| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
FORUM-NURAS - Sprzątanie Białego nowe oblicze Forum Nuras
bd* - 25-08-2003, 10:37 Temat postu: Sprzątanie Białego nowe oblicze Forum Nuras Po wyjeżdzie nad J. Białe uswiadomiłem sobie , ze już nie jeśtesmy tylko wirtualni .
Proces odwirtualnienia FN rozpoczął się w Leśnych Wrotach i zatacza coraz szersze kręgi .
Kuba w dalszym cięgu nie widzdać Twojej relacji .
To ze zostałeś laureatem nie znaczy , że mozesz spocząć na laurach .
Czekamy
Fantomas - 25-08-2003, 10:50
no właśnie, jeszcze brak relacji... choć oznaczać to może tyle, ze cała reszta forumowiczów jest rozleniwiona i wygodnicka
ze mnie żaden skryba, więc tez czekam na relację Kuby.
ale że było miło, nurkowo czasem ekstremalnie (wpadłem nawet w deco ), to mogę powiedzieć...
pozdrawiam,
ocn - 25-08-2003, 11:00
W telewizji widziałem migawki ze sprzątania j. Białego.
Organizatorem była fundacja RAFA. Czy to te same jezioro, czas i miejsce?
ocn
Kuba - 25-08-2003, 11:03
czyli znowu czuje sie wywolane do tablicy...
akcje sprzatania jeziora Bialego mozna uznac za bardzo udana. po pierwsze udala sie czesc integracyjna - zjechalo sie kilkudziesieciu nurkow, z ktorych spora czesc sie nie znala, a czesc znala sie moze az zbyt dobrze (sadzac po wieczornym zachowaniu niektorych pan
gospodarze - Ania z Jarkiem przywitali nas chlebem i sola (choc moze bardziej dokladne byloby stwierdzenie ze browarkiem i kielbaska - niemniej przywitali nas bardzo serdecznie)
o szczegolach tego co sie dzialo wieczorem (a bylo wesolo) moze lepiej nie bede pisac, zaznacze jednak, ze nikt nie zblizal sie nawet do wody, wiec zasady bezpieczenstwa byly zachwane.
poranek (sloneczny) nie przywital nikogo z nas dekompresja i tylko przymrozone oczy i maskowane ziewy swiadczyly o tym ze noc byla dluga.
po sniadanku zaczeli sie zjezdzac wszyscy oficjele z galowych mundurach (straz i policja), luznych koszulach (wladze miasta), nurkowie tradycyjnie szwedali sie po calej okolicy spotykajac coraz to nowych dawno nie widzianych kolegow, zaczeli sie zbierac gapie, przyszla grupa kilkuset dzieciakow z okolicznych kolonii da ktorych byla zorganizowana bardzo fajna zabawa (oczywiscie edukacyjna).
zgraja nurkow (chyba wolno mi tak nas nazwac) zaczela powoli wyciagac i konfigurowac sprzet, gapiow zaczelo przybywac, pojawilo sie radio, prasa i TV (TV probowala robic nawet jakis wywiad z Fantomasem, prasa dorwala bd* - jezeli ktos ich gdzies widzial/czytal to niech da znac)
rozpoczela sie czesc oficjalna, przemowienia, TV krecila, Ania otrzymywala kolejne gratulacje ze zorganizowala taka duza imprezke (a luda pojawilo sie naprawde sporo).
Jarek zrobil ostateczna odprawe, ja smialem sie z tych, ktorzy zbyt szybko poubierali sie w pianki a teraz pocichutku psioczyli na slicznie swiecace sloneczko....fajnie bylo
po zakonczeniu "pierwszej czesci oficjalnej" zapakowano nas do motorowek wopr i policji i porozrzucano po calym jeziorze...no i zaczelo sie sprzetanie.
o tym jak sobie radzili inni nie bede pisac, bo nie wiem - siedzialem w wodzie dlugo, daleko od innych i bylem przede wszystkim zajety zabawa w smieciarke.
w parze z bd* mielismy oczywiscie swoj chytry i jak sie pozniej okazalo wybitnie skuteczny plan. udalo nam sie zauwazyc jeden fakt (UWAGA - zdradzam sekret naszego sukcesu)
- gdzie sa smieci? blisko brzegu!
a dokladniej? przy pomostach !
a gdzie najbardziej kluja w oczy? w tych samych miejscach!!!
