FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

MEDYCYNA NURKOWA - Mielizny założeń modeli dekompresji

$$ - 25-02-2008, 20:17
Temat postu: Mielizny założeń modeli dekompresji
Mielizna dekompresji, skoro szybkość nasycania jest różna dla azotu i helu to w początkowej części saturacji jesteśmy nasycani gazem szybkim. Co zmienia mocno skład w tkankach. Z kolei przy obniżaniu ciśnienia też dochodzi do zachwiania składu. Nic takiego nie ma w modelu Buhlmana.

Okienko tlenowe, następna mielizna.
Rozpuszczalność w wodzie (20 °C, 1 bar)
67 mg/l (Ar)37,5ml
1,5 mg/l (He)8,4ml
8,9 mg/l (Ne)9,96ml
20 mg/l (N2)16ml
39 mg/l (O2) 27,3ml
Skoro rozpuszczalności gazów są różne objętościowo i masowo, to jaka jest faktyczna zdolność transportu gazów w zależności od ilości pozostałych.

Kontrdyfuzja kolejna mielizna. Jeżeli rozpuszczalność azotu nie wpływa na rozpuszczalność helu to nie ma kontrdyfuzji dla wysoko tłuszczowych struktur.
Jeśli wpływa co potwierdza występowanie tego zjawiska, to jak to jest opisane. Opis dający ten efekt to np. na jednej osi rozpuszczalność helu na drugiej azotu, pole jednoczesnej rozpuszczalności ograniczone prostą przechodzącą przez maksymalne rozpuszczalności gazów czystych. Czy to jedyny opis nie, ale jaki jest faktyczny ?

Czy jest ktoś kto wie ? z równaniami opisującymi.

pozdrawiam rc

TomM - 25-02-2008, 21:33
Temat postu: Re: Mielizny założeń modeli dekompresji
$$ napisał/a:
skoro szybkość nasycania jest różna dla azotu i helu to w początkowej części saturacji jesteśmy nasycani gazem szybkim


No niezupełnie, nasycamy się oboma gazami, ale z różną szybkością.

$$ napisał/a:
jaka jest faktyczna zdolność transportu gazów w zależności od ilości pozostałych


To akurat jest dośc łatwe. W twoim stylu: jeżeli rozpuszczalność soli kuchennej w wodzie wynosi s, a cukru c, to jaka jest rozpuszczalność soli w roztworze cukru?

$$ napisał/a:
Jeżeli rozpuszczalność azotu nie wpływa na rozpuszczalność helu to nie ma kontrdyfuzji dla wysoko tłuszczowych struktur


Ależ jest... Kluczem jest stała przenikalności przez błonę komórki nerwowej. Chociaż atomy helu w warunkach in vitro dyfunduja 2,65 raza szybciej niż cząsteczki azotu, to jednak w warunkach in vivo komórki nerwowej azot wnika do wnętrza komórki szybciej niż hel wydostaje sie do przestrzeni międzykomórkowej. Owa stała przenikalności zależy od średnicy cząsteczki, współczynnika dyfuzji, ale także od stosunku lipidów do nielipidów w cytoplazmie komórki i błonie komórkowej. Wiąże się to z znacznie wyższą rozpuszczalnością azotu niz helu (0.067 do 0.015) w lipidach.
Innymi słowy: hel wolno wydziela się z cytoplazmy, chociaż szybko dyfunduje. Azot wolniej dyfunduje, ale szybciej się rozpuszcza

jaros4 - 25-02-2008, 21:40

jako ze w dyskusji padl termin "in vitro",najpierw powinniscie dowiedziec sie co o tym mysli ojciec dyrektor! :bee;
grzegorz - 25-02-2008, 21:51

TomM napisał/a:
Innymi słowy: hel wolno wydziela się z cytoplazmy, chociaż szybko dyfunduje. Azot wolniej dyfunduje, ale szybciej się rozpuszcza


Świetnie,lecz dlaczego nie umieściłes również równań opisujących?Uwazam ,ze to jest dosć duże niedopatrzenie z Twojej strony.

$$ napisał/a:
Mielizna dekompresji

Byłbyś uprzejmy wytłumaczyć pozostałym, co w tym watku oznacza stwierdzenie "mielizna"?

$$ - 25-02-2008, 21:56

TomM napisał/a:
$$ napisał/a:
skoro szybkość nasycania jest różna dla azotu i helu to w początkowej części saturacji jesteśmy nasycani gazem szybkim

No niezupełnie, nasycamy się oboma gazami, ale z różną szybkością.
Mówimy o tym samym ale w różnych opisach.
TomM napisał/a:
W twoim stylu: jeżeli rozpuszczalność soli kuchennej w wodzie wynosi s, a cukru c, to jaka jest rozpuszczalność soli w roztworze cukru?
NaCl jest wyjątkowo paskudną substancją słabo zmieniającą rospuszczalność w funkcji temperatury. Podaj lepszy przykład. Wykresy rozpuszczalności potrafią być mocno skomplikowane.
TomM napisał/a:
Innymi słowy: hel wolno wydziela się z cytoplazmy, chociaż szybko dyfunduje. Azot wolniej dyfunduje, ale szybciej się rozpuszcza
Pozostał problem pola rozpuszczalności jednoczesnej, jeśli jest ograniczone to występuje przesycenie któregoś ze składników (helu). O taką formę opisu chodzi.

pozdrawiam rc

TomM - 25-02-2008, 22:01

$$ napisał/a:
rospuszczalność w funkcji temperatury


Ale nie w funkcji stężenia cukru w roztworze. Przykład jak każdy inny.

$$ napisał/a:
O taką formę opisu chodzi.


