| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
MEDYCYNA NURKOWA - Prośba Akademii Medycznej
leon - 26-07-2010, 19:16 Temat postu: Prośba Akademii Medycznej Dostałem w mailu:
Prośba Akademii Medycznej
Ratownicy medyczni, policjanci, strażacy i wszyscy inni, którzy interweniują na miejscu wypadków, wielokrotnie napotykają
na trudności, kiedy muszą kontaktować się z krewnymi lub bliskimi poszkodowanych.
W/w służby zaproponowały, abyśmy w specjalny sposób oznakowali w swojej komórce numer służący w nagłych wypadkach do kontaktu z bliskimi osoby poszkodowanej. Bardzo często telefon komórkowy jest jedynym przedmiotem, który można przy takiej osobie znaleźć. Szybki kontakt pozwoliłby na uzyskanie takich informacji jak: grupa krwi, przyjmowane leki, choroby przewlekle, alergie, itp.
Ratownicy zaproponowali, aby każdy w swoim telefonie umieścił na liście kontaktów osobę, z którą należy się skontaktować
w nagłych wypadkach. Numer takiej osoby należy zapisać pod międzynarodowym skrótem ICE (in Case of Emergency). Wpisanie więcej niż jednej osoby do takiego kontaktu wymagałoby następującego oznaczenia: ICE1, ICE2, ICE3, itd. Oznakowanie zdecydowanie ułatwiłoby prace wszystkim służbom ratowniczym. Pomysł jest łatwy w realizacji, nic nie kosztuje, a może ocalić życie. Akcja ma zasięg europejski. Wpiszcie ten numer teraz do swojej komórki bo potem zapomnicie i prześlijcie ten e-mail dalej, dzięki temu możemy ocalić komuś życie!
DeDeK - 26-07-2010, 19:49
ech pomysl dobry ale zapewne w naszym kraju zanim pojawia sie ratownicy ktos zap...li telefon
KowiKowi1979 - 26-07-2010, 21:05
Nieprawda. W moim telefonie (i wielu znajomych) ten "kontakt" już jest od dawna zapisany.
Bardzo dobry zwyczaj i warto o nim przypominać. Pozdrawiam KOWI
BitPump - 26-07-2010, 21:10
| leon napisał/a: | | ICE1, ICE2, ICE3 |
W wielu telefonach (zdaje się, że wszystkie Nokie, które miałem do tej pory) jeżeli mam jeden kontakt np. "Mama 22-12345678" i ustawię sobie drugi kontakt z tym samym numerem telefonu "ICE1 22-12345678", to gdy zadzwoni do mnie "Mama" to nie pokaże się identyfikacja nadawcy, bo telefon będzie skonfundowany.
~BitPump
Przemo_C - 26-07-2010, 21:14
| BitPump napisał/a: |
W wielu telefonach (zdaje się, że wszystkie Nokie, które miałem do tej pory) jeżeli mam jeden kontakt np. "Mama 22-12345678" i ustawię sobie drugi kontakt z tym samym numerem telefonu "ICE1 22-12345678", to gdy zadzwoni do mnie "Mama" to nie pokaże się identyfikacja nadawcy, bo telefon będzie skonfundowany.
~BitPump |
to wpisz ICE Mama i sprawa załatwiona
przemo - 26-07-2010, 21:50
Hmmm, to mnie Przemo_c załatwiłeś, właśnie siedziałem i miałem ten sam dylemat co BitPump, normalnie należy Ci sie browarek. pozdro
TomM - 26-07-2010, 23:37 Temat postu: Re: Prośba Akademii Medycznej
| leon napisał/a: | | może ocalić życie |
Hmm... Rozumiem, że może ułatwić życie służbom, ale jak może ocalić życie, to tego nie rozumiem. Że niby służby uratują kogoś wołając tego, któ wystepuje jako kontakt ICE?
Czy mógłbyś podać (jako autor wątku) która to uczelnia medyczna jest autorem tego wezwania?
