedy, gdy maszjuż trochę zrobionych nurkowań

martin - 30-12-2007, 13:42

golbut napisał/a:
CZY WASZYM ZDANIEM TO DOBRU POMYSL ZROBIENIE KURSOW OWD, AOWD, EFR, RESCUE W 14 DNI?


Nie. I nie krzycz.

Adam Frajtak - 30-12-2007, 14:06

Tak do bardzo dobry pomysł. OWD+AOWD+RESCUE to w zasadzie zakres wiedzy który kursant powinien poznać aby stać się pełnoprawnym partnerem nurkowym. EFR możesz zrobić nawet gdybyś nie zamierzał być nurkiem. Staż nie ma z tymi kursami nic wspólnego a w zasadzie to w ogóle nie powinieneś zdobywać żadnego stażu nurkowego nie poznając technik nawigacji i doskonałej pływalności (AOWD) i technik ratowniczych ( RESCUE)
Dla jasności po OWD nie będziesz samodzielnym nurkiem
po AOWD nie będziesz zaawansowanym nurkiem
po Rescue nie będziesz nurkiem ratownikiem
Po wszystkich tych kursach będziesz co najwyżej nurkiem samodzielnym nie wymagającym nadzoru oraz partnerem nurkowym a nie balastem
Potraktuj programy tych kursów jako elementarz nurkowy a to że zostały podzielone na mniejsze porcje to wymóg dzisiejszych zaganianych czasów w których trudno wygospodarować dodatkowe 14 dni urlopu w ciągu roku na kursy + kolejne 14 dni na urlop żeby tą wiedzę wykorzystać.

golbut - 30-12-2007, 17:52

Z tego co sie orientuje to trzeba miec min. 20 nurkowan zeby przystapic to kursu rescue diver.
Sonny - 30-12-2007, 18:26

Adam dosyć ciekawie Ci odpowiedział i jeśli w pełni zrozumiałeś co napisał to myślę, że możesz uderzać na taki rozbudowany kurs Kombo...
A co do Twojego ostatniego pytania, to myślę, ze zanim zaczniesz kurs Rescue to zrobisz juz 20 nurkowań...

TomS - 30-12-2007, 18:34

Takie kombo poprowadzone rzetelnie w 14 dni oznacza bardzo dużo pracy, także nauki teorii w stanie zmęczenia organizmu zajęciami w wodzie. Trzeba przystępować z dobrą kondycją fizyczną. Jeśli będzie czas na oglądanie rybek ... to coś jest nie w porządku... ;)
aleXandra - 02-01-2008, 17:26

hmm... nie czuję się nurkiem doświadczonym, ale odpowiem ;)
Z mojego punktu widzenia - czyli osoby nurkującej od niedawna (dopiero rok), tego typu combo nie byłoby dobrym rozwiązaniem. Najpierw zrób OWD, potem popływaj, a jak będziesz czuł już się dobrze pod wodą, to rób AOWD+Rescue.
Dlaczego? Z prostej przyczyny - po OWD nie umiesz nurkować, masz ledwo pojęcie o tym co zrobić pod wodą, żeby się nie utopić.
Zrób najpierw OWD i opływaj się. Jedni potrzebują na to więcej czasu, inni mniej. Ale, IMHO, tylko jeśli będziesz dobrze i pewnie czuł się pod wodą, masz szansę z kolejnych kursów wynieść coś więcej niż jedynie plastik.

W trakcie EFR nie wchodzisz do wody, więc nie ma znaczenia kiedy go zrobisz.

TomS - 02-01-2008, 17:51

aleXandra napisał/a:
W trakcie EFR nie wchodzisz do wody, więc nie ma znaczenia kiedy go zrobisz
Poza tym, że jest ważny dwa lata i tylko tyle masz czasu na ukończenie Rescue. Inaczej repeta EFRa.
W przeciągu 14 dni proponował bym OWD+AOWD+nurkowania doskonalące.
EFR tuż przed Rescue a oba dopiero jak poczujesz się gotowy.

gladius - 02-01-2008, 23:41

Mógłbyś jeszcze dorzucić do tego deep divera. W końcu to tylko dwa dodatkowe nurkowania ;)
BitPump - 03-01-2008, 16:35

gladius napisał/a:
Mógłbyś jeszcze dorzucić do tego deep divera. W końcu to tylko dwa dodatkowe nurkowania


W PADI specjalizacja "deep" to 4 (cztery) nurkowania. Chyba, że instruktor uzna jedno z AOWD - wówczas 3.

