| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
REBREATHERY - Sentinel - Nowy rebreather do nurkowania rekreacyjnego
Arwo - 08-02-2011, 12:03 Temat postu: Sentinel - Nowy rebreather do nurkowania rekreacyjnego Witam.
W niedzielę, 5 lutego na Targach Nurkowych, miał miejsce także zlot dealerów Scubatech.
Wystąpił na tym zebraniu Phil Short, prezentując nowy produkt VR Technology - Rebreather rekreacyjny Sentinel.
Wrzucam linka, do szerszego opisu:
http://www.poradnik-nurko...-rekreacyjnego/
mamuut - 08-02-2011, 17:45 Temat postu: Re: Sentinel - Nowy rebreather do nurkowania rekreacyjnego Hej
Czy dobrze rozumiem że to SCR tylko z elektroniczną regulacją ilości podawanej
mieszanki? Zgaduje wiec proszę o poprawienie jeśli się myle:
- jedna flaszka 5 litrów z EAN 32 ( mod 40)
- stała dysza ok 5 litrów na minutę
- czujnik tlenu sterujący drugą dyszą np 12 lpm
- komputer liczący FO2 a nie PpO2
- selenoid drugiej dyszy jest normalnie otwarty - wiec przy utracie zasilania
robi się z tego zwykły SCR z wydatkiem 16-17lpm.
Jesli tak to działa - to myślę że zdeklasują nawet Poseidona VI.
Arwo - 08-02-2011, 18:56
Heh, tutaj mnie zagiąłeś. Przyznaję się "bez bicia", że nie znam się aż tak na rebreatherach jak Ty czy inni w tym temacie, ale... nawiązując do Twojego pytania:
"Czy dobrze rozumiem że to SCR tylko z elektroniczną regulacją ilości podawanej
mieszanki?"
Tak. Phil mówił, że to pełny automat. Osoba nurkująca może nie mieć pojęcia co tam się dzieje w środku, a zestaw będzie nadal działał poprawnie. To jest pełny automat "idoto odporny".
Dlatego też, komputer wyświetla komunikaty typu "Jest coś nie tak, musisz się wynurzyć. Rozpocznij wynurzanie." Dodatkowo te diody zielona/czerwona i wibracje ustnika. Wszystko po to, aby "się samo robiło" za użytkownika.
Oczywiście nie jestem za obsługą takich rzeczy bez wiedzy, ale taki cel postawili sobie konstruktorzy. To tak jak ludzie nurkują na nitroksie. Robią kursy, uczą się itd... A jak zapytasz rekreacyjnego nurka "Słuchaj policz mi mieszankę do 35 metrów", to już nic nie pamięta z kursu i mówi "Mój komputer to za mnie zrobi..."
Rebreathery się komercjalizują. Taki przynajmniej plan ma firma VR Technology.
mamuut - 08-02-2011, 20:45
Hej
Żadnym specem nie jestem . Mam wypływane 3 godziny na tlenowym CCR
domowej roboty. Teraz zresztą próbuję go od nowa poskładać
Ale jak kombinowałem jaki reb byłby dla mnie idealny - to właśnie taki jak
opisałem;-)
Jeden gaz, długość nurania zależna tylko od wysiłku. 5 litrowa butla może dać
nawet 3h pod wodą .
Kula - 17-02-2011, 12:57
Hej
No dobra, ktoś tutaj coś pomieszał i nawpisywał bzdury.
Po pierwsze toco było na targach to nie Sentinel tylko prototyp nowego Rebreathera o nazwie roboczej SRB - Sprot Rebreather i nie ma Sentinelem nic wspólnego Poza producentami może kilkoma częściami.
Jest to nowatorskie podejście do rekreacyjnych obiegów zamkniętych o niespotykanych parametrach.
Opis prezentacji, tez chyba robił ktoś kto na niej nie był a na zdjęciu jest Nurek na starym inspiration.
SRB jest ciekawym połączeniem dobra które niesie ze sobą sterowany elektronicznie CCR z prostotą SCR. Co prawda samo urządzenie jest konstrukcyjnie dosyć skomplikowane to dla użytkownika jest tak proste jak obieg otwarty.
Wszystko sprowadza się do dwóch pozycji - Działa / nie działa. Nurkuj nie nurkuj.
