| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
MEDYCYNA NURKOWA - Nowe badania dot. korelacji pomiedzy DCSem a PFO
lobster - 10-03-2004, 01:44 Temat postu: Nowe badania dot. korelacji pomiedzy DCSem a PFO Innteresujace wyniki:
DCS neurologiczny i AGE - arterial gas embolism (wepchniecie/powstanie babelkow do krwiobiegu tetniczego) sa w ~50% spowodowane wlasnie posiadaniem PFO, w ~25% problemami z plucami jak astma, badz urazy.
Sposob w jaki dokonujemy wynurzenia jest odpowiedzialny za 16% przypadkow neurologicznego DCSu i 25% przypadkow AGE
DCS skory powstaje w 78% wypadkow u posiadaczy PFO. W 22% odpowiedzalny jest za nie sposob w jaki sie wynurzamy
DCS stawow jest w 100% zalezny od tego jak sie wynurzamy
http://www.divernet.com/n...pfo260204.shtml
wodzu - 10-03-2004, 11:50
Howgh!
Moze sie wyglupie, ale kto pyta nie bladzi.
Co to jest PFO?
P.S. Przepraszam za brak polskich znakow, ale korzystam z komputera gdzie nie moge zainstalowac polskiego kodowania
I - 10-03-2004, 13:04
Niestety nie jestem lekarzem, ale jako, że miałem to na P1...
PFO (patent foramen ovale) -"dziura w sercu". Otwór między przedsionkami(?) serca, którym część "bąbelków" może przenikać z prawej do lewej komory, omijając wymianę gazową w płucach.
Z tego co piszą, podejrzewa się, że niebezpieczne dla nurka mogą być otwory większe niż 10 mm, ale ciągle trwają badania nad wpływem PFO na DCS.
Leniuszek ?
http://www.hyperchamber.c..._illness/#ovale
oraz
http://www.divernet.com/medical/0203qanda.htm
Pozdr.
I
lobster - 10-03-2004, 16:20
PFO posiadamy wszyscy jako noworodki i z wiekiem zarasta, ale nie u wszystkich. Jakies 20-30% populacji powyzej 20 roku zycia posiada rozne stopnie PFO. Na ladzie mozna z tym zyc nawet o tym nie wiedzac. Ostatnio dopiero doszukali sie korelacji miedzy PFO a pewnym typem migren. Pod woda PFO bylo postulowane jako przyczyna neurologicznego DCSu przez Diroklonow. Mechanizm jest taki, ze przy jakimkolwiek bablowaniu po stronie zylnej, cisnienie w niej podskakuje w stosunku do tetniczej, a to wystarcza, zeby otworzyc PFO i wpuscic babelki bezposrednio do krwi, ktora wlasnie podaza do mozgu. WKPP od dawna ma jako jedna z zasad to, ze nie nurkuje z nimi nikt z PFO.
Naprawic PFO mozna bez otwierania klatki piersiowej. Najpopularniejsza metoda jest wprowadzenie rury do serca przez ktoras zyle i zaszycie PFO. Ryzyko smierci podczas tej operacji jest oceniane na 1-2%. Znam paru gosci, ktorzy zdecydowali sie na nia.
Innym wyjsciem jest minimalizacja prawdopodobienstwa bablowania przez ograniczanie glebokosci i unikanie wysokich nasycen i powolne wynurzanie.
A jeszcze innym olanie tego.
wodzu - 16-03-2004, 13:38
Howgh!
| I napisał/a: | | PFO (patent foramen ovale) -"dziura w sercu" |
Aaaaaa, otwór między przedsionkami - teraz wszystko rozumiem (też miałem o tym na P1).
P.S. Pytanie/prośba do wszystkich:
Czy opisując różne aspekty z dziedziny medycyny moglibyście podawać nazwy w języku Polskim (obok nazw w "lengłydżu")?
Leszek Nowak - 16-03-2004, 16:28 Temat postu: Re: Nowe badania dot. korelacji pomiedzy DCSem a PFO
| lobster napisał/a: | | DCS skory powstaje w 78% wypadkow u posiadaczy PFO. |
Mógłbyś podać źródło tej wiadomości?
Na ostatniej konferencji lekarzy nurkowych w Gdyni w IMMiT (wiosna 2003) był wykład przedstawiający przeciwną koncepcję. Według Autora otwór owalny ma niewielki wpływ na DCS (za wyjątkiem silnego napięcia mięśni) ze względu na kierunek przepływu krwi w komorze serca.
lobster - 16-03-2004, 16:51 Temat postu: Re: Nowe badania dot. korelacji pomiedzy DCSem a PFO
| Leszek Nowak napisał/a: |
Mógłbyś podać źródło tej wiadomości?
|
Kliknij na link pod oryginalnym postem . Powoluja sie na publikacje w Lancecie.
