| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
FORUM-NURAS - Podsumowanie roku
DarekS - 21-12-2010, 12:09 Temat postu: Podsumowanie roku Proszę aby wszyscy chętni podsumowali mijający rok 2010. Oczywiście interesuje mnie podsumowanie pod względem nurkowym, jakie były założenia i plany na 2010 i co z nich zostało zrobione, a co nie. Jakie były szczególne osiągnięcia (nurkowe), itp. Plany na 2011.
I podstawowe pytanie; Czy w roku 2010 odczuliście kryzys?
część z ciekawych opinii zamieścimy w najbliższym wydaniu Nuras.info
zapraszamy do wypowiedzi zarówno nurkujących jak również przedstawicieli firm
adalbert - 21-12-2010, 14:41
A tak właściwie to skąd pobrac tą ankietę?
Tak w ogóle dzięks za pozdro i również pozdrawiam Cię serdecznie.
Adalbert.
patryk110693 - 21-12-2010, 14:44
może zacznę
Założenia:
-zrobić kurs podstawowy
-kupić własny zestaw sprzętu
-zaliczyć przynajmniej 10 nurków po kursie
Zrealizowano:
- zrobiłem kurs
- ze sprzętu to kupiłem abc + rękawiczki i kilka pierdół
- po kursie zaliczyłem 20 nurków
Ogólnie jestem zadowolony z tego co udało mi się zrobić. W przyszłym roku planuje nadal się rozwijać być może na jesień zrobię P2 i do tego czasu chcę skompletować własny sprzęt.
To tyle mojego podsumowania.
Chciałbym przy okazji życzyć wszystkim nurkom spełnienia marzeń oraz rozwijania swoich zainteresowań.
DarekS - 21-12-2010, 14:44
Nie ma do pobrania zadej ankiety tylko tu kazdy niech napisze i kliknie w odpowiedz TAK lub NIE
Grotto8 - 21-12-2010, 15:34
Moje plany na 2010 to zanurkować gdzie indziej niż w jeziorze białym , dokupić trochę sprzętu, w tym suchy i dalej uczyć się i uczyć... i nurkować.
Zrealizowałem 71 nurkowań w tym kilka na bałtyckim wraku, i Hańcza.
Z suchego nici - to odnośnie kryzysu:).
Ale zrobiłem ogromny krok naprzód: Dowiedziałem się, jak mało potrafię!
Plany na następny rok?
Suchy, na pierwszym miejscu!
Jeśli miałbym coś poradzić początkującym, ale zapalonym nurkom, to:
Kupujcie suchacza! Ja piąty rok nurkuję w piance. Świątek, piątek, morze, lód ... i zaczynam mieć dość narznięcia. Ostatnio złapałem się na czymś niewyobrażalnie obrzydliwym!!!. Mianowicie pomyślałem sobie- "Nie wiem, czy chce mi się jechać na nurka, bo znów zmarznę". Oczywiście wymierzyłem sobie potem 10 batów, ale jednak grzeszne myśli pozostały
Życzę wesołych świąt i szczęśliwego nowego roku.
TomekG
kris_14_ss - 21-12-2010, 17:13
Osobiście jestem z tego roku nurkowego zadowolony udalo mi się zrobic P-2+nitro u Mirka i Kuby wtajemiczeni wiedza jak było ciężko Wrakowe u Pawła Poreby którego bardzo polecam gość jest świetny z Udt zrobilem kurs ktróy też byl na mojej liście Kolejne nury i kolejne wspaniałe nurkowe wrażenia 8-)
Zrobić kursy:
Patofizjlogia w KOMH w Gdynii, nitrox 2, jaskinowe może rebreathery ???
Kupić suchego może stage
Zaliczyć pare fajnych miejsc nurkowych:
-Koparki (wstyd sie przyznac ale nie widziałem Antka koparkowego pod wodą)
-Pogoria (tak blisko a tak daleko)
-rzeka Piaśnica (widziałem zdjęcia na forum i wartało by zamoczyć płetwe)
-Chorwacja (Tomek mnie przekonał)
-Blue Holl Dahab (jedno z miejsc nurkowych gdzie należy być)
-Trzebinia z kamerka (nikt jeszcze nie wrzucił filmiku z pod wody)
-Dziećkowice przepompownia (ostatnio odpusciłem bo nie mielismy dobrego oświetlenia)
-spływ rzeką Biała Przemsza (cała)
-Lofoty (raczej fundusze niepozwola)
Ruski - 21-12-2010, 22:57
Kryzys: Niestety odczułem kryzys ze względu na małą ilość nurkowań.