Jo$$in z ba$$in uz se zouby brousi...

$$ - 25-02-2008, 22:05

TomM napisał/a:
Jo$$in z ba$$in uz se zouby brousi...
Szybko wymiękłeś.

pozdrawiam rc

TomM - 25-02-2008, 22:25

Widocznie nie jestem w nastroju. BTW: nawiązanie do okna tlenowego jest w podanym kontekście bez sensu. Jego rozmiar nie wpływa (znacząco) na prędkość odsycania, natomiast w miare wzrostu niedosycenia żylnego dopuszczalne są coraz większe przesycenia bez wytworzenia fazy gazowej
mroczny - 26-02-2008, 00:42

Panowie, tu nie chodzi o to by się od nas czegoś dowiedzieć, $$mok chce nas po nauczycielsku wywołać do tablicy i sprawdzić naszą wiedzę...czyli typowe trollowanie
i wywoływanie na siłe nowego tematu jak to już od niego znamy.

Cytat:
Od: $$
Do: mroczny
Wysłany: Wczoraj 22:00
Temat: Re: -__- Cytuj wiadomość
Cytat:
mroczny napisał/a:
wyluzuj, zanurkuj i nie rzucaj niepotrzebnych tematow na forum byle zaistniec...

Pytanie jest z tych podstawowych, przypuszczałem że ktoś poda to co wiem, Tak bardzo Ciebie boli że nie rozumiesz co jest przyczyną a co skutkiem ?

$$ - 26-02-2008, 07:26

TomM napisał/a:
Jego rozmiar nie wpływa (znacząco) na prędkość odsycania, natomiast w miare wzrostu niedosycenia żylnego dopuszczalne są coraz większe przesycenia bez wytworzenia fazy gazowej
"Jeśli na ostatnich stacjach dekompresyjnych zostanie użyty czysty tlen, to okienko tlenowe będzie bardzo szerokie. Wystarczać ono będzie do eliminowania azotu sześć razy szybciej niż podczas oddychania powietrzem" R Kłos str 381 za [J.E.Kenny 1972]
mroczny napisał/a:
Panowie, tu nie chodzi o to by się od nas czegoś dowiedzieć,
Jak widzisz "TomM" dowiedział się czegoś nowego.

pozdrawiam rc
ps zmierzam do czegoś innego ale to napiszę za kilka dni.

Mania - 26-02-2008, 08:47

$$ napisał/a:
zmierzam do czegoś innego ale to napiszę za kilka dni

O tym, ze wszyscy jestesmy debilami, a Ty jeden masz niezglebiona wiedze juz wiemy, wiec daruj sobie

Mania

TomM - 26-02-2008, 09:19

Zacytowane zdanie (nie jestem w stanie zweryfikować autentyczności cytatu) jest bzdurą. Cała eliminacja gazu inertnego z tkanek musi odbywać się poprzez krew. O szybszej eliminacji azotu z krwi decyduje gradient stężeń azotu w pęcherzyku płucnym. W przypadku oddychania tlenem gradient ten jest najwyższy możliwy. Natomiast zwiększające sie przy okazji niedosycenie żylne nie ma wpływu na eliminacje azotu z krwi przez pęcherzyk płucny. Jeśli cytat jest autentyczny, to dowiedziałem sie czegoś nowego. A mianowicie - że owa księga Kłosa ulubiona tak przez Jo$$ina zawiera błedy rzeczowe.
martin - 26-02-2008, 09:24

Mylisz (albo Klos/Kenny) dwa rozne mechanizmy.
$$ napisał/a:
"Jesli na ostatnich stacjach dekompresyjnych zostanie uzyty czysty tlen, to okienko tlenowe bedzie bardzo szerokie. Wystarczac ono bedzie do eliminowania azotu szesc razy szybciej niz podczas oddychania powietrzem" R Klos str 381 za [J.E.Kenny 1972]


Za szybkosc dyfuzji gazu miedzy dwoma tkankami odpowiedzialny jest glownie gradient pP miedzy tymi tkankami. Przy oddychaniu czystym tlenem uzyskujesz maksymalny mozliwy gradient pP dla gazow obojetnych - ich w wdychanym gazie po prostu nie ma. Dlatego tak duze przyspieszenie wysycania. Okienko tlenowe (samo w sobie) nie zmienia gradientu pP natomiast (tak jak TomM pisal) zwieksza "rozpuszczalnosc" gazow obojetnych w krwi.

