FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

JESTEM POCZĄTKUJĄCY - skurcze łydek

Katie - 07-04-2009, 11:18
Temat postu: skurcze łydek
Cześć :)

Od paru lat pływam i teraz postanowiłam się zapisać na kurs nurkowania.
Mam taki problem, że mam bardzo częste skurcze łydek. Wcześniej jak pływałam zdarzało się to raz na jakiś czas.
Po godzinie pływania w płetwach mam taki skurcz, że muszę zdjąć płetwy wyjść z basenu i rozmasować. Za niedługo pojadę nad jezioro i jeżeli pod wodą mi się coś takiego stanie to co powinnam zrobić?
Na basenie zawszę mogę wyjść zdjąć wszystko a z pod wody tak szybko nie wypłynę a jak zacznę ściągać płetwy to duże prawdopodobieństwo, że je zgubię.
Czy jest na to jakiś sposób ?
Jak się w razie takiego skurczu powinnam zachować pod wodą?



styx - 07-04-2009, 11:20

Instruktor powinien Ci to wszystko na kursie objaśnić ;)
Katie - 07-04-2009, 11:28

a mogę coś z tym zrobić zanim zacznę nurkowanie ?
I - 07-04-2009, 12:50

- poprawić technikę pływania w płetwach,

- wytrenować trochę nogi "do płetw"
- do dowolnych treningów dolozyć ćwiczenia rozciągające

- jeść więcej potasu (np. pomidory i ich pochodne)
- nie przejmować się aż tak skurczami (trochę poboli i przejdzie)

No i sposób amerykańskich komandosów:
- jak "idzie na skurcz" zlapać rękami koniec płetwy
- wyprostować nogę i naciagnać mięsień (z wyczuciem, niezbyt szybko, ale do końca)
- tak trzymać przez dłuższy czas

P.
I

PS.
Tak naprawdę nie ma co się przejmować.
Podczas typowego nurkowania wszystko powinno się dziać duuużo wolniej i przy sporo mniejszym wysiłku niż na treningu pływania po powierzchni.

PS.2
Zmobilizuj instruktora, żeby popracował z tobą (na kursie) nad techniką pływania w płetwach.

behe - 07-04-2009, 13:12

potas dobra rzecz!!
pod woda wolniej machasz pletwami, nie potrzebujesz predkosci przeciez ;) mnie na basenie tez lapaly skurcze, ale pod woda nie udalo mi sie owego trafic... raz przy cwiczeniu awaryjnego wynurzania tylko mnie zlapal, ale dalo sie przezyc.

wiesiek01 - 07-04-2009, 13:30

Cytat z netu..
* Wykonuj ćwiczenia rozciągające.
* Ostrożnie masuj bolesne mięśnie.
* Stosuj wilgotne i ciepłe okłady na łydki.
* W większości przypadków skurcz łydki przechodzi po kilku minutach samoistnie i nie są potrzebne inne środki zapobiegawcze.
* Ponieważ brak magnezu może być przyczyną skurczu łydek, należy dbać o prawidłową zawartość magnezu w diecie. Jest to możliwe dzięki spożywaniu bogatego w magnez pożywienia (kiełki pszenicy, otręby, kakao, siemię lniane, orzechy, proso, ryż i ryby) lub przyjmowaniu preparatów magnezu.

connan12345 - 07-04-2009, 14:08

Ja zauważyŁem jedną prawidowość u siebie (więc może i u Ciebie to zachodzi?), a mianowicie od kiedy zacząŁem pić kawę to od tej pory zaczęŁy Łapać mnie skurcze. Może nie tak często ale na pewno częściej niż wtedy kiedy nie piŁem kawy (rozpuszczalnej z mleczkiem). Może to też jest przyczyną skurczów u Ciebie ? Polecam popijać co jakiś czas plusss z magnezem. Na mnie to dziaŁa. Pozdrawiam

P.S.
Oczywiście to co napisali wyżej o rozciąganiu to też ważne.
Trzeba (o ile to możliwe) nie panikować z tego powodu, czyli nie pruć nagle na górę, czy nie machać Łapkami bo możemy niechcący pozbawić partnura/partnurkę automatu (wtedy może być groźnie bo dojdzie druga osoba panikująca).
Skurcz może Cię zŁapać jeśli zmarzniesz. Nie należy więc przeginać z czasem na dole. Jeśli czujesz że dalej nie wytrzymasz w tej temperaturze to daj znak X (skrzyżuj ręce), przerwie to w prawdzie nurkowanie ale nie dojdzie do sytuacji bardzo dla Ciebie (i innych)niekomfortowej. Bycie zmarzluchem nie jest taka ostrą wadą. Po prostu wtedy mamy dowód że za cienko się ubraliśmy.

