| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
FORUM OGÓLNE - "Kodeks etyczny"
smiechu - 09-12-2003, 11:12 Temat postu: "Kodeks etyczny" Piszę to w związku z trwającą od jakiegoś czasu dyskusją nad wypadkiem nad j. Trześniewskim. W takiej wspinaczce istnieje coś na kształt niepisanych zasad, co wolno, a czego nie wolno robić wobec swojego partnera. W nurkowaniu nigdy o czymś takim nie słyszałem. Nie wiem, czy ma to sens, ale proponuję dyskusję nad tym co jest dozwolone, a co nie.
Dla przykładu, co sądzicie o:
- przekraczaniu uprawnień
- natarczywym namawianiu do trudnego nurkowania (co, baba jesteś?)
- podawaniu fałszywych informacji o swoim doświadzczeniu (no juz 500 nurków strzeliłem a logbooku 2h)
- mówienie nieprawdy o swoim samopoczuciu (nie, wcale nie mam kaca)
- nurkowanie bez octo
Generalnie chodzi o rzeczy które są nie fair, a nie są opisane przez standardy / podręczniki, bądż teoria rozmija się powszechnie z praktyką (limity głębokości). Przepraszam, za nadęty tytuł, ale nie wiedziałem jak to nazwać...
Piotr
Aniołek - 09-12-2003, 11:23 Temat postu: Niestety są tacy ludzie... Niestety są tacy ludzie co oszukują nietylko kogoś ale także samych siebie...to jest przykre...po co wmawiać sobie, że ma się tyle i tyle nurkowań za sobą...jesteśmy tylko ludźmi... i nikt nie może się z nas śmiać... wszystkiego można się w swoim czasie nauczyć... Nic na siłe...
A dlaczego jest tyle przypadków? Nie wszędzie zawinił sprzęt...częstą przyczyną jakichkolwiek wypadków w jakiejkolwiek dyscyplinie jest brawura...chęć pokazania komuś, że jest się kimś... ale po co tworzyć jakiś wyimaginowany obraz swojej osoby... ja chyba nigdy nie zrouzmiem takich ludzi... I nigdy chyba takie rzeczy nie zostaną opisane w podręczniku...to tylko zależy od nas... jesli chcemy być wytworem właśnej wyobraźni...jeśli chcemy skrzywdzić siebie... albo kogoś to róbmy tak dalej... ja na pewno tą drogą nie szłam, nie idę, i nie zamierzam iść...
Uczę się wszystkiego powoli...bo wiem, że życie mam tylko jedno:-) a kocham swoje życie...nie ważne że czasem nie jest ono usłąne różami...
Więc moja rada jest taka, żeby być sobąąą i uważać na to co się robi...!!!!
Radol - 09-12-2003, 11:27
Z Twojego "kodeksu" wykreśliłbym "nurkowanie bez octo".
Ja nurkuję bez octo, co prawda mam, ale leży spokojnie na szafie, natomiast nurkuję z dwoma niezależnymi automatami.
Uważam że jest to dużo bezpieczniejsze.
A dodałbym "nurkowanie przy złym samopoczuciu" samo mówienie jeszcze niczego nie zmienia.
Pozdrawiam
smiechu - 09-12-2003, 11:36
| Radol napisał/a: | Z Twojego "kodeksu" wykreśliłbym "nurkowanie bez octo".
Ja nurkuję bez octo, co prawda mam, ale leży spokojnie na szafie, natomiast nurkuję z dwoma niezależnymi automatami.
|
Chodzi o "alternatywne źródło powietrza", źle się wyraziłem
Piotr
Sandii - 09-12-2003, 11:46
dorzucilbym jeszcze
- nurkowanie bez buble check
- nurkowanie bez znajomosci sprzetu partnura
Marcin_alien - 09-12-2003, 11:58
a moze jeszcze prosciej:
"wykonywac tylko takie nury, ktore jestem wstanie zrobic solo"
tyle, ze gdyby wszyscy sie do tego stosowali ...
bann - 09-12-2003, 12:00
| smiechu napisał/a: |
Dla przykładu, co sądzicie o:
- przekraczaniu uprawnień
- natarczywym namawianiu do trudnego nurkowania (co, baba jesteś?)
