| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
JESTEM POCZĄTKUJĄCY - Potrzebny dobry instruktor PADI - Warszawa
tullipanek - 28-03-2008, 14:29 Temat postu: Potrzebny dobry instruktor PADI - Warszawa Poszukuje namiarow na dobrego instruktora w Wa-wie. Zależy mi na osobie, która będzie potrafiła nauczyć nurkowania osobę, która raz tego spróbowała i się mocno wystraszyła.
Ale jest pewna, że chce przełamać strach i zrobić kurs.
I - 28-03-2008, 15:09
Niech spróbuje porozmawiac np. z:
SSI / CMAS Ela Benducka,
CMAS Paweł Rosłaniec,
i trochę innych...
Ale PADI ...
P.
I
Bezimienna - 28-03-2008, 19:11
| I napisał/a: | | Ale PADI ... |
Czemu?
jacek282 - 28-03-2008, 19:27
| Bezimienna napisał/a: |
Czemu? |
Bo każdy kto nie miał nigdy doczynienia z systemem PADI uważa że CMAS/SSI to najlepsze federacje.
Ja ci polecę ażebyś zgłosił się do CN.Pijawka ul. Puławska tam są bardzo dobrzy instruktorzy.
robertg - 28-03-2008, 23:19
Mozesz tez pogadac z Wojtkiem obecnym na forum jako "Dorota i Wojtek"
The_PiotREX - 29-03-2008, 08:42
| jacek282 napisał/a: | | Bo każdy kto nie miał nigdy doczynienia z systemem PADI uważa że CMAS/SSI to najlepsze federacje. |
Nie tylko, Ci którzy mieli doczynienie tym bardziej uważaja ze to...
Goras - 31-03-2008, 15:42
Jak dobry instruktor to tylko CN Pijawka - nie zła komercha ;p ,ale już kilka razy się sprawdziło.
Jak instruktor który ma doświadczenie z tymi których już przestraszono i zniechęcono ...
to nie chwaląc się ja - Góras.
Oczywiście jeżeli wydaje ci się, że kobieta instruktor będzie lepszym przewodnikiem na nowej drodze nurkowej to polecam Kasię też współpracująca z CN Pijawka.
Ale tak na prawdę to każdy instruktor powinien poradzić sobie z pokonaniem strachu przed zanurzeniem się, wszystko zależy od nastawienia i podejścia do tematu przez kursanta.
To co sugeruję to indywidualny kurs, na którym instruktor skupia się w 100% na 1 kursancie.
Jest to na tyle fajne rozwiązanie, że ustalicie sobie terminy spotkań i zajęć basenowych indywidualnie. I wszystko idzie tokiem dopasowanym do potrzeb kursanta.
Powodzenia
I nie ma się czego BAĆ, tylko trzeba się baWIć
CN Pijawka
Judas - 31-03-2008, 15:58
Kurs indywidualny jest bez sensu bo nie nauczy Cie PARTNERSTWA
Andrzej Minorczyk - 31-03-2008, 16:53
| Judas napisał/a: | | Kurs indywidualny jest bez sensu bo nie nauczy Cie PARTNERSTWA |
Uwazam ze nie masz racji. Dobry instruktor brdzie takze partnerem podczas kursu.
Bedzie w stanie zrobic kilka psikusow pokazujac co znaczy partnerstwo.
BitPump - 31-03-2008, 23:00
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | | Uwazam ze nie masz racji. Dobry instruktor brdzie takze partnerem podczas kursu. |
W sytuacji jeden kursant na jednego instruktora potrzebny jest jeszcze divemaster.
Np. aby móc zademonstrować kursantowi oddychanie partnerskie.
~BitPump
Judas - 01-04-2008, 09:36
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | | Judas napisał/a: | | Kurs indywidualny jest bez sensu bo nie nauczy Cie PARTNERSTWA |
Uwazam ze nie masz racji. Dobry instruktor brdzie takze partnerem podczas kursu.
Bedzie w stanie zrobic kilka psikusow pokazujac co znaczy partnerstwo. |
Dla mnie to bedzie polsrodek, szczegolnie na kursie podstawowym, bo partnerstwo to nie tylko psikusy pod woda. Nawyki jakie sie nabiera na tym kursie rzutuja na pozniejsza edukacje.
Oczywiscie w ramach kursu moga byc lekcje indywidualne, gdy jest taka potrzeba, ale dla mnie zasada sa minimum 2 osoby na kursie i zeby byla jasnosc nie chodzi tu o 2xwiecej kasy
Andrzej Minorczyk - 01-04-2008, 14:40
BitPump, Judas, na wstepie - nie jestem instruktorem,nie rozmawiamy o kasie.
| BitPump napisał/a: | W sytuacji jeden kursant na jednego instruktora potrzebny jest jeszcze divemaster.