O ile sie nie myle to te badania sa o tyle nowatorskie, ze pierwszy raz kwantyfikuje procentowo ryzyko i ustalaja korelacje miedzy roznymi typami DCSu, podczas gdy dotychczas wszyscy twierdzili, ze PFO jest czynnikiem zwiekszajacym prawdopodobienstwo neurologicznego DCSu, ale bez numerka jak bardzo i raczej wspomnali tylko ogolnikowo ze trzeba uwazac , byc konserwatywnym, znac swoje limity, itd., itd., itd.
A ze PFO jest przeciwwskazaniem do nurkowania to nawet DAN twierdzi oficjalnie. A to oznacza, ze wszystkie agencje mu na to daly zielone swiatlo.
McGrzegorz - 17-09-2004, 09:13 Temat postu: A to stąd ta twoja "wiedza" Lobster
| lobster napisał/a: | | Leszek Nowak napisał/a: |
Mógłbyś podać źródło tej wiadomości?
|
Kliknij na link pod oryginalnym postem . Powoluja sie na publikacje w Lancecie.
|
kliknąłem - poza znaną i cytowaną przez Ciebie wszedzie tabelka (lubisz cyferki co nie?) przeczytałem (zresztą zaraz POD tabelką)
One in four people has a PFO, but there are no proposals to routinely screen divers for the condition.
"We [the NHS] don't have the resources to do that," explained Dr Glen "and it is by no means inevitable that the presence of a PFO in a diver's heart will lead to a bend."
(dla niemiecko i innojezycznych - ostatni akapit - nie ma dowodów,że obecność PFO w sercu nurka prowadzi do "bend" - ""DCS"")
| Cytat: |
O ile sie nie myle to te badania sa o tyle nowatorskie, ze pierwszy raz kwantyfikuje procentowo ryzyko i ustalaja korelacje miedzy roznymi typami DCSu, podczas gdy dotychczas wszyscy twierdzili, ze PFO jest czynnikiem zwiekszajacym prawdopodobienstwo neurologicznego DCSu, ale bez numerka jak bardzo i raczej wspomnali tylko ogolnikowo ze trzeba uwazac , byc konserwatywnym, znac swoje limity, itd., itd., itd.
|
Mylisz się - po prostu czytaj CAŁY artykuł a nie tylko tabelki
| Cytat: |
e PFO jest przeciwwskazaniem do nurkowania to nawet DAN twierdzi oficjalnie. A to oznacza, ze wszystkie agencje mu na to daly zielone swiatlo. |
A to już sobie wymysliłeś -prof Marroni nic o tym nie wie, jak następny raz będzie w Polsce może Ci to dać na pismie
Leszek NOWAK - Masz rację nikt nic takiego (poza Lobsterem) nie twierdzi - spokojnie można w wiedze z Gdyni wierzyć, nie "przeoczają" waznych dla tematów nurkowych doniesień.
lobster - 17-09-2004, 20:00 Temat postu: Re: A to stąd ta twoja "wiedza" Lobster
| McGrzegorz napisał/a: |
"We [the NHS] don't have the resources to do that," explained Dr Glen "and it is by no means inevitable that the presence of a PFO in a diver's heart will lead to a bend."
(dla niemiecko i innojezycznych - ostatni akapit - nie ma dowodów,że obecność PFO w sercu nurka prowadzi do "bend" - ""DCS"")
|
A swistak zawija w te sreberka co?
Moze przetlumacze tez, bo dla kolegi widze angielski tak samo jest wyzwaniem jak czytanie ze zrozumieniem polskich tekstow:
"My (NHS), nie mamy srodkow na przeprowadzenie tego [rutynowych badan na okolicznosc PFO]" wyjasnil dr. Glen. "I to nie jest nieuchronne, ze obecnosc PFO w sercu nurka prowadzi do DCSu."
Widzisz subtelna roznice?
"nie ma dowodow [..] ze prowadzi"
versus
"nie jest nieuchronne [...] ze prowadzi"?
zdanie a)
nie ma dowodu ze wszyscy amerykanie lubia McGregory
zdanie b)
bycie amerykaninem niekoniecznie oznacza ze sie lubi McGregory
Znajdz mi miejsce, w ktorym powiedzialem, ze nurkow nalezy badac na okolicznosc PFO. Mowilem o korelacji miedzy PFO i wystepowaniem DCSu, ktorej wedle ciebie byc nie moze, bo najwyrazniej w bialo-czarnym swiecie McGrzegorzowym nie ma czegos takiego jak stwierdzona korelacja, bez precyzyjnej kwantyfikacji i histerii ogolnonurkowej nakazujacej przymusowe badania.