$$ - 26-02-2008, 09:55

TomM napisał/a:
Zacytowane zdanie (nie jestem w stanie zweryfikować autentyczności cytatu) jest bzdurą. ....że owa księga Kłosa ulubiona tak przez Jo$$ina zawiera błedy rzeczowe.
Po pierwsze nie obrażam ciebie w żaden sposób, więc próby z twojej strony to bezsilność. Druga sprawa R Kłos Ma dostęp do informacji dużo szerszy niż "TomM".
W nurkowaniu przepuścił przez płuca więcej helu niż "TomM".
martin napisał/a:
natomiast (tak jak TomM pisal) zwieksza "rozpuszczalnosc" gazow obojetnych w krwi.
TomM napisał/a:
Jego rozmiar nie wpływa (znacząco) na prędkość odsycania,
martin napisał/a:
Dlatego tak duze przyspieszenie wysycania.
"martin" to co piszesz jest w drobnej sprzeczności do tego co napisał "TomM".

pozdrawiam rc

TomM - 26-02-2008, 10:07

$$ napisał/a:
Po pierwsze nie obrażam ciebie w żaden sposób


Nie. Ja ciebie też nie, jesli pieszczotliwe określenie "Jo$$sin", które ktos ci nadał na fali popularności tego klipu uważasz za obraźliwe, to przepraszam. Moim zdaniem do ciebie pasuje, ponieważ ów klip jest bardzo "retro" (chyba 1978).

$$ napisał/a:
dostęp do informacji dużo szerszy niż "TomM"


Prowadzi agentów terenowych, czy co? Zamiast pisać dyrdymały poczytaj troche co określamy oknem tlenowym (od 40 lat). W cytacie który podałeś wyrwanym z kontekstu jest bzdura i nic tego nie zmieni, chocbyś "szarpał sie i kąsał"

$$ napisał/a:
jest w drobnej sprzeczności do tego co napisał "TomM".


Nie widzę sprzeczności. Widzę natomiast zgodność co do kwalifikacji cytatu jako bzdury.

martin - 26-02-2008, 10:30

$$ napisał/a:
"martin" to co piszesz jest w drobnej sprzeczności do tego co napisał "TomM".


Tu nie ma sprzecznosci. Jak pisalem, mieszasz dwa rozne mechanizmy, ktore powstaja podczas przelaczenia na gazy deko.

Jeden to wymiana gazu miedzy dwoma tkankami, druga to zdolnosc odtransportowania gazu bez powstania babelkow. Okienko nie ma wplywu na szybkosc wymiany.

waldo - 26-02-2008, 12:15

Kolejne $$mocze manipulacje cytatami :-)

Z tego wątku wynika, że $$mok nie rozumie podstaw okienka tlenowego oraz kontrdyfuzji izobarycznej i nie bierze pod uwagę faktu, że poszczególne gazy nie wpływają na siebie bezpośrednio, co jest podstawowym założeniem we wszystkich znanych mi publikacjach w tym zakresie. Tak więc obniżenie prężności tlenu po stronie żylnej, nie będzie miało bezpośredniego wpływu na zwiększenie transportu azotu. A jeżeli informacje zawarte w książce wspomnianej przez $$moka tego nie uwzględniają, to można tylko wspomnieć, że wiedza się rozwija i nie należy bazować jn jednej, starej publikacji.

$$ - 26-02-2008, 13:52

TomM napisał/a:
W cytacie który podałeś wyrwanym z kontekstu jest bzdura i nic tego nie zmieni, chocbyś "szarpał sie i kąsał"
Przykro mi bardzo, lecz nie ma tam bzdury tej miary co
TomM napisał/a:
Jego rozmiar nie wpływa (znacząco) na prędkość odsycania
Bo wpływa mówi to "martin" podając który mechanizm to determinuje. JEST większy transport inetru dla wysokiego okna tlenowego, do 6 razy szybciej jest eliminowany inert.
waldo napisał/a:
że wiedza się rozwija i nie należy bazować jn jednej, starej publikacji.
Rok wydania 2000. Szkoda że nie bardzo rozumiesz o czym jest dyskusja.

pozdrawiam rc

waldo - 26-02-2008, 14:26

$$ napisał/a:
Bo wpływa mówi to "martin" podając który mechanizm to determinuje. JEST większy transport inetru dla wysokiego okna tlenowego, do 6 razy szybciej jest eliminowany inert.


Powtórzę jeszcze raz, że gazy ruzpuszczone nie odziaływują na siebie i w związku z tym, "rozszerzenie" okna tlenowego nie może powodować przyspieszonej eliminacji gazów z organizmu.
A mechanizm, który powoduje wielokrotnie szybszą eliminację gazów po przejściu na oddychanie czystym tlenem, ze zjawiskiem okna tlenowego nie ma nic wspólnego - w tej sytuacji te procesy zachodzą równolegle.

$$ napisał/a:
Rok wydania 2000. Szkoda że nie bardzo rozumiesz o czym jest dyskusja.


Ciekawe dlaczego Twój cytat z tej ksiązki nijak się ma do znanych mi publikacji z zakresu okna tlenowego ?

