FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

CMAS/PADI/SSI/... - Kurs P3 - zmiany

jackdiver - 10-03-2011, 16:31
Temat postu: Kurs P3 - zmiany
Witam
Chciałbym poinformować że otworzyłem wątek na Forum KDP http://www.kdp.pttk.pl/forum/index.php dotyczący zmian stopnia P3
Oczywiście trzeba się tam zalogować bo nie ma dostępności dla wszystkich
Mogą się tam logować wszyscy aktywni ( również wielosystemowi ) instruktorzy CMAS
Prosił bym więc o zabranie głosu w tej kwestii.
Im więcej będzie wypowiedzi tym łatwiej będzie takie zmiany przeprowadzić
Pozdrawiam Jacek
:cool:

Korku - 11-03-2011, 19:11

A może by tak przenieść wątek z Forum KDP na FN? ;)
Yavox - 12-03-2011, 11:38

A może by tak zapytać nie instruktorów tylko zwykłych ludzi :) (tych, co zamierzają robić P3 albo kiedyś robili i mają swoje przemyślenia) tutaj na forum, żeby ci wtajemniczeni instruktorzy, którym wolno się na forum kdp wypowiadać, też posłuchali trochę głosu ludu, co?

Adam

Haw - 12-03-2011, 20:31

Yavox, po co? zwykli zaglosuja nogami :)
Yavox - 13-03-2011, 21:02

Haw napisał/a:
Yavox, po co? zwykli zaglosuja nogami :)


Owszem, mogę głosować nogami (a nawet portfelem), ale jeżeli można mieć jakikolwiek wpływ na decyzje zanim będzie można głosować nogami, to dlaczego nie spróbować? W zeszłym roku zrobiłem P1, w tym planuję P2, być może logiczne będzie robienie P3 rok czy dwa później (jeśli GUE tego nie wyprzedzi) - no nie wiem. Jakbym na CMAS położył laskę, to by mnie temat nie obchodził, ale mam do tej organizacji sentyment, bo właśnie w niej zaczynałem, nie chciałbym żeby coś spieprzyli...

Adam

hubert68 - 13-03-2011, 21:59

Yavox napisał/a:
Jakbym na CMAS położył laskę, to by mnie temat nie obchodził, ale mam do tej organizacji sentyment, bo właśnie w niej zaczynałem, nie chciałbym żeby coś spieprzyli...

Bardzo podobnie myślę. Mam ogromny szacunek dla instruktorów CMAS "starej szkoły". Nie poddali się oni wszechogarniającej komercji. Problem polega na tym, że niestety nie poddali się również nowoczesności, jaka wkroczyła w świat nurkowy. Kiedyś już pisałem: każda federacja (ale dotyczy to także każdego pojedynczego instruktora) może pójść drogą: nurkowanie jest lekkie, łatwe i przyjemne, nie wymaga wysiłku i treningu. Ja się z tym nie zgadzam ale dla Osób robiących 5 nurkowań rocznie na rafie w M. Czerwonym jest to rozwiązanie. Pod warunkiem, że nie będą chcieli nieczego więcej... Ale tu PADI jest chyba nie do przebicia... I druga grupa nurków. To ci, którzy chcą mieć świadomość tego, co robią i umieć sobie poradzić w trudnych sytuacjach. Jak zaczynałem, chciałem właśnie tak. Dlatego wówczas wybrałem CMAS. Tylko, że "mój CMAS" zatrzymał się w rozwoju sporo lat temu. Opinie typu: "suchy jest do pracy, pianka do pływania", "żabka jest zaawansowaną tecniką nurków jaskiniowych", "światło pod wodą jest przydatne tylko w nocy", "żeby nie mulić dna, trzeba ustawić się głową w dół, uzyskać dodatnią pływalność i pracować cały czas płetwami kraulem, z siła ciągu skierowaną ku górze" itd. nie są delikatnie mówiąc nowoczesnymi rozwiązaniami...
Dlatego CMAS może pójść albo drogą: "jesteśmy dla wakacyjnych nurków", tylko, że wtedy rywalizacja z PADI wydaje się skazana na niepowodzenie, albo "wprowadzamy skuteczne i bezpieczne rozwiązania wywodzące się z nurkowań technicznych i utrzymujemy wysoki poziom wynagań wobec nurków". Trzeciej drogi chyba nie ma.

Haw - 14-03-2011, 00:12

Yavox, przeciez Ci panowie nie sa dziecmi. jesli pragneliby opinii kursatnow, to wiedza gdzie zapytac. skoro zdecydowali sie na dyskusje w zamknietym gronie to znaczy ze tak chcieli. nam pozostaje glosowanie :)
Bogus - 14-03-2011, 11:12

Niech głosują i się zastanawiają. Jeśli organizację potraktować na chwilę jak firmę a nurków jak klientów to kto ostatecznie decyzje co wybrać?

Prawda handlowa jest taka, że łatwiej jest oferować produkt do swoich "Klientów".
Tylko teraz mało z osób, które znam co ma stopnie na poziomie P2 zastanawia się nad P3. Bardziej już docelowo nad EXTENDED RANGE DIVER.

hubert68 napisał/a:
"wprowadzamy skuteczne i bezpieczne rozwiązania wywodzące się z nurkowań technicznych i utrzymujemy wysoki poziom wynagań wobec nurków".

jestem za! ;)

P.S. a i tak najważniejszy w tym wszystkim jest instruktor i jego podejście do tematu.

gringo - 14-03-2011, 11:57

Ja w tym roku mialem przygotowywac sie do P3, - slyszalem plotki:
jedne o nastawieniu sie na plastiki - to juz komentowalismy w innym watku - wtedy chyba poszukam innej organizacji;
drugie - CMAS zamierza nastawic sie na zmiane trybu szkolenia ale np do szkolen tmx nie bedzie juz potrzebny stopien P3 - to moze byc ciekawe

W tej chwili tak czy siak cwicze, ucze sie a czy zostane z KDP/CMAS czy nie zalezy od KDP/CMAS.

Co do glosu ludu - hmm mysle, ze jest wielu bardzo doswiadczonych nurow z roznych organizacji, ktorzy sa lub byli zwiazani z KDP, ktorzy byliby w stanie doradzic cos sensownego - ja osobiscie nie widze sensu wymagania P3 do TMX, ale tez fajnie byloby aby opracowac standardy i utrzymac wysoka jakosc - no ale ja nuram od 2 lat wiec moze za malo wiem...

WW - 14-03-2011, 12:40

Witam

Moim zdaniem CMAS zmarnowało już szanse na trzymanie wysokich standardów.
Instruktorzy poszli w prywatną komercję a zarząd zajęty włażeniem do tyłka kościołowi - ciekawe po co im to było - nie ma widać czasu na prace na rzecz dobra CMAS - u.

Szkoda :pad:

Tomcio910 - 14-03-2011, 19:21

Moim zdaniem CMAS sie obudził i nieudolnie próbuje gonić konkurencje. Poza tym nie organizacja się liczy a instruktor, znam takich z CMASu nastawionych na zyski oraz takich np. z NAUI którzy nie wypiszą patentu az się delikwent nie nauczy…
Timm3 - 16-03-2011, 11:32

Mogę was zapewnić, że nowy zarząd KDP/CMAS pracuje nad nowym systemem szkolenia. Jest on szeroko konsultowany z klubami, centrami i instruktorami zrzeszonymi w KDP/CMAS. Nie znaczy to, że konsultacje będą odbywać się ze wszystkimi bo jest to oczywiście niewykonalne. Ja osobiście poczekam z krytyką do czasu, kiedy pokażą się oficjalne informację. Mogę tylko dodać, że ukażą się już wkrótce.
Pozdrawiam
Timm3

WW - 16-03-2011, 14:40

Timm3 napisał/a:
Mogę was zapewnić, że nowy zarząd KDP/CMAS pracuje nad nowym systemem szkolenia. Ja osobiście poczekam z krytyką do czasu, kiedy pokażą się oficjalne informację.


Wtedy to sobie możesz ....
Będzie już "po ptokach" ( jak powiedział pilot opylając las).

hennessy - 16-03-2011, 17:11

Timm3 napisał/a:
[...] Nie znaczy to, że konsultacje będą odbywać się ze wszystkimi bo jest to oczywiście niewykonalne. [...]


Czy w tym za przeproszeniem "zarządzie" znane jest pojęcie Internetu i konsultacji społecznych...
I na litość tylko nie takie prymitywne argumenty o niewykonalności konsultacji, bo to nawet nie jest już śmieszne.

Nie znaczy to oczywiście, że nie kibicuję działalności. :ping:

Bogus - 17-03-2011, 09:30

hennessy napisał/a:
[...] i konsultacji społecznych...

Może niech się wypowiedzą najbardziej zainteresowani - kandydaci na P3.
Coś w stylu:
Gdyby stopień P3 był "taki a taki" to bym poszedł na ten kurs.

P.S. może ktoś z owego zarządu zaczerpnie tu wtedy trochę wiedzy ;)
sam też coś napiszę w wolnej chwili

Miły Maciej - 17-03-2011, 10:26

Wiecie co mi wpadło do głowy ??? że CMAS z tymi swoimi obowiązkami, ustaleniami, stażami i ogólnie swoim PR bardzo przypomina mi GUE - tam też (z tego co tu czytam) ciągle jakieś wymagania trzeba spełniać itd...
W sumie tak dla osoby z zewnątrz to tylko moda ich różni ;)

gringo - 17-03-2011, 10:29

Nie zgadzam sie z Toba co do tego ze kandydaci na P3 powinni wypowiadac sie na temat tego co by chcieli sie nauczyc - tzn kazdy ma prawo - ale zdobywana wiedza i umiejetnosci powinny byc:
odpowiednie do uzyskiwanych uprawnien - niezalznie, czy chcemy sie tego uczyc czy nie
Moje zdanie wyrazilem w innym watku - niech KDP/CMAS opracuje jasne przejzyste standardy i je opublikuje - nie cos w stylu sciagi z haslami tylko cos takiego jak ma IANTD - ale przedtem niech sie okresli jaka federacja chce byc.

Wtedy każdy bedzie wiedzial czy chce dalej w CMAS czy jednak zmienia plastiki :)

Co do tego jakie KDP/CMAS ma byc to uwazam ze tu mozna by na stronie KDP zrobic jakas ankietke z propozycjami.

hubert68 - 17-03-2011, 13:32

Miły Maciej napisał/a:
CMAS z tymi swoimi obowiązkami, ustaleniami, stażami i ogólnie swoim PR bardzo przypomina mi GUE
Czasami mam podobne odczucia. Mam wrażenie, że te dwie federacje najbardziej skoncentrowały się na wysokich wymaganiach, które mają być środkiem dla zapewnienia bezpieczeństwa. Różnica jest taka, że GUE jest nowoczesne a CMAS nie.
Oczywiście nie znaczy to, że wszystkie inne federacje są złe, bo i tak wszystko zależy od instruktora.
Życzę KDP/CMAS, by poszło tą drogą co GUE. Wysokie wymagania, jasne standardy itd.

Miły Maciej - 17-03-2011, 13:42

hubert68 napisał/a:
Życzę KDP/CMAS, by poszło tą drogą co GUE. Wysokie wymagania, jasne standardy itd.

Ja też !
Mniej polityki, plenów, synodów, soborów, gremiów a więcej otwartości na zmieniający się świat życzę !

Bogus - 17-03-2011, 14:12

Na początku miałem nadzieję, że zmiany idą na lepsze, aby więcej osób chciało ukończyć kurs P3 co w konsekwencji ma szanse poprawić bezpieczeństwo.
Po informacjach zawartych TUTAJ (o ile to prawda) mam mieszane uczucia.

gringo - 17-03-2011, 14:48

Jezeli PN2 po P3 to slabo - mialem nadzieje na tmx bez P3
Grzegorz_K - 17-03-2011, 15:14

Bogus napisał/a:
Po informacjach zawartych TUTAJ (o ile to prawda) mam mieszane uczucia.


Wygląda to na zwyczajny skok na kasę kursantów - dodatkowe plastiki = dodatkowe pieniądze. To teraz absolutnie mnie nie dziwi, że głos mogą zabierać tylko instruktorzy.
Właśnie planuję zrobienie P2 ale jeżeli wprowadzą te "genialne pomysły" to poszukam innej organizacji - zagłosuję portfelem :-P
Mam jeszcze propozycję żeby przed P1 wprowadzili plastik na pływanie w ABC ;)

kris_14_ss - 17-03-2011, 16:52

Szkoda że rozmieniają plastik "P" na drobne kursy specjalistyczne. Wcześniej takie mam odczucie plastik stopnia głównego w tym wypadku miał wieksza moc :-)
Z drugiej jednak strony zdaje sobie sprawe że na tych kursach można pewne zagadnienia bardziej pogłebić.

Co do kursu PP nie w KOMH tylko prowadzonego przez lekarz mam mieszane odczucia. Zdecydowanie wole zaliczyć ciekawsze zajecia w komorze hiperbarycznej.

Co do tego:
"Pojawił się pomysł przeniesienia kursu PN2 po P3, ale na razie jako luźna myśl, nie konkretny plan."
Mam wplanie zrobić PN2 wcześniej niż kurs P-3 i mam nadzieje że uda mi sie zrobic przed tym jak zamieszaniu podejma wiażąca decyzje w tej sprawie :-)

Dobrym rozwiazaniem był ukłon w strone osób które juz uzyskały certyfikaty w starym systemie szkolenia w którego były ów elementy zawarte i mogą dostać certyfikaty dostosowujace do nowej rzeczywistości.

jackdiver - 18-03-2011, 09:27

Witam
W związku dość dużym zainteresowaniem tym tematem chciałbym tutaj przedstawić kilka kwestii, nad którymi zastanawiamy się wspólnie w gronie aktywnych instruktorów CMAS a dotyczących zmian w programie P3
Na forum KDP mimo próśb jeszcze mało osób wyraża swe opinie więc pewnie zdecydowanie lepiej będzie jeśli tutaj podyskutujemy.
A więc
Jak pewnie większość z Was wie, w KDP od kilku miesięcy toczy się intensywna debata nad zmianami programów szkoleniowych.
Mają powstać nowe programy i zostać zmienione stare.
Oczywiście jest to długofalowy proces i pewnie szybko się nie zakończy.
Niemniej dobrze że taki proces w ogóle zaistniał bo powoli już KDP/CMAS ze swoimi programami z ubiegłego wieku traciła grunt pod nogami.
Czy nowe będzie lepsze tego nie wiemy ale na pewno wiemy że stare nie było już dobre.
Akurat przypadł mi udział w zmianach programu P3 i tutaj mam do Was prośbę by wyrazić swoją opinie na trzy sporne kwestie dotyczące tego kursu.

1. Co myślicie o sprawdzianie kondycyjnym na P3 ?
a) czy zupełnie go usuwamy z kursu bo człowiek z ulicy przychodzący na taki kurs odpadnie już w przedbiegach
b) czy zostawiamy na podobnym poziomie tzn. 1000m w sprzęcie w 60' i 10m w głąb na ABC
c) czy dodajemy jeszcze pewne elementy sprawdzające również umiejętności nurkowe kursanta takie jak np.:
• Przepłynąć pod wodą 25m w poziomie na zatrzymanym oddechu w ABC
• Na gł 6m w toni oddychanie partnerskie przez 1min z jednego automatu
• Na gł 15m w toni wymiana maski nurkowej na maskę zapasową (kursant w sprzęcie powietrznym)

2. Co z uprawnieniami nurka P3 do asystowania przy kursach i specjalizacjach ?
a) zupełnie nie dajemy takich uprawnień
b) dajemy ale w bardzo wąskim zakresie np. tylko asekuracja i pomoc na powierzchni
c) dajemy i przeprowadzamy w tym zakresie odpowiednie szkolenie podobne jak na stopień DM w innych organizacjach
Taka pomoc powinna głównie obejmować:
• Pomoc w przygotowaniach powierzchniowych przed i po nurkowaniach szkoleniowych.
• Asekuracje, wspólnie z instruktorem, kursantów w czasie wykonywania ćwiczeń pod wodą w basenie i na wodach otwartych
• Prezentacje w obecności instruktora wybranych umiejętności nurkowych

3. Czy kurs na P3 ma obowiązkowo być przeprowadzany w zestawach dwubutlowych ?
a) tak bezwzględnie w każdych warunkach
b) w zależności od warunków środowiskowych dopuszczamy różne, niezależne źródła gazu ( twin, butla pony, butla dwuzaworowa )

Proszę o merytoryczne wypowiedzi szczególnie osób, które szkoliły na takie stopnie i osób, które szkolą też w innych organizacjach ale miło będzie również poznać opinie całego środowiska nurkowego.
Możliwe że Wasze wypowiedzi przechylą szalę w kierunku większych uprawnień po tym kursie tak by w przyszłości kandydat na instruktora nie tylko umiał wykazać się sprawnością komandosa Navy Seals ale też by zdobywał pewną wiedzę i praktykę w asystowaniu przy kursach i był przez innych postrzegany jako Dive Master CMAS***
Pozdrawiam Jacek :cool:

t0m1 - 18-03-2011, 09:48

Cytat:
Czy nowe będzie lepsze tego nie wiemy ale na pewno wiemy że stare nie było już dobre.


Interesujące...