Haw - 26-07-2010, 23:59
| TomM napisał/a: | | Czy mógłbyś podać (jako autor wątku) która to uczelnia medyczna jest autorem tego wezwania? | pisza, ze autorami pomyslu sa wloscy ratownicy:
http://www.pck.pl/pages,181.html
| BitPump napisał/a: |
W wielu telefonach (zdaje się, że wszystkie Nokie, które miałem do tej pory) jeżeli mam jeden kontakt np. "Mama 22-12345678" i ustawię sobie drugi kontakt z tym samym numerem telefonu "ICE1 22-12345678", to gdy zadzwoni do mnie "Mama" to nie pokaże się identyfikacja nadawcy, bo telefon będzie skonfundowany. | do ICE mozesz dodac +48, numer zadziala, a jesli nadawca i odbiorca polaczenia sa na terenie PL siec pomija ten prefix, wiec wyswietli sie Mama.
to gdybys chcial miec koniecznie Mame pod M
TomM - 27-07-2010, 00:10
| Haw napisał/a: | | autorami pomyslu sa wloscy ratownicy |
Autorami pomysłu na kartę ICE noszoną przy sobie.
Wpis w komórce to nie to samo. Nie wierzę w to, że jakakolwiek uczelnia medyczna zajmuje sie rozsyłanem spamu o charakterze łańcuszka św. Antoniego na komórki. Znając trochę realia - wpis ICE w komórce może sie przydac nie ratownikom, tylko osobom inwentaryzującym rzeczy ofiary (która mieszka np. sama w hotelu) do zawiadomienia rodziny o zgonie - sam to przerabiałem, usiłując z komórki ofiary odczytac kontakt do rodziny.
QQS - 27-07-2010, 09:00
| TomM napisał/a: | | ale jak może ocalić życie, to tego nie rozumiem |
Mnie przychodzi do glowy pomysl, ze moze sie szybciej znalezc krwiodawca jesli bedzie potrzebna krew do transfuzji.
gringo - 27-07-2010, 09:04 Temat postu: Re: Prośba Akademii Medycznej
| TomM napisał/a: | | leon napisał/a: | | może ocalić życie |
Hmm... Rozumiem, że może ułatwić życie służbom, ale jak może ocalić życie, to tego nie rozumiem. Że niby służby uratują kogoś wołając tego, któ wystepuje jako kontakt ICE?
Czy mógłbyś podać (jako autor wątku) która to uczelnia medyczna jest autorem tego wezwania? |
Np zanimm podadza ci ryzykowny lek zadzwonia i zapytaja czy nie jestes na niego uczulony, jaki jest twoj ogolny stan zdrowia i o wszystko co moze sie im w danej chwili wg nich okazac istotne aby udzielic tobie jak najlepiej pierwszej pomocy
tom_wie - 27-07-2010, 11:26
| TomM napisał/a: | | Nie wierzę w to, że jakakolwiek uczelnia medyczna zajmuje sie rozsyłanem spamu o charakterze łańcuszka św. Antoniego na komórki. |
Uczelnia pewnie sama nie rozsyła. Ja widziałem ten tekst w aptekach.
leon - 27-07-2010, 13:58
| TomM napisał/a: | | Nie wierzę w to, że jakakolwiek uczelnia medyczna zajmuje sie rozsyłanem spamu o charakterze łańcuszka św. Antoniego na komórki. |
Tu masz rację, maila dostałem od znajomej, w pierwszej chwili pomyślałem że chodzi o Akademię Medyczną w Lublinie.
Wstawiłem na grupę ponieważ uważam go za pożyteczny spam. Dodatkowo są tam dwie prezentacje(zawał i wylew), próbowałem wstawić jako załączniki, ale wyświetla że rozszerzenie ppt jest niedozwolone. Jeżeli jest ktoś chętny to mogę przesłać na maila.
