FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

NURKOWANIE EKSTREMALNE I TECHNICZNE - wycieczka do Darłówka na wrak masowca (długie)

orzel123 - 11-08-2003, 10:30
Temat postu: wycieczka do Darłówka na wrak masowca (długie)
Dłuższa relacja, dla tych, co chcieliby się tam wybrać, albo poczytać, jak to jest na Bałtyku.


W sobotę wybraliśmy się niewielką ekipą do Darłówka. Parę dni wcześniej znalazłem na pl.rec.nurkowanie ogłoszenie Akademii Podwodnej, reklamujące nową bazę właśnie w tej miejscowości. Możliwe jest popłynięcie stamtąd na wrak cypryjskiego masowca, który zatonął ok 18 lat temu z ładunkiem siarki.

O wraku opowiadał mi wcześniej znajomy płetwonurek z koszalińskeigo "Maresa", wiedziałem więc, że warto się na niego wybrać.

Po tygodniu zbierania ekipy i umówieniu się z bazą, zapakowaliśmy sie w samochody i jazda 200 km.
Na miejscu (godz 16) niewesoła niespodzianka - godzinę wcześniej zerwał się mocny wiatr i bosman nie wypuszcza nikogo z portu.

Postanawiamy czekać do wieczora - może tradycyjnie wiatr trochę siądzie ?? Powrót bez nurka będzie porażką ...

Oglądamy bazę: przyczepa, parę namiotów, w sąsiednim budynku sprężarka i flaszki (12l, 10l).

Środek transportu - ponton RIB ok 6 metrów, silnik 90KM :lol: miejsce na 8 butli, sonar, GPS

Po godzinie połowa ekipy rezygnuje (ciągle wieje) - jadą na Kaszuby.

Zostajemy zaklinać wiatr, desperackie dmuchanie w przeciwnym kierunku przynosi skutek - po kolejnej godzinie wiatr trochę siada, pędzimy do bazy - a tu sternik kręci nosem, że połowa już wyjechała (kasują od nura).
Telefon - zawrócenie znajomych i o 19 wypływamy na morze. Z planowanych 2 nurków będziemy mogli zrobic już tylko jednego, zresztą szalona jazda RIBem po wzburzonym morzu wytłukuje sporo już i tak nadszarpniętego czekaniem zapasu energii. Płyniemy 40 minut na zachód, prawie wzdłuż brzegu, w tumanach piany i sporo czasu w powietrzu :lol: .

Wrak leży około kilometra od brzegu, obok postawiona jest pława ostrzegająca przed niebezpieczeństwem przepływające statki. Na rufie wraku radosny rybak postawił sieć denną.

Dno w tym miejscu leży na 20 metrach, dowiadujemy się, że wrak leży do góry stępką, jest przełamany na dwie części i do wody!

Silny prąd w kierunku brzegu natychmiast odciąga od łodzi - trzeba trzymać się liny prądowej, wciągając się z całych sił na rękach po linie kotwicznej pod wodę. Na 5 metrach prąd już lżejszy, ale nadal ciężko schodzi się w dół, obok przefruwają (dosłownie) gnane prądem meduzy.

W końcu na wraku - prąd nadal obecny. Rozglądamy się: jesteśmy tuż za częścią dziobową - oddartą od reszty kadłuba. Widoczność 8- 10 metrów - nieźle, jak na płynącą z prądem zawiesinę. Latarki jednak się przydają.
Zapamiętujemy położenie kotwicy i rozpoczynamy zwiedzanie. Spod przewalonego do góry nogami kadłuba wystają kabestany, kominy, relingi. Nastrój prawdziwej morskiej katastrofy. Na dziobie kotwica ciągle tkwi w swoim luku. Na drugiej burcie wielka dziura - w świetle latarek widac ładownie, na razie tam nie wchodzimy. Płyniemy wzdłuż 75 metrowej burty na rufę. Tu podziwiamy ster i tkwiącą na swoim miejscu śrubę ! . Za wrakiem majaczy rozstawiona sieć. W jej kierunku ciągną się rozrzucone resztki rufowej nadbudówki. Wszytko porośniete małżami. Wracamy lewą burtą nad odwróconym śródokręciem - tu nic nie ma oprócz gładkiego dna wraku. Dopływamy na dziób i wchodzimy do środka zapraszającego otworu - w środku dużo miejsca (ładownia masowca) można tu podziwiać grę bąbelków powietrza na stropie (dnie wraku). Po zwiedzeniu wnętrza wypływamy z druiej burty i przyglądamy się jakby glinie leżącej przy wraku - to najprawdobodobniej zbrylona siarka, która stanowiła ładunek. Odprowadzamy do opustówki drugą parę nurków i jeszcze trochę zaglądamy po dziób, świecąc latarkami w dziury. Robi się zimno, czas wracać. Podczas przystanku bezpieczeństwa znów prąd targa nami i urządza spektakl przelatujących meduz.