czyli jak 2 wielkie ukleje paplalismy sie w plyciutkiej wodzie wzbudzajac usmiechy licznej pomostowej widowni. maksymalna osiagnieta "glebia" to 2,5m, srednia oscylowala w granicach 1,5m. nazbieralismy prawie 3 worki pelne butelek, puszek, kubeczkow, drutow, rozych szmat. udalo sie mi nawet na glebokosci ok 2,5m znalezc dzialajacy zegarek elektroniczny (ktory od razu trafil na liste znalezionych osobliwosci)
w sumie w wodzie spedzilismy sporo ponad godzine.
inni podobnie
po zakonczeniu akcji motorowki pozbieraly nas (a przynajmniej wiekszosc z nas ) do osrodka, gdzie grzecznie rozlozylismy sprzet, wysuszylismy sie i napchalismy sie "do granic ladownosci" pyszna grochowka.
rozdanie nagrod odbylo sie troche pozniej w milej, kameralnej, nurkowej atmosferze.
nagrody przyznawanop w wielu kategoriach - spodziewam sie, ze ktorys z organizatorow przedstawi kompletna liste wraz z laureatami. ja pamietam ze byly nagrodt za najwieksza ilosc smieci, najciekawszy zebrany okaz (okazala sie nim brytfanka - co ona robila w wodzie nie jestem w stanie wydedukowac), dla najstarszego i najmlodszego nurka... i jeszcze troche
najwieksza ilosc zebranych "skarbow" jak juz wspomniano udalo sie wybrac Bohdanowi (w moim towarzsytwie). dostalismy w nagrode sliczne odlewy plynacego nurka.
koniecznie nalezy wspomniec o specjalnej nagrodzie publiczosci, dla najwiekszego spiocha tejto integracyjnej akcji. nagrode - gromkie brawa uzyskala nasz forumowa Victoria BRAWO!!!
popoludnie spedzilismy na lugiej drzemce, ale poznym popoludniem znow sie udalo zorganizowac ekipe 8-10 nurkow i pojechalismy na mala eksploracje. gdzie bylismy i co udalo nam sie odszukac pod woda nie napisze - niech to zostanie tajemnica tych, ktorzy sie zjawili. powiem tyle ze byl to naprawde swietny nur.
wieczorem po poteznych zakupach dolaczylismy do kolejnego integracyjnego ogniska, gdzie zostalismy znowu do poznych godzin nocnych. niektore glodomory wyskoczyly jeszcze do centrum na super kolacyjke, jeden - wiecznie niezaspokojony balwan (o sobie wolno mi chyba tak pisac) - postanowil dac jeszcze nocnego nurka (ze wzgledu na kilka innych pomyslow nie uzyskal akceptacji reszty towarzystwa, ale poszedl na rewelacyjny snorkling). kolejna noc, zakonczona ulewa, znow byla bardzo udana...
niedziela byla znacznie spokojniejsza - sporo towarzystwa juz sie rozjechalo, czesc nie miala jakos ochoty na nurkowanie (choc moze im sie pozniej odmienilo), czesc mialo konczyc jakies kursy a my (z Bohdanem) postanowilismy zrobic sobie jeszcze jeden super nrkowy dzien...
pojechalismy w to samo tajemnicze miejsce gdzie bylismy poprzedniego dnia, mielismy kilka wesolych przygod, widzielismy jeszcze wiecej jeszcze fajniejszych rzeczy niz wczesniej...byl to b. udany nur. po poludniu podskoczylismy nad Piaseczno do Jurka, gdzie "znowu sie udalo".
interesujace nurkowanie - wrakowe, niespodziewane przygody pod woda (bedzie inny post na ten temat), wyjatkowo goscinne i zyczliwe przyjecie gospodarzy - w Lublinie jak sie okazuje nurkuja b. mile osoby )
pozniej jeszcze pare godzin do Warszawy, no i zakonczylismy kolejny, wspanialy, nurkowy weekend teraz zostaje jeszcze obejrzenie na video nagranych materialow z Panoramy, gdzie podobno dalo sie rzpoznac czesc towarzystwa...
pozdrawiam. kolejny nurkowy weekend juz za 5 dni
Kuba
ps. Rysiu - zgadza sie - to bylo o nas
ps2 bd* ma racje - nazwa forum pojawiala sie raz za razem
ps3 Tomku - wobraz sobie, ze w przerwach miedzy nurkowaniem musze pracowac :'-(
bd* - 25-08-2003, 11:32
p.s.
Było zdjęcie zbiorowe , jak nakazuje tradycja FN i nie tylko .
Myślę , że powinno wkrótce ukazać się na FN .
