FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FORUM-NURAS - Pomówienia i oszczerstwa

Crazy Boss - 26-08-2010, 16:07
Temat postu: Pomówienia i oszczerstwa
Jak widzę sprawa pomówień i oszczerstw dotyczy większej liczby osób, zakładam jednak osobny wątek mając nadzieję, że przeczyta go więcej internautów.

Otóż użytkownicy internetu nie są anonimowi, a takie działania są ścigane przez prokuraturę z oskarżenia publicznego. Stwarza to bardzo prostą i dość szybką możliwość nie tylko udowodnienia swej racji oraz nie tylko ukarania sprawcy, ale również uzyskania zadośćuczynienia, publicznych przeprosin i pokrycia strat spowodowanych oszczerstwami.

Wystarczy jedynie napisać stosowne powiadomienie do prokuratury wraz z załączeniem wypowiedzi oszczercy.

Piszę to w oparciu o swoje doświadczenia, otóż jakiś czas temu pracownicy w mojej firmie zostali poddani atakom oszołoma na gg. Przez jakiś czas ignorowaliśmy te wypowiedzi i blokowaliśmy nadawcę, adresy IP wskazywały na pewne duże miasto na zachodzie polski. Wypowiedzi dochodzące do nas spod zmieniających się numerów gg i zmieniających się numerów IP były jednak coraz cięższe. Zdecydowałem się na napisanie skargi do prokuratury, a jej treść za pośrednictwem gg przekazałem atakującemu nas internaucie.

Nie zrobiłem nic więcej w tej sprawie, nie potrzebne były żadne konsultacje z prawnikami, żadne koszty związane z obsługą kancelarii prawnych. Po prostu napisałem pismo do prokuratury, faktem jest, że redagując to pismo odrzuciłem zarzut o małej szkodliwości społecznej, argumentując że jest to atak na firmę, a to zagraża jej egzystencji.

Szczerze mówiąc nie spodziewałem się rozmachu z jaką prokuratura przystąpiła do działań, ale faktem jest, że po trzech miesiącach policja zapukała do drzwi atakującego nas internauty, nadawał on z Polski północnej, zabezpieczyła jego komputer.

Wkrótce uzyskałem przeprosiny, a osoba została ukarana. To było w 2006 roku.

Tym razem zostałem poddany znacznie gorszemu atakowi i jestem pewien swej niewinności. Ponieważ skala tego działania jest znacznie większa, a dodatkowo autor oszczerstw podszywa się pod inną osobę odbyłem bardzo rozległe konsultacje prawne.

Na tej podstawie mogę zapewnić wszystkich pokrzywdzonych, że bardzo łatwo możecie obronić się przed pomówieniami i oszczerstwami. Wystarczy półgodziny czasu na napisanie Powiadomienia o dokonaniu przestępstwa i drugie pół na złożenie go w biurze podawczym na prokuraturze.

TO WSZYSTKO!

Oczywiście roszczenia cywilne to odrębna sprawa i może ona wymagać większych nakładów pracy, czasu i pieniędzy, ale uważam, że za sprawami karnymi powinny iść procesy cywilne... I tu jeszcze jedna podpowiedź. Jeżeli wasz prawnik będzie miał wyrok prokuratury, to zgodzi się na otrzymanie honorarium po doprowadzeniu procesów sądowych do końca, tym bardziej że w takich przypadkach skala roszczeń zazwyczaj jest bardzo duża.

Takich spraw nie można zostawiać bez zaangażowania prokuratury, ponieważ daje to przyzwolenie na dalsze tego typu działania, również w stosunku do innych osób.

Jacek Kurzątkowski
513-129-887
jacek@shark.net.pl

jacekplacek - 26-08-2010, 16:36

Fajnie. A co mi doradzisz w naszej sprawie? Przypomnę. Napisałem krótka relację z pobytu w twojej bazie: http://forum-nuras.com/vi...ghlight=#205172 gdzie parę rzeczy mi się podobało, jeszcze więcej mi się nie podobało, ot taka sobie relacja. ty w odwecie zastosowałeś wobec mnie pogróżki w stylu "zobaczysz co robimy z takimi jak ty, co łamią sztamę"(a propos nie przypominam sobie żadnej "sztamy" z tobą), zleciłeś publicznie ryszardowi czarneckiemu namierzenie mnie i podanie do publicznej wiadomości moich danych osobowych - co czarnecki skwapliwie wykonał, domagałeś się od niego, żeby uzyskał dane o miejscu mojej pracy. Z t a pracą mnie trochę ciekawiło, poc ci te dane, ale bardzo szybko te wątpliwości rozwiałeś:
jacek kurzątkowski napisał/a:

Jakie jest najlepsze piwo na świecie?
Znamy odpowiedź? Obaj?

Mam zapytać o samochód? Ten najlepszy na świecie? I ten który najlepiej
podjeżdża pod wysoki krawężnik? Wiemy, o czym mówimy?

Skóra, fura i komóra!

Długo zastanawiałem się nad Twoją reakcją na ujawnienie Twego nazwiska, szczerze
mówiąc, do tego momentu byłem przekonany, że nie jesteś anonimowy, byłem pewien,
że każdy zna Twoje nazwisko, że jesteś takim forumowiczem z twarzy, skóry i
kości... Przecież widziałem Twoje filmy, widziałem Cię pośród moich gości na
youtube, fajnie też gadałeś na sekcie i na innych forach...

RC kiedy Cię zdemaskował, nie wiedział co zrobił, myślę, że sam był zdumiony
Twoją reakcją, z której wynikało, że strzelił Cię pomiędzy jaja! Myślę, że RC do
końca nie wie o co chodzi... Bo bez pewnego kontekstu wynikałoby, że wstydzisz
się swojego nazwiska. Ale Ty nie wstydzisz się swojego nazwiska, ani swojej
twarzy, tak? Raczej boisz się, pewnych konsekwencji...

Dobrze, powiem wprost.

Uważam, że jesteś pracownikiem jakiejś korporacji i w korporacyjnym czasie
rzygasz na sektę, za co ktoś Ci płaci. Więcej nawet! Uważam, że przyjechałeś do
mnie korporacyjnym samochodem, za korporacyjne paliwo..., tak sądzę! Zgaduję
też, że pracujesz w marketingu, sprzedaży, lub w dziale personalnym, tam mają
sporo wolnego czasu...

JackuPlacku... szukasz źdźbła, a belki nie widzisz. Zrozum..., mnie nikt z
roboty nie wywali, nawet jeśli kibla nie umyję, mam wrażenie, że masz odmienny
problem...

Co do Twoich cytatów kk... Znasz ten dowcip?

"Lej pan, ja stawiam!"?

Więc... Drobny pijaczek wali w krzaczory. Podchodzi dystyngowany Jegomość i pyta:

"Ależ, Proszę Pana, co Pan robi? Czy Pan wie, że mandat za siusianie w krzaki
wynosi 200 zł?"

Pijaczek na to:

"Lej Pan! Ja stawiam!"

Widzisz... JackuPlacku..., ja kk traktuję jak taryfikator, a nie zbiór norm
postępowania. Tak samo traktują go moi prawnicy, którzy w moim imieniu prowadzą
rozliczne procesy. I jeśli kiedykolwiek świadomie przekroczyłeś ograniczenie
prędkości (a zrobiłeś to, jak każdy z nas nie raz, tak?), to i Ty go tak
traktujesz...