Więcej na ten temat możecie przeczytać
tutaj
Jeżeli ktoś by chciał dowiedziećsię coś więcej o rebreatherach firmy VR3 to proszę o kontakt
Komentarze do opisu w linku podanym powyżej przez Arwo
Po 1 to nie jest Sentinel
Po 2 nurek na urządzeniach o obiegach zamkniętych NIGDY nie oddychają powietrzem, zawsze jest to nitrox lub tmx.
Po 3 Phil nie wymyślił ani nie projektował SRB (tego urządzenia), brał udział przy projektowaniu Sentinela. To urządzenie zostało zaprojektowane pod wymagania PADI.
Po 4 - to nie jest jedyny rebreather rekreacyjny do nurkowań bezdekompresyjnych byl juz takie projekty wcześniej
Po 5 Diody (HUD) oznaczają wiele rzeczy ale nie brak odkręconej butli czy brak wkładu, to oznaczają zielone znaczniki odpowiednio na pokrywie filtra i na zaworze ale nie HUD.
Po 6 Diody nie informują o wyczerpaniu pochłaniacza (absorbentu) nie jest to możliwe, zaalarmuje o zbliżeniu siędo końca fazy nurkowania bezdekompresyjnego i lub awari urządzenia, przekroczeniu dopuszczalnej głębokości, nie ma możliwości przekroczenia czasu pochłaniacza w tym urządzeniu.
Po 7 Obieg nie jest ustawiany w trakcie nurkowania nie ma tu różnych trybów, jest to obieg zamknięty z elementami obiegu półotwartego !
Po 8 Żaden z wyżej wymienionych Instruktorów nie może szkolić na tym urządzeniu, dodatkowo ani Michał ani Witek nie są instruktorami obiegów zamkniętych (CCR) tylko tacy instruktorzy będą mogli uczyć nurkowania na tym urządzeniu. W tej chwili to jest TYLKO prototyp.
[ Dodano: 17-02-2011, 13:25 ]
Hej
mamuut, | Cytat: | Czy dobrze rozumiem że to SCR tylko z elektroniczną regulacją ilości podawanej
mieszanki? Zgaduje wiec proszę o poprawienie jeśli się myle:
- jedna flaszka 5 litrów z EAN 32 ( mod 40)
- stała dysza ok 5 litrów na minutę
- czujnik tlenu sterujący drugą dyszą np 12 lpm
- komputer liczący FO2 a nie PpO2
- selenoid drugiej dyszy jest normalnie otwarty - wiec przy utracie zasilania
robi się z tego zwykły SCR z wydatkiem 16-17lpm. |
Hej Mamuut
Mylisz się prawie na całej lini Już wyjaśńiam
- jedna flaszka 5 litrów z EAN 32 ( mod 40)
Urządzenie jest zaprojektowane do użycia z NX 36 lub NX 40 zadziała z innym również ale nie niższym niż 32
- stała dysza ok 5 litrów na minutę
Nie ma tu żadnej stałej dyszy to nie jest rozwiązanie typu Ray czy Delphin. Zastosowano tu 2 elektrozawory (selonoidy) jak w normalnych CCR. Jeden dodaje gaz drugi upuszcza w zależności od potrzeby UTRZYMUJĄC STALE MINIMALNĄ OBJĘTOŚĆ PĘTLI !! - genialne nigdzie indziej nie zastosowane rozwiązanie
- czujnik tlenu sterujący drugą dyszą np 12 lpm
Są 3 czujniki, komputer steruje oboma zaworami, UWAGA nie kontrolowane jest stałe PPo2 a tylko czas bezdekompresyjny
- komputer liczący FO2 a nie PpO2
Prawie tak,komuter ma za zadanie terować FO2 w ten sposób aby optymalizoać czas no deco a nie utrzyywać zadane PO2
- selenoid drugiej dyszy jest normalnie otwarty - wiec przy utracie zasilania
robi się z tego zwykły SCR z wydatkiem 16-17lpm
Nie jest możeliwe teoretycznie utrata zasilania, tak jak nie jest możliwa utrata elektroniki, trzeba by było specjalnie przeciąć wszystkie kable ale to i tak nic nie zmieni, jeżeli zgaśnie HUD komputer każe nam przejść na OC i się wynurzyć podobnie przy utracie HUD i każdym innym problemie.