Fantomas - 25-08-2003, 11:53
Kubo, mój komentarz o rozleniwieniu dotyczył mnie i wszystkich leniuchów, poza Tobą.
sam pracuję "ciężko", aby móć wolne chwile poświęcać na odrobinę przyjemnoiści.
chyba wszyscy się zgodzą, że jesteś niezastąpiony.
pozdrawiam,
bd* - 25-08-2003, 13:07
http://www.dziennikwschodni.pl z 25 sierpnia czyli dzisiejszy
Mania - 25-08-2003, 14:33
GRATULUJĘ ZWYCIĘZCOM!!!!!!!
Jestem z Was dumna i troszkę zazdroszczę....
Mania
Victoria - 25-08-2003, 14:54
Jarek Lenart prosil, aby przekazac, ze ktos zostawil monstualnych rozmiarow wibrator w szkocka krate. Od razu mowie, ze nie nalezal on ani do mnie, ani do Eli, ani do Kasi.
Uprasza sie wlascicielke / wlasciciela o kontakt.
Fantomas - 25-08-2003, 17:00
oj, Ty nienasycona kobieto... tylko jedno Ci w głowie...
toż to mój termos...
Aston - 26-08-2003, 02:26
witam
nawet nie mam smialosci tlumaczyc sie.....
pozdrawiam
ineke - 26-08-2003, 10:29
Z prasy
------------------------------------------------------------------------
Super Tydzień Chełmski, 25.08.2003
"Wielkie sprzątanie Białego"
23 sierpnia 33 płetwonurków z bazy "Atlantis", 200 kolonistów ze "Świtezianki" i z "Sanvitu" oraz wolontariusze zabrali się do wielkiego sprzątania w Okunince nad jeziorem Białym. W ciągu kilku godzin z plaż, pomostów i dna jeziora wydobyto ponad tonę śmieci.
Wielkie sprzątanie przeprowadzono po raz pierwszy. - Nad Jezioro Białe przyjeżdżamy od kilku lat, mamy własna bazę "Atlantis" - mówi Anna Majerkiewicz-Lenart, prezes fundacji "Rafa". - Znaleźliśmy tu doskonałe warunki do nurkowania. Nie chcemy być jednak tylko gośćmi. Chcemy dopomóc w tym, aby jezioro jak najdłużej utrzymało I klasę czystości wody. Płetwonurkowie zeszli pod wodę w czterech sektorach: przy plaży OSiR, w okolicach "Rusałki" oraz przy ośrodkach "Świtezianka" i "Sanvit". Byli pilotowani przez motorówki włodawskiej policji i WOPR. Każdy był wyposażony w worek na śmieci. Na lądzie za sprzątanie zabrały się grupy kolonistów z ośrodka "Sanvit" Funadcji "Wszystko dla Dzieci" posła Zbigniewa Janowskiego, współorganizatora przedsięwzięcia i ze "Świtezianki". Z niepokojem obserwowałem kolejne "skarby" przywożone przez łodzie - mówi Tadeusz Sawicki, wójt gminy Wlodawa - puszki po piwie, butelki, plastikowe opakowania i najprzeróżniejsze śmieci. To przykra konsekwencja poularności jeziora. Chciałbym zorganizować wystawę najciekawszych eksponatów akcji w jednym z ośrodków. Niech turyci zobaczą, co pozostawiają po sobie.
Uroczystość zakończenia imperzy odbyła się na plaży "Sanvitu". Tu rozstrzygnięto liczne konkursy. Nagrodę za najciekawszy wydobyty okaz odebrali nurkowie Ryszard Papis i Katarzyna Ombach. Puchar za największe znalezisko otrzymali Jakub Syty i Bohdan Działek. Najmłodszym uczestnikiem akcji był 12-latek Filip Cembrzyński, najstarszym - 55-letni Bohdan Działek.
Akacja "Rafy" znalazła wielu zwolenników. Honorowy patronat sprawował nad nią minister ochrony środowiska. Sponsorami byli m.in. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska, prezydent Chełma, włodawscy samorządowscy. Pomagali policjanci KPP we Włodawie, WOPR, wędkarze z PZW, Związek Młodzieży Wiejskiej.
Wojciech Zakrzewski
Kuba - 26-08-2003, 11:07
kurcze...a czemu nie napisali po prostu, ze NAJEDZONY...
czy tak wyraznie wszyscy widzieli ze wtrabilem 2 talerze grochowki???
i zeby od razu pisac o tym w gazecie
Kuba (Syta dla niezorientowanych)
ps. a swoja droga, trzeba bedzie na przyszlosc wyrazniej artykulowac nazwe Forum NURAS...tam sie tym wszyscy interesowali, a w gazetach nic...
ineke - 26-08-2003, 11:56
I jeszcze coś
------------------------------------------------------
Dziennik Wschodni, 25.08.2003
"Na nurkowanie nigdy nie jest za późno"
- Nagroda dla najstarszego uczestnika sprzątania jeziora nie jest jedyną, jaka przypadła panu w udziale. Czy zdarzyło się już panu brać udział w podobnej akcji?
