| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
POTATOS - Sativ i suchy skafander.
sativ - 18-12-2010, 11:27 Temat postu: Sativ i suchy skafander. POSTY WYDZIELONE Z TEMATU - Uchylamy drzwi - Wasz Moderator Przemo_C
Cześć
Właśnie stałem się szczęśliwym posiadaczem suchego skafandra [pinnacle evo 2] [w końcu!!!] Więc są spore rokowania że się zobaczymy jakoś po świętach nad wodą
Jedyny "problem"? jest taki, że kiedy się w nim w miarę ogarnę/powyważam na basenie na tyle żeby wchodzić do wody [za chwile idę odlać sobie jeszcze p-weighta], pewnie jeziora skute będą już konkretnie lodem. Nie robiłem jeszcze nigdy podlodowego [choć strasznie się an nie grzeje ], jest możliwość żeby kiedyś z Wami wyskoczyć się potaplać pod lodem?
Pozdrawiam
Przemo_C - 18-12-2010, 15:01
| sativ napisał/a: | Cześć
Właśnie stałem się szczęśliwym posiadaczem suchego skafandra [pinnacle evo 2] [w końcu!!!] Więc są spore rokowania że się zobaczymy jakoś po świętach nad wodą
Jedyny "problem"? jest taki, że kiedy się w nim w miarę ogarnę/powyważam na basenie na tyle żeby wchodzić do wody [za chwile idę odlać sobie jeszcze p-weighta], pewnie jeziora skute będą już konkretnie lodem. Nie robiłem jeszcze nigdy podlodowego [choć strasznie się an nie grzeje ], jest możliwość żeby kiedyś z Wami wyskoczyć się potaplać pod lodem?
Pozdrawiam |
Napiszę Ci szczerze i bez lukru, kiepsko to widzę, nieopływany suchy i pod lód. Musisz dać sobie trochę czasu na wyczucie suchara. My pływamy pod lodem bez asekuracji liną i w ten sposób z nami nie pójdziesz. To bardzo wymagające nurkowanie, na które musisz spełniać określone wymagania m. in.: twin z umiejętnością obsługi zaworów, poręczowanie, trzymanie zespołu, lampa do komunikacji, doświadczenie z tradycyjnych podlodowych i najważniejsze - zaufanie partnerów itd.. Takie nury są uznane za bardzo ryzykowne, nawet bardziej niż jaskiniowe bo dochodzi kwestia temperatury (zamrożenie sprzętu:automaty, inflator, zawór dodawczy suchego) i łatwo się zgubić.
Ale na pewno możesz tej zimy spróbować normalnego podlodowego z liną, pogadaj z Grzegorzem bo jak nie masz takiego kursu to tylko instruktor może ci pomóc. Kurs jest wartosciowy bo zawiera dużo informacji o samym lodzie (rodzaje, kiedy bezpiecznie na niego wejść, ...), o logistyce nurkowań podlodowych, zabezpieczeniu i procedurach. Dobre kursy robi Krzychu Janicki z Nautici,
Ten Twój suchy wygląda na zdjęciach bardzo fajnie, masz już ocieplacz, jaki? Kupiłeś nówkę, za ile?
sativ - 18-12-2010, 16:01
Myślałem że robicie też "tradycyjne" podlodowe na smyczy Ale w takim razie będę napierał na nautice.
Kupiłem półnówkę za 2800, z torbą, kapturem i osprzętem, ma kilka nurkowań na koncie, ale wygląda jak nowy. Zostało jeszcze 6 miesięcy gwarancji. Przed zakupem przymierzałem na ocieplacz tecline 490 i chyba na taki też się skuszę, bo mi się bardzo spodobał
Jest na prawdę fajny i czuję silny instynkt macierzyński w jego kierunku Nie potrzebowałem w sumie cordury, ale w tym skafandrze ma dość niską gramaturę przez co nie jest mega sztywny i cena była na prawdę dobra, wiec czemu nie
Miał trochę ciasną kryzę szyjną [lateks], obciąłem już 0,5cm i ze stanu "nie mogę wcale oddychać" jest "coś mnie cholernie ciśnie w szyję". Uciąć można zawsze, a z dołożeniem jest problem, więc zobaczę jak się w wodzie będzie układać, jak będzie dalej mocno ciasny to rozciągnę na doniczce, ew. utnę dalsze 0,5cm. Manszety też trochę rozciagam.
