FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

BEZ MODERACJI - Narkotyki w stroju płetwonurka

Bogus - 17-11-2010, 10:31
Temat postu: Narkotyki w stroju płetwonurka
Info jest TUTAJ.

ach ta nasza pomysłowość ;)

wujo - 17-11-2010, 10:54

ha ha ha dobre :) ja osobiście wsypałbym do butli i dopompował do 230 :) ale by nury były :P
Nizu - 17-11-2010, 12:45

wujo napisał/a:
ja osobiście wsypałbym do butli i dopompował do 230 :) ale by nury były :P


Pewnie przy tak nabitej butli w Hańczy zobaczyłbyś ze dwa wieloryby i stado rekinów :humor:

wujo - 17-11-2010, 13:04

Ha ha ha i kto by wtedy podważył fakt że nie zejdzie się za butli 12 do dna nad Hańczą :D Fantazja ludzka nie zna granic. Gość naprawdę pomysłowy.
adalbert - 17-11-2010, 21:31

Tak w ogóle to "dzięki" tego typu "pomysłowym" facetom wszyscy stają się podejrzani i wcale nie jest wykluczone, że następnym razem jadąc np. na nurka policja czy straż graniczna zatrzyma kogoś z nas i zrobi dokładny kipasz w aucie ( no bo jak ma strój nurka to może ma i narkotyki?) - co jest mało przyjemne i wymaga dużo pakowania.

Dzięki Boguś za pozdrowienia i również fajnych nurów.

piotr_c - 17-11-2010, 21:46

adalbert napisał/a:
następnym razem jadąc np. na nurka policja czy straż graniczna zatrzyma kogoś z nas i zrobi dokładny kipasz w aucie


Dwa lata temu spędziłem kilka dni w okolicach Włodawy/Dorohuska. Wracając wieczorem z nurkowania na Piasecznie tak mnie panowie przetrzepali, ze mało co zaworów z butli nie kazali mi wykrecac :( Na "szczęście" obeszło się na spuszczeniu 10 bar.

Policajac - 17-11-2010, 22:46

piotr_c napisał/a:
adalbert napisał/a:
następnym razem jadąc np. na nurka policja czy straż graniczna zatrzyma kogoś z nas i zrobi dokładny kipasz w aucie


Dwa lata temu spędziłem kilka dni w okolicach Włodawy/Dorohuska. Wracając wieczorem z nurkowania na Piasecznie tak mnie panowie przetrzepali, ze mało co zaworów z butli nie kazali mi wykrecac :( Na "szczęście" obeszło się na spuszczeniu 10 bar.


a to ciekawe :) kazali Ci zawór odkręcić żeby się przekonać, że w powietrzu nie ma zapachu ziółek ?

piotr_c - 18-11-2010, 00:35

Policajac napisał/a:
a to ciekawe kazali Ci zawór odkręcić żeby się przekonać, że w powietrzu nie ma zapachu ziółek ?


Szukali raczej przemycanego alkoholu. A butle wydawały się im za ciężkie, bo przecież "powietrze nic nie waży" :ping: :D

Jak im po wszystkim tłumaczyłem, że powietrze jednak coś tam waży, patrzyli na mnie jak na wariata.

klon - 18-11-2010, 08:21

piotr_c napisał/a:
Jak im po wszystkim tłumaczyłem, że powietrze jednak coś tam waży, patrzyli na mnie jak na wariata.


i tak dobrze, że Ci nie przywalili za niewłaściwy sposób przewożenia zbiorników z wysokim ciśnieniem... nieuki jakieś były... ;-)

train - 18-11-2010, 11:45

Tam kontrole straży to normalka, miałem podobną sytuację jak piotr_c, z tym że kontrole miałem dwie na raz w ciągu zaledwie 10 min. Ale nie powiem, było bardzo przyjemnie i miło.
W obu przypadkach skończyło sie na inspekcji wzrokowej i na rozmowie pół godzinnej - panowie okazali się być płetwonurkami więc było o czym rozmawiać i nie miałem do nikogo pretensji że straciłem w sumie godzine na "kontrolę".

boozy - 18-11-2010, 16:28

klon napisał/a:
i tak dobrze, że Ci nie przywalili za niewłaściwy sposób przewożenia zbiorników z wysokim ciśnieniem... nieuki jakieś były...


zaraz zaraz, to na butle nurkowe trzeba mieć jakieś specjalne papiery. Nie sądzę.

teraz dwa, jak to jest podczas kontroli gdy mam nabity tmx 10/70 w 2x18. Przyznam, że nie zgodził bym się spuścić. Czy jest obowiązek spuścić????

martin - 18-11-2010, 19:39

boozy napisał/a:
to na butle nurkowe trzeba mieć jakieś specjalne papiery.


