FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FORUM OGÓLNE - Jeszcze nie chodzi, ale już pływa...

Dorota i Wojtek - 04-02-2004, 13:05
Temat postu: Jeszcze nie chodzi, ale już pływa...
Zanim nasze pociechy staną przed trudnym wyborem Scubapro czy Apeks :co: , proponujemy rozpocząć ich wodną przygodę tak wcześnie, jak tylko będzie to z naszej strony możliwe :bobo: .

One na pewno są gotowe, pozwólmy im pokazać na co je stać... :zdz:

Propozycja z Krakowa: www.ciociarybka.w.pl

Może ktoś podzieli się swoimi doświadczeniami w tym zakresie?

GosiaS - 04-02-2004, 21:14

Nasze Adminowe 3 letnie dziecko świetnie pływa w płetwach i nurkuje w masce. Rezultat częstego przebywania z nami na basenach.
Wniosek> Tatuś, szykuj kasę na trzeci komplet sprzętu !!!

dulare - 05-02-2004, 09:07

Do Cioci Rybki w Krakowie chodzimy z córką od jej 6-go tygodnia życia, czyli najwcześniej jak się dało. Obecnie Madzia ma już ponad rok i właśnie zmieniła grupę na starszą :-D

Jeśli macie konkretne pytania, to odpowiem.

Pozdrawiam

Dorota i Wojtek - 05-02-2004, 13:17

Interesuje nas jak zmieniały się reakcje małej w czasie - chodzi nam o kontakt z wodą?

Czy od samego początku zaakceptowała to nowe-nie nowe środowisko?

Co lubi najbardziej i czy są jakieś rzeczy nie lubiane?

Byłoby super gdybyś zechciał opisać jak wyglądają całe zajęcia - im bardziej szczegółowo tym lepiej...

Co Was najbardziej zdziwiło, zaskoczyło. Czego obawialiście się, albo nadal się obawiacie?

Juz teraz dziękujemy :)

dulare - 05-02-2004, 14:05

Kurczę, napisałem odpowiedź, ładnych parę linijek, ale wywaliła mi się przy wysyłaniu... Zaczynam nie lubić tego forum... :) Napiszę jeszcze raz, ale jak będę miał więcej czasu - tamtą pisałem ponad pół godziny :)

Do zobaczenia wkrótce

Dorota i Wojtek - 05-02-2004, 14:56

Pawle - nie ma się co zniechęcać... ;-)
Prponujemy zawsze przed wsłaniem posta skopiowac go - to załatwia sprawę :razz:

:wave:

dulare - 07-02-2004, 23:59

zebrałem się w sobie i napisałem jeszcze raz:

Na początek opis zajęć:
Podczas zajęć wykonuje się różne ćwiczenia z dziećmi. Najczęściej zaczynamy od poruszania się z maluszkami krokiem odstawno - dostawnym wzdłuż brzegów basenu, dziecko trzymając pod pachami przodem do siebie. Im więcej chlapania tym lepiej. Czasem podrzucamy dzieci lekko w górę i pozwalamy im opaść do wody prawie po szyję. Dalej następuje np. pływanie na plecach - dziecko tyłem do rodzica, podtrzymywane pod pachami, rodzic porusza się tyłem i prowadzi dziecko po sinusoidzie - na lewo i prawo. Pływanie na plecach w tym samym uchwycie można też przeprowadzać "nogami do przodu" wtedy dziecko np. kopie piłki znajdujące się w basenie. Pływamy też na brzuchu, dziecko utrzymywane kciukami pod pachy, palce dłoni podtrzymują brodę - tak u dzieci młodszych, lub trzymając dziecko pod boki - dzieci starsze. Dzieci, które potrafią utrzymać się na wodzie przy założonych na ręce "skrzydełkach" można też pławić w leżeniu na plecach trzymając za nóżki.

Ponieważ basen jest wyposażony w przeciwprąd, w pewnym momencie spływamy z prądem wody trzymając dzieci pod pachy w leżeniu na plecach lub na brzuchu. Starsze dzieci płyną same w asekuracji rodzica. Na rozgrzewkę często "skaczemy do wody" - dziecko posadzone na brzegu basenu skacze samo lub jest lekko pociągane przez rodzica tak, aby wpaść do wody i w ramiona rodzica. Dla wyjaśnienia - lustro wody jest jakieś 10 cm poniżej brzegu basenu, nie tak jak gdzieniegdzie - pół metra :)

Ćwiczymy też z deseczkami - dzieci pływają na deskach leżąc na nich na brzuchu i chwytając brzeg deseczki. Rodzic trzyma dziecko za rączki i przytrzymuje jednocześnie deskę. Można też trzymać deskę z dzieckiem "pod pachą". Czasem dzieci siedząc na desce i opierając się plecami o rodzica "jeżdżą" na deseczce urządzając wyścigi. Wtedy deskę zanurza się i wynurza, kładzie lekko na boki itp.

Basen ma też "wodospad" - taką dyszę, która leje wodę szerokim (ponad pół metra) strumieniem z wysokości koło 1 metra nad poziomem wody. Dzieci "podchodzą", dotykają wody, chlapią i jeśli się nie boją przechodzą z rodzicami pod wodospadem - dziecko przytulone przodem do rodzica, głowa utrzymywana jedną ręką aby pęd wody nie "uszkodził" dziecka.

Jeśli dzieci dobrze czują się w wodzie robimy też "nurkowanie" - trzymając dziecko przed sobą jedną ręką - dziecko plecami do rodzica, ręka rodzica przechodzi pod ramieniem dziecka i potem między jego nogami (o, można to zobaczyć w galerii 2, zdjęcie drugie od lewej w środkowym rzędzie). W tej pozycji mamy drugą rękę wolną aby zmoczyć dziecku twarz lekko kropiąc i polewając wodą. Jeśli dziecko się nie denerwuje chwytamy je pod pachy przodem do siebie i lekko unosimy i opuszczamy do wody. Robimy tak do czasu, aż dziecko zamknie buzię (niektóre to niezłe gaduły, tak jak nasza Madzia) i wtedy mówiąc głośno "nurkujemy!" zanurzamy dziecko na moment pod wodę a następnie wyciągamy na ramię - jeśli napiło się wody taka pozycja pozwala mu się łatwo odkrztusić. W żadnym wypadku nie poklepujemy go po plecach i nie stosujemy innych ciekawych technik odkrztuszania. Niestety, pozycję na ramieniu jest mi ciężko opisać, a nie widziałem jej na żadnym zdjęciu...

Wogóle, warto obejrzeć zdjęcia z drugiej galerii na stronie Cioci Rybki - widać tam ładnie różne sposoby chwytania dziecka. No i można zobaczyć Madzię z Tatą i Mamą :)


Madzia od początku nie miała żadnych oporów czy problemów w kontakcie z wodą, choć niektóre dzieci całe pierwsze zajęcia spędzają na przyglądaniu się i siedzeniu na brzegu basenu - ponieważ w całej tej zabawie najważniejsze jest żeby dziecku się podobało, a nie żeby zrobiło wszelkie ćwiczenia. Dlatego też jak Madzia nie ma ochoty na pływanie na desce to poprostu tego nie robimy, zajmujac się "swoimi sprawami" w kąciku basenu.

Najbardziej lubianym ćwiczeniem jest skakanie z brzegu basenu, a najmniej - pływanie na plecach - za mało widać dookoła :)

Pozdrawiam


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group