We wtorek będę bawił się z nim na basenie- głównie muszę się wyważyć i wytrymować.
p-weight wyszedł jakieś 3,8kg, myślę że z płytą stalową i 2kg na butli styknie na dresoocieplacz, jak dojdzie tecline to beędę walczył dalej
grzegorz - 18-12-2010, 17:00
| sativ napisał/a: | | Miał trochę ciasną kryzę szyjną [lateks], obciąłem już 0,5cm i ze stanu "nie mogę wcale oddychać" jest "coś mnie cholernie ciśnie w szyję". |
Cześć, nie tnij kryzy lateksowej na sucho.Najpierw wejdź do wody i sprawdź odczucia, róznice sa diametralnie różne, np. na sucho nie mozesz oddychać a wodzie jest znośnie.Jak obetniesz za duzo to dupa, woda będzie ci się lała przy każdym przekreceniu głowy i zostanie ci tylko wymiana kryzy czyli jakieś 150 złotych.Do lateksu trzeba się przyzwyczaić, nigdy nie jest komfortowy na sucho, pod wodą sytuacja sie zmienia.
sativ - 20-12-2010, 12:10
Dlatego też ciachnąłem bardzo mały kawałek, nadal czuje się jakbym miał sporego weża boa na szyi Wydaje mi się że jeszcze będę skracał- (powierzchnia styku z szyją jest ok. 4,5-5cm szeroka) ale to określę po opływaniu kolegi
Z powodu niespodziewanego napływu forsy zamówiłem już ocieplacz tecline 490, myślę też o suchych rekawicach. Mam delikatnie przydługawe rękawy, więc myślę zę checkupy skracające manszety o pare cm będą najlepszą opcją- mają gdzieś w Poznaniu pełną rozmiarówkę coby poprzymierzać? [+ manszety butelkowe- czytałem gdzieś że niezbyt dobrze ze sobą współpracują, ale chyb jednak to rozwiązanie też działa]
Pozdrawiam
klon - 20-12-2010, 12:49
| sativ napisał/a: | | checkupy |
nie bedę ściemniał, ze są super - bo byśmy z nich nie rezygnowali, ale jak jesteś zdecydowany i chcesz to mam komplet checkupów na sprzedaż.
zużycie - jakieś dwa nurkowania...
przynajmniej nie przepłacisz jak w sklepie...
sativ - 20-12-2010, 12:58
A rezygnujecie na korzyść czego? [ rolocki ?] I co dokładnie jest z nimi "nie tak" ?
klon - 20-12-2010, 13:05
| sativ napisał/a: | | A rezygnujecie na korzyść czego? [ rolocki ?] I co dokładnie jest z nimi "nie tak" ? |
Si-tech
wiem, że to mało komercyjne podejście, ale wyjaśnię bo nie chcę sprzedawać czegoś co mi nie pasowało a to reklamować -
Monika zrezygnowała bo miały za dużą średnicę i ciężko się zdejmowało twina w wodzie - mnie też to wkurzało jak próbowałem Ją rozebrać ze sprzętu holując Ją po powierzchi (podczas ćwiczeń z ratownictwa)
ogólnie dawało radę, ale Si-tech mają mniejszą średnicę i jest łatwiej
z drugiej strony - wiele osób nurkuje i nie mają problemów, tylko, że ja niewiele osób widziałem (poza naszą grupą), którzy mają prawidłowo dopasowaną uprząż...
nie wiem - jak chcesz to ja służę i mogę przywieźć któregoś razu nad wodę - to sobie sam zobaczysz
k
sativ - 20-12-2010, 21:09
Checkupy widzą mi się najbardziej z tego powodu, że skracają nieco rękawy, są relatywnie tanie, oraz dość odporne na błąd użytkownika- np. oring nie am się jak podwinąć ;) A ze jestem początkujący to wolę bardziej "idiotoodporne" rozwiazanie.
Chętnie bym przymierzył- jeśli możesz napisz tylko jaki to rozmiar [średnica pierścieni i rękawice] to wstępnie zobaczę czy jest sens + za ile+ czy to checkup system czy podróba? Zresztą skontaktuje się na PW co do reszty
Mam tylko pytanie co do dopasowania pasów naramiennych- z tego co mi się wydaje najczęściej ludzie mają zbyt krótkie pasy naramienne, "właściwie" dopasowane czyli dłuższe będą ułatwiały ściąganie sprzętu.....+ czy w sytuacji prawdziwego wypadku nie zaleca się po prostu przecięcia nożem pasów naramiennych w celu ściągniecia sprzętu? [koszt <50zł/taśmę]
Pozdrawiam
klon - 20-12-2010, 21:27
| sativ napisał/a: | | z tego co mi się wydaje najczęściej ludzie mają zbyt krótkie pasy naramienne |
sprzęt nie powinien latać na plecach - to pierwsze,
drugie:
| sativ napisał/a: | | zaleca się po prostu przecięcia nożem pasów naramiennych w celu ściągniecia sprzętu? [koszt <50zł/taśmę] |
dokładnie - jeżeli jest prawdziwy fuck up i na prawdę dla uratowania życia liczy się każda minuta - nie warto się szarpać - ciąć i po sprawie - tak jak piszesz to koszt maksymalnie 60-80 PLN (nawet za oryginał Halcyon'a)
| sativ napisał/a: | | czy to checkup system czy podróba? |
oryginalny check up
jaki rozmiar? - kurde tu dałeś zagwozdkę - sprawdzę i dam znać - rozmiary pierścieni są niezmienne - zmieniają się rozmiary rękawic i to o to pewnie pytasz - najprawdopodobniej "M"... ale sprawdzę - genralnie Monice były dużo za duże... (końcówki palców się Jej nawet zawijały...)