Szczególne osiągnięcia: Zrobiłem P2 u Irka i Izy i bardzo im dziękuję bo nauczyłem się od nich bardzo dużo.
Założenia: Spełniły się.
Plany na przyszłość: Zanurkować wreszcie gdzieś indziej niż tylko w Egipcie. No i tradycyjnie wyjechać do Egiptu na wiosnę i jesień
Marcin13736 - 21-12-2010, 23:39
Jakoś przez ostatnich kilka lat mażyłem o nurkowaniu i dopiero w tym roku- wstąpiłem do grona NURASKÓW!
Niestety póżno zacząłem i brak suchara uniemożliwił podniesienie licznika nurkowań powyżej "kursowych". Ale następny rok...
Pozdro
k0b - 22-12-2010, 02:48
Zalozenia albo raczej ich brak, tak czy siak... Zrobilem cos pozytwnego w zyciu zdajac p1, zaliczylem wyjazd do egiptowa jako pierwszy raz. Jedno marzenie sie spelnilo (odwiedzilem i nuralem w blue hole) reszta byla tylko osloda tego wszystkiego.
Jako pierwszak zakupilem troche sprzetu: shorti 5mm, buciki, regulator oraz aparaty od. wraz z konsola ( firma wloska i przet nadaje sie tylko do ciplej wody), maske aqualunga i pletwy crisis (dokladnej nazwy nie pamietam) udalo sie kupic kwr beuchata za uwaga 200$ w egiptowie. Wynuralem tylko 5 nurkow z zakladanych 8 ale i tak wraazenia pozytywne.
Od stycznia zbieram na suchacza, w kwietniu kurs na suchacz i dodtkowe nurki a na wakacje zamarzylo by sie o p2, a na koniec roku jakies safari
Gregorius - 22-12-2010, 08:54
Hmmm..
Założenia:
1. stage - zrealizowane
2. Adv Nitrox - zrealizowane (pozdrawiam Cię Andrzejku - dzieki)
3. kupno 2 twina i nowego worka - hmmm może jeszcze sie uda
Bonusy:
1. kurs EFR - zrealizowany
2. rozpoczęcie DM - w trakcie
3. Nurkowanie na Wielkiej Rafie w Australii - REWELACJA!!!
Rok udany... oby przyszły był przynajmniej taki sam..
życzenia dla wszystkich..
pozdrawiam
mi_g - 22-12-2010, 09:17
Kryzys - odczułem niespecjalnie, no może wtedy gdy za relatywnie małe pieniądze kupowałem na ebay'u w UK lub we Włoszech sprzęt do nurkowania (choć rok wcześniej bylo pod tym względem jeszcze lepiej - mniej było zagranicznych kupujących na angielskich akacjach)
Plany były:
1. Dowiedzieć się więcej na temat nurkowania i swoich możliwości
2. Zrobić ze 100 nurów
3. Zobaczyć cos nowego i ciekawo pod wodą
Realizacja:
1. Kurs Adv. Nitrox - dowiedziałem się dużo na temat nurkowania, zacząłem Adv. Wreck - tu zobaczyłem ile już umiem i ile jeszcze powinienem się nauczyć. Oba u Pawła Poręby podobnie jak kris_14_ss polecam ale raczej tym którzy lubią kursy w stylu "studenckim" a nie "szkolnym". Warsztaty "francuskie" u Michała "Majki" Wineka - wypróbowałem na własnej skórze jak się pływa w side-mount (zaskakująco dobrze) i posłuchałem co niebezpiecznego oraz ciekawego jest w jaskiniach sztolniach i innych zalanych dziurach