Tak więc na Twoje wywody dotyczące kodeksów, mogę powiedzieć:

"Lejcie Panowie, ja stawiam!"

BTW. Mój prawnik posikał się ze śmiechu, jak przeczytał Twoje cytaty kodeksów...
Bardzo Ci musi zależeć by w Twojej korporacji nie dowiedzieli się, czym
zajmujesz się w godzinach pracy i jak wykorzystujesz powierzone Ci służbowe
mienie...

Tu właśnie trafił cię RC?

Wyprowadź mnie z błędu... zanim zacznę googlować...

Jacek


Możesz mi to jacku wyjaśnić? Nie mam za sobą sztabu prawników, tak jak ty. Nie mam też czasu ani pieniędzy, żeby się za tobą po sądach uganiać. Ale mam czas, żeby osobę jacka kurzątkowskiego przedstawiać takim, jakim jest na prawdę. A prawda jest taka, że pamiętajcie rozmawiając z nim, siadając z nim przy ognisku, zapraszając na grilla, patrząc w jego nibyszczere oczka - ten gość Was namierza, ten gość jak tylko mu się coś ubzdura będzie Was niszczył i deptał wszelkimi możliwymi metodami.
Wiesz jacku, ja tez mam nadzieję, że ten wątek przeczyta duuuużo osób. Ale, żebyś nie myślał, że nie zostawiam furtki. Owszem, masz ją. Możesz, razem z ryszardem czarneckim przeprosić mnie za wasze świństwa w stosunku do mojej osoby a twojego eks klienta. Przypomnę jeszcze raz: eks klienta, którego kazałeś szpiegować i szczułeś bo nie podobały mi się brudne sracze w twojej bazie.

zbigniewb - 26-08-2010, 17:30

Crazy Bossie.
Pomówienia i oszczerstwa są czymś wyjątkowo ohydny, a osoby które się nimi posługują zasługują na potępienie. Wszyscy wiemy, że nikt w sieci nie jest anonimowy.

Masz przykre, ale jak sądzę w efekcie, bardzo pozytywne doświadczenia ze współpracy z prokuraturą. Swoją drogą podziwiam Twoją wiarę w działania prokuratury i niemal bezgraniczne zaufanie do prawników.

Masz prawo bronić swojego dobrego imienia. Ale Twoje wypowiedzi mają charakter wywierania presji, a momentami zwykłego zamordyzmu.

Nie może być tak, że krytyczna uwaga klienta w stosunku do instruktora, czy właściciela CN wywołuje histerię i zapowiedzi drastycznych działań. To jest stary jak świat konflikt interesów klient – usługobiorca, firma – usługodawca.

Rzetelna informacja właściciela CN w odpowiedzi na publiczną krytykę, oparta na prawdzie, rzeczowych argumentach, bez histerii i prawnych pogróżek już dawno załatwiłaby Twój problem.

Piszesz, że czujesz się niewinny. Nikt Cię o nic nie oskarża, brudne toalety zawsze można posprzątać.

Henry - 26-08-2010, 17:59

Jak czytamy tu na forum to zasrany klop i całus pod woda moga mieć oplakane skutki. Dlatego dbajmy o czystość toalety po sobie a dziewuchy potraktujmy np. płetwą po dupce na zakończenie kursu.Tak robią w moim regionie i panow też walą w to intymno-publiczne dostepne miejsce i nie ma z tego powodu żadnego nakręcania się.
powodzenia

jacekplacek - 26-08-2010, 18:26

panie kurzątkowski. Działając na pańskie zlecenie, ryszard czarnecki nie tylko rozesłał maile po Bóg wie ilu moich znajomych, żeby uzyskać moje dane, ale obecnie komplet tych danych publikuje. I pan, panie kurzątkowski masz czelność tu mówić o etyce? O naruszaniu interesów? pan? jako publicysta i redaktor nuras info powinienieś pan świecić przykładem a nie być najwięksża mendą naszego środowiska. Nie rozumiesz tępy człłowieku czym jest prywatnośc? Nie nauczyli cię tego w domu? Nie rozróżniasz czym różni się twój klient od knajpianego kolegi? Wyjątkowo wredna, mściwa i nierzetela z pana osoba. Właśnie dobitnie mi pokazałeś co miałeś na myśli pisząc:
jacek kurzątkowski napisał/a:

Jak tylko zakończę sezon, dowiesz się co robimy z klientami, którzy nie trzymają
sztamy. Póki co nie mam na to czasu.

Ja na miejscu twoich klientów bym się bardzo poważnie zastanowił, zanim podjął jakiekolwiek szkolenie czy choćby przyjechał do twojej bazy. Knalia z ciebie, kurzątkowski jakich mało. Ciekawe co na to PADI? Czy dopuszcza takie szykany? Popiera? Postaram się sprawdzić. Pełny tekst odwetu kurzątkowskiego poniżej:
jacek kurzątkowski napisał/a:

Z uwagą czytam wątek założony przez Ciebie, dzięki za wszelką konstruktywną
krytykę, oczywiście wezmę ją pod uwagę.

Sracze zostały zmodernizowane, usunęliśmy plastiki, które były źródłem
fascynacji Twojej i PM.

Nie odpisywałem, bo każdego dnia spędzam około 9 godzin pod wodą z kursantami,
oczywiście wszystko czytam na i-phonie...

Czy wiesz, że się nie znamy? Nie przedstawiono nas sobie...

Tym bardziej zastanawia mnie, dlaczego będąc w mojej bazie, nie przywitałaś się
ze mną, wszak cały dzień spędziłem nad wodą, z dużymi grupami kursantów, nie
sposób było mnie ominąć, musiałaś dołożyć starań, by nie spojrzeć mi prosto w oczy.

Przywołujesz incydent z nitroksem... Ledwie pamiętam, nie mniej aż strach
pomyśleć z kim mi się teraz kojarzysz... (z WF?), bo raczej On i jego kursanci
korzystają z EAN 32. Właściwie wyłącznie. Tu mógłbym opowiedzieć kilka
dykteryjek. Również tą kiedy poproszono mnie rok temu o nabicie banku EAN 32...
zajęło mi to sporo czasu, potem okazało się, że kursanci nie dopisali, a te
osoby, które przyjechały miały już nabite butle. To był piątek, więc musiałem
spuścić cały bank, by na sobotę mieć powietrze dla "zwykłych" nurków...

Chciałbym też zrozumieć... Po co Wam EAN 32, skoro wszystkie ćwiczenia
wykonujecie na głębokości 6 m?

Faktem jest przenoszenie bazy i trudności organizacyjne, niczego nie
obiecywałem, chyba tylko to, że spróbuję... Pamiętam, że tłumaczyłem komuś, że
nie dałem rady.

To byłaś Ty?

Dlaczego odpisuję właśnie teraz i tylko wyrywkowo... Otóż...

Przejrzystość wody w owym czasie jest dość dobrze udokumentowana, mam twarde
dowody na to. Nie kłamałem, jak mi zarzucałaś, z czasem to wykażę, proszę
uwierz, że w tej chwili nie mam na to czasu... Nie mniej wyluzuj nieco...

