| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
BEZ MODERACJI - Przeczytajcie to i skomentujcie
Kris - 23-07-2010, 19:53 Temat postu: Przeczytajcie to i skomentujcie To trzeba skomentować .... Powalający artykuł o niebezpiecznym nurkowaniu
http://wiadomosci.onet.pl...ziora,item.html
tak jak po przeczytaniu tego nie uśmiałem się od lat
wujo - 23-07-2010, 20:09
Jeżeli chodzi o rozmiar zjawiska to niestety u nas są takowe procedury. Niejednokrotnie też dymałem z wykrywaczem z racji wykonywanego zawodu a znając życie to jeszcze ktoś przy zgłoszeniu nakoloryzował i zrobiła się akcja A tego szajsu jest u nas jeszcze duuuuuuużooooo. A tak na marginesie to podejrzewam że po takim okresie wodowania amunicji to złom wydobyto.
wiesiek01 - 23-07-2010, 20:18
| Kris napisał/a: | | tak jak po przeczytaniu tego nie uśmiałem się od lat |
Przepraszam a co takiego jest śmiesznego w tej notatce ?
koziolek - 23-07-2010, 20:31
| wiesiek01 napisał/a: | | Kris napisał/a: | | tak jak po przeczytaniu tego nie uśmiałem się od lat |
Przepraszam a co takiego jest śmiesznego w tej notatce ? |
To żenada!ciekawe ile taka operacja kosztowała?Zaplecze medyczne,komora deko a nurkowie na głębokości 2 m
Haw - 23-07-2010, 21:02
| koziolek napisał/a: | To żenada!ciekawe ile taka operacja kosztowała?Zaplecze medyczne,komora deko a nurkowie na głębokości 2 m |
1) amunicja zalegala na glebokosci 2m, ale nie wiesz czy wiedzieli gdzie jest lub nie przeszukiwali calego jeziora.
2) jezioro ma co prawda tylko 7.5m, ale jak wiesz i na takiej glebokosci mozna sobie krzywde zrobic.ale przede wszystkim procedury sa po to aby ich przestrzegac zawsze, a nie wg uznania czy widzimisie.
3) akcja kosztowala tyle ile paliwo potrzebne do transportu tego sprzetu. uwazasz, ze jesli lekarz zostanie w koszarach, to zrobi to za darmo? wiekszosc tego kosztu jest "papierowa".
| Kris napisał/a: | Powalający artykuł o niebezpiecznym nurkowaniu
| niebezpieczne bylo znalezisko a nie nurkowanie (te najwieksze niebieskie literki). emocje emocjami, ale prosze czytajcie uwazniej.
piotrkw - 23-07-2010, 21:12
| wiesiek01 napisał/a: | | Przepraszam a co takiego jest śmiesznego w tej notatce ? |
Dokładnie. Rozumiem , że śmieją się osoby nie mające o tym kompletnego pojęcia.
Przecież , saperzy przystępujący do pracy nie wiedzą co znajdą. Równie dobrze obok pocisków karabinowych i amunicji wielkokalibrowej ( nabój półcalowy zawiera trochę prochu i może urwać dłoń ) mogły leżeć pociski moździerzowe i pancerfausty. Całe szczęście, że było tylko to , ryzyko było mniejsze.
A że tego typu nurkowania w wojsku wymagają takich zabezpieczeń jak wymienione. Takie są procedury u profesjonalistów. To nie są amatorzy nurkujący na 100m w miejscu gdzie do lekarza i komory daaaaleko.
Pozdrawiam Piotr
wujo - 23-07-2010, 21:13
| Haw napisał/a: |
1) amunicja zalegala na glebokosci 2m, ale nie wiesz czy wiedzieli gdzie jest lub nie przeszukiwali calego jeziora.