1c
2c
3b

hubert68 - 18-03-2011, 12:47

1. 1000 m w sprzęcie w 60 min. jest pomysłem porpnionym, reliktem dawnych czasów. Podobnie 10 m w głąb w abc. Proponuję wprowadzić sprawdzian typu: przepłynięcie określonej odległości na bezdechu (20-25 m) oraz przepłynięcie pewnego dystansu (około 400 m) z limitem czasowym ew. 400-500 m bez lub 800-1000 m w abc.
2. Bądźmy w zgodzie z tym, co proponuje WRSTC, czyli c.
3. Pisałem już, że jeśli chcemy zachować wysoli standard a nie szkolić wakacyjnych nurków, to trzeba sięgnąć po rozwiązania z nurkowań technicznych. Czyli zdecydowanie a.

Korku - 18-03-2011, 13:17

1. Myślę podobnie jak Hubert. Prosty sprawdzian pływacki na dystansie powiedzmy.. 400m + ewentualnie.. procedura dzielenia się gazem po przepłynięciu krótkiego odcinka OOG
2. Zdecydowanie C
3. A

kris_14_ss - 18-03-2011, 16:21

Ja już w zeszłym roku w wątku "CMAS ZMIANY" pisałem:
http://forum-nuras.com/viewtopic.php?t=22196
Dopiero teraz widac jakieś konkrety :-)

Co do P-3 jestem jak najbardziej zainteresowany i dlatego oczekiwalbym:
1.B oraz C (ale ja jestem komandosem :-) )
2.C (zdecydowanie)
3.mam twina wiec mi jest to obojetne

Cieszy fakt że otwarcie rozmawiamy o zmianach w naszej federacji :cool:

arkac123 - 18-03-2011, 18:40

ad 1). Hubert, Korku - przepraszam bardzo, ale 400 m to powinno być sprawdzianem na P1, a nie P3 :!!: , przepłynięcie 1000 m to tez żaden wyczyn.

Zamiast pływania na dystans (w sprzęcie lub bez) dodałabym proste ćwiczenia z poprzednich stopni, oraz sprawdzenie umiejętności pływania różnymi stylami pod wodą, w tym żabką (żaba powinna być obowiązkowa już na P1) - wyeliminowałoby to opinie instruktorów CMAS typu "żabka to zaawansowana technika nurków jaskiniowych" - słysząc to po raz któryś, mówione na poważnie, zaczęłam się zastanawiać, w którym wieku się zatrzymał CMAS.

ad 2). zdecydowanie c ,

ad 3) - b. Bez przesady, w końcu P3 to nie jest szkolenie techniczne, twin nie jest niezbędny.

[ Dodano: 18-03-2011, 18:59 ]
hubert68 napisał/a:
Pisałem już, że jeśli chcemy zachować wysoli standard a nie szkolić wakacyjnych nurków, to trzeba sięgnąć po rozwiązania z nurkowań technicznych. Czyli zdecydowanie a.


Jestem nurkiem wakacyjnym (jak to na tym forum pejoratywnie brzmi) nurkuję, aby zobaczyć rybki ;) , to wcale nie znaczy, że nie chcę się dalej szkolić, i nie wykluczam, że kiedyś znajdę się na kursie P3 - ale Hubert, jeśli ktoś mnie każe, przy moim wzroście i wadze, założyć twina, to od razu rezygnuję z takiego kursu.

hubert68 - 18-03-2011, 20:43

Gosiu nie chodzi o "przepłynięcie 400 m" ale przepłynięcie dystansu z limitem czasowym. Jakim? Do ustalenia, może zależeć od wieku. W 14 min. powinien przepłynąć każdy, poniżej 35 lat niech będzie 12 a poniżej 25 lat 10.
Twin nie oznacza zawsze ciężkiego zestawu 2 * 18 czy 2 * 20 :-D
Wyobraź sobie twina 2 * 7. Taki zestaw liczą razem z balastem, będzie ważył nie więcej niż zestaw z pojedynczą flaszką 15 l. Jeżeli nurka P 3 dopuszczamy do nurkowań z zaplanowaną dekompresją (a naprawdę trudno sobie wyobrazić sensowne nurkowania na 50 m w zakresie limitów NDL - na 48 m czas "no deco" to 4 min.) to musimy wymagać od niego umiejętności obsługi zdublowanego źródła gazu.
A jeszcze jedno z Twoim i Arka podejściem nie mieścicie się w mojej definicji "wakacyjnego nurka". Przykro mi ale przerastacie ten poziom :-D

arkac123 - 18-03-2011, 21:56

hubert68 napisał/a:
Gosiu nie chodzi o "przepłynięcie 400 m" ale przepłynięcie dystansu z limitem czasowym.


Widocznie błędnie zinterpretowałam Twoją wcześniejszą wypowiedź: "przepłynięcie pewnego dystansu (około 400 m) z limitem czasowym ew. 400-500 m BEZ lub 800-1000 m w abc." :ping: Co do limitu czasowego, zgadzam się, chociaż nie mam pojęcia, czy sama zmieściłabym się w tym limicie :????: Pływam długodystansowo, po kilka km, ale wolno.



hubert68 napisał/a:
Wyobraź sobie twina 2 * 7. Taki zestaw liczą razem z balastem, będzie ważył nie więcej niż zestaw z pojedynczą flaszką 15 l. Jeżeli nurka P 3 dopuszczamy do nurkowań z zaplanowaną dekompresją (a naprawdę trudno sobie wyobrazić sensowne nurkowania na 50 m w zakresie limitów NDL - na 48 m czas "no deco" to 4 min.) to musimy wymagać od niego umiejętności obsługi zdublowanego źródła gazu.


O widzisz, dobrze, że na to zwróciłeś uwagę. IHMO w obecnych czasach, przy obecnej wiedzy i możliwościach, 50 m robione na powietrzu jest delikatnie pisząc, niepoważne - uprawnienia powinny być, podobnie zresztą jak w innych organizacjach do 40 m.
W obecnym kształcie program P3 to taki "ni pies, ni wydra" - wykracza poza nurkowanie rekreacyjne, ale nie jest programem dla nurków technicznych.

Co do twina - no cóż, na razie większość nurkowań robię na 1*12l, na moje wekendowo-szuwarkowo-wakacyjne nurkowania w zupełności mi wystarcza. :ping: .


hubert68 napisał/a:
A jeszcze jedno z Twoim i Arka podejściem nie mieścicie się w mojej definicji "wakacyjnego nurka". Przykro mi ale przerastacie ten poziom :-D


Hubert, cieszę się, że tak myślisz, ale my naprawdę jesteśmy TYPOWYMI wakacyjnymi nurkami, myślącymi wyłącznie o przyszłych wyjazdach; w wodzie jednak chcemy czuć się komfortowo, i na luzie, dlatego ćwiczymy - oczywiście, im dłużej chodzimy na warsztaty tym bardziej zdaję sobie sprawę, jak niewiele potrafimy ;) .

trzesiek - 19-03-2011, 01:57

Witam,
pozwolę sobie rozpocząć od pofilozofowania, zanim odpowiem na pytania.
W obecnym świecie nurkowym CMAS jest organizacją specyficzną ze względu na swoje korzenie, obecną konkurencję i przespany czas dynamicznych zmian w szkoleniu. Zmian, które spowodował rozwój sprzętu, wiedzy i przyrost liczby osób zainteresowanych nurkowaniem. Znam wiele osób wywodzących się z CMAS i związanych z nim do dziś. Podkreślam, że opieram się na sporej grupie z którą mam kontakt, lecz nie wiem czy ta grupa jest reprezentatywna.
Co charakteryzuje znanych mi nurków CMAS?
Od poziomu wyszkolenia P1 nurek posiada umiejętność "ogarnięcia się" pod wodą. Niby powinno to być normą, ale nie jest. Przyczyną jest szkolenie przypominające może trochę wojskowe, w sensie: "tak ma być i nie pytaj dlaczego", ale efekt jest pozytywny.

Znani mi nurkowie P2 są w pełni samodzielni. Nie są perfekcyjni w procedurach, ale są myślący. Niejednokrotnie widziałem, jak radzą sobie w sytuacjach trudnych czy awaryjnych. Inną rzeczą jest, że niektóre z tych sytuacji nurkom przestrzegającym ściśle procedur nie powinny się przytrafić. Przyczyna? Szkolenie daje kursantowi psychiczne poczucie możliwości rozwiązania każdej trudnej sytuacji pod wodą. Może dlatego, że ćwiczenia są nacechowane większym realizmem, a może po prostu ten "mało nowoczesny" styl szkolenia zakorzeniony w instruktorach przynosi takie efekty. Może właśnie sprawdziany wydolnościowe, ćwiczenia wychodzenia z wyplutym ustnikiem ze sporych głębokości i tego typu metody wzmacniają psychikę nurka i pozwalają mu działać prawidłowo, gdy dzieje się naprawdę źle.

Nurek P3, to często osoba, która posiada bardzo duże umiejętności i doświadczenie. Wszyscy znani mi nurkowie P3 wykonywali nurkowania, do których przygotowanie w innych organizacjach przyprawiłoby o wachlarz plastików. Mimo, że miałem okazję obserwować podczas nurkowania znacznie więcej divemasterów niż nurków P3, to tylko dwóch dorównywało zachowaniem, doświadczeniem, umiejętnściami i wiedzą znanym mi nurkom P3.

A teraz, gdy już wiadomo po krótce, jak postrzegam system szkolenia i nurków CMAS, mogę przejść do odpowiedzi na pytania.

1. Jestem za pozostawieniem sprawdzianów wydolnościowych. Nie zamierzam dywagować czy dystans, forma i czas są właściwe. Moim zdaniem sprawdzian ma uświadomić kursantowi, że łatwo nie jest, ale się da. Większość osób nie zdaje sobie sprawy ze swoich możliwości. Sprawdzian podzas kursu, to często jedyna w życiu okazja, żeby się przekonać o swoich możliwościach.

2. Nurek P3 powinien mieć prawo asystowania w kursach i specjalizacjach. Dla mnie jest oczywiste, że nurek P3 jest z założenia przygotowany do prowadzenia grup nurków. Asysta w swej istocie zakłada, że działania asystenta są nadzorowane bezpośrednio przez instruktora. Najprościej rzecz ujmując, instruktor ma prawo uczyć nowych rzeczy, a asystent przeprowadzać ćwiczenia ugruntowujące przekazaną przez instruktora wiedzę. W końcu nurek P3 i instruktor umieją w zasadzie to samo. Instruktor dodatkowo wie, jak wiedzę przekazać.

3. Moim zdaniem, na kursie P3 kandydat powinien poznać różne konfiguracje sprzętowe, m.in. twina, jeśli wcześniej nie miał okazji w nim nurkować. Nie oznacza to jednak, że ma w nim wykonywać wszystkie nurkowania. Jeśli dobierze sobie inną wygodną i bezpieczną konfigurację sprzętową, to bardzo dobrze. Nurek P3, to nurek uniwersalny i elastyczny.

Dotychczasowe wymagania wstępne dla kandydata na P3 uważałem za idiotyczne i samobójcze dla organizacji. Do rzeczy. Wiek 18 lat i posiadanie P2, wydają się bezdyskusyjne. Przeszkolenie specjalistyczne w zakresie patofizjologii nurkowania również nie budzi zastrzeżeń. Nóż mi się otwierał w kieszeni, jak słyszałem, że kurs można odbyć tylko w jednym miejscu w Polsce, ale stałem się łagodniejszy w osądach, gdy sam ten kurs zaliczyłem. Jeśli jednak znalazłby się inny ośrodek gwarantujący przeprowadzenie kursu w podobnych warunkach i na podobnym poziomie, to dla uzdrowienia układów, należałoby go dopuścić. Nie podejmuję polemiki z koniecznością zdobycia patentu sternika motorowodnego, bo nurkowi klasy P3 takie umiejętności są przydatne, a oże nawet konieczne.
Pozostaje jeszcze wspomniany, idiotyczny moim zdaniem, zapis o konieczności "ukończenia 3 dowolnych szkoleń specjalistycznych z podanego niżej wykazu: ...". Celowo zacytowałem zdanie, aby nie było wątpliwości, o co chodzi organizacji. Listy nie cytuję, bo niektóre kursy przytoczę w przykładzie poniżej.

Rozpatrzmy przykład. Kolega wybrał kursy: nurkowanie podlodowe, nurkowanie morsko-wrakowe i nurkowanie jaskiniowe. nie są to kursy szeroko omawiające problematykę tematu, ale niewątpliwie zawierające wiedzę nurkową przydatną w praktyce i wymagającą ćwiczeń pod okiem instruktora.
Ja wybieram: nurkowanie w suchych skafandrach, fotografię podwodną i wideofilmowanie podwodne. Porównajmy rangę kursów w kontekście dotyczczasowego wyszkolenia. Obaj z kolegą jesteśmy nurkami P2, czyli jesteśmy samodzielni. Nauczyliśmy się już obsługiwać jedno źródło wyporu, poznaliśmy trochę fizyki i sprawnie radzimy sobie z obsługą innego sprzętu podczas nurkowania. Kurs suchego skafandra niech sobie istnieje, bo może ktoś będzie chciał otrzymać wiedzę od instruktora w łatwej do przełknięcia pigułce. Dla większości nurków P2 kurs skafandra suchego jest zbędny, ponieważ wiedza ogólna, którą posiadają, pozwala na prawidłową eksploatację tego sprzętu od pierwszego zanurzenia.
Kurs fotografii podwodnej, to bardzo ciekawy kurs. Niestety, w mojej opinii jest mało nurkowy. Elementy nurkowe kursu powinny być oczywiste dla posiadacza P2. Dla osoby, która ukończyła kurs fotografii podwodnej, kurs wideofilmowania podwodnego nie wniesie nic nurkowego.

We mnie powstaje jasne wrażenie, że obowiązek odbycia 3. kursów specjalistycznych ma na celu napędzenie klientów instruktorom CMAS. Jeśli kandydat chce uzyskać P3, to musi zostawić u instruktorów dodatkowo parę złotych. Jeśli w zamiarze organizacji jest ustawienie poprzeczki na wyższym poziomie, to należy tego dokonać innymi metodami.

Wystarczy wytyczyć cel szkoleniowy, którym będzie ukształtowanie kursanta w sposób atrakcyjny dla niego samego, a okaże się, że kandydaci przyjdą po wiedzę. Im więcej kłód pod nogi rzuci się potencjalnemu kandydatowi w postaci dodatkowych wymagań do spełnienia przed kursem, tym mniej osób będzie chciało przejść tą drogę. Na tym forum jest wystarczająco wiele osób, które z szacunkiem, sentymentem lub innymi emocjami wypowiadają się o CMAS, lecz ich droga odeszła od tej organizacji, bo była zbyt kręta a cel zamglony.

wagrzes - 19-03-2011, 09:01

arkac123 napisał/a:
50 m robione na powietrzu jest delikatnie pisząc, niepoważne

Ciekawe, skąd ten wniosek, skoro
arkac123 napisał/a:
na razie większość nurkowań robię na 1*12l, na moje wekendowo-szuwarkowo-wakacyjne nurkowania


arkac123 napisał/a:
program P3 to taki "ni pies, ni wydra" - wykracza poza nurkowanie rekreacyjne, ale nie jest programem dla nurków technicznych
Tutaj się z Tobą zgodzę.
WW - 19-03-2011, 12:01

hubert68 napisał/a:
Jeżeli nurka P 3 dopuszczamy do nurkowań z zaplanowaną dekompresją


Raczej trudno będzie znaleźć bazę w którym tak zrobią. Żadna baza, no może poza CMAS-owskimi, których jest niewiele, nie dopuszcza nurkowań dekompresyjnych w nurkowaniu rekreacyjnym.
Wszyscy od razu mówią - "Techniczne" i wymagają wachlarza plastików.

Dlatego tą dyskusję uważam za bezcelową, bo sam CMAS zatracił swoja tożsamość.
Krytykują PADI a sami robią to samo. Zastanawianie się, jakie wymagania na kolejne plastiki, jest zamydlaniem sprawy. Panom instruktorom chodzi o kasę, wiele plastików to kupa kasy.

Jedynym, czym się różnił CMAS od innych federacji, było posiadanie 3 stopni, które zawierały wszystko.
W miarę pojawiania się nowych możliwości, należało po prostu rozszerzać kursy na kolejne stopnie, nie zmieniając ich hierarchii a tym samem wagi/znaczenia.
Oczywiście, coraz trudniej było by zdobywać kolejne stopnie, ale czy wszyscy muszą mieć P3 ?.
Jednak taki system nie pozwalał na zarabianie, tak jak w innych federacjach.
Wiec zarządowi kasa przesłoniła cel i mamy to co mamy.

Czas wiec pogodzić się z tym, że CMAS stał się kolejną maszynką do zarabiania pieniędzy przy pomocy nurkowania, a co sobie tam panowie instruktorzy ustala na kolejne stopnie, nie ma znaczenia. Wszyscy muszą je i tak zdobyć/zaliczyć, bo wszak zapłacili za kurs - nieprawdaż ?

