FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

CMAS/PADI/SSI/... - Kursy dla... dzieci

scubbie - 30-05-2009, 23:20
Temat postu: Kursy dla... dzieci
Witam! Zastanawiam się, które szkoły i miejsca gdzie odbywają się szkolenia prowadzą kursy dla dzieci i od jakiego wieku można posłać dziecko na taki kurs - chodzi nie o moje dzieci:) Ale mają odpowiednio - 11 i 14 lat - czy to odpowiedni wiek i od jakiego wieku się szkoli?
Czy możecie podać jakieś sprawdzone miejsce z instruktorami z naprawdę profesjonalnym podejściem do kursantów?
Pozdrawiam serdecznie

Cerberiusz - 30-05-2009, 23:49

Z tego co się orientuję, to wiek w którym dzieci mogą zacząć nurkować to 10 lat.
Trudno będzie kogoś polecić, ponieważ nie wiadomo z jakiej okolicy ma być instruktor/centrum nurkowe.

zbigniewb - 31-05-2009, 00:17
Temat postu: Re: Kursy dla... dzieci
scubbie napisał/a:
Witam! Zastanawiam się, które szkoły i miejsca gdzie odbywają się szkolenia prowadzą kursy dla dzieci ...


To nie jest temat do rozmowy z instruktorem.
Przeczytaj Medycyna Nurkowa J. Krzyżak rozdział 5.8.

Jeśli nie masz w.w książki ... " z powyższych względów lekarze nurkowi uważają,że nurkowanie z użyciem sprężonego powietrza przez dzieci do 15 roku życia, jest dużą lekkomyślnością " ...

Karol Susicki - 31-05-2009, 08:20

Granica wieku ustanowiona przez przepisy to 10 lub 12 lat w zależności od federacji. Czy nurkowanie dla dzieci jest niebezpieczne? TAK - tak samo jak dla dorosłych z tą różnicą, że dzieciaki często nie mają świadomości tych zagrożeń...

Czy należy dzieciakowi odmawiać nurkowania? No cóż wydaje mi się, że jeśli nurkujemy z własnym dzieciakiem to ryzyko zmniejsza się drastycznie.

Natomiast gdybym ja był nienurkujący to nie posłałbym swojego 11 letniego syna na kurs nurkowy samego. Natomiast chętnie bym z nim taki kurs przeszedł.

pozdrówka

zbigniewb - 31-05-2009, 10:43

Karol Susicki napisał/a:
Granica wieku ustanowiona przez przepisy to 10 lub 12 lat w zależności od federacji.


Czy kolega chce powiedziec, że Scubbie powinna się kierowac postanowieniami organizacji nurkowych, a nie opinami lekarzy nurkowych?

piotrkw - 31-05-2009, 11:37

zbigniewb napisał/a:
z powyższych względów lekarze nurkowi uważają,że nurkowanie z użyciem sprężonego powietrza przez dzieci do 15 roku życia, jest dużą lekkomyślnością " ...


A którzy to lekarze ( może z nazwiska) ........ bo wypowiedź trochę jak typu ... wszyscy wiedzą że.

Pozdrawiam Piotr

I aby nie było, że powtarzam to co wszyscy mówią... mój syn zaczął nurkować po ukończeniu 7 lat , z użyciem sprężonego powietrza po skończeniu 10 lat, obecnie ma 17 lat , moja żona ( również nurkuje ) jest kardiologiem dziecięcym.
Syn rozwija się prawidłowo.
Wynika z tego, że jesteśmy bardzo lekkomyślni, ale naprawdę życzę takiej lekkomyślności innym.

Pozdrawiam Piotr

KasiaK - 31-05-2009, 12:10

Moje dziecko zacznie nurkować (o ile zechce oczywiście) jak skończy 16 lat. Nie przemawiają do mnie opinie lekarzy, którzy twierdzą, że można nurać wcześniej i nie ma to wpływu na rozwój dziecka.

Co więcej, albo zrobi kurs u tego instruktora, którego ja uważam za stosowne, albo w ogóle. A potem jeszcze długo będzie pływać w mojej asyście.

I w tym konkretnym przypadku rozwoju dziecka jestem bezkompromisowa.

Kas.

piotrkw - 31-05-2009, 12:26

KasiaK napisał/a:
A potem jeszcze długo będzie pływać w mojej asyście.


Czyli do.... 26 roku życia ? :ping:

Pozdrawiam Piotr

Kasia , a skąd ta magiczna liczba 16 ??

KasiaK - 31-05-2009, 14:09

piotrkw napisał/a:

Czyli do.... 26 roku życia ? :ping:


to zależy czy będzie kobietą czy mężczyzną. Kobiety dorastają "głownie" szybciej :P




piotrkw napisał/a:

Kasia , a skąd ta magiczna liczba 16 ??

bo to co ma się wykształcić, do tego wieku się wykształci i urośnie. Tak uogólniając :)

zbigniewb - 31-05-2009, 15:01

piotrkw napisał/a:
zbigniewb napisał/a:
z powyższych względów lekarze nurkowi uważają,że nurkowanie z użyciem sprężonego powietrza przez dzieci do 15 roku życia, jest dużą lekkomyślnością " ...
A którzy to lekarze ( może z nazwiska) ........ bo wypowiedź trochę jak typu ... wszyscy wiedzą że...