To gdzie masz rację to to że to urządzenie deklasuje Poseidona. To nie jest normalny CCR z dziwnymi ograniczeniami, to jest od początku zaprojektowany rebreather do nurkowań BEZ DEKOMPRESYJNYCH i Rekreacyjnych do max 40m z wykorzystaniem NX
Starnaś - 17-02-2011, 14:37
cześć Kula
w swoim tekście napisałeś:
| Cytat: | | Jest to nowatorskie podejście do rekreacyjnych obiegów zamkniętych |
| Cytat: | | jest to obieg zamknięty z elementami obiegu półotwartego ! |
| Cytat: | | To nie jest normalny CCR |
ten rbreather to nie jest CCR, to jest SCR !!!!! zgodnie z resztą z definicją na twojej stronie:
| Cytat: | Istnieje jednak kilka bardzo ważnych różnic pomiędzy SCR a CCR.
Pierwsza ważna różnica polega na sposobie dodawania tlenu do pętli oddechowej. W obiegach pół-otwartych tlen jest dodawany do pętli wraz z innymi gazami, systemy typu CCR generalnie składają się z dwóch niezależnych układów różnych gazów. Pierwszy z nich zawiera czysty tlen, który jest dodawany do pętli oddechowej aby rekompensować tlen metabolizowany podczas nurkowania przez nurka. Drugi, system nazywany diluentem, zawiera zazwyczaj sprężone powietrze lub inne mieszaniny gazów |
Kula - 17-02-2011, 16:34
Starnaś, | Cytat: | | ten rbreather to nie jest CCR, to jest SCR !!!!! zgodnie z resztą z definicją na twojej stronie: |
Prawda jest taka ze to nie jest SCR również. To znaczy nie w tradycyjnym tego słowa rozumieniu.Nie ma tu stałej części gazu która jest wentylowana. Nie ma dyszy, nie ma systemu aktywnego czy pasywnego.
Jak w CCR jest to obieg zamknięty który czasami wypuszcza nadmiar gazu, ale to nie jest związane z płukaniem petli o dodawaniem diluentu a zazwycaj z rozprężającym się gazem. Nie ma stałej części gazu która jest wymieniana.
Tak naprawdę to jest to Hybryda, aprojektowana specjalnie aby spełnić pewne oczekiwańa. Być obiegiem zamkniętym bezpiecznym i służyć maksymalizacji czasów bez dekompresyjnych.
wg mnie mimo wszystko jest mu bliżej do CCR ale pewnie nie koniecznie
Nie jest to ani CCR ani SCR, to poprostu inne podejście do obiegów zamkniętych.
To nie jest i nie może być RB do nurkowań technicznych
Starnaś - 18-02-2011, 12:06
cześć Kula
Poczytaj proszę to co sam napisałeś na swojej stronie i przypomnij sobie definicje:
Obieg pół-zamknięty to taki gdzie dodawany tlen do pętli oddechowej jest w postaci wcześniej przygotowanego premiksu. Czyli żeby dodać potrzebną nurkowi ilość tlenu, musimy równocześnie dodać gaz obojętny, który jest składnikiem naszego premiksu. Im mniejsza ilość tlenu w naszej mieszaninie tym więcej gazu obojętnego dodajemy. No i efekt jest tego taki że, ciągle mamy za dużo gazu w naszych canterlungach. ten nadmiar jest USUWANY na zewnątrz bo inaczej by nasz układ się napompował jak balon. A jak byśmy wstrzymali dodawanie premiksu by nas nie pompowało to wpadniemy prędzej czy później w hipoksje. Dlatego taki układ nazywamy PÓŁ-ZAMKNIETY. Są tylko różne sposoby dodawania i usuwania premiksu. Drager Delfin czy Rey to SCR aktywny czyli stała dysza. RB 80 i jego klony to SCR pasywny czyli miech w miechu i zaworki. A twój Sprot Rebreather to SCR jakiś tam czyli zawory solenoidowe i mikroprocesor. ale wszystkie te modele ( pewnie jeszcze jest pare innych typów SCR) to cały czas OBIEGI PÓŁ-ZAMKNIETE !!!!
Myślę, że używanie w stosunku do tej konstrukcji określenia CCR ma charakter czysto marketingowy.