Jest to regulowane przepisami w europie n.p.:
ADR (Accord européen relatif au transport international des marchandises dangereuses par
route).
Prywatny transport to ponizej 1000 kg - jesli butle sa oznaczone poprawnie nie sa wymagane zadne papiery.


boozy napisał/a:
Czy jest obowiązek spuścić????


Nie.

piotr_c - 18-11-2010, 19:47

martin napisał/a:
Nie.


W niemczech może nie, ale u nas? U nas niby dowodu nie trzeba ze sobą nosic, ale jak trafisz na idiotę (o co nie trudno) i nie pokażesz, to masz sporą szansę przenocowac się na koszt państwa. Ustrój się zmienił, jednak mentalnośc z minionej epoki u wielu pozostała.

Podobnie pewnie z flaszkami - niby obowiązku nie ma, ale jestem pewien, że istnieje jakiś debilny przepis - furtka, który otwiera drogę do zatrzymania takich "podejrzanych" flaszek. Wystarczy jedynie trafic na odpowiednio ograniczonego i zawziętego funkcjonariusza.

martin - 18-11-2010, 19:58

piotr_c napisał/a:
W niemczech może nie, ale u nas?


Tak samo. Rownie dobrze mogli by ci kazac sciagac opony z felg przy kazdej kontroli.

piotr_c napisał/a:
U nas niby dowodu nie trzeba ze sobą nosic,


Serio? Po tej stronie Odry musisz.

piotr_c napisał/a:
... który otwiera drogę do zatrzymania takich "podejrzanych" flaszek.


Rownie dobrze jak do zatrzymania wszystkich innych rzeczy znajdujacych sie w samochodzie?

hubert68 - 18-11-2010, 20:09

Gdyby mnie to spotkało, to po takim haśle, bez nakazu rewizji, zamknąłbym bagażnik i zadzwonił do adwokata. Ewidentne przekroczenie uprawnień.
Wieśkonur - 18-11-2010, 22:02

Panowie ochłońcie trochę, a najlepiej poczytajcie przepisy, bądź dla ułatwienia skontaktujcie się ze swoimi prawnikami to może coś Wam się rozjaśni. Nie żebym był złośliwy ale mówiąc delikatnie rozmijacie się z prawdą :-)
martin - 18-11-2010, 22:10

Wieśkonur napisał/a:
Nie żebym był złośliwy ale mówiąc delikatnie rozmijacie się z prawdą


Nie badz zlosliwy - dawaj paragrafy zamiast pustych slow ;)

Wieśkonur - 18-11-2010, 22:29

Drogi Martinie i inni mijający się z prawdą koledzy. W Naszym kraju nie ma obowiązku noszenia przy sobie dokumentu tożsamości. Co do zorganizowania noclegu przez Policję za tzw. nieposiadanie dokumentów dotyczy sytuacji kiedy popełniasz np. występek lub wykroczenie i nie ma możliwości ustalenia Twoich danych personalnych. w |Takiej sytuacji zostajesz zatrzymany do ustalenia danych personalnych. Co do spuszczenia gazu, wywalenia drzwi i innych czynności przewidzianych prawem ograny państwa wymienione w ustawie mają prawo dokonać takiej czynności 1. na podstawie nakazu prokuratora, 2. sądu, a w sprawach niecierpiących zwłoki jeżeli istnieje uzasadnione podejrzenie popełnienia czynu zabronionego posługując się 3. nakazem przełożonego lub 4. legitymacją służbową, ale czynności taka wymaga zatwierdzenia przez prokuratora w określonym czasookresie przez prokuratora. Zamykanie klapy bagażnika i powiadomienie swojego mecenasa niczego w takiej sytuacji nie załatwi bo czynność i tak zostanie wykonana, a w przypadku stawiania oporu (uniemożliwienia wykonania czynności) narazicie się na dodatkową odpowiedzialność karną. Jeżeli czynność ta narazi Was na straty np. spuszczą wam drogi gaz i nie znajdą dowodu popełnienia przestępstwa przysługuje Wam prawo do żądania zwrotu poniesionych strat. Tak samo jak za wywalone drzwi jak w mieszkaniu nic nie znaleziono co niejednokrotnie się zdarza. Powiem Więcej myślę, że podobne rozwiązania prawne stosowane są w większości państw europejskich.
Pozdrawiam Wiesiek.