;dol;

Może nie pamiętacie, ale kiedyś P3 CMAS wystarczył do pracy na platformach.

hubert68 - 19-03-2011, 12:20

arkac123 napisał/a:
jesteśmy TYPOWYMI wakacyjnymi nurkami, myślącymi wyłącznie o przyszłych wyjazdach; w wodzie jednak chcemy czuć się komfortowo, i na luzie, dlatego ćwiczymy - oczywiście, im dłużej chodzimy na warsztaty tym bardziej zdaję sobie sprawę, jak niewiele potrafimy
"Typowy wakacyjny nurek" zaczyna myśleć o nurkowaniu na wyjeździe w samochodzie/autobusie/samolocie czasami, jak ma czas to w przeddzień wyjazdu. Warsztaty mu nie potrzebne, bo "plastik ma i już umie".
trzesiek napisał/a:
We mnie powstaje jasne wrażenie, że obowiązek odbycia 3. kursów specjalistycznych ma na celu napędzenie klientów instruktorom CMAS. Jeśli kandydat chce uzyskać P3, to musi zostawić u instruktorów dodatkowo parę złotych. Jeśli w zamiarze organizacji jest ustawienie poprzeczki na wyższym poziomie, to należy tego dokonać innymi metodami.
Nie do końca. Masz prawo zrobić specjalizację (przynajmniej tak było) w innej federacji i praktycznie automatycznie przepisać ją w KDP (za cenę certyfikatu). Wymóg szkoleń specjalizacyjnych nie jest wymysłem KDP i występuje w różnych federacjach. Oczywiście są specjalizacje, które z nurkowaniem mają niewiele wspólnego ale powinny. Np. fotograf czy wideofilmowiec podwodny powinien umieć bez ruchu zawisnąć nad/obok fotografowanego/filmowanego obiektu. Kluczowe jest tutaj bez ruchu. Powinno to się trochę pokrywać ze specjalizacją doskonała pływalność ale tak niestety nie jest bo w szkoleniu CMAS-owskim nie widzi się potrzeby kontrolowania pływalności bez użycia płetw.
kris_14_ss - 19-03-2011, 12:52

WW napisał/a:
hubert68 napisał/a:
Jeżeli nurka P 3 dopuszczamy do nurkowań z zaplanowaną dekompresją


Raczej trudno będzie znaleźć bazę w którym tak zrobią. Żadna baza, no może poza CMAS-owskimi, których jest niewiele, nie dopuszcza nurkowań dekompresyjnych w nurkowaniu rekreacyjnym.
Wszyscy od razu mówią - "Techniczne" i wymagają wachlarza plastików


Strasznie widzisz to w ciemnych barwach. Masz uprawnienia i nikt nie podwaza twoich uprawnień jezeli tak to bym taka baze wysmiał i poszedł do innej która respektuje moje posiadane uprawnienia.

WW napisał/a:
Dlatego tą dyskusję uważam za bezcelową, bo sam CMAS zatracił swoja tożsamość.
Krytykują PADI a sami robią to samo. Zastanawianie się, jakie wymagania na kolejne plastiki, jest zamydlaniem sprawy. Panom instruktorom chodzi o kasę, wiele plastików to kupa kasy.


Czy CMAS zatracił swoją tozsamość ??? Mam uprawnienia róznych federacji i jakoś nie widze się w rzadnej innej po mimo że jest kilka rzeczy które mnie bolą.
CMAS robi skok na kase ??? Jestem w stanie dac więcej za kurs pod warunkiem wysokiego poziomu takiego szkolenia. W odruzeniu od byle jakości u innych federacji. (oczywistka nie uogólniajmy tu bo wiele zależy od instruktorów ale tu nie o tym dysputa)

WW napisał/a:
Jedynym, czym się różnił CMAS od innych federacji, było posiadanie 3 stopni, które zawierały wszystko.
W miarę pojawiania się nowych możliwości, należało po prostu rozszerzać kursy na kolejne stopnie, nie zmieniając ich hierarchii a tym samem wagi/znaczenia.


I ta inność wielu z nas ta inność odpowiada :-)
Nie dajmy sie też przegadać że "P" jest mniej ważny bo wcale tak nie jest.

WW napisał/a:
Czas wiec pogodzić się z tym, że CMAS stał się kolejną maszynką do zarabiania pieniędzy przy pomocy nurkowania, a co sobie tam panowie instruktorzy ustala na kolejne stopnie, nie ma znaczenia. Wszyscy muszą je i tak zdobyć/zaliczyć, bo wszak zapłacili za kurs - nieprawdaż ?


Co jest złego w zarabianiu pieniedzy ??? Można zrobić uprawnienia i uczyć nurkowania non-profit ale przecież nie po to robią stopnie instruktorskie i wykładaja na ten cel tyle pieniędzy żeby im się to niezwróciło.

WW napisał/a:
Może nie pamiętacie, ale kiedyś P3 CMAS wystarczył do pracy na platformach.


Przepisy się zmieniaja ale żeby cie pocieszyć mozesz pracowac z P-3 przy polowie langust, homarów i innych skorupiaków.

WW - 19-03-2011, 13:54

kris_14_ss napisał/a:


I ta inność wielu z nas ta inność odpowiada :-)
Nie dajmy sie też przegadać że "P" jest mniej ważny bo wcale tak nie jest.


Mnie też odpowiada i właśnie boleje, jak rozmienia się ją na drobne.
Masz P3 - to spróbuj wyjść na wraki. Pierwsze pytanie "masz uprawnienia wrakowe" ?

To mnie właśnie boli. :pad:

kris_14_ss - 19-03-2011, 14:53

WW napisał/a:
Masz P3 - to spróbuj wyjść na wraki. Pierwsze pytanie "masz uprawnienia wrakowe" ?

Obaj mamy wrakowe :-)
Dlatego wiemy że specyfika takiego szkolenia zawiera np:
"wycinanie się z sieci" które można znaleść na wrakach. Tego P-3 nie zawiera w trakcie szkolenia ??? Za to daje ci to mozliwość nurkowania na głebokość 50m. Podsumowujac z moim P-2 i WM moge penetrowac okolice wraków do 40m zas posiadając P-3 te umieszczone głebiej o kolejne 10m. Wydaje mi się to logiczne.
Ja przyjezdzajac z głebi ladu na Hel mialem pełen respekt dla wraków i towazyszacemu temu kursowi nowych cennych doswiadczeń.
Dla mnie śmiesznym np jest specjalizacja "nurkowanie z łodzi" :-)

styx - 19-03-2011, 16:13

WW napisał/a:

Masz P3 - to spróbuj wyjść na wraki. Pierwsze pytanie "masz uprawnienia wrakowe" ?


Może źle Ci z oczu patrzy, mnie nikt jeszcze nigdy o uprawnienia wrakowe nie pytał ;)

~S

TomekP - 19-03-2011, 16:25

styx napisał/a:
Może źle Ci z oczu patrzy, mnie nikt jeszcze nigdy o uprawnienia wrakowe nie pytał


Styx, a zabierzesz mnie kiedyś na wraki, może jak będę z tobą to też nikt mnie nie spyta :)

hubert68 - 19-03-2011, 16:28

Zaczęliście o specjalizacji WM. Trzeba postawić pytanie:gdzie nurek szkoloncy się w KDP/CMAS ma nauczyć się poręczowania? Gdzie ma nauczyś się technik awaryjnego wynurzania z wraku, w przypadku nie znalezienia opustówki? O wycinaniu z sieci napisaliście sami... Są pewne specyficzne umiejętności związane z odmiennym środowiskiem (np. wraki, jaskinie, pod lodem), których na ogólnych kursach się nie uczy... w różnych federacjach.
Jeżeli takie umiejętności będą ćwiczone/nauczane na kursach nazwijmy to ogólnych, to nie ma potrzeby wprowadzać specjalizacji. Ale jedynym kursem, niedotyczącym nurkowania w określonym środowisku, wymagającym poręczowania, na którym używałem kołowrotka był kurs T1 GUE.

[ Dodano: 19-03-2011, 16:33 ]
styx napisał/a:
Może źle Ci z oczu patrzy, mnie nikt jeszcze nigdy o uprawnienia wrakowe nie pytał
Z plastikiem CMAS pytali z plastikiem GUE już nie...
Może właśnie dlatego, że na T1 poręczowanie jest czymś zwyczajnym...

styx - 19-03-2011, 16:52

Plotek napisał/a:
styx napisał/a:
Może źle Ci z oczu patrzy, mnie nikt jeszcze nigdy o uprawnienia wrakowe nie pytał


Styx, a zabierzesz mnie kiedyś na wraki, może jak będę z tobą to też nikt mnie nie spyta :)


Wtedy to ja Ciebie zapytam ;)

~S

kris_14_ss - 19-03-2011, 16:55

Jezeli mowimy o poręczowaniu to nauczyłem się tego właśnie na wrakach. Tak jak powyżej opisuje hubert68 poręczowanie przewija się również w specjalizacjach nurkowania jaskiniowego i podlodowego. Czy jest to w standarcie wydaje mi się że tak i własnie po to sa potrzebne do P-3 dodatkowe specjalizacje.
Chciałem nadmienić że nie ma co ukrywać że każdy z nas braci nurków robi kursy w róznych federacjach a dobrzy instruktorzy robią też crosa i mogą wystawić plastik jakiej sobie zażyczymy federacji. Co dla nas z kolei jest również dobrym symptomem gdyż wiemy że ów instruktor cały czas pracuje nad swoim warsztatem.

Haw - 19-03-2011, 17:14

jackdiver,
1. zdecydowanie c, plywanie po powierzchni ze sprzetem to IMHO jakis relikt dla instruktorow z zacieciem sadystow. mozna ten czas lepiej wykorzystac, cwiczenia z (c) zdecydowanie cos wnosza.

2. zdecydowanie (c) zwlaszcza, ze w CMAS zdaje sie nie ma czegos takiego jak asystent instruktora. gdybym zdecydowal sie na P3, to na pewno nie dla tych 50m w limicie NDL :) .

3. twoja def. zestawu dwubutlowego moze byc roznie rozumiana. bo czy side-mount, albo singiel na plecach + stage to zestawy dwubutlowe, czy tylko twin? z separatorem, czy bez rowniez?
osobiscie szedlbym w tym kierunku: standardowo kurs jest przeprowadzany w twinsecie o pojemnosci wystarczajacej do zabrania odpowiedniej ilosci gazu na nurkowanie zgodnie z regula minimum gas. opcjonalnie instruktor moze dopuscic inna konf. ktora pozwala na zabranie wyliczonej ilosci gazu.

chodzi o to, ze jesli kursant i instruktor plywaja np. w s-m i wiedza z czym to sie je, znaja procedure OOG itp, nie ma sensu blokowac takiej mozliwosci. ale bezsensem jest kiedy instruktor nie ma pojecia o danej konf. a kursant sie upiera ze chce w czyms takim.

do rozwazenia jest rowniez posiadanie 2 zrodla wyporu.

tyle jesli chodzi o Twoje pytania.
tyle, ze jesli CMAS dalej bedzie szkolic jak do tej pory, czyli w jacketach kleczac na platformie to te zmiany wiele nie wniosa. wymog OOG i zmiany maski w toni dobrze rokuje, ale wazne aby zmienic calosc szkolenia, tak aby nurek potrafil na zakonczenie kursu potrafil wykonac cwiczone umiejetnosci w toni, posiadal poprawny trym (rowniez wiedzial po co go posiada i jak go osiagnal), potrafil wisiec, plywac do przodu i do tylu itp.

zapis o plastikach skomentuje tak: rynek o tym zadecyduje. jesli stworzycie nowaczesna organizacje szkolaca na wysokim poziomie, prowadzaca szkolenia w sposob profesjonalny, o przejrzystych standardach i skutecznej kontroli jakosci szkolen to macie szanse.
jesli produkt koncowy jakim jest nurek bezp. po kursie (nie po x nurkowaniach i warsztatach oraz wiedzy ktora zdobyl samodzielnie) bedzie podobny do tego co jest obecnie, to bedzie wam naprawde ciezko.

styx napisał/a:
Może źle Ci z oczu patrzy, mnie nikt jeszcze nigdy o uprawnienia wrakowe nie pytał
true, mnie tez. wiec to musi byc cos z oczami :)
KonradK. - 19-03-2011, 17:22

Zmiany programu szkolenia to jedno, ale może by tak dodatkowo weryfikacja umiejetności instruktorskich?Smiech mnie ogarnia jak widze wytyczne odnośnie sprawdzianu kondycji (jak dla mnie taki sprawdzian jest zbyteczny- po cholere plywać po powierzchni jeziora w suchaczu i twinie na plecach - zeby sie spocic?) i instruktora leśnego dziada z brzuchem wielkości beczki, chlejacego piwsko i jarajacego fajke za fajką który jeszcze by miał czelność sprawdzać czy dam rade, a samemu nie przebiegłby nawet 50m że o pływaniu nie wspomnę....
No i jeszcze niech mi ktos wytłumaczy celowość kursu:
-poszukiwanie i wydobywanie małych przedmiotów - kurs specjalistyczny odbywany po P2 i wymagany do przystąpienia do P3 - 3 nurkowania
Potencjalny kursant przez te 3! nurkowania szukałby w jeziorze chyba rozumu którego gościom z CMAS brakuje coraz bardziej....

kris_14_ss - 19-03-2011, 17:57

Czy zdecydowalbym się na kurs specjalistyczny wydobywania małych przedmiotów ???
Hmm... ??? Raczej nie.
Wykorzystanie irodyny, praca na dnie w mule i skrecanie szekli w grubych rekawicach przy ograniczonej widoczności nie jest to coś atrakcyjnego.
Ale jako że był to element szkolenia na P-2 sprawiło mi to dobra zabawe :-)
Każdy taki kurs kazde takie nurkowanie nas czegoś uczy :-)

TomekP - 19-03-2011, 20:31

styx napisał/a:
Wtedy to ja Ciebie zapytam


To ja sobie wtedy zrobię fundy coby plastikiem GUE błysnąć :P
hubert68 napisał/a:
Z plastikiem CMAS pytali z plastikiem GUE już nie...

Marek Majas - 19-03-2011, 20:50

Haw napisał/a:
1. zdecydowanie c, plywanie po powierzchni ze sprzetem to IMHO jakis relikt dla instruktorow z zacieciem sadystow. mozna ten czas lepiej wykorzystac, cwiczenia z (c) zdecydowanie cos wnosza.

Nie zgadzam sie z Twoją opinią ze to zaliczenie nic nie wnosi. Pozawla ono poznac nam wlasne mozliwosci w warunkach jakich bedziemy nurkowac. Podobnie jak z zaliczeniem 20m pod wodą od brzegu do brzegu w abc : na basenie kazdy zalicza bez żadnego klopotu ale juz na jeziorze od bojki do bojki wzdłuz liny na glebokosci 3-5m niewielu udaje sie to za pierwszym razem, niby to samo a jednak nie zawsze sie da ;)

md1974 - 19-03-2011, 21:39

Haw napisał/a:

tyle, ze jesli CMAS dalej bedzie szkolic jak do tej pory, czyli w jacketach kleczac na platformie to te zmiany wiele nie wniosa. wymog OOG i zmiany maski w toni dobrze rokuje, ale wazne aby zmienic calosc szkolenia, tak aby nurek potrafil na zakonczenie kursu potrafil wykonac cwiczone umiejetnosci w toni, posiadal poprawny trym (rowniez wiedzial po co go posiada i jak go osiagnal), potrafil wisiec, plywac do przodu i do tylu itp.


Czytam tą dyskusję i muszę się wtrącić. Część "plastików" mam z CMAS'u być może przez sentyment do instruktora ale ....
gdzie robiłeś tą drugą gwiazdkę jeśli masz takie pojęcie o szkoleniu w CMAS ? Chyba u kogoś kto w międzyczasie zrobił crosa do innej organizacji, której nazwy z przyzwoitości nie wymienię. Jakie klęczenie na platformie, jakie jackety ? Ja na swoich kursach nigdy na niczym nie klęczałem, za to na każdym kroku miałem wytykane nieprawidłowości w trymie i byłem zmuszany (chociaż to złe słowo) do nauczenia tego wszystkiego o czym piszesz dalej czyli wiszenia w toni (łącznie z dekompresją w toni), pływania w dowolnym kierunku i różnymi stylami w tym żabką (nie tak jak ktoś wcześniej napisał, że CMAS żabkę traktuje jak "zaawansowaną technikę nurków jaskiniowych"). To samo dotyczy pływania bez maski oraz OOG i innych podobnych wypadków bez maski, płetw (nie koniecznie jednocześnie).
Odnosząc się do którejś wcześniejszej wypowiedzi - również poręczowanie i praca z kołowrotkiem nie koniecznie występuje tylko w T1 GUE, ja miałem to w ramach P2.

Co prawda wniosek z tego co napisałem nasuwa się jeden - wszystko zależy od instruktora.

Inną sprawą jest fakt, że faktycznie te proponowane zmiany prowadzą w kierunku rozdrobnienia wszystkiego a w efekcie do większych wydatków potencjalnych kursantów związanych ze szkoleniem.

Pozdrawiam,
Mariusz

Haw - 20-03-2011, 02:22

md1974, u goscia ktory od samego poczatku (swojego) jest w CMAS, a na dzwiek slowa PADI ma alergie (moim zdaniem niepotrzebna). Na P1 notorycznie kleczalem na platformie, a wszystkie nurkowania byly przy linie. o tym jak uzyskac trym nie bylo ani slowa, chyba dlatego, ze wszystkie nurkowania byly w jackecie.zabki wstecznej nauczylem sie sam, bo jak sie okazalo pozniej, instruktor nie umial (wtedy).
mimo to majac chyba na 5 nurkowaniu po kursie OOG w toni poradzilem sobie. czlowieka ktory mnie nauczyl nurkowac mimo tego co napisalem cenie i nurkuje z nim do dzis.
ale widuje czasem nurkow CMAS (i nie tylko CMAS) ktorzy maja problem z przystankiem bezp, a w dnie ryja pletwami bez opamietania. za to nie widzialem takiego nurka GUE czy IANTD...
md1974 napisał/a:
Co prawda wniosek z tego co napisałem nasuwa się jeden - wszystko zależy od instruktora.
i to wlasnie chcialbym aby sie zmienilo i zalezalo od standardow => bylo standardem w obrebie organizacji :)
Marek Majas napisał/a:
Nie zgadzam sie z Twoją opinią ze to zaliczenie nic nie wnosi
owszem, ale zazwyczaj na kursie brakuje czasu na wazniejsze sprawy, wiec po co go tracic na cos, co mozesz zrobic we wlasnym zakresie bez asekuracji wykwalifikowanej osoby?
Marek Majas - 20-03-2011, 07:15

Haw
Haw napisał/a:
owszem, ale zazwyczaj na kursie brakuje czasu na wazniejsze sprawy, wiec po co go tracic na cos, co mozesz zrobic we wlasnym zakresie bez asekuracji wykwalifikowanej osoby?

