| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
CMAS/PADI/SSI/... - Kurs pseudotechniczny dla nurków rec - jest coś takiego?
arkac123 - 20-06-2011, 23:46 Temat postu: Kurs pseudotechniczny dla nurków rec - jest coś takiego? Niedawno byłam w Czarnogórze. Groty,skałki oraz wraki...... Po bezdekompresyjnym nurkowaniu na wraku na 37 mam straszny niedosyt, zwłaszcza, że wyszłam na łódkę z 130 atm, więc powietrze miałam, aby zostać chwilę dłużej....
Zaczynam się zastanawiać, czy byłby dla mnie jakiś kurs, który mógłby mi pomóc zostać trochę dłużej na tych 37-40 metrach - od razu napiszę, że spodziewam się odpowiedzi w stylu "tak to tylko w Erze" .
Kurs pseudotechniczny dla mnie powinien spełniać kryteria:
- do 40m na powietrzu lub nitroksie 28 ,
- Z POJEDYNCZĄ BUTLĄ (twina nie założę, taki mam kaprys, mój kręgosłup jest dla mnie bardzo ważny), konfiguracja z krótkim wężem, oczywiscie jacketo-skrzydło - pewnie będzie to warunek nie do przeskoczenia ,
- dekompresja na nitroksie - szczególnie mi zależy na umiejętności liczenia.
Nie jestem i nie będę na tyle zdeterminowana, nawet najładniejszym wrakiem czy wielką rybą (na wspomnianym wraku spotkałam metrowego olbrzyma) aby wpaść w deko i robić przystanki, jakie mi pokaże komputer - chcę mieć świadomość tego, co i dlaczego robię.
styx - 20-06-2011, 23:59
To o czym opowiadasz odpowiada poziomowi kursu Advanced Nitrox , ale chcesz jednocześnie odrzucić w sumie podstawę sprzętową do takiego kursu w postaci twina.
Nurkowanie na 40m na pojedynczej flaszce nie da raczej sensownej rezerwy bezpieczeństwa. Z "trochę" dłużej może się zrobić o troszkę za długo.
Nie za bardzo rozumiem Twój kaprys - dlaczego nie twin skoro są przeróżne i niekoniecznie trzeba targać od razu 2x12. Sprawdzałaś 2x10 lub 2x7 ?
~S
jacekplacek - 21-06-2011, 00:01
http://nurkowanie.nekton.com.pl/ - będzie Pani zadowolona
Haw - 21-06-2011, 00:54
arkac123, a stage wchodzi w gre? . albo 2x7? chyba zamiast kursu prosciej szukac kogos kto pokaze co i jak w ramach warsztatow - z kursem moze byc taki problem ze taki moze nie istniec. program warsztatow moze byc bardziej elastyczny - instruktor nie jest ograniczony wymogami federacji.
Szyderca - 21-06-2011, 06:38
| Cytat: | | Nie za bardzo rozumiem Twój kaprys - dlaczego nie twin skoro są przeróżne i niekoniecznie trzeba targać od razu 2x12. Sprawdzałaś 2x10 lub 2x7 |
No co Ty a może 2x 20 L
maran - 21-06-2011, 07:09
| arkac123 napisał/a: | | więc powietrze miałam, aby zostać chwilę dłużej.... |
Taki kurs nazywa się podstawowy nitrox.
Pozwala na pozostanie chwilkę dłużej.
A jak za krótko to czytaj post styx-a.
jacekplacek - 21-06-2011, 07:20
| styx napisał/a: | | Nurkowanie na 40m na pojedynczej flaszce nie da raczej sensownej rezerwy bezpieczeństwa. |
| styx napisał/a: | | niekoniecznie trzeba targać od razu 2x12. Sprawdzałaś 2x10 lub 2x7 ? |
2x7 = 2800l
1x15 = 3000l
Jakim sposobem 2x7 da sensowną rezerwę a 1x15 nie?
arkac123 - 21-06-2011, 07:26
| maran napisał/a: | | arkac123 napisał/a: | | więc powietrze miałam, aby zostać chwilę dłużej.... |
Taki kurs nazywa się podstawowy nitrox.
Pozwala na pozostanie chwilkę dłużej.
A jak za krótko to czytaj post styx-a. |
Nitrox podstawowy to ja mam. Tam gdzie nurkowalam, nie był dostępny. Również nie wchodziło w grę zabranie twina.....
Co do twina - mam ponad 100 nurkowań, jak na razie w jednym odczułam chciałam zostac dłużej na dole, przy czym zapas gazu miałam. Dla mniej niż 1% moich nurkowań, nie będę zmieniać konfiguracji....
No cóż, przypuszczałam, że bez twina na kurs się nie da
Muszę poradzić sobie w inny sposób .
| jacekplacek napisał/a: | http://nurkowanie.nekton.com.pl/ - będzie Pani zadowolona |
Panie Jacku, baaaardzo cenię sobie Pana poczucie humoru .
[ Dodano: 21-06-2011, 07:29 ]
| jacekplacek napisał/a: |
2x7 = 2800l
1x15 = 3000l
Jakim sposobem 2x7 da sensowną rezerwę a 1x15 nie? |
No, ale TWIN to TWIN.
kesser - 21-06-2011, 07:31
Idealny będzie tec rec 40.
W tec rec'u 40 dopuszczona jest konfiguracja "rekreacyjna", głębokość pozostaje ta sama 40m, deco do 10 minut, nurkowanie na powietrzu lub/i z użyciem jednego stage'a - mieszanka do 50% tlenu.
hubert68 - 21-06-2011, 07:39
Gosiu "Intro to tech" + "AEAN' + "Deco procedures" w TDI powinny spełnić Twoje oczekiwania. Twin nie jest tu po to, by mieć więcej gazu (jak Jacek napisał 2x7 daje 2800 l, 1x15 to 3000 l) ale po to by zdublować źródło gazu. Pogadamy, jak się spotkamy.
ZIBIT - 21-06-2011, 08:10
| hubert68 napisał/a: | | ... Twin nie jest tu po to, by mieć więcej gazu (jak Jacek napisał 2x7 daje 2800 l, 1x15 to 3000 l) ale po to by zdublować źródło gazu. |
A jak się to ma do pojedynki z podwójnym zaworem ? Pzdr.
jacekplacek - 21-06-2011, 08:14
| ZIBIT napisał/a: | | A jak się to ma do pojedynki z podwójnym zaworem ? |
Nijak. Np. awaria o-ringu pod zaworem. Celem twina jest fizyczne zdublowanie źródeł gazu.
styx - 21-06-2011, 08:19
| jacekplacek napisał/a: | | styx napisał/a: | | Nurkowanie na 40m na pojedynczej flaszce nie da raczej sensownej rezerwy bezpieczeństwa. |
| styx napisał/a: | | niekoniecznie trzeba targać od razu 2x12. Sprawdzałaś 2x10 lub 2x7 ? |
2x7 = 2800l
1x15 = 3000l
Jakim sposobem 2x7 da sensowną rezerwę a 1x15 nie? |
przepraszam za mylący skrót myślowy - pisząc o rezerwie myślę także o kwestii dublowania krytycznych punktów sprzętu w tym flach z gazem dennym.
~S
pawbun - 21-06-2011, 09:09
| jacekplacek napisał/a: | A jak się to ma do pojedynki z podwójnym zaworem ?
Nijak. Np. awaria o-ringu pod zaworem. Celem twina jest fizyczne zdublowanie źródeł gazu. |
Szczerze - miałeś taką awarię (nie mówię o jaskiniach) ? Może ktoś miał niekontrolowany wypływ między butlą a 1 st. ppdczas nurkowania ? Ten argument nie przemawia. Mógłbym też napisać o potencjalnym wypływie z manifoldu ale to są sytuacje ekstremalne.
[ Dodano: 21-06-2011, 09:13 ]
Fizyka nie pozwoli o-ringowi rozszczelnić się w trakcie nurkowania.
slawek290 - 21-06-2011, 09:32
Jak widać Głęboka D.... zaczyna robić się Głeboką D..... nie tylko z nazwy. 75 % członków naszej grupy chodzi po głowie Dekompresja .
ADVANCED NITROX DIVER - TDI Jak wygląda taki kurs jakie wymagania sprzętowe i jakie możliwości ?
DECOMPRESSION PROCEDURES DIVER -TDI - ma być realizowany z dwoma flaszkami na plecach i czym różni się od ADVANCED NITROX DIVER ?
TEC REC 40 - PADI - podobnie .
[ Dodano: 21-06-2011, 09:35 ]
| pawbun napisał/a: | | Fizyka nie pozwoli o-ringowi rozszczelnić się w trakcie nurkowania |
Mnie tam oring wbrew prawom fizyki ostatnio 2 dni temu wyleciał z inflatora w czasie nurka .
Submariner - 21-06-2011, 09:43
| pawbun napisał/a: |
Fizyka nie pozwoli o-ringowi rozszczelnić się w trakcie nurkowania. |
Mój twin nie zna fizyki i zdarzyło się, że poszły oringi na separatorze w pełnej butli
pawbun - 21-06-2011, 09:46
| slawek290 napisał/a: | | Mnie tam oring wbrew prawom fizyki ostatnio 2 dni temu wyleciał z inflatora w czasie nurka . |
pisałem oczywiście o o-ringu na 1 st. gdzie jest w sposób ciągły duża różnica ciśnień między otoczeniem w wnętrzem
BitPump - 21-06-2011, 09:55
| slawek290 napisał/a: | ADVANCED NITROX DIVER - TDI Jak wygląda taki kurs jakie wymagania sprzętowe i jakie możliwości ?
DECOMPRESSION PROCEDURES DIVER -TDI - ma być realizowany z dwoma flaszkami na plecach i czym różni się od ADVANCED NITROX DIVER ? |
W skrócie, nie wdając się w szczegóły:
TDI Adv. Nitrox to kurs przygotowujący nurka do nurkowań z wykorzystaniem nitroksów (tzw. gorących) o zawartości tlenu do 100%. (Czyli przykładowo - wzięcie na plecy EAN50). Szkolenie do 40m.
