FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

OPOWIADANIA NURKOWE - Relacja z pewnego kursu:)

Onyks - 24-02-2011, 09:09
Temat postu: Relacja z pewnego kursu:)
Witam,
Proszę tego postu nie traktować jako reklamy :uuuu:
Jak widać za oknem aura nas nie rozpieszcza, moje wykrywki leżą takie samotne :cry: - jednym słowem nic się nie dzieje... Przeglądając z nudy rożne fora, natrafiłem na zaproszenie na warsztaty/kurs nurkowania pod lodowego :)
Po pewnym namyśle i kontroli termometru doszedłem do wniosku ze będzie to pewne urozmaicenie zimy :D
Moje obawy podtrzymywane były świadomością u kogo będę robił ten kurs, opinia o tej osobie była taka ze podnosi ona wysoko poprzeczkę :o , a relacje absolwentów dość wymowne :D
Na początku były wykłady, Majki okazał się rzeczowym instruktorem :1
Następnego dnia umówieni byliśmy na tzw. "Garwolińskich Cenotach" :8)
Na początku byłem pewny siebie...

Po przyjeździe musieliśmy sobie przygotować miejsce do nurków

Okolica bajkowa :)

Pierwszy dzień zajęć polegał na wykonaniu dwóch nurków połączonych z ćwiczeniami - przejście na oddychanie z zapasowego źródła powietrza, wypłyniecie bez powietrza itp. Napiszę tak jak dostałem komendę to wszystko pomieszałem, zawór się nie chciał odkręcić, aparat oddechowy nie leżał tak jak trzeba :roll: , w tym samym momencie straciłem wyporność i zacząłem windę w dół :oops: . Cała tę sytuację bacznie obserwował Majki :o , uświadamiając mi później ze czekał na mój znak o braku powietrza :D
Skończyło się na awaryjnym wynurzeniu ( z mojej strony bardzo nie skoordynowanym).
Po wyciągnięciu mnie na lód miałem wszystkiego dosyć...

Chłopcy w tym czasie się rozgrzewali :D

Po przyjeździe do domu stwierdziłem ze chyba nie dam rady :oops:
Minęły dwa tygodnie i otrzymałem sms-a z zapytaniem czy dalej nurkuję...
Po chwili zastanowienia stwierdzam ze tak, najwyżej będzie to ostatni nur pod lodowy.
I tu nastąpił przełom :D tego dnia wykonałem wszystkie ćwiczenia, pozbyłem się sprzętu pod wodą i udało mi się wrócić do przerębla :D , jak to Majki stwierdził tak skutecznie się zaplatałem w linki :D :D :D ze nie musimy tego zaliczać :D
Tego dnia 3 nurki, 9 godzin na lodzie w mokrej piance... :roll:
Kolejny sms oznaczał kolejny weekend na tafli lodu...
Na te nurki jechałem z dużym zapałem i przekonaniem o swojej idealności - te moje podejście Majki postanowił szybko zweryfikować...
Za zadanie miałem odnaleźć zaginionego nurka, wyrąbać przerębel od spodu :lol:
Przed wejściem zastanawiałem się co to jest i do czego to służy :D

Z czasem ekipa dokładała mi co raz więcej zabawek :D

Jak by było za mało... dostałem jeszcze :o

I pod wodą zaczęło się na dobre: Awaria inflatora - prawdziwa, odgryzłem ustnik od automatu :D
pozbierałem wszelkie roślinki :D
:o

W pewnym momencie ze zdziwieniem stwierdziłem ze moja główna butla płynie obok mnie :o :o

W między czasie, tradycyjnie zaplątałem się w linki i wyplątałem :) - tak mi się wydaje :D

Całe szkolenie było przeprowadzone perfekcyjnie, Majki okazał się takim jak o nim pisano - perfekcyjnym instruktorem
Jest wymagający przez co naprawdę wiele się można od niego nauczyć.
Opisałem to wszystko ponieważ od czasu do czasu na forum zadawane są pytania na temat szkolenia nurkowego, mam nadzieję że te krótkie moje wypociny, pomogą podjąć decyzję zainteresowanym ww tematem.
Ja wiem jedno jak się szkolić to tylko u takich wymagających instruktorów, dostałem mocno w kość, wypiłem wiadro wody, najadłem się tataraku, ale na pewno coś mi z tego kursu zostało - i nie jest to uraz do nurkowania pod lodowego. Jeżeli mod. nie usunie to tu możecie poczytać o Majkim, jego szkoleniach i niesamowitych nurach.
http://cave-diving.pl/index.html
pozdrawiam
Onyks5 - (z zaliczonym szkoleniem pod lodowym) :)

waterman - 24-02-2011, 17:38

Bardzo fajna ta reklama, nie reklama.
slawek290 - 24-02-2011, 21:32

Ale Majki teraz zmienił image czy co - kiedyś inaczej wyglądał ....

Opowiadanie fajne .


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group