No i moze wyjaśnij niezorientowanym, o czym jest ta dyskusja ?

nseal - 26-02-2008, 14:27

$$, moim zdaniem jednak prowokujesz niepotrzebnie. Martin napisał o dwóch zjawiskach przy przepięciu na gaz deco:

a) większy gradient powoduje lepsze odsycanie,
b) okienko tlenowe ogranicza wzrost pęcherzyków.

Mimo iż występują razem to nie implikuje że okienko tlenowe poprawia szybkość odsycania. Mniej inertu to więcej tlenu. Więcej tlenu na zadanej głębokości to szersze okienko tlenowe. Szersze okienko to "czystsza" dekompresja.

Kojarzysz co to takiego S-curve?

Jeżeli masz zamiar udowodnić mi jakim jestem ignorantem przywołując mechanizmy wychodzące poza zakres mojej wiedzy wyniesionej ze szkół, daruj sobie. Wiem że nie jestem ekspertem i mam w sobie dużo pokory :-)

Dla mnie najważniejsze jest że umiem zaplanować rozsądne deco, które po dość ciężkim nurkowaniu pozwala mi za chwilę zrobić kolejne podobne lub wykonać znaczny wysiłek fizyczny nie lądując (odpukać) w komorze. Ale oczywiście z komadorem Kłosem dyskutować się nie podejmuję.

Pozdrawiam

TomM - 26-02-2008, 15:00

$$moku, widzę, że złapałeś własny ogon i zaczynasz juz bredzić od rzeczy. Dopuść mozliwość, że to w co wierzyłeś do tej pory w rzeczywistości wygląda całkiem inaczej, bo zaczynasz wychodzic nie na dziwaka, ale na paranoika. Parę osób ci napisało, że błądzisz, ale ty będziesz szukał w tym co napisaliśmy rozbieżności (których nie ma), albo odwracał kota ogonem dokładnie tak samo jak przy okazji niesławnego "wysokiego startu". Daj spokój, bo to prowadzi do nikąd. Zjawisko niedosycenia żylnego (oxygen window wg. Behnkego) nie ma związku z eliminacją inertów na gruncie teorii gazu rozpuszczonego. Nie wpływa na odsycanie przez wymiane gazową w pęcherzyku płucnym.
martin - 26-02-2008, 15:07

$$ napisał/a:
Bo wplywa mówi to "martin" podajac który mechanizm to determinuje.


Nic takiego nie napisalem.

Zrobmy eksperyment myslowy, upraszczajac troche rzeczywistosc (pomijajac wplyw rozpuszczalnosci jednego gazu inertnego na drugi oraz kontradyfuzje) :

Nurkujesz dlugo na powietrzu na glebokosc 20m po czym nie zmieniajac glebokosci zmieniasz gaz na:

a.) ArgOx 21/79.
b.) ArgOx 50/50.

Wysycanie z azotu bedzie przebiegalo z taka sama predkoscia, poniewaz sila napedowa dla dyfuzji jest gradient stezen, a on jest dla N2 taki sam w obu przypadkach, wiec i czas potrzebny do calkowitego wysycenia tkanki z N2 pozostajac na tej glebokosci jest w obu przypadkach rowny.

Ciekawie zaczyna sie robic dopiero gdy po zmianie gazow zaczniesz sie wynurzac, doprowadzajac do przesycenia tkanki. Wprawdzie ilosc N2 ktory przchodzi z tkanki do krwi jest w dalej taka sama dla obu gazow deko, jednak ilosc N2, ktory moze transportowac krew w postaci rozpuszczonej jest przy drugim gazie wieksza. Drugie deko nie bedzie wiec szybsze, ale na pewno bedzie bezpieczniejsze.

W praktyce gazy wykorzystywane do dekompresji wykorzystuja oba zjawiska: po zmianie gazu dennego na deko zarowno otwieramy okienko jak i zwiekszamy gradient cisnien. Niestety w praktyce wystepuje jeszce pare innych problemow, ktore komplikuja podany powyzej idealny swiat (zastanow sie n.p. nad skutecznoscia deko na 50/50/0 vs. 50/25/25 po nurkowaniu na 21/35/44).

$$ - 26-02-2008, 15:37

martin napisał/a:
Wysycanie z azotu bedzie przebiegalo z taka sama predkoscia, poniewaz sila napedowa dla dyfuzji jest gradient stezen, a on jest dla N2 taki sam w obu przypadkach, wiec i czas potrzebny do calkowitego wysycenia tkanki z N2 pozostajac na tej glebokosci jest w obu przypadkach rowny.
Bez założenia o braku wpływu można się zgodzić, lecz fakty pokazują że jest wpływ gazów rozpuszczonych na możliwość rozpuszczenia kolejnego.
Poza tym tlen nie jest dobrym przykładem bo ulega metabolizmowi, bierze udział w reakcjach, więc nie podlega prostym regułom o superpozycji.
martin napisał/a:
jednak ilosc N2, ktory moze transportowac krew w postaci rozpuszczonej jest przy drugim gazie wieksza.
Zgoda.

pozdrawiam rc

martin - 26-02-2008, 16:51

$$ napisał/a:
fakty pokazują że jest wpływ gazów rozpuszczonych na możliwość rozpuszczenia kolejnego


Zgoda. Tyle ze akurat to mozna pominac przy tlumaczeniu mechanizmu saturacji/desaturacji.