2. I nie udało się braknie 10-ciu No chyba że zaszaleje w najbliższym tygodniu.
3. Po raz pierwszy widziałem: Sparmann - niesamowity, szczególnie polecam tym którzy uwielbiają nocne nurkowania, Wetro - ładny choć bardziej na płytkiej wodzie w głębi intrygujące tylko wejście do korytarza, Affaire, Fu Shan Hai, "Whisky" - totalnie różne wraki, chyba najbardziej zapada w pamięć Affaire, Abilla, Trałowiec - na pewno wrócę piękne i blisko Helu, Filipiny-Visayas - warto zobaczyć takie niezniszczone rafy jak koło Moalboal, Apo Island czy Siqihor, korytarze fortu "Winnica" - tak przejrzystej wody to nie widziałem wcześniej - może jednak warto zrobić kurs jaskiniowy? Jakby mi maska nie parowała to byłby bajer a tak... będę musiał się wybrać raz jeszcze
Nizu - 22-12-2010, 11:16
Ja w ogóle nie myślałem o nurkowaniu. A tu nagle coś mnie "wzięło" i zrobiłem kurs P1, następnie kilka nurów w naszych zimnych wodach, trochę sprzętu (niedużo oczywiście finanse).
Na pewno plany mam co do przyszłego roku
tmichura - 22-12-2010, 17:51
w styczniu 2010 postanowiłem, że przełamię się i pójde na kurs OWD
zapisałem się na kurs weekendowy...i... tak się zaczęło...
początkowe założenia;
skończyć kurs, ewentualnie pod koniec roku spróbować AOWD, ponurkować w Chorwacji, kupic trochę sprzętu...
nie przewidziałem jedynie, że będąc wolny od nałogów... włąśnie wdepnąłęm w coś co nie daje spać bardziej niz niewypalony papieros czy niedopite piwo...
wzięło mnie na maxa...
dziś (właśnie jestem po czynnosci pakowania sie na jutro na Koparki...) moge powiedzieć, że plan zrealizowałem w 300%;
1. Jestem po kursie Rescue
2. Mam zalogowanych 110 nurkowań
3. pływam w suchym i skrzydle z płyta.
4. mogę korzystać z Nitrox
5. zobaczyłem podwodną Chorwacje, Egipt i polskie kamieniołomy
plany na przyszły rok;
1. styczeń Dahab (doskonalenie techniki pływania w SS)
2. po przyjeździe Zakrzówek i Koparki (doskonalenie techniki pływania w SS )
3. wiosenny weekend Chorwacja Sveta Marina (może z kris-ss)
4. czerwiec wakacje z wife Chorwacja
5. lipiec polskie jeziora
5. dalej nie wiem:)
Chciałem tylko podzielić się swoją może niezbyt odkrywczą myślą, że nurkowanie nurkowaniem ale największą satysfakcję daje mi możliwość poznawania nowych przyjaciół i ludzi, którzy dzielą moją pasję.... i także żałuję,że tak późno zacząłem...
życzę wszystkim bezpiecznego "pogłębiania" swych umiejętności!!!
kris_14_ss - 22-12-2010, 18:43
| tmichura napisał/a: | | 2. Mam zalogowanych 110 nurkowań |
Ładnie, ładnie ...
| tmichura napisał/a: | | 3. wiosenny weekend Chorwacja Sveta Marina (może z kris-ss) |
Jakie może
| tmichura napisał/a: | | Chciałem tylko podzielić się swoją może niezbyt odkrywczą myślą, że nurkowanie nurkowaniem ale największą satysfakcję daje mi możliwość poznawania nowych przyjaciół i ludzi, którzy dzielą moją pasję.... |
Jest nas troche zakreconych na punkcie nurkowania
dominik_przyborski - 22-12-2010, 21:02
Plany na 2010 byly:
- kupić komplet sprzętu dla początkującego (bez butli) - zrealizowane,
- zrobić AOWD - zrealizowane,
- nie miałem ustalonej liczby nurków, niestety czuję niedosyt.
Kryzys odczułem.
Plany na 2011:
- wiosna - wyjazd do Egiptu,
- jesień - safari?
- kilka nurków w jeziorach i trochę w morzu,
Pozdrawiam serdecznie i życzę pogodnych Świąt oraz szczęśliwego Nowego Roku.
hubert68 - 22-12-2010, 22:58
No cóż przyznam, że kryzysu specjalnie nie odczuwam...
Założenia nurkowe na ten rok to było T1 i DM. T1 wyszło DM trochę przekroczyłem...
Przyszły rok to przekroczyć 150 min podczas jednego nura i jaskinie...
