FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FORUM-NURAS - Proponuję zamknąć dział Wypadki Nurkowe

$$ - 22-09-2008, 19:19
Temat postu: Proponuję zamknąć dział Wypadki Nurkowe
Dział ten jest trudny, bo albo buractwo szaleje, albo cenzura knebluje wszelkie informacje. Więcej o wypadkach informacji było w przekaziorach.

pozdrawiam rc

grzegorz - 22-09-2008, 19:54

$$ napisał/a:
przekaziorach.

cóż za nowomoda,pogratulować

[ Dodano: 22-09-2008, 19:59 ]
ale po zastanowieniu,chyba teraz się z tobą zgodzę,taki dział na moderowanym forum jest zupełnie bez sensu,ponieważ okoliczności cechują się dużymi emocjami.

Beeker - 22-09-2008, 20:42

Fakt. Bez sensu jest dział w którym moderację muszą przejść informacje ogólnodostępne w rzeczonych przekaziorach, a żadnych innych nie ma.

Ustalone przyczyny i przebieg wypadku (prawdziwe i szczegółowe, a nie w lakonicznej wersji dla prasy) mogą być pouczające - choć nieczęsto udaje się je odpowiednio dokładnie ustalić żeby takie były.

A może by tak jak Jankesi na ScubaBoard? Też mają w pełni moderowany dział, gdzie żaden post nie przejdzie zanim nie dopuści go mod ... ale oni mają zasady publikowania które można przeczytać i to niegłupie. Moim zdaniem nieco przesadzają z tą poprawnością, ale w 95% uznałbym je za możliwe do zastosowania również u nas.

Rick Murchison na ScubaBoard napisał/a:
The purpose of this forum is the promotion of safe diving through Accident Analysis.
To that end, this is a fully moderated forum. That is, posts will not appear immediately, but will be sent to the Accident Analysis moderator team for review and compliance with Mishap/Accident Analysis protocols before posting. This may require some communication between you and the team, or between the team and third parties to make sure facts are facts before posts are made visible in a thread.
In addition to the normal TOS, the Mishap Analysis forum has the following rules:

(1) Events will be "scrubbed" of names of people and places. The only name you may use in this forum is your own.
(2) No "blamestorming." Accident analysis does not "find fault" - it finds hazards - and how to reduce or eliminate them.
(3) No flaming, name calling or otherwise attacking other posters. You may attack ideas; you may not attack people.
(4) No trolling; no baiting.
(5) Remember that you cannot read minds. Restrict comments to what happened and how to prevent it, without speculating on what someone else was thinking (or not). The only thoughts you are qualified to share are your own.
(6) No "emoting" here; no anger, sadness, elation or condolences. Just the facts, the analysis of the facts, and the recommendations that flow from the analysis of the facts.

The analysis approach to mishaps is quite different from a "normal" investigation, which seeks to understand the mishap, including the motives and thoughts of the participants leading up to the decisions that resulted in the actions that led to the mishap. In addition, a "normal" investigation tries to assign responsibility and liability.
Accident analysis, on the other hand, identifies hazards.
Hazards are things that result in injury or death.
To accomplish this, the analyst only looks at what happened, that is, what the participants actually did, and what consequences those actions had. We do not assign responsibility, or liability, or try to understand why someone did something, because in the end analysis, none of those things bear on the result of the action. Actions or conditions that have harmful results are deemed hazards, and our objective is to identify them, then make recommendations on how to eliminate or ameliorate them.
To many this seems a cold, heartless approach to mishaps... but it is efficient and effective.
A simple example...
The mishap: Diver ventures into a cave, turns around with plenty of air, but takes a wrong turn, runs out of air and drowns.
One hazard that is readily identified is "taking a wrong turn in a cave."
The mishap analyst recommends "a continuous guideline to open water" as a way to ameliorate this hazard, and from that flows one of cave diving's rules "Always maintain a continuous guideline to open water."
Notice that we don't need to know the diver's name, age, sex, or training level. We don't need to know why the diver entered the cave, or why the diver made the wrong turn. The fact that the wrong turn was made and resulted in increasing the time in the cave beyond the air supply is enough to identify that as a hazard, and to formulate a recommendation to prevent it for future divers.

jak się komuś zechce to niech przetłumaczy - mi sie nie chce

Mania - 22-09-2008, 20:52

jako moderator na SB tez mi sie nie chce tlumaczyc :))))

Mania

jcsjacekj - 22-09-2008, 21:15

Popieram - zmienic forme albo zamknac calkowicie.
meerec - 22-09-2008, 21:47

Mania napisał/a:
jako moderator na SB tez mi sie nie chce tlumaczyc

a tak się nabija ilość postów :D

Cylek - 22-09-2008, 22:54

meerec napisał/a:
Mania napisał/a:
jako moderator na SB tez mi sie nie chce tlumaczyc

a tak się nabija ilość postów :D

A tak może nie ?? :P
Przyznaje się, też nabijam :D
Ale chyba nie chodzi tylko o tą durną cyferkę ??

Topic:

Mi ten dział nie przeszkadza... ale coś z nim jest rzeczywiście nie tak

KacperPe - 22-09-2008, 22:58

Beeker napisał/a:
Ustalone przyczyny i przebieg wypadku (prawdziwe i szczegółowe, a nie w lakonicznej wersji dla prasy) mogą być pouczające - choć nieczęsto udaje się je odpowiednio dokładnie ustalić żeby takie były


Problem w tym, że środowiska bliskie osobie która niestety zginęła niechętnie podają do wiadomości publicznej co się tak naprawdę wydarzyło. Na dziś dzień co właściwie wiemy o ostatnim wypadku na Heweliuszu? Prawie nic. bo nawet niewiele wyjaśnia oświadczenie zamieszczone na stronie klubu do którego należał nurek, który zginął. A przecież członkowie klubu byli najbliżej tego wydarzenia.
Osobiście jestem za podawaniem suchych faktów z pierwszej ręki i ograniczaniem zbędnych dyskusji, a nie tak jak jest teraz: nie wiadomo prawie nic, a wszyscy snują spekulacje. A przecież koledzy ofiary byli przy tym. Czy nie można zamieścić jasnego oświadczenia?

Crowley - 22-09-2008, 23:11

KacperPe napisał/a:
Czy nie można zamieścić jasnego oświadczenia?
znając nasze ubezpieczalnie najczęściej nie można.
sQba - 22-09-2008, 23:26

KacperPe napisał/a:

Osobiście jestem za podawaniem suchych faktów z pierwszej ręki i ograniczaniem zbędnych dyskusji, a nie tak jak jest teraz: nie wiadomo prawie nic, a wszyscy snują spekulacje. A przecież koledzy ofiary byli przy tym. Czy nie można zamieścić jasnego oświadczenia?


