FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FREEDIVING - sniadanie mistrzow czyli dieta freedivera

maczaty - 19-11-2003, 15:02
Temat postu: sniadanie mistrzow czyli dieta freedivera
witam pieknie,

od kilku miesiecy cyklicznie nuram na bezdechu (glownie po osi x ;-)) i powoli ucze sie, jak na moje osiagi wplywaja takie sprawy, jak cisnienie w robocie, imieniny Zbigniewa dzien wczesniej czy godzina w korku. ponadto - nie bez pewnego wysilku :mrgreen: - zdyscyplinowalem sie i ustawowo nie jem minimum przez dwie godziny przed plywaniem.

pytanie mam takie: jak sie odzywiacie, zeby zachowac neutralna plywalnosc i wymagana krzepe? Golonka czy musli? Kawa czy herbata? ;-)

maczaty - 20-11-2003, 12:24

qrcze pieczone w pysk, nikt nic nie pisze - wszyscy pod woda czy jak? :mrgreen:
nautilusik - 21-11-2003, 20:50

Proponuje rybkę - moze byc dorsik, duzo miodu, orzechy i suszone owoce no i oczywiście SOJA
Stary - 08-01-2004, 01:34

Ostatnio trenowałem w basenie i "świąteczny bigosik" mocno odpycha od dna i wypłyca oddech. Zanim zacząłem nurkować wspinałem się kilka lat i wtedy przerzuciłem sie na wegetarianizm. To dawało rezultaty bo od razu spadłem na wadze i wynik był widoczny. Teraz jadam juz mięsko i muszę przynać, że nie ma cudownego jedonka dla sportowca. 2 godziny bez jedzenia to czas kiedy na pewno wszystko strawisz ale lepiej jeść coś takiego co strawisz szybciej. U facetów ma to szczególne znaczenie bo oddychamy "przeponowo" i jak brzuch jest "nabity" jedzeniem to wdech jest płytszy. To tyle z własnych doświadczeń...
nuras79 - 26-11-2004, 14:50

MUSLI I JOGURT TO REWELKA .TYLKO CZY TO DA FACETOWI SIŁĘ NA DŁUGIE PŁYWANIE? NA CAŁY DZIEN , NA SIEDZENIE W KORKACH ULICZNYCH? CHYBA ZE ZJESZ CAŁĄ TOREBKE MUSLI I ZAGRYZIESZ BANANKIEM.
POZDRAWIAM

maczaty - 26-11-2004, 15:21

nuras79 napisał/a:
MUSLI I JOGURT TO REWELKA .TYLKO CZY TO DA FACETOWI SIŁĘ NA DŁUGIE PŁYWANIE?


No tak, powraca stare pytanie "Czy jeden serdelek może nasycić żołnierza?". Raczej nie bardzo :evil:

Ostatnio - powodowany raczej miłością własną niźli pragnieniem osiągów - przerzuciłem się na gerbery itp. wynalazki dla dzieci. Bolało trochę na początku, bo to nie moje klimaty smakowe (najchętniej nie wyłaziłbym z ukochanej Chinatown :mrgreen: ), ale teraz już jest OK. Oprócz tego sery wszelakie, zboża, owoce/warzywa, kefirki no i oczywiście zupki, które w wolnych chwilach z upodobaniem gotuję.

A co do wydatków energetycznych podczas pływania, to polecam ruch delfinowy, bo ma najlepszy wskaźnik price to performance. :plemn:
O ile się nie pływa w jet finach oczywiście... upss

:balloon:

(Art) - 08-03-2005, 12:51

dużo opowiadania ale wniosek jest Jeden trzeba wprowadzać diete lekko strawną i oczywiście racjonalną !!! Jeżeli bawimy się amatorsko to naprawdę szkoda teoretyzować . Pozdrawiam
mister_b - 23-12-2005, 07:15

ponoc najlepiej nie jesc przed zejsciem pod wode 6 h przed
2 h to stanowczo za malo, same mieso trawi sie minimum po 2 h
kiedy idziesz pod wode z niedokonca strawionym posilkiem pojawia sie nieprzyjemne uczucie, takie jako odbijanie a nawet podnoszenie sie pokarmu z zoladka

wrobel.cwirek - 23-12-2005, 09:02

mister_b napisał/a:
nieprzyjemne uczucie, takie jako odbijanie


hehe, ja tam lubie jak mi sie odbije... znaczy ze sie najadlem i dobre bylo ;-)

faktem ze pod woda to to nie jest przyjemne, pol biedy w scuba, ale bez... brrr

Adamus - 03-02-2006, 00:04

Siemka,

Ja staram się nie jeść około 2-3h przed basenem. A zaraz po nim przyjąć relatywnie dużo białka i węglowodanów (odżywa, twaróg z owocami ... )
Standardowo staram się odżywiać średnio co 3h, czyli około 5 posiłków dziennie. Przy czym ilość węglowodanów w ciągu dnia zmiejszam, pozostawiając tę samą ilość białka (czyli ilość kalorii w ciągu dnia maleje).
Na posiłek przed basenem preferuję pierś z kurczaka/indyka gotowaną (ew. duszoną lub z grill'a), z niewielką ilością ryżu/kaszy. Jeżeli wcześniejszy posiłek zawierał dodatki skrobiowe, wykluczam je z posiłku przed basenem.

Kiedyś również byłem wegetarianinem, ale w tej chwili objadam się drobiem ile wlezie i na mnie działa bardzo dobrze. Daje dużo energii, nie zalega. W sam raz.
Dieta mleczna mi nie leży (mam problemy z przyswajaniem nabiału).

Pozdr,
A.

ps. Musli owszem ale na śniadanie. Na kolację wybieram chudy twaróg, tuńczyka lub kuraka. Dodam, że posiłek po basenie nie jest moją kolacją a jedynie podwieczorkiem (późno chodzę spać).


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group