Bercik - 22-12-2010, 23:13
Założenia na 2010:
1. ponurkować jak często się da - udało się ale apetyt rośnie w miarę jedzenia, przy okazji poznałem wielu fajnych nurasów,
2. ponurkować w różnym sprzęcie, żeby wiedzieć co sobie kupić - częściowo udało się bo już mniej więcej wiem co chcę kupić,
3. zrobić kurs AOWD - udało się.
Założenia na 2011:
1. ponurkować jak często się da,
2. skompletować minimum sprzętowe,
3. zrobić kurs nitrox,
4. pojechać jesienią na safari nurkowe do Egiptowa - ale to raczej marzenie niż założenie.
Lechu_ - 24-12-2010, 15:02
Na 2010:
Ponurać na wrakach w Bałtyku (udało się jak najbardziej)
Zanurkować gdzieś w kopalniach na Śląsku (i to też się udało)
Zrobić DM (w sumie kurs zrobiłem tylko egzaminu do dzisiaj mi się nie chce zdać)
No i najważniejsze: namówić moją żonę do nurkowania (no i dzisiaj już jest znacznie ponad poziom OWD, chyba nawet mnie dogania )
Więc w związku z powyższym, jak mogę narzekać na kryzys??!!
Cerberiusz - 25-12-2010, 22:34
Ja na początku roku postawiłem sobie jeden cel. Powrócić do nurkowania po nieplanowanej operacji, którą przeszedłem w listopadzie 2009r. Plan wykonany w 100%. Pierwsze nurkowanie zrobiłem już w kwietniu.
Czy odczułem kryzys? Zdecydowanie tak. Ale nie było to spowodowane podnoszeniem cen, czy zmniejszenia się moich zarobków. To ostatnie na szczęście nie miało miejsca. Pojawił się nowy członek rodziny. Nie sądziłem jednak, że dziecko może kosztować takie kosmiczne pieniądze i czas. Niestety odbiło się to na ilości nurków zrobionych w tym roku.
napoleon604 - 26-12-2010, 20:02
założenie numer 1
Cieszyć się nurkowaniem bez liczenia czasu czy ilości-100% wykonane
założenie numer 2
zobaczyć muł na dnie Hańczy-w trakcie
jaros4 - 26-12-2010, 21:14
a mnie najbardziej cieszy to iz wciaz ,jak dawniej,glodny(ciekawy)jestem tego co pod woda,a moje kochanie to wciaz rozumie,nawet ostatnio kupilo mi ,niby to na urodziny ,nowy automat,pewnie po to bym mogl,jak zwykle bez ograniczen zanudzac ja opowiastkami z pod i nad powierzchni...
arkac123 - 27-12-2010, 12:43
W 2010 roku miało być:
1) P2,
2) kupno sprzętu (wszystko oprócz SS),
3) wyjazd do Marsa
Było:
1) Deep w PADI (decyzja podjęta po rozmowie z instruktorem CMAS ),
2) zrealizowane,
3) wyjazd do Marsa i Czarnogóry.
Kryzysu nie odczuliśmy w żaden sposób. W 2011 będzie niestety gorzej: nie dostanę urlopu, więc nigdzie na dłużej nie wyjedziemy .
Plany na 2011:
1) kupno SS (już się szyją ),
2) zrobienie RESCUE,
3) warsztaty, dalsze doskonalenie,
Moann - 27-12-2010, 15:47
Miało być:
1) kurs ext range i adv wreck na Bałtyku
2) jak najwięcej nurkowań na Bałtyku i w zimnych wodach
3)samodoskonalenie techniki
4)jakieś drobne sprzętowe uzupełnienia
5)zimowy wyjazd do Egiptu
Zrobione:
1) kurs ext range, kurs tmx, kurs gas blendingu
2)tygodnie nurkowań i szkoleń w pólnocnym Bałtyku
3)in progress:)
4)kurs scr-a i własny dolphin:), nowy SS (z konieczności)
5)zamieniłam Egipt na przegenialne nurkowania w jeziorze Genewskim (ciemno,zimno,przejrzyście i wrakowo)
Plan na 2011
1) kurs adv tmx i 100m
2)dalszy krok w obiegach zamkniętych
3)Scapa-Flow
4)nurkowanie na wraku Fockewulffa we Francji
5)dosprzętowienie o więcej butli i może krok w stronę własnego ccr-a?