co do ceny - nie wiem po ile są nowe - Ty sprawdź, ja sprawdzę i się dogadamy
sativ - 20-12-2010, 21:43
Są 2 średnice pierścieni- 85mm i 89mm. [wiec różnica ze hoohoo!] Rękawice w rozmiarach M, L, XL. Wydaje mi się że może być OK skoro dłoń kobiety była za mała, to moja też niezbyt gigantyczna będzie w sam raz Reszte pisze na PW
[ Dodano: 21-12-2010, 23:46 ]
Po wizycie na basenie mam parę wniosków/pytań/dylamatów(?) tak w sam raz na święta
a) Nic nie cieknie, kryza szyjna szczelna, już nie będę jej ciął bo pod wodą się ładnie układa. Manszety do rozciągnięcia, czułem jak drętwieją mi dłonie koło 30min
b) zeszło ok. 9-9,5 kg balastu z płytą stalową coby się zanurzyć. Mimo tego chyba 10 to optimum, bo musiałem cwałować dosyć zalaminowany.
c) z tego zalaminowania wynika główna sprawa wycieczki- mam za małe buty. Prawdopodobnie jest to wypadkowa płetw z za małym kaloszem i za małych butów w skafandrze, ale faktem jest ze mimo średniej grubości skarpetek czułem uciążliwy ucisk na palce.
Dodatkową rzeczą jest to, że w grubym ocieplaczu i relatywnie małą ilością gazu w środku, czuję że ruch zginania nogi jest trochę blokowany w kolanie. Przedłużenie nogawek o 3-4cm chyba powimno pomóc....
I teraz sedno sprawy- co myślicie o rozwiązaniu p.t wklejenie skarpet neoprenowych zamiast butów? [do tego "firmowe" rock bootsy, bądź folklorystyczne przerobione gumiaki] Powinno to zlikwidować 2 jedyne problemy za jednym zamachem, przy wklejeniu "długich" skarpetek...
I czy wiecie może gdzie zrobią to w miarę tanio i dobrze?
Pozdrawiam
Amiger - 22-12-2010, 06:05
Nie wiem czy dobrze ciebie zrozumiałem masz kaloszowe płetwy? Bo tu chyba jest sedno sprawy.
Przemo_C - 22-12-2010, 09:30
| sativ napisał/a: |
a) Nic nie cieknie, kryza szyjna szczelna, już nie będę jej ciął bo pod wodą się ładnie układa. Manszety do rozciągnięcia, czułem jak drętwieją mi dłonie koło 30min |
Jeżeli drętwieją dopiero po 30min, to odważnie rozciągaj i nurkuj, ułożą się, pamiętaj tylko, że lateks będzie przez jakiś czas wracał do pierwotnego rozmiaru, dlatego operację powtarzaj.
| sativ napisał/a: |
b) zeszło ok. 9-9,5 kg balastu z płytą stalową coby się zanurzyć. Mimo tego chyba 10 to optimum, bo musiałem cwałować dosyć zalaminowany. |
Musisz mieć tyle by z pełną butlą zanurzyć się z pustym skafandrem, następnie dodać wagę gazu w butli, najlepiej jednak po jakimś nurze spuścić gaz do 40bar i zdjąć/dołożyć tyle balastu by utrzymać się w komforcie na 3m.