~BitPump

Syrenka_013 - 16-01-2008, 17:50

Sluchajcie, ja z bardzo mieszanymi uczuciami czytam to wszystko...
Nurkuje od pol roku, mam na koncie 70 nurkow, a w lipcu 2008 mam zamiar zrobic P2 i conajmniej wstep do technicznego :tak:
Do tego czasu mam nadzieje wykonac drugie tyle nurkow i z ponad 100-ka przystapic do nastepnych kursow... I wiecie co, mam w tej chwili obawe, czy wtedy bede dobrym nurkiem, ktory zasluzyl na P2! I nie dlatego, ze niepewnie czuje sie w wodzie, ale z poczucia respektu :!!:
Zgadzam sie z Adamem, ze mozna takie kombo potraktowac jako niezbedne kompedium wiedzy (i to wszystko co wyliczyl to prawda), ale zadnej teorii nie zastapi doswiadczenie!!! Tak mnie sie wydaje. :humor:
Nurkowalam w Chorwacji, Egipcie, Polsce: i jeziora i Baltyk. I latem i zima. Teraz z niecierpliwoscia czekam na lod i PL1...
I naprawde wydaje mi sie, ze doswiadczenie i oplywanie we wszelakich dostepnych warunkach to podstawa! Nie jestem zwolennikiem kolekcjonowania plastikow - tylko umiejetnosci praktycznych :!!:
Reasumujac: ja osobiscie nie smialabym zapisac sie na P2 po kilku dniach od otrzymania P1 i ledwo wyrobionej normie.... Moze zbyt powaznie do tego podchodze, ale przeciez to moje zycie... A przede wszystkim prawdziwa milosc, ktorej nie nalezy pospieszac :serce:

The_PiotREX - 16-01-2008, 17:57

Prawde mówiac Syrenka, to według mnie pół roku to też jest bardzo krótki okres czasu :/
Syrenka_013 - 16-01-2008, 21:19

Ale, ale - TERAZ nurkuje OD POL roku, ale P2 zamierzam robic dokladnie w rok po P1 - to juz bez przesadyzmu :hihi-:

[ Dodano: 16-01-2008, 21:21 ]
poza tym chyba intensywnosc tez sie liczy, a u mnie statystycznie wychodzi, ze co drugi dzien :humor:

The_PiotREX - 16-01-2008, 21:22

No ok, to zmienia postać rzeczy (sukienki stają się spodniami).
Tomasz-Szeryf - 17-01-2008, 08:40

aleXandra napisał/a:
potem popływaj

I w kontekście poniższych wypowiedzi popływanie nabrało nowego znaczenia.!

Dany - 17-01-2008, 19:14

Pozdrawiam Syrenkę i jej tok myślenia
Kelo - 24-01-2008, 08:51

Jak czytam niektóre wypowiedzi to aż mi dech w piersi zapiera co prawda zrobiłem OWD w czerwcu mam tylko koło 15 nurkowań ale mi na szczęście nie padło mi głowę (między innymi dzięki PiotreXowi. Wielkie dzięki z tego powodu) już wtedy wiedziałem że do AOWD przystąpię dopiero wtedy kiedy się opływam. To ma być bezpieczna pasja. Najbardziej otworzyła mi oczy Książka Strugalskiego „wypadki nurkowe” polecam ci ja przed przystąpieniem kursu przeczytaj przynajmniej jej połowę.
P.S. Co to za instruktor ze na takie coś się zgodził??

Andrzej Minorczyk - 24-01-2008, 18:45

Kelo napisał/a:
Co to za instruktor ze na takie coś się zgodził??


Tu poczytaj :)

Mina - 24-01-2008, 23:12

Kelo napisał/a:
Najbardziej otworzyła mi oczy Książka Strugalskiego „wypadki nurkowe” polecam ci ja przed przystąpieniem kursu przeczytaj przynajmniej jej połowę


a jaki ma byc cel w przeczytaniu tej ksiazki ?? pytam z czystej ciekawosci . jak ktos lubi SF to tez polecam na przyklad Douglas Adams :"Autostopem przez galaktyke- trylogia w pieciu czesciach" jak ktos czytal to wie o co mi chodzi .