. |
100 % jezioro całe przeszukane a zabezpieczenie takowych przedsięwzięć właśnie tak wygląda. "Na oficerce" pewien kapitan zawsze nam powtarzał tam gdzie kończy się logika tam zaczyna się wojsko a ciągła zmiana decyzji świadczy o ciągłości dowodzenia Ale takowe sa procedury
QQS - 23-07-2010, 21:14
Tutaj jest troche wiecej. Min. ile spedzili pod woda, jaka powierzchnia zostala przeszukana.
http://polskalokalna.pl/w...ociskow,1510058
Chociaz zalaczone zdjecie chyba nie przedstawia naszych wojakow
Fajnie, ze chlopaki mieli gdzie pocwiczyc, natomiast caly ten dziennikarski belkot i robienie z tego sensacji, podnoszac to do ranagi super niebezpiecznej akcji, moze wywolywac ataki smiechu. Niektore komentarze pod artykulem sugeruja, ze nawet nie byla to amunicja niemiecka, bo kaliber wskazje na zupelnie inne pochodzenie.
koziolek - 23-07-2010, 21:16
| Cytat: | | To nie są amatorzy nurkujący na 100m w miejscu gdzie do lekarza i komory daaaaleko. |
Ciekawe tylko jest to że utrzymują ich ci amatorzy a w razie draki taka deko komora niestety nie jest im udostępniana
piotrkw - 23-07-2010, 21:24
| Cytat: | | Ciekawe tylko jest to że utrzymują ich ci amatorzy a w razie draki taka deko komora niestety nie jest im udostępniana |
Idąc dalej tym tokiem myślenia, nie potrzebujesz czasami.... czołgu ? Też kupiony za państwowe .
Pozdrawiam Piotr
koziolek - 23-07-2010, 22:05
Obym nie potrzebował ani jednego ani drugiego czego i Tobie życzę.
Dziś dostałem zaproszenie do jednego z Urzędów,państwo wyciąga pomocną dłoń?
Haw - 23-07-2010, 22:42
| wujo napisał/a: | Haw napisał/a:
1) amunicja zalegala na glebokosci 2m, ale nie wiesz czy wiedzieli gdzie jest lub nie przeszukiwali calego jeziora.
.
100 % jezioro całe przeszukane a zabezpieczenie takowych przedsięwzięć właśnie tak wygląda. "Na oficerce" pewien kapitan zawsze nam powtarzał tam gdzie kończy się logika tam zaczyna się wojsko a ciągła zmiana decyzji świadczy o ciągłości dowodzenia Ale takowe sa procedury | z tego co wkleil QQS wynika, ze nurkowanie teoretycznie moglo byc deko - polecam Meandry Dekompresji - wiec obecnosc komory tym bardziej uzasadniona.
Kris - 23-07-2010, 22:52
A dla mnie Panowie to nic więcej jak .... Zabawa Starych Ch..... w Indian... A z dziennikarskiego pnktu widzenia wakacje się zaczeły...
Bero - 24-07-2010, 13:13
| Haw napisał/a: | | nurkowanie teoretycznie moglo byc deko |
umowmy sie, do 6 metrow mozna przyjac nurkowanie za nie-deko. a napisano, ze max glebokosc byla 7. podejrzewam, ze wiekszosc czasu spedzono powyzej granicy 6 metrow.
martin - 24-07-2010, 18:47
| Bero napisał/a: | | umowmy sie, do 6 metrow mozna przyjac nurkowanie za nie-deko. |
Bo?
pmk - 24-07-2010, 21:08
Bo tak mówi teoria Haldana dotycząca współczynnika krytycznej supersaturacji (stosunek 2:1 ciśnienia azotu w tkankach do ciśnienia otoczenia).
No może nie do końca nurkowanie nie-deko, bo każde nurkowanie wymaga dekompresji, tylko nurkowanie nie wymagające przystanków dekompresyjnych.
Wydawać by się mogło, że przy normalnym nurkowaniu na głębokość do 10 m jedynym zastosowaniem komory dekompresyjnej może być leczenie powietrznych zatorów płuc, jednak mamy tu do czynienia z amunicją (i nie wiadomo było czy nie odnajdzie się coś "większego kalibru"). Nie wiadomo (przynajmniej ja nie mam pojęcia) co może stać się z nurkiem pod wodą (w sensie choroby dekompresyjnej) przy eksplozji.