Katie - 07-04-2009, 15:38

macham szybko bo chce przepływać pod wodą spokojnie 25m wiec staram się nabrać dużej prędkości.
Z kawy rezygnuje :) codziennie magnez i będę więcej pływać :p
Znajdę sobie dietę jakąś dobra, żeby mi nic w organizmie nie brakowało.

Dziękuje za pomoc :)
i Pozdrawiam :)

Nul - 07-04-2009, 16:33

Katie napisał/a:
macham szybko bo chce przepływać pod wodą spokojnie 25m wiec staram się nabrać dużej prędkości.
[/b]

O ile dobrze pamiętam moje pierwsze próby 25m "pod", to mieliśmy przykazane, żeby robić to wolno - żeby organizm zużywał tlen wolniej, a nie szybciej - i żeby go na dłuzejw zwkązku z tym wystarczyło. Coś na zasadzie "wolniej jedziesz..." :) Rzeczywiście, kiedy przestalam się spieszyć, okazało się, że można nawet więcej niż 25m... :) Może spróbuj?
Pzdr,
N.

Katie - 07-04-2009, 16:44

Aniu będę jutro na basenie to spróbuję :p
I - 07-04-2009, 16:45

Katie napisał/a:
macham szybko bo chce przepływać pod wodą spokojnie 25m wiec staram się nabrać dużej prędkości...

Jak chcesz spokojnie przepłynąć 25 m pod wodą zrób to spokojnie... :) .
(Inaczej marnujesz za dużo energii, zużywasz za dużo tlenu, produkujesz za dużo dwutlenku węgla. I wychodzi ci krótki dystans...)

Pamiętaj jeszcze, że opory pod wodą wzrastają "proporcjonalnie do kwadratu prędkości", tzn. wogóle nie opłaca się płynąć za szybko...

Spróbuj tak:
- przed próbą rozluźnij się, uspokój i wycisz
- płyń dość powoli wykonując szerokie, staranne ruchy płetwami
Po kilku próbach znajdziesz optymalną prędkość: tzn. z jednej strony wrażenie "zero wysiłku", a z drugiej "nogi nie czekają na kolejny ruch".

Jako, że jesteś początkująca należy ci się ostrzeżenie:
Takie zabawy rób tylko przy asekuracji innej osoby
(najlepiej, żeby pływała tuż za tobą po powierzchni)
Dość łatwo można sobie zrobić "kuku" - w zasadzie niezależnie od stopnia zaawansowania.

P.
I

jacekplacek - 07-04-2009, 17:04

wiesiek01 napisał/a:
dzięki spożywaniu bogatego w magnez pożywienia (kiełki pszenicy, otręby, kakao, siemię lniane, orzechy, proso, ryż i ryby) lub przyjmowaniu preparatów magnezu.

Młodej dziewczynie takie rady... Wstyd :P Czekolada, najlepsza czekolada. A po kilku miesiącach marznie się też jakby mniej.
Katie napisał/a:
macham szybko bo chce przepływać pod wodą spokojnie 25m wiec staram się nabrać dużej prędkości.

http://www.freediving.com.pl/treningi.php
A do scuba, jak pisali poprzednicy: trenuj technikę i styl. Delikatna żabka. Niestety, wielu nurków traktuje ten sport jak współzawodnictwo a samego nura jak karę: szybko i byle jak. Jeżeli masz samych takich partnerów: współczuję.

Katie - 07-04-2009, 17:21

Katie napisał/a:
macham szybko bo chce przepływać pod wodą spokojnie 25m wiec staram się nabrać dużej prędkości.

http://www.freediving.com.pl/treningi.php
A do scuba, jak pisali poprzednicy: trenuj technikę i styl. Delikatna żabka. Niestety, wielu nurków traktuje ten sport jak współzawodnictwo a samego nura jak karę: szybko i byle jak. Jeżeli masz samych takich partnerów: współczuję.[/quote]