TDI Decompression Procedures ma nauczyć korzystania z butli bocznych na potrzeby realizacji dekompresji. Szkolenie do 45m.
W TDI te dwa kursy robi się najczęściej jako "combo" czyli połączone. Według standardów to musi być nie mniej niż 6 nurkowań.
W ramach kursu "combo" często ćwiczy się m. in.:
- procedura START,
- techniki pływania,
- kontrolowane wynurzenie,
- s-drill,
- strzelanie bojki,
- v-drill,
- różne awarie (np. inflator, główny automat, maska, butli bocznej, itp.),
- ratownictwo,
- procedura zmiana gazu,
- oddychanie partnerskie z butli bocznej,
- przekazywanie butlli bocznej między partnerami,
- nurkowania w toni.
Razem te kursy powinny wyszkolić nurka do dekompresji z wykorzystaniem nitroksów (także "gorących") do dekompresji.
Według standardów żaden z tych kursów nie wymaga używania przez kursanta twina, gdyż może być realizowany w pojedynczej butli (+ butla boczna na Deco Procedures). Z kilku instruktorów, których znam i/lub wyszkoliłem na ten poziom wielu z nich wymaga od kursanta korzystania z zestawu dwubutlowego, co jest zaostrzeniem wymagań. Jest to, oczywiście, jak najbardziej legalne.
Jeżeli kursant ma potrzebę realizacji tego kursu w pojedynczej butli, to zapewne znajdzie instruktora, który taki kurs zrealizuje.
Ze swojej strony mogę tylko zalecić zrobienie kursu TDI Intro To Tech przed kursem TDI Adv. Nitrox / Deco Proceures, co wprawdzie nie jest obowiązkowe, ale dzięki temu efektywność szkolenia jest większa.
To moje 3 grosze bez wdawania się w dyskusję, czy kurs w pojedynczej butli ma sens czy nie.
~BitPump
bell23 - 21-06-2011, 09:58
o awarii manifoldu słyszałem kilka razy, o awarii oringu pod zaworem w singlu nigdy
stosowanie twina to z jednej strony dublowanie źrodła gazu, z drugiej mnożenie potencjalnych źródeł awarii
TomekP - 21-06-2011, 10:17
| arkac123 napisał/a: | | Z POJEDYNCZĄ BUTLĄ |
| arkac123 napisał/a: | | No, ale TWIN to TWIN. |
Może w takim razie zastanów sie nad side mountem w wersji rec?
llopezor - 21-06-2011, 10:42 Temat postu: Re: Kurs pseudotechniczny dla nurków rec - jest coś takiego?
| arkac123 napisał/a: |
Kurs pseudotechniczny dla mnie powinien spełniać kryteria:
- do 40m na powietrzu lub nitroksie 28 ,
- Z POJEDYNCZĄ BUTLĄ (twina nie założę, taki mam kaprys, mój kręgosłup jest dla mnie bardzo ważny), konfiguracja z krótkim wężem, oczywiscie jacketo-skrzydło - pewnie będzie to warunek nie do przeskoczenia ,
- dekompresja na nitroksie - szczególnie mi zależy na umiejętności liczenia.
|
Bardzo proszę o korektę tego co podpowiem, ponieważ kieruję się wiedzą sprzed laty i nie miałem możliwości śledzenia jak się teraz uczy i do czego przygotowuje w CMAS.
Podpowiadam wyłącznie na bazie swoich doświadczeń.
Na P2 uczono nurkować do głębokości 40m z wykorzystaniem tabel dekompresyjnych, zasady planowania i realizowania nurkowań dekompresyjnych z użyciem powietrza i nie wymagano twina. Powtórzę - nie wiem jak to wygląda obecnie.
Rozwiązaniem, które przyszło mi do głowy byłoby P2 i PN2 i wg ściągi z KDP mając uprawnienia P2 mogłabyś nurkować do głębokości 40m w konfiguracji rekreacyjnej i PN2 dzięki czemu miałabyś uprawnienia na
* nurkowanie w aparatach oddechowych o obiegu otwartym z wykorzystaniem mieszanin nitroksowych o zawartości do 40% tlenu (max. ppO2 - 1.6 bara) w zakresie głębokości określonych dla posiadanego stopnia wyszkolenia KDP/CMAS,
* stosowanie na przystankach dekompresyjnych butli bocznych z czystym tlenem i mieszaninami nitroksowymi z zawartością tlenu powyżej 40%.
Z Twoimi doświadczeniem byłaby to formalność
ps. do twina i tak się pewnie kiedyś przekonasz
ogrod - 21-06-2011, 11:34
| BitPump napisał/a: | W skrócie, nie wdając się w szczegóły:
TDI Adv. Nitrox to kurs przygotowujący nurka do nurkowań z wykorzystaniem nitroksów (tzw. gorących) o zawartości tlenu do 100%. (Czyli przykładowo - wzięcie na plecy EAN50). Szkolenie do 40m. |
Instruktorze, to jakieś herezje... popraw proszę tą pięćdziesiątke na plecach, bo na 40 m może poparzyć.
TomM - 21-06-2011, 11:47
| ogrod napisał/a: | | Instruktorze, to jakieś herezje... |
Nie. Kurs AEAN TDI nie obejmuje butli bocznych, zmian gazu itp.
Na EAN 50 na plecach mozna nurkować do 18 m. Oczywiście nie na 40 m. Na tą głebokoc będzie właściwy inny nitroks...
slawek290 - 21-06-2011, 12:04
Dzwoniłem do mojego Instruktora i Mentora . Stwierdził że wedle naszych założeń nurkowań powietrznych na flaszkach 15 litrów i realizowanej powietrznej dekompresji to fajnie by było nurkować jak najbliżej komory .Zaprasza na kurs ale w 2x12 i flaszką boczną - dekompresja na nitroksach lub tlenie a nie na powietrzu .
Pewno za bardzo polubił moją kiełbasę z grila i niestety nie zrobi nam takich kursów na 15 litrowych flaszkach .
BitPump - 21-06-2011, 12:10
| ogrod napisał/a: | BitPump napisał/a:
W skrócie, nie wdając się w szczegóły:
TDI Adv. Nitrox to kurs przygotowujący nurka do nurkowań z wykorzystaniem nitroksów (tzw. gorących) o zawartości tlenu do 100%. (Czyli przykładowo - wzięcie na plecy EAN50). Szkolenie do 40m.
Instruktorze, to jakieś herezje... popraw proszę tą pięćdziesiątke na plecach, bo na 40 m może poparzyć. |
Jakie herezje?
Po kursie TDI Adv. Nitrox można nurkować na nitroksach do czystego tlenu włącznie, jak również uprawnienia są do 40m.
I właśnie kurs jest - między innymi - po to, aby nurek wiedział, jaki gaz na jakiej głębokości może być używany.
~BitPump
arkac123 - 21-06-2011, 12:13
| slawek290 napisał/a: | | Dzwoniłem do mojego Instruktora i Mentora . Stwierdził że wedle naszych założeń nurkowań powietrznych na flaszkach 15 litrów i realizowanej powietrznej dekompresji to fajnie by było nurkować jak najbliżej komory . |
Po intensywnych konsultacjach telefonicznych z Prezesem klubu Głeboka D.....ekompresja, stwierdziłam, że dekompresja na powietrzu to nie jest dobry pomysł - za duże ryzyko, dla mnie nie do przyjęcia.
Ewentualnie można wziąć nitroks 28, ale akurat w tej bazie, z którą nurkowaliśmy, nie było takiej możliwości.
Pozostaje mi szukać wraków do głębokości 35 m .
Za to przynajmniej groty w rejonie Boki Kotorskiej znajdują się na głębokości 15-30 m - są naprawqdę przepiękne, trafiliśmy nawet z mężem na poduszkę powietrzną ze słodką wodą wewnątrz groty - bajka, polecam wszystkim, chociaż profil nurkowy siłą rzeczy nie był najpiękniejszy .
ogrod - 21-06-2011, 12:43
| TomM napisał/a: |
Nie. Kurs AEAN TDI nie obejmuje butli bocznych, zmian gazu itp.
|
| BitPump napisał/a: |
Po kursie TDI Adv. Nitrox można nurkować na nitroksach do czystego tlenu włącznie, jak również uprawnienia są do 40m. |
Czyli, że co? Uczą nurkować na czystym tlenie jako gazie plecowym? Ean 50 już wydaję się byc mocno kontrowersyjny...
TomM - 21-06-2011, 12:57
| ogrod napisał/a: | | Czyli, że co? Uczą nurkować na czystym tlenie jako gazie plecowym? |
Uczą o mieszankach tlenu z powietrzem oraz o tlenie, a także nurkować do 40 m.
Taki wstęp do DecoProcedures. Dlatego często te kursy robi się "combo".
BTW EAN50 jako gaz denny wcale taki kontrowersyjny nie jest.
Może mało ekonomiczny na OC, ale na nurkowanie z ppO2 dennym 1.2 (np. w zakres 12-15 m) to chyba nic zdrożnego. Jak ktoś nurkuje na rebie z ppO2 1.2 to cacy, a jak OC to be?
ogrod - 21-06-2011, 13:05
Tomek, dyskusja jest OC, więc dla mnie plecowy 50 jest kontrowersyjny, trudniej jest o pomyłkę w gazie deko, łatwiej jest się przegłębić.
TomekP - 21-06-2011, 13:07
| arkac123 napisał/a: | | Po intensywnych konsultacjach telefonicznych z Prezesem klubu Głeboka D.....ekompresja, stwierdziłam, że dekompresja na powietrzu to nie jest dobry pomysł - za duże ryzyko, dla mnie nie do przyjęcia. |
Może skonsultuj to jeszcze z jakims innym guru nurkowym.
Po nurku na powietrzu na 40m z 15l flaszka (sam pomysl taki sobie ale przy odpowiednim SAC mozliwy), moze wyjdzie Ci 5 do 10 min dekompresji. Jaki jest wówczas zysk i zagrozenia ze stosowania przyspieszonej dekompresji na gazach, ktorych uzywanie ponizej MOD moze być bardziej niebezpieczne niz potencjalne ryzyko DCS'a?