Głównym powodem mojej reakcji jest rozgłaszanie przez Ciebie informacji na
forach na temat rzekomo rosnącej na południowym brzegu jeziora mojej konkurencji.

Stąd prosty wniosek. Strzelasz z armaty do muchy oraz hołdujesz życzeniowemu
myśleniu. Być może chciałabyś bym miał konkurencję, która puściła by mnie z
torbami, chciałabyś zobaczyć mnie w rynsztoku.

Widzisz... Rysiek wytłumaczy Ci zaraz skąd przychodzisz i dokąd zmierzasz...

Owa "konkurencja" jest z PADI, a w PADI... nie ma konkurencji. Powinni Ci o tym
powiedzieć na Twoich kursach...

ST oraz jego żona JT, jak i ich firma FD to moi przyjaciele i częściej niż Ty
wymieniasz uwagi z Demolantem, my spotykamy się na wspólnych rozmowach dot.
rozwoju infrastruktury nad tym pięknym jeziorem o przejrzystości wody 6-9 m.

To co napisałaś, świadczy o tym, że nie wiesz nic na temat kwestii własności
jeziora i stosownych dzierżaw oraz nadzoru nad obowiązującym stanem prawnym...

W tym względzie rzygasz na sektę zupełnie jak PM i MB.

Reasumując...

Mamy tu w bazie taką tekturową tablicę, zupełnie jak na filmie Miś... Na tej
tablicy umieszczamy zdjęcia osób, które nie mają wstępu do bazy.... Zgadnij ile
jest tam fotek? 3? 4? Kto tam jest? To taki quiz :) .

O dziwo nie ma tam rc!

Bywa tu z rzadka i jest zawsze mile widzianym gościem! Fakt, dziwny to i trochę
zakręcony nurek, pasjonat, może trochę w stylu retro, z odjechanymi pomysłami,
gotów życie za nie oddać (pamiętam jak w tleniaku zmierzał do wody, a świadkowie
zastanawiali się kiedy trzeba będzie go reanimować), ale Rychu podaje dłoń na
przywitanie i patrzy prosto w oczy... A jak kibel jest zasrany, to mówi mi na
ucho, bym to posprzątał :) .

Jak tylko zakończę sezon, dowiesz się co robimy z klientami, którzy nie trzymają
sztamy. Póki co nie mam na to czasu.

Widzisz... W konsumizmie utarło się, że klient ma zawsze rację... A ja mam
konsumizm w du.pie! I musisz wziąć pod uwagę, że na mojej ziemi, oraz na moim
jeziorze (zdziwko?), nie mam ochoty Cię gościć.

I bardzo dziękuję rc za Twoją pokątną fotkę... i ciągle czekam na większą
rozdzielczość... fotki Twojej jak i reszty towarzystawa.

Ryśku, czy właściciel owej brody ma jakieś imię i nazwisko, jakiś adres,
telefon, może gdzieś pracuje, chciałbym go bliżej poznać...

Mam jeszcze jedną nowinę! Kupiłem kozy! Dwie! A zaraz będzie ich więcej. Bedą
też barany i osły, już we czwartek..., bo we czwartek jest targ...

Mam wrażenie, że zaraz tu wpadniesz sfotografować bobki kozie, które stoją na
przeszkodzie nurkom. Wyprzedzając Twe zasługi w tym względzie, już teraz nadam
Ci tytuł:

"Kawalera Babkowego Orderu".

Szczegóły na YouTube wkrótce.

Z uznaniem Twoich zasług,
pozdrawiam, Jacek

magul - 26-08-2010, 20:16

jacekplacek napisał/a:
Knalia z ciebie, kurzątkowski jakich mało. Ciekawe co na to PADI? Czy dopuszcza takie szykany? Popiera? Postaram się sprawdzić. Pełny tekst odwetu kurzątkowskiego poniżej:
jacek kurzątkowski napisał/a:

Z uwagą czytam wątek założony przez Ciebie, dzięki za wszelką konstruktywną
krytykę, oczywiście wezmę ją pod uwagę.

Sracze zostały zmodernizowane, usunęliśmy plastiki, które były źródłem
fascynacji Twojej i PM.

Nie odpisywałem, bo każdego dnia spędzam około 9 godzin pod wodą z kursantami,
oczywiście wszystko czytam na i-phonie...

Czy wiesz, że się nie znamy? Nie przedstawiono nas sobie...

Tym bardziej zastanawia mnie, dlaczego będąc w mojej bazie, nie przywitałaś się
ze mną, wszak cały dzień spędziłem nad wodą, z dużymi grupami kursantów, nie
sposób było mnie ominąć, musiałaś dołożyć starań, by nie spojrzeć mi prosto w oczy.

Przywołujesz incydent z nitroksem... Ledwie pamiętam, nie mniej aż strach
pomyśleć z kim mi się teraz kojarzysz... (z WF?), bo raczej On i jego kursanci
korzystają z EAN 32. Właściwie wyłącznie. Tu mógłbym opowiedzieć kilka
dykteryjek. Również tą kiedy poproszono mnie rok temu o nabicie banku EAN 32...
zajęło mi to sporo czasu, potem okazało się, że kursanci nie dopisali, a te
osoby, które przyjechały miały już nabite butle. To był piątek, więc musiałem
spuścić cały bank, by na sobotę mieć powietrze dla "zwykłych" nurków...

Chciałbym też zrozumieć... Po co Wam EAN 32, skoro wszystkie ćwiczenia
wykonujecie na głębokości 6 m?

Faktem jest przenoszenie bazy i trudności organizacyjne, niczego nie
obiecywałem, chyba tylko to, że spróbuję... Pamiętam, że tłumaczyłem komuś, że
nie dałem rady.

To byłaś Ty?

Dlaczego odpisuję właśnie teraz i tylko wyrywkowo... Otóż...

Przejrzystość wody w owym czasie jest dość dobrze udokumentowana, mam twarde
dowody na to. Nie kłamałem, jak mi zarzucałaś, z czasem to wykażę, proszę
uwierz, że w tej chwili nie mam na to czasu... Nie mniej wyluzuj nieco...

Głównym powodem mojej reakcji jest rozgłaszanie przez Ciebie informacji na
forach na temat rzekomo rosnącej na południowym brzegu jeziora mojej konkurencji.

Stąd prosty wniosek. Strzelasz z armaty do muchy oraz hołdujesz życzeniowemu
myśleniu. Być może chciałabyś bym miał konkurencję, która puściła by mnie z
torbami, chciałabyś zobaczyć mnie w rynsztoku.

Widzisz... Rysiek wytłumaczy Ci zaraz skąd przychodzisz i dokąd zmierzasz...

Owa "konkurencja" jest z PADI, a w PADI... nie ma konkurencji. Powinni Ci o tym
powiedzieć na Twoich kursach...

ST oraz jego żona JT, jak i ich firma FD to moi przyjaciele i częściej niż Ty
wymieniasz uwagi z Demolantem, my spotykamy się na wspólnych rozmowach dot.
rozwoju infrastruktury nad tym pięknym jeziorem o przejrzystości wody 6-9 m.