Cytat do którego kolega się odnoś pochodzi z książki autorytetu w dziedzinie medycyny nurkowej J.Krzyżaka. W rozdziale 5.8 pt.Nurkujące dzieci - autor zawarł swoje poglądy na ten
temat.

Nazwiska lekarzy...??? :co: Proponuję zapoznac się z problemem w literaturze i wtedy podjąc
na łamach forum dyskusję z dr. Krzyżakiem ( może byc support szanownej żony- kardiolog).

piotrkw - 31-05-2009, 17:30

zbigniewb napisał/a:
Cytat do którego kolega się odnoś pochodzi z książki autorytetu w dziedzinie medycyny nurkowej J.Krzyżaka.


Każdy ma swoje autorytety, kolega Zbigniewb wybrał akurat ten i chwała mu za to.
Całe szczęście, że mamy również kilka innych do wyboru.

Pozdrawiam Piotr

I na pewno , dużo zdrowsze jest zainteresowanie młodych ludzi bezpiecznym nurkowaniem w towarzystwie rodziców i dorosłych osób nurkujących , niż palenie tytoniu przez niczym nie zainteresowanych dwunastolatków i zażywanie środków odurzających . Ale to już pogląd innych autorytetów.

The_PiotREX - 31-05-2009, 19:08

piotrkw, Rozumiem że to alternatywa pod tytułem "albo dziecko pojedzie ze mna na nurkowanie, albo zostawię je aby ćpało i paliło"? Bo próba tworzenia alternatywy albo jedno albo drugie jest po prostu tanim chwytem. No albo obrazem twoich metod wychowawczych.
Odnosnie zaś tematu: dziecko przede wszystkim musis CHCIEĆ nurkować. A nie tylko dlatego że rodzice tego chcą.

piotrkw - 31-05-2009, 19:13

The_PiotREX napisał/a:
Rozumiem że


Nie , nic nie rozumiesz.

Pozdrawiam Piotr

zbigniewb - 31-05-2009, 20:47

piotrkw napisał/a:
zbigniewb napisał/a:
Cytat do którego kolega się odnoś pochodzi z książki autorytetu w dziedzinie medycyny nurkowej J.Krzyżaka.


Każdy ma swoje autorytety, kolega Zbigniewb wybrał akurat ten i chwała mu za to.
Całe szczęście, że mamy również kilka innych do wyboru.


Chętnie poznam inne nazwiska autorytetów z medycyny nurkowej. Myślę, że to zainteresuje nie tylko mnie. Także, jak byś był tak uprzejmy...

Może oprócz ludzi z KOMH. Tych już znamy.

piotrkw - 31-05-2009, 21:24

Cytat:
Może oprócz ludzi z KOMH. Tych już znamy.


Między innymi właśnie specjaliści z KOMH, których dobrze znamy , i pozwolisz że zakończę na tym .

Pozdrawiam Piotr

zbigniewb - 31-05-2009, 21:31

piotrkw napisał/a:
Cytat:
Może oprócz ludzi z KOMH. Tych już znamy.


Między innymi właśnie specjaliści z KOMH, których dobrze znamy , i pozwolisz że zakończę na tym .

Pozdrawiam Piotr


Z przyjemnością pozwalam.

jaros4 - 31-05-2009, 22:20

choc raz musze sie zgodzic z kasia k,tez nie dam dzieciakom nurkowac za wczesnie(o ile beda chcialy oczywiscie),i raczej nie ma to zwiazku z tym jak w danym momecie beda rozwiniete...
Cezary Kędzia - 31-05-2009, 23:14

Witam !
Mój syn zaczął nurkowac w wieku 9 lat .Początkowo to były płytkie intro 6-8 metrów .Rok później zrobił OWD Junior i po czterech latach ma zalogowane powyżej 100 nurków. Chociaż wyrywa sie głębiej raczej staram się nie przekraczać limitów głębokości i czasowych dla dziecka (10 metrów i 40 minut o ile dobrze pamiętam, bo w PADI normy wiekowe dla dzieci uległy zmianie-teraz to chyba juz nie 10 a 9 lat). Głównym zagrożeniem dla nurkującego dziecka jest negatywny wpływ hyperbarii na ośrodki wzrostu kości. Dlatego nie rozumiem wczesniej podawanych magicznych liczb 14, 16 itd. Generalnie wzrost kończymy w wieku 21 lat. Rozwijający się układ oddechowy jest również w większym stopniu podatny na uraz ciśnieniowy-w literaturze opisane sa przypadki odmy u nurkujących dzieci. Chciałem nadmienić że młody nurkuje wyłącznie w mojej obecności choć opływany jest daj Bóg i niestety uzależnił się....... Wyobraźcie sobie jakie mam jazdy gdy lecę sam na nurki w czasie roku szkolnego. Masakra.
Jako lekarz -nurek i ojciec nurkującego małolata uważam ,że dzieci mogą nurkować ale należy pilnować limitów czasu i głębokości i przed rozpoczęciem nurkowania wykonać dzieciakowi szczegółowe badania włącznie z oceną laryngologiczą uszu, , spirometrią i ekstra echo serca.

