| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
HYDE PARK - autoryzowany serwis...
Dorota i Wojtek - 14-10-2003, 07:47 Temat postu: autoryzowany serwis... Po egiptowie poruszamy się na jednośladzie z napędem silnikowym, czyli na tzw. motorze...
Pojazd spisuje się całkiem nieźle mając na uwadze warunki w jakich przyszło mu pracować.
Jak każde tego typu "urządzenie" potrzebuje, aby ktoś od czasu do czasu na nie zerknął fachowym okiem .
Po przejechaniu 10tys km, postanowiliśmy oddać go do końcowego przeglądu gwarancyjnego. Sprawa wygląda tu tak, że z fabryki w której pojazdy owe są montowane przyjeżdża guru i załatwia sprawę na miejscu u lokalnego dealera.
Zauważyliśmy, że wartałoby przyglądnąć się układowi hamulcowemu (coś popiskiwał ostatnio) i sprawdzić ssanie, które nie zawsze chciało wspólpracować...
Majster miał przyjechać koło południa, więc w ramach zastępstwa do pracy pojechaliśmy fajnym skuterkiem...
Po powrocie patrzymy a nasz pojazd wyczyszczony stoi sobie i czeka - więc do dzieła (myślę sobie jak fachura go podregulował to nic tylko palenie gumy... )
Próbuję odpalić i... nic .Hmm... myslę sobie, spoko, spoko - pewnie kluczyka nie przekręciłem, albo innej benzyny zabrakło... Zaczynam więc od początku i... dalej nic...
Ciągle z usmiechem podchodzę do "przedstawiciela" (fachowiec pojechał już do Kairu) i pytam czy może teraz jakoś inaczej nasze ustrojstwo działa (fachura zrobił np. niespodziankę ) ??? On na to ,że nie i że wszystko jest chyba ok...
No to proszę żeby mi go odpalił - bo jakoś nie umiem... i... nie odpałił
Telefon do Kairu i takie tam inne i... okazuje się, że mistrz od przeglądu gwarancyjnego stwierdził, że teraz tak to bedzie działało, a jak będę chciał to mogę sobie kupić kiedyś nowy gaźnik... aaa i jeszcze hamulce to mają piszczeć i wszystko jest ok...
Przyszedł czas na zweryfikowanie mojej motoryzacyjnej wiedzy...
no i oddaliśmy nasz jeżdżacy inaczej pojazd do przeglądu pozagwarancyjnego u lokalnego majstra , naprawiającego różne dziwne rzeczy...
i... działa może inaczej niż stwierdził autoryzowany serwisant, ale my wolimy takie nieautoryzowane działanie (zapala tak jak kiedyś, ssanie normalnie zasysa, no i te hamulce... jakoś nie piszczą...)
Na szczęście skończyła nam się gwarancja... Mechanika z Kairu mamy z głowy...
|
|