| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
NURKOWANIA WRAKOWE - jak to widzicie ?
TYMOTEUSZ - 06-07-2011, 21:19 Temat postu: jak to widzicie ? opisze sytuacje która trafiła mi sie jakis czas temu- czekam na waszą ocene
wypłynelismy w kilku nurków (3) na pozycje w zatoce na której nie było opustówki, szyper widząc ją na gps (pozycja bardzo rzadko nurkowana) rzucił prosiak- był naprawde mocny prąd wiec powiedział ze mogło go troche zniesc. zanurzamy sie we 3, na dnie (około 35metrów) wraku brak-wizura tragedia nie wiecej niz metr i prąd- szybkie kiwania głową- wszyscy stwierdzamy ze szukamy wraku. kolega mocuje kołowrotek do opustówki (prosiaka) rozwiaj (i tu jest kwestia sporna-wg mnie około 8-10 metrów) zataczamy kółko- bez efektu, rozwijamy jeszcze kawałek i konczy nam sie zaplanowany czas denny wiec powór do prosiaka i do góry.
jak oceniacie to nurkowanie-czyja wina ?
jacekplacek - 06-07-2011, 21:23
| TYMOTEUSZ napisał/a: | | jak oceniacie to nurkowanie-czyja wina ? |
Ale o co chodzi z tą winą? Bardzo fajny nurek
TYMOTEUSZ - 06-07-2011, 21:47
jak wyszlismy na łajbe to nurek który nurkował ze mną stwierdził ze nie płaci bo nie było wraku- szyper wyjasnił mu ze majac uprawnienia wrakowo morskie powinien umiec znalezc wrak i zaczeła sie awantura, uwazam ze szyper miał racje -wrak wg gps był około 15m od opustówki, ciekaw jestem opinni innych
jacekvw - 06-07-2011, 21:54
żle zaplanowane nurkowanie na morzu
1. nurkowania na morzu sie nie planuje - bo albo sie uda albo nie
2. sprawdzasz mapy pogodowe - tu polecam ICM - http://new.meteo.pl/ i max 3 dni przed rezerwujesz transport
3. przy nurkowaniu w falach i prądzie przez 3 min pozycja prosiaka może sie zmienić o 50m w stosunku do dna a przy tym możesz miec kiepską wizure - patrz punkt 1.
w/g mnie szyper zrobił wszystko żeby trafic w wrak - poprostu źle zaplanowane nurkowanie, - czas, pogoda
Haw - 06-07-2011, 22:06
| TYMOTEUSZ napisał/a: | | jak wyszlismy na łajbe to nurek który nurkował ze mną stwierdził ze nie płaci bo nie było wraku | bylo to juz dyskutowane, wystarczy poszukac w historii. IMHO zalezy czego dotyczyla umowa z szyprem - dowiezienia na wrak, trafienia we wrak, czy moze tylko rezerwacji lodzi (platnej nawet jesli jest sztorm i nie ma wyplyniec). takie rzeczy lepiej uzgadniac przed wejsciem na lodz, a jak ktos z daleka to jeszcze lepiej przed przyjazdem. of kors w zal. od ryzyka jakie ponosi szyper cena powinna byc zroznicowana
teoretycznie, w skrajnym przypadku warto uzgodnic rowniez metode weryfikacji, bo wy mowicie ze wraku nie bylo, a szyper ze sciemniacie zeby nie placic
grzegorz - 06-07-2011, 22:23
dyskusja była już szeroka, ja to widzę tak birąc pod uwagę , ze żyjemy w Polsce.Nalezy zdecydowanie wyjśnić sobie na wstępie na co się umawiamy:
-zawiozę was na wrak który znajdę i na którym zanurkujecie
-wypłyniemy na miejsce gdzie powinien być wrak
-zawiozę was na miejsce gdzie poszukamy wraku
-wypłyniemy w poszukiwaniu wraku na którym chcecie zanurkować
-wypłyniemy w poszukiwaniu wraku na którym chcecie zanurkować, ale to zależy od pogody jaką zastaniemy na miejscu
jeśli dbasz o swoje pieniądze, to wybierzesz opcję nr.1, pozostałe to najprawdopodobniej wyrzucona kasa w Bałtyk.
pawelk282 - 06-07-2011, 22:28
U mnie cos takiego jest nie do pomyslenia. Chlopaki zarzucaliby do skutku az zaczepiliby - nawet przez godzine - a jak nie to wycieczka na inny wrak.
jaros4 - 06-07-2011, 23:34
i tu sie klania klasycznie konsumpcyjno-roszczeniowy poglad na zycie
jacekplacek - 07-07-2011, 06:34
| pawelk282 napisał/a: | | U mnie cos takiego jest nie do pomyslenia. Chlopaki zarzucaliby do skutku az zaczepiliby - nawet przez godzine - a jak nie to wycieczka na inny wrak. |
Henry - 07-07-2011, 09:38
Złomiarze ??? Bo to raczej oni rąbneli wraka.