Pozdrawiam

MIDZIK - 01-06-2009, 12:41

Większość pyta o przepisy, wskazania medyczne, bezpieczeństwo dziecka, mało kto patrzy na bezpieczeństwo rodzica. Dziecko powinno nurkować w towarzystwie dorosłego, mało kto zwraca uwagę, iż dziecko jest również partnerem. Partnerem, na którego możemy liczyć, bo jest NASZYM PARTNEREM NURKOWYM!!!!!. No właśnie, tylko czy możemy?? Dajmy na to dziecko kilkunastoletnie, wyszkolone, bo przepisy na to pozwalają i rodzice chcieli - takie dziecko idzie nurkować z rodzicem lub instruktorem. Dajmy na to ten rodzic lub instruktor ma gdzieś około 4-go krzyżyka na karku , czyli jest w wieku, w którym może pojawić się jakaś niedyspozycja pod wodą. Czy takie dziecko może pomóc dorosłemu?? Może pomóc rodzicowi, który właśnie na jego oczach będzie miał największy życiowy problem? Będzie świadkiem zejścia ojca i nie będzie umiało i mogło pomóc, brak umiejętności, siły, inna świadomość.
Mój syn mógł być wyszkolony wcześniej przeze mnie, niemniej jednak czekaliśmy, w tym roku kończy 16 lat, ma 173cm wzrostu i jest silny - to chyba odpowiednia pora żeby pomyśleć o nurkowaniu, bo już może być partnerem.

Pzdr
Mirek

Konrad Dubiel - 01-06-2009, 13:19

MIDZIK napisał/a:
Większość pyta o przepisy, wskazania medyczne, bezpieczeństwo dziecka, mało kto patrzy na bezpieczeństwo rodzica.


Tak samo pod wodą jak i przy przechodzeniu przez ulicę - to rodzic pilnuje bezpieczeństwa dziecka a nie odwrotnie.
Nurkując z dzieckiem jesteś zdany wyłącznie na siebie - i nie jest to nawet nurkowanie solo, bo jesteś dodatkowo obciążony pilnowaniem małolata.
Więc może poza dzieckiem warto jeszcze mieć dorosłego buddy.

piotrkw - 01-06-2009, 14:25

Konrad Dubiel napisał/a:
Więc może poza dzieckiem warto jeszcze mieć dorosłego buddy.


Zgadza się , miałem ten komfort , iż mogliśmy nurkować we troje , natomiast czy dotyczy to tylko nurkowania ?? A co w czasie jazdy samochodem z dzieckiem i problemem zawału? czy wspólnej wycieczki na grzyby do lasu czy wypłynięcia kajakiem ?? Na co dzień możemy spotykać się z takimi sytuacjami . Czy siedzimy więc w domu ?? Tych spraw nie da się przewidzieć.
Co do innych sytuacji to.....
Myślę, bazując na swoich wieloletnich doświadczeniach , że jeżeli będziemy działali z głową i nie dopuszczali do sytuacji awaryjnych i wyprzedzali je myślami na długo przed ich zaistnieniem możemy bezpiecznie nurkować z dzieckiem. Ktoś kiedyś powiedział że sztuką jest zadziałać w sytuacji awaryjnej a jeszcze większą do niej nie doprowadzić.
Bardzo dużo zależy też od samego dziecka. Obserwowałem kiedyś pod wodą ojca z synem ( 12 lat) który zachowywał się jak niesforny psiak na smyczy ( trzymany za lużny wąż od suchego), i .... nie, nie będę tego komentował. (ADHD??)
Kolejną sprawą jest sprzęt dla dziecka, musi on być taki jak dla osoby dorosłej , nie można kupować za dużej pianki takiej na 3 lata , czy plastikowego automatu z trzeciej ręki , " bo to tylko na trochę". Musi on być niezawodny i dobry jakościowo. Taki jak dla siebie. Wiem, że drogo ale jeżeli na to się decydujemy to ze wszystkimi konsekwencjami ( finansowymi też) , i wymieniamy jak wyrośnie.
Midzik, wiele razy stawialiśmy sobie postawione przez Ciebie pytania .
I , biorąc pod uwagę to co napisałem wcześniej , nie znajdywaliśmy ostatecznej i jednoznacznej odpowiedzi. A, że wszyscy lubimy nurkować , czujemy, że coś wygraliśmy w życiu... i to wszyscy troje.

Pozdrawiam Piotr

Karol Susicki - 01-06-2009, 15:31

zbigniewb napisał/a:
Karol Susicki napisał/a:
Granica wieku ustanowiona przez przepisy to 10 lub 12 lat w zależności od federacji.