[ Dodano: 18-11-2010, 23:07 ]
http://www.policja.swinou...anie/index.html
Martin w tym linku Masz rozpisane kiedy, jak, i na jakiej podstawie miłej lektury :pa:

tom_wie - 19-11-2010, 09:00

Wieśkonur napisał/a:
Jeżeli czynność ta narazi Was na straty np. spuszczą wam drogi gaz i nie znajdą dowodu popełnienia przestępstwa przysługuje Wam prawo do żądania zwrotu poniesionych strat.


Oczywiście trzeba udowodnić jaki to był gaz :bee;

martin - 19-11-2010, 09:37

Wieśkonur napisał/a:
W Naszym kraju nie ma obowiązku noszenia przy sobie dokumentu tożsamości


Po tej stronie Odry teoretycznie tez nie, ale jest obowiazek wylegitymowania sie na zadanie. Czyli niby nie musisz nosic dowodu, ale musisz miec przy sobie jakis papier umozliwiajacy okreslenie twojej tozsamosci - dowod, paszpart, prawo jazdy...

BTW: musisz tez posiadac wazny dowod albo paszport - w przeciwnym razie moze Ci sie przydazyc grzywna wysokosci 5000€.

Wieśkonur napisał/a:
a w sprawach niecierpiących zwłoki jeżeli istnieje uzasadnione podejrzenie popełnienia czynu zabronionego posługując się


Jak zwykle calosc rozbija sie o detale oraz definicje prawna obu pogrubionych wyrazen. Widzimisie policjanta to troche za malo aby uzasadnic podejrzenia. Niecierpiace zwloki tez to nie jest - nic sie nie zmieni do momentu az przyjdzie nakaz od prokuratora.

Zeby nie bylo ze teoretyzuje: Studiowalem piec lat w Aachen (pogranicze Holandii i Niemiec) i zatrzymania na podstawie BTMG trafialy mi sie srednio raz na dwa miesiace. Byly zawsze dwie opcje odpowiedzi na pytanie "czy mozemy spojrzec do samochodu":

1.) szybka - "tak" - konczylo sie po 3..10 minutach szukania w popielniczce, schowku i popularnych miejscach.
2.) czasochlonna - "nie" - z przyjemnoscia sprawdzenia moich danych przez centrale, swiecenia po oczach i mniej lub wiecej ciekawych dyskusjach.

piotr_c - 19-11-2010, 10:39

martin napisał/a:
Rownie dobrze jak do zatrzymania wszystkich innych rzeczy znajdujacych sie w samochodzie?


hubert68 napisał/a:
Gdyby mnie to spotkało, to po takim haśle, bez nakazu rewizji, zamknąłbym bagażnik i zadzwonił do adwokata. Ewidentne przekroczenie uprawnień.


Panowie, Polska to kraj, w którym Policja, prokuratura, sądy mają poczucie niemal nieograniczonej władzy. To efekt łagodnego przejścia od starego systemu do nowego - nie wytworzyła się nowa etyka i mentalnośc zawodowa, która pasowałaby do nowoczesnego europejskiego społeczeństwa. Wielu z tych ludzi tkwi umysłami w głebokiej komunie, gdzie obywatel nie miał żadnych praw. Starzy uczą młodych i tak się to kręci.