Nie mam partnerów jeszcze :p ale zapewne nie zamierzam z nikim rywalizować :p
muszę tak żabką popływać tak delikatnie a nie tak ,,mocno" jak pływam :P

wiesiek01 - 07-04-2009, 18:55

jacekplacek napisał/a:
Czekolada, najlepsza czekolada. A po kilku miesiącach

...pianka czy suchar na Allegro... :bee;

connan12345 - 07-04-2009, 20:53

wiesiek01 napisał/a:
jacekplacek napisał/a:
Czekolada, najlepsza czekolada. A po kilku miesiącach

...pianka czy suchar na Allegro... :bee;

jeśli Zamierza nurać w Polsce i Ma wolne 3-4K zŁ to suchar ;) pewnikiem szybko dojdzie do Jej garderoby :D obok sukienek,żakietów i bluzeczek :D .
Katie napisał/a:
Nie mam partnerów jeszcze :p

to mogą się utworzyć kolejki ;) chętnych partnurów :P
Katie napisał/a:
macham szybko bo chce przepływać pod wodą spokojnie 25m wiec staram się nabrać dużej prędkości.

po co szybko? lepiej wolniej a Sama dojdziesz do wniosku że wtedy to i więcej zobaczyć można a i mniej "zmachana" z wody wyjdziesz :) . SiŁy się przydadzą by się wydostać z powrotem na Łódkę z której się na początku kicŁo do wody ;)
Poza tym... strój (chodzi o caŁość co wtedy będzie miaŁa na sobie) bardzo skutecznie hamuje "rozpędzanie". Wszystko przypomina ... zwiedzanie muzeum. Im spokojniej będziemy się rozglądać tym więcej fajnego da się zauważyć. Bo o to chodzi. Jak ktoś chce się ścigać to puść go przodem niech wariuje. :D Pozdro

jaros4 - 07-04-2009, 22:13

duzy palec u nogi do gory!zawsze dziala,bo nas tak Wielki Pan Bog skonstruowal.
Padre-Kris - 08-04-2009, 07:43

jacekplacek napisał/a:
Czekolada, najlepsza czekolada.

Coś ostatnio czytałem o tej czekoladzie. Gdzieś znika czy coś :ping:

Katie - 08-04-2009, 08:22

jak to znika xD ?
jacekplacek - 08-04-2009, 08:34

Katie napisał/a:
jak to znika xD ?

Żeby zdobyć tą i wiele innych, podobnych specjalizacji, po kursie podstawowym musisz do nas dołączyć :D

Katie - 08-04-2009, 09:23

dołączę :p kurs za niedługo skończę bo nie trwa to zbyt długo :p
Grzegorz_K - 08-04-2009, 15:54

Spróbuj przed treningiem preparat magnezowy (najlepiej do rozpuszczania w wodzie) u minie działa.
neoart - 08-04-2009, 17:42

hej.
ja zasadniczo łykam potas i magnez, co rano tak na cały dzień i zasadniczo to wspiera działania w wodzie:)

styx - 08-04-2009, 21:52

zamiast łykać te prochy to pomyślcie w czym może ów potas i magnez być i zróżnicujcie sobie dietę...
jacekplacek - 08-04-2009, 21:58

styx napisał/a:
zamiast łykać te prochy to pomyślcie w czym może ów potas i magnez być i zróżnicujcie sobie dietę...

Potas w kartoflach, magnez w czekoladzie. Łączył to już ktoś?

hubert68 - 08-04-2009, 22:22

jacekplacek napisał/a:
Żeby zdobyć tą i wiele innych, podobnych specjalizacji, po kursie podstawowym musisz do nas dołączyć


Katie napisał/a:
dołączę kurs za niedługo skończę bo nie trwa to zbyt długo


Jacek miał na myśli "nasz tajemny czarny zakon" :humor: :humor: :humor: (pisałem Ci na PW)

TomS - 08-04-2009, 22:22

jacekplacek napisał/a:
Potas w kartoflach, magnez w czekoladzie. Łączył to już ktoś?
Ta.., frytki z Nutellą...
hubert68 - 08-04-2009, 22:24

TomS napisał/a:
Ta, frytki z Nutellą...


ratunku.... miskę.... będę :587:

Padre-Kris - 08-04-2009, 22:31

jacekplacek napisał/a:
Żeby zdobyć tą i wiele innych, podobnych specjalizacji, po kursie podstawowym musisz do nas dołączyć

A wtedy pod warunkiem, że bedziesz szybsza od hm.............. załapiesz się na czekoladę :ok2:

TomS - 08-04-2009, 22:31

hubert68 napisał/a:
ratunku.... miskę.... będę
i to jest dowód na przewagę zdrowia w pastylkach nad naturalnym.