Co jest bardziej niebezpieczne, utrata plywalnosci podczas deko i wynurznie z pominieciem 10 min czasu dekompresji,
czy
utrata plywalnosci na deko i zanurzenie ponizej MOD'u gazu deko, lub ewentualna pomyłka w przepieciu na gaz deko, lub ewentualna pomylka przy mierzeniu i oznaczniu roznych mieszanin oddechowych?
BitPump - 21-06-2011, 13:09
| ogrod napisał/a: | | Czyli, że co? Uczą nurkować na czystym tlenie jako gazie plecowym? |
Dowolnym nitroksem do czystego tlenu włącznie.
~BitPump
Artur1234 - 21-06-2011, 13:41 Temat postu: Fajna dyskusja Kurcze ludzie na pewno jesteście ekspertami i wiecie co mówicie itd itd ale czy ktoś jeszcze pamięta że jest cos takiego jak tabele dekompresyjne - takie zwykłe nie komputerowe - i one są też dla naszego powietrza a nie dla EAN OAN ON i innych i ludzie kiedyś nurkowali i nurkują używając tych tabeli i tam jest do 63 m w Bühlmann/Hahn i wiem że to b b dużo i lepiej tego nie robić ale 40 m na powietrzu z 15 l + beck up np z 4 to nie lot w kosmos.
Niedługo na każde 10 metrów niektórzy będą zabierali 1 flaszkę z innym gazem czy nie zaczynacie wpadać w technologiczną paranoję
pzd
Art
pawbun - 21-06-2011, 14:09
może inspiracją dla koleżanki będzie to: http://www.divetrek.com.p...opic.php?t=1065
slawek290 - 21-06-2011, 14:30
| Artur1234 napisał/a: | | Niedługo na każde 10 metrów niektórzy będą zabierali 1 flaszkę z innym gazem czy nie zaczynacie wpadać w technologiczną paranoję |
Na pewno nie chcemy wpadać w paranoję . Nurkowanie i kursy z tą całą oprawą "grilowo dyskusyjną " sprawiają nam wielką frajdę . Jest tylko jedno ale ..... chcemy to robić Bezpiecznie i bezproblemowo i bezstresowo . Przeciw nurkowaniu deko z 15 przemawia brak zapewnienia gazu dla partnera i dużego marginesu bezpieczeństwa . Niestety koliduje to z naszymi przekonaniami .
Od dłuższego czasu usiłuję przekonać Wiceprezesa i drugiego Prezesa do takiego rozwiązania - jednak grochem o ścianę
jacekplacek - 21-06-2011, 14:58
| pawbun napisał/a: | | Szczerze - miałeś taką awarię (nie mówię o jaskiniach) ? Może ktoś miał niekontrolowany wypływ między butlą a 1 st. ppdczas nurkowania ? |
Napisałem:
| jacekplacek napisał/a: | | Np. awaria o-ringu pod zaworem |
Gdzie tu widzisz I stopień? Mniejsza z tym: miałem taką awarię w stage.
Natomiast rozszczelnienie między zaworem a I stopniem najczęściej jest przy nie właściwym wkręceniu I stopnia(bywa, że wkręcono właściwie, ale zakręcono zawór i się rozszczelniło) - awaria do wychwycenia podczas rutynowej kontroli przed nurkowaniem.
| slawek290 napisał/a: | | wedle naszych założeń nurkowań powietrznych na flaszkach 15 litrów i realizowanej powietrznej dekompresji to fajnie by było nurkować jak najbliżej komory |
Przy obecnym dostępie do gazów, dekompresja powietrzna jest nieuzasadniona. Co nie znaczy, że zabójcza. Porządny kurs uczy jednej i drugiej. Nurkując na powietrzu, musisz umieć wykonać dekompresję awaryjną. Oczywiście można zakładać, że nigdy nie na air, tylko partnersko itp. farmazony. Ale kurs ma nauczyć a nie narzucić drogę. Np. nauczenie dekompresji wyłącznie na jakichś zmyślonych gazach tzw. standardowych, i wyłącznie według jednego, nie do końca optymalnego schematu, upośledza nurka. Kurs nurkowania dekompresyjnego, to przede wszystkim nauka o dekompresji. Skillsów można nauczyć się gdziekolwiek, ale kompletną wiedzę(na wymagany zakres) nie każdy przekaże. Część po prostu nie wie i nie chce się nauczyć a część wdepnęła w samozachwyt i "jedyną prawdziwą" religię. Dlatego dałem link do Pawła: przede wszystkim uczy myśleć, dobierać gazy i strefy optymalne dla danej dekompresji i nie ogranicza nurkowań do poziomu morza. Moje najwyższe nurkowanie to: 25minut BT, 43m, dekompresyjne PPO2=1,6 przesunięte o 2m w dół. Ciekawe ilu nurków umie przeliczyć to w głowie? A trudne nie jest
| slawek290 napisał/a: | | Od dłuższego czasu usiłuję przekonać Wiceprezesa i drugiego Prezesa do takiego rozwiązania - jednak grochem o ścianę | .
Zawór V ma równie łatwy, jak nie łatwiejszy dostęp. Dlaczego akurat "T"?? Co nie zmienia faktu, że singla uważam za nie najlepszy pomysł do nurkowań deko. Nie mniej można wziąć np. singla na plecy i dwie butle boczne.
Polecany tu side mount, dla osoby nie opływanej to nie najlepszy pomysł. Jak we wszystkim, przyjemność trzeba dawkować i nie zaczynałbym od razu z więcej niż dwoma butlami.
arkac123 - 21-06-2011, 15:12
| jacekplacek napisał/a: |
Przy obecnym dostępie do gazów, dekompresja powietrzna jest nieuzasadniona. Co nie znaczy, że zabójcza. Porządny kurs uczy jednej i drugiej. Nurkując na powietrzu, musisz umieć wykonać dekompresję awaryjną. |
No właśnie Jacku mam odmienne zdanie. Tam, gdzie nurkowałam, było tylko i wyłącznie powietrze. Zresztą sam wiesz, ile km Hubert musi jeździć, żeby nabić butle nitroksem; ja jestem na to zbyt leniwa, a sezon nurkowy nakłada się u mnie z sezonem ogrodowym, więc teraz wogóle nie mam czasu .
Muszę w końcu przysiąść i poczytać n/t dekompresji, bo na razie wiem, że nic nie wiem. Ale to pewnie po sezonie.
jacekplacek - 21-06-2011, 15:21
| arkac123 napisał/a: | | No właśnie Jacku mam odmienne zdanie. Tam, gdzie nurkowałam, było tylko i wyłącznie powietrze. |
No właśnie nie masz: przecież napisałem, że ma nauczyć jednej i drugiej, bo inaczej to kicha Chyba, że ktoś lubi jechać z 1000km i NIE nurkować, bo w jedynej bazie akurat zepsuła się mieszałka...
[ Dodano: 21-06-2011, 15:22 ]
| arkac123 napisał/a: | | Muszę w końcu przysiąść i poczytać n/t dekompresji, bo na razie wiem, że nic nie wiem. Ale to pewnie po sezonie. |
Paweł Poręba "Nurkowanie techniczne" - polecam
kesser - 21-06-2011, 16:44
1. Odnoszę dziwne wrażenie, że o tec rec'u się tu nie mówi wręcz traktuje jak temat tabu podczas gdy idealnie wpasowuje się w wymagania koleżanki.
2. Nie jestem ekspertem ale brałem udział w wycieczce, która zwiedzała wrak na 40-55 m schodziliśmy na około 42-44 m wychodziliśmy wg. przystanków i wszystko odbyło się na 15l butlach. Jest to normalna praktyka w tym miejscu. Depozyt i owszem poszedł w ruch ale większość tam obecnych wróciła na swoich flaszkach, a nie byli to "czarni rycerze" tylko nurkowie rekreacyjni z deep'ami. Trochę po bandzie patrząc z boku ale da się i robi to masa turystów nurkowych nawet nie do końca świadomych.
Zainteresowało mnie to zdanie
| Cytat: | | Może w takim razie zastanów sie nad side mountem w wersji rec? |
Może mnie ktoś oświecić co to jest side mount w wersji rec? Ostatnio stałem się fanem tej konfiguracji niestety o side mount mało się pisze w jednym miejscu.
arkac123 - 21-06-2011, 16:54
| kesser napisał/a: | 1. Odnoszę dziwne wrażenie, że o tec rec'u się tu nie mówi wręcz traktuje jak temat tabu podczas gdy idealnie wpasowuje się w wymagania koleżanki.
|
Bo to PADI .
Ale spokojnie, ja pamiętam;. I tak muszę w tym tygodniu podjechać do Divemastera do Katowic, więc przy okazji zamierzam się wszystkiego dopytać u źródła - dziękuję za podpowiedź
slawek290 - 21-06-2011, 16:56
| kesser napisał/a: | | Odnoszę dziwne wrażenie, że o tec rec'u się tu nie mówi wręcz traktuje jak temat tabu podczas gdy idealnie wpasowuje się w wymagania koleżanki. |
Nikt tego tematu nie traktuje tabu . Tylko jakoś instruktorzy Padi zaspali , albo doszli do wniosku że nie będą się wypowiadać w temacie .Swoją drogą to może ktoś przybliży to szkolenie Padi .
Gosiu jak już będziesz w Katowicach to pamiętaj o moim karabinku .
hennessy - 21-06-2011, 17:08
| slawek290 napisał/a: | [...ciach...] Tylko jakoś instruktorzy Padi zaspali , albo doszli do wniosku że nie będą się wypowiadać w temacie .Swoją drogą to może ktoś przybliży to szkolenie Padi .
|
o szkoleniu TecRec40 oraz TecRec45 jest na poprzedniej stronie wątku.
I takie szkolenie polecam pytającej.
Można robić na singlu 15, można i na tfinie...