TomM - 27-07-2010, 15:02
| QQS napisał/a: | | Mnie przychodzi do glowy pomysl, ze moze sie szybciej znalezc krwiodawca jesli bedzie potrzebna krew do transfuzji. |
To znaczy? Kontakt z ICE szybciej przywiezie preparat krwiopochodny ze Stacji niz karetka na sygnale? Się filmów "C" klasy naoglądało... Gorąca woda i szukac mi tu krwiodawcy - może z kontaktu ICE
| Cytat: | | zanimm podadza ci ryzykowny lek zadzwonia i zapytaja czy nie jestes na niego uczulony |
Baju baju będziesz w raju. A jak sie okaże, że jesteś uczulony, to powiedza "a ta pani powiedziała że nie" i sa czyści jako łza. A co to jest "ryzykowny lek"?
Naprawdę myślisz, że medycyna opiera sie na tym, co powie kontakt z ICE?
W rzeczywistości chodzi o zawiadomienie o wypadku, rozpoznanie zwłok, ustalenie tożsamości, wezwanie do podpisania zgody na leczenie w przypadku ubezwłasnowolnionych/nieletnich, zawiadomienie o decyzji prokuratora o ubezwłasnowolnieniu z powodu wyższej konieczności, wezwaniu do zapłacenia kosztów ratownictwa itp. Nikt na świecie nie oprze decyzji o działaniach leczniczych o telefoniczny kontakt z kimkolwiek.
| Cytat: | | maila dostałem od znajomej |
Ale powołanie sie na "prośbę Akademii Medycznej" przydaje wiarygodności i lepiej wygląda. Niezaleznie od merytorycznej wartości kontaktu ICE w komórce (IMHO nader znikomej) - to chyba jest wprowadzenie w błąd?
Syrenka_013 - 27-07-2010, 15:14
Leon,
popieram ten bardzo pozyteczny spam i dziekuje za zalaczniki na maila...
nawet jesli ktos ma cos przeciwko takim dzialaniom, to przynajmniej coraz wiecej "mowi sie" o bezpieczenstwie i nie tylko mowi...
jestem pod wrazeniem - w bazie Leona sa dwa zestawy tlenowe i nie pochowane gdzies po katach, niesprawne i zardzewiale tylko widoczne i gotowe do (odpukac) uzytku brawo
gringo - 27-07-2010, 15:19
Jasne lepiej nie dzwonic - podadza ci lek ty bedziesz na niego uczulony dostaniesz wstrzasu anafilaktycznego - czyli twoj ogolny stan sie poprawi, a oni beda mieli mniej roboty - czy jak byles u lekarza nigdy nie zadal Ci pytania czy jestes na jakis lek uczylony zanim wypisał recepte?! - i pewnie jak bys powiedzial ze jestes to i tak by ci go przepisal.
TomM - 27-07-2010, 15:23
| Syrenka_013 napisał/a: | | nawet jesli ktos ma cos przeciwko takim dzialaniom |
Nie mam nic przeciwko wpisom ICE w komórce, a zwłaszcza noszeniu karty ICE w portfelu (jaki ratownik będzie grzebał w cudzej komórce), mam tylko cos przeciwko lekkomyślnemu stosowaniu sformułowan typu "prośba Akademii Medycznej". Czyli kogo? Rektora, sprzątaczki, pani sekretaki, czy kogo? Nic nie znacząca fraza mająca w zamyśle uwiarygodnić treść. I jeszcze "prośba".
To ja przedstawię inna treść, tym razem prawdziwą.
"W szpitalach obowiązuje zakaz używania telefonów komórkowych".
gringo - 27-07-2010, 15:27
Ale nie w miejscu wypadku - zreszta przez nieuzywanie czesto rozumie sie nie rozmawianie, rzadko ktory lekarz w pracy wylacza swoja komorke, prawda jest taka, ze jak nic o poszkodowanym nie wiadomo to pierwsza, rzecza jak nie ma dokumentow bedzie przejzenie tel komorkowego. Co wydaje mi sie ze po prostu szukasz dziury w calym i chcesz sie czegos czepnac...
TomM - 27-07-2010, 15:31
| gringo napisał/a: | | a oni beda mieli mniej roboty |
Jasne, będzie "skórka".
Zrozum, że ŻADEN kontakt telefoniczny nie jest i nigdy nie będzie podstawą do niczego w medycynie. Nie ma leczenia przez telefon, wywiadu ani niczego innego. Pytanie o uczulenia zadaje się w oczy - bezpośrednio - i tylko tak.