6)no i wreszcie ten adv wreck
Kryzysu nie odczułam - zrezygnowałam z kilku wyjazdów ale raczej z wyboru niż z konieczności.
aga_dive - 27-12-2010, 16:16
rok 2010:
300 nurkowan na moim konce..
osiagniecie MSD w PADI
doskonalenie technik nurkowych
rok 2011
DM PADI
moze IDC?!
zmiana konfiguracji..-> TWIN
wiecej nurkowan na baltyku! wiecej wraków!
Piotr - Malediwy - 27-12-2010, 18:21
Ja planowałem w tym roku jeden wyjazd do Eiptu oraz kurs Rescue.
Kurs zrobiłem a do Egiptu udało mi sie pojechać nawet 2 razy: w maju i w grudniu.
Trudno więc, żebym powiedział, że odczułem jakiś kryzys. Na szczęście nie....
Wilczy - 28-12-2010, 14:45
W tym roku zrealizowałem główne zamierzenie, tzn. wreszcie znalazłem grupę fajnych ludzi, z którymi mogę regularnie i naprawdę sensownie nurkować :)
Poza tym, kilka miłych spraw takich jak: odwiedzenie kilku nowych akwenów, poznanie paru nurkujących osób, czasem mocno przypadkowo (choć zdecydowanie lepiej pasuje słowo "szczęśliwie" :). Więcej zanurzeń niż rok wcześniej, (w końcu przekroczona sumaryczna liczba 50 nurkowań), a wszystkie nurkowania albo udane albo pouczające, hehe. Poza tym, dokończenie kompletowania własnego podstawowego sprzętu, kilka zdjęć podwodnych, które lubię... Nie powinienem narzekać :)
A przyszły rok? Wszystko to, czego nie udało się zrealizować w tym i jeszcze kilka rzeczy - nie napiszę jakich, żeby nie rozśmieszać opatrzności ;-) Ale przede wszystkim: poznawanie fajnych ludzi i, jeśli się zgodzą, nurkowanie z nimi :)
Marcin
mamuut - 29-12-2010, 17:51 Temat postu: Kryzys;-) Moje zamierzenia na 2010
1. Sfilmować wielką rurę na P4
2. Przepłynąć przez rurę
3. Zanurkować ciut głębiej niż w 2009
4. Pojechać gdzieś indziej niż Pogoria/Jaworzno/Zakrzówek
5. Znaleźć rumowisko na P3
6. Znaleźć szlaban na P3
7. Znaleźć łódkę na P3
8. Mieć zalogowane ponad 100h pod wodą
i realizacje
1. Się nie udało - praktycznie caly rok fatalna widoczność
2. Też się nie udało
3. Udało się w 2009 było 28m, teraz 32.
4. Udało się - doszedł Zabierzów i Hubertus
5. Udało się - teraz jest nawet obojkowane
6. Nie udało się
7. Udało się - znalazłem i sfilmowałem.
8. Nie udało się - wyszło 89 godzin.
Kryzys - tak i to dość odczuwalny. Brakło kasy na rodzinne wyjazdy na koparki,
sam biedny musiałem jeździć. ;-( , brakło też kasy na przejście z singla na twina.
Czego nie planowałem a się udało - znaleźć 20,5 metra w dół na koparkach
Ale to dzięki powodzi.
Miłe zaskoczenie ; z końcem listopada zmieniałem pracę - i koledzy z biura zrobili
zrzutę i sprawili mi nurkowy gift na pożegnanie - latarkę i nóż.
TomekP - 05-01-2011, 15:43
| DarekS napisał/a: | | i kliknie w odpowiedz TAK lub NIE |
Tylko gdzie mam kliknac, bo w polu z ankieta widze tylko wyniki a zadnego "guzika" ?