Ja się nie dziwię, że często koledzy czy rodzina milczą w takich sytuacjach. W końcu to jest czyjaś tragedia i nikt nie musi zamieszczać oświadczenia na "jakimś tam forum". To że inni snują domysły, próbują pisać o wypadku chociaż nie mają pojęcia co się stało, to tylko świadczy o ich poziomie.

Cylek - 23-09-2008, 07:37

Cytat:
Ja się nie dziwię, że często koledzy czy rodzina milczą w takich sytuacjach. W końcu to jest czyjaś tragedia i nikt nie musi zamieszczać oświadczenia na "jakimś tam forum". To że inni snują domysły, próbują pisać o wypadku chociaż nie mają pojęcia co się stało, to tylko świadczy o ich poziomie.

A to czyni dział "wypadki nurkowe"... bezsensownym

martin - 23-09-2008, 08:34

Cylek napisał/a:
ale coś z nim jest rzeczywiście nie tak


Co konkretnie?

KacperPe napisał/a:
Na dziś dzień co właściwie wiemy o ostatnim wypadku na Heweliuszu? Prawie nic.


A kto chetnie przyznaje sie do tragicznych w skutkach bledow bliskich mu osob?

tatanka - 23-09-2008, 09:06

po 1 co mozna wygrac jak sie ma duzo nabitych postow ??

po 2 proponuje zmienic nazwe na nieszczęśliwe wypadki nurkowe, bo jezeli wypadek byl spowodowany nieszczesliwym przypadkiem, zbiegiem okolicznosci ( komus cos peklo urwalo sie ..... niestety przykre los tak chcial ) ale jezeli ktos jest łajza, stara sie aby otrzymac [http://www.teksty.jeja.pl/nowe,2,nagrody-darwina.html]Nagrode Darwina[/URL] i pcha rece w ogien to jego problem

nurkowanie jest fajna zabawa tyle ze glowa nie moze byc na L4, trzeba ciagle uwazac i myslec
ten dział wlasnie powinien uczyc, przestrzegac, wyjasniac aby wiecej wypadkow nie bylo

$$ - 23-09-2008, 09:39

martin napisał/a:
Co konkretnie?
Młody nurek ginie, ale nurkuje z instruktorem IANTD. Temat jest starannie ukręcony, bo to przodująca organizacja (podobno).
Więcej informacji było w PW i na sekcie.
W wypadku na Heweliuszu, z TV dowiaduję się że wypadek był około 14, o wypadku jest powiadomienie około 20, mówi to brat ofiary, informacja potwierdza się następnego dnia, teraz ani Niemcy ani Polacy nie podejmują akcji ratowniczej.
Więcej informacji było w TV niż można było się spodziewać bo są tu członkowie klubu.
Zrozumiała jest niechęć do przyznania się co zostało skopane przy nurkowaniu, ale to może uchronić innych. Lecz te informacje były podane wzorcowo, przy wypadku na Hańczy 1 tego roku.

pozdrawiam rc

Grzegorz_N - 23-09-2008, 09:41

martin napisał/a:
A kto chetnie przyznaje sie do tragicznych w skutkach bledow bliskich mu osob?


Ten, kto chce ostrzec innych przed ich własną głupotą. I taki powinien chyba być sens tego działu.

Więc drodzy Koledzy ze Stargardu i okolic - jest oczywiste, że dzielimy z Wami ból po stracie przyjaciela, rozumiemy, że w chwili obecnej macie niezły młyn z tym wszystkim - ale opis tego wypadku być może uratuje komuś życie.

gorcio - 23-09-2008, 10:02

martin napisał/a:

Co konkretnie?

Moze to, ze jakos nie widac sensu jego istnienia ? Bo jaki one jest ? Jesli to :
1. informowanie o wypadkach, na zasadzie wypadek sie wydarzyl, to nie bardzo ma to sens -s a inne fora i zrodla informacji
2. zapalanie wirtualnych swieczek - osobiscie uwazam za bezsens, zwlaszcza, ze minute po napisaniu posta ze swieczka ludzie nie zwiazani z ofiarami tragedii o niej zapominaja
3. pozbawiona emocji analiza problemu w celu nauki, wyciagniecia wnioskow i byc moze uratowania komus zycia w przyszlosci - tez sensu nie ma, skoro od razu spuszcza sie zaslone milczenia, okrywajac sie zaloba. Akurat Scuba Board jest tutaj calkiem niezlym przykladem jesli chodzi o relacje czy opisy.

Jest wiele pytan, ktore chcialoby sie zadac, lub zobaczyc odpowiedzi na pytania innych przy takich smutnych okazjach, bo byc moze uratuje to moje zycie w przyszlosci.

grzegorz - 23-09-2008, 10:04

$$ napisał/a:
Młody nurek ginie, ale nurkuje z instruktorem IANTD. Temat jest starannie ukręcony, bo to przodująca organizacja (podobno).
Więcej informacji było w PW i na sekcie.

skąd masz te informacje,bo akurat na sekcie była taka,ze nurkowało dwóch młodych nurków,nic o instruktorach,tym bardziej z IANTD.

Beeker - 23-09-2008, 12:26

zdaje się ze myślicie o różnych wypadkach ...

ten z udziałem instruktora IANTD rzeczywiście szybciutko został zapomniany ...

grzegorz - 23-09-2008, 13:26

to widocznie smok znowu skomplikował proste rzeczy,rozmawiamy teraz o sprawach aktualnych z poprzedniego weekendu
nemo127 - 23-09-2008, 13:30

I tu się muszę poraz pierwszy z $$ zgodzić....ten dział to potworek. Nie rozumiem dlaczego nie można zupełnie bez emocji omówić wypadku nurkowego (?!). Może trafi to do "jedynych którzy wiedzą co jest słuszne a co nie" ,że rzeczowe omówienie wypadku moze uratować komuś życie lub zdrowie? Zakłamywanie rzeczywistości nic nie da ,każdy z nas dobrze wie ,że wypadki (nurkowe) są żywo omawiane przez nurków i nie ma to nic wspólnego z brakiem szacunku dla rodziny i zmarłego. Sam byłem świadkiem dwóch (w tym jednego śmiertelnego) i oświadczam ,że z każdym bardzo chętnie podzielę się spostrzeżeniami. Pozdr.
$$ - 23-09-2008, 13:59

grzegorz napisał/a:
znowu skomplikował proste rzeczy
To temat o istnieniu działu w obecnej formule, nie o wypadkach z ostatnich dni.
nemo127 napisał/a:
Nie rozumiem dlaczego nie można zupełnie bez emocji omówić wypadku nurkowego
Wypadek "Banana" szaleństwo, trochę konkretów na koniec, Po tamtym "święcie buraków" zaszły zmiany zbyt mocne. Do tej pory się cieszę że nic nie wpisałem w tamten temat.