Przez telefon, to mozna wezwac mamę, żone, kochanke czy brata, żeby udzieliła odpowiedzi osobiście. Przez telefon nawet nie udziela sie informacji, można tylko wezwać wskazaną przez chorego osobę do stawiennictwa osobistego.
Oświadczenie o zgodzie lub braku zgody na przeszczepy, podpisane przez nieprzytomnego chorego ma moc, oświadczenie opiekuna prawnego lub zgoda/brak zgody rodziny wyrażona osobiście ma moc, ale rozmowa telefoniczna nie ma i nigdy nie bedzie miec mocy.
| Cytat: | | jak nic o poszkodowanym nie wiadomo to pierwsza, rzecza jak nie ma dokumentow bedzie przejzenie tel komorkowego |
Tak myślisz? Że lekarz zajmuje sie grzebaniem w cudzym telefonie? Pacjent jest NN, a ustalenie tożsamości należy do uprawnionych organów.
Tak, czepiam sie do "wkręcenia" tekstu "prośba Akademii Medycznej".
Równie dobrze "Prośba Wydziału Teozofii: marszcz Freda co rano"
Korku - 27-07-2010, 15:43
| TomM napisał/a: | | "W szpitalach obowiązuje zakaz używania telefonów komórkowych". |
TomM mimo to, zarówno personel jak i sami pacjenci używają ich w szpitalu bez żadnego problemu, na szafkach pacjentów leżą telefony podłączone pod ładowarki i nawet w czasie obchodu nikt nie zwraca na to uwagi.. Może u Ciebie jest inaczej.. Nie wiem.
Co do samego tematu.. Podobna dyskusja powstała kiedyś przy okazji naszywek z podaną grupą krwi na mundurach żołnierzy. Posypały się pytania na ile taka naszywka jest wiarygodna. Czy personel medyczny na podstawie przyklejonej na rzep naszywki zaryzykuje i poda taką grupę bez wykonania odpowiedniej próby na zgodność? Czy zrobi to na podstawie usłyszanej informacji przez telefon?
TomM - 27-07-2010, 15:56
| Korku napisał/a: | | zarówno personel jak i sami pacjenci używają ich w szpitalu bez żadnego problemu |
Tak. Łamią obowiązujące przepisy. Teraz już wiecie, więc będziecie je łamać świadomie.
| Korku napisał/a: | | poda taką grupę bez wykonania odpowiedniej próby na zgodność? |
Medycyna wojskowa na czas wojny ma (miała w Pakcie Warszawskim - teraz nie wiem) inne procedury - podawało sie JEDNĄ grupę krwi wszystkim.
| Korku napisał/a: | | Czy zrobi to na podstawie usłyszanej informacji przez telefon? |
Nie zrobi się bez wiarygodnego ustalenia grupy krwi i próby krzyżowej. Teoretycznie lekarz ma prawo w pewnych sytuacjach podać krew bez próby krzyżowej, a nawet bez ustalenia grupy krwi - na własną odpowiedzialność. Znane mi sa niezwykle rzadkie przypadki podania krwi jednoimiennej bez próby krzyżowej (na podstawie póby tzw. biologicznej), ale po wiarygodnym ustaleniu grupy krwi, a nie na podstawie informacji telefonicznej. W razie niepowodzenia wyłaczną odpowiedzialnośc ponosi lekarz, więc zazwyczaj brak chętnych do takich działań.
BTW: W historii miało miejsce tatuowanie grupy krwi - wg mnie bardziej wiarygodne niż naklejki na rajdówce i emblematy na mundurze. Była też moda (w czasach mojej młodości) na noszenie bransolet z grawerowana grupą krwi.