To co napisałaś, świadczy o tym, że nie wiesz nic na temat kwestii własności
jeziora i stosownych dzierżaw oraz nadzoru nad obowiązującym stanem prawnym...

W tym względzie rzygasz na sektę zupełnie jak PM i MB.

Reasumując...

Mamy tu w bazie taką tekturową tablicę, zupełnie jak na filmie Miś... Na tej
tablicy umieszczamy zdjęcia osób, które nie mają wstępu do bazy.... Zgadnij ile
jest tam fotek? 3? 4? Kto tam jest? To taki quiz :) .

O dziwo nie ma tam rc!

Bywa tu z rzadka i jest zawsze mile widzianym gościem! Fakt, dziwny to i trochę
zakręcony nurek, pasjonat, może trochę w stylu retro, z odjechanymi pomysłami,
gotów życie za nie oddać (pamiętam jak w tleniaku zmierzał do wody, a świadkowie
zastanawiali się kiedy trzeba będzie go reanimować), ale Rychu podaje dłoń na
przywitanie i patrzy prosto w oczy... A jak kibel jest zasrany, to mówi mi na
ucho, bym to posprzątał :) .

Jak tylko zakończę sezon, dowiesz się co robimy z klientami, którzy nie trzymają
sztamy. Póki co nie mam na to czasu.

Widzisz... W konsumizmie utarło się, że klient ma zawsze rację... A ja mam
konsumizm w du.pie! I musisz wziąć pod uwagę, że na mojej ziemi, oraz na moim
jeziorze (zdziwko?), nie mam ochoty Cię gościć.

I bardzo dziękuję rc za Twoją pokątną fotkę... i ciągle czekam na większą
rozdzielczość... fotki Twojej jak i reszty towarzystawa.

Ryśku, czy właściciel owej brody ma jakieś imię i nazwisko, jakiś adres,
telefon, może gdzieś pracuje, chciałbym go bliżej poznać...

Mam jeszcze jedną nowinę! Kupiłem kozy! Dwie! A zaraz będzie ich więcej. Bedą
też barany i osły, już we czwartek..., bo we czwartek jest targ...

Mam wrażenie, że zaraz tu wpadniesz sfotografować bobki kozie, które stoją na
przeszkodzie nurkom. Wyprzedzając Twe zasługi w tym względzie, już teraz nadam
Ci tytuł:

"Kawalera Babkowego Orderu".

Szczegóły na YouTube wkrótce.

Z uznaniem Twoich zasług,
pozdrawiam, Jacek
_________________

Ja pinkole to jakaś masakra jest. Niezła frustracja: "moje jezioro, kupiłem kozy" - czy to jest w Texasie czy na jakiejś innej prerii.

Chirurg - 26-08-2010, 20:26

Jak to milo sie czyta :) , Panie i Panowie . Lepiej sobie wysylajcie listy z racjami normalna poczta , poco macie prawnikow. To jest forum o nurkowaniu a nie o waszych problemach.


Z powazaniem

DeDeK - 26-08-2010, 22:22

BTW ja mam swietna propozycje moze ktos sie zastanowi nad wyje-baniem takich tematow i ustalemniem zasad ze FN jest FN a nie forum pseudoprawno oszczerczym nie wnikam kto ma a kto nie ma racji
niech FN zostanie FN a nie poligonem ludzi ktorzy zala sie na siebie wzajemnie bo niedlugo nie bedzie sie ludziom chcialo tu zagladac

jacekplacek - 26-08-2010, 22:32

DeDeK napisał/a:
BTW ja mam swietna propozycje moze ktos sie zastanowi nad wyje-baniem takich tematow i ustalemniem zasad ze FN jest FN a nie forum pseudoprawno oszczerczym nie wnikam kto ma a kto nie ma racji
niech FN zostanie FN a nie poligonem ludzi ktorzy zala sie na siebie wzajemnie bo niedlugo nie bedzie sie ludziom chcialo tu zagladac

Dokładnie. Rzygać się chce jak widzę, że ta kreatura zakłada kolejny wątek w tej samej sprawie. Na DIW sprawa jest czysta: wywala się takie tematy, a jak kto drąży, wywala się jego. I w sumie do tej pory, chyba jedyna wywalona osoba to przyjaciel kurzatkowskiego - smok. Nie mniej, oba aspołeczne typy nie do życia. Ja na Białe już się nie wybieram i wszystkim będę odradzał - tyle "zyskał" kurzatkowski. Jak go stąd wywalą, stawiam skrzynkę piwa z radości i nadziei na spokój.

Chirurg - 26-08-2010, 22:56

Jacek w rubryce Wiek masz lat 49 wiec sie prosze zachowoj jak 49 letni facet.To ze on jest taki to jego problem nie utwierdzaj go w tym poprostu olej wszystko cieplym moczem .


Ja osobiscie PROSZE O ZAMKNIECIE U USUNIECIE TEGO TEMATU , z forum nuras .


Pozdrawiam wszystkich Nurkowiczow

TomekP - 27-08-2010, 00:25

jacekplacek, wyluzuj, idź lepiej zanurkuj to Ci przejdzie.

Nie przenoście stolicy do krakowa i sekty na FN. Jedno szambo w necie wystarczy.

Niech ktoś tu wreszcie spuści wodę i do kosza z tym albo hyde park.

jacekplacek - 27-08-2010, 09:13

Plotek napisał/a:
jacekplacek, wyluzuj, idź lepiej zanurkuj to Ci przejdzie.
Nie przenoście stolicy do krakowa i sekty na FN. Jedno szambo w necie wystarczy

Powoli zaczynam wierzyć, że to jakaś federacyjna reguła, może polityka? Jakieś specjalne zalecenia z "trzymaniem sztamy" itp. infantylne brednie... No bo sprawy mają się tak: Kiedyś. TomM napisał o olejotoksie na Zakrzówku - reakcją Maćka były jakieś wyimaginowane zarzuty o braku umiejętności nurkowych Tomka i wreszcie zakaz wstępu dla niego na Zakrzówek - a potem dokupienie nowego kompresora. Później Hubert napisał kilka razy w dość ostrym tonie o olejotoksie koparkowym. Jaka była reakcja Mirka Kierepki? Ano, nie tylko, że nie podjął jakiejkolwiek akcji odwetowej, ale spokojnie wymienił i zmodernizował kompresorownie. Mało tego, zawsze pierwszy wychodzi do Huberta, z wyciągniętą grabą i potężnym i szczerym uśmiechem na twarzy a z racji pewnych kwestii zawodowych, zaproponował Hubertowi współpracę z bazą...
No i wreszcie ostatnie wydarzenia związane z moją osobą. Za post ganiący brudne kible i niechęć w wydawaniu biletów na Białym(przy okazji pewne inne zmiany wyraźnie pochwaliłem) frontalny atak na mnie ze strony jacka kurzątkowskiego. Nie tylko zakaz wstępu, kretyńskie brednie o jakiejś sztamie, ale zastraszanie, nakłonienie czarneckiego do złamania ustawy o ochronie danych osobowy, porozsyłanie jakichś dziwnych maili po moich znajomych, wyśmianie przez kurzątkowskiego moich protestów... Cóż, żałuję, że kiedykolwiek nad Białe pojechałem.
A teraz zobaczmy jak sprawa kształtuje się pod kątem federacji. Atakujący klienta, zabraniający mu wstępu na zarządzane akweny, dwaj panowie instruktorzy - są z PADI.
Reagujący w sposób przyjazny, konkretny i życzliwy, Mirek Kierepka skąd jest? Z CMAS!!!
Nie wiem, czy tak uczą w PADI, czy nie. Symptomatyczne jest, że dwaj instruktorzy PADI zareagowali na krytykę w sposób praktycznie IDENTYCZNY, tak, jakby ich tego uczono. Co do jednego masz Plotek rację: spakowałem się i idę z siebie spłukać ten smród. Oczywiście idę do bazy CMAS, bo do PADI już mi mocno nie po drodze.