pozdrawiam rc

Beeker - 23-09-2008, 14:32

Wygląda na to że mamy wszyscy bardzo podobne zdanie na ten temat. To rzadkie i chyba wymaga podkreślenia ;)

Ale przyjdzie się chyba zgodzić również z poetą: "... wszyscy zgadzają się ze sobą, a będzie nadal tak jak jest ..."

$$ - 23-09-2008, 15:20

Beeker napisał/a:
a będzie nadal tak jak jest ...
Na razie nie padł pomysł jak uzdrowić sytuację.

pozdrawiam rc

Beeker - 23-09-2008, 15:51

$$ napisał/a:
Na razie nie padł pomysł jak uzdrowić sytuację.
Padł, tylko po hamerykańsku - potrafię sobie wyobrazić, że przy dobrej woli osób chcących się podzielić wiedzą (a nie opinią) o wypadku i zaangażowaniu mądrych modów działających wg. zapisanych zasad jest możliwe przeanalizowanie faktów i rozpoznanie ryzyk/zagrożeń które wystąpiły w danym przypadku. Bez nazwisk, bez emocji, bez "teoryzowania", bez reklam/krytyk systemów szkoleń, bez roztrząsania tego co kto myślał jak cośtam robił.

Pesymistycznie cytując poetę dałem wyraz swej małej wiary w obiektywne i wyzute z personaliów podejście do faktów ... to jednak malutki kraj jest: każdy każdego zna, a prawie każdy z każdym, na czymś, jakieś interesy robi i zazwyczaj tego o czym niektórzy nad wodą mówią raczej nikt nie napisze.

TomS - 23-09-2008, 16:16

Przecież jak "ktoś" chce sobie poplotkować o wypadku może to robić w Hydeparku.
$$ - 23-09-2008, 16:23

Beeker napisał/a:
chcących się podzielić wiedzą
Mnie udało się zrozumieć gdzie MM popełnił błąd krytyczny, dzięki temu że podjąłem rozmowę. Była to US Navy norma dotycząca ppCO2 i brak modelu zużycia pochłaniacza CO2.
Beeker napisał/a:
zaangażowaniu mądrych modów działających wg. zapisanych zasad
Był niedawno mod "Adam scaner Frajtak" resztę komentarza jaki mogę napisać znasz.
Beeker napisał/a:
jest możliwe przeanalizowanie faktów i rozpoznanie ryzyk/zagrożeń które wystąpiły w danym przypadku
Trudne, chyba możliwe, lecz nazwisk nie mogę podać zbyt wiele R. Gałach jest biegłym sądowym w sprawach nurkowych, na FN nikogo nie jestem w stanie wymienić kto jest ekspertem szeroko uznawanym.
Beeker napisał/a:
dałem wyraz swej małej wiary w obiektywne i wyzute z personaliów podejście do faktów ..
Może spróbować zmienić podejście
nie cenzurować tylko wywalać za głupawe wpisy w dziale Wypadki Nurkowe. "Mania" dała popis śmiechu, spotkało się to z krytyką jej środowiska. "Radek" miał robotę z usuwaniem żenującego wpisu.
Wywalać nie panującego nad emocjami, zostaną spokojni w osądach i emocjach.

pozdrawiam rc

Beeker - 23-09-2008, 16:53

$$ napisał/a:
jest biegłym sądowym w sprawach nurkowych, na FN nikogo nie jestem w stanie wymienić kto jest ekspertem szeroko uznawanym.


Zanim (jeśli w ogóle) potrzebny będzie biegły/ekspert najpierw potrzebne są fakty z których można wyciągnąć wnioski (nawet we własnym zakresie), a z tym u nas najtrudniej. W naszym kręgu kulturowym pytających o fakty często dopada moderacja lub w mniej moderowanych środowiskach dolatuje inwektywa w stylu "hiena cmentarna" i na tym się "dyskusja" kończy.

Na jankeskim forum spotkałem się kiedyś z opisem faktów dotyczących wypadku dziewczyny zamieszczonym przez ... jej matkę (pomimo, że wprost wynikało z nich, że nurkująca wyraźnie przeceniła swoje możliwości i zginęła "na własne życzenie"). Motywacją kobiety była chęć zapobieżenia podobnemu wypadkowi. Jakoś trudno mi sobie wyobrazić w naszych warunkach publiczne podanie np. wyników sekcji zwłok przez osobę bliską (a najczęściej tylko takie osoby mają taką wiedzę). Ale tam (w odróżnieniu od naszych warunków) publikujący może być pewien że nie spotka się z głupawym lub obraźliwym komentarzem.

$$ - 23-09-2008, 17:14

Beeker napisał/a:
publikujący może być pewien że nie spotka się z głupawym lub obraźliwym komentarzem.

Dlatego proponuję odsiew, zostanie dużo mniej użytkowników ze statusem 'dyskutujący', da się wyciągnąć konstruktywne wnioski.

pozdrawiam rc

hubert68 - 23-09-2008, 17:27

Beeker napisał/a:
potrafię sobie wyobrazić, że przy dobrej woli osób chcących się podzielić wiedzą (a nie opinią) o wypadku i zaangażowaniu mądrych modów działających wg. zapisanych zasad jest możliwe przeanalizowanie faktów i rozpoznanie ryzyk/zagrożeń które wystąpiły w danym przypadku. Bez nazwisk, bez emocji, bez "teoryzowania", bez reklam/krytyk systemów szkoleń, bez roztrząsania tego co kto myślał jak cośtam robił.


Absolutnie jestem za.


$$ napisał/a:
Beeker napisał/a:
publikujący może być pewien że nie spotka się z głupawym lub obraźliwym komentarzem.

Dlatego proponuję odsiew, zostanie dużo mniej użytkowników ze statusem 'dyskutujący', da się wyciągnąć konstruktywne wnioski.


Może to jest wyjście

[ Dodano: 23-09-2008, 17:31 ]
Grzegorz_N napisał/a:
Więc drodzy Koledzy ze Stargardu i okolic - jest oczywiste, że dzielimy z Wami ból po stracie przyjaciela, rozumiemy, że w chwili obecnej macie niezły młyn z tym wszystkim - ale opis tego wypadku być może uratuje komuś życie.


Zgadzam się całkowicie, składając oczywiście kondolencje Rodzinie i Przyjaciołom Zmarłego.

Beeker - 23-09-2008, 18:18

hubert68 napisał/a:
składając oczywiście kondolencje


Nota bebe u Jankesów to też jest zakazane w dziale wypadków - mają do tego oddzielny dział (Passings) gdzie można do woli składać, zapalać świeczki, wylewać łzy, wspominać, obchodzić rocznice itp. W dziale wypadków żadnych emocji - same fakty.

martin - 23-09-2008, 18:24

Beeker napisał/a:
W dziale wypadków żadnych emocji - same fakty.