TYMOTEUSZ - 08-07-2011, 10:37
ja nie miałem pretensji co do tego nurkowania, juz na brzegu było wiadomo ze płyniemy na wrak który był nurkowany 2razy wiec mozna sie spodziewac wszystkiego , samo nurkowanie mi osobiscie odpowiadało ale ciekaw byłem waszej reakcji jak postrzegacie takie sytuacje, podobno wg wrakowo-morskiego nurek powininen znalezc wrak który znajduje sie w odległosci do 30m od opustówki, a nurek który z nami nurkował po wyjsciu stwierdził- wraku nie widziałem- nie płace.
[ Dodano: 08-07-2011, 10:40 ]
a z drugiej strony to wolałem takie nurkowanie niz po raz x delfin,grozny czy trałowiec wiec nie uwazam zeby to były pieniadze wyrzucone w błoto
KonradK. - 08-07-2011, 12:13
Z ciekawosci zapytam co to za wrak i z kim na niego popłynęliście?
Czy szyper widział na echosondzie zarys wraka czy tylko napłynął na pałę na namiar GPS?
hubert68 - 11-07-2011, 07:36
Niedawno wyszliśmy z Andrzejem Salą na "Abillę". Pogoda była na tyle niestabilna, że w ogóle nie weszliśmy do wody - nurkowanie odwołane z powodu pogarszania się warunków. Andrzej NIE CHCIAŁ pieniędzy za wyjście, mimo, że zapytałem o to. Co do trafiania - nie zdarzyło się, by nie trafił. Także chłopaki z "Balticquest" trafiają zawsze...
Może trzeba innego szypra wybrać?
gorcio - 11-07-2011, 08:15
| hubert68 napisał/a: | | Co do trafiania - nie zdarzyło się, by nie trafił. |
Ostanim razem jak z nim bylem zrobil wrzutke za 3 punkty do komina . Ale fakt, ze nie trafilismy zupelnie w to cos do wodnoplatow, fakt, ze byl cholernie silny prad, na tyle silny, ze nie zdecydowalismy sie odejsc od opustowki nie widzac wraku. Bilo naprawde mocno, zas utrzymanie sie na deko bylo spora walka.
KonradK. - 11-07-2011, 14:26
| hubert68 napisał/a: | | Andrzej NIE CHCIAŁ pieniędzy za wyjście |
Fajnie, skoro lubi pływać charytatywnie....
W niektórych kregach to sie nazywa "psuciem rynku"
md1974 - 11-07-2011, 18:22
| KonradK. napisał/a: | | hubert68 napisał/a: | | Andrzej NIE CHCIAŁ pieniędzy za wyjście |
Fajnie, skoro lubi pływać charytatywnie....
W niektórych kregach to sie nazywa "psuciem rynku" |
To nie psucie rynku tylko zdrowe podejście. I nie jest to charytatywne pływanie bo takie wypłynięcie zdarza się raz na ... trudno powiedzieć ile, a zadowolony klient wróci. Bazę u Andrzeja Sali znam i tam jest jeszcze coś ciekawego - sposób naliczania kasy za powietrze, uzależniony dość precyzyjnie od tego ile ma się we flaszkach w chwili podłączenia do sprężarki, płaci się za tyle ile się wzięło. Niby drobiazg a jak miło.
hubert68 - 11-07-2011, 19:33
| md1974 napisał/a: | | Niby drobiazg a jak miło. | No bo Andrzej to bardzo Porządny Człowiek jest...
md1974 - 11-07-2011, 20:21
| hubert68 napisał/a: | | No bo Andrzej to bardzo Porządny Człowiek jest... |
Zgadza się, jak zresztą wielu innych pływających na wraki. I dlatego nie przyszłoby mi do głowy wykłócać się o marne kilkadziesiąt złotych z powodów takich jak podane na początku wątku.
Haw - 12-07-2011, 01:21
| KonradK. napisał/a: | Fajnie, skoro lubi pływać charytatywnie....
W niektórych kregach to sie nazywa "psuciem rynku" |
a w innych
| hubert68 napisał/a: |
Andrzej to bardzo Porządny Człowiek jest... |
|
|