Ps. Ze stolicą też masz rację :D

ogrod - 27-08-2010, 18:54

Cytat:



BTW ja mam swietna propozycje moze ktos sie zastanowi nad wyje-baniem takich tematow

Kto Ci kaze to czytac? Ja chetnie poczytam dalej, wiec nie widze potrzeby wyrzucania czego kolwiek. Prosze o wiecej.

PawelW - 27-08-2010, 19:05

ogrod napisał/a:
Kto Ci kaze to czytac?


Głodek :)

jaros4 - 27-08-2010, 20:29

jacekpl.,padi czy cmas nie ma znaczenia.jak ktos sie h...urodzil kanarkiem nie zdechnie.cyt. z innego forumowicza.
DeDeK - 27-08-2010, 22:24

ogrod napisał/a:
Kto Ci kaze to czytac? Ja chetnie poczytam dalej, wiec nie widze potrzeby wyrzucania czego kolwiek. Prosze o wiecej.


czytac nikt nie kaze tylko mija sie to z celem forum ktorym raczzej jest wymiana doswiadczen nurkowych a nie przepychanki jakie sie tu ostatnio trafiaja
konstruktywna krytyka powinna byc jak najbardziej i w przypadku kiedy jest prawda nalezaloby posypac glowe popiolem w innych przypadkach zalatwiac pewne sprawy bezposrednio z osobami zainteresowanymi a nie pierdzielic na publicznym forum o prokuratorach i innych bzdetach gdzie konczy sie tylko na gadaniu od pewnych spraw sa wlasciwe organa a nie fora internetowe gdzie mozna sie wykazac kto jest wiekszym pieniaczem chociaz nie ma racji wtedy mu ja udowodnia odgornie

PawelW - 27-08-2010, 22:44

DeDeK napisał/a:
czytac nikt nie kaze tylko mija sie to z celem forum ktorym raczzej jest wymiana doswiadczen nurkowych


to jest własnie doświadczenie nurkowe , dla nowych nurów czymac dystans do panów wypowiadjących w tych bredniach , a jak byś zauważył w tego typu afery są zaangażowani ci sami dopalacze , co sądze że ich nurkowanie jest jak te pierdoły ... popi...dolone

zbigniewb - 27-08-2010, 23:42

To zwykłe nurasy są solą tego forum. I dopóki będą mogli wypowiadać się co im się podoba lub nie podoba w bazach nurkowych, dzielić się opiniami o dobrych kursach i ostrzegać przez instruktorami partaczami - to tak będzie.

A swoją drogą to uznanie dla moderatorów za to, że nie ulegli presji.

jacekplacek - 28-08-2010, 09:18

No dobra, Panowie. Pośmialiśmy sie pożartowali a tu sprawa robi się poważna i zaczyna mieć charakter wręcz humanitarny:
jacek kurzątkowski napisał/a:
...jedynym kosztem jest opłata bazowa, w ten weekend zostanie ona przekazana na potrzeby naszych zwierząt: kuca, kóz, owieczki i baranka oraz drobiu. Przed nami długi okres jesieni, zimy i wiosny, tylko dzięki Wam uda się zwierzęta przezimować

http://www.shark.net.pl/w...nad_bialym.html - uścisk dłoni i snopek siana.

DeDeK - 28-08-2010, 09:59

zbigniewb napisał/a:
I dopóki będą mogli wypowiadać się co im się podoba lub nie podoba w bazach nurkowych, dzielić się opiniami o dobrych kursach i ostrzegać przez instruktorami partaczami - to tak będzie.


calkowicie sie z Toba zgadzam ale czy uwazasz ze konstruktywna krytyka i tzw czarna lista wstepu dla osob ktore smialy ja oglosic jest wlasciwym podejsciem czy straszenie i szykanowanie osoby ktora smiala sie powiedziec swoje zdanie jest rowniez wlasciwe? wg mnie brak pokory i zastanowienia wobec slow innych i rozbabrywanie tego na forum jest zenujace

PawelW napisał/a:
to jest własnie doświadczenie nurkowe , dla nowych nurów czymac dystans do panów wypowiadjących w tych bredniach , a jak byś zauważył w tego typu afery są zaangażowani ci sami dopalacze , co sądze że ich nurkowanie jest jak te pierdoły ... popi...dolone


dystans to ja mam do netu ;) traktuje to jak rozrywke, ktora czasem staje sie niesmaczna a co do samego nurkowania szczegolnie przez net to wolalbym sie wstrzymac zwlaszcza ze jest wiele osob, ktore nurkuja glownie w internecie ;)

Henry - 28-08-2010, 10:14

jacekplacek napisał/a:
Pośmialiśmy sie pożartowali

No bo tak fajnie nas "zabawiacie" . Dwaj seniorzy (jak na to forum) tak sobie zależli za skore że nawet osłom, baranom ,kozom i itp na sucho nie ujdzie....

zbigniewb - 28-08-2010, 11:12

DeDeK napisał/a:
zbigniewb napisał/a:
I dopóki będą mogli wypowiadać się co im się podoba lub nie podoba w bazach nurkowych, dzielić się opiniami o dobrych kursach i ostrzegać przez instruktorami partaczami - to tak będzie.


calkowicie sie z Toba zgadzam ale czy uwazasz ze konstruktywna krytyka i tzw czarna lista wstepu dla osob ktore smialy ja oglosic jest wlasciwym podejsciem czy straszenie i szykanowanie osoby ktora smiala sie powiedziec swoje zdanie jest rowniez wlasciwe?


No jak wynika z mojego posta - NIE.
Jeżeli skutkiem rzeczowej krytyki usług świadczonych przez CN jest utworzenie przez właściciela CN czarnej listy osób, które takie opinie wyrażają, w dodatku z zakazem wstępu do krytykowanego CN, to to jest zwykłe draństwo. Powiem więcej, takie CN powinno zostać solidarnie zbojkotowane przez wszystkich szanujących się nurków.

Są kraje, gdzie społeczności w takich sytuacja szybko się integrują. Zazwyczaj skutkiem
takiej integracji jest zniknięcie z powierzchni ziemi takiego biznesu lub dostosowanie się do potrzeb klientów.

Nie wiem w jakim CN taka lista wisi. Ale mam propozycję. Zróbcie zdjęcie takiej listy i zawieście na FN - zobaczycie co się będzie działo.