Czy kolega chce powiedziec, że Scubbie powinna się kierowac postanowieniami organizacji nurkowych, a nie opinami lekarzy nurkowych?


Ja bym się kierował opiniami lekarzy (a nie jednego lekarza) oraz zdrowym rozsądkiem. Były artykuły DAN na ten temat. Generalnie nie ma przeciwskazań zdrowotnych aby dzieci nurkowały. Oczywiście powinny przejść badania lekarskie, muszą mieć w pełni rozwinięte i zdrowe płuca oraz serce.

Co nie znaczy, że każde dzieckow co skończy 10 lat nadaje się do nurkowania, dzieci dorastają w różnym tempie i to trzeba wziąć pod uwagę.

http://home.vicnet.net.au...g%20divers2.pdf

hubert68 - 02-06-2009, 18:28

Wiecie co, moja Córka - 12,5 roku ale biologicznie ze dwa lata więcej w lutym zrobiła "zajęcia na basenie" w trakcie wczasów na Bali (lekcja nurkowania w basenie była w ramach pobytu za free). I nie załapała bakcyla. I chyba się cieszę. Może złapie za parę lat. Może wtedy ja będę z umiejętnościami na poziomie divemastera czy instruktora. Wtedy też będę się cieszył.
Andrzej Kosko - 04-06-2009, 02:14

hubert68 napisał/a:
. I nie załapała bakcyla.

Oboje z żoną nurkujemy.Mamy dwoje dzieci-każde przeszło klasę sportową pływacką,każde przeszło kurs nurkowy(sam za instruktora robiłem)
I nie załapały bakcyla-może za dużo w domu było na temat nurania.
Nie zmuszaliśmy-chyba dobrze.
PS.
W moim klubie jest sekcja dzieciaków które uczą się pływać-po pewnym czasie dodajemy elementy nurkowania.

kn_dlugi - 04-06-2009, 16:45

Andrzej Kosko napisał/a:
sam za instruktora robiłem

Choć nim nie jesteś...
hubert68 napisał/a:
Może wtedy ja będę z umiejętnościami na poziomie [...] instruktora

No właśnie - to bardzo istotne by mieć stopień instruktorski (metodyka).

Tym bardziej jak się podchodzi do dzieci, a szczególnie do własnych lub blisko spokrewnionych. Tutaj metodyka jest niestety dużo odbiegająca od standardowej "dla dorosłych". Tylko jest jeden taki mały minus. Dziecko może czasem nie powiedzieć o jakimś problemie, bo nie chce zawieść rodzica. Dlatego z doświadczenia wiem, że najtrudniej szkolić osoby spokrewnione. Im bliższe pokrewieństwo tym trudniej rozgraniczyć je od szkolenia...
A dzieci czy mogą nurkować? No cóż. Zgodnie z kilkoma przedmówcami twierdzę, że najbezpieczniej skonsultować to z lekarzem i własnym sumieniem.
Pozdrawiam

hubert68 - 04-06-2009, 20:05

kn_dlugi napisał/a:
No właśnie - to bardzo istotne by mieć stopień instruktorski (metodyka).

Krzysztof nie mam najmniejszego zamiaru szkolić własnej Córki! Nie mam również zamiaru zostać instruktorem. Przez parenaście lat uczyłem ludzi karate, przez parę pływania. Wystarczy mi. Dodam, że mojego wychowanaka z karate (nota bene Mistrza Polski, więc nie było trudno) przed egzaminem na AWF w 2 tyg. nauczyłem pływać od zera do poziomu zdanego z najwyższą ilością punktów egzaminu z pływania a własnej córki nie udało mi się nauczyć przez kilka lat, nauczyła się dopiero u kogoś innego. Największym błędem jest szkolenie własnych dzieci. W "obecnej" kulturze europejskiej relacje rodzic-dziecko totalnie zaburzają relacje nauczyciel-uczeń.
O poziomie umiejętności pisałem raczej w kontekście: jeśli wtedy będę z nią nurał poziom mojego zespołu i mój będzie na tyle wysoki, że będziemy mogli bezpiecznie wziąć "pod opiekę" mało doświadczonego nurka...

KasiaK - 04-06-2009, 20:56

kn_dlugi napisał/a:
Dziecko może czasem nie powiedzieć o jakimś problemie, bo nie chce zawieść rodzica.


może też nie powiedzieć, bo najzwyczajniej w świecie nie będzie umiało tego wyartykułować. Dorośli czasami mają problemy ze sprecyzowaniem co im nie gra, a co dopiero dziecko.
Warto też dodać poziom bezmyślności, że tak ujmę. Dzieci nie umieją przewidywać niebezpieczeństw i często nie rozumieją, że konsekwencje z ich czynów mogą być bardzo poważne. Bagatelizują wiele rzeczy, nie wiedząc czym to grozi, bądź nie rozumiejąc.
Spróbujmy wytłumaczyć 10latkowi kwestie dekompresji, która przecież odbywa się przy KAŻDYM nurkowaniu.