Miałem to szczęście szkolić sie u instruktora-pasjonata, ktory nie da certyfikatu dopóki kursant nie nauczy się wszystkiego czego powinien. Często są kursanci którym potrzeba więcej czasu na przyswojenie umiejętności i tego czasu nigdy nie brakuje. Na kursy przychodzą rowniez osoby ktore poznały troszkę tej "wiedzy tajemnej" od kogoś kto je zaraził nurkowaniem ( tak było w moim przypadku) Program szkolenia nie narzuca instruktorom ile czasu maja poświecić lecz jest założeniem ile mniej-więcej czasu potrzeba na naukę

arkac123 - 20-03-2011, 07:57

md1974 napisał/a:

gdzie robiłeś tą drugą gwiazdkę jeśli masz takie pojęcie o szkoleniu w CMAS ? ......
byłem zmuszany (chociaż to złe słowo) do nauczenia tego wszystkiego o czym piszesz dalej czyli wiszenia w toni (łącznie z dekompresją w toni), pływania w dowolnym kierunku i różnymi stylami w tym żabką (nie tak jak ktoś wcześniej napisał, że CMAS żabkę traktuje jak "zaawansowaną technikę nurków jaskiniowych").
Co prawda wniosek z tego co napisałem nasuwa się jeden - wszystko zależy od instruktora.

Mariusz


To, że żabka jest zaawansowaną techniką jaskiniową (czyli niepotrzebną dla nurków rec) dowiedziałam się miesiąc temu, podczas pierwszych warsztatów basenowych. Grupę kilkudziesięciu nurków, myślących IDENTYCZNIE, niezależnie od wieku (takie samo zdanie o żabce miał młody chłopak z P3, szkolący się na instruktora) prowadzi instruktor CMAS ze starej szkoły.
Muszę jednak przyznać, że ćwiczenia z tą grupą z pływalności, awaryjnego wynurzania, bezdechów, bezmaszcza, oddychanie w 4 osoby z jednego automatu, itp bardzo mi się podobają, i będziemy z mężem chodzić tutaj pewnie przez lata, jednak teraz dla ćwiczenia żabki jeździmy na inny basen z instruktorem PADI :ping:

W świetle powyższego, niezbędnym dla CMAS wydaje mi się wprowadzenie jednolitych, nowoczesnych standardów.

wagrzes napisał/a:
arkac123 napisał/a:
50 m robione na powietrzu jest delikatnie pisząc, niepoważne

Ciekawe, skąd ten wniosek, skoro
arkac123 napisał/a:
na razie większość nurkowań robię na 1*12l, na moje wekendowo-szuwarkowo-wakacyjne nurkowania




Wagrześ, to, że nie schodzę poniżej 40 m (jedynie parę razy na kilkadziesiąt nurkowań byłam poniżej 30 m - nie widziałam potrzeby schodzić niżej, żółwie, dugongi, delfiny i ryby, czyli to, co mnie interesuje, spotykam na 20 m ;) , poza tym wakacyjne nurkowania robię na nitroksie ), nie znaczy, że nie mogę mieć wyrobionego zdania na ten temat. Uwierz mi, gdybym odczuła nagłą potrzebę zejścia głębiej, to zabrałabym trimiks, powietrza wogóle nie biorę pod uwagę :ping: .

Haw - 20-03-2011, 16:33

Marek Majas napisał/a:
Miałem to szczęście szkolić sie u instruktora-pasjonata
ale tu dyskutujemy o tym jakie maja byc standardy, a nie co powinien instruktor-pasjonat. wiec ten argument jest jakby chybiony. wychodzac z zalozenia, ze wszystko i tak zalezy od instruktora, to po co w ogole standardy? mi sie jednak wydaje, ze powinny byc, wiec proponuje skupic sie na nich, a ew. spor czy standardy sa potrzebne rozstrzygnac w innym watku :) .
WW - 20-03-2011, 18:30

Witam

Cechą charakterystyczna CMAS były 3 stopnie które obejmowały wszystko.
Wyjmując poszczególne zagadnienia do osobnych kursów (kasa), CMAS stanął w jednym szeregu z innymi federacjami.
Co wyjął i jakie jeszcze kursy wymyśli, nie ma znaczenia.

kris_14_ss napisał/a:
Tego P-3 nie zawiera w trakcie szkolenia ??? Za to daje ci to mozliwość nurkowania na głebokość 50m.


P-3 jest, a przynajmniej było najwyższym stopniem nurka i nie było ograniczone od dołu.

md1974 - 20-03-2011, 20:13

Haw napisał/a:

i to wlasnie chcialbym aby sie zmienilo i zalezalo od standardow => bylo standardem w obrebie organizacji :)


No i tu mogę się z Tobą zgodzić w 100%.
Tak marginesie znam kilku instruktorów innych organizacji, którzy porządnie szkolą - nawet w wymienionym przez Ciebie PADI. Niestety w tych organizacjach standardy są znacznie niższe niż w CMAS, więc tu jak instruktor będzie się sztywno ich trzymał to wypuści nurka "samodzielnego" po kilku nurkowaniach w wodzie otwartej. I to też jest odpowiedź na pytanie dlaczego gościa legitymującego się plastikiem OWD ktoś zapyta o plastik wrakowy a kogoś z P1 czy P2 (tymbardziej) już nie koniecznie - mnie tam nikt nie pytał, ale jak ja robiłem P1 to w ramach kursu miałem zalogowanych 25 nurkowań (ale to było bardzo dawno), później trzeba było mieć minimum 20 żeby zacząć kurs P2 i tu następne 25. Jak łatwo policzyć gość z P2 musiał mieć 70 nurków na koncie, co nie jest dużą ilością ale ... w pewnej innej organizacji z taką ilością można byłoby być już po kursie instruktorskim, a na divemastera to napewno by wystarczyło.
Niestety również CMAS obniża wymagania - prawa rynku.

[ Dodano: 20-03-2011, 20:27 ]
arkac123 napisał/a:

To, że żabka jest zaawansowaną techniką jaskiniową (czyli niepotrzebną dla nurków rec) dowiedziałam się miesiąc temu, podczas pierwszych warsztatów basenowych. Grupę kilkudziesięciu nurków, myślących IDENTYCZNIE, niezależnie od wieku (takie samo zdanie o żabce miał młody chłopak z P3, szkolący się na instruktora) prowadzi instruktor CMAS ze starej szkoły.


I to jest chyba największy problem, chyba nie dotyczący tylko CMAS - brak rozwoju niektórych instruktorów. To powinny organizacje tępić. Przykładem jak wiele szkody może zrobić "niereformowalna jednostka" jest teoria dekompresji, która w ostatnich latach znacznie poszła do przodu.

arkac123 napisał/a:

Wagrześ, to, że nie schodzę poniżej 40 m (jedynie parę razy na kilkadziesiąt nurkowań byłam poniżej 30 m ....
nie znaczy, że nie mogę mieć wyrobionego zdania na ten temat. Uwierz mi, gdybym odczuła nagłą potrzebę zejścia głębiej, to zabrałabym trimiks, powietrza wogóle nie biorę pod uwagę :ping: .


i tu zostanę spalony na stosie. Ja jestem "fanem" DAD. Co prawda na razie pierwsze D jest niewielkie - lekko powyżej 50 m ale w zasadzie większość nurkowań oscyluje nam w okolicy 30 m - 40 m, nasze jeziorko ma maks 38 (ostatnio opuściliśmy się trochę bo pod lodem największa zabawa jest płytko). Rozumiem argumenty przemawiające za użyciem tmx ale mam też własne "przeciw" tym mieszankom - nie poparte naukowymi argumentami a jedynie moimi przemyśleniami.

maran - 20-03-2011, 20:38

md1974 napisał/a:
Tak marginesie znam kilku instruktorów innych organizacji, którzy porządnie szkolą - nawet w wymienionym przez Ciebie PADI. Niestety w tych organizacjach standardy są znacznie niższe niż w CMAS, więc tu jak instruktor będzie się sztywno ich trzymał to wypuści nurka "samodzielnego" po kilku nurkowaniach w wodzie otwartej. I to też jest odpowiedź na pytanie dlaczego gościa legitymującego się plastikiem OWD ktoś zapyta o plastik wrakowy a kogoś z P1 czy P2 (tymbardziej) już nie koniecznie - mnie tam nikt nie pytał, ale jak ja robiłem P1 to w ramach kursu miałem zalogowanych 25 nurkowań (ale to było bardzo dawno), później trzeba było mieć minimum 20 żeby zacząć kurs P2 i tu następne 25. Jak łatwo policzyć gość z P2 musiał mieć 70 nurków na koncie, co nie jest dużą ilością ale ... w pewnej innej organizacji z taką ilością można byłoby być już po kursie instruktorskim, a na divemastera to napewno by wystarczyło.
Niestety również CMAS obniża wymagania - prawa rynku.


md1974 jesteś zajebistym przykładem człowieka z wypranym mózgiem przez twój kochany CMAS. Powodzenia.

md1974 - 20-03-2011, 21:44

maran napisał/a:

md1974 jesteś zajebistym przykładem człowieka z wypranym mózgiem przez twój kochany CMAS. Powodzenia.


Nie znasz mnie więc nie oceniaj jakim jestem człowiekiem ani kto ma wyprany i przez kogo mózg.
To co napisałem jest wynikiem własnych obserwacji a nie sugestii ze strony instruktorów CMAS, PADI, SSI czy innych tzw. technicznych organizacji.
Robiłem różne kursy i w różnych organizacjach. Ze wszystkich (poza jednym wyjątkiem) jestem zadowolony, ale również wszystkie wykraczały programem poza wytyczne organizacji wydającej plastik, a to dlatego że takich znam instruktorów którzy lubią to robić a nie lecą na kasę.

Tu rozmawiamy o standardach szkolenia, które moim zdaniem powinny być utrzymane w "moim kochanym CMASIE", bez rozmieniania na drobne.
Napewno trzeba program szkolenia unowocześnić ze względu na rozwój wiedzy i techniki w nurkowaniu, ale nie rozdrabniać na tzw. specjalizacje bez sensu.
W przeciwnym przypadku wiele osób takich jak ja nigdy nie zdecyduje się na zrobienie P3 bo i po co ? Więcej można nauczyć się na kursach np. IANTD. I nie chodzi mi tu bynajmniej o to czy P3 ma mieć prawo do czynnego udziału w szkoleniu (niby divemaster) bo akurat mnie to nie interesuje - nurkuję bo lubię nie dlatego żeby zarabiać, a kursy będę odbywał po to żeby się rozwijać.
Inne organizacje to zupełnie inna bajka. Jeśli od początku były to organizacje komercyjne, to niech szkolą jak im się podoba, mogą nawet dawać OWD bez wchodzenia do wody. Jeśli ktoś chce płacić za takie kursy to ok. Ostatnio modne jest nauczanie przez internet - może to jest droga do pełni szczęścia - tanio, szybko i bez moczenia się w zimnej wodzie.

Pozdrawiam

maran - 20-03-2011, 21:56

md1974 napisał/a:
Nie znasz mnie więc nie oceniaj jakim jestem człowiekiem ani kto ma wyprany i przez kogo mózg.


Owszem nie znam, ale widzę co napisałeś i w jaki sposób formowałeś zdania żeby wyrobić sobie zdanie jaki masz stosunek do cmasu.

Niestety zupełnie oderwany od rzeczywistości, a przedstawiany tak jak chce to pokazywać KDP upsssss a raczej kadra (starych) jego instruktorów.

md1974 - 20-03-2011, 22:07

maran napisał/a:

Owszem nie znam, ale widzę co napisałeś i w jaki sposób formowałeś zdania żeby wyrobić sobie zdanie jaki masz stosunek do cmasu.

Niestety zupełnie oderwany od rzeczywistości, a przedstawiany tak jak chce to pokazywać KDP upsssss a raczej kadra (starych) jego instruktorów.


Mój stosunek do CMASU jest taki ... sentymentalny :) i nie oderwany od rzeczywistości bo akurat mam kontakt z naprawdę dobrymi instruktorami, ale najwyraźniej nie jest to regułą.
A z kadrą "starych" instruktorów nie mam nic wspólnego bo ... krew by mnie zalała jakby ktoś mi wciskał coś co wiadomo od 10 lat, że jest, delikatnie mówiąc, nienajlepsze.
Ze względu na ten sentymentalny stosunek byłoby mi miło gdyby CMAS nadal był organizacją dającą wysoki poziom wyszkolenia, chociaż lepiej byłoby napisać - wysoki na miarę czasów.
I niestety przyznaję, że ogólny pogląd na temat cmasu jest taki, że daleko mu do nowoczesności.

maran - 20-03-2011, 22:42

md1974, trochę się poczytałem wstecz bo nie czytałem wszystkiego i napiszę tak.

To że trafiłeś na dobrego/ch instruktorów CMAS nie znaczy że wygląda tak szkolenie w tej organizacji bo tak nie wygląda. To co zacytowałem wyżej pokazuje że masz małe pojecie jak wyglądają standardy w PADI, a mimo tego coś sugerujesz na jej temat. Zostawmy to.

Dodam przy okazji bo mi się przypomniało
Kiedyś pewien instruktor KDP mi powiedział mniej więcej coś takego:

" Jak nie ma książki do P1, książka jest jak najbardziej, nie dajemy jej kursantom żeby nie widzieli czego ich nie szkolimy"

Książkę widziałem na własne oczy, a ilu P1 ją widziało?

md1974 - 20-03-2011, 22:45

maran napisał/a:

To że trafiłeś na dobrego/ch instruktorów CMAS nie znaczy że wygląda tak szkolenie w tej organizacji bo tak nie wygląda. To co zacytowałem wyżej pokazuje że masz małe pojecie jak wyglądają standardy w PADI, a mimo tego coś sugerujesz na jej temat.


Kiedyś pewien instruktor KDP mi powiedział mniej więcej coś takego:

" Jak nie ma książki do P1, książka jest jak najbardziej, nie dajemy jej kursantom żeby nie widzieli czego ich nie szkolimy"

Książkę widziałem na własne oczy, a ilu P1 ją widziało?


Nie sugeruję nic na temat PADI bo również tam robiłem jeden z kusów i nie ja pierwszy w tej dyskusji wymieniłem nazwę tej organizacji. Mało tego - znam instruktorów z PADI, którym trudno cokolwiek zarzucić.
Podejście takie jak zaprezentował ten instruktor KDP powinno być powodem do wyeliminowania go ze szkolenia.
Mi nie chodzi o nic więcej jak o to aby utrzymać odpowiedni poziom szkoleń w CMAS. W przeciwnym razie ja osobiście nic już tam zrobić nie mogę z kursów - P3 w obecnej formie nic mi nie da, podobnie jak te niby specjalizacje. I to chyba powinno zastanowić władze CMAS, że takich ludzi jak ja jest więcej.

Ps. Żeby było jasne - nie było moim zamiarem umniejszanie wartości szkoleń w jakiejkolwiek organizacji. Moje zdanie jest takie, że po 5 nurkowaniach po 30min w wodzie nie można wmówić nikomu że jest pełnowartościowym i samodzielnym nurkiem bo dostał plastik na którym jest napisane OWD.

maran - 21-03-2011, 06:26

md1974 napisał/a:
maran napisał/a:
Kiedyś pewien instruktor KDP mi powiedział mniej więcej coś takego:

" Jak nie ma książki do P1, książka jest jak najbardziej, nie dajemy jej kursantom żeby nie widzieli czego ich nie szkolimy"

Książkę widziałem na własne oczy, a ilu P1 ją widziało?


Podejście takie jak zaprezentował ten instruktor KDP powinno być powodem do wyeliminowania go ze szkolenia.


Jego? a co on winny. To zwykły szary pionek który wyraził swoją opinię.

Mija prawie rok od kiedy zmieniły się władze w KDP, pamiętam jak była zapowiedź książki, i co? I w nowym cenniku KDP dalej nie ma tej pozycji, czyli kolejny sezon kursanci nie mają w żaden sposób jak zweryfikować czy ich instruktor jest dobrym instruktorem czy sprzedawcą plastików.

md1974 napisał/a:
Mi nie chodzi o nic więcej jak o to aby utrzymać odpowiedni poziom szkoleń w CMAS. W przeciwnym razie ja osobiście nic już tam zrobić nie mogę z kursów - P3 w obecnej formie nic mi nie da, podobnie jak te niby specjalizacje. I to chyba powinno zastanowić władze CMAS, że takich ludzi jak ja jest więcej.


Niestety brutalna prawda jest taka że najwyraźniej KDP nie dorosła jeszcze do bycia nowoczesną organizacją, czyli brak odpowiednich ludzi na odpowiednich stanowiskach.
Wystarczy spojrzeć na inne np. PSAI jeszcze nie dawno mało kto o niej wiedział, a teraz wszędzie jej pełno.

md1974 napisał/a:
Ps. Żeby było jasne - nie było moim zamiarem umniejszanie wartości szkoleń w jakiejkolwiek organizacji. Moje zdanie jest takie, że po 5 nurkowaniach po 30min w wodzie nie można wmówić nikomu że jest pełnowartościowym i samodzielnym nurkiem bo dostał plastik na którym jest napisane OWD.