To wszystko lans. Współcześnie nawet w razie powaznego wypadku nie zmienia niczego. Odpowiada zawsze lekarz, który ma licencje na zabijanie
gringo - 27-07-2010, 16:17
http://www.pck.org.pl/ice/
i cyctat z tej strony
"Pomaga to ustalić tożsamość poszkodowanego i stan zdrowia (choroby, przebyte urazy lub leki, które bierze)."
wiec wydaje mi sie, ze temat mozna zakonczyc - chyba wiedza co pisza - wczesniej pisza, "Nieliczni mają je zapisane na kartce papieru lub w telefonie komórkowym. Najlepszym sposobem na zapisanie tak ważnej informacji jest karta ICE - trwała, plastikowa, z 3 numerami do naszych najbliższych. "
wiec w telefonie zapisanie takiego numeru tez dla ratownikow jest przydatne, choc posidanie karty pewnie bardziej preferowane - spam - tak, ale w tym wypadku chyba nie az taki zly.
Korku - 27-07-2010, 17:37
Dzięki TomM.
Gringo - PCK to jedno, Pogotowie Ratunkowe to drugie
Byłem jakiś czas temu świadkiem jak na szkoleniu PP uczono laików segregacji TRIAGE. Zastanawiałem się po co, skoro wykwalifikowany personel medyczny w razie zaistnienia jakiejś katastrofy i tak nie weźmie tej segregacji pod uwagę.
| TomM napisał/a: | | To wszystko lans. |
gringo - 27-07-2010, 20:06
oczywiscie PCK to jedno, PR to drugie - w takim razie wpisz w G "ICE card" lub "ICE number" lub ich rozwiniecie i w praktycznie każdym opisie wyskoczy ci informacja "This card enables first responders and hospitals to identify you and obtain important medical information and contact information so they can notify your family immediately".
Tutaj artykuł o "bezsensownosci" wpisywania tego numeru w komorke: http://www.usatoday.com/t...ell-phone_x.htm polecam fragment "(...)This makes it difficult for paramedics because they don't know the patient's medical history or allergies,(...)" pewnie wspominaja o alegriach bo ta informacja jest kompletnie bezuzyteczna.
Z tego co sie orientuje nasi ratownicy naleza do jednych z najlepszych na swiecie - zawody ratownikow, ciekawy jestem czy jest tutaj jakis ktory by sie wypowiedzial w tej kwestii, bo mam wrazenie, ze macie ich za jakis ciemnogrod - mi sie jednak wydaje, ze ten numer czy karta może pomóc w uratowaniu życia - no chyba, że to tylko zabieg marketingowy, zeby wiecej osob wyrobilo sobie taka karte lub wbilo w komorke numery ICE.
a na koniec
http://ratownik-med.pl/in...=3965&Itemid=61
choc pewnie i to niektorych nie przekona.
Korku - 27-07-2010, 20:12
Odbierz PW.
gringo - 27-07-2010, 20:28
Odebralem i odpisalem - moze napisze co do moich intencji, bo nie mam zamiaru zeby was obrazic ani nic w tym stylu - Tom pyta jak moze uratowac zycie - "wydaje mi sie, ze wlasnie poprzez np. dowiedzenie sie o ewentualne alergie na leki" - nie wiem jakie procedury sa w Polsce, ale w innych krajach ten aspekt oraz historii medycznej jest podkreslany - wiec ma znaczenie, ja wierze w kompetencje naszych lekarzy, ale wiem, ze nie sa wyroczniami, a taka wiedza na pewno nie zaszkodzi, a moze pomoc, a to moze byc roznica pomiedzy uratowac zycie lub nie.
QQS - 27-07-2010, 21:13
Rowniez nie sadze, ze szukanie krwiodawcy z ICE bedzie szybsze niz karetka.
Nie uwazam tez, ze ICE zaraz po wypadku ma jakies znaczenie. Kiedy trzeba podejmowac decyzje szybko nie ma czasu na przeszukiwaie czyjejs komorki, chyba, ze w zespole jest osoba ktora nie ma nic wazniejszego do roboty i moze sie tym zajac (malo prawdopodobne).