Po wynurzenu stwierdzamy, że warunki na morzu pogorszyły się - wiatr znów wieje mocniej i fale jakby większe- z trudem pakujemy się na ponton - zmęczeni ale zadowoleni.

Czas nurkowania 42 minuty, głębokość maks 19 metrów, temp 8 stopni C

Sternik, któremu spieszno na wieczorną imprezę rozpoczyna szaloną jazdę z powrotem. Fruniemy nad falami, co chwila waląć twardo tyłkiem o burty, na których siedzimy. Trzeba się mocno trzymać - nie przeszkadza to jednak w otwarciu puszeczki piwka :lol: . Nad brzegiem wschodzi księżyc, a z drugiej strony, w morzu, choa się zachodzące różowe słońce - po prostu bajka, a my pędzimy jak szaleni po środku.

Po 40 minutach powrotnej jazdy wpływamy do poru. Tu tłumy wczsowiczów robią sobie zdjęcia o zachodzie słońca, większośc macha do nas z 2 stron kanału portowego, jakbyśmy byli jakimiś gwiazdami - strasznie śmieszne uczucie.

Zmęczeni wyładowujemy sprzęt - jest 21, a my mamy jeszcze 200 km do domu. Pamiątkowa pieczątka, opłata za nurka (75zł, w tym powietrze), wybór kierowcy, zakupy piwka i do domu, uff.

O północy docieramy do Gdańska, zmęczeni ale zadowoleni. Po raz kolejny okazało się, że cierpliwość i upór popłacają, a Bałtyk jest nieprzewidywalny i zmienny.

Na koniec chciałem wszystkich przeprosić za taką długą epistołę, ale chciałem przybliżyć raczej nieznany wrak na Forum.

Sławek - 29-04-2004, 19:16

Czesc ,opowiesc jest do kitu a wiesz dla czego booo mnie tam nie było,nie wybieracie sie jeszcze raz?
masz namiary do tego szalonego sternika?
Pozdrawiam i zazdraszczam Sławek

orzel123 - 30-04-2004, 12:14

Autor:Akademia Podwodna (info@akademiapodwodna.pl)
Temat:Baza nurkowa w Darłówku!!!
View: Complete Thread (liczba dokumentów: 2)
Original Format
Grupy dyskusyjne:pl.rec.nurkowanie
Data:2003-08-19 02:20:44 PST


Witam serdecznie!

Z przyjemnością informujemy, że ruszyła wreszcie nowo otwarta baza nurkowa
Akademii Podwodnej w Darłówku!
Baza będzie czynna przez cały sezon codziennie. Po sezonie w miarę potrzeb.
Na miejscu obecni są stale dwaj instruktorzy nurkowania: Marcin Rudowski
(tel. 0-504 543 936) i Tadeusz Larski (tel. 0-604 428 852) oraz dodatkowo
Marcin Kowalski (tel. 0-501 490 509) i Jerzy Kunkel (tel. 0-601 223 472)
Nasz zespół zapewnia bezpieczeństwo organizowanych nurkowań oraz miłą
atmosferę.

Wyposażenie bazy:
- 10 kompletów sprzętu nurkowego (sprzęt ABC, kombinezony, automaty,
kamizelki, butle, balast, pasy)
- sprężarka (powietrze oraz nitrox na zamówienie)
- ponton hybrydowy typu RIB (dno z laminatu) dł. 6 m, silnik zaburtowy 80
KM, GPS + Sonar Lowrence
- skrzynki na sprzęt dla uczestników
- sprzęt reanimacyjny

Dysponujemy miejscem na postawienie namiotu.

Proponujemy kursy i wyjazdy na nurkowania wrakowo - morskie oraz sporty
wodne.
Jeżeli tylko dopisze pogoda zapewniamy atrakcyjne nurkowania.
Mamy zlokalizowany wrak cypryjskiego masowca, który zatonął w 1984 r.,
długość wraka ok. 70m, max głębokość 20m, min głębokość 12m.
Wrak jest łatwy i dostępny dla każdego. Szukamy następnych ciekawych
obiektów. Wieści donoszą o: samolocie, łodzi podwodnej, betonowych barkach,
starych żaglowcach, kutrach. Jednak spokojnie narazie dopiero ich szukamy
:-)


Akademia Podwodna
<info@akademiapodwodna.pl>

orzel123 - 30-04-2004, 12:17

na razie się nie wybieramy, bo już tam byliśmy :)

w planach jest Kołobrzeg (duuużo wraków)

a na razie Zatoka (Andrzej Sala już powinien być - będę dzwonił dzisiaj, jak wygląda plan na długi weekend)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group