Trudno jest dobrze się wyważyć nie pracując nad trymem i pozycją, zwykle po kilku nurkowaniach zakończonych nierówną walką, wylotach itp.. kończy się to na poważnym przeważeniu, tak nurkując tylko utrwalasz błędy.
| sativ napisał/a: |
c) z tego zalaminowania wynika główna sprawa wycieczki- mam za małe buty. Prawdopodobnie jest to wypadkowa płetw z za małym kaloszem i za małych butów w skafandrze, ale faktem jest ze mimo średniej grubości skarpetek czułem uciążliwy ucisk na palce. |
Jeżeli Cię nie cisną jak stoisz na ziemi (bez płetw) to jest ok, spróbuj z innymi płetwami
| sativ napisał/a: |
Dodatkową rzeczą jest to, że w grubym ocieplaczu i relatywnie małą ilością gazu w środku, czuję że ruch zginania nogi jest trochę blokowany w kolanie. Przedłużenie nogawek o 3-4cm chyba powimno pomóc.... |
Jeżeli czujesz to na powierzchni, a pod wodą spokojnie możesz płynąć żabką, to nie ma tragedii, ja mam tak od początku, trudno jest założyć płetwy siedząc np. na łodzi, ale da się żyć. Przedłużałbym tylko przy okazji potrzeby zmiany butów.
| sativ napisał/a: |
I teraz sedno sprawy- co myślicie o rozwiązaniu p.t wklejenie skarpet neoprenowych zamiast butów? [do tego "firmowe" rock bootsy, bądź folklorystyczne przerobione gumiaki] Powinno to zlikwidować 2 jedyne problemy za jednym zamachem, przy wklejeniu "długich" skarpetek... |
Wielu ludzi sobie chwali takie rozwiązanie, ja nie mam zdania, jeden negatyw jaki przychodzi mi do głowy, to, że można zapomnieć butów.
| sativ napisał/a: |
I czy wiecie może gdzie zrobią to w miarę tanio i dobrze? |
Do tej pory korzystałem z serwisu Santi, zawsze było ok.
klon - 22-12-2010, 10:03
| Przemo_C napisał/a: | | Do tej pory korzystałem z serwisu Santi, zawsze było ok. |
ja koszystałem kilka razy z serwisu Equesa w Siechnicach koło Wrocławia - też jestem bardzo zadowolony.
na koniec roku zawsze są zarobieni bo realizują zamówienia dla straży, policji itp, ale od nowego roku można śmiało uderzać
są relatywnie tani i szybcy (jak nie są zawaleni robotą, ale wtedy powiedzą Ci dokładnie na kiedy mogą zrobić)
| sativ napisał/a: | | Dodatkową rzeczą jest to, że w grubym ocieplaczu i relatywnie małą ilością gazu w środku, czuję że ruch zginania nogi jest trochę blokowany w kolanie. Przedłużenie nogawek o 3-4cm chyba powimno pomóc.... |
Jeżeli możesz uklęknąć na jednym kolanie i sięgnąć rękami w okolice łopatek to nic bym nie robił - popracowałabym nad wyważeniem i zalecam dodanie więcej gazu do suchego.
jak jesteś zalaminowany (bez gazu lub z małą jego ilością) to zawsze masz skrępowane ruchy
wystarczy, że przy ubieraniu nie wyciągniesz odpowiednio ocieplacza, gdzieś Ci się zawinie pod suchym i już masz kłopot - w skrajnych przypadkach mimo dobrego suchego można mieć nawet kłopoty z sięganiem do zaworów...
źle dopasowana bielizna też potrafi skutecznie ograniczyć ruchy
generalnie nie zalecam przedłużania niczego bez prawdziwej potrzeby bo potem masz pełno "zakamarków", w których może się zbierać gaz, nad którym z kolei ciężko zapanować (zrzucać go czy przetaczać w inne miejsca)
kłopot z takim gazem się zacznie podczas wynurzania jak Ci się rozpręży...
sativ - 22-12-2010, 16:33
Zacznę od najważniejszego- buty i nogawki.
Buty w jednych grubych skarpetach są "idealne"- noga zajmuje całą przestrzeń buta, a że są to "gumiaki" z elastycznej gumy to są bardzo dopasowane do stopy. W 2 parach grubych skarpet czuć już ze są lekko przymałe, ale stopy nie bolą [na powierzchni]. Po założeniu płetw [tusa SF6, paskowe] co odbywa się z dużym trudem [a zdjęcie to już w ogóle masakra] i zanurzeniu nóg do wody zaczynam czuć ucisk na przednią częśc palcy, wręcz bolesny. [przy 1 skarpecie, w dodatku cienkiej]
Co do kolan- na powierzchni czuję jak się skafander napina przy zakładaniu płetw siedząc na skraju basenu. Dosyć mocno. Pod wodą ze spokojem można płynąć żabą, ale trzymanie nóg pod kątem prostym nie jest zbyt komfortowe. Nie są dramatycznie za krótkie, ale jeśli bym się zdecydował na wymianę butów to przy okazji wklejenie trochę dłuższej [5cm] w nogawce skarpety neo nie jest żadnym problemem
Poza tym czuję ze suchy jest dość dobrze dopasowany pod wodą- co prawda nie sięgałem do zaworów w moim 2-zaworowym singlu, [brakuje kilku cm] ale to chyba kwestia założenia butli wyżej [mam jeszcze luz do momentu w którym będę blokował głowę o 1 stopnie]. + rozstaw gałek jest dość wąski, do dopracowania konfiguracji.
