FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

HYDE PARK - Czarny czwartek - dlugie

WolfEeel - 16-08-2003, 06:09
Temat postu: Czarny czwartek - dlugie
Czwartek 14 Sierpnia 16:15 - przypomnialy mi sie lata 80-te.

Nagle w Pickeringu (to moje suburbs) wysiadl prad. Telefon od rodzicow, w Toronto tez nic nie dziala. Wlaczam radio w samochodzie i slysze ze w calej prowincji Ontario nie ma pradu. To samo w stanie Nowy Jork, Ohio, Michigan i Penslylwania. 50 mln ludzi jest bez swiatla. Widac "stopen zasilania dziesiaty". :lol:

Na drogach korki, nie dziala sygnalizacja, metro, kolejka podmiejska, bankomaty, ani stacje benzynowe. Hmm.... a wiec Y2K trzy lata pozniej.

18:00 - z poltora godzinnym opuznieniem odbieram moja zone z dworca. Pociagi czekaly az zaczna dzialac generatory awaryjne.

23:00 - siedzimy u sasiadow w ogrodzie przy swiecach. Pierwszy raz w miescie widze na niebie droge mleczna i Marsa. Poki co mamy wode w kranie, wiec idzie wytrzymac (piwo zaczyn sie robic cieple wiec trzeba je jak najszybciej wypic :beer1: ).

Piatek, 15 Sierpnia, 6:40 dzwoni budzik, pradu dalej nie ma, metro ani pociagi dalej nie chodza. Wyglada ze wyjdzie z tego dlugi weekend. Idziemy dalej spac.

10:00 telefon od tesciowej, w jej czesci Toronto jest prad, to samo u moich rodzicow.

Czas wstawac, szybki prysznic i zjesc cos. Czesc zapasow z zamrazarki treba przewiesc do tescowej, czesc do moich rodzicow. Reszta do smieci.

W radiu premier Ontario mowi ze niektore obszary prowincji moga byc bez pradu nawet kilka dni. Reszta bedzie miala czesciowe przerwy w dostawie enrgi. Reaktory w elektrowniach zostaly automatycznie uniruchomione, a ponowne rozruszenie potrwa od kilku dni.

W mediach zaczyna sie obrzucanie blotem miedzy Ontario a Stanami.
Michael Bloomberg, burmistrz Nowego Jorku twierdzi ze to na pewno wina strony Kandyjskiej.

Burmistrz Torotno (Mel Lastman), odpowiada, ze prad w Nowym Jorku wysiadl dokladnie o 16-stej, u nas pietnascie minut pozniej, a wiec to napewno nie nasza wina. Poza tym "Amerykanie i tak nigdy nie przyznaja sie do czegokolwiek".

Zaczyna sie ciekawa pyskowka :maniac:

W CNN Wolf Blitzer podaje ze w Toronto szaleja pozary i jest pelno grabierzy.
W rzeczywistosci na ulicach jest cisza i spokoj.

19:00 -w lokalnych wiadomosciach podaja ze we wschodniej czesic Toronto i w przyleglych suburbs jest juz prad. Wracamy do domu.

23:00 czas wlaczy komputer puki jeaszcze dziala i sprawdzic co nowego na FORUM.

:wave:

Zboj - 16-08-2003, 10:53

Jak tak zacząłeś opisywać to mi się przypomniał mój pobyt w Kingston w Kanadzie.
Miałem wtedy 19 lat i oglądałem swój ulubiony amerykański football. Jakaś 2 w nocy 18 czy 19 sierpnia. Przerwa na raklamy. Zaczynam przerzucać kanały i nagle słyszę:
- czołgi na ulicach
- pucz
- nie wiadomo gdzie jest Gorbaczow
- ostatni punkt oporu - parlament z Jelcynem sie bronią

Myślę sobie - jaja robią. Ale na następnym kanale informacyjnym to samo, i na nastęnym...budzę rodziców i do rana oglądamy.

Jeszcze trochę wcześniej. Miałem 9 lat. Byłem z rodzicami w SnataCruse - Klafornia. 13 grudnia 1981- ogłaszają stan wojenny. Gdy wsiadamy do samolotu 31 grudnia 1982 by wrócić do Polski stan wojenny jeszcze trwa. W połowie drogii pilot poleca obsłudze rozdać pasażerom cały alkohol jaki jest na pokładzie - stan wojenny zawieszony.

Po tych dwóch wydażeniach boję się pojechac za wielką wodę na dłużej :mrgreen:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group