- podawaniu fałszywych informacji o swoim doświadzczeniu (no juz 500 nurków strzeliłem a logbooku 2h)
- mówienie nieprawdy o swoim samopoczuciu (nie, wcale nie mam kaca)
- nurkowanie bez octo
|
BArdzo fajnie ze poruszasz taki temat, ale mozemy tu sobie gadac i gadac i gaaaadaaaac... gadaniem nic nie zmienimy
-przekraczanie uprawnien, hm... kazdy jakies przekracza, to lezy w ludzkiej naturze, zawsze jezdzisz po miescie <60 km/h? zawsze przechodzisz po pasach? nigdy nie zdarzylo ci sie przebiegac na czerwonym do stojacego tramwaju bo zaraz ruszy?...
-natarczywym namawianiu do trudnego nurkowania, jesli ktos probuje narzucic mi swoja decyzje albo mnie zmusic psychicznie do jakiegos nurkowania, to po prostu z nim nie nurkuje, tutaj konczy sie przyjemnosc, a zaczyna jezdzenie na ambicji, co nie zawsze moze byc zdrowe, jesli ktos mnie nakreca na nury na ktore nie mam ochoty, albo mam inne przeciw nim powody, to odmawiam i koniec, nie jest wstydem zrezygnowac z czegos (chociaz jeszcze mi sie nie zdarzylo zrezygnowac z nurkowania). A im dluzej taki osobnik zaczyna mnie namawiac, tym wiecej zdobywa mojej nieufnosci i tym czesciej bede mu patrzyl na rece
-podawaniu falszywych informacji o swoim doswiadczeniu..., nurkuj z tym kogo znasz, koniec i kropka, a dokumenty nalezy przegladac zawsze, no chyba ze za taka osobe reczy ktos do kogo masz zaufanie, co za roznica zreszta? w logbooku nie mozna sobie wpisac falszywych nurkowan? wszystko da sie zrobic, znowu jest to kwestia ludzkiej psychiki (patrz wyzej)
- mowienie nieprawdy o swoim samopoczuciu, pozerstwo? pewnie tak, glupota? zapewne rowniez, strach pomyslec ale wyczytalem ostatnio wypowiedz, ze kiepscy nurkowie eliminuja sie sami, srodwisko w ten sposob samo sie oczyszcza, nie sposob odmowic pewnych racji temu stwierdzeniu, byle tylko nie dzialo sie to w mojej obecnosci (chyba kazdy tak mysli)
-nurkowanie bez octo, patrz wypowiedzi wyzej, wole 2 razy po niezaleznym automacie w polskich wodach niz octo...
smiechu - 09-12-2003, 13:20
Nie zawsze przestrzegam "limitów". Uważam, że jeżeli z partnerem zdajemy sobie sprawę z tego co robimy, to można nawet 100 na powietrzu (od strony "etycznej" nie technicznej)
Niektórzy, zwłaszcza początkujący nurkowie, mają problem z asertywnoscią, uważam, że nie wolno jeździć po ambicji. Każdy powinien sam decydować o ryzyku jakie chce podjąć.
Nie zdażyło mi się sprawdzać logbooka partnera, a zdażało się nadziać na "gawędziarza". Nie zawsze masz możliwość nurkowania z kimś kogo znasz.
| Cytat: | | "wykonywac tylko takie nury, ktore jestem wstanie zrobic solo" |
Tu się nie zgadzam, partnera zabieramy po to, aby zwiększyć margines bezpieczeństwa i po to aby robić nurki trudniejsze niż zdecydowali byśmy się robić sami.
Piotr
Radol - 09-12-2003, 13:39
| smiechu napisał/a: | ... partnera zabieramy po to, aby zwiększyć margines bezpieczeństwa i po to aby robić nurki trudniejsze niż zdecydowali byśmy się robić sami.
Piotr |
Oczywiście tylko wtedy gdy partner ma dużo większe doświadczenie, bo w innym przypadku całkowicie popieram Aliena. Jeśli sam nie jestem pewien czy dam radę zrobić takie nurkowanie, to tym bardziej nie wiem czy będę w stanie udzielić pomocy partnerowi.