Bardziej chodzilo mi o chwile kiedy sytuacja bedzie bardziej opanowana i bedzie czas na zbieranie dokladniejszych informacji - rowniez o krwiodawcach jesli tacy beda potrzebni, tylko ze w tej kwestii to byla moja hipoteza. Nie znam procedur jakimi, kieruja sie lekarze jesli chodzi o decyzje dotyczace transfuzji krwi i czy w rzeczywistsci, w przypadku takiej potrzeby, szuka sie krwiodawcow wsrod najblizszych. Jest to tylko moje przypuszczenie. Ty jestes lekarzem i wiesz lepiej i moglbys udzielic bardziej rzeczowej odpowiedzi. Natomiast Twoja odpowiedz
| TomM napisał/a: | | Się filmów "C" klasy naoglądało... Gorąca woda i szukac mi tu krwiodawcy - może z kontaktu ICE |
nie wprowadzila do dyskusji nic konkretnego.
tom_wie - 27-07-2010, 21:15
| gringo napisał/a: | http://www.pck.org.pl/ice/
i cyctat z tej strony
"Pomaga to ustalić tożsamość poszkodowanego i stan zdrowia (choroby, przebyte urazy lub leki, które bierze)."
|
Pod warunkiem, że wiadomo do kogo ten telefon należy i że telefon działa.
Więc nie zaszkodzi ale czy tak bardzo pomoże?
Jak już to lepiej skombinować sobie coś w stylu dog tags z imieniem, nazwiskiem, kontaktem do rodziny, grupą krwi itp. Dodatkowo w takim wypadku nawet po dłuższym czasie nie będzie problemów z identyfikacją.
TomM - 27-07-2010, 21:26
| QQS napisał/a: | | w przypadku takiej potrzeby, szuka sie krwiodawcow wsrod najblizszych |
W żadnym razie. Produktów krwiopochodnych (np. koncentratu krwinek czerwonych - popularnie zwanego "krwią") szuka się w najbliższej stacji krwiodawstwa, w razie braku - na ratunek - w innych stacjach lub Bankach krwi, w ostateczności wojskowych. Ewentualnych dawców szuka Stacja Krwiodawstwa (rzadkie grupy krwi), a nie bezpośrednio zgłasający zapotrzebowanie (szpital, oddział). Co więcej, ewentualny krwiodawca z rzadką grupą i tak musi sie zgłosić do Stacji, bo szpital nie ma żadnej możłiwości pozyskania krwi dla celów ratowniczych.
Modne niedawno akcje typu "oddaj krew dla Wacka Cycko" miały związek z ujemnym bilansem szpitali wobec stacji krwiodawstwa, więc pozyskanie JAKIEJŚ krwi przez stacje na rzecz pacjenta okreśłonego oddziału poprawiały bilans rozliczeń, ale nie była to krew dedykowana dla tego pacjenta. Obecnie preparaty krwiopochodne podlegaja rygorystycznej procedurze badawczej (nikt nie chciałby pozyskac HIV lub HCV) i nie ma możłiwości podania krwi świeżej - wszytsko pochodzi ze stacji krwiodawstwa po odpowiednich procedurach.
| QQS napisał/a: | | Twoja odpowiedz (...) nie wprowadzila do dyskusji nic konkretnego |
Masz rację.
Ciekaw jestem tylko - jakież to krytyczne informacje o uczuleniach/stosowanych lekach może podać paramedykowi osoba osiagalna pod numerem ICE? Jakież to leki może zastosować paramedyk? I co to ma wspólnego z ratowaniem życia? Że jest uczulony na Pyralginę? Ampicylinę? Że choruje na cukrzycę? Mówimy o ratownictwie - podawaniu bikarbonatu, levonoru, dopaminy, hydrokortyzonu, glukozy, insuliny... Myślicie, przed resuscytacją na miejscu zdarzenia zespół zadzwoni na numer ICE pytając, czy aby pacjent nie ma uczulenia na noradrenalinę, albo mając śpiączkę cukrzycowa będzie ustalał, czy osoba z ICE potwierdzi wywiad cukrzycowy? Przeciez to bajki dla maluczkich.