DarekS - 05-01-2011, 17:48
| Plotek napisał/a: | | DarekS napisał/a: | | i kliknie w odpowiedz TAK lub NIE |
Tylko gdzie mam kliknac, bo w polu z ankieta widze tylko wyniki a zadnego "guzika" ? | spóźniłeś się
nurkot - 06-01-2011, 20:12
a ja nie miałam kompletnie żadnych założeń.
a zaczęło się ostro...
początek kwietnia 2010, mam 16 nurkowań za sobą, z czego ANI jedno nie było "normalnym nurkowaniem". dopiero 2.4. nurkujemy na Koparkach, w twinach, bawiąc się pod wodą.
a rok 2010 zaczął się: nurkowaniem w zalanym forcie, moje pierwsze Overhead i drugie w Side Mount.
następny nur również SM ku zaskoczeniu partnerów.
kolejny nur - inne overhead - pierwsze podlodowe na dodatek pierwsze górskie nurkowanie!
kilka górskich i podlodowych w różnych konfiguracjach, najczęściej jednak z twinem.
podlodowe warsztaty, jaskiniowe warsztaty wg. szkoły francuskiej by Majki - super rzecz!
znów kilka podlodowych i... nagle z niczego nic REBREATHER - pierwszy raz na obiegu zamkniętym - przeżycie nie do zapomnienia! dzięki Żaba!
potem dużo nurkowań rebowych, jakieś pojedyncze solówki na OC i nagle ni z tego ni z owego skuter podwodny! mam okazję sprawdzić jak na takiej zabawce można się poruszać pod wodą - super rzecz.
kończy się kwiecień, czas na rozpoczęcie sezonu bałtyckiego - w ciągu dwóch miesięcy odwiedzam 8 wraków bałtyckich, w tym 4 widzę pierwszy raz. pierwszy raz również zaczynam się uczyć poważniejszej penetracji wraków i robię coraz więcej w kierunku Adv.Ntx u Pawła Poręby.
dalej - Attersee - coś zupełnie nowego i to jeszcze na Hammerheadzie! przy okazji podglądam jak szkolą się kursanci na ntmx czy tmx - massakrycznie trudne kursy, no ale cóż, skoro instruktorem jest Żabierek
Kolejne nury. Bałtyk, jeziora, kamieniołomy.
Chyba zatęskniłam za Egiptem.
14 nurkowań podczas wrakowego safari egipskiego z Divemanią!
świetny wyjazd, świetne nury. wietrznie niestety było zbytnio, nie udało się zobaczyć wszystkich wraków, które się chciało, ale i tak niesamowite wrażenia zrobiły na mnie te wraczyska oraz rafy, delfiny i ukochane mureny.
Wracam do Polski, znów sporo nurów w różnych miejscach. Udało się odwiedzić nowe jeziora. Bałtyk. Dużo pracy i... jest w końcu wymarzony plastik Adv.Nitrox, spoglądam już też coraz pewniej w kierunku zaopiekowania się kimś pod wodą - i trafiają się takie okazje - kolega który zrobił P1 w Niemczech rok temu i ani razu nie nurkował od tego czasu, jacyś tam inni początkujący, nieznający okolicy podwodnej..
Aż w końcu smaczek jaskini, smaczek sztolni, smaczek penetracji głębszego wraku... To wszystko zostało na koniec 2010.
Aż dziw. Ale chyba nie będzie roku w którym będę mieć więcej "pierwszych razów"
Lód.
Fort.
Sztolnia.
Rebreather.
Skuter.
Wrak wewnątrz.
Jaskinia.
Nurkowanie z 2 stage.
Safari egipskie.
Nurkowanie na bezdechu wgłąb.
teraz już chyba nie da się tego specjalnie przebić, choć niewątpliwie mam duuuużo do nauki i widziałam ledwie kawałek podwodnego świata, ale raczej będzie to rozwijanie, a nie "pierwsze razy".
mam tylko nadzieję, że będzie można nadal dzielić pasję i cieszyć się z ludźmi tym co piękne, tym co podwodne a wszystkie problemy utopią się w głębi Błękitnej Dziury.
piotr_c - 07-01-2011, 00:35
| nurkot napisał/a: | | teraz już chyba nie da się tego specjalnie przebić, choć niewątpliwie mam duuuużo do nauki i widziałam ledwie kawałek podwodnego świata, ale raczej będzie to rozwijanie, a nie "pierwsze razy". |
Nie dramatyzuj Mimo wszystko masz jeszcze przed sobą całą masę pierwszych razów: Pierwsza 70'ka, pierwsza 80'ka, pierwsza...