Nie 5 a 9 nurkowań. Niestety ciągle to robisz. Czyli próbujesz przedstawić CMAS w lepszym świetle, budując jej pozycję na krytykowaniu innej organizacji.

Brzydzę się takim podejściem.

md1974 - 21-03-2011, 08:25

Maran - nie krytykuję tylko stwierdzam, że moim zdaniem nawet te 9 nurkowań to mało. A uwierz mi, że widziałem kursy w których w te 9 nurkowań wliczono również basenowe.
Inna sprawa, że ja się na tym nie znam bo nie jestem instruktorem, być może ktoś potrafi przekazać całą istotną wiedzę praktyczną w tak krótkim czasie. Wiele też zależy od samego kursanta. Znam taki przypadek, który u mojego instruktora robi P1 już od roku i mimo zaangażowania nurka z niego raczej nie będzie.
Ponieważ nie lubię się kłócić - proponuję zakończyć temat, nie wyciągając wniosków jakie jest moje podejście . Może kiedyś gdzieś się spotkamy nad/pod wodą i będzie okazja do wymiany poglądów na żywo. Wydaje mi się, że wtedy zmienisz o mnie zdanie.

Pozdrawiam,
Mariusz

Ps. Widzię, że jesteś z Białegostoku - wybieram się na Hańczę 9-10 kwietnia, od was to znacznie bliżej niż od nas.

gringo - 21-03-2011, 08:53

md1974,
maran,
Posluchajcie a zwlaszcza Ty md1974 - nie jest to watek co zlego jest w innych federacjach, tutaj mowimy o p3 i co poprawic, zmienic w KDP/CMAS - wiec moze mowmy o zlych rzeczach w KDP/CMAS i dobrych rzeczach z innych federacji te dobre ktore KDP mogloby przejac. Co do instruktorow - to juz na tym forum w setkach watkow poruszono ta kwestie i bez wzgledu na federacje to jednak osoba instruktora jest najwazniejsza - wiec walkowanie tego samego jest bez sensu.

Ja nie mam zdania co do samego przebiegu szkolenia na P3 - jezeli sie zdecyduje to bede staral sie opanowac umiejetnosci potrzebne do uzyskania tego certyfikatu, ja tylko przed szkoleniem chce dokladnie wiedziec jakie bede mial uprawnienia, jakie umiejetnosci musze posiadac zeby miec te uprawnienia i jak bede oceniany - wtedy bede mogl podjac decyzje, czy zostaje z KDP/CMAS czy nie

Bogus - 21-03-2011, 13:40

Wracając do tematu

1c
2c
3b

Ad1.
Sprawdziany fizyczne mają to do siebie, że się człowiek do nich przygotowuje. Jest motywacja by biegać, czy częściej chodzić na basen.
Mimo tego na kursie nurkowym bardziej bym preferował umiejętności nurkowe – dlatego „c”

Ad2.
P3 to ~ DM dlatego „c”

Ad. 3
IMHO zestaw nurkowy powinien być dobrany do planu nurkowego, ale dobrze by było, gdyby P3 umiał obsługiwać zawory w twinie –dlatego „b”

Yavox - 21-03-2011, 16:10

jackdiver napisał/a:

Mają powstać nowe programy i zostać zmienione stare.


Moim zdaniem zmiana programów sama w sobie nie jest celem, tylko narzędziem do osiągnięcia celu. Cel może być generalnie dwojakiego rodzaju: merytoryczny (chcemy, żeby CMAS był tym i tym, mamy jakąś wizję czym będzie) lub finansowy (chcemy zarobić więcej - dla KDP, instruktorów, sklepów przy centrach nurkowych etc.). Żaden z tych celów nie jest ani zły ani dobry i nie powinno się wartościować, która z tych dwóch grup jest lepsza - zwłaszcza, że najczęściej merytoryka i finanse są mocno powiązane.

Ale zanim będziemy dyskutować o tym, jak powinny wyglądać programy (czyli narzędzia), ja bym chciał zobaczyć najpierw, jakie CMAS/KDP ma cele - tzn. czym chce być, jaka jest wizja tej organizacji itp. Czy to ma być "klubowa" federacja dla nurków rekreacyjnych, ucząca przede wszystkim partnerskiego pływania pod wodą w jeziorze, tylko NDL i tylko do przodu, czy to ma zmierzać w stronę techniczną z czystej rekreacji? jackdiver - pracujecie nad programami, ale czym ma być CMAS, jakie są cele?


jackdiver napisał/a:

1. Co myślicie o sprawdzianie kondycyjnym na P3 ?


To zależy, jakie są cele :) . Jeżeli P3 ma być w pewnym sensie elitarnym, najwyższym stopniem płetwonurka CMAS, to wiele form mądrego (np. opartego na kondycji) ograniczania dostępności do tego kursu będzie OK. Pytanie, czy rzeczywiście...
jackdiver napisał/a:

człowiek z ulicy przychodzący na taki kurs odpadnie już w przedbiegach


bo nie wiem, jaki mechanizm miałby na instruktorze, który chce zarobić, wymusić nieodrzucanie tych, którzy zgodnie z takimi wytycznymi się nie nadają? Ale jakaś forma sprawdzenia jest moim zdaniem OK, bo w tej chwili jest, mam wrażenie, duży rozrzut umiejętności nurków P3 - są nurkowie "starej daty", którzy są nie do zajechania, ale też sporo nowych nurków "P3" po kursach z ostatnich lat. Jedna taka osoba się bała ze mną przepłynąć po powierzchni bez sprzętu przez jeziorko i z powrotem (500m w jedną stronę) argumentując to tym, że jak się zmęczy to nie będzie miała jak utrzymać dodatniej pływalności i się boi, że się utopi. Kurde, no, bez jaj...


jackdiver napisał/a:

2. Co z uprawnieniami nurka P3 do asystowania przy kursach i specjalizacjach ?


Nurek P3 powinien mieć prawo do asysty w kursie zarówno w ramach zajęć powierzchniowych jak i prezentacji / pomocy w uczeniu pod wodą, bo uczenie np. nurka na kursie P1 może być spokojnie nawet w całości przeprowadzone przez nurka P3 - oczywiście jeżeli miałyby podstawy dydaktyczne, związane z metodyką uczenia - to akurat powinno dać się załatwić odpowiednim kursem.

Zresztą skoro P3 ma prawo prowadzić grupy pod wodą, to na pewno kompetencyjnie powinien sobie poradzić z jednym nurkiem uczącym się na P1 lub nawet P2 - bo jako członka grupy pod wodą może mieć wcale nie lepszego nurka chwilę później.

Nie wiem natomiast, czy instruktor CMAS może uczyć nurka P3 jak ma uczyć innych, bo instruktor potrafi uczyć z nurkowania (przynajmniej powinien), ale nie jestem pewien, czy potrafi uczyć z uczenia :) Jeżeli nurek P3 miałby być asystentem, to brakuje mi właśnie systemu weryfikacji jego wiedzy i umiejętności związanej z przekazywaniem wiedzy i trenowaniem umiejętności innych osób.

jackdiver napisał/a:

3. Czy kurs na P3 ma obowiązkowo być przeprowadzany w zestawach dwubutlowych ?


Zależy, jaka jest wizja i cele KDP/CMAS oraz kto zapłaci za sprzęt - bo domyślam się, że jest wiele baz, w których nie ma baterii skrzydeł i twinów dla kursantów, a sam kursant też nie musi mieć kupionego sprzętu - więc co, jak baza nie ma i kursant nie ma? Na kogo chcemy przerzucić koszty takiego obowiązku - na bazę? Przecież w ostatecznym rezultacie i tak zapłaci klient.


jackdiver, ja widzę znacznie większe problemy z nowymi programami niż te pytania, które zadajesz, a mianowicie:


1. wiara wielu instruktorów CMAS starej daty, że takich rzeczy jak trym, dobra pływalność, wynurzenia w toni bez trzymania się opustówki itp. nie trzeba specjalnie uczyć na kursie, bo to po prostu trzeba sobie potem samemu ponurkować i się kandydat z czasem nauczy, a jak nie to i tak to nie jest takie ważne - kto go tam będzie pod wodą oglądał, czy on jest poziomo czy nie. To jest problem na poziomie postawy a nie kompetencji, zmieniając same programy łatwo tego nie zmienicie.


2. Uczenie zamiast nauczenia - wiele kursów CMAS jest pomyślane jako danie kursantowi szansy, żeby się nauczył - jak złapie to złapał, jak nie, to trudno. Wymagania programowe powinny jasno precyzować, że dane działanie jest powtarzane z nurkiem do momentu, w którym zostanie przez niego pewną liczbę razy pod rząd (bez błędu w międzyczasie) wykonane poprawnie - bo tylko to jest gwarancją, że ktoś się raczej nauczył niż mu się udało. Oczywiście potrzebny jest wentyl bezpieczeństwa, że w przypadku wyjątkowo tępego kursanta instruktor może zrezygnować, bo przecież nie będzie 10 godzin siedział z nim pod wodą, aż tamten wreszcie zakuma jak się szasuje maskę. Zobacz, że praktycznie wszyscy instruktorzy, którzy na forum są określani właśnie jako "dobrzy" czy "pasjonaci" to ludzie, którzy ćwiczą do skutku i doprowadzają do opanowania umiejętności. W tej chwili kursy prowadzone przez niektórych instruktorów CMAS przypominają trening podjeżdżania pod górkę przy robieniu prawa jazdy - raz mi się udało i instruktor, zadowolony że nie będę mu już dłużej zajeżdżać sprzęgła, szczęśliwy kończy zajęcia wmawiając mi, że potrafię. A ja nawet nie wiem, dlaczego tym razem wreszcie podjechałem. Nic nie umiem. Po prostu raz udało mi się.


3. Proporcje liczby uczestników kursu do liczby uczących - widziałem swego czasu kurs na P1, gdzie był jeden instruktor i 13 uczestników. Przez pięć dni tak było. Średni czas nurkowania (każdego, nie tam że tylko pierwszego czy drugiego dnia) - 10 minut, po czym następny proszę. Więcej czasu uczestnik spędził pierwszego dnia na ubieraniu się i rozbieraniu niż przez cały kurs pod wodą, co prowadzi do pkt 4...


4. Rozsądne minimalne czasy spędzane pod wodą z kursantem w ramach kursu, wymagane w programie nauczania - bo wiesz, jak wiem od znajomych, jak w tej chwili w pewnej bazie wygląda kurs (akurat na P2 a nie P3), to porównując koszty, bardziej mi się opłaca wziąć kumpla i wynająć dobrego instruktora prywatnie na 3 dni - zapłacimy 3 * 400zł / 2 = 600 na głowę, a efektywnego czasu pracy będziemy mieli nieporównywalnie więcej niż przez cały czas trwania kursu CMAS, kiedy jeden instruktor będzie obsługiwał nas po łebkach, bo mu zostały jeszcze nurkowania z pozostałymi siedmioma osobami.


5. Publikacja zasad - bardzo chciałbym jako kandydat móc ściągnąć ze strony dokładną rozpiskę tego, co będzie robione na kursie - dzień 1 - nurkowanie takie i takie - minimalny czas spędzany pod wodą taki i taki - ćwiczone te i te umiejętności - liczba powtórzeń do zaliczenia... itp. Jeżeli KDP/CMAS chce mieć klientów (a domyślam się, że to jest jeden z powodów zmiany), to musicie się zorientować na klienta - tzn. dać klientowi narzędzia do tego, żeby wiedział, co otrzyma i żeby mógł w związku z tym jako klient stawiać wymagania. Właśnie z tego powodu się obawiam, że zapowiadane zmiany nie wprowadzą niczego realnie dobrego - bo ich charakter musiałby zmierzać w stronę postawienia wymagań instruktorom a nie wystawienia klientom rachunku za rozmnożenie plastików. Dlatego właśnie planuję zrobić sobie w te wakacje "z rozpędu" P2 (bo lubię instruktora i pasuje mi baza, pojadę sobie na urlop z nurkowaniem - poleżę sobie nad jeziorkiem, poopalam się, dwa razy dziennie ponurkuję), ale swój dalszy realny rozwój póki co planuję z GUE - bo mimo, że zapłacę o wiele więcej za zajęcia, na każde wydane 100zł przypadnie mi realnie o wiele więcej ćwiczeń niż na zdecydowanej większości kursów KDP/CMAS. Po policzeniu tego na spokojnie (relacja czasu ćwiczenia do wydanych pieniędzy), większość znanych mi kursów CMAS leży na łopatkach i bulgocze. Przykre. Robicie nowe programy - super, róbcie! Pokażcie nurkom, że możecie zmienić tą relację.



Adam

md1974 - 21-03-2011, 16:39

gringo napisał/a:

Posluchajcie a zwlaszcza Ty md1974....


Dalszej części twojej wypowiedzi nie przytaczam bo zgadzam się ze wszystkim co napisałeś.
Przepraszam za zaśmiecanie tematu.

Pozdrawiam.

Zet - 22-03-2011, 01:24

jackdiver napisał/a:
1. Co myślicie o sprawdzianie kondycyjnym na P3 ?
a) czy zupełnie go usuwamy z kursu bo człowiek z ulicy przychodzący na taki kurs odpadnie już w przedbiegach
b) czy zostawiamy na podobnym poziomie tzn. 1000m w sprzęcie w 60' i 10m w głąb na ABC
c) czy dodajemy jeszcze pewne elementy sprawdzające również umiejętności nurkowe kursanta takie jak np.:
• Przepłynąć pod wodą 25m w poziomie na zatrzymanym oddechu w ABC
• Na gł 6m w toni oddychanie partnerskie przez 1min z jednego automatu
• Na gł 15m w toni wymiana maski nurkowej na maskę zapasową (kursant w sprzęcie powietrznym)

2. Co z uprawnieniami nurka P3 do asystowania przy kursach i specjalizacjach ?
a) zupełnie nie dajemy takich uprawnień
b) dajemy ale w bardzo wąskim zakresie np. tylko asekuracja i pomoc na powierzchni
c) dajemy i przeprowadzamy w tym zakresie odpowiednie szkolenie podobne jak na stopień DM w innych organizacjach
Taka pomoc powinna głównie obejmować:
• Pomoc w przygotowaniach powierzchniowych przed i po nurkowaniach szkoleniowych.
• Asekuracje, wspólnie z instruktorem, kursantów w czasie wykonywania ćwiczeń pod wodą w basenie i na wodach otwartych
• Prezentacje w obecności instruktora wybranych umiejętności nurkowych

3. Czy kurs na P3 ma obowiązkowo być przeprowadzany w zestawach dwubutlowych ?
a) tak bezwzględnie w każdych warunkach
b) w zależności od warunków środowiskowych dopuszczamy różne, niezależne źródła gazu ( twin, butla pony, butla dwuzaworowa )
  1. Powinno pozostać tak jak było do tej pory czyli 1500 m w sprzęcie w godzinę i 12 m w głąb na ABC.
    Moim zdaniem każdy średnio sprawny płetwonurek jak tylko się do tego przyłoży to da radę to wykonać.
    Z doświadczenia wiem, że nawet jak ktoś miał problem z czasówką to wystarczyło obrać inną technikę płynięcia i dodatkowo np. zmienić suchara na piankę, zabrać lżejsze butle albo zmienić płetwy na inne aby zaliczyć ćwiczenie w wymaganym czasie.
  2. c - oby tylko nie wiązało się to z obowiązkiem corocznego płacenia składek przez płetwonurków P3.
  3. a - przynajmniej część nurkowań na kursie powinna być wykonana w twinie, a płetwonurek P3 powinien umieć obsługiwać twina.

Dodatkowo wprowadziłbym wymóg posiadania podstawowej specjalizacji nitroksowej przed przystąpieniem do kursu P3.
Poza tym też jestem zdania, że powinny być dokładnie opracowane i upublicznione standardy np. tak jak „Podręcznik standardów i procedur” w IANTD.

Fish - 22-03-2011, 07:53

Zet napisał/a:
Z doświadczenia wiem, że nawet jak ktoś miał problem z czasówką to wystarczyło obrać inną technikę płynięcia i dodatkowo np. zmienić suchara na piankę, zabrać lżejsze butle albo zmienić płetwy na inne aby zaliczyć ćwiczenie w wymaganym czasie.



I właśnie dlatego powinno to zniknąć.

Zetowa - 22-03-2011, 09:06

  1. c - ja też jestem zdania, że sprawdzian kondycyjny powinien zostać. Nie jest to jakiś ogromny wyczyn, dzięki temu można poznać swoje możliwości. A jednak, żeby być płetwonurkiem P3 to pewną sprawność fizyczną i kondycję sportową należałoby posiadać, a jak nikt nie będzie tego wymagał, to większość ludzi oleje tą kwestię.
  2. c - jak ktoś chce to czemu nie, może to być jakiś wstęp przed kursem instruktorskim, np. dla kogoś kto się waha czy robić kurs instruktorski czy nie.
  3. a - zdecydowanie twin i umiejętność obsługiwania sprawnie zaworów.

Bogus - 22-03-2011, 10:32

Morrigen napisał/a:
Zet napisał/a:
Z doświadczenia wiem, że nawet jak ktoś miał problem z czasówką to wystarczyło obrać inną technikę płynięcia i dodatkowo np. zmienić suchara na piankę, zabrać lżejsze butle albo zmienić płetwy na inne aby zaliczyć ćwiczenie w wymaganym czasie.