I tak dalej, i tak dalej....

Andrzej Kosko - 04-06-2009, 22:50

kn_dlugi napisał/a:
Tym bardziej jak się podchodzi do dzieci, a szczególnie do własnych

Trzeba je mieć,aby się tak autorytatywnie wypowiadać.

[ Dodano: 04-06-2009, 22:51 ]
kn_dlugi napisał/a:
Andrzej Kosko napisał/a:
sam za instruktora robiłem

Choć nim nie jesteś...

Jak mialbym byc takim jak ty to wolę wcale

kn_dlugi - 04-06-2009, 23:26

hubert86
No właśnie. Zgadzam się z Tobą. Najtrudniej nauczyć kogoś bliskiego. Im bardziej ta osoba jest "obca" tym łatwiej o prawidłową relację nauczyciej-uczeń.

KasiaK napisał/a:
Spróbujmy wytłumaczyć 10latkowi kwestie dekompresji,

Hyh ;) To chyba że to będzie Doogie Houser.. :) Nawet jeśli zrozumie to:
KasiaK napisał/a:
Dzieci nie umieją przewidywać niebezpieczeństw
KasiaK napisał/a:
Bagatelizują wiele rzeczy, nie wiedząc czym to grozi

To niestety tak jest. Dlatego też na kursach na stopień młodzieżowy relacje instruktor-kursant wynoszą 1:1 :/

Andrzej Kosko napisał/a:
Trzeba je mieć,aby się tak autorytatywnie wypowiadać

Nigdzie nie pisałem że mam swoje, mam tylko blisko spokrewnione dla których jestem autorytetem. Trudniej w takich relacjach podejść "na zimno". Jak będę miał swoje... To wtedy dowiem się na własnej skórze jak to jest ze swoim.
Cytat:
Jak mialbym byc takim jak ty to wolę wcale

Czyli stan obecny... ;) A szkoda... Zawsze to lepiej jak jest się z kim pracą podzielić. :D

Tak czy siak.
IMHO z tym szkoleniem dzieci to jest podobnie jak z podawaniem tlenu. Zawsze będą argumenty "za" i "przeciw". Każdy musi sam rozsądzić czy dziecku na takie szkolenie pozwolić czy nie? W końcu to i tak rodzic podpisuje zgodę na szkolenie. I chyba tu jest problem. Bo dziecku pewnie trudno byłoby zrozumieć "czemu Tata albo Mama nie chce mnie nauczyć nurkować a innych uczy"?? I jakbyście Wy na takie pytanie (jeszcze wzmocnione odpowiednim spojrzeniem dziecka) odpowiedzieli?
Powiedzcie mi proszę, bo mnie ojcostwo dopiero czeka (chyba że o czymś nie wiem ;) ), a nie wiem jak miałbym na to pytanie swojemu dziecku odpowiedzieć ?
Pozdr

KasiaK - 05-06-2009, 10:25

kn_dlugi napisał/a:

"czemu Tata albo Mama nie chce mnie nauczyć nurkować a innych uczy"??


jesli to małe dziecko to odpowiedź jest prosta - jesteś za mały.
jeśli starsze to chyba też jest prosta - synu, uwierz że wolisz, żeby uczył Cię kto inny ;)

styx - 05-06-2009, 11:03

KasiaK napisał/a:
kn_dlugi napisał/a:

"czemu Tata albo Mama nie chce mnie nauczyć nurkować a innych uczy"??


jesli to małe dziecko to odpowiedź jest prosta - jesteś za mały.
jeśli starsze to chyba też jest prosta - synu, uwierz że wolisz, żeby uczył Cię kto inny ;)


Wydaje Ci się to proste teraz ale poczekaj jak to będziesz mówić swojemu dziecku ;)

kn_dlugi - 05-06-2009, 13:11

KasiaK napisał/a:
ynu, uwierz że wolisz, żeby uczył Cię kto inny

W moim przypadku to ze względu na moją upierdliwość chyba będzie własnie odpowiedzią stałą:) Moja dziewczyna już prawie rok stara się o P1. Prędzej zrobi u kogoś innego niż u mnie :D Taki ze mnie "służbista" :D A co do dzieci. Chyba jak już będą wiedzieć o co kaman, to zacznę się z tym ukrywać, choć z drugiej strony - do odważnych świat należy :D
Czekam na kolejne ciekawe odpowiedzi :)

KasiaK - 06-06-2009, 09:22

Odpowiedziałam tak z autopsji :)
Oprócz tego, że nurkuję, jestem żeglarzem z uprawnieniami. Mój Tata jest żeglarzem i ma takiego samego świra na tym punkcie, jak ja na punkcie nurkowania.
Uprawnienia żeglarskie zrobiłam jednak u kogoś innego, bo...byśmy się zagryźli :) Lubię z nim pływać, ale wiem, że gdyby mi się zaczął "wymądrzać" i mnie poprawiać non stop to byśmy się kłócili :ping:
oboje mamy takie super charakterki ;) a instruktorowi obcemu to mi nie wypadało pyskować ;)