Padre-Kris - 28-08-2010, 12:49

Ciekawe co takie dyskusje dają nowym niedoświadczonym nurasom - zupełnie nic! Pokazują tylko ze światek nurkowy jest pełen zawiści,zazdrości, udowadniania wyższości jednej konfiguracji nad drugą. Światek pełen pychy, obłudy, oszustwa itp.
A przecież tak nie jest, umiemy pomagać jedni drugim, konstruktywnie doradzać i być wsparciem w wielu sytuacjach więc może niech ktoś założy forum dla oszustów ,pieniaczy i innych indywiduów i tam niech się przenoisą niektórzy uczestnicy podobnych dyskusji !!!

PawelW - 28-08-2010, 13:40

DeDeK napisał/a:
dystans to ja mam do netu ;) traktuje to jak rozrywke, ktora czasem staje sie niesmaczna a co do samego nurkowania szczegolnie przez net to wolalbym sie wstrzymac zwlaszcza ze jest wiele osob, ktore nurkuja glownie w internecie ;)


ziomal jak wiesz kto nura w internecie to pisz , bo ja nie ma pojęcia kto to jest ???

zbigniewb - 28-08-2010, 13:54

Padre-Kris napisał/a:
Ciekawe co takie dyskusje dają nowym niedoświadczonym nurasom - zupełnie nic!


Padere, taki jest ten świat, ale bez przesady.
W niektórych forumowych dyskusjach rzeczywiście jest za dużo emocji.

A wnioski dla niedoświadczonych nurków np. takie:
- w procesie szkolenia to nurek - kursant jest podmiotem, a nie instruktor
- ważne jest wiedza i umiejętności instruktora, a nie organizacja w jakiej certyfikuje
- nurek bez CN może istnieć, CN bez nurka nie
- czytaj wymagania kursowe i żądaj rachunku za usługę kursową
- sprawdzaj kompetencje instruktora zanim zdecydujesz się na kurs

Matych - 29-08-2010, 01:35

żenada ha ha ha !!!!!
Legendyogger - 29-08-2010, 15:41

Stop stop stop, nie wiem czy dobrze zinterpretowałem tą historię...
Chciałbym się dowiedzieć o co tu chodzi... ??
Pewien Pan pojechał zanurkować i nie spodobały mu się warunki bazy do której pojechał. Napisał posta na forum, że mu się nie podobało tak ? W nastpęstwie właściciel tej bazy grozi w/w Panu sądem i prokuraturą ???

Jeśli to wszystko co powiedziałem to prawda (tylko jeśli to prawda)... to mam jedno zasadnicze pytanie...


W jakim celu tworzy się fora internetowe ???
Może po to aby się na nich NIE wypowiadać.




btw.
szkoliłem się w Padi u pewnego instruktora przez 4 lata (i tu nie jest mowa o żadnym z Panów wymienionych w temacie) w końcu zrozumiałem że nie liczył się "kursant" tylko kasa. Po 4 latach znajomości "zaprzyjaźniony" instruktor chciał wyciągnąć ode mnie pieniążki za usługę, której nigdy nie wykupiłem.

Przykre to wszystko.

janek29 - 29-08-2010, 19:00

Crazy Boss napisał/a:
Jak widzę sprawa pomówień i oszczerstw dotyczy większej liczby osób, zakładam jednak osobny wątek mając nadzieję, że przeczyta go więcej internautów.


aż trudno w to uwierzyć że właśnie taki był motyw tego działania... ale jak widzę prawie wszyscy liczą na to, iż po przeczytaniu tych wszystkich postów nikt wiecej nie natknie się na takiego... "niewinnego" na swojej drodze. I własnie po to są fora internetowe oraz właśnie w tym celu osoby zainteresowane wymieniają poglądy gdybyś wraz z grupką pozostałych przy tobie pretorian przypadkiem o tym zapomniał


Crazy Boss napisał/a:
odbyłem bardzo rozległe konsultacje prawne.


cieszymy się, zwłaszcza że słowa te mówi człowiek, który dotychczas swoje problemy często rozwiązywał rękami kursantów (którch jak sam pisał traktuje z właściwym "uznaniem") a jedno z pierwszych pytań brzmiało: "czym Ty się zajmujesz ?" czyli można powiedzieć takie ukryte: "do czego Ty mozesz mi się przydać" ?

Crazy Boss napisał/a:
Wypowiedzi dochodzące do nas spod zmieniających się numerów gg i zmieniających się numerów IP były jednak coraz cięższe


nikt nikogo nie nachodzi bez wyraźnej przyczyny a tu widać spora determinacja była...oczywiście 'wierzymy' w Twoją niewinność i w tamtym przypadku w szczególności w obliczu faktu, iż w obecnych sam potwierdziłeś praktycznie wszystkie zarzucane Ci czyny po czym cnotliwie stwierdzasz:

Crazy Boss napisał/a:
Tym razem zostałem poddany znacznie gorszemu atakowi i jestem pewien swej niewinności


no zajefajne stwierdzenie i wszystkim z pewnością zapada głęboko w pamięci... również w pamięciach serwerów, więc się chłopie nie zamartwiaj - materiał pozostanie tylko że wciąż nie rozumiem tego, jakim trzeba być idiotą żeby nie dostrzec, iż pogrążyłeś się zupełnie sam i obnażyłeś prawdę o sobie i zaistniałych faktach.

Andrzej Kosko - 29-08-2010, 19:55

Widzę trzy możliwe sposoby rozwiązania konfliktu:
1-umawiacie sie na tzw."ustawkę" (z "narzedziami" lub bez) - kto przy zyciu zostanie,ten miał rację
2-zamawiacie lożę w sympatycznym pubie-kto pod stołem na końcu-ten nie miał racji
3-dajecie sobie tzw."siana" i zajmujecie sie swoimi sprawami
PS.
A w ogóle moja prawda jest mojsza niż twojsza

janek29 - 29-08-2010, 19:57

podążając za linkiem:

http://www.shark.net.pl/w...nad_bialym.html

czytamy (przynajmniej na dzień dzisiejszy): "Oczywiście w ten weekend, tak jak zawsze będziemy przede wszystkim nurkowali. Prezenty imieninowe są zbędne, wystarczą Wasze życzenie i uścisk dłoni"

no i całe szczęście bo czym można obdarować kogoś, kto próbował wbić komuś innemu niespodzodziewanie przysłowiowy nóż w plecy...w myśl przywoływanej "sztamy" zapewne. Pojęcie "sztamy" w przypadku kurzątkowskiego przyjmuje bardzo zaskakujące formy...niestety zaskakujące również jego przyjaciół

czytamy dalej na przytoczonej przez jackaplacka stronie: "Wszystkie atrakcje są gratis, jedynym kosztem jest opłata bazowa, w ten weekend zostanie ona przekazana na potrzeby naszych zwierząt: kuca, kóz, owieczki i baranka oraz drobiu. Przed nami długi okres jesieni, zimy i wiosny, tylko dzięki Wam uda się zwierzęta przezimować"

nie wiem czy zwierząta mają swojego rzecznika, ale patrząc na sposób postawienia sprawy przez CN Crazy Shark to obrońcy zwierząt powinni zdrowo skopać d.... takiemu gospodarzowi i zlikwidować tak 'wzorowo' zaplanowaną hodowlę