A jak nie PADI, to polecany również na pierwszej stronie PP i nekton w Jastarni w bazie AS.
Poza tym warstaty, podobnie jak pisał Andrzej (BitPump).
Wszystko w temacie - trzy opcje do wyboru - tylko z wiedzy Andrzeja nie korzystałem (jeszcze). pozostałe dwie oćwiczyłem osobiście, czy to w formie warsztatów, czy kursu.
Gdzie wola, tam droga...
TomekP - 21-06-2011, 17:59
| kesser napisał/a: | | Może mnie ktoś oświecić co to jest side mount w wersji rec? Ostatnio stałem się fanem tej konfiguracji niestety o side mount mało się pisze w jednym miejscu. |
Co to jest SM na pewno wiesz. SM to konfiguracja wymyślona na potrzeby ekstremalnych nurkowań jaskiniowych i z tym też jest utożsamiana. Okazuje się jednak, że równie dobrze się sprawdza u osób, które nie chcą dźwigać twina a potrzebują ciut więcej niż 15l. Niestety obecnie pokutuje przeświadczenie, że pokazywanie się w SM np. na koparkach to obciach, bo przecież na koparkach nie ma jaskiń. Nie ma też zbyt wielu instruktorów którzy szkolą w SM, są to zazwyczaj instruktorzy jaskiniowy, którzy z byle OWD-kiem nie będą gadać. Dlatego SM w wersji Rec, czyli na poziomie OWD, AOWD jest mało popularny, jeszcze, ale mam nadzieję, że to się zmieni. Jest kilka osób, które zaczyna promować taki styl w nurkach rekreacyjnych, ale są to pojedyncze przypadki.
kesser - 21-06-2011, 18:29
Stąd moje pytanie ponieważ ostatnio bardzo mnie interesuje SM z różnych względów a do jaskiń mnie akurat daleko i zupełnie nie ciągnie ale jako alternatywa twina. Pod pojęciem SM rekreacyjny myślałem, że się kryje np. zwykły jacket i butle po bokach .
Faktycznie ostatnio pytałem znajomych o instruktora sm i raczej nie było odpowiedzi
hubert68 - 21-06-2011, 19:31
| pawbun napisał/a: | | Szczerze - miałeś taką awarię (nie mówię o jaskiniach) ? |
Ja nie ale o takiej słyszałem. Słyszałeś określenie "strop dekompresyjny"?
| pawbun napisał/a: | | Mógłbym też napisać o potencjalnym wypływie z manifoldu ale to są sytuacje ekstremalne. |
| bell23 napisał/a: | o awarii manifoldu słyszałem kilka razy, o awarii oringu pod zaworem w singlu nigdy
stosowanie twina to z jednej strony dublowanie źrodła gazu, z drugiej mnożenie potencjalnych źródeł awarii |
Rozpoznawanie i usuwanie (pod wodą) awarii manifoldu jest standardowym elementem kursu T1 w GUE.
| Plotek napisał/a: | | Może w takim razie zastanów sie nad side mountem w wersji rec? |
Znając Arka (Męża Gosi) już mu to proponowałem...
Henry - 22-06-2011, 11:09
| llopezor napisał/a: | | mając uprawnienia P2 mogłabyś nurkować do głębokości 40m w konfiguracji rekreacyjnej |
Nie dokładnie . Warunkiem osiągania tej głębokości jest nadzor osoby-nurka o wyższych uprawnieniach.
llopezor - 22-06-2011, 11:40
| Henry napisał/a: | | Nie dokładnie . Warunkiem osiągania tej głębokości jest nadzor osoby-nurka o wyższych uprawnieniach. |
Co to zmienia? Nie ma takich czy co...?
Padmapatra - 22-06-2011, 14:06
| kesser napisał/a: | Faktycznie ostatnio pytałem znajomych o instruktora sm i raczej nie było odpowiedzi |
Faktycznie, instruktora SM jako takiego chyba jeszcze w Polsce nie ma. Możesz za to skontaktować się z Michałem Winkiem, który organizuje co jakiś czas warsztaty jaskiniowe wg. szkoły francuskiej, właśnie w konfiguracji SM. Jako, że są to warsztaty więc spokojnie będę dopasowane do poziomu uczestników. Jeśli interesuje Cię samo SM, bez "otoczki jaskiniowej" to spokojnie możesz uderzać do Jackaplacka.
bigplik - 22-06-2011, 14:58
| Hubert68 napisał/a: |
Rozpoznawanie i usuwanie (pod wodą) awarii manifoldu jest standardowym elementem kursu T1 w GUE |
nie tylko w GUE
grzegorz - 22-06-2011, 15:34
| Padmapatra napisał/a: | | Faktycznie, instruktora SM jako takiego chyba jeszcze w Polsce nie ma. |
tak jak nie ma instruktora od posługiwania się Hidem lub Ledem albo JetFinem.Ludzie, czy wyscie poszaleli?Chcesz pływać w SM, dowiedz się kto w tym pływa, skontaktuj się z nim, zapytaj jakie ma odczucia i jakich rad moze ci udzielic.Potem umów się z nim na spotkanie, zanuraj i wyciągaj wnioski, nie sądzę, zeby ktokolwiek w tym kraju ci odmówił.
Padmapatra - 22-06-2011, 17:55
| grzegorz napisał/a: | | Chcesz pływać w SM, dowiedz się kto w tym pływa... |
No więc dałem koledze namiary na dwie, znane mi osobiście osoby, które pływają w SM. Co do reszty Twojej wypowiedzi, no cóż niektórym wystarczy podpatrzenie jak ktoś pływa w SM i drobne rady kolegi, inni zaś potrzebują do tego instruktora. Zainteresowanie SM w Polsce rośnie i tylko patrzeć jak na naszym rynku pojawi się instruktor oferujący takie szkolenia.
BTW: Nie porównuj pływania w SM do obsługi latarki, sam od czasu do czasu pływam w SM i jak dla mnie to trochę mniej banalne jest niż świecenie latarynką - no ale ja pewnie mam ograniczone zdolności poznawcze.
Bogen - 23-06-2011, 00:06
| bell23 napisał/a: | | o awarii oringu pod zaworem w singlu nigdy |
Hej.
Ja słyszałem w moim samochodzie.
pawbun - 24-06-2011, 08:51
masz auto z jednym garem ?
Włodek K - 26-06-2011, 20:34
| kesser napisał/a: | | Może mnie ktoś oświecić co to jest side mount w wersji rec? Ostatnio stałem się fanem tej konfiguracji niestety o side mount mało się pisze w jednym miejscu. |
Ja tam nie wiem co to wersja rec i czy w ogóle jest taki podział. Bo jak widzę to każdy kombinuje po swojemu do swoich celów. W nurkowaniu to taki obszar w którym świetnie się kombinuje próbując swoich koncepcji. Fajna zabawa.
W każdym razie w ostatnim okresie popracowałem nad wersją SM taką która będzie mi pasowała do moich ulubionych nurkowań i da mi możliwość nieco głębszych i dłuższych penetracji ze swobodnym kręceniem gałkami (mam z tym problem w twinach nie do wyeliminowania - niestety).
Istotna różnica konfiguracyjna mojego zestawu odchodzącego od wzorców jaskiniowych to to że w efekcie innego ustawiania butli wyeliminowałem to co było ważną zaletą SM czyli możliwość łatwego odpinania flaszek z dupnych deringów i ich przenoszenia do przodu aby wślizgnąć się w różne jeszcze węższe szczeliny.
U mnie odpinanie jest trudniejsze choć nie niemożliwe. Ponieważ w nurkowaniach które robię ta czynność nie istnieje to akurat nie jest to wadą rozwiązania. W tej kofiguracji którą opracowałem tam gdzie wejdą głowa i barki w takiej pozycji w jakiej się pływa, tam przejdzie reszta odwłoka z flaszkami
Drugim celem było takie opracowanie i skonfigurowanie całości abym mógł zestaw ubrać na powierzchni i pójść w nim do wody. Dało się to uzyskać przez skonstruowanie dedykowanej płyty i nawet na spotkaniu FN na Dominickim dałem krótkiego nurka w SM.
Jak chcesz bliżej pomacać taki lamerski SM to zapraszam na Trześniowskie dam pomacać i popływać w tym klamocie.
[ Dodano: 26-06-2011, 20:45 ]
| Cytat: | | Faktycznie, instruktora SM jako takiego chyba jeszcze w Polsce nie ma. |
Niedługo, jak słyszałem niedawno, pojawi się taka opcja komercyjna.
Tak w ogóle to w moim odczuciu nie ma potrzeby specjalizować się w SM. To prosty system nie wymagający innych umiejętności niż nurkowanie jakiego uczy się na kursach tzw rekreacyjnych.
Odmienności które oczywiście są wymagają głównie przestawienia się na specyfikę oddychania z dwóch niezależnych źródeł gazu, poznać odmienne procedury dzielenia się powietrzem i będzie ok. Pływa się w tym dokładnie tak samo jak w każdym innym sprzęcie tylko dużo wygodniej.
Do tego wystarczą warsztaty z SM.
Ale dla kolekcjonerów plastyków będzie niedługo opcja.