To ze wielkosc korelacji wychodzi rozna i nie uwaza sie za sensowne badania nurkow procedura za $700, nie zmienia faktu ze korelacja jest. Dla kogos kto wie, ze ma PFO, albo objawy migrenowe, ktore moga byc spowodowane PFO, moze byc sensowne nurkowac bardziej konserwatywnie niz reszta populacji.
| McGrzegorz napisał/a: |
spokojnie można w wiedze z Gdyni wierzyć, nie "przeoczają" waznych dla tematów nurkowych doniesień.
|
Po tej naszej tasiemcowo-dygresyjnej dyskusji mam takie wrazenie, ze to co mowia w "Gdyni" i to co Ci sie wydaje, ze powiedzieli, to dwie zupelnie inne rzeczy.
Milego tygodnia, bo znikam na wakacje
McGrzegorz - 17-09-2004, 22:16 Temat postu: AD rem i ad personam Lobster jedź na wakacje - odpocznj, wyluzuj, a jak wrócisz to
Nie mieszaj wad serca z wariantem normy jakim jest FOA bo nie masz o tym pojecia
Nie dyskutuj ad personam jak Ci zaczyna argumentów brakować
Nie cytuj dziennikarzy z nagłówków gazet popularnych w dyskusjach nieomal medycznych
To Ty histerię z PFO podnisłeś do poziomu absurdu - na końcu zaś dałeś wniosek od którego ja zacząłem
cytuje:
"Dla kogos kto wie, ze ma PFO, albo objawy migrenowe, ktore moga byc spowodowane PFO, moze byc sensowne nurkowac bardziej konserwatywnie niz reszta populacji."
CZYLI NIE ZABRANIASZ MU NURKOWAĆ? tylko " moze byc sensowne nurkowac bardziej konserwatywnie niz reszta populacji".
TOŻ TO BEŁKOT jest - wiem, wiem , zaraz coś odpowiesz - widzę, że z jednej strony promujesz pewien pogląd (no taki mały amerykanizm - sława i autokreacja samego siebie za wszelką cene - czym bardziej bez sensu tym lepiej) a potem wycofujesz sie tak jak tylko można czyli bedąc w ciaży nie jesteś w ciąży.
jeszcze raz zacytuje tym razem siebie z poczatków dyskusji
"FOA nie stanowi przeciwskazania do nurkowania"
i dalej nie rozumiem co Ci w tym nie pasuje skoro sam tak piszesz...
a już wiem - NAPISAŁ TO KTOŚ INNY NIŻ TY..........
Z mojej strony koniec jak ktoś chce coś o wadach serca się dowiedzieć to na priv albo do kliniki kardiologii dziecięcej.....
Mania - 07-01-2005, 15:07
Znalazlam jeszcze nowsze - o prawie pol roku badania wskazujace na istnienie powaznej korelacji miedzy PFO a DCS.
Mania
http://www.divernet.com/n...pfo150704.shtml
Marek Macner - 07-01-2005, 15:48
Skoro stwierdzono, że znaczny procent nurków z DCS ma PFO - zajmijmy się analizą logiczną tego zagadnienia:
Skąd bierze się DCS - przede wszystkim z nieuwagi, braku wiedzy, braku umiejętności nurkowych, złego planowania i wykonania nurkowania - czyli ogólnie z braku instynktu samozachowawczego u niektórych osobników. Skoro jednocześnie w tej grupie ludzi jest większość z PFO - to może właściwszym byłby następujący wniosek:
Istnienie PFO ma wpływ na obniżenie lub utratę instynktu samozachwawczego lub też na znaczne zwiększenie samozadowolenia i wiary we własne umiejętności. Te zaś zjawiska mogą doprowadzić w efekcie między innymi do DCS, ale też AGE, utonięcia, pobicia rekordu świata, itd.
Kto spróbuje przeprowadzić analizę prowadzącą do zanegowania takiego wniosku?
Mania - 07-01-2005, 16:01
| Marek Macner napisał/a: | Skąd bierze się DCS - przede wszystkim z nieuwagi, braku wiedzy, braku umiejętności nurkowych, złego planowania i wykonania nurkowania - czyli ogólnie z braku instynktu samozachowawczego u niektórych osobników.
|
Hmmm, mysle jednak, ze taka definicja powodow DCS jest.....uproszczona?