Legendyogger - 29-08-2010, 22:47

dowiem się czy chodzi o to co napisałem czy nie, bo wkurza mnie to co się tu dzieje i ciekawi mnie jaki był tego początek ?
janek29 - 30-08-2010, 09:44

zasadniczo na końcu to poszło o zwierzęta i nie jakieś gatunki zagrożone tylko konkretne egzemplarze. Kiedyś była już taka akcja, "chrońmy kaczki" się nazywała czy jakoś tak, ale chyba zakończyła sie niepowodzeniem patrząc na różne statystyki prezentowane w TV

generalnie to idzie o to, iż jacek kurzątkowski z jakiegośtam Crazy Shark stworzył na forum (tym i kilku innych) swój własny autoportret. Następnie przeczytwaszy to wszystko przeraził się sam tego, jakim naprawdę jest człowiekiem. My również poddaliśmy to analizie i wtedy... zaczęło się... próby wywierania nacisku na administratorów portalu, chowanie się za tarczą prokuratury czy też sądów, za adresami IP i innymi groźbami. I tu należy przyznać Ci absolutnie racje: niezależne fora służą wymianie doświadczeń (zarówno pozytywnych jak i negatywnych) oraz poglądów czy opinii. I tu warto zacytować słowa zaczerpnięte z forum onego Crazy Shark, które brzmią "Prawdziwa cnota krytyk się nie boi!"... widać jednak bohater autoportretu taki cnotliwy nie był NIESTETY

ale żeby nie było, że to mało konstruktywna krytyka to pojawiła się też sugestia rozwiązania: Meksyk. Tutaj zdania są trochę podzielone, gdyż w samym mieście Meksyk mają spore problemy z wodą i problem może powrócić.

jacekplacek - 30-08-2010, 12:59

Legendyogger napisał/a:
dowiem się czy chodzi o to co napisałem czy nie, bo wkurza mnie to co się tu dzieje i ciekawi mnie jaki był tego początek ?

Początek czego? Są dwa wątki. Pierwszy: ja napisałem że nie podobało mi się w bazie CS, kurzątkowski odwistował zakazem wstępu i nagonką na mnie = mam żal. Paru osobom reakcje kurzątkowskiego się nie spodobały, więc strzeliły focha wobec CS. I to koniec pierwszego wątku.
Wątek drugi: seksafera, ktos wykorzystał pierwszy konflikt, wpisał się w ogólny, chwilowy nastrój i załatwia swoje interesy. Ja po prostu nie wierzę, żeby jacek był aż tak głupi, żeby w nieokiełzanej chuci rzucać się na swoje kursantki. A konflikt z certyfikatem może mieć różne oblicza i akurat instruktor jest ostatnią osobą, którego winy bym się tu doszukiwał.

[ Dodano: 30-08-2010, 13:09 ]
Ps. Niektórzy jakoś dziwnie łączą moja osobę z "janek29" czy "iwusek123". Chciałbym zwrócić uwagę na pewien "drobiazg". Sam jacek kurzątkowski WIE kto ukrywa się pod tymi nickami i nie łaczy ich z moją osobą: http://forum-nuras.com/vi...ghlight=#207001 Ja nie sądzę, żebym znał te osoby, czy miał z nimi cokolwiek wspólnego. Mam też nadzieję, że jeżeli te osoby napisały nieprawdę, zostanie to ujawnione i konsekwencje wyciągnięte.

janek29 - 30-08-2010, 19:20

jacekplacek napisał/a:
ktos wykorzystał pierwszy konflikt, wpisał się w ogólny, chwilowy nastrój i załatwia swoje interesy


zupełnie nie zgadzałem się z tym wpisem powyżej uwzględniając fak, iż nikt nie przywoływał opisanych przez Ciebie zdarzeń do momentu, kiedy nie zrobiłeś tego sam. Po przeczytaniu wyjaśnień dodatkowych rozumiem co mnie więcej się wydarzyło i rozumiem też pewną nerwowość.

Otóż fakty są takie, iż mamy obaj żal do kurzątkowskiego przy czym ja mam mega żal do tego (słów brak), zawsze obdzielałem go dobrym słowem ale w obliczu tego co próbował zorbić to nawet gdybym usłyszał słowa: "przepraszam że zawiodłem Twoje zaufanie" nie zasiąde do wspólnego ogniska z tym... bo takich rzeczy jak złamanie sztamy wymazać z pamieci się nie da i trudno liczyć na dobre słowo z mojej strony kiedy widzę jak się inni zderzają z takimi "świętymi"

To że przy okazji podpadł kilku innym osobom i zawalił kilka innych spraw jak przypadek Iwusek to już zbieg okolicznosci i czasu ale powstał przy okazji profil człowieka 'okraszonego wszelkimi cnotami'

jackuplacku, nie obawiaj się że zostaniesz pociągnięty do odpowiedzialności niejako z mojej przyczyny czy kogokolwiek innego. Zresztą Iwusek dała w ostatnim poście dość jasny wyraz tego, że panuje nad sytuacją i wie co robi

Trajter - 30-08-2010, 19:40

janek29 - a co ci zawinił ten obywatel? jakoś poza przyłączeniem sie do ogólnego nurtu nie bardzo się w tej kwestii wykazałeś. Może jakies info?
malgoska - 30-08-2010, 20:00

Witam

[ Dodano: 30-08-2010, 20:00 ]
mam pytanie odnośnie vertigo, moze ktos cos wiecej powiedziec....

TomS - 30-08-2010, 20:23

Cześć :)
malgoska napisał/a:
mam pytanie odnośnie vertigo
Fajnie, zadaj to pytanie.
malgoska napisał/a:
moze ktos cos wiecej powiedziec....
Więcej na temat czego?

Co raz bardziej mi się podobają wątki przygodowo-awanturnicze :)
Lekka lektura wakacyjna :)

Chirurg - 30-08-2010, 20:30

Andrzej Kosko napisał/a:
Widzę trzy możliwe sposoby rozwiązania konfliktu:
1-umawiacie sie na tzw."ustawkę" (z "narzedziami" lub bez) - kto przy zyciu zostanie,ten miał rację
2-zamawiacie lożę w sympatycznym pubie-kto pod stołem na końcu-ten nie miał racji
3-dajecie sobie tzw."siana" i zajmujecie sie swoimi sprawami
PS.
A w ogóle moja prawda jest mojsza niż twojsza


Wyjol mi to Pan z ust :) .

Jezeli chodzi o narkonurkow nie zadowolonych z tej bazy , wyjscie jest proste , olac to cieplym moczem kupic sobie sprezarke i nurkowac tam gdzie jest milo i przyjemnie.