CO teoretycznie tez by bylo tu mozliwe - pod warunkiem ze publicznosc tego forum by sie tego trzymala....

wiesiek01 - 23-09-2008, 18:39

martin napisał/a:
CO teoretycznie tez by bylo tu mozliwe

Można zacząć od wyjaśnienia np. co tu się stało. . Tym bardziej, że padła obietnica.

$$ - 23-09-2008, 18:41

martin napisał/a:
pod warunkiem ze publicznosc tego forum by sie tego trzymala....
To pozwólcie żeby byli dorosłymi, akceptacja trwałego wywalenia z forum za prymitywizm w tym dziale.
Wchodzę bo jestem odpowiedzialny za słowo.
Nie wchodzę bo nie panuję nad sobą.

pozdrawiam rc

Beeker - 23-09-2008, 18:42

zgoda, trzeba jednak zagubionej publiczności pomagać

1. ustalić czego nie wolno i jakie są sankcje za niestosowanie się
2. poinformować czego nie wolno (np. powiesić w dziale przyklejony wątek z opisem)
3. stosować ustalenia: ciąć wypowiedzi, upominać, no i w końcu banować

[ Dodano: 23-09-2008, 18:47 ]
wiesiek01 napisał/a:
Można zacząć od wyjaśnienia np. co tu się stało. . Tym bardziej, że padła obietnica.


Trafiłeś ...
Wszystkie moje wypowiedzi w tym temacie piszę pamiętając właśnie ten wypadek, a nie te najświeższe ...

$$ - 23-09-2008, 18:56

Beeker napisał/a:
1. ustalić czego nie wolno i jakie są sankcje za niestosowanie się
Tak, jasne reguły, lecz na ostro, bez najostatniejszego 56 upomnienia.
wiesiek01 napisał/a:
Można zacząć od wyjaśnienia np. co tu się stało. .
Na sekcie jest dużo więcej informacji poza tym na PW można było się dowiedzieć, pomocą nie służę otrzymałem informacje na zasadach poufności.

pozdrawiam rc

szczemar - 23-09-2008, 19:18

Wokół wypadków nurkowych tak jak i innych zawsze przetacza się mgiełka niejasności.
Nie do końca dopowiedziane fakty, domysły, spekulacje i najważniejsze - co powiedzą bezposrednio zainteresowani(zamieszani) ?
Dział po to jest chyba moderowany, żeby przed czasem(oficjalnym stanowiskiem) nie pogrążyć niepotrzebnie potencjalnych winnych tragedii.
Jeśli nie to po co moderowanie i oczekiwanie na akceptację ?

wiesiek01 - 23-09-2008, 19:19

$$ napisał/a:
Na sekcie jest dużo więcej informacji poza tym na PW można było się dowiedzieć, pomocą nie służę

Nie o to chodzi. Właśnie wówczas "założono knebel"..
Poza tym ktoś złożył obietnicę więc niech pokaże, że ma jaja i opisze jak było.

grzegorz - 23-09-2008, 20:09

$$ napisał/a:
na FN nikogo nie jestem w stanie wymienić kto jest ekspertem szeroko uznawanym.

nooo,tu już pojechałes z zawoalowaną skromnością.

[ Dodano: 23-09-2008, 20:11 ]
$$ napisał/a:
Dlatego proponuję odsiew

dlaczego uwazasz,ze zostaniesz?

szczemar - 23-09-2008, 20:14

grzegorz napisał/a:
dlaczego uwazasz,ze zostaniesz?


Bo jest zawsze i wszędzie.

Andrzej Kosko - 23-09-2008, 21:09

Beeker napisał/a:
potrafię sobie wyobrazić, że przy dobrej woli osób chcących się podzielić wiedzą (a nie opinią) o wypadku i zaangażowaniu mądrych modów działających wg. zapisanych zasad jest możliwe przeanalizowanie faktów i rozpoznanie ryzyk/zagrożeń które wystąpiły w danym przypadku. Bez nazwisk, bez emocji, bez "teoryzowania", bez reklam/krytyk systemów szkoleń, bez roztrząsania tego co kto myślał jak cośtam robił.

Jest raczej niemożliwe-dlatego nie będę-ja ani moi koledzy-roztrzasać na FN tej tragedii.
Zbyt wiele razy obserwowałem wypociny ludzi,którzy nie mając pojęcia o czym mówią...niestety mówili

grzegorz - 23-09-2008, 21:15

szczemar napisał/a:
Bo jest zawsze i wszędzie.

nie od zawsze tylko od 2006,całkiem niedawno.

szczemar - 23-09-2008, 21:18

grzegorz napisał/a:
nie od zawsze tylko od 2006,całkiem niedawno.



Tak w przenośni.

piotrkw - 23-09-2008, 21:43

Andrzej Kosko napisał/a:
Jest raczej niemożliwe-dlatego nie będę-ja ani moi koledzy-roztrzasać na FN tej tragedii.
Zbyt wiele razy obserwowałem wypociny ludzi,którzy nie mając pojęcia o czym mówią...niestety mówili


Pod żadnym pozorem nie namawiam Ciebie do przekazywania informacji , ale z drugiej strony tak rozumując, to rzeczywiście można zamknąć dział "wypadki nurkowe" . Nie chodzi o roztrząsanie ale o rzetelne informację , inaczej można opierać się na często przekłamanych dziennikarskich przekazach na portalach informacyjnych i dać sobie spokój z działem na Forum. Potwierdzasz, że $$ ma rację dając taki tytuł.

Pozdrawiam Piotr

styx - 23-09-2008, 22:38

Andrzej Kosko napisał/a:

Zbyt wiele razy obserwowałem wypociny ludzi,którzy nie mając pojęcia o czym mówią...niestety mówili


I dlatego też - jeśli już cokolwiek w dziale wypadków jest wpisywane - pomijając opisy świadków i ew cytujących oficjalne czy medialne komunikaty, pozostałe komentarze powinny być wymoderowane w całości.

Jakiekolwiek snucie domysłów na podstawie plotek, doniesień mediów czy swoich interpretacji zdarzeń nikomu nie pomoże i niczego nie wyjaśni.

Łukasz M. - 23-09-2008, 23:35

Moim skromnym, dział zupełnie niepotrzebny, podawanie linków do artykułów, które wyszły spod ręki osób mało obeznanych w temacie, albo spekulujących jest bez sensu.

Rozwiązanie zaczerpnięte od "Jankesów", które podał Beeker moim zdaniem bardzo dobre, ale zawsze musi być, jakieś ale ... IMHO podawanie suchych faktów, będzie bardzo trudne, bo tragedia zawsze ma "jakąś" twarz, którąś "Ktoś" będzie chciał odkryć, zdemaskować ....

