FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

MEDYCYNA NURKOWA - Wpływ czerwonych krwinek na nurkowanie

miś-magnum - 29-09-2009, 23:09
Temat postu: Wpływ czerwonych krwinek na nurkowanie
Ostatnio brałem jakieś pigułki, i na odwrocie przeczytałem że zwiększają liczbę erytrocytów we krwi.
I w tym momencie zacząłem się zastanawiać (czysto teoretycznie) , czy liczba czerwonych krwinek może jakoś wpływać na szybsze, lub wolniejsze zatrucie tlenem? i czy mają też coś wspólnego z azotem rozpuszczonym we krwi?

Znam ogólną zasadę zatrucia tlenowego i ciśnień parcjalnych, ale skoro we krwi jest więcej czerwonych krwinek, dostarczają one więcej tlenu do komórek, to ... , no właśnie co?
Chyba nic? bo czerwone krwinki też transportują tlen pod ciśnieniem, i przekazują go do komórek. Ogólnie dostaje komórka objętościowo taką samą dawkę tlenu, tylko pod innym ciśnieniem, i więcej go nie przyjmie, czyli nie odbierze tlenu od wszystkich erytrocytów, bez względu na ich ilość w krwioobiegu.
A przy zatruciu komórki, chodzi o zdolności metaboliczne tlenu który jest podany pod jakimś ciśnieniem.
DOBRZE MYŚLĘ? czy źle?


Wiem że TomM jest dobry w te klocki, i zawsze ładnie takie rzeczy wyjaśnia, może i tutaj zechce dorzucić swoje 5 groszy ;-)

TomM - 30-09-2009, 00:00

Co to są "jakieś pigułki". Możesz skonkretyzować?
martin - 30-09-2009, 08:17

miś-magnum napisał/a:
czy liczba czerwonych krwinek może jakoś wpływać na szybsze, lub wolniejsze zatrucie tlenem?


Nie. W warunkach wysokiego PpO2 wiekszosc tlenu jest transportowana w osoczu. Poszukaj na DiW watku o oknie tlenowym.

Problemem moze byc natomiast co robi lek pod wplywem wysokiego cisnienia - potrzebna nazwa leku i dozowanie.

Radek7 - 30-09-2009, 14:07

Musisz coś pamiętać z zajęć u mojej kochanej żonki. Bo inaczej na poprawkę. :pa:
miś-magnum - 01-10-2009, 00:12

Konkretnie to chodzi o witaminę B12 i to właśnie na odwrocie jej pudełka znalazłem informacje o wzroście ilości czerwonych krwinek.
Dlatego zacząłem się zastanawiać, tak czysto teoretycznie i dla zaspokojenia własnej ciekawości ;-)

Radek7 napisał/a:
mojej kochanej żonki

Zawsze miło wspominam ;-) i serdecznie pozdrawiam ;-)
A my może umówimy się kiedyś na jakieś wspólne nuranie ;-)
Teraz wyjeżdzamy na weekend do drawska: http://forum-nuras.com/viewtopic.php?t=20033
Ewentualnie zapraszam tu: www.aqua-gubin.iq24.pl
na tej stronie zamieszczamy informacje na temat naszej działalności w Gubinie

Pozdrawiam

TomM - 01-10-2009, 00:59

W tym wypadku "wzrost ilości czerwonych krwinek" należy rozumieć względnie. W przypadku niedoboru witaminy B12 dochodzi do niedokrwistości, czyli zmniejszenia ilości krwinek czerwonych. Po uzupełnieniu braku - wzrasta ich liczba, do wielkości prawidłowej - w uproszczeniu.
Zatem stosowanie wit. B12 nie spowoduje "nadprodukcji" krwinek (nadkrwistości) która w kontekście nurkowania może być przyczyną problemów. Nadkrwistośc bowiem zwieksza lepkość krwi, więc krew trudniej przepływa przez bardzo drobne naczynia i istnieje skłonnośc do zatorów (znane wypadki sportowców stosujących erytropoetyne czy autotransfuzje).
Dlatego zadałem pytanie co to za lek. Wszelkie obawy autora (pomijając ich hmm... słabe odniesienie do patomechanizmu otokksa) są tym samym bezzasadne.

BTW wit. B12 (zawarta w niektórych "suplementach diety") jest lekiem o wąskim zastosowaniu i jedynym właściwie wskazaniem do jego stosowania jest niedokrwistość megaloblastyczna typu Addisona-Biermera. Nadużywanie i stosowanie bez wskazań nie powinno miec miejsca, jako, że obfitośc tej substancji przyspiesza procesy rozrostowe, czyli mówiąc po ludzku może przyspieszyć wzrost nowotworu (który sie już ma)

hubert68 - 01-10-2009, 06:43

TomM napisał/a:
Nadużywanie i stosowanie bez wskazań nie powinno miec miejsca, jako, że obfitośc tej substancji przyspiesza procesy rozrostowe, czyli mówiąc po ludzku może przyspieszyć wzrost nowotworu (który sie już ma)
Tomek nie zdążyłem napisać a napisłbym mniej więcej to samo. Pozwoliłem sobie zacytować fragment Twojego tekstu, bo przypomniał mi on bardzo konkretnego chorego. Wiele lat temu, po radioteerapii facet miał lekką niedokrwistość. Napromieniany był z powodu guza płuca, naciekającego przykręgosłupowe odcinki żeber. Bez uzgodnienia z kimkolwiek wziął B12. Po 3 tygodniach guz powiększył się do wymiarów ludzkiej głowy...
Podobnie jak Tomek odradzam jakiekolwiek leki bez konsultacji z kimś z naszej profesji. Nie dotyczy to oczywiście niewielkich ilości różnych witamin zawartych w tzw. suplementach diety.

miś-magnum - 01-10-2009, 10:34

Dzięki za odpowiedź ;-)

A jeśli chodzi o witaminę B12, to był to pomysł lekarza, razem z mieszaniną innych witamin, tak dobrze znaną z telewizji ,,centrum".
Od 3 miesięcy musiałem z pewnych względów (o których nie chcem tutaj pisać) dość znacznie ograniczyć ilość spożywanego mięsa, a dość intensywnie trenuję, więc lekaż kazał jeść rano i wieczorem po tableteczce B12, żebym nie tracił formy i czuł sie dobrze. Teraz zaczynam znowu wracać do normalnego (normalnego dla mnie) sposobu odrzywiania mięsnego ;-) i zaraz mam odstawić tą witaminkę ;-)

TomM - 01-10-2009, 16:02

miś-magnum napisał/a:
kazał jeść rano i wieczorem po tableteczce B12


Dobowe zapotrzebowanie wynosi 1-2 ug (mikrogramy). Witamina ta wystepuje wyłacznie w produktach pochodzenia zwierzęcego, więc dieta która eliminuje całkowicie te produkty może byc wskazaniem do jej stosowania.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group