Podsumowując kwestie nóg- chyba zrobię tak, że zobaczę jak to wygląda w innych płetwach pod wodą, jeśli problem zniknie- git, jeśli nie- wkleję skarpety...
I teraz sprawa płetw- czy ktoś jest w stanie pożyczyć jety na stopę 43 na 1 basen? [podjeżdżam do Ciebie, pożyczam, oddaję po basenie z browarkiem w kaloszu ]
I odwieczne pytanie- czy warto dać 450 za scubapro, czy scubatechy również są OK?
Co do balastu- kończyłem basen z 40-50 barów w butli i nie miałem problemów z utrzymaniem się na 3m z puściutkim skrzydłem. Z tym że suchy był trochę zalaminowany, nie miałem kaptura 7mm ani rękawic.
Miałem płytę stalową z autorskim p-weightem którego nie ważyłem po skrawaniu i obróbce, ale ma ok. 3-3,5kg
Do tego 4x1kg na dodatkowym pasie na butli [docelowo metalowe cybanty] i 2,4kg w kieszeniach balastowych.
Dlatego będę potrzebował trochę więcej balastu, chcę założyć 1x 3kg+ 4x1kg na tyle butli, może odleję jakieś 3kg na płytę, ale szczerze mówiąc nie wiem zbytnio gdzie już gdzie to upchnąć tak żeby trym był OK Kwestia do ogarnięcia Kuszącą opcją są też kieszonki trymujące na pasy butlowe.
Trochę piszę to w formie monologu, jeśli ktoś widzi nieścisłości/sprzeczności/inne pomysły w tym rozumowaniu to będę wdzięczny za komentarz i przepraszam że zawracam głowę w święta
Przemo_C - 22-12-2010, 17:19
Buty - zostawiłbym na razie tak jak jest, spróbujesz z innymi płetwami i zobaczysz.
Długość nogawek i pływanie - to że nie czujesz się komfortowo, nie musi być winną suchara, może to nudne, ale wracam do trymu i pozycji, musisz wiedzieć, czy dobrze to robisz i wykluczyć wszystkie przyczyny zanim zaczniesz przerabiać suchego.
Sięganie do zaworów - to również zależy od pozycji, sposobu sięgania, dopasowania uprzęży, ułożenia ocieplacza i suchego przed wejściem do wody (np. rozciągnięcie teleskopu, jeżeli go masz?).
jety - musisz dobrać takie które najlepiej leżą na bucie suchego, jest z tym trochę zabawy, ale coś znajdziesz, pamiętaj, że jak zmienisz na rock boots-y to mogą już nie pasować.
Czy scubapro są lepsze? Nie wiem. Grzegorz zmienił na takie i nikt nie mógł go dogonić pod wodą, ale nie wiem czy to była kwestia płetw, czy tego, że zostawił portfel na dachu samochodu.
Ja mam scubatechy, najlepiej mi pasowały, jak próbowałem scubapro to jedne były za małe, inne latały, nie odczułem różnicy wartej tej ceny, ale to chyba subiektywna kwestia.
Balast - jak pływałem z singlem to również kombinowałem z balastem, doszedłem do stanu, gdy najlepiej mi pasowały 4 kieszonki trymujące na pasach do butli, pełna swoboda z przodu i nie trzeba targać ciężkiego sprzętu. Do każdej wchodzi 3kg, ja finalnie miałem, chyba, 8kg+stalowa płyta do piętnastki.
Płetwy mógłbym Ci pożyczyć ale mam xxxl więc raczej za duże.
klon - 22-12-2010, 18:51
| sativ napisał/a: | | czy warto dać 450 za scubapro, czy scubatechy również są OK? |
zabrzmi to może trochę kolokwialnie, ale... warto dać każdą kasę za sprzęt, który dobrze spełnia swoją rolę, zapewnia wygodę i daje bezpieczeństwo...
nie wiem czy to w Twoim przypadku będą płetwy Scubapro czy Scubatechy... Monika i ja mamy DiveSystemy...
ponurkuj i sprawdź - jeżeli najbardziej będą Ci pasować Scubapro to płać i się ciesz
Pamiętaj, że robimy to dla przyjemności a nie z musu - dlatego sprzęt ma dawać przyjemność a nie wk...wiać
Jest zresztą takie powiedzenie: "facet ma taką cechę, że zapłaci każdą cenę za rzecz, którą uzna, że jest mu potrzebna, kobieta natomiast kupi każdą, nawet zbędną rzecz pod warunkiem, że jest przeceniona..."