Atak na serio, to rok pod względem nurkowym miałaś zaiste imponujący. I nawet starczyło czasu i chęci na rybki w Egipcie
kokaroll - 07-01-2011, 18:06
Szacun
TomekP - 07-01-2011, 19:37
| nurkot napisał/a: | | teraz już chyba nie da się tego specjalnie przebić, |
Nie zatrzymuj się, z pewnością znajdziesz jeszcze kilka dziewiczych dla Ciebie działań pod wodą
nurkot - 08-01-2011, 13:52
| piotr_c napisał/a: | Nie dramatyzuj |
| kokaroll napisał/a: | | Szacun |
| Plotek napisał/a: | | Nie zatrzymuj się |
hmm.. skoro tak mówicie..
no może jeszcze zanurzę się kiedyś i zobaczę coś ciekawego pod wodą, ale muszę z przykrością stwierdzić, że albo się starzeję albo coś jest nie tak - nawalenie kursów wszelakiej maści, wszelkich organizacji, mając uprawnienia do nurkowania do 41,5m na gazie 21/25 absolutnie nie można zanurkować na 28m na gazie 32/25.
a! nie zapomnijmy jeszcze o domieszce argonu!
ciekawe, że w górach odchodzi się od uprawnień (patrz->likwidacja Karty Taternika) a w nurach ich nawarstwienie zaczyna się robić patologiczne.
każdy chce mieć taki kwit, bo ma go kolega a wkurza się że inny kolega zrobił taki sam, ale inny bo w innej organizacji a tamta organizacja nie powinna wydawać tamtych kwitów i w ogóle to każdy musi być jedyny w swoim rodzaju i niepowtarzalny - no przecież każdy jest TYM WYJĄTKOWYM odpowiedzialnym - a jakże - nurkiem a równocześnie musi być tacy jak inni, też niepowtarzalni i wszystko jedno czy należy do najstarszej oldskulowej organizacji gdzie pływa się na kajmanach i chomątach czy też dubluje i tripluje sprzęt na każde nurkowanie w akwarium wykonując pokazowo tysiące procedur.
no dobra.. jakaś chandra noworoczna.
w każdym razie - specjalnie nie ujęłam w spisie pierwszej X'tki (w sensie głębokości) ani nawet rekordu czasowego pod wodą czy też na odległość gdzieś tam.
to wiadomo, że zawsze być może - troszkę głębiej, troszkę dalej - co roku aż do momentu kiedy stwierdzę: stop (z dowolnych przyczyn)
inne "pierwsze razy" - na pewno będą, ale nie jestem jakąś "zdobywczynią dziewiczych aktywności" bo niedziewicze też mogą być fajne, a nawet fajniejsze
jak już się pewnie gdzieś czujesz i umiesz, to co robisz, to FUN jest przedni.
no zależy też z kim..
nie ważne gdzie, ważne z kim i ważne że pod wodą!
tym mottem kończę przydługie smędzenie przy kominku z powodu zapalenia krtani tak więc ponura domowa sobota.
piotr_c - 08-01-2011, 14:58
| nurkot napisał/a: | | ciekawe, że w górach odchodzi się od uprawnień (patrz->likwidacja Karty Taternika) |
Bo w górach instynkt samozachowawczy działa jakoś tak... lepiej - to pierwszy powód.
Drugi powód jest taki, że w górach i w skałach czynnikiem ustawiającym w hierarchii jest cyfra. A ta jest bezlitosna - robisz, albo nie robisz. U nas cyfry nie ma, więc potrzebny jest substytut w postaci kwitów.
No i powód trzeci: w nurkowaniu "sukces" to funt wiedzy, funt techniki i szczypta kondycji. W górach i w skałach jest odwrotnie: szczypta wiedzy, funt techniki i funt kondycji.
To tyle w kwestii rozbudowanych kursów nurkowych vel likwidacji KT
bembeni - 23-01-2011, 14:41
W miarę udany był roczek, trochę mniej nurków niż rok wcześniej ale za to dużo nocnych wspaniałych nurkowań. Na jednym pływałem z ogromnym przepięknym sumem, wspaniałe uczucie. Finansowo ok, kryzysu raczej nie odczułem, bardziej brak czasu. Pozdrawiam wszystkich i najlepszego w nowym roku.
aka10101 - 31-01-2011, 22:30
To ja jeszcze coś dołożę
Rok 2010 nurać nurać nurać - zrealizowane
Rok 2011 nurać nurać nurać - do zrealizowania (chyba że mnie zamkną na Babińskiego)
|
|