| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
NURKOWANIE EKSTREMALNE I TECHNICZNE - Samotność długodystansowca
Fother - 13-10-2003, 20:46 Temat postu: Samotność długodystansowca Witam
Ostatnio tak się składa, z racji nabywania nowych uprawnień, głęboko, lub długo nurkuje, co skutkuje długimi (jak dla mnie) przystankami dekompresyjnymi. W ostatni wekend wisiałem na dekompresji 44 min.
W związku z tym pytanie do starych praktyków, co wy w tym czasie robicie. Nie ukrywam, że ja nudze się jak mops, a czas dłuży mi się niemiłosiernie.
Pozdrawiam
Jacek "Fother"
Cezar - 15-10-2003, 10:33
Hej,
Polecam taka stronke
http://website.lineone.net/~britannic98/
W galerii jest zbior zdjec po nazwa:
The Decompression Phase
Tam jest kilka sympatycznych sposobow np. czytanie zalaminowanej ksiazki.
pzdr
Cezar
Kuba - 15-10-2003, 11:11
coz...pomysly mozna mnozyc...
ostatnio pisalem o podwodnym odtwarzaczu mp3, jeszcze troszke a beda wodoodporne plazmy, poza tym gdy na deco jest on i ona mozna ....
moze jakis sporcik .... np brydzyk ... zbiera sie czworeczka, zalaminowana karty, jakas platforma .... tyle ze falowac za bardzo nie moze ....
dalej .... mozna sobie potanczyc, umys sie, zrobic sobie masazyk...
albo mozna cwiczyc na jak dlugo uda sie wstrzymac oddech (zaznacze od razu ze to zart....lepiej sobie darowac te przyjemnosc)
K.
Miłosz - 15-10-2003, 11:28
No i są gry na komputery nurkowe. Np. Dyna Blaster słynna (ludzik podkładający bomby), która to gra się blokuje na koniec deco i póki się nie ruszysz nie można grać dalej. To dla tych, co się wciągają...
Pozdro,
Nishi
Cezar - 15-10-2003, 11:39
Jesli chodzi o sporcik, to tak na powaznie nie glupie bylyby szachy. Jak pamietam byl taki rodzaj gdzie pionki mialy magnes od spodu lub wchodzily na wcisk w pola szachownicy.
Szachy sa generalnie gra czasowo dluga (oczywiscie przy podobnym poziomie umiejetnosci), wiec bylyby idealne na dlugie, jesienne wieczory....znaczy dekompresje.
pzdr
Cezar
Fother - 15-10-2003, 20:41
Te szachy to nie jest zły pomysł, szczególnie że gdy zagrać samemu ze sobą to zawsze się wygra.
Sławek - 29-04-2004, 19:55
Swego czasu bardzo powaznie myslelismy nad paleniem papierochow na deco :)glowny problem to doprowadzenie powietrza do puszki z fajka i wydech przez automat ale bylaby frajda
zarnik i zawor teoretycznie rozpracowalismy.
Pozrdawiam i sorki dla nie nalogow !
el-kapibar - 06-09-2004, 22:08
Ja to sobie ucinam mała drzemę
Marta_W - 11-09-2004, 22:22
| Nishigoi napisał/a: | No i są gry na komputery nurkowe. Np. Dyna Blaster słynna (ludzik podkładający bomby), która to gra się blokuje na koniec deco i póki się nie ruszysz nie można grać dalej. To dla tych, co się wciągają...
Pozdro,
Nishi |
Żartujesz, naprawdę DynaBlaster jest na komputerze? To moja ukochana gra (prawie z dziecinstwa!!) - dla niej warto by siedzieć na deco... No, bez przesady , ale to sympatycznie.
Pozdrowienia
Adam Frajtak - 12-09-2004, 21:49 Temat postu: Deco komputerek VR3 ma kilka ciekawych gierek
Marta_W - 12-09-2004, 22:37
a ja mogę nurkować tylko do 30m, to chyba je sobie sciągnę na PC
TomS - 20-10-2004, 19:37
| Cytat: | | komputerek VR3 ma kilka ciekawych gierek |
lepiej i taniej zamówić obudowę do laptopa
CZACHO - 20-10-2004, 19:41
Heh do ilu metrow takie cacko wytrzymuje?
I ciekawe czy szlag by nie trafil baterii w zimnej wodzie.
Victoria - 20-10-2004, 19:53
Temat zaiste ciekawy wyobrazam sobie juz wypozyczalnie z filmami i grami do uzytkowania na deco - 3 godzina gratis
kraknur - 20-10-2004, 22:02
| Cytat: | | wyobrazam sobie juz wypozyczalnie z filmami i grami do uzytkowania na deco - 3 godzina gratis |
ciekawe ile będzie kosztowała "#-ka" z takim oprogramowaniem - pewnie przekroczy 10 tyz
TomS - 21-10-2004, 02:51
Albo podwodny DVD-skmen + maska zintegrowana z wideokularami 3D no i słuchaweczki...
A do boi wyporowej, takiej ze 100 kg, dopinamy leżaczek... miło kołysze jak na powierzchni fala.
Na rekordowe nury Sony proponuje DVD-skmena ze zmieniarką na 120 płyt a Ikea przygotowuje dembową leżankę (inaczej - jesionkę) tapicerowaną mięciusimi meduzami. Dla chętnych z Indii - skura z kolcobrzuchów.
I takie tam...
|
|