I właśnie dlatego powinno to zniknąć.

Jestem za. A jak ktoś uparcie chce sprawdzianów fizycznych to może na basenie w sprzęcie ABC ;)


Zet napisał/a:
[..]Powinno pozostać tak jak było do tej pory czyli 1500 m w sprzęcie

Mnie uczono tak: mila morska (nautical mile – NM)
1 NM = 1 852 m

Bartolomeo - 22-03-2011, 15:48

Bogus napisał/a:
Mnie uczono tak: mila morska (nautical mile – NM)
1 NM = 1 852 m

ja tam płynąłem 'milę prawdy' w czasie poniżej godziny ;)

do przeciwników sprawdzianu kondycyjnego: czy chcielibyście aby Wasza ukochana/Wasz ukochany nurkował w grupie prowadzonej przez nurka lidera, który nie będzie w stanie w razie wypadku, przyholować nieprzytomnego nurka powiedzmy 200-300 metrów do brzegu? jeśli taki nurek-lider nie przepłynie sam 1000-1500-1852 ;) metrów w sprzęcie, nie będzie w stanie nikomu pomóc/nikogo poholować na dystansie kilkukrotnie krótszym. To wg mnie jest główny sens wymagania sprawdzianu kondycyjnego.

odpowiadając na pytania:
sprawdzian kondycyjny - tak
asysta przy kursach - tak
zestaw dwubutlowy - dopuszczona alternatywa

Yavox - 22-03-2011, 16:39

Cytat:
do przeciwników sprawdzianu kondycyjnego: czy chcielibyście aby Wasza ukochana/Wasz ukochany nurkował w grupie prowadzonej przez nurka lidera, który nie będzie w stanie w razie wypadku, przyholować nieprzytomnego nurka powiedzmy 200-300 metrów do brzegu?

+1
dla mnie ten argument załatwia sprawę - zwłaszcza, jeśli nurek P3 ma dodatkowo mieć uprawnienia do pomagania instruktorowi w zajęciach

QQS - 22-03-2011, 18:18

Bartolomeo napisał/a:
do przeciwników sprawdzianu kondycyjnego: czy chcielibyście aby Wasza ukochana/Wasz ukochany nurkował w grupie prowadzonej przez nurka lidera, który nie będzie w stanie w razie wypadku, przyholować nieprzytomnego nurka powiedzmy 200-300 metrów do brzegu?


Zagadzam sie, ze taka opcja jest lepsza, do tego im szybciej tym lepiej i tutaj ograniczenia czasowe maja sens, tylko jesli tego oczekujemy, to sprawdzian kondycyjny powinien sie odbywac co jakis czas (np. raz na rok) i jesli sie go nie przejdzie, to P3 traci waznosc. To, ze na egazminie sie test przeszlo nie oznacza, ze tak bedzie do konca zycia.
I nie dotyczy to tylko sprawdzianu knodycyjnego, ale rowniez umiejetnosci typowo nurkowych.

P3, to stopien potwierdzajacy jakies umiejetosci nurkowe nabyte podczas swojej czesto wieloletniej przygody z nurkowaniem i sprawdzone w dniu egzaminu z nadzieja, ze beda one rozwijane lub conajmniej podtrzymywane.

Jesli P3 ma byc stopniem rekreacyjnym okreslajacym predyspozycje do wykonywania pracy przewodnika lub asystenta instruktora , to sprawdzian umiejetnosci nurkowych wystarczy. Ewentualnie przeplyniecie pewnego dystansu niezbyt wygorowanego, ale bez norm czasowych. Oczywiscie jesli bedzie, to mial byc stopien osiagalny dla wszystkich, mlodszych, starszych , z brzuszkiem, bez, ale aktywnie nurkujacych.

Jesli taki nurek chcialby podjac prace jako przewodnik lub asystent, to jedyna weryfikacja kondycyjna (dystans na czas) jak i umiejetnosci nurkowych, moglby przeprowadzic jego pracodawca, jesli w jego polityce jakosci bylo by to wymagane, lub sam klient (teoretycznie mozliwe, choc praktycznie nie bardzo to widze).

Jesli P3 ma byc stopniem zawodowym danej organizacji, to sprawdzian kondycyjny bylby mile widziany, ale rowniez okresowo powtarzany z mozliwoscia utraty stopnia w przypadku nie spelnienia norm. Innaczej taki test bedzie tylko sztuka dla sztuki.

Yavox - 22-03-2011, 21:28

QQS napisał/a:

Jesli P3 ma byc stopniem zawodowym danej organizacji, to sprawdzian kondycyjny bylby mile widziany, ale rowniez okresowo powtarzany z mozliwoscia utraty stopnia w przypadku nie spelnienia norm. Innaczej taki test bedzie tylko sztuka dla sztuki.


To ja bym wolał tak jak w GUE - utrzymanie stopnia pod warunkiem posiadania określonej liczby zalogowanych nurkowań o wystarczającym stopniu trudności, poświadczonych przez kogoś innego.

Nie wyobrażam sobie systematycznego powtarzania sprawdzianów kondycyjnych, żeby ciągle coś udowadniać. Nie chciałbym również, żeby ktoś kasował ode mnie opłatę za członkostwo (typu abonament), z której by było finansowane moje okresowe poddawanie się egzaminom. Nie przeginajmy.

QQS - 23-03-2011, 08:48

Yavox napisał/a:
Nie wyobrażam sobie systematycznego powtarzania sprawdzianów kondycyjnych, żeby ciągle coś udowadniać. Nie chciałbym również, żeby ktoś kasował ode mnie opłatę za członkostwo (typu abonament), z której by było finansowane moje okresowe poddawanie się egzaminom. Nie przeginajmy.


Ja tez nie.
P3 rekreacyjnie jest wystarczajacy. Jesli ktos che sie bawic zawodowo to tak jak napisalem, pracodawca powinien sobie ustalic kryteria doboru, ze sprawdzianem kondycyjnym wlacznie jesli tylko chce.

Bartolomeo - 23-03-2011, 16:15

oczywiście jest problem że po paru latach od ukończenia kursu kondycja już nie ta ;-) ale jeśli delikwent już w czasie kursu (czyli zapewne w swojej szczytowej kondycji) nie przepłynie dystansu, to nie ma co oczekiwać że zrobi to kiedykolwiek później...
psychonauta - 29-03-2011, 23:23
Temat postu: Re: Kurs P3 - zmiany
WW napisał/a:
Moim zdaniem CMAS zmarnowało już szanse na trzymanie wysokich standardów.
Instruktorzy poszli w prywatną komercję a zarząd zajęty włażeniem do tyłka kościołowi - ciekawe po co im to było - nie ma widać czasu na prace na rzecz dobra CMAS - u.

Szkoda :pad:
Akurat nie widzę nic złego w tym, że instruktorzy chcą zarabiać ale z tym kościołem to racja - umieszczenie mszy świętej w programie zlotu instruktorów to przegięcie, bardzo mnie to zraziło do tej organizacji, a instruktorów niekatolików postawiło w niezręcznej sytuacji. Poprzednia ekipa przynajmniej była neutralna w tej kwestii.

arkac123 napisał/a:
W obecnym kształcie program P3 to taki "ni pies, ni wydra" - wykracza poza nurkowanie rekreacyjne, ale nie jest programem dla nurków technicznych.
Zależy co rozumiemy przez nurkowanie rekreacyjne. W programie rekreacyjnych szkoleń IANTD jest kurs Advanced Recreational Trimix Diver, który pozwala piętnastolatkom robić trimixowe nurkowania wymagające nawet piętnastominutowej dekompresji na EAN50. Osobiście nie widzę nic złego w tym aby zaawansowani nurkowie rekreacyjni przekraczali NDL o ile będą odpowiednio wyszkoleni.

jackdiver napisał/a:
1. Co myślicie o sprawdzianie kondycyjnym na P3 ?
a) czy zupełnie go usuwamy z kursu bo człowiek z ulicy przychodzący na taki kurs odpadnie już w przedbiegach
b) czy zostawiamy na podobnym poziomie tzn. 1000m w sprzęcie w 60' i 10m w głąb na ABC
c) czy dodajemy jeszcze pewne elementy sprawdzające również umiejętności nurkowe kursanta takie jak np.:
• Przepłynąć pod wodą 25m w poziomie na zatrzymanym oddechu w ABC
• Na gł 6m w toni oddychanie partnerskie przez 1min z jednego automatu
• Na gł 15m w toni wymiana maski nurkowej na maskę zapasową (kursant w sprzęcie powietrznym)

2. Co z uprawnieniami nurka P3 do asystowania przy kursach i specjalizacjach ?
a) zupełnie nie dajemy takich uprawnień
b) dajemy ale w bardzo wąskim zakresie np. tylko asekuracja i pomoc na powierzchni
c) dajemy i przeprowadzamy w tym zakresie odpowiednie szkolenie podobne jak na stopień DM w innych organizacjach
Taka pomoc powinna głównie obejmować:
• Pomoc w przygotowaniach powierzchniowych przed i po nurkowaniach szkoleniowych.
• Asekuracje, wspólnie z instruktorem, kursantów w czasie wykonywania ćwiczeń pod wodą w basenie i na wodach otwartych
• Prezentacje w obecności instruktora wybranych umiejętności nurkowych

3. Czy kurs na P3 ma obowiązkowo być przeprowadzany w zestawach dwubutlowych ?
a) tak bezwzględnie w każdych warunkach
b) w zależności od warunków środowiskowych dopuszczamy różne, niezależne źródła gazu ( twin, butla pony, butla dwuzaworowa )
ad. 1 - C (przepłynięcie 1,5 km w sprzęcie w godzinę i 12 m na bezdechu w głąb to naprawdę jest do zrobienia nawet dla nurków spędzających większość dnia przy komputerze, dlatego dołożyłbym jeszcze jakieś ćwiczenia sprawdzające)
ad. 2 - C
ad. 3 - A (nurkowania na 50 m powinny być bezwzględnie przeprowadzane w twinach, ale np. nurkowania nocne niekoniecznie)

Nera - 30-03-2011, 11:58

Przyglądam się dyskusji i głosowaniu.
Generalnie trzeba ustalić po co robimy kurs P3 i jakie daje uprawnienia?
Ja wprowadziłbym pewne rozgraniczenie np. P3, który płaci roczną składkę, jego wydolnośc jest periodycznie weryfikowana i ciągle ma uprawnienia do działania komercyjnego (uczestnictwo w szkoleniach) i P3, które dostajesz dożywotnio, nie płacisz składki i które pozwala nurkować na 50 m - niekoniecznie w NDL, bo np. warto byłoby wprowadzić obowiązkową specjalizację N2, która opierałaby się na podobnych standardach jak AdvEAN w IANTD. Twoją decyzją byłoby, czy hcesz płacić corocznie czy nie. Zawsze mógłbyś ją zmienić, co wiązałoby się oczywiście z przejściem sprawdzianów kondycyjnych. Oczywiście w opisanym powyżej systemie koniecznością byłoby wprowadzenie rozsądnego sprawdzianu wydolnościowo-pływackiego. Według mnie nic nie daje przepłynięcie mili prawdy poniżej 1 h, bo ma się nijak do tego, czy jesteś w stanie doholować kogoś do brzegu. Zupełnie inaczej płynie się w sprzęcie samemu a inaczej płynąc w sprzęcie i holując kogoś. Tu też musimy sobie odpowiedzieć, czy np. konieczne jest ciągnięcie kogoś 1800m po powierzchni. Ile razy nurkowaliście w takiej odległości od brzegu czy łodzi i musieliście uderzać z płetwy na taką odległość?

Pewnie pojawią się głosy, że to byłby skok na kasę - obowiązek zrobiebnia N2 - ale myślę, że P3 byłoby naturalną drogą rozwoju po zaawansowanym N2, bo po co Ci możliwość nurkowania na 50 m w granicach NDL? żeby pokazać w panienkom, że byłeś na 50 m? Nurkowanie na 50 m ma sens jak jedziesz na wraki a jak jedziesz na wraki to 50 m NDL jest bez sensu. Dlatego uważam, że powinno być obowiązkowe N2 na poziomie podobnym do AEAN w IANTD przed przystąpieniem na kurs P3 - resztę specjalizacji mówiąc kolokwialnie olać (te wszystkie foto, archeologie, SS, PL powinny być liniami bocznymi dla zainteresowanych) bo możesz nie mieć ochoty na wykonywanie takich nurkować, a jeśli chodzi o N2 to mając uprawnienia na 50m musisz umieć zrobić to bezpiecznie i jeżeli KDP ma stać sie nowoczesne to wg nowoczesnych standardów. Jasne moża to zawrzeć w ramach kursu P3, ale co jak mam P2 nie chcę robić P3, a chcę nurkować dekompresyjnie? A poza tym, to te umiejętności nurek P3 wg mnie powinien już posiadac idąc na kurs.

Myślę, że większy nacisk trzeba połozyć na konfigurację sprzętową i dla mnie bezdyskusyjnie kandydat na P3 powinien posiadać kompletny włsny sprzęt z którym jest obyty i który dobrze zna. Wydaje mi się, że dając nurkowi uprawnienia do asystowania w szkoleniach i prowadzenia grup nurkowych dajemy mu też dużą odpowiedzialność na barki i dlatego moim zdaniem na kursie P3 koniecznym byłoby posiadanie twina w konfiguracji automatu głownego na długim wężu (lub butli z podwójnym zaworem 2 automatami i głownym ao na długim wężu) i drugiego źródła wyporu - chodzi o bezpieczeństwo kursantów i nurków w grupie którą nurek P3 prowadzi.
Pewnie pojawią sie głosy, ze to nie jest kurs techniczny, kto za to zapłaci itd.
Chciałbym jednak zwrócić uwagę, że P3 jest kursem zaawansowanym, więc nurek P3 powinien (musi mieć swój sprzęt), dlaczego konfiguracja z długim wężem - ze wzgledów bezpieczeństwa - oddychanie z jednego automatu w dwójkę to właśnie jest jeden z reliktów. Jasne należy tego nauczyć, pokazać, że jest taka alternatywa, ale należy dążyć do bezpieczniejszych rozwiązań i oddychanie z jednego ao przez dwóch nurków to ostateczność.
P3 musi mieć gaz na bezpieczne wynurzenie dla siebie i dla kursanta (nurka, który jest z nim w grupie) i przepraszam bardzo, ale jak dopuścimy pony to spotkamy niejednego nurka P3 z butlą 15 na plecach i pony 2l - który nie starczy na nic w sytuacji awaryjnej. Dopuszczalna wg mnie byłaby konfiguracja 1 butlą z podwójnym zaworem i długim wężem- pony to nie jest rozwiązanie.
2 niezależne źródła wyporu - to chyba kwestia również bezdyskusyjna. Czy będzie to worek z podwójnym pęcherzem, czy suchy skafander ma to znaczenie drugorzędne.
Należałoby również nauczać prawidlowej konfiguracji - tzn. nie przypinanie suchego, i jednocześnie worka (jacketu) (lub 2 worków) do głównego automatu - ale wg mnie należałoby uczyć tego już na kursach P1 i P2 na P3 już musisz mieć swój opływany sprzęt skonfigurowany wg powyższych standardów.
Dochodzi jeszcze kwestia szkolenia samego w sobie tzw standardów. Jeżeli ma to byc kurs dajacy uprawnienia do prowadzenia cześci szkolenia i prowadzenia grup, to niestety ale musi być też część dająca jakie takie pojęcie o dydaktyce. Konieczne też jest wg. wprowadzenie standardów różnych technik pływania (a w zasadze to może na samym wstępie zaprezentowanie, że już się potrafi a w dalszym ciągu szkolenia doskonalenie ich), duży nacisk na opanowywanie sytuacji awaryjnych, obsługe twina, butli z podwójnym zaworem, wspólne wynurzenie w sytucji gdy partner (kursant) ma awarie np. oog itp.
Wydaje mi się, że na tym poziomie ten kurs nie może być już typowym kursem Rec, w końcu temu człowiekowi dajemy dużą odpowiedzialność - mozliwośc prowadzenia części zajęć z ludźmi nie mającym pojecia o nurkowaniu.