Andrzej Minorczyk - 06-06-2009, 20:38

KasiaK napisał/a:
Moje dziecko zacznie nurkować


Gratuluje zajścia :D

Cezary Kędzia napisał/a:
Mój syn zaczął nurkowac w wieku 9 lat


Moj zaczął w wieku 2. Czas denny na 0,3m to 5 sekund. Generalnie temat walkowany wielokrotnie. Nurkowanie nie jest zdrowe, a jeśli wziąć pod uwage nierozwinięty organizm...

kn_dlugi napisał/a:
A dzieci czy mogą nurkować? No cóż. Zgodnie z kilkoma przedmówcami twierdzę, że najbezpieczniej skonsultować to z lekarzem


Którym lekarzem? Podaj imię i nazwisko tego autorytetu.
kn_dlugi napisał/a:
IMHO z tym szkoleniem dzieci to jest podobnie jak z podawaniem tlenu. Zawsze będą argumenty "za" i "przeciw"

A kto jest przeciw chyba jakis... niedouczony albo wie ze przy zatruciu O2 nie warto.
kn_dlugi napisał/a:
Moja dziewczyna już prawie rok stara się o P1. Prędzej zrobi u kogoś innego niż u mnie
To słaba ta Twoja metodyka, coz ...
KasiaK - 07-06-2009, 09:57

Andrzej Minorczyk napisał/a:
KasiaK napisał/a:
Moje dziecko zacznie nurkować


Gratuluje zajścia :D



eee ne ne ne
nie ma jeszcze czego gratulować w tym temacie. na razie nuram, dzidzia później ;-)

piotrkw - 07-06-2009, 10:42

hubert68 napisał/a:
w lutym zrobiła "zajęcia na basenie" w trakcie wczasów na Bali (lekcja nurkowania w basenie była w ramach pobytu za free)

hubert68 napisał/a:
I nie załapała bakcyla.


A może dlatego, że było "za free". ?? Wiesz co jest warte to, co jest darmowym dodatkiem ??? :ping:

Pozdrawiam Piotr

Fajnie , że tak wiele do powiedzenia mają ci którzy:
- nie mają dzieci
- nie nurkowali z dziećmi
- nie są lekarzami
- nie szkolą dzieci

kn_dlugi - 07-06-2009, 22:16

Andrzej Minorczyk napisał/a:
To słaba ta Twoja metodyka, coz ...

Doczytaj posta dokładnie. Ja po prostu jestem upierdliwy, a ona liczyła na "polubowne" załatwienie stopnia. Nie ze mną te Brunner'y numer ;)
piotrkw napisał/a:
Fajnie , że tak wiele do powiedzenia mają ci którzy:
- nie mają dzieci
- nie nurkowali z dziećmi
- nie są lekarzami
- nie szkolą dzieci

Nurałem z dziećmi, uczę dzieci (nie za często - brak czasu, ale jednak).
Lekarzem nie jestem i jeszcze swoich dzieci nie mam. Mówię tylko to o czym mam wiedzę. Nic ponadto;)
A z tymi lekarzami - ja uznaję że lepiej się skonsultować z kimś kto spędził kilka lat na studiach po to żeby lepiej wiedzieć jak działa człowiek ;) No przecież nie zapytam o to mechanika samochodowego prawda? :)

zbigniewb - 07-06-2009, 23:16

piotrkw napisał/a:
Fajnie , że tak wiele do powiedzenia mają ci którzy:
- nie mają dzieci
- nie nurkowali z dziećmi
- nie są lekarzami
- nie szkolą dzieci


To lista która warunkuje udział w dyskusji?

KasiaK - ( mama ? ) nie jest mamą dziesięciu różowych nurasków. A mimo to doskonale czuje zagrożenia wynikające z nurkowania dzieci w wieku rozwojowym.
Konrad Dubiel - ( instruktor ?) rozumie aspekty bezpiecznego nurkowania dzieci.
Karol Susicki - ( lekarz ?) kieruje się opinią lekarzy w podejmowaniu decyzji o nurkowaniu dzieci.

Tworzenie sztucznych kryteriów udziału w dyskusji, to prosta droga do rozmowy z samym sobą. Gadające głowy to domena innych mediów.

piotrkw - 08-06-2009, 08:32

zbigniewb napisał/a:
To lista która warunkuje udział w dyskusji?


Nie , przeczytaj dokładnie co napisałem ; natomiast obrazuje, że nie tylko bezpośrednio czy zawodowo zainteresowani mają coś do powiedzenia na ten temat. Chociaż nieraz nie maja żadnego doświadczenia.
Nie wiem skąd tyle sarkazmu w Tobie , może gorsze dni ??. I patrzysz na innych przez pryzmat Swojej Osoby. Życzę więcej słonecznych dni !!

Pozdrawiam Piotr

zbigniewb - 08-06-2009, 09:05

[quote="piotrkw"]
zbigniewb napisał/a:

Nie wiem skąd tyle sarkazmu w Tobie , może gorsze dni ??. I patrzysz na innych przez pryzmat Swojej Osoby.