Np. aby móc zademonstrować kursantowi oddychanie partnerskie. |
Nie zgadzam sie. Uważam ze w szkoleniach podstawowych powinien byc albo drugi instruktor albo divemaster ze wzgledu tylko na jedno cwiczenie - demonstracja zalewania maski. Jest to czas kiedy demonstrujacy traci kursantow z oczu. Pomijam standardy roznych organizacji ale ograniczenie widocznosci jest faktem.
| Judas napisał/a: | | Nawyki jakie sie nabiera na tym kursie rzutuja na pozniejsza edukacje. |
Rozmawiajac o kursie podstawowym nie ma mowy o nawykach. Jesli sie czegos zle nauczyles na kursie podstawowym to w dalszych nurkowaniach powielasz ten blad. Nawyk to cos co wykonujesz nie myslac o tym.(moje zdanie)
Partnerstwo to czesto lekcewazony temat. Osobiscie podzielilbym je na Rec , Tec oraz partnerstwo instruktor >kursant. W moim przypadku przelom nastapil jak zobaczylem prawdziwy fuckup pod woda(skonczylo sie ok). Teraz jak plywam z kimkolwiek ,nawet o 100 klas lepszymi nurkami zawsze mam swiadomosc ze jak ja im nie pomoge to moga sie sami nie uratowac.
Wracajac do szkolenia. Wydaje mi sie ze Instruktor moze poswiecic wiecej czasu jednej osobie niz 6-cio osobowej grupie. Nie mowie tu o panowaniu nad nimi ale o samym czasie czyli 1h/osobe.
Judas - 01-04-2008, 15:23
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | Judas napisał/a:
Nawyki jakie sie nabiera na tym kursie rzutuja na pozniejsza edukacje.
Rozmawiajac o kursie podstawowym nie ma mowy o nawykach. Jesli sie czegos zle nauczyles na kursie podstawowym to w dalszych nurkowaniach powielasz ten blad |
A jak sie nauczysz dobrze?
To na kursie podstawowym powinno nabrac sie nawyku np. sprawdzenia sprzetu swojego i partnera przed zanurzeniem, po zanurzeniu itd
Oczywiscie na kursie podstawowym nie nauczysz sie wszystkiego jak sama nazwa wskazuje sa to podstawy. Dla mnie taka podstawa jest PARTNERSTWO. A dla osoby na kursie podstawowym instruktor nie jest partnerem ale guru. To ze sprowokuje problemy nie czyni z niego partnera. Jak dla mnie duzo wieksza wartosc edukacyjna ma rozwiazanie tych problemow przez partnerow. Instruktor sila rzeczy bedzie mial dobra plywalnosc, nie wpadnie w "panike" jak mu sie woda do maski naleje itp a po kursie podstawowym teoretycznie wypuszczamy samodzielnego nurka, ktory moze samodzielnie nurkowac z kolegami z kursu
Mowie tu o calym kursie, bo tak jak pisalem wczesniej czasem (a wlasciwie prawie zawsze) na kursie jest koniecznosc popracowania indywidualnie z kursantem.
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | | Wracajac do szkolenia. Wydaje mi sie ze Instruktor moze poswiecic wiecej czasu jednej osobie niz 6-cio osobowej grupie. Nie mowie tu o panowaniu nad nimi ale o samym czasie czyli 1h/osobe. |
6 osobowa grupa to hard core, jak dla mnie 2 pary to max.
A czas z reguly jest limitowany brakiem luftu i termika u kursantow. No i obserwacja bledow i problemow wspolkursanta to tez nauka
Pozdrawiam
Puszor - 01-04-2008, 15:31
| Judas napisał/a: | | To na kursie podstawowym powinno nabrac sie nawyku np. sprawdzenia sprzetu swojego i partnera przed zanurzeniem, po zanurzeniu itd |
Nie widze tu problemu, żeby tym partnerem był właśnie instruktor...
qwerty - 01-04-2008, 21:15
Jacek Paradowski (CMAS) właściciel Nowej-Amy - widziałem w działaniu - długo to trwało, ale skuteczny w 100%. Jeśli koniecznie PADI to Jacek Kurzątkowski - Crazy Shark z Marymontu. Umów się na rozmowę i będziesz wiedziała czy to Ten. Koniecznie przetestuj metodą na "blondynkę" lub "dziada ze sklerozą" i obserwuj reakcję. Odradzam zdecydowanie instruktorów, którzy w takim przypadku zmieniaja kolor, okazują zniecierpliwienie, albo odpowiadają jak Ojciec Dyrektor, a w Warszawie takich sporo. Jeśli chodzi o wielkość grupy to na OWD było nas 12 kursantów i 3 instruktorów, w tym dwie osoby z potężnymi oporami do nurkowania. Było super - bo oprócz minimum, żeby się nie utopić nauczylśmy się bycia w grupie nurkowej - bezcenne.
duch - 02-04-2008, 17:15
| qwerty napisał/a: | | i 3 instruktorów, w tym dwie osoby z potężnymi oporami do nurkowania. |
qwerty - 02-04-2008, 21:08
dokładnie tak
|
|