I jeszcze jedna kwestia. Zmiana standardów szkolenia na P3 jest bez sensu, jeżeli nie zmieni się całego systemu szkolenia od P1 przez P2 i wszystkie specjalizacje, bo w sytuacji gdy zmienimy tylko P3, według tego co opisałem powyżej, kursant bedzie musiał wcześniej szkolić się w innych organizacjach, żeby poradzić sobie na tym kursie, a chyba nie o to KDP chodzi :) .
Czekam na słowa krytyki z waszej strony.
A mam tylko jedną wątpliwość, ilu instruktorów KDP jest w stanie tego wszystkiego nauczyć :)

hubert68 - 30-03-2011, 15:56

Nera całkowicie się z Tobą zgadzam.
jackdiver - 30-03-2011, 22:06

Witam
Nera napisał/a:

I jeszcze jedna kwestia. Zmiana standardów szkolenia na P3 jest bez sensu, jeżeli nie zmieni się całego systemu szkolenia od P1 przez P2 i wszystkie specjalizacje, bo w sytuacji gdy zmienimy tylko P3, według tego co opisałem powyżej, kursant bedzie musiał wcześniej szkolić się w innych organizacjach, żeby poradzić sobie na tym kursie, a chyba nie o to KDP chodzi :) .
Czekam na słowa krytyki z waszej strony.
A mam tylko jedną wątpliwość, ilu instruktorów KDP jest w stanie tego wszystkiego nauczyć :)

A więc taki był pierwotnie zamysł tych zmian aby w pierwszej kolejności, po kolei przerobić stopnie P1,P2 i P3 jednakże zmiany te natrafiają jak na razie na szereg trudności:
- Brak jednomyślności i determinacji w grupie decyzyjnej (KDP)
- Skupianie się na mało znaczących, wręcz kosmetycznych zmianach jak np. nazwy stopni czy diagram szkoleniowy.
- Tworzenie nowych specjalizacji ( słusznie ) lecz w oderwaniu od zmian podstawowych programów szkoleniowych.
- Nadmierne rozciąganie w czasie zmian, na które środowisko czeka prawie od roku.
- Niemal zupełny brak informowania środowiska o proponowanych zmianach ( pewnie z obawy przed krytyką )
Te trudności mogą zupełnie zniweczyć zapał kilku osób, które próbują coś zmienić.
Zaczynam już tracić cierpliwość i coraz mniej rozumiem co się tam dzieje na "górze" i po co była ta cała rewolucja.
Obietnice przedwyborcze jak na razie stoją w miejscu a technika nurkowa jak zwykle, idzie sobie naprzód
Pozdrawiam Jacek :cool:

gringo - 30-03-2011, 22:15

Cytat:
- Niemal zupełny brak informowania środowiska o proponowanych zmianach ( pewnie z obawy przed krytyką )


Z doswiadczenia wiem ze nie ma opcji zadowolic wszystkich - jednak podjecie decyzji nawet zlej jest lepsze niz nie podjecie jej wcale - zla decyzje zawsze mozna poprawic, a czas ucieka.....
pewnie nie jestem jedyny ale ja wlasnie zaczalem sie mocno zastanawiac czy robic kolejne specjalizacje w KDP/CMAS czy moze jednak nie przejsc na inna sciezke szkoleniowa zeby czasu i pieniazkow nie tracic.

Yavox - 30-03-2011, 23:03

jackdiver napisał/a:
- Skupianie się na mało znaczących, wręcz kosmetycznych zmianach jak np. nazwy stopni czy diagram szkoleniowy.


Zrozumiały diagram by się przydał. Jak ktoś, kto się nie zna, patrzy na ofertę niektórych federacji, gdzie jest tyle różnych dziwnych kursów nie wiadomo jak ze sobą i z głównym nurtem stopni powiązanych, to może zwątpić. Mam nadzieję, że CMASu to nie dotknie.


jackdiver napisał/a:

- Nadmierne rozciąganie w czasie zmian, na które środowisko czeka prawie od roku.


Zróbcie szybko albo poczekajcie ze 2 lata, to może zdążę to P3 w starym systemie zrobić i będę miał już z głowy. Jakby zmiany miały wejść za półtora roku a nie za miesiąc czy 2 lata, daj znać, żebym się mógł streszczać :)

jackdiver napisał/a:

Zaczynam już tracić cierpliwość i coraz mniej rozumiem co się tam dzieje na "górze" i po co była ta cała rewolucja.


A po co są obietnice przed wyborami? :)

jackdiver napisał/a:

Obietnice przedwyborcze jak na razie stoją w miejscu a technika nurkowa jak zwykle, idzie sobie naprzód


Technika nurkowa i nurkowie sobie poradzą bardzo dobrze, nawet jak obietnice dalej będą stały w miejscu. Może warto powiedzieć tym na górze, że poradzą sobie bez nich, żeby coś zatrybiło?

hubert68 - 30-03-2011, 23:10

gringo napisał/a:
ja wlasnie zaczalem sie mocno zastanawiac czy robic kolejne specjalizacje w KDP/CMAS czy moze jednak nie przejsc na inna sciezke szkoleniowa zeby czasu i pieniazkow nie tracic.
Zapraszam na szkolenia TDI/SDI powadzone zgodnie z koncepcją dir (u mnie) lub szkolenia GUE. Napewno będziesz zadowolony.
Yavox - 30-03-2011, 23:39

hubert68 napisał/a:
gringo napisał/a:
ja wlasnie zaczalem sie mocno zastanawiac czy robic kolejne specjalizacje w KDP/CMAS czy moze jednak nie przejsc na inna sciezke szkoleniowa zeby czasu i pieniazkow nie tracic.
Zapraszam na szkolenia TDI/SDI powadzone zgodnie z koncepcją dir (u mnie) lub szkolenia GUE. Napewno będziesz zadowolony.


Teraz tu się powinien zacząć taki wszech-federacyjny najazd instruktorów z propozycjami dla gringo, to by CMAS zobaczył, co może stracić i by się wzięli do roboty :)))

HAJOWATHA - 31-03-2011, 09:03

Cześć wszystkim

Przyglądam sie tej całej dyskusji i pozwolę sobie powiedzieć parę słów od siebie.

Moja opinia:
- sprawdzian kondycyjny, jak najbardziej i to w tej samej formie, czyli mila prawdy i 12m w głąb wystarczy. Kurs P3 ma produkować nurków którzy są w stanie poradzić sobie w sytuacji awaryjnej kiedy będą prowadzić grupy nurków a nie wykazywać się kondycją komandosów. To nie ten kurs i nie te założenia.
- P3 jest synonimem DIVEMASTERA innych organizacji i uczą na tym kursie (przynajmniej ja na takich byłem) prowadzenia grup nurków, przygotowania nurkowania, zabezpieczenia nurkowania, ratownictwa wodnego
TO NIE JEST KURS KTÓRY DAJE UPRAWNIENIA ŻEBY SAMODZIELNIE PROWADZIĆ KANDYDATOM NA NURKÓW JAKIEŚ ZAJĘCIA - basenowe czy w wodach otwartych.

Wszystkie te specjalności asystent instruktora które można zrobić w innych organizacjach można sobie o kant d... rozczaść.
Według Polskiego prawa a dokładniej ustawy o sporcie z października 2010 jedyna osobą mogącą szkolić na terenie polski osoby na nurków jest Instruktor sportu o specjalności płetwonurkowanie (wcześniej był to instruktor rekreacji ruchowej o specjalności płetwonurkowanie), jeżeli nie masz takich uprawnień nadanych przez ministerstwo (nie zrobiłeś kursu państwowego) nie masz w świetle prawa możliwości prowadzenia kursów płetwonurkowania.

Co to oznacza w praktyce. Jeżeli, nie daj boże, komuś na zajęciach prowadzonych przez Ciebie coś by się stało TY jesteś winny. Nich ktoś się podtopi, spadnie mu butla na nogę itp. ma pełne prawo domagać się od ciebie odszkodowania.
Oczywiście ktoś zaraz powie, że przecież ma papiery wydane przez organizację międzynarodową i ma prawo prowadzić kursy.
To niestety nie jest prawdą. Adekwatna sytuacja jest przy sportach walki. Nieważne, że są wymyślone poza granicami naszego Państwa. Musisz mieć kusr instruktora sportu (rekreacji ruchowej) o specjalności samoobrona żeby prowadzić zajęcia.
A pomagać przy kursie może każdy. Natomiast cała odpowiedzialność prawna spływa na instruktora, który bierze sobie pomagiera.
A między stopniem P3 a stopniem instruktora powinno obligatoryjnie, jak to jest w innych organizacjach odbywać się staże przed instruktorskie.

Poza tym kurs P3 ma być elitarny albo inaczej nie dla każdego. Już tłumaczę dlaczego.
Wprowadza on prawną odpowiedzialność nurka za drugiego nurka. Inaczej masz obowiązek ratowania nurka w potrzebie. Taki sam jaki ma instruktor płetwonurkowania. Dlatego część nurków P3 nie wchodzi do wody z osobami, których nie zna. Bo po co brać sobie na głowę kłopoty jeżeli coś się stanie.

Co do sprzętu na P3 to nie uważam, że musi obligatoryjnie być w nim wpisane posiadanie twinsetu.
Jest napisane, że masz mieć bezpieczną ilość powietrza, żeby wykonać zaplanowane nurkowanie. Czy będzie to twin czy stage powinno zależeć tylko od preferencji nurka.

Pozdrawiam

Miły Maciej - 31-03-2011, 09:58

HAJOWATHA napisał/a:
Według Polskiego prawa a dokładniej ustawy o sporcie z października 2010 jedyna osobą mogącą szkolić na terenie polski osoby na nurków jest Instruktor sportu o specjalności płetwonurkowanie

Mógłbyś wskazać ustęp który o tym mówi ?
Ja doczytałem tylko tyle że jeśli klub sportowy ma uczestniczyć w zawodach organizowanych przez Polski Związek Sportowy to wtedy instruktor klubowy musi legitymować się tytułem przez Ciebie wymienionym.

gringo - 31-03-2011, 10:13

hubert68, Dzieki - jak cos bede uderzal na PW zeby tematu nie zasmiecac
HAJOWATHA - 31-03-2011, 11:17

Miły Maciej napisał/a:
Mógłbyś wskazać ustęp który o tym mówi ?


USTAWA z dnia 25 czerwca 2010 r. o sporcie 1)
Rozdział 1
Przepisy ogólne
Art. 1. Ustawa określa zasady uprawiania i organizowania sportu.
Art. 2. 1. Sportem są wszelkie formy aktywności fizycznej, które przez uczestnictwo doraźne lub zorganizowane wpływają na wypracowanie lub poprawienie kondycji fizycznej i psychicznej, rozwój stosunków społecznych lub osiągnięcie wyników sportowych na wszelkich poziomach.
2. Sport wraz z wychowaniem fizycznym i rehabilitacją ruchową składają się na kulturę fizyczną.

Oraz

rozdział 8

Art.41.1

Punkt 6
6. Instruktorem sportu może być osoba, która:
1) ukończyła studia wyższe w obszarze kształcenia umożliwiającym uzyskanie specjalistycznej wiedzy i umiejętności instruktorskich lub
2) posiada co najmniej średnie wykształcenie oraz ukończyła specjalistyczny kurs instruktorów w danym sporcie i zdała egzamin końcowy.

Bogus - 31-03-2011, 11:33

Nera napisał/a:
I jeszcze jedna kwestia. Zmiana standardów szkolenia na P3 jest bez sensu, jeżeli nie zmieni się całego systemu szkolenia od P1 przez P2 i wszystkie specjalizacje, bo w sytuacji gdy zmienimy tylko P3, według tego co opisałem powyżej, kursant bedzie musiał wcześniej szkolić się w innych organizacjach, żeby poradzić sobie na tym kursie, a chyba nie o to KDP chodzi .

trafna uwaga!


Ważne by dokładnie wiedzieć jak P3 wpisuje się w obecne realia

P1 ~ OWD
P2 ~ AOWD + Rescue
P3 ~ DM (ale bez corocznych opłat)
Czy P3 ma być NDL czy bardziej już jak DM + DECOMPRESSION PROCEDURES DIVER ?
P3 + PN2 ~ Można przystąpić do kursu EXTENDED RANGE DIVER??

Yavox - 31-03-2011, 11:36

Jak wygląda w tej chwili od strony prawnej kwestia odpowiedzialności nurka P3, który wchodzi do wody z nurkiem niższego stopnia? Odpowiada z samej racji tego, że ma P3, czy tylko wtedy jak "oficjalnie" prowadzi grupę czy wcale nie odpowiada? Wchodzi nurek P3 z kumplem P1 do wody i coś się stało - ma gorzej w tej sytuacji niżby miał tylko P2?



Off topic, ale z podobnej bajki - ktoś się orientuje może, jak to jest w przypadku posiadania papierów ratownika? Leżę sobie na plaży na wakacjach, opalam się, robi się jakaś akcja w wodzie, ktoś się utopił. Jestem jakoś ostrzej traktowany niż reszta plażowiczów z tego tytułu, że nic nie zrobiłem konstruktywnego, jeśli ktoś się połapie, że mam oficjalny kurs ratowniczy ukończony z papierami?


Adam

BitPump - 31-03-2011, 11:54

Bogus napisał/a:
P3 + PN2 ~ Można przystąpić do kursu EXTENDED RANGE DIVER??


Minimalne wymagania wstępne na TDI Extended Range Diver:

- ukończone 18 lat,
- posiadany certyfikat TDI Advanced Nitrox i TDI Decompression Procedures (lub równoważne innej organizacji *)
- minimum 100 zalogowanych nurkowań z czego minimum 25 ma być głębszych niż 30m,

*) PN2 jest certyfikacją równoważną

Tak więc, na obecną chwilę, nie trzeba mieć w ogóle P3, aby przystąpić do kursu TDI Extended Range Diver.

~BitPump

Fish - 31-03-2011, 11:59

HAJOWATHA napisał/a:
posiada co najmniej średnie wykształcenie oraz ukończyła specjalistyczny kurs instruktorów w danym sporcie i zdała egzamin końcowy.


Jak dla mnie ten zapis wyczerpuje dyskusję. Niewątpliwie każdy instruktor ukończył kurs instruktorski i zdał egzamin. Nigdzie w ustawie nie jest napisane, że musi to zrobić przed Ministrem Sportu ani komisją jakiegokolwiek związku sportowego chyba, że dotyczy to zawodów i rywalizacji sportowej.

HAJOWATHA - 31-03-2011, 12:43

Morrigen napisał/a:
Jak dla mnie ten zapis wyczerpuje dyskusję. Niewątpliwie każdy instruktor ukończył kurs instruktorski i zdał egzamin. Nigdzie w ustawie nie jest napisane, że musi to zrobić przed Ministrem Sportu ani komisją jakiegokolwiek związku sportowego chyba, że dotyczy to zawodów i rywalizacji sportowej.


Ustawa mówi dokładnie kto, gdzie, kiedy i przed kim ma prowadzić taki kurs:

8. Prowadzenie specjalistycznego kursu, o którym mowa w ust. 3 pkt 3, ust. 4 pkt 4, ust. 5 pkt 4 oraz ust. 6 pkt 2, zwanego dalej „kursem”, wymaga uzyskania zgody ministra właściwego do spraw kultury fizycznej, wydanej na czas określony.
9. Podmiot ubiegający się o uzyskanie zgody na prowadzenie kursu składa do ministra właściwego do spraw kultury fizycznej wniosek o wyrażenie zgody na prowadzenie kursu.
10. Do wniosku o wyrażenie zgody na prowadzenie kursu dołącza się w szczególności:
1) wykaz kadry wykładowców, przy współpracy z którą będzie realizowane kształcenie;
2) informację na temat bazy dydaktycznej i obiektów wykorzystywanych do prowadzenia zajęć;
3) odpis z Krajowego Rejestru Sądowego albo z innego rejestru właściwego dla formy organizacyjnej podmiotu ubiegającego się o uzyskanie zgody;
4) numer identyfikacji podatkowej (NIP), o ile wnioskodawca taki posiada;
5) numer identyfikacyjny REGON, o ile wnioskodawca taki posiada;
6) ramowy program kursu.
11. Minister właściwy do spraw kultury fizycznej udziela, w drodze decyzji, zgody, o której mowa w ust. 8, w terminie 4 miesięcy od dnia złożenia wniosku, o którym mowa w ust. 9. Przed udzieleniem zgody, o której mowa w ust. 8, minister właściwy do spraw kultury fizycznej zasięga opinii właściwego polskiego związku sportowego.
12. Minister właściwy do spraw kultury fizycznej odmawia, w drodze decyzji, udzielenia zgody, o której mowa w ust. 8, jeżeli wnioskodawca nie przedłoży dokumentów, o których mowa w ust. 10, albo jeżeli nie posiada odpowiednich warunków kadrowych i organizacyjnych, koniecznych dla prawidłowego prowadzenia kursu, określonych w przepisach wydanych na podstawie ust. 16.
13. Podmiot, który uzyskał zgodę, o której mowa w ust. 8, składa do ministra właściwego do spraw kultury fizycznej, w terminie co najmniej 4 tygodni przed rozpoczęciem kursu, wniosek o zatwierdzenie programu kursu.
14. Nadzór nad prowadzeniem kursu przez podmiot, który uzyskał zgodę, o której mowa w ust. 8, sprawuje minister właściwy do spraw kultury fizycznej.
15. W ramach sprawowanego nadzoru minister właściwy do spraw kultury fizycznej ma prawo żądać udostępnienia dokumentów, pisemnych wyjaśnień dotyczących prowadzonego kursu oraz dokonywać kontroli. Do prowadzonej kontroli stosuje się odpowiednio przepisy art. 17—20.
16. Minister właściwy do spraw kultury fizycznej określi, w drodze rozporządzenia:
1) szczegółowe warunki uzyskiwania tytułów trenera i instruktora sportu,
2) szczegółowe warunki uzyskiwania zgody na prowadzenie kursu, w tym rodzaje dokumentów niezbędnych do uzyskania tej zgody oraz wzór wniosku o zatwierdzenie kursu,
3) warunki kadrowe i organizacyjne, konieczne dla prawidłowego prowadzenia kursu,
4) minimalne wymogi, jakim powinien odpowiadać program kształcenia,
5) dokumenty stwierdzające posiadanie tytułów trenera i instruktora sportu, wzory tych dokumentów, podmioty obowiązane do ich wydawania oraz podmiot obowiązany do prowadzenia ewidencji tych dokumentów
—biorąc pod uwagę stopnie, o których mowa w ust. 2, oraz konieczność zapewnienia najwyższego poziomu kształcenia


Dla ciekawskich odsyłam na stronę ministerstw sportu gdzie dokładnie są podane jednostki które maja uprawnienia do prowadzenia takiego kursu.

leon - 31-03-2011, 12:49

HAJOWATHA napisał/a:
A między stopniem P3 a stopniem instruktora powinno obligatoryjnie, jak to jest w innych organizacjach odbywać się staże przed instruktorskie.