A.. powyżej żartowałem ;)

Padre-Kris - 08-04-2009, 22:34

hubert68 napisał/a:
ratunku.... miskę.... będę

A Ty co już nie lubisz czekolady? :ooo:

TomS - 08-04-2009, 22:37

Ale zastępując frytki bananami, lekko podsmażonymi, polewając ciepłą nutelką masz potas, magnez, sporo kalorii i frajdę. No i prażone orzeszki do tego - też magnez.
Padre-Kris - 08-04-2009, 22:42

TomS napisał/a:
sporo kalorii i frajdę

I murowaną nadwagę i wyważenie bierze w łeb :humor:

hubert68 - 08-04-2009, 22:45

Nadwagę mam i tak... :((:
Padre-Kris - 08-04-2009, 22:47

hubert68 napisał/a:
Nadwagę mam i tak...

To jest nas dwóch :zdz:

TomS - 08-04-2009, 22:51

Chłopaki, kalorie trzeba spalać a nie omijać :)
Padre-Kris - 08-04-2009, 22:55

TomS napisał/a:
Chłopaki, kalorie trzeba spalać a nie omijać

Kurcze czemu nie powiedziałeś mi o tym jakieś 20 kg temu!!!!!! :aaa:

hubert68 - 08-04-2009, 23:06

TomS napisał/a:
Chłopaki, kalorie trzeba spalać a nie omijać


Padre-Kris napisał/a:
Kurcze czemu nie powiedziałeś mi o tym jakieś 20 kg temu!!!!!!


40 kg temu to wiedziałem...
a potem trenowałem już tylko rekreacyjnie...

TomS - 08-04-2009, 23:07

Padre-Kris napisał/a:
Kurcze czemu nie powiedziałeś mi o tym jakieś 20 kg temu!
Bo nie zgłaszałeś mi takiego problemu ;)
Katie - 08-04-2009, 23:17

czekolada i frytki są chemiczne :p zresztą co dziś mamy bez chemii :(

byłam dziś na basenie 2,5 godziny popływać :p skurcze miałam z 5-6 razy.
Może mi to jakoś minie :p

a co do diet to mam fajna dietę na której teraz jestem :p

TomS - 08-04-2009, 23:54

Kasia -> skakanka i wspięcia na paluszki. Nie za dużo na raz ale często. Kilka sesji dziennie, codziennie. Łydki to oporne mięśnie.
Katie - 09-04-2009, 00:03

TomS napisał/a:
Kasia -> skakanka i wspięcia na paluszki. Nie za dużo na raz ale często. Kilka sesji dziennie, codziennie. Łydki to oporne mięśnie.


troszkę aż za bardzo oporne :p ale dam im rade :p

hubert68 - 09-04-2009, 06:20

TomS napisał/a:
Kasia skakanka i wspięcia na paluszki. Nie za dużo na raz ale często. Kilka sesji dziennie, codziennie. Łydki to oporne mięśnie.


Byle nie za dużo :humor: w nieco młodszym niż teraz wieku tak robiłem... teraz każdy suchy "wymiarowy" za ciasny... I to nie w bruszku a w łydkach! :((: I trzeba szyć na miarę :buuu: A wtedy wąż w kieszeni syczy... :ping: :ping: :ping:

connan12345 - 09-04-2009, 09:30

No ale oprócz basenu może co jakiś czas zaserwuj sobie aerobic ? To rozciąga a skurczy nie doświadczysz. Osobiście tego sposobu nie praktykuje ale znajoma tak, i to od kilku lat. Raz pokazaŁa że umie zrobić szpagat :zdz: i byŁem pod wielkim wrażeniem.
EnyŁej ... częściej bananka i ... jabŁko. W naszej strefie klimatycznej lepiej jeść owoce z tejże strefy. Czyli jabka, gruszki,pożeczki. Chodzi o to że po cytrusach szybciej zmarzniemy. Nie polecam soków z kartonów bo walą tam tyle cukru że masakra! :zdz: Tylko naturalne owoce !

Grzegorz_K - 09-04-2009, 11:52

styx napisał/a:
zamiast łykać te prochy to pomyślcie w czym może ów potas i magnez być i zróżnicujcie sobie dietę...


Oczywiście podstawa to dobra dieta ale jej uzupełnienie poprzez stosowanie preparatu z magnezem przed planowany zwiększonym wysiłkiem bardzo pomaga. Osobiście magnez w "prochach" stosuję jedynie przed wizytami na basenie.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group