Haw - 26-06-2011, 23:44
| pawbun napisał/a: | | Tak w ogóle to w moim odczuciu nie ma potrzeby specjalizować się w SM | uwierz, ze w odczuciu ludzi zyjacych ze sprzedazy plastikow taka potrzeba bedzie. podobnie jak wiele innych specjalizacji/potrzeb. wszak najwazniejszy jest Kurs. to tylko kwestia czasu, az rynek SM odpowiednio urosnie i zaczna sie krzyki po forach ze bezpieczenstwo najwazniejsze i bez kursu nie wolno . wiec radze probowac SM poki nie zostalo wyklete, bo bez klamota na plecach to zupelnie inny stopien swobody
jacekplacek - 27-06-2011, 10:47
| Haw napisał/a: | | wiec radze probowac SM poki nie zostalo wyklete |
Raczej pojawią się głosy, że 2x4 jest super, 2x7 dla hardkorów a S80 to techniczne głupki... Problem w tym, że side mount w normalnym wydaniu, umożliwia dłuższe czasy, co nikomu nie jest na ręke
[ Dodano: 27-06-2011, 13:54 ]
| Plotek napisał/a: | | SM to konfiguracja wymyślona na potrzeby ekstremalnych nurkowań jaskiniowych |
Niskich i szerokich. Wąskie a wysokie też są ekstremalne.
| Plotek napisał/a: | | Niestety obecnie pokutuje przeświadczenie, że pokazywanie się w SM np. na koparkach to obciach, bo przecież na koparkach nie ma jaskiń |
Gdzie pokutuje takie przeświadczenie? Nie słyszałem. Raz tu na forum jakiś baran napisał, że to lanserka - i był to jedyny przypadek. W realu nigdy. Chyba, że piszesz o osobach, dla których wszystko ponad jacket to czarna magia i stosują strategię obronną
| Plotek napisał/a: | | Nie ma też zbyt wielu instruktorów którzy szkolą w SM, są to zazwyczaj instruktorzy jaskiniowy, którzy z byle OWD-kiem nie będą gadać. |
I tak i nie. Tak, bo w sm do niedawna pływali tylko nurkowie jaskiniowi. Nie, bo to nieprawda, że są zarozumiali, nadęci. Wręcz przeciwnie Plotku. Musiałeś źle trafić.
Haw - 27-06-2011, 22:25
| jacekplacek napisał/a: | Problem w tym, że side mount w normalnym wydaniu, umożliwia dłuższe czasy, co nikomu nie jest na ręke | dluzsze niz co? niz singiel pewnie tak, niz twin? zalezy od oplywania, chyba raczej porownywalne. mysle ze wlasciciele sprezarkowni i sprzedawcy automatow raczej moga sie cieszyc. gorzej z instruktorami, a ze czesto to obaj uslugodawcy w jednej osobie to moze byc roznie .
jacekplacek - 27-06-2011, 22:35
| Haw napisał/a: | | dluzsze niz co? |
Niz jedna S80 w paszczy przerażonego tygryska.
TomekP - 27-06-2011, 23:03
| jacekplacek napisał/a: | | Wręcz przeciwnie Plotku. |
Byłoby fajnie. Przyszłość pokaże
Haw - 27-06-2011, 23:23
| jacekplacek napisał/a: | | Niz jedna S80 w paszczy przerażonego tygryska. | :D
Syrenka_013 - 28-06-2011, 20:16
| hubert68 napisał/a: | | Gosiu "Intro to tech" + "AEAN' + "Deco procedures" w TDI powinny spełnić Twoje oczekiwania. Twin nie jest tu po to, by mieć więcej gazu (jak Jacek napisał 2x7 daje 2800 l, 1x15 to 3000 l) ale po to by zdublować źródło gazu. Pogadamy, jak się spotkamy. |
hihi, Gosiu, intro to tech + Technical Nx NAUI bez twina nie polecam, ale na szczescie kobieta zmienna jest - bedziesz zachwycona stabilnoscia pod woda
no a co do sidemontu... jes dobry rowniez dla osob, ktore nie chca dzwigac klamota na plecach, a miec zdublowane zrodlo wyporu... tylko, z standardy kursow nie dopuszczaja robienia kursu w takiej konfiguracji... takie nury to dopiero po kursie
P.S> jaskiniowe: rozmawialam wczoraj z francuskim nurkiem, ktory pokazal mi dziure, ktora eksploruje. na razie udalo mu sie przedluzyc korytarz do 10 m... jaskinia na koncu ma 30 cm wysokosci, Koles musi zdejmowac kask, bo glowa sie nie miesci... widzialam to na wlasne oczy aha, oczywiscie ten Chlopak nurkuje w SM
Yavox - 28-06-2011, 20:46
| Syrenka_013 napisał/a: | | jaskinia na koncu ma 30 cm wysokosci, Koles musi zdejmowac kask, bo glowa sie nie miesci... |
Co robi taki, jak tam na końcu utknie? Wrzuca wsteczny?
Włodek K - 28-06-2011, 21:20
| Syrenka_013 napisał/a: | | tylko, z standardy kursow nie dopuszczaja robienia kursu w takiej konfiguracji... |
Czy możesz szerzej uzasadnić tą tezę?
arkac123 - 29-06-2011, 20:09
| Syrenka_013 napisał/a: | | hubert68 napisał/a: | | Gosiu "Intro to tech" + "AEAN' + "Deco procedures" w TDI powinny spełnić Twoje oczekiwania. Twin nie jest tu po to, by mieć więcej gazu (jak Jacek napisał 2x7 daje 2800 l, 1x15 to 3000 l) ale po to by zdublować źródło gazu. Pogadamy, jak się spotkamy. |
hihi, Gosiu, intro to tech + Technical Nx NAUI bez twina nie polecam, ale na szczescie kobieta zmienna jest - bedziesz zachwycona stabilnoscia pod woda |
Jak na razie to jestem przeciwniczką twinów ze względu na ich ciężar - mam zamiar nurkować dłuugo, kręgosłup mi będzie do tego potrzebny(co prawda wiem, że zamiast 2x12 można 2x7 - ale w tym przypaku musiałabym mieć 2 twiny, więc dla mnie mały absurd, wolę zabrać 2 pojedyncze 15-stki na wyjazd) .
Jednak żebyście się przypadkiem z Hubertem nie pobili, w jakiej organizacji mam robić combo, , czy mógłby mi ktoś odpowiedzieć na pytanie, jaka byłaby zalecana dekompresja dla konkretnego mojego nurkowania na wraku, od którego zaczęłam całą dyskusję: czas - 15 minut, głebokość - 36 metrów, gaz - powietrze (inny gaz nie był w tej bazie dostępny).
TomekP - 29-06-2011, 21:25
arkac123, nie daj się skusić na twina
jacekplacek - 29-06-2011, 21:25
| arkac123 napisał/a: | | Jak na razie to jestem przeciwniczką twinów ze względu na ich ciężar - mam zamiar nurkować dłuugo, kręgosłup mi będzie do tego potrzebny |
To nie całkiem tak, jak myślisz. Krótkotrwałe obciążenie kręgosłupa przy przenoszeniu, zakładaniu to jedno: trudno tego uniknąć, ale są metody ograniczenia zagrożeń. Drugie, to obciążenie kręgosłupa podczas nurkowania: długotrwałe i mocno odczuwalne - najbardziej, kiedy używa się pasa balastowego. Użycie jacketu ze zintegrowanym balastem lub skrzydła i balastu na butlach redukuje to obciążenie prawie do zera.
| arkac123 napisał/a: | | czy mógłby mi ktoś odpowiedzieć na pytanie, jaka byłaby zalecana dekompresja dla konkretnego mojego nurkowania na wraku, od którego zaczęłam całą dyskusję: czas - 15 minut, głebokość - 36 metrów, gaz - powietrze (inny gaz nie był w tej bazie dostępny). |
Zależy od średniej, metody której zaufasz, przyjętego konserwatyzmu i akceptowalnych przez Ciebie przesyceń. Zakładając, że te 36m to średnia, a w 15min tkanka szybka nasyci się w 87,5%, co pozwoli na rozpoczęcie dekompresji od 18m z przesyceniem 0.5bara... itd. Np. dla mnie, dekompresja na powietrzu jest dekompresją awaryjną i jako taką bym ją liczył.
hubert68 - 29-06-2011, 21:34
| arkac123 napisał/a: | | dekompresja dla konkretnego mojego nurkowania na wraku, od którego zaczęłam całą dyskusję: czas - 15 minut, głebokość - 36 metrów, gaz - powietrze (inny gaz nie był w tej bazie dostępny). | Czas dekompresji na powietrzu 6 min. Czas dekompresji z użyciem EAN 50 4 min. Wyliczenie Deco Planerem 3, Buhlmann GF 20/85, dla VPM wylicza 7 min. z EAN 50, 15 min. dla deco na powietrzu.
arkac123 - 29-06-2011, 23:02
| jacekplacek napisał/a: | | Krótkotrwałe obciążenie kręgosłupa przy przenoszeniu, zakładaniu to jedno: trudno tego uniknąć, ale są metody ograniczenia zagrożeń. Drugie, to obciążenie kręgosłupa podczas nurkowania: długotrwałe i mocno odczuwalne - najbardziej, kiedy używa się pasa balastowego. Użycie jacketu ze zintegrowanym balastem lub skrzydła i balastu na butlach redukuje to obciążenie prawie do zera. |
Pasa balastowego pozbyłam się już 2 lata temu, mam jacket ze zintegrowanym balastem, którego nie czuję w wodzie.
| jacekplacek napisał/a: | Zależy od średniej, metody której zaufasz, przyjętego konserwatyzmu i akceptowalnych przez Ciebie przesyceń. Zakładając, że te 36m to średnia, a w 15min tkanka szybka nasyci się w 87,5%, co pozwoli na rozpoczęcie dekompresji od 18m z przesyceniem 0.5bara... itd. Np. dla mnie, dekompresja na powietrzu jest dekompresją awaryjną i jako taką bym ją liczył. |
36 m to nie jest średnia, tylko maksymalna głębokość - średnia byłaby niższa. Co do dekompresji na powietrzu - to była jedyna sytuacja na moich 100 nurkowań,w której wogóle odczułam potrzebę przekroczenia limitu bezdekompresyjnego - w sumie sytuacja mogłaby zostać uznana za awaryjną.
Popatrzyłam na tablice stosowane przez CMAS ( http://www.nurkomania.pl/tab001.htm ) - o ile dobrze odczytałam, tam dekompresja wynosi 2 min - zdziwiłam się, że tak krótko.
Z wyliczeń Huberta również wynikają spore różnice, w zależnośco od przyjetego modelu - no cóż, czuję, że będę miała co czytac zimą
mi_g - 30-06-2011, 14:22
| arkac123 napisał/a: | zdziwiłam się, że tak krótko.