Jaskrawym przykładem jest wypowiedź jednego z ministrów, który przyznał się do sięgania w sprawie dopalaczy do metod sprzecznych z prawem (nękanie kontrolami itp).

Pomijając jak najbardziej słuszną koniecznośc podjęcia działań mających na celu zamknięcie tej firmy, absurdalne jest że tak ważna osoba przyznaje się do łamania prawa przez władze i nic się nie dzieje.

Tak więc wcale by mnie nie zdziwiło, gdyby jakiś zawzięty funkcjonariusz zatrzymał w takiej sytuacji butle w celu ich dokładniejszego sprawdzenia, a w przypadku faktycznego przekroczenia uprawnień nic przykrego by go nie spotkało.

Wieśkonur - 19-11-2010, 10:43

1.co do czynności niecierpiących zwłoki dość jasno określa prawo kiedy mogą takowe zostać wykonane:
W granicach niezbędnych dla zabezpieczenia śladów i dowodów przestępstwa przed ich utratą, zniekształceniem lub zniszczeniem, prokurator albo Policja może w każdej sprawie, w wypadkach nie cierpiących zwłoki jeszcze przed wydaniem postanowienia o wszczęciu śledztwa lub dochodzenia przeprowadzić w niezbędnym zakresie czynności procesowe, a zwłaszcza dokonać oględzin, w razie potrzeby z udziałem biegłych, przeszukania lub czynności wymienionych w art.742 pkt 1 w stosunku do osoby podejrzanej, a także przedsięwziąć wobec niej inne niezbędne czynności (...)” „

2. co do uzasadnionego podejrzenia popełnienia...:
Uzasadnione podejrzenie oznacza, że informacje bądź dane znajdujące się w posiadaniu organu pozwalają przypuszczać, że dana osoba popełniła przestępstwo lub posiada przedmioty pochodzące z przestępstwa. Organ może mieć uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa, jeżeli stosowne informacje uzyskał bądź z własnych czynności śledczych bądź z zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa.
Martin prawo musi w ten sposób funkcjonować albowiem nie można czeka na nakaz prokuratora jeżeli za drzwiami ktoś kogoś morduje, masz narkotyki w samochodzie i zaczniesz za chwilę je zjadać bo nie ma nakazu prokuratora, któremu wystawienie nakazu zajmuje czasem kilka godzin. Myślę, że jest to oczywiste co nie zmienia faktu, że zdarzają się pomyłki co zapewne wszyscy doskonale rozumieją. Nie popełnia błędu ten co nic nie robi.
martin napisał/a:
1.) szybka - "tak" - konczylo sie po 3..10 minutach szukania w popielniczce, schowku i popularnych miejscach.
2.) czasochlonna - "nie" - z przyjemnosciaą sprawdzenia moich danych przez centrale, swiecenia po oczach i mniej lub więcej ciekawych dyskusjach.


Zauważ proszę, że ci gliniarze nie mieli najmniejszych podstaw do dokonania przeszukania Twojego pojazdu (nie było sytuacji niecierpiącej zwłoki, a tym bardziej uzasadnionego podejrzenia, że posiadasz przedmioty, których posiadanie jest zabronione) czego wbrew Twej woli nie czynili. Szukali na zasadzie "pozwoli młody przestraszony, no może się coś trafi" w takim przypadku gdyby dokonali przeszukania (czynności procesowej) wbrew Twej woli, a Ty złożył byś skargę mieli by duże problemy.

piotr_c - 19-11-2010, 10:47

Wieśkonur napisał/a:
Co do zorganizowania noclegu przez Policję za tzw. nieposiadanie dokumentów dotyczy sytuacji kiedy popełniasz np. występek lub wykroczenie i nie ma możliwości ustalenia Twoich danych personalnych.


W jakim świecie Ty żyjesz?

Kilka tygodni temu w Krakowie, na ulicy Królewskiej, ruszyłem dośc "dynamicznie" z przejścia dla pieszych (niestety samochód mojej kobiety ma bardzo czuły gaz). Nie przekroczyłem dopuszczalnej prędkości, bo ten samochód przy 50km/h wchodzi na pierwszym biegu na czerwone pole.