Nie ma sensu komplikowac sprawy i opisac wszyskie 5000000000000000 faktorow ktore wystepuja w zyjacym organizmie, skoro one nie maja bezposredniego wplywu na to co probujemy tlumaczyc. Nauczanie polega na uproszczeniu modelu do tego stopnia ze uczacy sie bedzie w stanie go pojac - a nie na maksymalnej komplikacji w celu pokazania jaki to mondry jest nauczyciel.

$$ napisał/a:
tlen nie jest dobrym przykładem bo ulega metabolizmowi, bierze udział w reakcjach


No ale wlasnie w tym polega pic okienka tlenowego. Jak by O2 nie bral udzialu w metabolizmie (lub byl mocniej zwiazany w roztworze niz w hemoglobinie) to by okienka nie bylo.

Andrzej Minorczyk - 26-02-2008, 18:20

Ze Wam się jeszcze chce...
grzegorz - 26-02-2008, 18:43

$$-zgoda,szacun,pozdro.
TomS - 26-02-2008, 19:57

Mania napisał/a:
$$ napisał/a:
zmierzam do czegoś innego ale to napiszę za kilka dni

O tym, ze wszyscy jestesmy debilami, a Ty jeden masz niezglebiona wiedze juz wiemy, wiec daruj sobie

Co Ty, Mania, to nie tak...
Książka trudna i szacowany czas doczytania do rozwiązania (i podania go natychmiast na FN) to kilka dni... :ping:

martin - 26-02-2008, 20:04

Cytat:
Ze Wam się jeszcze chce...


Wiesz co, zastanawialem sie, czy ma sens dy$$kutowac. Doszedlem do wniosku, ze jednak tak - majac nadzieje ze poczyta to paru "mlodych" i wymysli, ze deko to jednak nie takie trudne.

waldo - 26-02-2008, 20:45

martin napisał/a:
Wiesz co, zastanawialem sie, czy ma sens dy$$kutowac.


Jakość i styl prowadzenia dyskusji, jego wiedza oraz sposób traktowania adwersarza, doskonale obrazuje wizerunek $$moka i w takim przypadku jestem zwolennikiem radykalnych rozwiązań ...

Andrzej Minorczyk - 26-02-2008, 21:13

Zgadza sie ja tez nie raz tne sie na slowa z $$ ale juz mi sil brakuje. nigdy nie uwazalem sie za najmadrzejszego mam tazke wzglad na historie ktora pokazuje ze ci najwspanialsi naukowcy stawiali wszystko na glowie ale i w tej glowie mieli wiecej i robili doswiadczenia a nie przytaczali nieprzemyslane wyciagniete z kontekstu zdania.
mroczny - 26-02-2008, 23:38

Cytat:
$$-zgoda,szacun,pozdro.


Mysle ze idealny, najprostszy sposob na trolla. szkoda tracic czas nad klawiatura bo TAK sie
$$moka nie przekona...czy trzeba w ogole? niech lepiej znudzi mu sie to moze odpusci:)

Mania - 27-02-2008, 11:09

$$ - jesli z powodu braku argumentow zaczniesz ponownie stosowac swoja metode wybiorczych cytatow, wyrwanych z kontekstu i sprzed ilus miesiecy po to tylko, by dowalic swoim adwersarzom - to z gory ostrzegam.

Na prosbe Waldo wykasowalam jego oraz Twoj ostatni post.

Mania

BitPump - 27-02-2008, 12:34

Mania napisał/a:
Na prosbe Waldo wykasowalam jego oraz Twoj ostatni post.


Czy można prosić moderatorów o usuwanie cudzych postów? :P

Bo jak tak, to mam listę ulubionych...

~BitPump

$$ - 27-02-2008, 13:08

Mania napisał/a:
Na prosbe Waldo wykasowalam jego oraz Twoj ostatni post.
Bardzo rozsądna decyzja.

pozdrawiam rc

Mania - 27-02-2008, 13:24

BitPump napisał/a:
Bo jak tak, to mam listę ulubionych
Dajesz, dajesz...
Ale swoich nie wykasuje, choc bys bardzo chcial :P

Mania

waldo - 28-02-2008, 00:04

Mania napisał/a:
Na prosbe Waldo wykasowalam jego oraz Twoj ostatni post.


Myślę, że nieco wyprzedziłaś moje intencje, a posty autora świadczą o nim, więc mogły spokojnie pozostać.

Mania - 28-02-2008, 09:56

waldo napisał/a:
posty autora świadczą o nim


Mysle, ze jest cala kolekcja postow autora, ktore o nim swiadcza.
A sam prosiles moderatora o zrobienie porzadku. To zrobilam
:D

Mania

$$ - 28-02-2008, 17:50

EDYCJA MANIA - NIE NA TEMAT

, wrzucenie do kosza nie niszczy informacji, edycja owszem tak.
Z tych względów nie ma różnic między nami.

pozdrawiam rc

Mania - 28-02-2008, 18:09

Skoro chciales to prosze - zedytowane.
I prosze zamknac ten fragment dyskusji.