Beeker - 23-09-2008, 23:38

Łukasz Mączka napisał/a:
IMHO podawanie suchych faktów, będzie bardzo trudne

dlategoż cytując poetę pesymistycznym jestem, frend

Łukasz M. - 23-09-2008, 23:42

Beeker napisał/a:
dlategoż cytując poetę pesymistycznym jestem, frend


Ano ... "a bieg wypadków szybszy jest niż kula" :-P

KacperPe - 23-09-2008, 23:50

Andrzej Kosko napisał/a:
Jest raczej niemożliwe-dlatego nie będę-ja ani moi koledzy-roztrzasać na FN tej tragedii.
Zbyt wiele razy obserwowałem wypociny ludzi,którzy nie mając pojęcia o czym mówią...niestety mówili


Andrzej, wg mnie wydane przez Wasz klub oświadczenie o nurkowaniu na wraku Heweliusza jest lakoniczne i niczego nie wyjaśnia. Jeśli mogę prosić o odpowiedź na FN lub na PW to proszę o informacje o nurkowaniu na którym niestety doszło do tragedii. Interesuje mnie:
plan nurkowania( na jaką głębokość, na jakim gazie, z jakim czasem, jaka konfiguracja)
jak doszło do rozdzielenia się partnerów
czy posiadali stosowne uprawnienia do penetracji wraków (niezależnie czy penetracja jest dozwolona prawnie czy też nie)
czy wpływając do wraku rozkładali poręczówkę?
Będę wdzięczny za odpowiedź, pozdrawiam i składam wyrazy współczucia.

Uważam że analiza błędów które doprowadzają do wypadków może ocalić w przyszłości życie kogoś innego.

Beeker - 24-09-2008, 00:10

to nie jest temat dotyczący jakiegokolwiek wypadku, Kacper... rozmawiamy o pisaniu o wypadkach ... ale nie sięgając daleko:
- Dahab,
- Piechcin,
- Piaseczno,
- Hańcza,
- Heweliusz,
... każdy z nich to zbyt wiele
... każdy miał jakąś praprzyczynę - może warto coś o tym napisać

KacperPe - 24-09-2008, 00:32

Cytat:
to nie jest temat dotyczący jakiegokolwiek wypadku

Niby tak, ale nawet w temacie o wypadkach nic konkretnego się nie dowiadujemy

Cytat:
... każdy miał jakąś praprzyczynę - może warto coś o tym napisać


dokładnie, niektóre to awarie sprzetu - warto pisać, uczulając innych na co mają zwracać uwagę w swoim sprzęcie
a niektóre to zwykła głupota ludzka, brak zastanowienia, brawura itd - też warto o tym pisać, żeby uczulić innych którzy pchani ułańską fantazją przeceniają swoje możliwości.
Jedna wnikliwa i dokładna analiza wypadku jednej osoby może uchronić wiele innych od popełnienia podobnych błędów.

Proszę moderatora o przeniesienie mojego posta (dwa posty wyżej) do tematu o wypadku na Heweliuszu.

TomS - 24-09-2008, 02:21

Jakie są źródła informacji o wypadku pod wodą?

- Przeważnie najlepsze źródło właśnie wyschło.
- Partner jest "ostatnim zainteresowanym" do dzielenia się wiedzą / wspomnieniami (nie przypominam sobie wypowiedzi partnera osoby poszkodowanej podającej szczegółowy przebieg wydarzeń).
- Inni nurkowie będący w okolicy - wiedzą przeważnie mniej bo sedno akcji rozgrywa się najczęściej w samotności nurka / zespołu. I też nie są skłonni do rozmów. Wypadek nurkowy to przeważnie błąd ludzki. Wyjawianie błędu prowadzi do ujawnienia winowajcy. A zawsze znajdą się chętni do mniej lub bardziej słusznego pognębienia owej osoby. Koszt dla bezpośrednio zainteresowanych jest zbyt duży wobec ewentualnego działania edukacyjno-ostrzegawczego.
- Rodzina - przeważnie niewiele wie i jest najbardziej rozemocjonowana - trudno oczekiwać informacji, szczególnie rzetelnej.
- Policja - z zasady niewiele podaje do wiadomości a już szczególnie przed zakończeniem śledztwa - czas stanowczo zbyt długi dla żądnych wiedzy.
- Media - żarty jakieś...
- ...i dalej - co raz bardziej zbliżamy się do plotkarstwa i oddalamy od faktów...

Reasumując: są znikome szanse na otrzymanie informacji o faktycznym przebiegu wydarzeń a co więcej - na zimną ich analizę. Pozostaje wąskie grono wstrzemięźliwych wtajemniczonych i szerokie rozgadanych widzów. Stąd moja propozycja o gadaniu na ten temat w HydeParku. Większość wypowiedzi będzie godna tego działu a nie będzie powodów do podgrzewania atmosfery przez pouczania typu "jak śmiesz", "jak Ci nie wstyd", "więcej szacunku" itd.

Zainteresowanie takimi sprawami osobiście wkładam lekką ręką pomiędzy widzów na igrzyskach w Koloseum, czytelników prasy brukowej, oglądaczy produktów paparazzich itd.
A garstkę tych, których pomimo ich zainteresowania nie wepchnął bym w powyższe towarzystwo pytam: Po co Ci taka wiedza? Porządnie się zastanów i nie próbuj głośno odpowiadać. Jeśli będziesz chciał wyartykułować powody, dla których interesują Cię takie rzeczy to Twój osąd własnej osoby może być bardzo subiektywny...

$$ - 24-09-2008, 07:10

TomS napisał/a:
Po co Ci taka wiedza? Porządnie się zastanów i nie próbuj głośno odpowiadać.
Jaka była pierwotna przyczyna wypadku z MM w tle wiem, było to potrzebne w celach projektowych. Doświadczenie powinno być dobrze opisane po to żeby mogło też służyć innym. Jeżeli pojawiają się doświadczenia zdobyte za tak wysoką cenę, to warto żeby nie szły w niebyt. Wiedza o wypadku Bolesława Wiśniewskiego z przed 30 lat służy do tej pory, niedawno był wypadek na Hańczy 1 podejrzenie UCP. "TomM" nie był przekonany o konieczności wezwania śmigłowca. Z tamtego wypadku wiem że człowiekowi pozostał kwadrans mało komfortowego życia po masywnym UCP. Więc szybkie dostarczenie do komory, jest jedynie szansą na przeżycie.

pozdrawiam rc

grzegorz - 24-09-2008, 07:39

TomS napisał/a:
nie przypominam sobie wypowiedzi partnera osoby poszkodowanej podającej szczegółowy przebieg wydarzeń).

np.Paweł Poręba kiedy jego kursant dostał otoxu

[ Dodano: 24-09-2008, 07:41 ]
TomS napisał/a:
Stąd moja propozycja o gadaniu na ten temat w HydeParku.

i tego bym się trzymał

martin - 24-09-2008, 08:41

TomS napisał/a:
Partner jest "ostatnim zainteresowanym" do dzielenia się wiedzą / wspomnieniami (nie przypominam sobie wypowiedzi partnera osoby poszkodowanej podającej szczegółowy przebieg wydarzeń).