Klasyka OT dygresji.

Czytam dokładnie.Polecam precyzyjne formy wypowiedzi. EOT :ping:

Kris - 19-05-2010, 11:40
Temat postu: Dzieci pod wodą
takie madrale .... a ja Wam powiem że to zalezy pod jakimi warunkami i z kim ...
syn ma 10 lat i nura... jak zejdzie głebiej niż 8m to mu dupa spuchnie i tyle, i sprzecik do garażu na 6 miesięcy .... ma SSI ... robi ratownika nie po to by ratować ale by wiedzieć... zawsze zchodzi w asyście dwojga dorosłych doświadczonych nurów...

a teraz odpadnę ...córeczka mając 5 lat była ze mną pod wodą na 3 m na automacie w duecie podpięta i uwierzcie że dziecko było zachwycone świat barw i wolności nowe widzenie barw inne formy zycia... doskonale naswietlona ciepła woda ....

a wejdą sami jak bedą na to gotowi i wiek 12-14 16 -18 ----20 ..... nie ma nic wspólnego liczą się umiejętności i odpowiedzialność ......

Pozdrawiam serdewcznie

Dauntless - 19-05-2010, 12:14

nie moge tego czytac.....sorry ale ja bym nawet sie tym nie chwail ze 5 latka sie pod wode bierze
jacekplacek - 19-05-2010, 13:20


Dauntless - 19-05-2010, 13:32

oj Jacku...
nurkot - 20-05-2010, 01:11

faaajne - ten filmik.
chodziłam na basen z 6 miesięcznym dzieciakiem - naprawdę niesamowite było to nurkowanie free takich maluchów!
ona była już trochę duża na to, najłatwiej szło 3 miesięcznym,

ale.. oczywiście takie nury to inna rzecz, natomiast na nurkowanie ze sprzętem scuba pozwolę dopiero dziecku w wieku od 12-16 lat i będzie tu miał znaczenie zarówno wiek biologiczny oraz psychiczny...

z innych sportów - na jazdę konną również nie pozwolę zbyt młodemu dzieciakowi.
natomiast na sporty walki, na jazdę na nartach, taniec wyślę już całkiem małego dzieciaka - jeśli oczywiście będzie chciał.

decydują rodzice, jeśli są odpowiedzialni wezmą pod uwagę opinię fachowców - instruktorów, lekarzy znających się na rzeczy, osób uprawiających dane sporty.

Kris - 20-05-2010, 14:45
Temat postu: Dzieci pod wodą
To tak by nie byc gołosłownym .... tu nie chodzi o chwalenie... Picard'a syn nurał na archaicznym sprzęcie w wieku 8 lat... to my w tej chwili mamy sprzęt kosmiczny.... nikt normalny nie narazi własnych dzieci na niebezpieczeństwo... i nie mylcie tego z nurkowaniem samodzielnym.. do samodzielności długa droga... ale zawsze można pokazać naszym maluchom inny świat ... inny sposób spedzania czasu...

Czy to cos złego???........dla wielu pewnie tak...

Judas - 20-05-2010, 15:15

Kris ale tu nie chodzi o sprzęt ale o FIZJOLOGIE. Dziecko po prostu nie ma jeszcze wyksztalconych wszystkich organow tak jak dorosly. To tak jakbys stwierdzil ze skoro sa papierosy light to dzieci moga je palic bo to przeciez nie tak syf jak Sporty.

Tego typu proby nalezy robic bardzo ostroznie bo np dziecko ma problem z wyrownywaniem cisnienia w uszach ze wzgledu na troche inna budowe a takze zwiekszone ryzyko PFO przy wykonywaniu proby Valsalvy itd.

Przeczytaj TO

Co nie zmienia faktu ze każdemu z nas przyjdzie się pewnie zmierzyć z tym problemem...

Kris - 21-05-2010, 09:59
Temat postu: cd...
masz rację ... rozgraniczmy tylko nurkowanie od "kids diver" to sobie termin ukułem :ping:
co do palenia papierosów chyba niezbyt trafne porównanie .... co do fizjologi i nie wykształcenia czy zmian następujących w dzieciach zgoda... dlatego JA(zaznaczam JA) mam takie podejście do tego... i uważam że zbilansownie głebokości i ilości nurkowań (i nie mówię tu o 5 czy nawet 7latku) ale o 10 latku nie stanowi jakiegoś ryzyka i dlatego mimo że junior dopuszcza 14m ja młodmu wprowadzam zakaz do 8 m i kropek.... ale to moje zdanie ... i mam nadzieję że nigdy nie bedę musiał przyznać że się pomyliłem bo takie ryzyko pewnie istnieje...

co do wzajemnej asekuracji , to zawsze w troje z młodym w środku i to my jego a nie on nas. to trzeba z takiego założenia wyjść a nie liczyć na asekurację dziecka w tym wypadku ma żyć dziecko.... i ono jest najważniejsze. Przez myśl by mi nie przyszło by było inaczej.

a tak pół zartem wolę pozwolic na nurkowanie niż na fajki (nawet skrócone :marl: )

I nie upieram się że mam rację ...