- To mój debiut przy sprzątaniu. Mimo to razem z partnerem, z którym nurkowałem, udało się nam zebrać najwięcej śmieci z dna jeziora. Dzięki temu zdobyliśmy pierwsze miejsce. Sam nurkuję dopiero od trzech sezonów ale brałem już udział w poszukiwaniu skarbów nad jeziorem Łęsk, może dzięki temu udało się nam dziś osiągnąć taki wynik. Tym razem skarbów nie znalazłem, ale za to kolega z pary odkrył na dnie działający jeszcze zegarek.
- Jakie są w polskich wodach warunki dla płetwonurków?
- Bardzo trudne. Jest zimno i ciemno, a to przyczynia się do zwiększenia stresu u nurka. Zupełnym przeciwieństwem są wody w Egipcie, gdzie jest bardzo dobra widoczność. Właśnie Egipt to moje marzenie. Na razie udało mi się nurkować w Chorwacji. Tam zszedłem na rekordową dla mnie głębokość 41,5m.
- Czego boi się płetwonurek?
- W całym procesie nurkowania najsłabszym ogniwem jest człowiek. Przede wszystkim musi być zdrowy. Największa obawa jest zawsze przed choroba dekompresyjną. Gdy zejdzie się na dużą głębokość, gdzie jest już ciemno, może się przydatrzyć coś, co nazywa się efektem kuli - człowiek nie wie, gdzie dno, a gdzie powierzchnia. Łatwo wtedy wpaść w panikę. Ważne, aby znać swoje możliwości i mieć pełną świadomość na co można sobie pozwolić. Zawsze istnieje ryzyko, jak w każdym sporcie. Ale warto choć raz tego spróbować. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że na nurkowanie nigdy nie jest za późno.
Rozmawiała
Joanna Sadowska
Victoria - 26-08-2003, 13:08
| Fantomas napisał/a: | oj, Ty nienasycona kobieto... tylko jedno Ci w głowie...
toż to mój termos... |
Ja nawet nie spogladalam w kierunku tego wibratora - skromnie spuscilam wzrok To Jarek prosil o przekazanie, ze ktos go zostawil... A tego, ze to Twoj wibrator i w dodatku, ze go uzywasz jako termos to sie nie spodziewalam
Kuba - 26-08-2003, 13:10
no Bohdanie...ladnie to opisales...tylko szkoda, ze jestes znany przede wszsytkim jako najstarszy uczestnik
tez Ci kurka nagroda przypadla ... staruszku
Kuba
ps. ale ten drugi tytul, ktory dzielnie dzierzymy, dla najlepszego smieciarza tez jest niczego sobie
Victoria - 26-08-2003, 13:27
| Fantomas napisał/a: | | oj, Ty nienasycona kobieto... |
| W prasie napisał/a: | | Jakub Syty |
| Kuba napisał/a: | kurcze...a czemu nie napisali po prostu, ze NAJEDZONY...
Kuba (Syta dla niezorientowanych) |
Ja nienasycona, ale Kuba za to nasycony I skad o tym Pan Redaktor wiedzial? Czyzby od Pani Redaktor, ktorej wywiadu udzielal Bogus, ktory spal w pokoju z Kuba... Ops... nie bede dalej ciagnela domyslow
Kuba - 26-08-2003, 13:30
albo p. redaktor spedzila gdzies w ukryciu, razem z nami niedzielny poranek
Kuba
bd* - 26-08-2003, 14:20
Sprostowanie
Dziewczyny , ja wcale nie mam najwięcej lat . pan redaktor się pomylił .
Chyba puchar musze zwrócić .
Victoria - 26-08-2003, 14:26
| bd* napisał/a: | | Sprostowanie Dziewczyny , ja wcale nie mam najwięcej lat . pan redaktor się pmylił . Chyba puchar musze zwrócić . |
Przeciez mowilam Ci, ze wcale nie byles najstarszy... Widocznie puchar tak Ci zawrocil w glowie, ze nie potraktowales tego powaznie...
Tommy222 - 02-09-2003, 14:56
Jestem pod wrażeniem prasa,telewizja , liczne nagrody -i to nie relacja z olimpiady ale ze sprzątania jeziora. A ponadto zdobywacami nagród są znajomi z Forum (Brawo Kuba i Bd) . Oczywście i tym razem pojawiły się plotki -o bardzo dziwnych termosach...
|
|