Nie zawsze. Jakies trzy..cztery lata temu na wyjezdzie klubowym nie wrocil z nurkowania kolega klubowy. Nurkowanie nie bylo ani specjalnie trudne, ani o szalonych glebokosciach. Jego partnur przebieg tego nurkowania opowiedzial szczegolowo przynajmniej dwa razy: podczas zebrania klubu nastepnego tygodnia oraz na pogrzebie, podczas mowy pozegnalnej.

Beeker - 24-09-2008, 10:01

TomS napisał/a:
Po co Ci taka wiedza?
TomS napisał/a:
Porządnie się zastanów i nie próbuj głośno odpowiadać.

Skoro pięść na stole to i brzęknąć coś musi, więc jednak się ośmielę odpowiedzieć ...

Obecny stan wiedzy o wydarzeniach jest najczęściej taki: zdarzył się wypadek nurkowy. "Cośtam" ze sprzętem, albo
I przeciętny nur (jak najbardziej subiektywnie) myśli ...
Przecież "wszyscy" wiedzą, że wypadki w nurkowaniu się zdarzają. Ale to nie mi. To gdzieś daleko. COŚ tam się musiało stać. Zapewne był to jakiś wielki i niewybaczalny błąd człowieka, ale ja takich nie popełniam. Bo ten co zginął to napewno był ekstremalny wariat, a ja taki rozsądny jestem. Ewentualnie jakaś horrendalna awaria sprzętu, która mojemu błyszczącemu szpejowi serwisowanemu przez Master'a się raczej nie zdarzy. Cóż, zapalmy świeczkę i łódź safari płynie dalej.

Jest tak?

A jeśli dotrzeć do sedna sprawy to jednak pewnie jest tak, że powód jest całkiem "błahy" - drobny ludzki błąd jaki popełniam może na co dzień, ale jak dotąd uszło mi to na sucho.

Zginął człowiek, bo ...
... nie odkręcił butli,
... nie popatrzył na manometr po odkręceniu butli,
... nie wpiął węża,
... nie pilnował się partnera i się przestraszył,
... nie umiał kontrolować pływalności i był przeważony,
... zapił dzień wcześniej,
... zlekceważył ten czy inny element nudnej procedury,
...

Oczywiste i nie warto o tym pisać?

Może tak, ale ja bym jednak chciał żeby te smutne przykłady przypominały mi (i nawet publiczności Koloseum) o tych "drobiazgach".

TomS - 24-09-2008, 11:39

No właśnie, Beeker...
Beeker napisał/a:
zlekceważył ten czy inny element nudnej procedury,
- to jako kwintesencja wymienionych przez Ciebie wszystkich powyższych powodów. Zaniedbanie w tej rekreacji jest często śmiertelne. I nie nazwał bym tego błędem błahym. A tym bardziej nieuniknionym. Wystarczyło przestrzegać tego o czym trąbili instruktorowie. Bardziej istotnym z mojego punktu widzenia jest przytaczanie opisów wypadków typu "zaplątał się w sieci i nie dał rady wyciąć, nikt mu nie pomógł - DLACZEGO?" lub przypadki wspomniane przez $$ ale tu być może nie posiadam wiedzy, którą nurkowie reb uzyskują na kursach. Inna rzecz, że po moim kursie na Delfinie miał bym wiedzę, aby wapno wymienić (chyba...). Ale nadal twierdzę, że nurek wchodzi do wody z wystarczającą wiedzą, żeby się nie zabić. Podobnie jak kierowca, pilot czy inna osoba, która zdała egzamin aby coś takiego robić.

**********

Nie potępiam gadania o takich rzeczach.
Też oglądam z przyjemnością filmy sensacyjne i kryminalne a czasem na Discovery programy o zbrodni (mało bo mnie strasznie dołują).

Natomiast śmieszy mnie wymaganie od innych aby pisali / mówili tylko to, co chcemy czytać / słyszeć. A tym bardziej "święte oburzenie" osób nie związanych z ofiarą.
Śmierć człowieka nie jest niczym niezwykłym. Jest wręcz zjawiskiem popularnym i ma sporą tradycję. Nie zanosi się też na zmiany w tej materii. Jedyne uzasadnione emocje to żal po stracie kogoś bliskiego. Reszta emocji to Koloseum.

nemo127 - 24-09-2008, 12:25

TomS napisał/a:
Nie potępiam gadania o takich rzeczach.
Też oglądam z przyjemnością filmy sensacyjne i kryminalne a czasem na Discovery programy o zbrodni (mało bo mnie strasznie dołują).

Natomiast śmieszy mnie wymaganie od innych aby pisali / mówili tylko to, co chcemy czytać / słyszeć. A tym bardziej "święte oburzenie" osób nie związanych z ofiarą.
Śmierć człowieka nie jest niczym niezwykłym. Jest wręcz zjawiskiem popularnym i ma sporą tradycję. Nie zanosi się też na zmiany w tej materii. Jedyne uzasadnione emocje to żal po stracie kogoś bliskiego. Reszta emocji to Koloseum.


A tu się pozwole z Tobą nie zgodzić....nie każdy wypadek jest wypadkiem śmiertelnym i nie każdy jest spowodowany głupotą...

Podam 2 przykłady:
1) Zakłócenie pracy błędnika pod wodą w trakcie kursu...tylko dzięki przytomności znanego warszawskiego instruktora skończyło nie skończyło się tragedią. Po "wszystkim" zarówno z poszkodowanym jak i z instuktorem omawialiśmy ten wypadek...
2) Wada serca polskiej instruktorki...ujawniła się na śmiesznej głębokości w Meksyku..."poszkodowana mówi o tym bez sensacji itp...

I teraz powiedz....GDZIE TY TU WIDZISZ KOLOSEUM???

piotrkw - 24-09-2008, 13:59

TomS napisał/a:
Natomiast śmieszy mnie wymaganie od innych aby pisali / mówili tylko to, co chcemy czytać / słyszeć.


Nie to co chcemy usłyszeć, lecz konkretne i prawdziwe fakty od osób które mogą - chcą te fakty przedstawić . Jesteśmy środowiskiem osób nurkujących i między sobą wypada chyba o pewnych rzeczach mówić otwarcie . Chyba, że przyjmujemy że nie mówimy nic i wtedy zostanie nam do przeczytania relacja dziennikarska że " na pewno zabrakło mu tlenu w butli". ( bo wszyscy wiedzą, że nurkuje się z butlą tlenową :ping: ) i tym podobne pierdoły.
I czy nie będzie to wtedy hipokryzja ??? Dlaczego w programach motoryzacyjnych analizuje się i wręcz pokazuje skutki i przyczyny wypadków drogowych ??? Czy tylko dla taniej sensacji???