200m dalej zatrzymała mnie policja, zarzucając mi przekroczenie dopuszczalnej prędkości. Gdy zapytałem o radar, facet powiedział że to było widac na pierwszy rzut oka. Po dyskusji dowiedziałem się, że odczyt prędkości nie ma znaczenia bo... przekroczyłem podwójną ciągłą.

Fizycznie było to niewykonalne, bo wtedy w tym miejscu na lewym pasie stał tramwaj, o czym wspomniałem szanownemu panu Policjantowi. Myślisz że to coś dało? Usłyszałem, że jeśli nie przyjmę mandatu to sprawa zostanie skierowana do sądu.

Facet przy mnie bezczelnie wymyślił wykroczenie!

Na szczęście w tym momencie napatoczyło się dwóch ludzi z mojej firmy, którzy parkowali w pobliżu i gdy podeszli i obserwowali całe zajście, policjant nagle oddał mi dokumenty i bez słowa odszedł.



Wieśkonur napisał/a:
przysługuje Wam prawo do żądania zwrotu poniesionych strat


Buhahahahaha! :D :D :D
Oglądasz czasami "sprawę dla reportera"? Wiesz ile tam było takich spraw?

Masz jeszcze jakieś dowcipy z kategorii prawa? :ping:

----

Ps. Czy Ty czasami nie pracujesz w Policji?

Wieśkonur - 19-11-2010, 11:07

Cześć Piotr.
Skoro tak namiętnie oglądasz telewizję to zapewne widziałeś "jak przychodzi Rywin do Michnika" co dalej się działo wiesz. nagrania etc. Skora masz, aż takiego pecha, że trafiasz na palantów(nie mam podstaw twierdzić, że nie było tak ja piszesz) to ja zawsze woził bym na Twoim miejscu przy sobie kamerę i nagrywał przebieg kontroli drogowej. A skoro to problem to myślę, że masz telefon a aparatem i wystarczy zrobić zdjęcia i bez zawahania iść do sądu, a następnie złożyć zażalenie. Wiem zaraz napiszesz, że nie masz czasu chodzić po sądach ple ple ple..., a wszyscy- ten cało wymiar sprawiedliwości to jedna banda. Zapewniam Cię jednak, że bardzo się mylisz. Mnie ani nikogo z moich znajomych jak też bliskich nigdy taka sytuacja nie spotkała. Może mamy dużo więcej szczęścia w życiu :000:
Co do zwracania pieniędzy, a generalnie egzekwowania swoich praw również się mylisz. Zaczyna się od spraw drobnych tj. np. reklamowanie butów gdzie jakiś debilny biegły pisze, że źle je użytkowałeś i większość ludzi sobie odpuszcza bo 400zł nie warte jest użerania się. A ja jestem zdania, że takich baranów należy wychowywać włącznie z konsekwencjami finansowymi orzeczonymi przez sąd. Twierdzenie Twoje, że bhahaha jest całkowicie nieuzasadnione!!!! :aaa:

[ Dodano: 19-11-2010, 11:09 ]
Co do pracy w policji to nie ale przez ostatnie 20 lat troszkę liznąłem prawa :pa:

piotr_c - 19-11-2010, 11:39

Wieśkonur napisał/a:
woził bym na Twoim miejscu przy sobie kamerę i nagrywał przebieg kontroli drogowej


Raz zrobiłem fotkę radiowozu z radarem, którego usytuowanie zmuszało kierowców skręcających w boczną uliczkę do przecięcia podwójnej ciągłej. Skończyło się na działaniu w stylu włoskim, czyli prawie godzinnej drobiazgowej kontroli, w tym pięciominutowym odpakowywaniu ustnika do alkomatu.

Co im mam zarzucic? Że za mało się spieszyli? :D


Wieśkonur napisał/a:
A ja jestem zdania, że takich baranów należy wychowywać włącznie z konsekwencjami finansowymi orzeczonymi przez sąd.