A generalnie, to robić tylko takie nurkowania, do których jest się przygotowanym, jeśli mam się zastanawiać czy dam radę czy nie, to chyba lepiej się przespać niż iśc na ... całość
Pozdrawiam
Sandii - 09-12-2003, 14:06
| smiechu napisał/a: |
| Cytat: | | "wykonywac tylko takie nury, ktore jestem wstanie zrobic solo" |
Tu się nie zgadzam, partnera zabieramy po to, aby zwiększyć margines bezpieczeństwa i po to aby robić nurki trudniejsze niż zdecydowali byśmy się robić sami.
Piotr |
o nie, z tym sie nie zgodze
mam taki cytat z pamieci od mojego instruktora technicznego:
"jesli zaplanowanego nurka nie jestes w stanie wykonac SAM, NIE wykonuj go z partnerem"
buddy to nie jest po to by mi pomóc, ale ja musze umieć MU pomóc!
nigdy nie schodze do wody z myślą, że jakbym sobie nie dał rady to partnur mi pomoże. WIEM, że może mi pomóc ale nie zakładam tego!
Sandii
Jan Nurkowski - 09-12-2003, 14:26
| Sandii napisał/a: | | smiechu napisał/a: |
| Cytat: | | "wykonywac tylko takie nury, ktore jestem wstanie zrobic solo" |
Tu się nie zgadzam, partnera zabieramy po to, aby zwiększyć margines bezpieczeństwa i po to aby robić nurki trudniejsze niż zdecydowali byśmy się robić sami.
Piotr |
o nie, z tym sie nie zgodze
mam taki cytat z pamieci od mojego instruktora technicznego:
"jesli zaplanowanego nurka nie jestes w stanie wykonac SAM, NIE wykonuj go z partnerem"
buddy to nie jest po to by mi pomóc, ale ja musze umieć MU pomóc!
nigdy nie schodze do wody z myślą, że jakbym sobie nie dał rady to partnur mi pomoże. WIEM, że może mi pomóc ale nie zakładam tego!
Sandii |
Przepraszam Sandii, ale dyskusja gdzies odjezdza. Nie mieszajmy zasad nurkowania technicznego z zasadami w nurkowaniu rekreacyjnym.
To sa dwie zupelnie rozne historie, fizycznie i psychicznie.
pzdr
Jan
Sandii - 09-12-2003, 14:34
sorki
etyka faktycznie przeszla przez filozofie w technike ;)
Sandii
ZBYSZEK RUDNICKI - 09-12-2003, 19:40
Ładzie pisane,ale myśle że podstawą jest MYŚLENIE.
Sprzęt,nie zastąpi tej czynności,a uczciwość wobec koiegi ,to już inna para kaloszy.
Nie lubie i tez nie zgodziłem się szkolić ludzi w swoim starym klubie na zasadzie "Rudy jutro sa ludzie w Łagowie,weźmiesz ich na 30 metrów i potem zrobisz im wykłady"---szkolenie niedzielne.
Nie znam ich ,nie wiem co zrobią i jestem sam bez wsparcia.
Jeden z teoretyków bridge Culbertson pisał w swoim podreczniku że naley przed rozpoczeciem gry nawizać kontakt psychiczny z NOWYM partnerem.Może to nam ułatwi przewidzenie ruchu partnera.
I tak samo w nurkowaniu,spotykamy się nad woda ,szybkie przygotowanie i do wody i............... DUPA
Mam zasade,jeżeli wchodze do wody z obcymi nurkamu staram sie dobrać sobie do nurkowani kogoś kogo znam i wiem że mi pomoże jak się coś zacznie dziać nieprzewidzianego.
Nie jest chańbą ani brakiem zaufania poprosic ,jako prowadzący nurkowanie o ksiązki nurkowań,w lotnictwie to norma,ktozś mówi że nie wzioł to już jest moment zastanowienia.Ja zawsze jak gdzieś jade a wiem ze może być taka możliwość mam książke.
Pozwoliłem sobie dożucić swoje odczycia
Mania - 09-12-2003, 20:39
A ja powiem szczerze, ze nie do konca rozumiem te dyskusje. Czyzby kodeks etyczny w nurkowaniu byl jakis inny od kodeksu etycznego w zwyklym zyciu? Bo moim zdaniem nie. tak samo jak nie oszukujesz i nie klamiesz (przynajmniej w teorii) w zwyklym zyciu, tak samo nie klamiesz w nurkowaniu - czytaj nie udajesz ze masz wiecej nurkow niz rzeczywiscie. Tak samo jak w zwyklym zyciu uczciwosc kaze powiedziec, ze czegos sie nie umie zrobic, boi sie zrobic czy nie chce sie robic - tak samo w nurkowaniu, prawda?