Pozdrawiam serdecznie

ps. a ktoś się przyzna do nurkowania z dzieckiem czy nie???

Dauntless - 21-05-2010, 10:59

Ja sie prezyznaje:) tylko moja cora ma 19 lat
Grzegorz_N - 22-05-2010, 23:32

Pozwólcie podzielić się opinią w tej sprawie, ponieważ mam ten temat na bieżąco.
Moja Córa ma 12 lat. Od wielu lat woda to jej żywioł - uwielbia pluskać się przy każdej okazji. Zawsze jak szukamy Oli w basenie, to patrzymy gdzie ponad wodę wystają pionowo dziecięce nóżki.
Przy okazji któregoś pobytu w Egipcie (Ola miała 9 lat) w ramach hotelowych uciech Ola skorzystała ze szkolenia basenowego prowadzonego w hotelu. Widziałem że zabawa bardzo jej się spodobała. Doszło do tego, że na końcu szkolenia zwiała w ciemny kąt basenu z automatem i butlą. Dosłownie trzeba ją było siłą wyciągać spod wody.
Skoro tak - zafundowałem jej intro - oczywiście z doświadczonym instruktorem. Zeszliśmy na 5 - 6 metrów na niecałe pół godziny. Historia się powtórzyła - trzeba ją było wyciągać siłą z wody.
W następnym roku byliśmy na Dominikanie. Znów basenowe, potem intro z instruktorem, który jak zobaczył jak Ola radzi sobie pod wodą, zaproponował szkolenie na Juniora OWD. No i przeszła to szkolenie z moją pomocą (jako tłumacza - wszystkie materiały PADI były po angielsku). I pierwsze samodzielne nurki. Oczywiście z instruktorem i ze mną jako partnurem. Nie głębiej niż 12 m, nie dłużej niż 30 min - takie ograniczenia nałożyłem instruktorowi. Moje spostrzeżenia były takie, że tak jak pisaliście w poprzednich postach - dziecko nie ma wyobraźni o grożącym niebezpieczeństwie. Trzeba jej niestety cały czas pilnować, żeby nie zeszła za głęboko, nie odpłynęła za daleko. Nurkując z takim dzieckiem trzeba mieć świadomość, że nurkowe "myślenie" trzeba wziąć na siebie. Tak jak pisała Kasia, takie dziecko nie jest w stanie samodzielnie i w pełni świadomie przejść przez "proces nurkowania". Natomiast również małe dzieci uczy się języków obcych mimo, że nie potrafią jeszcze objąć swoją percepcją gramatyki. Natomiast w tym wieku można już śmiało wyrabiać odpowiednie odruchy i zasady bezpiecznego nurkowania.
Po powrocie z wakacji parokrotnie nurkowaliśmy w basenie utrwalając zdobytą na kursie wiedzę a przy tym bawiąc się świetnie.
W tej chwili Ola ma 12 lat, nurkuje kilka razy w roku w ciepłych wodach i dobrych warunkach (prądy widoczność), z ograniczeniem co do głębokości i czasu nurkowania o jakich pisałem poprzednio. DO tego wydłużam jej safety stop z 3 do 5 minut. Ola ma oczywiście komplet swojego sprzętu - inwestycja w bezpieczeństwo dziecka jest czymś poza dyskusją. Mam nadzieję, że prowadzenie jej cały czas na "lekkim głodzie" nurkowania i jednocześnie zapewnienie jej wspaniałych wrażeń z nurkowania spowoduje, że w przyszłości będzie czerpała z tego hobby mnóstwo radości.
Inną kwestią tej całej sytuacji było łyknięcie bakcyla przez mojego 24-letniego syna. Olka trochę wzięła go na ambit, machając mu swoim plastikiem przed nosem. No i przy najbliższej okazji zrobił OWD, teraz również AOWD i EAN i zaliczone ok. 50 nurów - mam kompana na wyjazdy safaryjne i lokalne nurki.
Reasumując - nie ma co od dziecka w tym wieku wymagać samodzielnego "myślenia" nurkowego. Jeśli decydujesz się nurkować z dzieckiem - musisz myśleć za nie.
Trzeba też bardzo trzymać się ograniczeń wynikających z fizjologii dziecka. No i najważniejsze - nie można przegiąć z niczym - to ma być dla dzieciaka frajda.
Potwierdzam też, że rodzic w roli instruktora to nie najlepszy pomysł. Przy czym pod pojęciem "instruktora" rozumiem tu nie tyle uprawnienia do szkolenia potwierdzone plastikiem, ale szeroko pojęte "instruowanie". Z natury rzeczy rodzic jest nadopiekuńczy dla swej pociechy i nie potrafi złapać odpowiedniego dystansu. Po szkoleni wspólne zabawy pod wodą i utrwalanie nawyków - jak najbardziej, ale szkolenie sensu stricto - w większości przypadków odpada.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group