Mania

$$ - 28-04-2008, 15:37

TomM napisał/a:
Daj spokój, bo to prowadzi do nikąd. Zjawisko niedosycenia żylnego (oxygen window wg. Behnkego) nie ma związku z eliminacją inertów na gruncie teorii gazu rozpuszczonego. Nie wpływa na odsycanie przez wymiane gazową w pęcherzyku płucnym.
Wielkość różnicy koncentracji inertu, określa szybkość transportu. Dla dużego okna tlenowego jest większa R Kłos podawał tą informację za Kenny J.E.: Busines of diving. Gulf Publisching: Huston 1972. Zapraszam dodatkowo do obejrzenia fig 10 str 12 z tematu. Jest też prosta do wyprowadzenia na gruncie Buhlmanowskiego modelu.
http://forum-nuras.com/vi...p=148051#148051
TomM napisał/a:
Dla ewentualnych ciekawych przystepny materiał jest tutaj


pozdrawiam rc

jacekplacek - 28-04-2008, 20:59

$$ napisał/a:
Jest też prosta do wyprowadzenia na gruncie Buhlmanowskiego modelu.

Możesz podać metodę?

$$ - 28-04-2008, 21:10

jacekplacek napisał/a:
Możesz podać metodę?
Żadne czary, prowadząc obliczenia dekompresji obliczasz różnicę ciśnień inertu, dla dużego okna tlenowego jest duża, A urok procesów wykładniczych jest taki że po czasie połowicznego odsycania (tkanki kontrolującej) różnica zmniejsza się do 1/2 początkowej. Ponieważ była duża to uwolniliśmy więcej inertu. w tym samym czasie niż gdy różnica ciśnień jest mała.
Jak to się liczy jest w książce R Kłos "Aparaty Nurkowe z Regeneracją czynnika oddechowego". Też powinno być w "Military Diving" AMW.

pozdrawiam rc

TomM - 28-04-2008, 22:42

$$ napisał/a:
różnicę ciśnień inertu, dla dużego okna tlenowego jest duża


Tylko co to ma wspólnego z niedosyceniem żylnym? Zdaje się używasz terminu "duże okno tlenowe" dla określenia gazu oddechowego o niskiej frakcji inertu. Fakt, że okno tlenowe się poszerza po zmianie gazu oddechowego na taki, który ma wysoką frakcje tlenu nie ma wpływu na szybkośc odsycania w związku z wielkościa okna tlenowego, tylko w związku z frakcjami tlenu i gazu obojętnego. Równie dobrze zjawisko okna tlenowego mogłoby w ogóle nie istniec i nie miałoby to wpływu na szybkośc odsycania...

$$ - 28-04-2008, 23:37

TomM napisał/a:
i nie miałoby to wpływu na szybkośc odsycania...
To co napiszę jest odległe od procesów rozpuszczania gazów, lecz pokazuje o czym mówię.
Rozpuszczalność NaHCO3 w rostworze NaCl nasyconym CO2 temp 15st C
NaClg/100ml, NaHCO3lg/100ml
0,00..............8,80
3,02..............6,86
6,01..............5,36
12,31............3,48
18,72............2,30
35,46............1,00
Podobnie to wygląda dla par NaHCO3, NH4HCO3 i NH4HCO3, NH4Cl
Wzrost ilości rozpuszczonej jednej substancji zmniejsza ilość drugiej która może istnieć w roztworze.
Wrócę do R Kłosa str 381 Różnica (okienko tlenowe") wynosi 60mmHg i jest dostępna do transportu gazów inertnych. .... Wystarczać ono będzie do eliminowania azotu sześć razy szybciej niż podczas oddychania powietrzem. Podczas oddychania powietrzem azot jest usuwany w ilości ok. 0,45kg przez ok 30 min. Podczas izobarycznego oddychania tlenem czas usuwania tej samej ilości azotu z organizmu ludzkiego wynosi ok 5 min [J.E.Kenny 1972]
A pytanie brzmi, czy na pewno ilość jednego gazu nie wpływa na rozpuszczalność innych gazów. Zwłaszcza w przesyceniach krytycznych.

pozdrawiam rc

TomM - 28-04-2008, 23:54

$$ napisał/a:
Różnica (okienko tlenowe") wynosi 60mmHg i jest dostępna do transportu


Potencjalnie. Realnie wąskim gardłem jest odsycanie tkanek. Wielkość niedosycenia żylnego nie ma wpływu na szybkość ich odsycania.

$$ - 29-04-2008, 00:00

TomM napisał/a:
Zdaje się używasz terminu "duże okno tlenowe" dla określenia gazu oddechowego o niskiej frakcji inertu
Wielkość ppO2 w płucach, zawartość procentowa to pojęcie nie precyzyjne bez ciśnienia.