tak trochę szowinizmem zaleciało, ale - jeżeli dadzą ci fun to bierz - warto!!!
| sativ napisał/a: | | i zanurzeniu nóg do wody zaczynam czuć ucisk |
to akurat jest normalne - wystarczy przyjąć w wodzie porpawną pozycję i przerzucić trochę powietrza w stopy i... jak ręką odjął - jeszcze wyjdzie, że buty masz za luźne ;-)
co do sięgania do zaworów:
nie sugeruj się tym jak sięgasz teraz - założysz twina, z dobrze ułożonymi obejmami, odpowiednio wysoko, z dobrze wyrgulowaną uprzężą i nagle może się okazać, że do sigla nie mogłeś sięgnąć a teraz masz za duży skafander...
To możnabyło z dużą dozą prawdopodobieństwa sprawdzić przy zakupie - mierząc suchacza powinieneś przyklęknąć na jedno kolano i rękoma sięgnąć bez problemów do łopatek (albo w okolice bo to zależy od rozciągnięcia obręczy barkowej - niektórzy w samym podkoszulku nie sięgają... :-) )
[ Dodano: 22-12-2010, 19:10 ]
tak jeszcze w kwestii obciskania stopy w suchym przy wejściu do wody... takie jest wrażenie właśnie przy pierwszych nurach w suchym po przejściu z pianki - w neoprenie nie masz tego zjawiska bo... nie masz powietrza - w suchym masz twrdą gumę trochę gazu i stopę...
wchodzisz do wody i ciśnienie wypiera gaz z buta i nogawki wyżej a twarda guma obciska stopę - jak masz jakieś nierówności to one naciskają... stopa jest bardzo unerwiona i nawet mały paproch może uciskać...
ale dobra bo w dyskusję akademicką zaraz wejdziemy...
ja też miałem na poczatku takie wrażenie...
generalnie jak przyjmiesz właściwą pozycję i przejdzie Ci trochę gazu w nogi i stopy to ucisk ustąpi...
nie daj się przestraszyć mitomanom roztaczającym przerażającą wizję powietrza w stopach i że zaraz wylecisz z 40m na powierzchnię nogami do góry...
zaraz będziesz kupował jakieś pierdołowate obciążniki na stopy, ściągacze itp zbędne gówna zamiast nauczyć się poprawnie obsługiwać suchego (znane są takie przypadki...)
powietrze w stopach to nie tylko nic strasznego, ale wręcz odpowiednia jego ilość poprawia bardzo komfort...
obrócenie nogami do góry to też nie jest dramat nie do opanowania - przy odpowiednim trymie i wyważeniu można robić salta i nic strasznego się nie dzieje - a już na pewno nie powoduje to spektakularnych wylotów do powierzchni...
pozdr
sativ - 22-12-2010, 19:29
| klon napisał/a: |
Pamiętaj, że robimy to dla przyjemności a nie z musu - dlatego sprzęt ma dawać przyjemność a nie wk...wiać
Jest zresztą takie powiedzenie: "facet ma taką cechę, że zapłaci każdą cenę za rzecz, którą uzna, że jest mu potrzebna, kobieta natomiast kupi każdą, nawet zbędną rzecz pod warunkiem, że jest przeceniona..."
|
Też uważam że jak kupować to dobrze Ale jestem poznaniakiem, dlatego jak mogę coś kupić taniej- to kupię [+ niechęć do zbędnego wydawania kasy] Jeśli okaże się ze jedyna różnica jest w cenie- to po cholerę przepłacać? Inna sprawa-kupić coś co jest niewygodne, tylko po to "żeby było".
| Cytat: |
to akurat jest normalne - wystarczy przyjąć w wodzie porpawną pozycję i przerzucić trochę powietrza w stopy i... jak ręką odjął - jeszcze wyjdzie, że buty masz za luźne
|
Właśnie problem w tym że po zanurzeniu i napompowaniu butów nadal ciśnie.
| Cytat: |
co do sięgania do zaworów:
nie sugeruj się tym jak sięgasz teraz - założysz twina, z dobrze ułożonymi obejmami, odpowiednio wysoko, z dobrze wyrgulowaną uprzężą i nagle może się okazać, że do sigla nie mogłeś sięgnąć a teraz masz za duży skafander...