SCR są generalnie postrzegane jako konstrukcje wprowadzające nurka w świat rebriderów. Używają je głównie nurkowie zaczynający swoją przygodę z rebami, nurkowie z małą kasą lub nurkowie dla których CCR jest zbyt trudny do zrozumienia i opanowania. Większość nurków SCR o zmyśle technicznym, prędzej czy później przesiada się na CCR.
Główna wada CCR czyli elektronika i sensory to już przeszłość.
główna wada SCR czyli: opory oddechowe, zużycie gazu, duża ilość mieszanin dekompresyjnych i wielkość urządzenia to wciąż teraźniejszość
Osobiście nurkowałem i na SCR i na CCR i uważam że SCR to ślepa uliczka.
Oczywiście wiem że w historii było dużo naprawdę poważnych akcji na SCRach, ale to było dawno kiedy CCRy dopiero się doskonaliły.
Kula, czy ty bedziesz szkolił na tym Sprot Rebreather?
Kula - 18-02-2011, 13:04
Zgadzam się że jeżeli traktujesz Każdy obieg zamknięty jako taki co wypuszcza bąble to jest to scr, tyle ze nawet na CCR w czasie wynurzania nurek wypuszcza bąble, jak wiemy nawet na tleniakach coś tam się wypuszcza.
Ja staram się nie określać zdecydowanie czy jest to CCR czy SCR. Jest to Hybryda. To co piszesz o SCR to prawda tyle ze tu ilość wypuszczanego gazu nie jest stała, więc nie jest to ani pasywny ani aktywny układ. Dodawanie gazu również nie jest stałe.
Co do reszty Twoich argumentów ze było wiele projektów, ze to slepa uliczka to się jak najbardziej zgadzam, tyle ze moim zdaniem w wielu przypadkach temu urządzeniu jest blizej do eCCR niz do SCR. Ilość wypuszczanego gazu jest właściwie nie zauważalna
Osobiście uważam że może to być super sposób dla osób które nurkują rekreacyjnie i bez dekompresyjnie żeby poznać się z obiegami zamkniętymi.
To urządzenie nie pozwala nurkować głębiej niz 40m ani nie da nam wejść w deko, ale zdecydowanie powiększa możliwości nurkowania no deco.
Cenowo będzie bardzo przystępne, a szkolenie ma być w formie 2 dniowej specjalizacji. Bez całej otoczki i wiedzy potrzebnej do CCR/SCR
Codo prowadzenia kursów, w tej chwili nikt nie może na to szkolić, urządzenie jest prototypem i nie ma jeszcze CE. W przyszłości instruktorzy Sentinela będa mogli szkolić na to po 2 dniowym kursie specjalizacyjnym
Starnaś - 18-02-2011, 17:57
Oj Kula, widzę że idziesz ostro w zaparte:)
| Cytat: | | Zgadzam się że jeżeli traktujesz Każdy obieg zamknięty jako taki co wypuszcza bąble to jest to scr, tyle ze nawet na CCR w czasie wynurzania nurek wypuszcza bąble |
nawet z jacketu uchodzi powietrze jak się wynurzamy a CCRem nasz jcket nie jest. Na siłę naciągasz to coś do obiegów zamkniętych
Możesz se go nazywać CCRem jak lubisz, ale w takim razie zmień definicje na swojej stronie bo jesteś niekonsekwentny.
| Cytat: | | moim zdaniem w wielu przypadkach temu urządzeniu jest blizej do eCCR niz do SCR. Ilość wypuszczanego gazu jest właściwie nie zauważalna |
czyli stary pomysł, zużywający sporo gazu i nieoptymalizujący PPo2 tylko dodatkowo skomplikowany elektroniką. Jeśli wypływ gazu jest właściwie niezauważalny to za moment trup się będzie ścielił gęsto z powodu hipoksji.
| Cytat: | | Osobiście uważam że może to być super sposób dla osób które nurkują rekreacyjnie i bez dekompresyjnie żeby poznać się z obiegami zamkniętymi. |
Kosztowna droga i jak urządzenie jest bezobsługowe , a szkolenie trwa dwa dni to nie na wiele się to zda. Lepszy moim zdaniem do tego byłby Drager. Nie szkole na tym rebie jak by co;)
| Cytat: | | To urządzenie nie pozwala nurkować głębiej niz 40m ani nie da nam wejść w deko, ale zdecydowanie powiększa możliwości nurkowania no deco |
Hm, jeśli urządzenie działa na niroksie 36 i 40 jak piszesz to max głębokość w PADI to 33 m. A jeśli mówisz ze możesz użyć również NX 32 to według tabel PADI czas denny na 40 m wynosi 15 minut by nie wejść w deco. to dokładnie tyle co możemy zrobić na aluminiowej butli 11 litrowej. gdzie tu zysk?