on top

To wszystko moim skromnym zdaniem zalezy od tego czego ktos oczekuje od "nurkowania". Jak ktos chce czysto rekreacyjnie to pewnie niech idzie, ale najwazniejsze jest to jak ten kurs bedzie prowadzony . Moim zdaniem najwiecej praktyki zdobywa sie nurkujac z glowa i planujac nurkowania tak aby z kazdego cos wyniesc. Wiedza jest jeszcze wazniejsza ale i tak najwiekszy nacisk powinno klasc sie na Swiadomosc mlodego nurka. Ja Aowd zrobilem po okolo 50 nurkowaniach i nie zaluje , a na nastepne kursy zawsze jest czas tylko czasem pieniedzy brak bo instruktor ma debet na koncie :D

The_PiotREX - 24-01-2008, 23:19

Mina, ja rozumiem ze moze Ty nie wierzysz w wyapdki nurkowe, ale one i tak wierza w Ciebie ;D Tak wiec ciekaw jestem co masz na mysli porownujac w/w ksiazke do SF :/
piotrkw - 25-01-2008, 09:01

Syrenka_013 napisał/a:
Nurkuje od pol roku, mam na koncie 70 nurkow, a w lipcu 2008 mam zamiar zrobic P2 i conajmniej wstep do technicznego :tak:


Brzmi to prawie jak widziany baner na budynku szkoły " Matura w 1- rok" !!! I po co ja głupi chodziłem kiedyś 4 lata do liceum ???

Pozdrawiam Piotr

Mina - 25-01-2008, 11:23

The_PiotREX napisał/a:
Mina, ja rozumiem ze moze Ty nie wierzysz w wyapdki nurkowe, ale one i tak wierza w Ciebie ;D Tak wiec ciekaw jestem co masz na mysli porownujac w/w ksiazke do SF


Dla jasnosci - W wypadki nurkowe to ja wierze i to nawet bardzo ale w te opisane w ksiazce Strugalskiego to tak nie do konca a najbardziej podobaly mi sie wnioski normalna komedia :D

a porownalem te ksiazki przez wzglad na to ze "Autostopem ..." opowiada o tym jak zniszczono ziemie pod budowe miedzyplanetarnej trasy szybkiego ruchu w czwartek, a najinteligentniejszymi istotami na ziemi byly
3. Ludzie
2. Delfiny ktore ewakulowaly sie z ziemi przed jej zniszczeniem zostsawiajac wiadomosc : "Czesc i dzieki za ryby" ktora ziemianie odebrali jako prube wykonania podwojnego salta w tyl przez obrecz z jednoczesnym gwizdaniem hymnu stanow zjednoczonych
1. Hiperinteligentne pangalaktyczne istoty z innego wymiaru ktore robily na ludziach eksperymenty pod postacia Bialych myszek.

i mniej wiecej o to chodzi w porownaniu JEDEN WIELKI ABSURD

Syrenka_013 - 25-01-2008, 15:58

PiotrzeKW - po tym co napisales wnioskuje, ze jesli zakochasz sie w Dziewczynie/Kobiecie i Ona w Tobie na zaboj, na amen i na zawsze, to nie bedziecie sie spotykac czesciej niz raz w tygodniu, a do lozka pojdziecie po pol roku znajomosci, bo wczesniej nie wypada? Znam pare, ktora w tydzien po poznaniu - pobrala sie i od ponad 8 lat "jest" szczesliwym malzenstwem z dwojka dzieci. To znaczy, ze to zle? No wiesz, jeden potrzebuje zakuwac do matury, a innemu wystarczy, ze chodzil przez cztery lata do LO. A inny jeszcze robi mature w trybie przyspieszonym w dwa lata i ma wybitne osiagniecia naukowe.... Czy trzeba generalizowac ludzi i negowac ich jakakolwiek odmiennosc? Sprowadzac w dodatku do obrzydliwej formy reklamy, baneru, manipulacji umyslem i wywierania presji na jednostke ludzka? Czy naprawde wierzysz we wszystko co pisza w Vivie, Gali i Party? Zapewniam Cie, z pierwszej reki, ze nie! Prosze nie oslabiaj mnie! Ja sie poprostu zakochalam bez pamieci i nie jestem w stanie powstrzymac sie przed tym co robie. Staram sie rzetelnie, bezpiecznie, po kolei i uczciwie przed sama soba!!!! to Twoim zdaniem zle? Widac nie jestem znormalizowanym obywatelem. A moze w kontekscie dzisiejszego panstwa moje dzialnie jest poprostu niemoralne. Przeciez to wola o pomste do nieba, ze milosc i wlasna pasje mozna spelniac codziennie, a nie tylko za pozwoleniem i od swieta!!!! :!!:

[ Dodano: 25-01-2008, 16:15 ]
P.S. do ksiazki "Wypadki nurkowe"
mozecie sie smiac, naigrywac i pekac z "radosci", ALE FAKTEM jest, ze takie WYPADKI ZAISTNIALY, sa i nadal BEDA realnym zagrozeniem dla kazdego nurka obecnego i przyszlego. I trzeba to przyjac do wiadomosci bezkompromisowo i bezkrytycznie, bo najwazniejszy jest CEL ( w tym przypadku uswiadomienie jak najwiekszej ilosi osob w temacie), a nie srodek (poczytajcie sobie reportaze "zawodowych" dziennikarzy w brukowych badz ekskluzynych "pismach" - czesto mozna usmiac sie wielokrotnie dotkliwiej niz przy tej akurat lekturze (czynnego pletwonurka - nie literata)). A zinterpretowac i skometnowac "wypadki" mozecie sobie sami - poprostu pomincie "komentarze", a moze wtedy inaczej spojrzycie na to cenne wydawnictwo....

pozdrawiam serdeczenie i cieplo, mimo potencjalnych podejrzen o moja zlosliwosc czy agresje :humor:

piotrkw - 25-01-2008, 17:21

Syrenka_013 napisał/a:
PiotrzeKW - po tym co napisales wnioskuje,


Przepraszam nie domyśliłem się , że mam do czynienia z Paganinim polskiego nurkowania. Przepraszam. Przecież to oczywiste że będąc zdolnym i pracowitym , można zostać np. doktorem medycyny w pół roku. :ping:

Pozdrawiam Piotr

Mania - 25-01-2008, 17:33

Syrenko
Nie chodzi o to, ze nie ma wypadkow nurkowych. Sa, Chodzi o to, ze autor ksiazki analizujac wypadki popelnia kardynalne bledy. A to juz powazny problem - poniewaz ktos moze to przyjac za dobra monete i wtedy nie nauczy sie niczego.
Jak chcesz - przeczytaj sobie uwagi Pawla Poreby do tej ksiazki:
http://nurkowanie.nekton.com.pl/WypadkiTS.php

A co do blyskawicznego posuwania ise po stopniach nurkowych - no comments - piotrkw to calkiem niezle wyrazil
:D

Mania

aleXandra - 25-01-2008, 17:51

hmm... błyskawiczne?
Czy półtorej roku nurkowania, ponad setka nurkowań na koncie zrobiona w różnych warunkach, to za mało żeby rozpocząć przygotowania do kursu technicznego?

Bo... hm... ja mogłabym się dokładnie podpisać pod tym co pisze syrenka. :bee;
Nurkuję od roku (no, może rok i parę miesięcy, ale intensywnie zaczęłam się moczyć w kwietniu 2007), mam na koncie w tej chwili około 80 nurkowań, a we wrześniu przyszłego roku - jeśli tylko finanse pozwolą na rozszerzenie konfiguracji sprzętowej - chciałabym zrobić wstęp do technicznego (myślę, że to odpowiednia nazwa na adv. nitrox ;) ).

Nie czuję się Paganinim nurkowania, nie mam ambicji zdobywania głębokości, ani parcia na plastiki. Chcę po prostu poszerzać swoje umiejętności nurkowe. I myślę że kursy nurkowe to dobry sposób żeby owe umiejętności zdobywać.
Oczywiście na kurs należy się decydować wtedy, gdy jest się na nie gotowym - zarówno pod względem "technicznym" (ale tu każdy sensowny instruktor, zanim weźmie mnie na kurs, najpierw zrobi ze mną check dive'a i sprawdzi czy spełniam jego początkowe wymagania) jak i psychicznym.

Arecki - 25-01-2008, 18:10

Mania napisał/a:
A co do blyskawicznego posuwania ise po stopniach nurkowych - no comments - piotrkw to calkiem niezle wyrazil


Czy 140 nurkow pomiedzy P1 a P2 to wedlug Ciebie malo?