Z wyliczeń Huberta również wynikają spore różnice, w zależnośco od przyjetego modelu |
Pewnie nurkujesz z osobami które mają te same komputery, lub przynajmniej tych samych firm. Na wartościach NDL w różnych komputerach różnice 2-3minut bywają. A jak się wejdzie w krókta dekompresje to i 6-8 min różnicy widziałem. Mówie o porównywalnych wspólczesnych komputerach rec.
| arkac123 napisał/a: | | to była jedyna sytuacja na moich 100 nurkowań,w której wogóle odczułam potrzebę przekroczenia limitu bezdekompresyjnego |
Rafa najładniejsza to jest na kilku kilkunastu metrach, niesty u nas bywają ciekawe rzeczy bywają głębiej. Ciężko zrobić nurkowanie czysto NDL w Hermainicach czy Sparmann albo wrakach leżących na 30-40m.
Jeżli chodzi o takie nurkowanie i 15l na plecach. Tak na szybko, EAN28, powiedzmy wrak 40m 10' na dnie 4' na zejście. Powrót 10m/min + 21m 1', 12m 1', 6m 7' (realnie przystanek na 6m wg kompa). Razem koło 30min pod woda. Dla butli 15l przy
SAC 20 l/min wg RB wyjdzie poniżej 190bar, wg 150% (1/3) około 200bar.
Oznacza to ze z 15 da się takie nurkowanie w miarę bezpiecznie zrobić. 10min to nadal niewiele ale już coś można zobaczyć na Trałowcu, Affaire, Fu Shan Hai.
jacekplacek - 30-06-2011, 15:30
| arkac123 napisał/a: | | Popatrzyłam na tablice stosowane przez CMAS ( http://www.nurkomania.pl/tab001.htm ) - o ile dobrze odczytałam, tam dekompresja wynosi 2 min - zdziwiłam się, że tak krótko. |
To mało się zdziwiłaś. A nie jest dziwne, że "wypuszcza" z 36m, bezpośrednio na 3m? Daj sobie spokój z tabelami.
ZIBIT - 30-06-2011, 19:46 Temat postu: Tabele do d... ?
| jacekplacek napisał/a: | | arkac123 napisał/a: | | Popatrzyłam na tablice stosowane przez CMAS ( http://www.nurkomania.pl/tab001.htm ) - o ile dobrze odczytałam, tam dekompresja wynosi 2 min - zdziwiłam się, że tak krótko. |
To mało się zdziwiłaś. A nie jest dziwne, że "wypuszcza" z 36m, bezpośrednio na 3m? Daj sobie spokój z tabelami. |
Po raz kolejny przejrzałem "Medeycynę dla nurków - fizjopatologia nurkowania" Krzyżaka i nie znalazłem tam nic o tabelach i dekompresji powietrznej, co nie pozwoliłoby ich zastosować w sytuacji opisanej przez koleżankę. Oczywiście należy stosować ścisłe rygory nurkowania z tabelą, a przede wszystkim rozsądnie zaplanować nurka i trzymać się planu. Pzdr.
jacekplacek - 30-06-2011, 20:16
| ZIBIT napisał/a: | | Oczywiście należy stosować ścisłe rygory nurkowania z tabelą, a przede wszystkim rozsądnie zaplanować nurka i trzymać się planu. |
Te "ścisłe rygory" i "rozsądek" to prostym językiem mówiąc: wypieprzenie bez zatrzymania z dekompresyjnego nurka z głębokości 36m, prawie na powierzchnię.... ooops, sorki: z zatrzymaniem na 3m. Dziękuję, poczekam.
ZIBIT - 30-06-2011, 21:08
| jacekplacek napisał/a: | | ZIBIT napisał/a: | | Oczywiście należy stosować ścisłe rygory nurkowania z tabelą, a przede wszystkim rozsądnie zaplanować nurka i trzymać się planu. |
Te "ścisłe rygory" i "rozsądek" to prostym językiem mówiąc: wypieprzenie bez zatrzymania z dekompresyjnego nurka z głębokości 36m, prawie na powierzchnię.... ooops, sorki: z zatrzymaniem na 3m. Dziękuję, poczekam. |
No dobrze, jeżeli nie tabela, to na potrzeby tego wątku zapytam, jak miałaby wyglądać dekompresja przy czasie nurkowania 15min i maksymalnej głębokości 36m ?
Haw - 30-06-2011, 21:43
| ZIBIT napisał/a: | | Po raz kolejny przejrzałem "Medeycynę dla nurków - fizjopatologia nurkowania" Krzyżaka i nie znalazłem tam nic o tabelach i dekompresji powietrznej, co nie pozwoliłoby ich zastosować w sytuacji opisanej przez koleżankę. Oczywiście należy stosować ścisłe rygory nurkowania z tabelą, a przede wszystkim rozsądnie zaplanować nurka i trzymać się planu. Pzdr. | zrob kilka nurkow wg tabel, wystarczy dekompresja rzedu 10-15 min, zwlaszcza polecam nurkowania powtorzeniowe. zobaczysz jak fajnie sie po tym spi . mi przynajmniej buhlmann hahn jakos nie sluzy, tyle moge stwierdzic z mojego (naprawde niewielkiego) doswiadczenia.
jacekplacek - 30-06-2011, 21:45
| Cytat: | | No dobrze, jeżeli nie tabela, to na potrzeby tego wątku zapytam, jak miałaby wyglądać dekompresja przy czasie nurkowania 15min i maksymalnej głębokości 36m ? |
Jeżeli mnie pytasz, to już odpowiedziałem:
| jacekplacek napisał/a: | Zależy od średniej, metody której zaufasz, przyjętego konserwatyzmu i akceptowalnych przez Ciebie przesyceń. Zakładając, że te 36m to średnia, a w 15min tkanka szybka nasyci się w 87,5%, co pozwoli na rozpoczęcie dekompresji od 18m z przesyceniem 0.5bara... itd. Np. dla mnie, dekompresja na powietrzu jest dekompresją awaryjną i jako taką bym ją liczył. |
Dodam, że czasy podane przez Huberta uważam za krótkie ale akceptowalne: rozłożyłbym je w profilu w krzywą arytmetyczną. 2 minuty z tabeli to dla mnie kuriozum podobnie jak wyjście bez zatrzymania.
hubert68 - 30-06-2011, 21:50
Deco Planerem 3:
Buhlmann GF 20/85, deco EAN 50:
Głębokość: Start: Koniec:
36 m 3 min. 15 min.
21 m 16 min. 17 min.
6 m 18 min. 20 min.
0 m 21 min.
Buhlmann GF 20/85, deco air:
Głębokość: Start: Koniec:
36 m 3 min. 15 min.
15 m 17 min. 18 min.
12 m 18 min. 19 min.
9 m 19 min. 20 min.
6 m 20 min. 22 min.
0 m 23 min.
VPM, deco EAN 50:
Głębokość: Start: Koniec:
36 m 3 min. 15 min.
9 m 18 min. 19 min.
6 m 19 min. 24 min.
0 m 25 min.
VPM, deco air:
Głębokość: Start: Koniec:
36 m 3 min. 15 min.
12 m 17 min. 18 min.
9 m 18 min. 20 min.
6 m 20 min. 31 min.
0 m 32 min.
grzegorz - 30-06-2011, 21:56
osobiście od dobrych kilku lat nie spotkałem nurka obojętnie "świeżego" czy "dojrzałego", który by nurkował z tablicami, choć na każdym kursie początkującym i nie tylko, organizacje uczą jak się nimi posługiwać i zalecają.Sam juz wcześniej się zastanawiałem dlaczego?Czy ta metoda dzisiaj nie powinna zostać odłożona do lamusa jako alternatywa, którą należy znać ale jednak nie stosować jej jako głównej metody planowania nurkowań.
Haw - 30-06-2011, 22:54
| grzegorz napisał/a: | | Sam juz wcześniej się zastanawiałem dlaczego?Czy ta metoda dzisiaj nie powinna zostać odłożona do lamusa jako alternatywa, którą należy znać ale jednak nie stosować jej jako głównej metody planowania nurkowań. | to, ze legislacja (niezaleznie czy narodowa, czy organizacyjna) nie nadaza za postepem techniki jest prawem ogolnym. chociaz ktos tu pisal, ze w jednej z organizacji (nie pamietam ktorej) od OWD wymagane jest posiadanie i uzywanie komputera nurkowego.
BitPump - 30-06-2011, 23:07
| Haw napisał/a: | | chociaz ktos tu pisal, ze w jednej z organizacji (nie pamietam ktorej) od OWD wymagane jest posiadanie i uzywanie komputera nurkowego. |
Zapewne chodziło o SDI, a dla pełnego obrazu, to komputer należy używać nie "od OWD" tylko "na kursie OWD".
Żadna organizacja nie może wnikać co nurek robi poza kursem, bo w zasadzie organizacja ma przełożenie tylko na instruktora.
~BitPump
raptor_xxl - 01-07-2011, 10:50
Czy możecie podać linki do innych tabel dekompresyjnych i wymieniś programy, które wyliczają dekompresję? Chętnie sobie porównam, jak duże są różnice w różnych modelach. Fajnie byłoby też się dowiedzieć, jaka federacja stosuje który model dekompresyjny, bo jest to dla mnie jednym z kryteriów ewentualnego wyboru federacji, jak kiedyś pujdę na kurs techniczny
jacekplacek - 01-07-2011, 11:18
| raptor_xxl napisał/a: | | Czy możecie podać linki do innych tabel dekompresyjnych i wymieniś programy, które wyliczają dekompresję? |
http://www.seveke.de/tauc...d/1tabellen.htm
Programy darmowe: Zplaner, http://www.nurkomania.pl/...kompresyjne.htm
| raptor_xxl napisał/a: | | Fajnie byłoby też się dowiedzieć, jaka federacja stosuje który model dekompresyjny, bo jest to dla mnie jednym z kryteriów ewentualnego wyboru federacji, jak kiedyś pujdę na kurs techniczny |
Szukaj instruktora, który będzie w stanie omówić poszczególne modele, konsekwencje i zalety z nich wynikające. Przeczytaj "Nurkowanie techniczne" Pawła Poręby: wiele z tego o co pytasz jest tam szczegółowo omówione. Nurkowanie dekompresyjne, to też grupa z którą będziesz nurkował i jeżeli nie przyjmiecie tej samej metody, nie ma mowy o partnerstwie. Ja np. nurkując na NOF nie ponurkuję z GUE-owcami, bo oni nie przejdą na inny system, mimo, że ich jest gorszy
mi_g - 01-07-2011, 12:34
| raptor_xxl napisał/a: | | Chętnie sobie porównam, jak duże są różnice w różnych modelach. |
Niektóre porównaia są już gotowe. Wygoogluj sobie [Bruce R. Wienke] Decompression theorie.pdf
Przykłady NDL z tego opracowania:
Table 3. Risk Estimates For Various NDLs.
d (fsw) | USN tn (min) | PADI tn (min) | NAUI tn (min) | Oceanic tn (min)
(...)