Mojemu znajomemu od 10 lat sąsiad namiętnie i skutecznie blokuje drogę należącą do działki mojego znajomego. Były wyroki, policja była na miejscu dziesiątki razy. I co? I g...

martin - 19-11-2010, 11:51

Wieśkonur napisał/a:
Martin prawo musi w ten sposób funkcjonować


I funkcjonuje - tylko ze to co piszesz ma sie nijak do dyskutowanego problemu. Jeszcze raz: flachy lezace w bagazniku nie sa ani uzasadnieniem podejrzenia ze szmuglujesz narkotyki, ani czynnoscia niecierpiaca zwloki. Odglosy placzu z bagaznika - troszke zmieniaja postac rzeczy, ale sa poza rama tej dyskusji.

Wieśkonur napisał/a:
Zauważ proszę, że ci gliniarze nie mieli najmniejszych podstaw do dokonania przeszukania Twojego pojazdu (nie było sytuacji niecierpiącej zwłoki, a tym bardziej uzasadnionego podejrzenia, że posiadasz przedmioty, których posiadanie jest zabronione) czego wbrew Twej woli nie czynili.


Tym zdaniem przeczysz wszystkiemu co napisales powyzej:

Jaka jest roznica miedzy opisana przez mnie sytuacja a ta o ktorej caly czas mowimy - przypomne, jestes zatrzymany i mundurowy ma ochote spojrzec co mam w flaszkach?

Wieśkonur - 19-11-2010, 13:14

piotr_c napisał/a:
Co im mam zarzucic? Że za mało się spieszyli? :D

sytuacja którą opisujesz jest ich zbójeckim prawem i o ile się orientuję trudno cokolwiek w takiej sytuacji zrobić ale jak sam wspomniałeś obyło się jedynie na samej kontroli. Jeżeli miejsce w którym stali zagrażało bezpieczeństwu ruchu należało powiadomić ich komendanta i dla pewności prokuraturę aby sprawy nie zatuszowali.
piotr_c napisał/a:
Mojemu znajomemu od 10 lat sąsiad namiętnie i skutecznie blokuje drogę należącą do działki mojego znajomego. Były wyroki, policja była na miejscu dziesiątki razy. I co? I g...

są instytucje państwa, które winny wyegzekwować postanowienie sądu, jak i przewidziane prawem konsekwencje w przypadku niezastosowania się do wyroku sądowego. Tym lepiej jeżeli była policji i fakt blokowania jest udokumentowany w materiałach policji.
martin napisał/a:
Jaka jest roznica miedzy opisana przez mnie sytuacja a ta o ktorej caly czas mowimy - przypomne, jestes zatrzymany i mundurowy ma ochote spojrzec co mam w flaszkach?

Martin odnoszę wrażenie, iż niezbyt dokładnie to wyjaśniłem. Powiem wprost policjant nie ma prawa zajrzeć co masz w butlach z powodu swojego widzimisię! Ale inna sytuacja będzie jeżeli znajdzie w kieszeni balastowej narkotyki to w takiej sytuacji ma podstawy do przypuszczania, że we flaszkach przewozisz np. pluton radioaktywny, a nawet może rozebrać Ci samochód. Dokładnie tak jak jest na granicy jak coś znajdą to "prują" do samego spodu.

martin - 19-11-2010, 13:37

Widzisz, malymi kroczkami zblizamy sie do tego co napisalem w pierwszym moim poscie...

Wieśkonur napisał/a:
Powiem wprost policjant nie ma prawa zajrzeć co masz w butlach z powodu swojego widzimisię!


No i dokladnie tej odpowiedzi oczekuje od samego poczatku: Nie jestem notowany, nie jade z kolumbii, na siedzeniu pasazera nie lezy AK47 a z bagaznika nie wydobywa sie ani czerwona lepka ciecz, ani bialy proszek. Zostaje zatrzymany przez drogowke - wolno im przetrzepac auto czy nie? A jesli tak w jaki sposob moga to uzasadnic?

Jesli chodzi o niemcy, to odpowiedz jest prosta: moga poprosic mnie o spojrzenie w samochod, moga sprawdzic czy zostalem notowany za posiadanie narkotykow, moga sprawdzic czy jestem pod wplywem - jesli nic nie znajda nie maja prawa do przeszukania samochodu bez nakazu. Podejrzewam ze w PL nie jest inaczej.