| Cytat: | | Cenowo będzie bardzo przystępne, a szkolenie ma być w formie 2 dniowej specjalizacji. Bez całej otoczki i wiedzy potrzebnej do CCR/SCR |
15 000 pln to mnóstwo pieniędzy jak za taką zabawkę do basenu, za 2 razy tyle masz nowy porządny CCR.
Szkolenie rebreatherowe jest bardzo trudne i czasochłonne jeśli chcemy przekazać wiedzę niezbędną do bezpiecznego i przyjemnego nurkowania na rebie. czy ta otoczka które szkolenie rebowe PADI będzie pomijać to: składanie i konserwacja sprzętu, testy szczelności, sytuacje awaryjne typu zatrucie CO2, bailautowanie się, auto ratownictwo, pływalność i trym, zasady i zagrożenia kalibracja urządzenia??? Jeśli tak to odradzam zdecydowanie takie kursy !!!! W sumie to urządzenie będzie mocno skomplikowane wiec kto wie czy nie pojawia się inne rzeczy których trzeba będzie nauczyć.
Generalnie wygląda że ten SCR to będzie droga zabawka w rekreacji niewiele wnosząca poza niebezpieczeństwami, bardzo skomplikowana w stosunku do Delfina czy RB80 z dużymi ograniczeniami i z elektroniką bez której staje się kompletnie bezużyteczna. za to z dobrym piarem co w wypadku PADI jest ważne;)
Diving Extreme - 18-02-2011, 18:17
Zgadzam się w 100% z tezami Krzysztofa. Niestety obawiam się, że marketing będzie górą i wszyscy będą przekonywać, że nurkowanie rebreatherowe jest łatwe. W 2009 roku Poseidon promował rekreacyjny rebreather MK 6, tylko w Polsce krążyły plotki, że będzie rebreather trimixowy
Pozdrawiam
Adam Wysoczanski
Instructor Trainer TDI/SDI
TROTYL - 18-02-2011, 22:52
| Kula napisał/a: | | Zgadzam się że jeżeli traktujesz Każdy obieg zamknięty jako taki co wypuszcza bąble to jest to scr, tyle ze nawet na CCR w czasie wynurzania nurek wypuszcza bąble, jak wiemy nawet na tleniakach coś tam się wypuszcza. |
Da się, da się... bez jednego bąbelka. Można to zrobić.
A w temacie pomarańczowego REBA z rurami umożliwiającymi wgląd na zabrudzenie rury (ślina i inne... ten patent mnie rozwalił, szczególnie, że ekspert powiedział mi, że to ze względu na to, że nurek rekreacyjny nie dba o sprzęt... i ma widzieć zabrudzone wnętrze rury) jest bardzo fajną zabawką hybrydową pozwalającą na wprowadzenie go do pakietu szkoleń czołowych organizacji rekreacyjnych.
To takie "idioto" odporne urządzenie (zielony guziczek widoczny... skaczemy do wody, zielony guziczek schowany... nie załadowałeś wkładu, czerwona lampka przed nosem... przekręć to co trzymasz w ustach...) Pozwoli to to na nowe plakietki, tytuły, nowych instruktorów itd. (tak powinno być... biznes musi się kręcić...)
Ale to nie CCR...!!!
Tak jak Starnaś powiedział... droga zabawka i tyle
Pozdrawiam
Szczecin vel TROTYL
D@rek - 19-02-2011, 16:47
Mam wrażenie że to już było, akcje promocyjne Dragera czołowi instruktorzy PADI i nie tylko i co, choć to bardzo fajna zabawka do nurkowań rekreacyjnych to wód nie podbiła.
Historia lubi się powtarzać, podobnie było z komputer VR 2 miał być tańszy od VR3 porządny komp do rekreacji i co nikt nie chciał go bo każdy nurek jest tec.:)
Ludzie są świadomi że to nie może być na zasadzie czerwone zielone - mam taką nadzieję.
|
|