Henry - 27-07-2010, 21:37
| TomM napisał/a: | | W rzeczywistości chodzi o zawiadomienie o wypadku, rozpoznanie zwłok, ustalenie tożsamości |
Oczywizda oczywizdość.
gringo - 28-07-2010, 10:55
Ok, jezeli uwazacie ze lekarzowi czy ratownikowi nie na pewno nie pomoze w udzieleniu pomocy wasze zdanie, ja zostaje przy swoim - kto ten numer wklepie w komorke czy bedzie mial karte - w sumie jego sprawa tak jak i osoby ktora tego nie zrobi - oby w przypadku zadnego z nas nigdy nikt nie potrzebował skorzystac z tych numerow. Ja koncze.
cookie - 28-07-2010, 13:49
A ja powiem tak:
Co do podania krwi pacjentowi to za każdym razem OBOWIĄZKOWO przed podaniem krwi wykonuje się testy krzyżowe. Co do tego nie ma żadnych ustępstw.
Jeżeli chodzi o numer ICE to hmmm. Trzeba odrobinę dobrej woli by spróbować chociaż zrozumieć że ratownikom bywa potrzebny kontakt z rodziną. Wyobraźcie sobie taka sytuację. Facet leży gdzieś w krzakach okradziony i pobity. Trafia do szpitala i jest nieprzytomny przez jakiś czas. Kurcze uwiercie że ratownicy rozpowszechniają tą inicjatywę więc widocznie jest taka potrzeba. Pal licho tą kartę ale wbicie do telefonu numer np. ICE1 Mamusia, ICE2 Siostra w zasadzie nic nie kosztuje i lepiej żeby się nigdy nie przydało tylko co wtedy gdy jednak się przyda?
tom_wie - 28-07-2010, 14:09
| cookie napisał/a: | | Wyobraźcie sobie taka sytuację. Facet leży gdzieś w krzakach okradziony i pobity. |
Z kartą w portfelu i telefonem w kieszeni.
cookie - 28-07-2010, 15:38
ok moje niedopatrzenie przykład głupi Chciałem tym przykładem raczej zilustrować w głowach sytuację gdy ktoś ma telefon a nie ma dokumentów. Może jestem wyjątkiem ale telefon komórkowy mam zawsze a nawet dwa a dokumenty... zdarza mi się je czasem mieć
TomM - 28-07-2010, 22:53
| cookie napisał/a: | | Co do tego nie ma żadnych ustępstw. |
Masz ci los. Jakby ci to powiedzieć...
Najlepiej podaj numer prawa wykonywania zawodu
nurkot - 30-07-2010, 22:34
no cóż..
dla mnie jasne jest że ICE służy ewentualnemu kontaktowi z rodziną/osobą bliską gdy pacjent jest nieprzytomny, w śpiączce albo gdy jest niepełnoletni..
wiadomo że nikt nie będzie wydzwaniał gdy trzeba ratować życie i podawać leki.
o tym napisał TomM i nie ma co tego powtarzać.
krew ze stacji krwiodawstwa najbliższej lub tzw."na ratunek", próba krzyżowa zawsze gdy tylko się da i na nic nam tu ICE.
no chyba że jest inna karteczka przy pacjencie: "jestem świadkiem Jehowy. nie chcę krwi."
jak ją znajdziemy, to mamy niefajny dylemacik.
w każdym razie nie o tym tu.
co do numeru ICE to zadzwoni się potem. po bardziej lub mniej skutecznej akcji ratunkowej gdy nie bedzie można od pacjenta dowiedzieć się skąd jest albo kogo ewent. informować..
i po to myślę że warto to wklepać.
nie musimy potem szukać wszelkimi możliwymi kanałami danych i rodziny.
nie zawsze adres w dowodzie mówi wszystko.