Jest jeszcze jedna sprawa dostajesz to zaco zaplaciles.

jacekplacek - 30-08-2010, 21:35

janek29 napisał/a:
jackuplacku, nie obawiaj się że zostaniesz pociągnięty do odpowiedzialności

Nie tego się obawiam. Jest kilka osób, tworzących wirtualne byty, bojących się pisać pod stałym nickiem. Nie chcę być w takie praktyki wmieszany a wiem, że niektórym przeszło to przez głowę... Kurzątkowskiemu pierdzieli się solidarność środowiskowa z konfliktem klient-sprzedawca. Do tego jest nieco infantylny i w sumie zaczynam żałować, że wogóle wyskoczyłem z moim postem...

janek29 - 01-09-2010, 10:27

jacekplacek napisał/a:
i w sumie zaczynam żałować, że wogóle wyskoczyłem z moim postem...


przedstawiłeś zbiór prawd o zaistniałych zdarzeniach, o 'człowieku', o jego metodach. Nie uległeś przy tym zastraszaniu, rozmaitym brudnym podchodom czy gierkom psychologicznym. Jest to kawał doświadczenia i ja osobiście uważam, iż cała społeczność nurkowa jest za to wdzięczna i dodatkowo przy każdej okazji będzie okazywać Ci szacunek - ja z całą pewnością przy najbliższej sposobności nieomieszkam to uczynić. Nie ma zatem czego żalować. Całość służy ochronie wszystkich przed podobnymi przejściami i przygodami.

[ Dodano: 01-09-2010, 11:04 ]
Trajter napisał/a:
janek29 - a co ci zawinił ten obywatel? jakoś poza przyłączeniem sie do ogólnego nurtu nie bardzo się w tej kwestii wykazałeś. Może jakies info?


doktorek-prowokatorek się uaktywnił
na zajęciach z analizy przysypiał ale za to doskonale się odnalazł na popołudniowych warsztatach poświeconych prowokacji...swoją drogą to chyba miernych mieliście nauczycieli

i żeby skrócić obecnie panujące wymiany postawny sprawy jasno:
1) żaden prokurator nie zainteresuje się niczym więcej poza samą ekipą CN Crazy Shark i być może kwestią tych butli do których wpadały jak się dało zauważyć również inne substancje poza czystym powietrzem
2) nie trzeba być sprawnym analitykiem żeby dostrzec, iż każde inne działanie skończy się podobnie jak przypadek Iwusek: zmarnowany czas i pieniądze

...dlatego też żadne próby wywierania presji nie odniosą w moim odczuciu pożądanego skutku

Trajter - 01-09-2010, 11:27

Nie bardzo wiadomo o co Ci chodzi.
Tak jak pisałem w innym wątku, dla mnie sprawa iwusek123 to zwykły stek bzdur i oszczerstw rzucony przez kogoś pod płaszczykiem anonimowości w internecie, nie mających uzasadnienia, ani poparcia w rzeczywistości.
W interesie iwusek123, jest wyjasnienie tej sprawy i przedstawienie zakończenia na forum, tak, aby wszyscy mogli sie dowiedzieć jak to wyglądało. W przeciwnym razie to tylko oszczerstwa i nic więcej.
Czy ktos na Ciebie wywiera jakąś presje?

janek29 - 01-09-2010, 19:42

Trajter napisał/a:
Nie bardzo wiadomo o co Ci chodzi.


'biedactwo'... takie nieświadome tych trudnych czasach,

domniemuje (nie wiem czy słusznie) że Ryśkowi nie starczy cierpliwości żeby ci kolejny raz tłumaczyć, ja z całą pewnością dyskutować z tobą nie będę - czasu szkoda

dlatego zadzwoń bezpośrednio do kurzątkowskiego (po raz dziesiąty w dniu dzisiejszym zapewne), on jak sam zdeklarował tłumaczy ludziom 'skąd są i dokąd zmierzają'.

jak już ci pokaże ścieżkę tę najwłaściwszą to po drodze kibla nie zapomnij doszorować

Trajter - 01-09-2010, 20:18

janek29 - ty masz jakiś problem z osobowością. Jak masz ochotę do kogoś sobie zadzwonić to zrób to i nie zawracaj d... na forum. Widocznie sam potrzebujesz wytłumaczenia "skąd jesteś i dokąd zmierzasz".
Jak do tej pory żaden Rysiek niczego mi nie musiał tłumaczyć. Jeśli masz doświadczenie w tej dziedzinie to podziel się z nami ... przybliż co i ile razy Rysiek musiał ci tłumaczyć i jakie były powody, że nie rozumiałeś przekazywanych przez niego treści.
Sporo już widziałem na różnych forach i to co się tutaj dzieje nie jest niczym nadzwyczajnym. Doświadczenie wskazuje, że krzykacze na koniec podwijają ogony i nabierają wody w usta, bo włączaja się w dyskusje na temat których nie mają pojęcia. Prowadzisz jakąś prywatną wojenke i przyłączyłeś się do nurtu oszczerstw. Tak to widzę i do czasu kiedy nie zobaczę czarno na białym, że jest inaczej to zdania nie zmienię.

janek29 - 01-09-2010, 20:44

Trajter napisał/a:
Widocznie sam potrzebujesz wytłumaczenia "skąd jesteś i dokąd zmierzasz".


nie od dziś wiadomo, iż dostaniesz taką szansę...więc już tak nie krzycz i nie rozpaczaj

pozostałych przepraszam za to, że chwilowo wdałem się w dyskusję z tym imbecylem. Normalnie nie reaguje na takie prowokacje ale ten kombinatorek od kabelków zalazł mi zdrowo za skórę

DeDeK - 01-09-2010, 21:27

janek29

czegos tu nie ogarniam obeswuje te dyskusje w zasadzie zarejstrowales sie na forum po akcji z iwusek123 generalnie za bardzo nic nie wniosles poza tym ze dopisujesz kolejne posty nic nie wnoszace w w/w kwestiach o ktore sie rozmowa toczy a tylko bijesz piane praktycznie nie zwiazana z tematami na forum

jesli nie zauwazasz ze to forum nurkowe a skoro podobno interesujesz sie nurkowaniem to czemu nie ciekawi Cie sama tematyka nurkowa jak widzisz wiele osob tutaj obecnych czeka na pojawienie sie faktow w zwiazku ze sprawa iwuska ale czeka na fakty od niej samej a ty ciagle cos sklecasz bez ladu i skladu praktycznie powiedzialbym ze wyrwane z kontekstu

pijesz do Jacka a on juz powiedzial co ma do kurzatkowskiego i temat praktycznie zakonczyl

wiec moze i Ty dolacz do pozostalych i wyluzuj czekajac na rozwiniecie sie tematu przez osoby zainteresowane a najlepiej zanurkuj jesli cos Cie wiaze z tym sportem i nie musisz czuc sie wlascicielem watku by odpowiadac na kazdy post w nim napisany

KasiaK - 01-09-2010, 23:18

hmmm słabo ogarniam o co w ogóle w wątku chodzi,
ale będę wdzięczna jak przestaniecie z FN robić drugą sektę.
Tam już nie zaglądam, bo nie ma nic poza przepychankami.
Proponuję nie dublować miejsc w których można się błotem obrzucać i przenieść się z awanturą na sektę.

Andrzej Kosko - 02-09-2010, 00:36

KasiaK napisał/a:
Proponuję nie dublować miejsc w których można się błotem obrzucać i przenieść się z awanturą na sektę.

Nie da rady-muszą,bo się zaduszą

DeDeK - 02-09-2010, 11:06

Kasia ja mysle ze powinno sie pozamiatac posty tego typu i zrobic troche porzadku bo staje sie to nudne

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group