Jestem jak najbardziej ZA, napisz proszę w jakich to innych organizacjach rekreacyjnych takie staże się odbywają??? Z tego co wiem w najbardziej znanych, np. PADI, SSI takich staży nie ma.
PS. Sam odbyłem kiedyś trzy staże przed instruktorskie w LOKu, ale teraz już ich nie wymagają.

Fish - 31-03-2011, 12:56

Ale do tego jest jeszcze Rozporządzenie Ministra Sportu i Turystyki 18.02.2011
gdzie w punkcie 3.1 jest info:

§ 3. 1. Kształcenie trenerów i instruktorów sportu,
o którym mowa w rozporządzeniu, jest organizowane
w sportach, w których działają polskie związki sporto-
we.

I teraz trzeba by prawnika do tego jak to można zrozumieć. Czy PZP-n jest odpowiedzialny za całość nurkowania czy tylko za CMAS.

Miły Maciej - 31-03-2011, 16:17

HAJOWATHA napisał/a:
Morrigen napisał/a:
Jak dla mnie ten zapis wyczerpuje dyskusję. Niewątpliwie każdy instruktor ukończył kurs instruktorski i zdał egzamin. Nigdzie w ustawie nie jest napisane, że musi to zrobić przed Ministrem Sportu ani komisją jakiegokolwiek związku sportowego chyba, że dotyczy to zawodów i rywalizacji sportowej.


Ustawa mówi dokładnie kto, gdzie, kiedy i przed kim ma prowadzić taki kurs:

8. Prowadzenie specjalistycznego kursu, o którym mowa w ust. 3 pkt 3, ust. 4 pkt 4, ust. 5 pkt 4 oraz ust. 6 pkt 2, zwanego dalej „kursem”, wymaga uzyskania zgody ministra właściwego do spraw kultury fizycznej, wydanej na czas określony.

Zgadzam sie z Morrigenem. To co zacytowałeś Hajowatha (te punkty "o których mowa" ) dotyczą kursów ratownictwa.

nuras5 - 31-03-2011, 20:06

hubert68 napisał/a:
Nera całkowicie się z Tobą zgadzam.


A ja nie- P3 ma prawo, ale nie obowiązek prowadzenia itd.
Mam P3 od lat, i zrobiłem ten stopień tylko po to, żeby móc swobodnie nurkować, również samemu, i żeby nikt nie narzucał mi swej "opieki" jako nurkowi niesamodzielnemu.

HAJOWATHA - 01-04-2011, 07:21

Miły Maciej napisał/a:
Zgadzam sie z Morrigenem. To co zacytowałeś Hajowatha (te punkty "o których mowa" ) dotyczą kursów ratownictwa.


Drogi Macieju mam pytanie na jakiej podstawie artykuł 41 ustawy o sporcie, który wcześniej przytoczyłem, dokładnie punkt 6 ust 2, i od punktu 8. Mówią o kursach ratownictwa?

Nie wiem skąd wyciągnąłeś takie wnioski. Moża ja się mylę i chciałbym zewryfikować swoją wiedzę.

Zresztą mam zamiar dziś napisać do ministerstwa sportu z prośbą o wyjaśnienia, które uprawnienia są wymagane to prowadzenia na terenie Polski kursów płetwonurkowych. Co myślę rozwiąże wszelkie wątpilwości.
Kiedy dostanę odpowiedź na pewno zamieszczę ją nieywocynie na tym forum.

Tomasz Łach - 01-04-2011, 09:02

Chwila... mowimy o instrukorze sportu czy instruktorze rekraacji ?
W tym momencie nie sa juz wymagane panstwowe uprawnienia dla inst. rekraacji. Tym samym znikaja ksiazeczki wydawane przez panow z AWFu :ping:
Inst. musi spelniac norme EN 14413-2
Jesli chodzi o DM to w Padi jest to norma ISO 24801-3 (Dive Leader Standard)

Nie wiem jak wyglada to np w CMASie. Jesli jednak P3 nie jest zgodny z ta norma, to moze pasowalo by tak zrobic, by po zmianach byl... ?

Milego dnia

HAJOWATHA - 01-04-2011, 09:31

Tomasz Łach napisał/a:
Chwila... mowimy o instrukorze sportu czy instruktorze rekraacji ?


Wedle nowej ustawy zniesiono instruktora rekreacji i zastąpiono go instruktorem sportu. Po prostu zmienono nazwę.

Tomasz Łach napisał/a:
W tym momencie nie sa juz wymagane panstwowe uprawnienia dla inst. rekraacji.


Bo właśnie zmieniono nazwę i teraz musisz być instruktorem sportu o specjalności....

Tomasz Łach napisał/a:
Tym samym znikaja ksiazeczki wydawane przez panow z AWFu
Inst. musi spelniac norme EN 14413-2
Jesli chodzi o DM to w Padi jest to norma ISO 24801-3 (Dive Leader Standard)


A powiedz mi Tomku w jakim rozporządzeniu albo ustawie jest napisane, że instruktor płetwonurkowania musi spełniać normę EN 14413-2. Nigdzie nie znalałem takiego zapisu.

Pytam nie z przekory, ale chciałbym po prostu wiedzieć. Może mam złe(albo stare) wiadomości i z chęcią poznam przepis znoszący konieczność robienia kursów Państwowych. Sam chcę zostać instruktorem i brak takiego obowiązku zdecydowanie odciążył by mi portfel :-)

Tomasz Łach - 01-04-2011, 11:18

HAJOWATHA napisał/a:
Tomasz Łach napisał/a:
Chwila... mowimy o instrukorze sportu czy instruktorze rekraacji ?


Wedle nowej ustawy zniesiono instruktora rekreacji i zastąpiono go instruktorem sportu. Po prostu zmienono nazwę.



No wlasnie nie. Caly czas istnial instruktor sportu oraz dodatkowo instruktor rekraacji. W tym momencie nie ma juz instruktora rekraacji, a sportu dalej pozostal. Nie ma zadnej zmiany nazwy. To zupelnie rozne sprawy.
Norma EN to norma Unijna nie Polska. Jak jednak wiadomo Polska jest czlonkiem UE, wiec nasze prawo jest dostosowywane do unijnego. Zapewne tez dlatego te zmiany, o ktorych teraz rozmawiamy.
Jesli planujesz zostac instruktorem, to skontaktuj sie z CD organizacji w ktorej chcesz robic kurs a napewno Ci to wyjasni.
ps a swoja droga jeszcze zanim zlikwidowano insrt. rekraacji to na ten temat na lamach magazynu "Nurkowanie" byla wypowiedz prawnika i twierdzil on, ze wedlug jego interpretacji przepisow nie jest konieczne robienie kursow panstwowych jesli chodzi o rekraacje (wystarcza kursy federacyjne, o ile spelniaja norme unijna). Jak znajde ten artykol to podam numer magazynu.

HAJOWATHA - 01-04-2011, 12:36

Stara ustawa o kulturze fizycznej mówiła:

Art. 44. 1. Zorganizowane zajęcia w zakresie wychowania fizycznego, sportu i rekreacji ruchowej mogą prowadzić tylko osoby posiadające kwalifikacje zawodowe nauczyciela wychowania fizycznego, trenera, instruktora lub uprawnienia w tym zakresie określone odrębnymi przepisami.
2. Kształcenie osób, o których mowa w ust. 1, przez jednostki inne niż szkoły wyższe i zakłady kształcenia nauczycieli wymaga zgody Prezesa Urzędu Kultury Fizycznej i Turystyki.
3. Prezes Urzędu Kultury Fizycznej i Turystyki określa, w drodze zarządzenia, kwalifikacje, stopnie i tytuły zawodowe w dziedzinie kultury fizycznej oraz zasady i tryb ich uzyskiwania.


Art. 53. 1. Uprawianie alpinizmu, sportów motorowych, żeglarskich, płetwonurkowania, sportów lotniczych, dalekowschodnich sportów i sztuk walki, kick-boxingu, a także sportów o charakterze strzeleckim i obronnym wymaga odpowiednich kwalifikacji oraz przestrzegania szczególnych zasad bezpieczeństwa obowiązujących w tych dyscyplinach sportu.
2. Rada Ministrów określa, w drodze rozporządzenia, szczegółowe wymogi, kwalifikacje i sposób ich uzyskiwania, wynikające z nich uprawnienia, zasady nadawania, zawieszania i cofania tych uprawnień, wzory dokumentów stwierdzających te kwalifikacje i uprawnienia oraz zasady bezpieczeństwa, o których mowa w ust. 1.


Pozatym.

Nie istniał instruktor sportu. Nie ma o tym ani słowa w starej ustawie.
Natomiast istniał instruktor rekreacji ruchowej.
Dopiero nowa ustaw wprowadza pojęcie instruktora sportu.


Tomasz Łach napisał/a:
Norma EN to norma Unijna nie Polska. Jak jednak wiadomo Polska jest czlonkiem UE, wiec nasze prawo jest dostosowywane do unijnego. Zapewne tez dlatego te zmiany, o ktorych teraz rozmawiamy.


To akurat nie ma znaczenia gdzyż Unijne normy nie są ważniejsze od norm Polskich.
Np. legalizacja butli. 5 lat UE
Polska 2 lata
Jakby cos się stało z Twoja butlą i miałbyś wypadek a butli nie legalizował przez 3 lata to ciekawe na jakich normach oparłby się ubezpieczyciel, żeby nie wypłacić Ci kasy.

Myślę, że można na razie zawiesić wątek uprawnień instruktorskich bo przecież wątek miał być o zmianach w P3.
kiedy dostane odpowiedź pisemną od Ministerstwa Sportu założę nowy wątek i ja tam zamieszczę.

Sorki za dość duże odejście od tematu.

Tomasz Łach - 01-04-2011, 14:06

HAJOWATHA napisał/a:


Nie istniał instruktor sportu. Nie ma o tym ani słowa w starej ustawie.
Natomiast istniał instruktor rekreacji ruchowej.
Dopiero nowa ustaw wprowadza pojęcie instruktora sportu

Myślę, że można na razie zawiesić wątek uprawnień instruktorskich bo przecież wątek miał być o zmianach w P3.


Dobra uzylem skrutu myslowego ! Dawniej byl Instruktor rekraacji i instruktor trener.
Poczytaj wykladnie prawna z numerow 10 i 11 (pazdziernik, listopad) z "Nurkowania" z 2009 roku.
Wlasciwy minister zaaprobowal program szkoleniowy Padi, a Polska jako kraj w calosci przyjela przepisy Unijne (np Francja zrobila zaszczerzenia w kilkudziesieciu miejscach)
Min. dla tego np mimo ze standardy Padi mowia, ze kursant na owd ma do wyboru 200m w plaw lub 300m w abc, to w UE musi robic 200m w plaw (a poza unia juz niekoniecznie)

Temat wiaze sie z P3, bo uwazam ze dobrze by bylo, zeby osoby zajmujace sie zmianami braly pod uwage zgodnosc przepisow unijnych/krajowych z tym co planuja wprowadzac, tak aby osoby ktore uzyskaja ten stopien mogly z niego maksymalnie korzystac.


Jezeli masz tylko ochote to oczywiscie mozesz napisac do ministerstwa. Dla mnie sprawa jest oczywista. Z chwila zlikwidowania instruktora rekraacji (a zgodnie z interpretacja prawnika z Kancelari Prawnej C&K Jaroslawa Kowalewskiego - nawet wczesniej) w chwili obecnej nie sa wymagane zadne dodatkowe uprawnienia do prowadzenia kursow nurkowania. Czym innym bylo by, gdybym chcial prowadzic sekcje sportowa i np startowac w zawodach nurkowych (jakkolwiek mialo by to wygladac) Wowczas wg starego rozoprzadzenia musialbym posiadac stopien instruktora trenera, a wedlug nowego stopien instruktora sportu.

hubert68 - 01-04-2011, 22:43

HAJOWATHA nie masz racji i trochę błędnie intrpretujsz przepisy. Prawodawstwo UE jest adrzędne nad prawodawstwem PL. Tak jak np. lekarz, który ma prawo wykonywania zawodu w PL może pracować w całej UE, tak samo instruktor nurkowania, który ma uprawnienia ważne w Niemczech, Anglii czy Irlandii może powadzić zajęcia w Polsce. Twoje podejście jest typowe dla działaczy CMAS "starej daty", którzy za wszelką cenę chcą udowodnić, że nikt inny nie ma prawa czyć nurkować. Mylisz też pojęcia i nie do kończ znasz przepisy. Instruktor rekreacji ruchowej to uprawnienia, które straciły ważność jakieś 10 lat temu. Istniały równolegle z uprawnieniami instruktora sportu. Tak więc jedne nie zastąpiły drugich. Nikt też nie prowadzi części "specjalistycznej kursu instruktora sportu o specjalizacji płetwonurkowanie", więc gdyby to, co piszesz było prawdą, nikt w PL nie mógłby uczyć nurkować.
Tomasz Łach napisał/a:
No wlasnie nie. Caly czas istnial instruktor sportu oraz dodatkowo instruktor rekraacji. W tym momencie nie ma juz instruktora rekraacji, a sportu dalej pozostal. Nie ma zadnej zmiany nazwy. To zupelnie rozne sprawy.
Norma EN to norma Unijna nie Polska. Jak jednak wiadomo Polska jest czlonkiem UE, wiec nasze prawo jest dostosowywane do unijnego. Zapewne tez dlatego te zmiany, o ktorych teraz rozmawiamy.
Jesli planujesz zostac instruktorem, to skontaktuj sie z CD organizacji w ktorej chcesz robic kurs a napewno Ci to wyjasni.
ps a swoja droga jeszcze zanim zlikwidowano insrt. rekraacji to na ten temat na lamach magazynu "Nurkowanie" byla wypowiedz prawnika i twierdzil on, ze wedlug jego interpretacji przepisow nie jest konieczne robienie kursow panstwowych jesli chodzi o rekraacje (wystarcza kursy federacyjne, o ile spelniaja norme unijna). Jak znajde ten artykol to podam numer magazynu.
Dokładnie tak, jak piszesz.
piotr_c - 02-04-2011, 00:46

HAJOWATHA napisał/a:
To akurat nie ma znaczenia gdzyż Unijne normy nie są ważniejsze od norm Polskich.
Np. legalizacja butli. 5 lat UE
Polska 2 lata


hubert68 napisał/a:
tak samo instruktor nurkowania, który ma uprawnienia ważne w Niemczech, Anglii czy Irlandii może powadzić zajęcia w Polsce


Panowie chyba obaj macie rację: Z tego co się orientuję, z jednej strony uprawnienia uzyskane na mocy prawa unijnego są ważne w polsce, ale z drugiej strony każdy kraj członkowski może zaostrzyc prawodawstwo w stosunku do unijnego.

kraken - 02-04-2011, 09:48

Dawniej były dwa osobne "stopnie"
Instruktor Sportu i Instruktor Rekreacji
Teraz instruktor rekreacji został zniesiony - nie ma go więc nic na ten temat nie mówi ustawa. Nie mówi bo go nie ma.
Jak nie wierzysz to zapytaj fachowców z AWF lub ministerstwa ja pytałem.
Byłem zresztą współautorem programu instruktora rekreacji według którego odbywało się część kursów instruktora rekreacji ze spec płetwonurkowanie. Byłem na tych kursach "szefem szkolenia". Tego stopnia już nie ma i nie jest potrzebny.

Nurkowanie w tym szkolenie instruktorów opisują Normy które są tłumaczeniami norm UE
Tutaj ich nieformalne tłumaczenie.
http://kraken.pl/index.php?p=192


Na tej stronie jest lista organizacji które spełniają te standardy co do szkolenia nurków i instruktorów
http://www.astandis.at/ze...rt_dyn_main.jsp

Listę trzeba czytać tak - jak jest wymieniona organizacja to znaczy że ma potwierdzone spełnienie norm w całej europie
Jeżeli są wymienione państwa to znaczy odziały organizacji w tych państwach.

Zapraszam na kurs instruktorów PADI do Krakena na Zakrzówek. :-)
Rozmawiamy również o sprawach prawnych.

Maciek "Szczęściarz" Curzydło

Miły Maciej - 02-04-2011, 10:50

kraken napisał/a:
Na tej stronie jest lista organizacji które spełniają te standardy co do szkolenia nurków i instruktorów
http://www.astandis.at/ze...rt_dyn_main.jsp

Czyli KDP/CMAS nie spełnia tych norm - co za ironia losu ...

kraken - 02-04-2011, 12:27

Na pewno spełnia tylko CMAS ma ten problem że każda organizacja krajowa musi załatwiać to osobno bo standardy się różnią. Część organizacji ma takie same standardy i załatwia raz

MSC

hubert68 - 02-04-2011, 13:55

kraken napisał/a:
Dawniej były dwa osobne "stopnie"
Instruktor Sportu i Instruktor Rekreacji
Teraz instruktor rekreacji został zniesiony - nie ma go więc nic na ten temat nie mówi ustawa. Nie mówi bo go nie ma.
Dokładnie tak. Przerabiałem ten problem około 10 lat temu, będąc prezesem klubu karate. Jeden z instruktorów miał uprawnienia instruktora rekreacji ruchowej w zakresie dalekowschodnich sportów walki. Nie docierało do niego, że z początkiem kolejnego roku traci uprawnienia, bo znika z przepisów instruktor rekreacji.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group