Pozdrawiam Piotr

$$ - 24-09-2008, 14:15

piotrkw napisał/a:
i tym podobne pierdoły.
W śród tych pierdół zdarzają się fakty, kiedy był wypadek, kiedy powiadomienie o nim.
piotrkw napisał/a:
bo wszyscy wiedzą, że nurkuje się z butlą tlenową
Dosyć krótko daje się przewentylować płuca inertem, ale do oddychania potrzebujesz tlen. A czy on jest jeszcze z czymś zmieszany to za wysoka szkoła jazdy dla wielu osób. Jako człowiek co czołg widział, wiesz też o ucieczkowych aparatach o obiegu zamkniętym, w których nie ma butli z tlenem.

pozdrawiam rc

jcsjacekj - 24-09-2008, 14:33

Przechodzac do konkretow, moze :
-> utworzyc dzial "Wypadki nurkowe"
, w nim
-> -> "Informacje o wypadkach"
moderowany 100% (wymaga akceptacji) tylko oficjalne wiadomosci, linki itd
-> -> "Analiza wypadkow"
standardowy poziom moderowania (bez autoryzacji)
-> -> "Inne"
pozegnania, podziekowania, dyskusje o samym dziale Wypadki i wszystko co zwiazane z wypadkami a nie pasuje do 2 powyzszych - moderowanie - standardowe

hubert68 - 24-09-2008, 15:18

jcsjacekj napisał/a:
Przechodzac do konkretow, moze :
utworzyc dzial "Wypadki nurkowe"
, w nim
-> "Informacje o wypadkach"
moderowany 100% (wymaga akceptacji) tylko oficjalne wiadomosci, linki itd
-> "Analiza wypadkow"
standardowy poziom moderowania (bez autoryzacji)
-> "Inne"
pozegnania, podziekowania, dyskusje o samym dziale Wypadki i wszystko co zwiazane z wypadkami a nie pasuje do 2 powyzszych - moderowanie - standardowe


Może dobry pomysł? Co na to wierchuszka FN?

$$ - 24-09-2008, 15:25

hubert68 napisał/a:
Co na to wierchuszka FN?
Zapewne NIC, w końcu teraz jest doskonale, można szybko skręcić temat blokując wpisy, który tyran pozbywa się takich zabawek, jak pełna kontrola informacji.
Obym się mylił.

pozdrawiam rc

Grzyb - 24-09-2008, 16:04

grzegorz napisał/a:
TomS napisał/a:
nie przypominam sobie wypowiedzi partnera osoby poszkodowanej podającej szczegółowy przebieg wydarzeń).

np.Paweł Poręba kiedy jego kursant dostał otoxu


Tylko, ze Pawel Poreba opisal wypadek jego partnera, a nie kursanta.
Wyglada wiec na to, ze nawet relacja z pierwszej reki nie gwarantuje zrozumienia i zamienia sie w plotke... g:~

TomS - 24-09-2008, 17:31

nemo127 napisał/a:
..nie każdy wypadek jest wypadkiem śmiertelnym i nie każdy jest spowodowany głupotą...[...]
1) Zakłócenie pracy błędnika pod wodą [...] Po "wszystkim" zarówno z poszkodowanym jak i z instuktorem omawialiśmy ten wypadek...
2) Wada serca polskiej instruktorki...ujawniła się na śmiesznej głębokości w Meksyku..."poszkodowana mówi o tym bez sensacji itp...

OK, ale ja nie odnosiłem się do wypadków, w których poszkodowany/a przeżył/a. Wtedy sprawa jest jasna (mamy najważniejszego świadka) i łagodna (ewentualne konsekwencje nie sięgają więzienia itp).

Myślę, że rozważamy tu emocje towarzyszące śmierci nurka.

piotrkw napisał/a:
Jesteśmy środowiskiem osób nurkujących i między sobą wypada chyba o pewnych rzeczach mówić otwarcie
Myślę, że o wszystkim należy mówić otwarcie. Produkowanie tabu to głupota. Problem w tym, że ("statystycznie") im "ktoś" wie więcej i lepiej o przyczynie śmierci tym mniej chce o tym mówić. Ergo - dostęp do rzetelnej informacji jest znikomy a im łatwiej o info tym bardziej rośnie prawdopodobieństwo przekłamań, plotek czy celowej dezinformacji.
Beeker - 24-09-2008, 20:56

Grzyb napisał/a:
Tylko, ze Pawel Poreba opisal wypadek jego partnera, a nie kursanta.

Tylko że wtedy też (na szczęście) nikt nie zginął - Paweł opisał jedyny znany (mi) przypadek uratowania gościa z otoxu.

[ Dodano: 24-09-2008, 21:04 ]
TomS napisał/a:
Myślę, że o wszystkim należy mówić otwarcie. Produkowanie tabu to głupota.
I znów zgoda. Ciężko się tu dyskutuje, bo nikt nie kwestionuje że rzetelne publikacje faktów mogłyby być pomocne/pouczające/ostrzegające ;)
TomS napisał/a:
Problem w tym, że ("statystycznie") im "ktoś" wie więcej i lepiej o przyczynie śmierci tym mniej chce o tym mówić. Ergo - dostęp do rzetelnej informacji jest znikomy
Tu się zgodzę jedynie częściowo - osoby "wiedzące" mają uzasadniony opór przed publicznym dzieleniem się swoją wiedzą. Stawiam tezę, że gdyby zapewnić odpowiednie warunki to te informacje z pierwszej/pewnej ręki by się pojawiły. Ale trzeba by zamknąć gęby "widowni Koloseum"...
W trakcie tej dyskusji na moją skrzynkę PW wpłynęła wiarygodna informacja o przebiegu nurkowania na Heweliuszu. I z wcześniej opisywanych powodów tam pozostanie.

$$ - 24-09-2008, 21:36

Beeker napisał/a:
Ale trzeba by zamknąć gęby "widowni Koloseum"...
Sposób podałem, zastosowany nie będzie (pesymista).

pozdrawiam rc

styx - 24-09-2008, 22:19

Grzyb napisał/a:
grzegorz napisał/a:
TomS napisał/a:
nie przypominam sobie wypowiedzi partnera osoby poszkodowanej podającej szczegółowy przebieg wydarzeń).

np.Paweł Poręba kiedy jego kursant dostał otoxu


Tylko, ze Pawel Poreba opisal wypadek jego partnera, a nie kursanta.
Wyglada wiec na to, ze nawet relacja z pierwszej reki nie gwarantuje zrozumienia i zamienia sie w plotke... g:~


Taka już dola instruktora że z kim nie zanurkuje zawsze wszyscy definiują to nurkowanie jako "kursowe" a partnera jako "kursanta". A nie daj jeśli się coś stanie...