pozdrawiam rc

anarchista - 01-07-2016, 08:48

TomM napisał/a:
Wysłany: 26-02-2008, 09:19     
Zacytowane zdanie (nie jestem w stanie zweryfikować autentyczności cytatu) jest bzdurą. Cała eliminacja gazu inertnego z tkanek musi odbywać się poprzez krew. O szybszej eliminacji azotu z krwi decyduje gradient stężeń azotu w pęcherzyku płucnym. W przypadku oddychania tlenem gradient ten jest najwyższy możliwy. Natomiast zwiększające sie przy okazji niedosycenie żylne nie ma wpływu na eliminacje azotu z krwi przez pęcherzyk płucny. Jeśli cytat jest autentyczny, to dowiedziałem sie czegoś nowego. A mianowicie - że owa księga Kłosa ulubiona tak przez Jo$$ina zawiera błedy rzeczowe.
Możesz zwalić na mnie, jak pokazała dalsza historia trzymanie się R.Kłosa było dużo bardziej rozwijające, niż podążanie za lokalnymi światełkami oświaty. Które jak pokazała niedawna historia nie potrafią obliczyć głębokości sufitu dekompresyjnego w zależności od prędkości wynurzania. Patrz wpis niżej.
waldo napisał/a:
Wysłany: 26-02-2008, 14:26     
$$ napisał/a:

Bo wpływa mówi to "martin" podając który mechanizm to determinuje. JEST większy transport inetru dla wysokiego okna tlenowego, do 6 razy szybciej jest eliminowany inert.



Powtórzę jeszcze raz, że gazy ruzpuszczone nie odziaływują na siebie i w związku z tym, "rozszerzenie" okna tlenowego nie może powodować przyspieszonej eliminacji gazów z organizmu.
A mechanizm, który powoduje wielokrotnie szybszą eliminację gazów po przejściu na oddychanie czystym tlenem, ze zjawiskiem okna tlenowego nie ma nic wspólnego - w tej sytuacji te procesy zachodzą równolegle.
Możesz powtarzać nie prawdziwe tezy czy po prostu frazesy, gazy obojętne mają wpływ na problemy np z kontryfuzją. Najprościej to ograć odpowiednimi ograniczeniami w modelu dekompresyjnym, żeby ograniczyć możliwość wystąpienia kontryfuzji izobarycznej.
Polecam z "Aparaty Nurkowe z Regeneracją Czynnika Oddechowego" str 389. jak w mordę strzelił jest o wpływie innych gazów obojętnych na bezpieczeństwo dekompresji TMX. Również o bezpiecznych strategiach.

martin napisał/a:
Nic takiego nie napisalem.

Zrobmy eksperyment myslowy, upraszczajac troche rzeczywistosc (pomijajac wplyw rozpuszczalnosci jednego gazu inertnego na drugi oraz kontradyfuzje) :

Nurkujesz dlugo na powietrzu na glebokosc 20m po czym nie zmieniajac glebokosci zmieniasz gaz na:

a.) ArgOx 21/79.
b.) ArgOx 50/50.

Wysycanie z azotu bedzie przebiegalo z taka sama predkoscia, poniewaz sila napedowa dla dyfuzji jest gradient stezen, a on jest dla N2 taki sam w obu przypadkach, wiec i czas potrzebny do calkowitego wysycenia tkanki z N2 pozostajac na tej glebokosci jest w obu przypadkach rowny.

Ciekawie zaczyna sie robic dopiero gdy po zmianie gazow zaczniesz sie wynurzac, doprowadzajac do przesycenia tkanki. Wprawdzie ilosc N2 ktory przchodzi z tkanki do krwi jest w dalej taka sama dla obu gazow deko, jednak ilosc N2, ktory moze transportowac krew w postaci rozpuszczonej jest przy drugim gazie wieksza. Drugie deko nie bedzie wiec szybsze, ale na pewno bedzie bezpieczniejsze.

W praktyce gazy wykorzystywane do dekompresji wykorzystuja oba zjawiska: po zmianie gazu dennego na deko zarowno otwieramy okienko jak i zwiekszamy gradient cisnien. Niestety w praktyce wystepuje jeszce pare innych problemow, ktore komplikuja podany powyzej idealny swiat (zastanow sie n.p. nad skutecznoscia deko na 50/50/0 vs. 50/25/25 po nurkowaniu na 21/35/44).


Jeżeli definiujemy konieczność dekompresji jedynie jako prężność azotu, to owszem. Natomiast jeśli uwzględniamy inne gazy obojętne, to bilans jest mniej korzystny. Lecz nadal dekompresja tlenowa jest najszybsza. Nie wprowadzamy żadnego gazu obojętnego. Argon był wprowadzony jako zmniejszenie nakręcenia licznika toksyczności tlenowej. Działania narkotyczne ma silne.

martin napisał/a:
Ciekawie zaczyna sie robic dopiero gdy po zmianie gazow zaczniesz sie wynurzac, doprowadzajac do przesycenia tkanki.

Nie musimy się wynurzać żeby uruchomić dekompresję, nie musimy doprowadzać do przesycenia. Musimy otworzyć wszystkie tkanki na dekompresję, to robi dekompresja tlenowa. Dzięki temu że ciśnienie inertu wynosi ZERO. Dodatkowo niczego nie wprowadzamy, co zwiększa bilans gazów obojętnych.