To możnabyło z dużą dozą prawdopodobieństwa sprawdzić przy zakupie - mierząc suchacza powinieneś przyklęknąć na jedno kolano i rękoma sięgnąć bez problemów do łopatek (albo w okolice bo to zależy od rozciągnięcia obręczy barkowej - niektórzy w samym podkoszulku nie sięgają... )
|
W piance sięgałem bez problemów, tutaj też sięgnę, tylko muszę podnieść wyżej butlę
Przed zakupem przymierzając poszpagatowałem sobie, sprawdzałem też zasięg rąk w klęku, nawet położyłem się w celu obadania jak się układa Wynik testów mówił że jest OK, ruch ręki w tył nie jest zanadto blokowany [poza tym że to jednak jest dosć sztywna cordura czyli trochę utrudniać ruch musi]
Nie mam zamiaru ładować sobie żadnych odważników na nogi
Dzięki za posty, zacznę od wymiany płetw, dołożę trochę ołowiu, przejdę się znowu posaunować na basenie w tecline'ie 490 [swoja drogą bardzo dobrze odprowadza pot od ciała] a potem zobaczę jak wygląda sprawa z nogami.
Pozdrawiam
grzegorz - 22-12-2010, 21:27
uff, całe stado problemów Ci się zrobiło:)
ja mogę w skrócie powiedzieć tak:
-masz dużo ołowiu, więc nic nie dokładaj bo to co jest na pewno wystarczy.Wydaje mi sie, ze masz tak około 60-65 kg wagi i należysz do mało otłuszczonych.Tym bardziej jeśli mozesz utrzymać się przez co najmniej 5 minut na głębokości ok. 3 metrów z 30-40 barami, więc problem jest gdzie indziej.Być moze np. nie wypusciłeś powietrza z skafandra przed zanurzeniem?
-zabką nie pływa sie z nogami zgiętymi pod kątem prostym, raczej 45 stopni, inaczej bedzie Cię przewazac na twarz a pływanie jest nieefektywne, ponadto pracując kątem ułożenia nóg znakomicie można regulować pozycję, oczywiście przy załozeniu dobrego rozmieszczenia balastu
-pamiętaj, że trym moze sie zmieniać wraz ze zużyciem gazu
-płetwy to jest jakis problem w połaczeniu z suchym.Powinny mieć na pewno dość duży kalosz, szczególnie jesli się ma kalosze w skafandrze, trzeba indywidualnie dopasować.Scubatechy miałem, wymieniłem właśnie ze względu na mały, płaski kalosz, Scubapro mają duży, najlepszy wg. mnie ma Divesystem bo wcięty.Pływanie jest szybsze w Scubapro ale nie jakoś diametralnie rózne od Scubatecha, tym bardziej, ze z reguły pływamy wolno a nie na wyścigi, bardziej to zależy od prawidłowej techniki, przygotowania fizycznego, a najbardziej od motywacji jeśli się np. zostawi portfel na dachu samochodu( albo przynajmniej jeśli tak się nurkowi wydaje):).Na pewno są cięższe, a cena cóz, dla mnie cena nawet Scubatechów jest za duza biorąc pod uwagę, ze to kawałek czarnej gumy, taki światopogląd:)
-sięganie do zaworów....... dopasowanie skafandra, wyregulowanie szelek, rozmiar bielizny i ocieplacza, to wszystko moze byc problemem.Nie mając doswiadczenia mozesz wyciagać błędne wnioski.Czasami inny kąt ułozenia reki rozwiązuje problem, albo fakt, że należy głowę podniesć do góry a nie opuszczać jak to robi większość początkujących.Zreszta , moze byc tak, ze rzeczywiscie kupiłes za mały skafander.Niestety nie da sie tego stwierdzić przez internet, trzeba się spotkać.
-uczucie ucisku dla kogoś nurkującego po raz pierwszy w suchym skafandrze jest dosyć normalne.Wynika z samego efektu ściskania a dodatkowo z braku umiejetnosci i wyczucia ilości dopuszczanego powietrza.Potrzeba czasu i doswiadczenia opartego na radach kogoś kto ma suchy opanowany tak, że nie zwraca na niego uwagi, jest po prostu kolejnym elementem sprzętu jak latarka, płetwy, maska etc.Kazdy z nas na pewno ma to opanowane, i na pewno chętnie się z Tobą podzieli uwagami.