Beeker - 24-09-2008, 22:21

By to szlag - czyli ja mam 3/4 nurkowań kursowych?
Czyli się "nie liczą"?
;)

[ Dodano: 24-09-2008, 22:22 ]
autora wątku przepraszam za paskudny OT

$$ - 25-09-2008, 08:55

Na podsumowanie.
Ile kosztuje skręcenie tematu wypadku dotyczącego: Padi, Iantd, Tdi, Ssi, Lok, Cmas, Naui, itd. Ile rozdmuchanie.
Wiedząc to będzie łatwiej wybrać organizację, błędy której będą okryte zasłoną milczenia.

pozdrawiam rc

styx - 25-09-2008, 09:53

$$ napisał/a:
Na podsumowanie.
Ile kosztuje skręcenie tematu wypadku dotyczącego: Padi, Iantd, Tdi, Ssi, Lok, Cmas, Naui, itd. Ile rozdmuchanie.
Wiedząc to będzie łatwiej wybrać organizację, błędy której będą okryte zasłoną milczenia.

pozdrawiam rc


to nie organizacja jest przyczyną wypadku ani też inna nie będzie na niego remedium. Przemyśl trochę co piszesz zanim napiszesz.

$$ - 25-09-2008, 12:31

styx napisał/a:
Przemyśl trochę co piszesz zanim napiszesz.
Wpis jest przemyślany, forma ostra. W dziale komis trzeba podać cenę, warto usłyszeć jaka jest cena za brak wyjaśnienia.
Wracam do wypadku młody nurek instruktor IANTD.

pozdrawiam rc

[ Dodano: 25-09-2008, 16:06 ]
Tak można podsumować milczenie. Nikt nie może się niczego nauczyć.

pozdrawiam rc

Mania - 27-09-2008, 16:21

Cytat:
Paweł opisał jedyny znany (mi) przypadek uratowania gościa z otoxu.

Ja znam jeszcze 2. Georgitis opisal wypadek kursanta oraz drugi, ktory sie w Jukeju wydarzyl - tez opisany w sieci.

A wracajac do glownego watku - mi sie propozycja Jacka podoba.

piotrkw - 28-09-2008, 08:27

Mania napisał/a:
A wracajac do glownego watku - mi sie propozycja Jacka podoba.


Jest całkiem sensowna i chyba któryś z Moderatorów zaczyna ją stosować . Wziął się do roboty i wywalił wszystkie bzdury i pyskówki ( moje też , niepotrzebnie wdałem się w nie ) i teraz temat o wypadku na Hańczy ma tylko konkretne informacje . I tak powinno to wyglądać jeżeli ma istnieć.

Pozdrawiam Piotr

$$ - 28-09-2008, 08:49

piotrkw napisał/a:
i chyba któryś z Moderatorów zaczyna ją stosować .

Przedstawiamy profil :: Radek Płeć:Mężczyzna
Avatar
Ostatnia wizyta: 22-09-2008, 22:36 (Minut: 2)


Przedstawiamy profil :: Pitt_M Płeć:Mężczyzna
Avatar
Ostatnia wizyta: 18-08-2008, 10:49 (Minut: 8)


Przedstawiamy profil :: martin Płeć:Mężczyzna
Avatar
Podpis
Nie lubie wegetarian. Zjadaja jedzenie mojemu jedzeniu.

Dołączył: 10-03-2002, 18:46
Postów: 3639, tematów: 42, załączników: 0, ankiet: 1
[2% z całości / 1,52 postów dziennie]
Ostatni post 26-09-2008, 14:43
Znajdź wszystkie posty martin
Stopień: SealTeam
Kraj: Germany
Skąd: Nürnberg/RFN
Strona WWW: http://www.encyklopedia-nurkowa.info
Zawód: Inzynier
Zainteresowania: F.F.F.
Płeć: Mężczyzna
Data urodzenia: 05 Paź 1974

Przedstawiamy profil :: Tomek Radomski Płeć:Mężczyzna
Avatar
Ostatnia wizyta: 26-09-2008, 16:40 (Minut: 14)


Przedstawiamy profil :: ol_marcino Płeć:Mężczyzna
Avatar
Ostatnia wizyta: Wczoraj 17:17 (Minut: 13)

Po analizie logów należy podziękować "martin" za zrobienie porządku w dziale wypadki.

pozdrawiam rc

grzegorz - 28-09-2008, 19:35

dziękujemy Ci Efendi,za to ,ze zauważyłeś pracę moderatorów na swoim własnoręcznie założonym forum nurkowym.Bez ciebie to nie było by to samo miejsce.
Mania - 28-09-2008, 20:16

grzegorz napisał/a:
na swoim własnoręcznie założonym forum nurkowym.Bez ciebie to nie było by to samo miejsce.


ROTFL

$$ - 29-09-2008, 10:08

grzegorz napisał/a:
ze zauważyłeś pracę moderatorów
To paszkwil na opierniczanie się, tylko jeden podjął działania.
Odniosłem sukces bo zaszły zmiany w dziale, zupełnie nie liczyłem na taki rozwój sytuacji.
grzegorz napisał/a:
na swoim własnoręcznie założonym forum nurkowym.Bez ciebie to nie było by to samo miejsce.
Dla zgodności z prawdą nie ja założyłem to forum, brak zrozumienia tego, dowodzi braku kontaktu z rzeczywistością.

pozdrawiam rc

grzegorz - 29-09-2008, 12:15

brak zrozumienia tego co ja napisałem,świadczy o braku kontaktu u ciebie.
$$ - 29-09-2008, 13:23

grzegorz napisał/a:
dziękujemy Ci Efendi,za to ,ze zauważyłeś pracę moderatorów na swoim własnoręcznie założonym forum nurkowym
grzegorz napisał/a:
brak zrozumienia tego co ja napisałem,świadczy o braku kontaktu u ciebie.
Powtórzę nie założyłem tego forum, problemów boskości nie mam.

pozdrawiam rc

grzegorz - 29-09-2008, 13:32

$$ napisał/a:
problemów boskości nie mam.

twoje czyny przeczą temu stwierdzeniu

martin - 29-09-2008, 14:39

Grzesiu: zaczynamy odbiegac od tematu. Starczy.
grzegorz - 29-09-2008, 15:27

ok,zresztą teraz Smok nadaje na mojego priva
Andrzej Minorczyk - 01-10-2008, 17:42

Dzial wypadki powinien istniec. Dyskusje na temat wypadkow to nauka dla wszystkich... ale to nic odkrywczego. Powinnismy skupic sie na tym aby wiedza na temat afer pod woda byla przekazywana zgodnie z prawda. Nie wierze ze pismaki pisza artykuly calkowicie wyssane z palca.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group