40 | 200 (3.1%) | 140 (1.5%) | 130 (1.4%) | 137 (1.5%)
(...)
70 | 50 (2.0%) | 40 (1.2%) | 45 (1.3%) | 40 (1.2%)
(...)
100 | 25 (2.1%) | 20 (1.3%) | 22 (1.4%) | 19 (1.2%)
110 | 20 (2.2%) | 13 (1.1%) | 15 (1.2%) | 16 (1.3%)
Tak dla 110ft czyli około 37m mamy 20'(USN), 16'(komp Oceanic), 15'(NAUI czyli chyba NOAA), 13'(PADI)
7 minut różnicy w NDL'ach procentowo też ogrom NDL wg USN to prawie 150% czasu wg tablic PADI
Są tam też porównania komputerów...
TomM - 02-07-2011, 08:49
| mi_g napisał/a: | | Tak dla 110ft czyli około 37m |
Stopa to 30,48 cm.
Dla celów nurkowych przyjmuje się 100 stóp = 30 m.
110 stóp to 33 m, dokładnie 33.528 m.
Tabele nurkowe zakładają profil prostokątny, głebokość maksymalną i wynurzanie ciągłe z założona prędkością 9,10 lub 18 m/min.
Jedyne w miarę oficjalne (?) tabele NDL opublikowane dla metodyki głębokości średniej+minimum deco przewidują następujące limity dla powietrza:
Głębokość Czas
12 m 170 min
15 m 60 min
18 m 50 min
21 m 35 min
24 m 30 min
27 m 25 min
30 m 20 min
33 m 15 min
36 m 10 min
39 m 5 min
mi_g - 02-07-2011, 11:49
| TomM napisał/a: | Stopa to 30,48 cm.
Dla celów nurkowych przyjmuje się 100 stóp = 30 m.
110 stóp to 33 m, dokładnie 33.528 m. |
Oczywiście. Na szybko chciałem wrzucić wartość w SI i zamiast pomnożyć przez 0.3 podzieliłem przez 3 Co nagle to po diable.
Chodziło mi o porównanie wyników. Zapewne we wszystkich powyższych tabelach założenia były podobne.
jacekplacek - 02-07-2011, 12:28
| TomM napisał/a: | Jedyne w miarę oficjalne (?) tabele NDL opublikowane dla metodyki głębokości średniej+minimum deco przewidują następujące limity dla powietrza:
Głębokość Czas
12 m 170 min
15 m 60 min
18 m 50 min
21 m 35 min
24 m 30 min
27 m 25 min
30 m 20 min
33 m 15 min
36 m 10 min
39 m 5 min |
Nie kończą się przypadkiem na 30m/30min/EAN32(ew. EAD)?
Yavox - 02-07-2011, 12:46
Tabele NAUI tutaj:
http://www.viceman.us/vic..._DiveTables.htm
TomM - 02-07-2011, 14:23
| jacekplacek napisał/a: | | Nie kończą się przypadkiem na 30m/30min/EAN32(ew. EAD)? |
Przytoczone przeze mnie tabele powietrzne nie są i nie mogą być GUE, skoro ta organizacja nie nurkuje na powietrzu, a poniżej 30 m stosuje trimiksy.
Ale oczywiście pewne zbieżności nie są przypadkowe, bo zawsze coś bierze się z czegoś, a podane powyżej mają wspólne źródło, jakim jest Wakulla Project z czasów Stone'a i Hamiltona, WKPP z czasów Turnera i Irvine'a i ogólnie środowisko tworzące podstawy metodyki, znanej obecnie jako RD.
PS. Zawsze bawią mnie oświadczenia, że RD pochodzi z GUE i stosowanie metody wymaga gazów standardowych. Metoda ani nie jest rodem z GUE, ani nie wymaga gazów standardowych. Organizacja ta korzysta z metodyki opracowanej wcześniej, wprowadzając swoje limity, modyfikując niektóre strategie. I dobrze.
jacekplacek - 02-07-2011, 15:49
| TomM napisał/a: | | Zawsze bawią mnie oświadczenia, że RD pochodzi z GUE i stosowanie metody wymaga gazów standardowych. Metoda ani nie jest rodem z GUE, ani nie wymaga gazów standardowych. Organizacja ta korzysta z metodyki opracowanej wcześniej, wprowadzając swoje limity, modyfikując niektóre strategie. I dobrze. |
Mógłbyś coś więcej? Mi MD i RD przedstawiono jako metodę GUE. Wiedza o historii tych pojęć nie jest łatwo dostępna a na pewno jest ciekawa.
hubert68 - 02-07-2011, 20:05
Tomku a jaka była rola A. Georgitsisa w powstaniu RD?
TomM - 02-07-2011, 22:40
| jacekplacek napisał/a: | | Mi MD i RD przedstawiono jako metodę GUE |
Ale nikt zapewne nie twierdził, że ta właśnie organizacja metodę stworzyła, a tylko, że się nią posługuje. Jeśli było inaczej - nic na to nie poradzę.
| hubert68 napisał/a: | | Tomku a jaka była rola A. Georgitsisa w powstaniu RD |
AG zdaje się objawił nieomal jako NOFista. Wprowadził "S-curve" przy zmianie gazów i ciągi Fibonacciego na gazie plecowym. Zmodyfikował niektóre strategie. Wprowadził nowe (NB jako szef szkolenia GUE). Zaproponował zmienne prędkości wynurzania i tabele trimiksowe oparte o średnią prędkość wynurzania (np. 1,5 m na 3 min). Ale sama metodyka już istniała gdy zaczynał...
jacekplacek - 03-07-2011, 00:01
| TomM napisał/a: | | Ale nikt zapewne nie twierdził, że ta właśnie organizacja metodę stworzyła, a tylko, że się nią posługuje. Jeśli było inaczej - nic na to nie poradzę. |
Nie twierdził, że ją stworzyła, tylko, że nikt poza GUE się nie zna i tylko ich wykładna jest prawdziwa. Ja zostałem zapoznany z wersją MinDeco dla powietrza(dla nitroksów EAD) i głębokości takich, jak podałeś. Potem w GUE powiedziano mi, że zostałem nauczony źle a użycie nazwy jest nadużyciem.
TomM - 03-07-2011, 09:04
| jacekplacek napisał/a: | | się nie zna i tylko ich wykładna jest prawdziwa |
Pewnie są różne prawdy, a jedna jest "najmojsza". Sama nazwa nie jest zastrzeżona w żaden sposób i inna federacja oficjalnie komercyjnie publicznie prowadzi kursy Ratio Deco (także e-kursy on-line). Metodyka i historia jest także opisana w podręczniku (M. Powell, Deco for divers, decompresion theory and physiology, 2008).
Kiedyś można było poczytać ciekawe rzeczy o deco-on-the-fly (jak to się kiedyś nazywało) na stronach WKPP, ale ostatnio domena ta jest przekierowana na stronę GUE, jako że WKPP stałą się filią non-profit i oryginalna zawartość zniknęła. Jeszcze tu i ówdzie w sieci można znaleźć teksty Irvine'a z czasów, gdy był dyrektorem WKPP, choć bardziej ze względu na ostry język niż z powodów historycznych, czy poznawczych.
Niewątpliwie medialny sukces WKPP odniosło w 2007 roku za czasów dyrektoriatu GUE, ale niestety mało kto dziś pamięta dyrektorów oryginalnego Projektu Wakulla: Williama Stone'a, Shecka Exleya, Paula DeLoacha, czy też powstanie WKPP (1985) i takie postaci jak Parker Turner, William Maine, Lamar English, Bill Gavin, John Zumrick i inni.
WKPP stało sie oficjalnym projektem NACD w 1991.
W połowie lat 90-tych, za dyrektoriatu George'a Irvine'a III (po śmierci kilku słynnych wymienionych wcześniej nurków) ukształtowała się w WKPP filozofia DIR, a jej prorokiem stał sie własnie Irvine (Mr DIR). To wtedy ukształtowały się gazy standardowe (identyczne dla całego zespołu), trwałe znakowanie butli MODem, segmenty dla poszczególnych gazów, deco-on-the-fly jako metoda WKPP. Wtedy powstało EKPP jako "ramię europejskie". Organizacja GUE powstała ok. 1998, a od 1999 i wyprawy na Britannica (NB to nie było jakies pionierskie dokonanie, bo była to trzecia z serii wypraw) i znanego filmu stała się obecna w świadomości nurkowej. Powstała ze środowiska WKPP, więc przejęła spuściznę.
jacekplacek - 03-07-2011, 14:10
| TomM napisał/a: | | i wyprawy na Britannica (NB to nie było jakies pionierskie dokonanie, bo była to trzecia z serii wypraw) i znanego filmu stała się obecna w świadomości nurkowej. |
Oczywiście, że nie pionierska. W 1975r Britannica odkrył i nurkował na nim 65letni podówczas Jacques Cousteau. Wprawdzie dekompresja była w habitacie, nie mniej nurkowania w lekkim sprzęcie: potrójne butle, pianki, bez jacketów. Powstał z tego film: "Search For The Britannic" - mozna gdzieniegdzie zobaczyć, na przykład u mnie - co ciekawe, scenariusz mocno podobny do powstałego wiele lat później "Tytanika" J. Camerona. Fotosiki z filmu(pan w czerwonej czapeczce, to właśnie Jacques Cousteau w wieku 65lat na ok 100m nurkowaniu, BT ok 15min., nurkowanie z penetracją wraku):
Dziękuję Tokmu, to bardzo ciekawe co piszesz. Szkoda, że nie więcej
Tomciuch - 03-07-2011, 19:31
| jacekplacek napisał/a: | | mozna gdzieniegdzie zobaczyć, na przykład u mnie |
Tu też: http://www.youtube.com/watch?v=UVNJgDiygbc
Pozdrawiam
TomM - 03-07-2011, 19:49
| jacekplacek napisał/a: | | Szkoda, że nie więcej |
I tak mnie mają za grafomana...