Mania
Tomasz-Szeryf - 07-01-2005, 16:03
Czyli uważasz, że PFO nie ma żadnego znaczenia, a jak wszystko robimy z głowa podczas nurkowania - czytaj zgodnie z planem wszystko bedzie OK ????
Marek jakie jest prawdziwe, Twoje zdanie co do zależności PFO kontra DCS ?
Sandii - 07-01-2005, 16:43
co za emocje, proszę państwa
| Cytat: | | Czyli uważasz, że PFO nie ma żadnego znaczenia |
i
| Cytat: | | przede wszystkim z nieuwagi, ... |
może pogadamy o d... Ma(ry)nii albo co
logicznie
DCS może wystąpic przy błędach w nurkowaniu ale również bo ktoś ma do niego większa skłonność (PFO), a nurkuje zgodnie z tabelami, programami napisanymi dla przeciętnego (pozbawionego PFO) kowalskiego. To sie nie tylko nie wyklucza ale raczej uzupełnia. Jak ktoś wie że ma PFO i nie planuje bardziej konserwatywnego nurka to zwieksza ryzyko wystapienia DCS.
Chyba że "amerykańscy uczeni" zdecydują inaczej.
Sandii
Marek Macner - 07-01-2005, 17:20
| Tomasz-Szeryf napisał/a: | Czyli uważasz, że PFO nie ma żadnego znaczenia, a jak wszystko robimy z głowa podczas nurkowania - czytaj zgodnie z planem wszystko bedzie OK ????
Marek jakie jest prawdziwe, Twoje zdanie co do zależności PFO kontra DCS ? |
Ależ ma - głównie psychiczne - obawa o to czy mamy PFO zwiększa nasz poziom stresu, a ten jak wiadomo ma bezpośredni wpływ na DCS, narkozę azotową i inne.
A tak na poważnie moje "prawdziwe zdanie" na temat PFO a DCS jest następujące:
PFO ma około 30-40% populacji czyli tyle samo wśród nurków, wypadki DCS ma 0.0(..)01% nurków. Od strony statystycznej więc dla mnie osobiście PFO nie ma znaczenia. Kiedyś, jeszcze parę lat temu istnienie PFO traktowano jako bezwzględne przeciwskazanie do nurkowania. Dzisiaj tak nie jest - PFO nie jest przeciwskazaniem. Analogicznie było z innymi chorobami - np cukrzycą, rozrusznikami serca. Aktualnie DAN prowadzi badania zakrojone na kilka lat (pierwsze efekty będą w 2007-2009) mające na celu określenie istnienia lub nie istnienia takiego związku. Dzisiaj możemy ze 100% pewnością powiedzieć jedno: że nie wiemy czy taki związek jest, czy go nie ma.
Samo stwierdzenie istnienia PFO wymaga wykonania kontrastowej ultrasonografii dopplerowskiej (najlepiej odprzełykowej), a więc jest badaniem: a - kosztownym, b - nieobojętnym dla organizmu, c - inwazyjnym. Sens jego "profilaktycznego" wykonywania jest żaden, za wyjątkiem przypadku, gdy dokonuje się selekcji grupy do badań takich jak DAN.
W "statyce" czyli stanach ustalonych - czytaj normalnym nurkowaniu istnienie PFO nie wpływa znacząco na transmisję gazów w układzie krwionośnym. Problem może pojawić się jedynie w "dynamice" czyli gwałtownym wysiłku, np. po nurkowaniu dekompresyjnym lub bliskim limitów - podniesienie twina czy też wspinanie się na skarpę nad jeziorem. Jeśli wiemy co robimy - nie stwarzamy sytuacji "dynamicznych" tam gdzie są one niepotrzebne. Bez względu na to czy w rzeczywistości mamy PFO czy nie.
Ogólnie cała teoria dekompresji jest jak "chodzenie we mgle" i to z zawiązanymi oczyma. Większość, jeśli nie cała ta teoria to przypuszczenia, analogie, domysły. Przede wszystkim dlatego, że fizjologia człowieka nie jest nauką ścisłą. Ścisłą to znaczy - powtarzalną, kierującą się stałymi prawami i zależnościami dla każdego osobnika. Na sposób naszego funkcjonowania nie dość, że ma wpływ nasza budowa osobnicza, to jeszcze nasza psychika.