KasiaK - 30-07-2010, 23:28
| nurkot napisał/a: |
no chyba że jest inna karteczka przy pacjencie: "jestem świadkiem Jehowy. nie chcę krwi."
jak ją znajdziemy, to mamy niefajny dylemacik.
|
chyba z potwierdzeniem notarialnym.
slabym specjalista jestem, zarowno w zakresie medycyny jak i prawa, ale moim zdaniem taka odreczna karteczka jest tyle samo warta, co inna z napisem "nie ratujcie mnie".
nurkot - 30-07-2010, 23:31
| KasiaK napisał/a: | | nurkot napisał/a: |
no chyba że jest inna karteczka przy pacjencie: "jestem świadkiem Jehowy. nie chcę krwi."
jak ją znajdziemy, to mamy niefajny dylemacik.
|
chyba z potwierdzeniem notarialnym.
slabym specjalista jestem, zarowno w zakresie medycyny jak i prawa, ale moim zdaniem taka odreczna karteczka jest tyle samo warta, co inna z napisem "nie ratujcie mnie". |
no niestety jest warta nieco więcej..
ewentualnie można "udać że się nie widziało", ale karteczka z podpisem tej osoby, znaleziona przy niej, teoretycznie wystarcza.
nie potrzeba notariusza.
gorsze jazdy są w przypadku dziecka świadków Jehowy, ale może nie piszmy, bo jeszcze wywołam wojnę naprawdę religijną a nie o wyższości Halcyona nad Niehalcyonem
KasiaK - 30-07-2010, 23:35
| nurkot napisał/a: |
no niestety jest warta nieco więcej..
ewentualnie można "udać że się nie widziało", ale karteczka z podpisem tej osoby, znaleziona przy niej, teoretycznie wystarcza.
nie potrzeba notariusza.
|
serio serio?
nigdy bym nie przypuszczala.
a dlaczego taka karteczka "dziala", a inne odreczne nie?
serio pytam.
nurkot - 30-07-2010, 23:49
| KasiaK napisał/a: |
serio serio?
nigdy bym nie przypuszczala.
a dlaczego taka karteczka "dziala", a inne odreczne nie?
serio pytam. |
no mnie też to zdziwiło, ale tak właśnie jest.
jeśli wiesz, że to ta osoba napisała, albo nie masz powodu sądzić, że tak nie jest albo nawet wystarczy, że wyrazi takie życzenie w obecności świadków - to trza się dostosować i nie wolno przetaczać krwi - jak Ci udowodnią, że to zrobiłaś, mimo że wiedziałaś jakie jest życzenie pacjenta lub znalazłaś kartkę, to możesz mieć sprawę karną..
z 2 str. trzeba ratować życie.
to są idiotyczne sprawy, ale niestety są.
ja się zastanawiam - co jeśli ktoś by wrzucił taką karteczkę komuś a ona nie byłaby napisana przez niego?
ale to już jest jakieś mocno wydumane..
Korku - 30-07-2010, 23:54
| nurkot napisał/a: | | ...to możesz mieć sprawę karną.. |
Jaki zarzut?
nurkot - 30-07-2010, 23:57
| Korku napisał/a: | | nurkot napisał/a: | | ...to możesz mieć sprawę karną.. |
Jaki zarzut? |
że przetoczyłeś krew wbrew woli pacjenta.
na wszystko musi być zgoda.
a jeśli na papierze jest jej ewidentny brak......
Korku - 31-07-2010, 00:00
Chodzi mi o jakiś akt prawny, który to reguluje. Nie czepiam się, pytam serio
nurkot - 31-07-2010, 00:09
| Korku napisał/a: | Chodzi mi o jakiś akt prawny, który to reguluje. Nie czepiam się, pytam serio |
nie jestem prawnikiem..
nie pamiętam jaki to akt prawny numerkowo, ale prawnicy nam opowiadali o takich konkretnych przypadkach. tzn. że lekarze byli oskarżeni, że podali tę krew.
Korku - 31-07-2010, 00:12
Osobiście jakoś tego nie widzę No, ale poczekam, aż wypowie się ktoś z branży
Jakuza - 01-08-2010, 00:01
Rozumiem dysputę na temat przydatności ICE, ale jak mówiło stare reklamowe hasło PZU "przezorny zawsze ubezpieczony". Ja mam ICE i w komórce i w portfelu. Nic to nie kosztuje i oby się nie przydało.
Dąbek69 - 24-03-2011, 00:44
Moja skromna osoba mam już kontakt ICE w swojej komórce ...Ustawiłem po apelu na FACEBOOK-u...Myślę ,że to super pomysł , zwłaszcza że wyszedł od samych ratowników...
|
|