W ogóle lubię historię, a ponieważ interesuję się nurkowaniem, to także historią nurkowania. Wszystko ma swój początek, logiczną kontynuację. Wszystko kiedyś sie zaczęło. Oryginalny projekt Wakulla miał miejsce w 1987 roku. Pod przewodnictwem Billa Stone'a, byłego inżyniera NASA, miała miejsce wielomiesięczna akcja, oparta o nurkowania na mieszankach helowych, skutery, butle przestankowe i habitat dekompresyjny. Najdłuższa penetracja to 1220 m (4000 stóp) w tunelu "B", głebokość denna w granicach 90 m. Profile powtarzalne, plany dekompresji tworzone przy udziale dr Billa Hamiltona, ówczesnego autorytetu. Jednocześnie miała miejsce inauguracja elektronicznego rebridera, Cis-Lunar (Stone brał udział w programie księżycowym Apollo) i 24-godzinne nurkowanie na tej maszynie. Nie doszło do żadnego wypadku dekompresyjnego, mimo licznej serii głębokich i długotrwałych nurkowań trimiksowych. To były narodziny nurkowania technicznego w formie, jaką znamy dziś.
MrDIR (zwany również King George) był dyrektorem WKPP w latach 1992-2002. Jednym z jego stałych partnerów w latach 90-tych był JJ. Od 1996 roku testowali półzamknięte rebridery, potrzebne do długotrwałych pobytów na głebokościach rzędu 90m. Oparli się początkowo o francuskie projekty z lat 50-tych, w końcu około roku 2000, we współpracy z R. Buchalym ostatecznie ukształtował się wzór maszyny, znanej dziś jako RB-80.
Dziś Mr DIR wycofał się z nurkowania, wciąż produkuje skutery Gavina i łodzie wędkarskie. Jest postacią kontrowersyjną obyczajowo, pod tym względem wspaniale harmonizuje z Buchalym. To on odpowiada za sekciarski i nieomal faszyzujący obraz "dirowców". Dziś GUE niechętnie powołuje sie na jego wizerunek. Ale nurkowanie wiele zawdzięcza czasom jego dyrektorowania WKPP i jemu samemu. Jest autorem słynnych "dirowych" powiedzonek - o latających świniach, o worku na zwłoki...
klon - 03-07-2011, 19:56
| TomM napisał/a: | | I tak mnie mają za grafomana... |
eee tam - pisz dalej...
pozdrawiam
k
hubert68 - 03-07-2011, 20:07
Jak najbardziej, pisz Tomku.
jacekplacek - 03-07-2011, 20:10
| TomM napisał/a: | | Jest autorem słynnych "dirowych" powiedzonek - o latających świniach, o worku na zwłoki... |
Opowieść robi się wielowątkowa.. Możesz przytoczyć?
TomM - 03-07-2011, 20:56
Założę fan-club. Na "fejsie"
"Rule number one: Do not dive with strokes, or take the body bag"
"CC Rebreathers will become a viable part of tech diving when pigs fly"
I jeszcze jeden. Mój ulubiony, o rebriderach, RB-80 versus Buddy Inspiration:
"The Halcyon is a clever device, made more clever by Reinhard Buchaly, but is still a dangerous piece of `kit`, whereas the Buddy is a dangerous piece of `shit`.
I jeszcze jeden, z tej samej bajki:
"...almost all of the civilian rebreathers are poor excuses for anything other than assisted suicide devices. In fact, most are merely copies of each other's bad ideas, and most are poorly funded, poorly capitalized, poorly tested and otherwise poorly conceived wet dreams"
To idealny cytat dla dla fanatyków elektronicznych rebriderów.
King George nie był tylko pyskaczem. Do chwili połączenia Leon-Wakulla przez Jablonskiego i McKinleya w 2007 roku był posiadaczem rekordu jaskiniowego z 24.07.1998 roku (Irvine, Jablonski, Scarabin), 3,4 mili w tunelu "O" Wakulla Cave System, 3800 stóp nowej liny, 11 skuterów, 30 stejdży, 16 godzin w wodzie, na RB-80. Ten facet mówiąc o nurkowaniu, wie co mówi.
Padmapatra - 03-07-2011, 21:17
Generalnie historia nurkowa tego okresu jest bardzo ciekawa. Bill Stone rozpoczął projekt Wakulla niejako w przerwie tego czym naprawdę się zajmował, czyli eksploracją superjaskiń. Jedną z głównych przyczyn była chęć przetestowania wspomnianego wcześniej przez Tomka rebreathera Cis-Lunar MK1, który miał posłużyć Billowi do pokonania syfonów na które natknął się podczas eksploracji systemu Cheve w Meksyku. W książce "Po omacku" J.Tabor opisuje między innymi projekt Wakulla prowadzony przez Stona i wzajemne animozję pomiędzy jego ekipą, a ludźmi od G.Irvina. Ciekawych rzeczy można się dowiedzieć o podwodnej działalności jednego z ojców założycieli GUE...
TomM - 03-07-2011, 21:27
| Padmapatra napisał/a: | | jednego z ojców założycieli GUE |
Niezupełnie. King George nie był ojcem założycielem, nigdy nie był GUE. JJ był jego partnerem, także na rekordowym nurkowaniu, Irvine miał swój udział w fabryce Halcyon, ale nigdy nie miał nic wspólnego z GUE.
PS. Cieszę się, że i innych interesuje historia nurkowania. Tu lezy klucz do zrozumienia naszej rzeczywistości nurkowej.
PS. Pewne fałszowanie rzeczywistości nie jest domeną ludzi od Irvine'a. Wszystko zaczęło sie od Exley'a. Szczycił się "rekordem bezpieczeństwa" w nurkowaniu jaskiniowym. 3000 nurkowań jaskiniowych bez wypadku. Rzekomo....
W rzeczywistości miał wiele wypadków, wiele wypadków dekompresyjnych i kilka zdarzeń, które ledwie przeżył. Właściwie nalezy to rozumieć tak: 3000 nurkowań jaskiniowych i ciągle żyje... Do czasu. Exley zginął w kwietniu 1994 w Meksyku.
Tłem jest nurkowa rzeczywistość Florydy. Wypadki jaskiniowe były przyczyną wysadzania jaskiń, zakazów wstępu. Potrzebny był w tamtej rzeczywistości "mąż bez skazy", nurkowania bez wypadku. Stąd wzięło się złośliwe powiedzenie, że nurkowie DIR nie mają wypadków. Jeśli je mają, to widocznie nie byli DIR....
leh - 04-07-2011, 22:01
| jacekplacek napisał/a: | | ja zostałem zapoznany z wersją MinDeco dla powietrza(dla nitroksów EAD) i głębokości takich, jak podałeś. Potem w GUE powiedziano mi, że zostałem nauczony źle a użycie nazwy jest nadużyciem. |
A powiedziano Ci dlaczego zostałeś nauczony źle? Pytam, bo też tak zostałem właśnie nauczony i nie wiem, może powinienem reklamację złożyć :ping:
Włodek K - 08-07-2011, 16:24
| Włodek K napisał/a: | Syrenka_013 napisał/a:
tylko, z standardy kursow nie dopuszczaja robienia kursu w takiej konfiguracji...
Czy możesz szerzej uzasadnić tą tezę?
_________________
Włodek |
Ponieważ nie uzasadniasz zakazu robienia kursów w sidemount mimo kilku dni od pytania to ja wkleję wymagania sprzętowe z najbardziej lajtowej federacji PADI.
Ciekawe jak to się ma w innych federacjach?
WYMAGANIA SPRZĘTOWE
1. Podczas wszystkich nurkowań szkoleniowych na wodach otwartych
każdy kursant, certyfikowany asystent oraz Instruktor musi być
wyposażony w:
a. maskę, fajkę i płetwy (pomimo, że jest to polecane, podczas nurkowań pod
lodem, w jaskiniach i wrakach fajka nie jest wymaganym elementem sprzętu)
b. butla z zaworem, wypełniona mieszanką oddechową
c. przyrząd do kontroli pływalności (jacket, kamizelka wypornościowo-
ratunkowa) z inflatorem niskiego ciśnienia
d. automat oddechowy i alternatywne źródło powietrza
e. ciśnieniomierz (manometr)
f. głębokościomierz
g. system balastowy i obciążniki (o ile jest to konieczne do uzyskania
neutralnej pływalności)
Surenko dokładnie żadne ćwiczenie kursu OWD w PADI ani cele zaliczeniowe, nie koliduje ze sprzętem używanym do konfiguracji SM dostosowanym do tzw. rekreacji czyli worek wypornościowy o odpowiedniej wielkości zasadniczy i zapasowy AO, itp. Tak samo polecane procedury są do zastosowania w tej konfiguracji.
Natomiast z zupełnie innego powodu nie ma jeszcze większego sensu robić kurs podstawowy w SM Nie ma sensu nie oznacza że nie można
Sytuacja jest podobna do twinów i SS a także nitroksów.
Ale jak ktoś zechce to spokojnie podejmę się przeprowadzenia takiego szkolenia podstawowego
|
|