Wieśkonur napisał/a:
Ale inna sytuacja będzie jeżeli znajdzie w kieszeni balastowej narkotyki


Ta sytuacja jako osobe nie przewozaca narkotykow mnie nie interesuje.

Wieśkonur - 19-11-2010, 13:45

martin napisał/a:
Jesli chodzi o niemcy, to odpowiedz jest prosta: moga poprosic mnie o spojrzenie w samochod, moga sprawdzic czy zostalem notowany za posiadanie narkotykow, moga sprawdzic czy jestem pod wplywem - jesli nic nie znajda nie maja prawa do przeszukania samochodu bez nakazu. Podejrzewam ze w PL nie jest inaczej.

No i chyba znaleźliśmy konsensus. W Polsce jest identycznie, a co do nakazu prokuratora to również on nie wyda bez dowodów (jak mówi prawo) "w znacznym stopniu uprawdopodabniającym, że takie przedmioty przewozisz". Prosić mogą o zajrzenie- ale to nie jest przeszukanie!, Ty nie musisz im pokazać i nic nie zrobią a jak będą nalegać to mogą zrobić przeszukanie na legitymację sporządzając w Twojej obecności protokół, który musisz podpisać, ale w przypadku nieznalezienia muszą się liczyć z konsekwencjami bezprawnych działań, których nie zatwierdzi żaden prokurator
Jest jeszcze możliwość wykonania tej czynności na podstawie materiałów operacyjnych policji ale na ten temat nie ma sensu się rozpisywać.
Pozdrawiam Wiesiek

[ Dodano: 19-11-2010, 14:03 ]
A ten filmik to dla rozluźnienia, aby zobrazować jak można rozmawiać z funkcjonariuszami
http://www.youtube.com/wa...yi89iBdWCU&NR=1 :ok2:

[ Dodano: 19-11-2010, 14:21 ]
http://www.youtube.com/wa...yi89iBdWCU&NR=1

Nuroslaw - 19-11-2010, 15:37

do składu celnego podjeżdża mercedes S-klase. Celnik pyta kierowcy:
- czy można sprawdzić Pański samochód?:
- oczywiście
Celnik otwiera bagażnik, a tam trzy walizki, uchylone. zagląda a w jednej paczki pieniędzy, w drugiej dwa rozłożone AK47, a w trzeciej paczki z narkotykami. Jąkąjąc pyta się:
- To wszystko Pana ?
a kierowca:
- ależ nie; to Pańskie. Moje są w tamtych TiRach.

piotr_c - 19-11-2010, 18:13

martin napisał/a:
Zostaje zatrzymany przez drogowke - wolno im przetrzepac auto czy nie?


Przez drogówkę nie. Ale mówiliśmy o SG, a ta w tym zakresie ma dużo szersze uprawnienia niż policja i z tego co wiem, nikogo nikogo o zgodę prosic nie musi, a jedynie ma obowiązek poinformowac o zamiarze jej prowadzenia.

---

Główny Urząd Ceł postanowił przeprowadzić anonimową ankietę wśród celników na temat łapówkarstwa. Jedno z pytań zadawanych przez komisję brzmiało: "Ile czasu potrzebujesz aby za łapówki kupić BMW?"

Celnik na polsko-niemieckiej granicy odpowiada:
- Dwa, trzy miesiące.

Celnik na polsko-czeskiej granicy:
- No, z pół roku.

Celnik ze "ściany wschodniej" po dłuższym zastanowieniu:
- Dwa, trzy lata.

Komisja zadziwiona:
- Tak długo?
Celnik ze "ściany wschodniej":
- Panowie! BMW to w końcu duża firma...

Nizu - 23-11-2010, 19:55

piotr_c napisał/a:
Przez drogówkę nie.

Każdy policjant może skontrolować pojazd oraz bagażnik czyli to co przewozisz bez względu czy jest on z drogówki czy też dzielnicowym.
piotr_c napisał/a:
Ale mówiliśmy o SG, a ta w tym zakresie ma dużo szersze uprawnienia niż policja

faktycznie, SG może kontrolować pojazdy na terenie całego kraju oraz może kontrolować przewożony ładunek w pojazdach, które mają założone plomby UC, SG
:????:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group