A wracając do PFO - jedynym sensownym kierunkiem analizy jest badanie "niezwinionych" przypadków DCS, czyli takich które wystąpiły choć nie naruszono zasad dekompresji, szybkości wynurzania, wysiłku fizycznego po nurkowaniu. Tutaj możemy mówić jedynie o istnieniu pewnych tendencji takich jak: ogólnie w takich przypadkach więcej osób miało PFO niż nie miało lub jeśli miało PFO to pojawiała się DCS układu nerwowego a nie DCS stawów czy mięśni. Zatem i tak nie stwierdzamy, że gdyby nie PFO to DCS-u by nie było, a jedynie stwierdzamy, że w związku z tym że było PFO to był DCS taki a nie inny - dokładniej: w związku z tym, że był PFO to prawdopodobieństwo wystąpienia konkretnego typu DCS było nieco większe niż innego. A poza tym - czy dany przypadek DCS był w rzeczywistości "niezawiniony"?
TomM - 08-01-2005, 09:23
| Cytat: | | Samo stwierdzenie istnienia PFO wymaga wykonania kontrastowej ultrasonografii dopplerowskiej (najlepiej odprzełykowej), a więc jest badaniem: a - kosztownym, b - nieobojętnym dla organizmu, c - inwazyjnym |
Marku - z całym szacunkiem, ale badanie dopplerowskie to po prostu ultrasonografia, a więc jest to badanie obojętne dla organizmu i nieinwazyjne. Nie wiem jaki kontrast masz na myśli, kilka lat temu prowadzono próby z Echovistem, czyli zawiesiną galaktozy w roztworze galaktozy, ale dla celów obrazowania niektórych narządów normalnie niewidocznych w ultrasonografii (np. jajowodów). Co do kosztów, to inna sprawa - trzeba mieć sprzęt i diagnostę odpowiednio wyszkolonego i z doświadczeniem.
Sonda przezprzełykowa (jeśli nawet) nie upoważnia do określenia badania ultrasonograficznego jako inwazyjne, w tym celu trzeba naruszyć "ciągłość tkanek", czyli coś gdzie wkłuć, naciąć itp.
Rektoskopia też nie jest inwazyjna, bo rurę sie wkłada do ... naturalnego kanału.
Marek Macner - 08-01-2005, 09:27
To dlaczego w Twojej okolicy (Ochojec) dla wykonania rzeczonego badania: standardowo przygotowuje się pacjenta (wenflon) i zabezpieczenie - defibrylator?
wiem, wiem - na wszelki przypadek ksiądz też ma ...
TomM - 08-01-2005, 09:40
Nie wiem o jakim zabezpieczeniu piszesz - czy na pewno nie zachodzi jakies nieporozumienie? Doppler jest często częścią badania znanego jako "echo serca", to inaczej dopplerowskie badanie przepływów. Samo w sobie jest zdecydowanie nieinwazyjne i nie wymaga żadnego zabezpieczenia. Sonda przezprzełykowa ultrasonograficzna, to nie to samo co stymulacja przezprzełykowa - do tej ostatniej rzeczywiście chorego się zabezpiecza, ponieważ do celów diagnostycznych zmienia się rytm serca stymulatorem przezprzełykowym i "mogą być kłopoty". Natomiast do dopplera - pierwsze słyszę, chociaż robię to badanie od 15 lat (chociaz nie w kardiologii tylko w położnictwie).
Tomasz-Szeryf - 13-01-2005, 13:30
Marek Napisał:
[quote]Samo stwierdzenie istnienia PFO wymaga wykonania kontrastowej ultrasonografii dopplerowskiej (najlepiej odprzełykowej), a więc jest badaniem: a - kosztownym, b - nieobojętnym dla organizmu, c - inwazyjnym. Sens jego "profilaktycznego" wykonywania jest żaden, za wyjątkiem przypadku,...[/qu[g:f1caaa4089][/g:f1caaa4089] | Cytat: | | Marku - z całym szacunkiem, ale badanie dopplerowskie to po prostu ultrasonografia, a więc jest to badanie obojętne dla organizmu i nieinwazyjne. Nie wiem jaki kontrast masz na myśli, kilka lat temu prowadzono próby z Echovistem, czyli zawiesiną galaktozy w roztworze galaktozy, ale dla celów obrazowania niektórych narządów normalnie niewidocznych w ultrasonografii (np. jajowodów). Co do kosztów, to inna sprawa - trzeba mieć sprzęt i diagnostę odpowiednio wyszkolonego i z doświadczeniem. |
Dziękuję za odpowiedż Marku i za wyjasnienia Toma!
Dla tych co chcieliby się czegoś więcej dowiedzieć (dla mnie również bo mało jeszcze wiem)-pmTCD – PFO Testing Protocol
http://www.spencervascular.com/pfoprotocol.htm
|
|