No i w zwyklym zyciu nie gra sie na cudzych ambicjach, to i w nurkowaniu nei gra sie na cudzych ambicjach ("co Jasiu, ty nie skoczysz???" - "co Jasiu, ty nie zejdzies????").
I tak dalej, i tak dalej. Jesli jestesmy etycznymi ludzmi w zwyklym zyciu jestesmy nimi takze w nurkowaniu - bo to przeciez jeden z elementow naszego zwyklego zycia. A jesli ktos nie postepuje zgodnie z elementarnymi zasadami etyki na co dzien - nie bedzie ich takze stosowal w nurkowaniu.
Dla mnie sprawa jest prosta - jak zyjesz tak nurkujesz. I tyle.
Pozdrowionka
Mania
Jan Nurkowski - 09-12-2003, 22:00 Temat postu: Re: "Kodeks etyczny"
| smiechu napisał/a: |
Dla przykładu, co sądzicie o:
- przekraczaniu uprawnień
- natarczywym namawianiu do trudnego nurkowania (co, baba jesteś?)
- podawaniu fałszywych informacji o swoim doświadzczeniu (no juz 500 nurków strzeliłem a logbooku 2h)
- mówienie nieprawdy o swoim samopoczuciu (nie, wcale nie mam kaca)
- nurkowanie bez octo
Generalnie chodzi o rzeczy które są nie fair, a nie są opisane przez standardy / podręczniki, bądż teoria rozmija się powszechnie z praktyką (limity głębokości). Przepraszam, za nadęty tytuł, ale nie wiedziałem jak to nazwać...
Piotr |
Na wszystkie postawione przez Ciebie pytania, odpowiedzi znajduja sie w podrecznikach kursow podstawowych.
pzdr
Jan
Tommy222 - 10-12-2003, 00:35
A jak zachować się w sytuacji gdy instruktor łamie zasady nurkowania. Czy powinniśmy informować o tym federacje nurkową do której należy? Czy jeśli instruktor nurkuje na kacu i łamie tym samym zasady bezpiecznego nurkowania to należy o tym poinformować jego przełożonych?
smiechu - 10-12-2003, 08:31
| Tommy222 napisał/a: | | A jak zachować się w sytuacji gdy instruktor łamie zasady nurkowania. Czy powinniśmy informować o tym federacje nurkową do której należy? Czy jeśli instruktor nurkuje na kacu i łamie tym samym zasady bezpiecznego nurkowania to należy o tym poinformować jego przełożonych? |
Moim zdaniem tak, bezwzględu na to jako kto to obserwujesz. Dotyczy to oczywiście tylko sytuacji kiedy instruktor szkoli w stanie nie za bardzo, zresztą tak a akurat sytuacja jest ścigana z KK przed normalnym sądem (bezpośrednie narażenie życia) i raczej należy zadzwonić najpierw na policję.
Piotr
Jan Nurkowski - 10-12-2003, 14:39
| Tommy222 napisał/a: | | A jak zachować się w sytuacji gdy instruktor łamie zasady nurkowania. Czy powinniśmy informować o tym federacje nurkową do której należy? Czy jeśli instruktor nurkuje na kacu i łamie tym samym zasady bezpiecznego nurkowania to należy o tym poinformować jego przełożonych? |
A jaka jest prawidlowa odpowiedz i co mozna wygrac ?
pzdr
Jan
smiechu - 10-12-2003, 16:04
| Jan Nurkowski napisał/a: |
A jaka jest prawidlowa odpowiedz i co mozna wygrac ?
|
Że niestety zostało nam jeszcze sporo z komuny, jeżeli zakablujesz, to sam w powszechnym odczuciu postępujesz przynajmniej kontrowersyjnie. To niestety nie jest na zasadzie "właśnie uratowałeś komuś zycie", tylko "facet miał gorszy dzień, a teraz nie ma pracy". Jak byłes kursantem takiego gościa to podp... go bo nie dał ci certyfikatu, a jeśli nie, to albo sam zarabiasz i eliminujesz konkurencję, albo masz znajomego instruktora.
Piotr
|
|