Lepiej zabezpieczać się nadmiernie niż niedostatecznie i lepiej, żeby komora była obecna przy wszystkich tego typu nurkowaniach, niż przy jednym miałoby jej zabraknąć.
martin - 24-07-2010, 22:34
| Cytat: | | Wydawać by się mogło, że przy normalnym nurkowaniu na głębokość do 10 m jedynym zastosowaniem komory dekompresyjnej.... |
Wlasnie: wydac. Poszukaj w literaturze, znajdziesz nie jeden przypadek DCSa po calkiem protych nurkowaniach na 10m.
Haldan nie jest koncem teorii deko.
Haw - 25-07-2010, 15:28
| Bero napisał/a: | | podejrzewam, ze wiekszosc czasu spedzono powyzej granicy 6 metrow. | mozesz sobie podejrzewac, zwlaszcza PO akcji. pytanie co bylo wiadome NA PEWNO i PRZED AKCJA. bo na podstawie tego byly podejmowane decyzje.
Bero - 25-07-2010, 19:51
Haw, absolutnie masz racje, niefortunnie to zabrzmialo. chodzilo mi o to, ze znajac uksztaltowanie dna (nie powiem, nie znam) mozna wykonac swobodnie plan, w ktorym jakakolwiek dekompresja jest zbedna, wyliczajac ile czasu nurkowie spedzaja powyzej 6 metrow a ile ponizej.
adriano210 - 25-07-2010, 20:31
ale wałek ktoś odwalił, przecież to była tylko amunicja strzelecka, można było sobie wziaść i na półke postawić, o ile wiem a mieszkałem niedaleko to tam niemieckich fantów nie ma, za to można znależc sprzęt z zsrr, moj kolo jeziorko obok wyjął mosina, ja znalazłem bagnet i menażkę, amunicja strzelecka też się trafiała, po takim czasie w wodzie amunicje strzelecką można uznać za niegroźną, a co do samego jeziora to jest to niecka wypełniona wodą, z wyspą na środku na której jest rezerwat, widoczność poniżej metra, więc do końca nie wiadomo na co można się natknąć pod wodą, do tego duża część jest zamulona. od tułu do niego wpływa rzeczka (od strony lasu) i tam też jest najgłębiej, 15 lat temu to woda w nim wiosną była znośna, jednak od czasu jak pojawiły się niedaleko domki letniskowe (bez kanalizacji) to zrobił się straszny syf.
Kris - 26-07-2010, 11:06
...cyt z art "Zalegała na głębokości około 2 metrów"... koniec cyt. .... czy ja już nie rozumiem po Polsku ??? jaka średnia 6m ... jak pisze jak wół 2m.... pobawiły się chłpaki przy grylu i za państwową kasę ... pozatym 7,62 mm to ruska amunicja a nie niemiecka ....
pmk - 27-07-2010, 21:22
| martin napisał/a: |
Wlasnie: wydac. Poszukaj w literaturze, znajdziesz nie jeden przypadek DCSa po calkiem protych nurkowaniach na 10m. |
Szukałem ale jakoś nie miałem szczęścia odnaleźć. Będę wdzięczny za linka lub podpowiedź jak szukać bo kwestia ta jest dla mnie interesująca - na razie jestem na etapie "wiary w Haldana" ale z wielką chęcią dowiem się więcej. Niestety posługuję się tylko językiem rodzimym oraz w średnim zakresie tzw. językiem "lengłydż"
jaros4 - 27-07-2010, 23:23
wyciagac z wody ten szajs,i niech to robia wojskowi bo sa m.in.od tego!
rowno rok temu ,podczas nurkowania w sole ,znalazlem pocisk mozdziezowy zalegajacy blisko plazy miejskiej.opisalem ten przypadek na fn.komentaze zwlaszcza tych zbyt mocno "zinternautyzowanych"-zenada.a wojsko,nic nie komentuje.robi to co do niego nalezy.proste.
martin - 28-07-2010, 19:05
| pmk napisał/a: | | Będę wdzięczny za linka lub podpowiedź jak szukać bo kwestia ta jest dla mnie interesująca |
Jestem na wyjezdzie i nie mam jak zajrzec, ale podejrzewam ze byl to Ehm: 3275014846
SPQ - 03-08-2010, 22:35
Tez sie usmialem
|
|