BitPump napisał/a:
Wysłany: 27-02-2008, 12:34     
Mania napisał/a:

Na prosbe Waldo wykasowalam jego oraz Twoj ostatni post.



Czy można prosić moderatorów o usuwanie cudzych postów?

Bo jak tak, to mam listę ulubionych...

~BitPump
Można i było to namiętnie wykorzystywane wobec różnych osób. Za nadużywanie "Mania" skończyła swoją misję.

pozdrawiam rc

[ Dodano: 01-07-2016, 11:38 ]
jacekplacek napisał/a:
Możesz podać metodę?
Szkoda że nie napisałem tego wcześniej, moze nie wpadł byś w zauroczenie paranoją dekompresyjną NOF.

[ Dodano: 25-06-2016, 23:10 ]
Tak wygląda wzorek na prężność tkanki w funkcji czasu i zależności od ciśnienia inertu w czynniku oddechowym.

iP(t) = Pi + (iPo - Pi)0,5^t/Ti

iP(t) prężność inertu w i-tej tkance w funkcji czasu.
Pi ciśnienie inertu w czynniku oddechowym.
iPo prężność w chwili t=0 w i-tej tkance, tylko na samym początku po długiej przerwie to te same wartości dla wszystkich tkanek.
0,5 to inna reprezentacja 2^-1.
Ti czas połowicznego odsycania i-tej tkanki.

Jak oddychamy tlenem to Pi = 0

iP(t) = 0 + (iPo - 0)0,5^t/Ti

iP(t) =iPo0,5^t/Ti

iPo prężność w tkance przy wejściu na przystanek 6m.
iP(t) to przyrównujemy do Mo z nałożonym konserwatyzmem i obliczamy czas. Czy odbębnimy na 6 m na tlenie czy na 6 i 3 m. To nadal musimy odczekać ten sam czas.

To przyczynek pokazujący że nie ma zalet "odgarowania" całej dekompresji tlenowej na 6m.

Dla głębokości np 3 m mamy nurkując na powietrzu ppN2 = 1,3*0,78 =1,014 at = 10,14 msłw. Prężność końcowa dla tkanki kontrolującej koniec dekompresji to Mo z nałożonym konserwatyzmem nazwijmy ją mo

iP(t) = Pi + (iPo - Pi)0,5^t/Ti
Równanie dla powietrza to po podstawieniach

mo = 10,14 + (iPo - 10,14)0,5^t/Ti
iPo to prężność w tkance kontronej skoro odbywamy dekompresję na 3 m to jest mniejsza równa od Mo + Δm*h z nałożonym konserwatyzmem nazwijmy ją m(h).
Czyli równanie z którego obliczamy czas to

mo = 10,14 + (m(h) - 10,14)0,5^t/Ti

Dla tlenu równanie ma taką postać

mo = (m(h))0,5^t/Ti dla tego samego poziomu konserwatyzmu, czas jest krótki i nie ma problemów z innymi gazami obojętnymi.

pozdrawiam rc

[ Dodano: 02-07-2016, 15:54 ]
martin napisał/a:
a.) ArgOx 21/79.
b.) ArgOx 50/50.

Wysycanie z azotu bedzie przebiegalo z taka sama predkoscia, poniewaz sila napedowa dla dyfuzji jest gradient stezen, a on jest dla N2 taki sam w obu przypadkach, wiec i czas potrzebny do calkowitego wysycenia tkanki z N2 pozostajac na tej glebokosci jest w obu przypadkach rowny.

iP(t) = Pi + (iPo - Pi)0,5^t/Ti

To równanie odsycania dla jednego inertu, dodatkowo przyjmijmy że ta tkanka kontroluje dekompresję.

Dla wariantu który proponujesz równanie się redukuje do wersji tlenowej Pi = 0
N2iP(t) = 0 + (iPo - 0)0,5^t/Ti = (N2iPo)0,5^t/Ti

Tylko dochodzi nam drugie równanie dla argonu.

AriP(t) = ArPi + (AriPo - ArPi)0,5^t/kTi
Gdzie: AriP(t) prężność argonu w funkcji czasu. ArPi prężność argonu w czynniku oddechowym. AriPo prężność początkowa argonu równa 0. kT czas połowicznego odsycania dla argonu proporcjonalny do czasu dla azotu i dłuższy ze względu na większą masę atomową lub cząsteczkową.

Równanie przybiera postać:

AriP(t) = ArPi - (ArPi)0,5^t/kTi

Ponieważ dla mieszanin wieloskładnikowych prężność maksymalna jest funkcją prężności składników:

Mz = f(N2iP(t)) + f(AriP(t))
przy czym funkcję można wybrać na wiele różnych sposobów, niektóre będą chroniły przed kontrdyfuzją dodatkowo będą bardziej konserwatywne.

To widzimy że wyleczyliśmy przeziębienie, zapaleniem płuc i sraczką.

Zmniejsza się prężność azotu i rośnie argonu. Na początku może wzrastać szybciej niż maleje prężność azotu.

pozdrawiam rc


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group