Syrenka_013 napisał/a:
Nurkuje od pol roku, mam na koncie 70 nurkow, a w lipcu 2008 mam zamiar zrobic P2 i conajmniej wstep do technicznego
Do tego czasu mam nadzieje wykonac drugie tyle nurkow i z ponad 100-ka przystapic do nastepnych kursow


Jestem zdania ze wlasnie intensywnosc cwiczen podnosi ich efektywnosc
Swego czasu cwiczylem codziennie 2 godz po pracy w przystani jachtowej pod oknem techniki jaskiniowe zanim wybralem sie na kurs i staralem sie do perfekcji opanowac plywalnosc
Max glebokosc 6m - rezultat - plywalnosc / poreczowanie / komunikacja z poreczowka opanowana do perfekcji

Co zlego w tym ze jak ktos ma warunki do nurkowania to nurkuje

Zrobilem kurs jaskiniowy od "0" do "stage" w 3 tygodnie
Oznacza to ze jestem gorszy od tych co go robili w 2 lata?
Po tym 78 nurkow w systemach bahamskich i florydy w niecale pol roku... to zle?
a moze na zaplanowanie takiego nurkowania potrzeba pare miesiecy?

Mam wrazenie ze coniektorzy zazdroszcza Syrence

Mania - 25-01-2008, 19:06

Arecki napisał/a:
Czy 140 nurkow pomiedzy P1 a P2 to wedlug Ciebie malo

Poki co zadna z tych osob nie ma 140 nurkow. Jak bedzie miala to cool.
:P

Mania

Arecki - 25-01-2008, 19:11

Mania napisał/a:
Poki co zadna z tych osob nie ma 140 nurkow. Jak bedzie miala to cool.

wazne jakie maja plany

piotrkw - 25-01-2008, 19:12

Po pierwsze ilość - to nie znaczy jakość, po drugie czas- to zdobywanie doświadczenia , a po trzecie nadajemy na innych częstotliwościach. Ale mimo to życzę powodzenia. :pa: :pa:

Pozdrawiam Piotr

Arecki - 25-01-2008, 19:38

piotrkw napisał/a:
czas- to zdobywanie doświadczenia


Ja bym powiedzial ze nurkowanie to zdobywanie doswiadczenia a czas jest potrzebny do zdobywania wiedzy, jedni ja przyswajaja szybciej inni wolniej

The_PiotREX - 25-01-2008, 21:08

Zauwaze to co chyba unika kolegom i kolezankom niektorym, a mianowicie ze istnieje roznica czy ktos zrobil 60 nurkowac typu 15min@10m w miesiac po kursie (czyli circa 2 dziennie) a kims kto 60 nurkowan wykonal przez rok (i nie były to szybkei nurki na ilosc, tylko przemyslane wzglednie zaplanwoane, w roznych warunkach itd ). I chyba wiadomo ze jest to roznica na korzysc tego drugiego :/ A przeciez obaj maja 60 nurow na koncie nie?

A zeby nie bylo to powiem cos o swoim doswiadczeniu. Rok po kursie podstawowym robilem mialem ponad 100 nurkow zrobionych (nie pamietam juz ile dokladnie), w kolejnym roku zrobilem nastepny stopień. Oczywiscie mogłem zrobic wczensiej, ale wolałem sie "doszlifować" i opływać. Dzięki temu na kursie mogłem po prostu odpocząć i się dobrze bawić (mogłem ale nie udało sie bo ktos uznał ze gdybym nie nauczył sie czegoś nowego czego nie am w programie tego kursu ale jest przydatne to bym sie nudzil :D ) Tak wiec moglem posiasc jeszcze wiecej umiejetnosci i wiedzy, I to jest plus przychodzenia na kurs z poziomem z jakim powinno się dany kurs kończyć. :)

Syrenka_013 - 25-01-2008, 22:41

Piotrze, chyba wogole sie nie zrozumielismy – zatem nie bede rozwijac watku. Niech kazdy wedle wlasnego gustu zinterpretuje nasza wymiane zdan. Chyba rzeczywiscie nadajemy na innych falach, ale dzieki za dobre zyczenia. No i wybacz – nie uwazam sie za nikogo wyjatkowego (lekka przeginka z ekstremalnymi porownaniami, ale zacne, wiec mnie nie raza) ;-) , a raczej za osobe malo oporna na wiedze i przyswajanie umiejetnosci ;-) , ktora idzie drobnymi kroczkami, ale ciagle do przodu, w tempie na ktore pozwala jej pasja, chec i kodowanie doswiadczenia. :tak: do kompletu - odpowiednio dobrani instruktorzy, ktorzy wiedza co i jak doradzic (to skarb). Choc zgadzam sie, ze bardzo waznym elementem doswiadczenia jest czas. Ale tego – wybacz – nawet Chuck Norris nurkowania nie przeskoczy :prez:

Maniu, tym razem ja chyba czegos nie doczytałam w Twoim poscie – oczywiscie przyznaje racje (dzieki za linka – przeczytam). Natomiast mnie osobiscie ta ksiazka uswiadomiła wiele rzeczy. Starałam sie czytac ja rozwaznie, pamietajac o moim skromnym zasobie wiadomosci i myslec po swojemu nad tym wszystkim. Potepiam absolutnie bezmyslne przelatywanie od deski do deski i slepa wiare w to co ktos napisal. Wszystko trzeba sprawdzac we wlasnym zakresie. I rzeczywiscie bezmyslna lektura moze wyrzadzic sporo szkod... :co:

Alexandro – dzieki za wsparcie i werbalizacje mojej odpowiedzi w trzecim akapicie Twojego postu. :pa:

Arecki – bede sie starac brac z Ciebie przyklad – to jest to! Trening czyni mistrza! :beer3:

PiotREX – dzieki za przypomnienie, ze istnieje cos takiego jak „jakosc” (nie smialabym logowac jakis wybrakowanych podrobek). A na nastepny stopien zamierzym przyjsc przygotowana wlasnie tak, jak było w Twoim przypadku, choc nie mam nadziei, ze moi instruktorzy pozwola mi odpoczac, a już na pewno nie pozwola nudzic :ping:

pozdrawiam Wszystkich

nurkot - 09-03-2008, 23:21

Hej Syrenka!

Mi tam bardzo się podoba Twoje podejście, pasja i totalne zwariowanie na punkcie nurkowania. Pewno dlatego mi się podoba, że i mnie to dotyczy:-D.
Nurkuję od niedawna bardzo, ale jak na razie z każdym dniem bardziej zafascynowana podwodnym światem. Z doświadczenia moich innych pasji wiem, że takie "emocje nowicjusza" to niesamowita rzecz, choć w nurkowaniu jest tyle rzeczy, że chyba dłuuugo można czuć się nowicjuszem w coraz to nowych sprawach.
Szkoda że z Warszawy Ty (no cóż, w końcu 'Syrenka') bo niesamowite byłoby nurkować z kobietą tak pozytywnie podwodnie zakręconą. :beee:

A co do ilości nurkowań między stopniami to CMAS wymaga 20 nurkowań pomiędzy P1 a P2, więc dziwi mnie, że niektórzy uważają, że 70 to mało. Wyraźnie widać, że koleżanka ma zdecydowanie 'konserwatywne' podejście, a nie 'kolekcjonerki plastików'. Oczywiście, że liczy się jakość, ale czy to znaczy, że w pół roku nie można wykonać 'porządnych' 70 nurów?
Niektórzy szczęśliwcy mogą częściej przebywać pod wodą... :671:

Co do tematu postu to w sumie wszystko zależy od ludzia. Na pewno szkolenie, jeśli dobre mu nie zaszkodzi. Nawet w 14 dni. 14 dni porządnego nurania z instruktorem - fajna rzecz. Oczywiście zależy co taka osoba będzie robić PO kursie, bo zaawansowana ani doświadczona ona zdecydowanie nie będzie.
Chyba dość oczywiste jest, że sam plastik nie odwala za nas całej roboty i dlatego fajnie jest wiedzieć jakie ktoś ma doświadczenie, a nie tylko jaki "stopień".

Pomijam też sposób uzyskiwania stopni u niektórych instruktorów...

marta_d - 18-04-2008, 12:58

Arecki napisał/a:
Mam wrazenie ze coniektorzy zazdroszcza Syrence

też tak myślę :(
Mania napisał/a:
Poki co zadna z tych osob nie ma 140 nurkow. Jak bedzie miala to cool.


A 70 wobec wymaganych 20 to już nie cool?

Zastanawia mnie skąd w ludziach tyle zawiści i agresji... Dziewczyna ma pasję i możliwość żeby ją realizować, więc każdy na jej miejscu robiłby to samo. Na dodatek w mojej ocenie podchodzi do tego z należną ostrożnością i rozwagą, więc może by tak zaprzestać dalszego czepiania się wszystkich, którzy nie są Waszymi (szanowne grono przeciwników "drogi nurkowej" obranej przez Syrenkę) klonami!?

Syrenka - osobiście też Ci zadroszę (tak wiem, wstyd mi za siebie) ale tak poza tym też podziwiam i trzymam kciuki :)

mlody33 - 12-05-2008, 00:19

Kiedys na allegro bylo juz cos podobnego takie inne kombo "Od zera do DiveMastera w pol roku" :)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group