FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FREEDIVING - Jak szybko mozna się wynurzać i jak głęboko nurkować?

GrzegorzWS - 10-08-2003, 21:03
Temat postu: Jak szybko mozna się wynurzać i jak głęboko nurkować?
Witajcie!

Jestem zupełnie początkującym freediverem, choć od najmłodszych lat nurkowałem z maską i fajką (wtedy nie wiedziałem, że trzeba się przedmuchiwać więc granicę głębokości wyznaczał ból uszu). Ostatnio coraz częściej jednak mam okazję do nurkowań typu free i ostatnio doszedłem do 7,0 m przy łącznym czasie nurkowanie 36 sek.

Czuję, że zejście niżej o kolejne kilka metrów nie było by istotnym probleme, ale nigdzie nie doczytałem się, czy to jest w miarę bezpieczne dla takiego nowicjusza jak ja, no i przedw wszystkim, czy można się we freediving'u szybko wynurzać? Do tej pory starałem się wychodzić z 7 m przynajmniej 10-15 sekund, ale być może można robić to znacznie szybciej bez zagrożenia? Jeżeli tak, to znaczyło by, że mogę nurkować dłużej i głębiej.

Będę wdzięczny za choćby garść porad od bardziej doświadczonych kolegów i koleżanek.

Z góry dziękuję,

t0m1 - 10-08-2003, 21:11

z tego co mi wiadomo to nie ma limitow predkosci wynurzanie we freedivingu, podobnych do tych, ktore sa w scuba...
anatol - 10-08-2003, 23:09

Barotrauma Ci nie grozi, bo wdech robisz powietrzem atmosferycznym, a ze względu na czas nurkowań free nie masz szans na DCS.
anton - 11-08-2003, 03:30

wydaje mi sie ze elementem ograniczjacym predkosc moze byc ryzyko urazu cisnieniowego ucha (od wewnatrz) - no, ale to juz zalezy od osobnika i tego jakie ma uszy.
pozdrawiam,

ed - 11-08-2003, 11:42

Bardzo dobrze ktos zauwarzyl problem ewentualnej barotraumy ucha, tez w trakcie wynurzen zwracam na to uwage.

Jednak co do DCS-u sprawa wygloda troszke inaczej. Na pewnym pozimie oczywiscie nie ma co wogole mowic o tym problemie, jednak kwestia pojawia sie przy wielokrotnych nurkowaniach ponizej 30 metrow. Najczesciej tego typu wypadki pojawiaja sie przy okazji treningow w kategorii no limit ( prawdopodobie to bylo przyczyna wypadku jakiemu ulegl Benjamin Franz w zeszlym roku, gdy trenowal do proby pobicia rekordu swiata). Gdzie wystepuje szereg zejsc ponizej 30 metrow, a obecnie coraz wieksza liczba freediverow siega setki. Mechanizm jest taki: Mimo ze oddychamy powietrzem pod cisnieniem atmosferycznym to w trakcie zanurzenia i tak ulega ono sprezeniu. W tym momecie nastepuje nasycenie tkanek azotem. Oczywiscie przy pojedynczym zanurzeniu nie ma z tym problemu gdyz stopien nasycenia jest znikomy. Jednak w polaczeniu z nurkowaniami powtorzeniowymi i zmeczeniem ryzyko rosnie. Dodatkowym czynikiem jest olbrzymia predkosc z jako wynurza sie nurek w trakcie nurkowan on limit.

Od mometu kiedy ten problem zostal zauwazony, naukowe grona zaczely sie zastanawiac dlaczego z tym problemem nie maja do czynienia zwierzatka typu delfiny, wieloryby a przedewszystkim kaszaloty. Otoz panie i panowie postawili hipoteze (moze nie jest to juz hipoteza tylko fakt, a moze zostala juz obalona) iz zwierzeta te przetrzymuja powietrze w oskrzelach, a te nie ulegaja scisnieciu tak jak same pluca.

Problem z DCSem w freedivingu chyba wyjasnia dlaczego ludnosc ktora tradycyjnie zajmuje sie nurkowanie na bezdechu w celach lowieckich lub zbierackich ( japonskie ama, ludnosc polinezyjska itd.) nie nurkuje glebiej niz 30 metrow ( w trakcie pracy ). Chyba w trakcie setek lat zauwazyli ze ten kto przekracza ta granice bardzo czesto odnosi jakies "nieznane" obrazenia, moze wkurza duchy morza i oceanu ktore mszcza sie za zaklucanie spokoju.

sharkey - 12-09-2003, 23:35

Jeden z poprzednich postów wspomina że przy freedivingu nie ma zagrożenia barotraumą - niestety muszę zmartwić autora ( i pewno nie tylko jego :cry: ) .Istnieje coś takiego jak barotrauma z zanurzenia ( lub zgniecenie płuc) - mówiąc najprościej dochodzi do niej wtedy kiedy pojemność życiowa płuc zostanie zmniejszona ( przy głębokim nurkowaniu bezdechowym następuje zgniatane klatki piersiowej- brak wyrównania ciśnienia które następuje przy nurkowaniu sprzętowym) do granicy objętości zalegającej- inny mechanizm ale skutki takie same- ciężkie uszkodzenia miąższu płucnego. Głębokość zanurzenia jest więc ograniczona np. pojemnością życiową płuc- im mniejsza a objętość powietrza zalegającego większa tym płycej można nurkować np. Mayol miał prawie dziewięć metrów sześć. pojemności życiowej płuc. Dla zainteresowanych ten mechanizm jest świetnie opisany w "Medycynie dla nurków " - Krzyżaka
nuras5 - 13-09-2003, 09:15

A co z wypełnieniem płuc płynami ustrojowymi? Poniżej gł. 80 m już całkowite :idea:
anatol - 13-09-2003, 11:44

sharkey napisał/a:
Jeden z poprzednich postów wspomina że przy freedivingu nie ma zagrożenia barotraumą - niestety muszę zmartwić autora


GrzegorzWS pisał o okolicach 7 m - opisywane przez Was negatywne zjawiska występują na duuużo większych głębokościach.

t0m1 - 13-09-2003, 12:38

Do glebokosci 7m moga wystapic urazy cisnieniowe zatok i/lub uszu. I wplynac na predkosc wynurzania/zanurzania.
cad - 13-09-2003, 23:10

sharkey napisał/a:
np. Mayol miał prawie dziewięć metrów sześć. pojemności życiowej płuc.


nie żebym się czepiał, ale chyba miało być dziewięć litrów?
kuba.

sharkey - 14-09-2003, 20:22

No jasne że litrów -przejęzyczenie :oops: ( musiałby chyba być kaszalotem :-D )
marcineqq - 01-05-2005, 18:26

A moglby mi ktos wytlumaczyc czemu przy biciu rekordow no limits ostatnie 20 metrow przy wynurzaniu pokonuje juz bez balona tylko przy uzyciu liny/pletw ? No i jeszcze jedno, czy granice jak gleboko czlowiek moze zanurkowac wyznacza jego pojemnosc pluc, bo jesli tak jest a z tego co slyszalem trza miec duuuze pluca zeby pobic rekord, nie zostane mistrzem swiata w no limits... :20:

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group