-buty...zawsze miałem kalosze, wg. mnie na zimne wody najlepsze rozwiazanie, ponadto mają twardą podeszwę a to czasami pomaga, ale cóz... znajdziesz pewnie zwolenników skarpet, choć argument który uzył Przemo o zapominaniu jest wazny, podobnie jest z oddzielnym kapturem.
sativ - 23-12-2010, 13:28
W sumie nie traktuję tego jako problemy, tylko sprawy do rozwiażania/zoptymalizowania
Aktualnie jestem w fazie obrastania tłuszczykiem po 3 latach treningów [pod koniec dochodziło do 10x tygodniowo, przez co m.in nie miałem czasu za dużo nurkować ] i ważę 72kg. Do jednej pianki 7mm potrzebuję jakiś symboliczny 1kg trymujący, do 2x7mm koło 5-6kg
Zdecydowanie lepiej nurkuje się w wodzie niż w internecie ale na chwilę obecną dla mnie może być to trochę utrudnione....[lód] Jest jakaś opcja warsztatów mniej więcej w tym stylu jakie widziałem na stronie potatos, tyle że na basenie?
Pozdrawiam
grzegorz - 23-12-2010, 16:46
| sativ napisał/a: | | Jest jakaś opcja warsztatów mniej więcej w tym stylu jakie widziałem na stronie potatos, tyle że na basenie? |
jasne, nawet zrobimy Ci promocję:)po prostu pokryjesz koszty basenu.
sativ - 23-12-2010, 23:10
Podjechałem sobie poprzymierzać jety w idivie i wyjechałem z scubatechami XXL jako własny prezent pod choinkę;) Jak porównałem ich kalosz z "byłymi" tusa SF6 to jest tak 2x większy... Zastanawia mnie jak udało mi się je wtedy zdjąć [no, 5 min walki było ] Mam nadzieje że moje stopy się z nimi polubią...
| Cytat: | | jasne, nawet zrobimy Ci promocję:)po prostu pokryjesz koszty basenu. |
Fajnie ;D Myślę że najlepszą opcją będzie chwiałka [4m], podzwonię i się dowiem jak wygląda sprawa z nurkami, czy trzeba brać tor, czy można wbić "normalnie". Ile osób jako obsada "instruktorska" by wchodziło? Jak by trzeba było brać tor to przy okazji może wbić więcej osób mających apetyt na basenowanie Ale wszystko postaram się ogarnąć po świętach, na chwlie obecną życzę bardzo niestandardowo wesołych świąt
Amiger - 27-12-2010, 06:02
Z tego co wiem na chwiałce trzeba wziąść tor. Na tor może wejść max 10 osób, jak na tą chwilę wszytkie są zarezerwowane (ponoć) przez kluby nurkowe które prowadzą kursy.Wypożyczają skrajny. Postaram się zadzwonić do znajomej instruktorki pływania na chwiałce i dowiem się czy jest szansa na wejśćie ale to jakoś wtorek środa dopiero. Pozdrawiam
[ Dodano: 28-12-2010, 06:12 ]
Ok więc już wiem więcej jest tak tor można wynająść kosztuje w godzinach przed południowych 50 zł popołudniowych 150 zł jak pisałem na tor max może wejść 10 osób resztę musisz sobie domówić konkretnie z kierownikiem (termin ect.)
sativ - 29-12-2010, 16:55
Dzięki za info
Na chwilę obecną jeszcze wiem że Marcin [ Gro_1984 ] jest chętny na warsztaty basenowe, więc może też by dołączył przy okazji brania toru?
Teraz potrzebna jest najważniejsza informacja- kiedy i w jakich godzinach by Wam pasowało? Nie ukrywam że godziny "ranne" czyli do 16, byłyby najlepsze cenowo i można by wziaść 90 min
Pozdrawiam
[ Dodano: 04-01-2011, 19:28 ]
Czy opcja z warsztatami jest nadal aktualna, bo coś nie mogę się dobić przez PW?
[ Dodano: 18-05-2011, 13:22 ]
Suchy jednak doczekał się wymiany butów na skarpety- lateksowe- i jestem baaaaaardzo! z tego zadowolony. Przy okazji mam trochę dłuższe nogawki i problemy które z tego wynikały już nie istnieją. [btw.- rockbootsy to buty ze sklepu BHP z podeszwą odporną na oleje, wytrzymały już tydzień moczenia non stop w słonej wodzie i zapowiada się całkiem długa i przyjemna współpraca z nimi za 70zł ]
Ilość balastu jak na razie też stopniała- z ocieplaczem 100- 3,4kg p-weight, + 4kg ołowiu + płyta stal, butla 12stka z 1x 1 stopniem. [słona woda]
Teraz pora na powrót do 490 na ciepłe polskie wody i 2x 1 stopień, nie wiem jak to wyjdzie z wytrymowaniem ale wezmę jeszcze aku latary [-1,2kg- najnowszy model Halcyona: http://imageshack.us/phot.../p1030043m.jpg/ ] i 1kg ołowiu jako przeciwwagę, powinno być si.
|
|