FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

DIR/GUE - Nurek GUE - kto to taki?

Trajter - 04-11-2011, 08:28
Temat postu: Nurek GUE - kto to taki?
Na początek może przydałoby się określenie kim jest nurek GUE. Tutaj pojawiają się pytania co rozumiemy pod pojęciem nurka GUE:

1. Czy nurkiem GUE jest nurek, który przeszedł szkolenie GUE i ma aktualny, ważny certyfikat?

2. Czy może nurkiem GUE jest każdy nurek będący członkiem GUE? – nadmieniam, że można zostać członkiem GUE bez konieczności odbycia szkolenia GUE.

3. Czy nurkiem GUE jest nurek, który stosuje wszelkie procedury GUE, ale ani nie jest członkiem GUE, ani nie odbył szkolenia GUE?

4. Czy nurkiem GUE jest nurek jak z pkt 1, ale posiadającym nieaktualny (nieaktywny) certyfikat GUE?

Czy może nurków z punktów 2, 3 i 4 nazwiemy jedynie sympatykami GUE?
Ale czy w takim wypadku nurek z punktu 1, który krytykuje GUE i podważa jej zasady jest nurkiem GUE?

A może wystarczy zaopatrzyć się w odpowiednio wypasiony sprzęt jedynie słusznej firmy na H, w jedynie słusznym kolorze i pod żadnym pozorem nie używać komputera nurkowego, a jedynie Digital (koniecznie model 330) aby stać się nurkiem GUE.
To takich kilka wątpliwości na rozpoczęcie dyskusji :ping:

klon - 04-11-2011, 08:56

Czy piłkarzem Legii Warszwa jest
1. piłkarz, który przeszedł odpowiednie kwalifikacje, ma odpowiednie papiery (licencje sportowe i inne wymagane) i gra w zespole

2. każdy członek klubu Legia (sekretrka zarządu i działacze)

3. człowiek, który regularnie gra w piłkę zgodnie ze wszystkimi zasadami piłki nożnej

4. piłkarz, który grał 20 lat temu

[ Dodano: 04-11-2011, 08:57 ]
Trajter napisał/a:
co rozumiemy pod pojęciem nurka GUE:


równie dobrze mógłbyś zapytać czy nurkiem PADI jest nurek CMAS...

zbigniewb - 04-11-2011, 09:20

Nurek GUE przypomina harcerza. Nie pije, nie pali, oddycha innym powietrzem ,nie może żyć bez ciągłego doskonalenia się i zdobywania kolejnych sprawności. Chodzą zawsze trójkami. Nie rozmawiają. Uwagi między sobą wymieniają przy pomocy latarki. Ubierają się na czarno ( podobno zdarzają się odstępstwa), noszą gumową biżuterię znacznie dłuższą niż inni.

W bardziej ortodoksyjnej odmianie odwołują się do ideologii starożytnego zakonu Jedi. Zakon ten skupia wrażliwych na moc ( ang. force sensitive). Wielką uwagę przywiązują do panowania nad emocjami. Okropnie boją się ciemnej strony mocy. Jest ich niewielu - jak nie przestaną bujać w obłokach to grozi im wyginięcie.

Ostatnio czołowi wojownicy klanu GUE są bardziej aktywni. Trochę stremowani , ale z pewnością coś knują. Niektórzy z nich zajmują się propagandą. Cierpliwie i uparcie tłumaczą swoją ideę. Są tacy którzy obśmiewają tą ideologię, a nawet wdają się w elektronicznie pyskówki.

Wszyscy inni czytają ich jednak chętnie, bo jednak coś w tym harcerstwie jest.
Jak się okazuje nadciągają hufce pomocników z innych części świata. Będzie ciekawie.

hubert68 - 04-11-2011, 11:41

To chyba proste. Nurek GUE ma po prostu certyfikat nurka GUE. Żeby go mieć musi spełnić kilka kryteriów. Nie może też łamać standardów organizacji. Certyfikaty GUE są odnawialne, więc można przesać być nurkiem GUE. Mam Kolegę, doskonałego nurka, który (niestety) po pewnym czasie zaczął ponownie palić. Uczciwie powiedział, że w związku z tym nie będzie odnawiał swojego certyfikatu w GUE, czyli przestał być nurkiem GUE.
piotr_c - 04-11-2011, 12:00

hubert68 napisał/a:
Mam Kolegę, doskonałego nurka, który (niestety) po pewnym czasie zaczął ponownie palić. Uczciwie powiedział, że w związku z tym nie będzie odnawiał swojego certyfikatu w GUE, czyli przestał być nurkiem GUE.


A jeśli nurek GUE popala w ukryciu i odnawia certyfikat to jest nurkiem GUE czy nie?

hubert68 - 04-11-2011, 12:04

piotr_c napisał/a:
A jeśli nurek GUE popala w ukryciu i odnawia certyfikat to jest nurkiem GUE czy nie?
Łamie standardy. Nie powinien tego robić. Nie powinien, jeżeli pali, także odnawiać certyfikatu.
mi_g - 04-11-2011, 12:14

klon napisał/a:
Czy piłkarzem Legii Warszwa jest

A może bardziej na polskie warunki... Czy katolik to:
1. Praktykujący i wierzący zgadzający się z wytycznymi swojego kościoła.
2. Praktykujący i wierzący ale nie do końca zgadzajacy się z naukami kościoła.
3. Nie praktykujący i wierzący.
4. Praktykujący a nie wierzący.

Katolikiem i nurkiem GUE nie będę bo wersja 1 mnie nie pociąga natomiast 2, 3 i 4 to hipokryzja. Dodatkowo wiekszość osób które się na takie wypowiadaja to właśnie grupa 2, 3 i 4 czyli właściwie ci co z założenia nie maja racji.
W pewien sposób podziwiam takich ludzi jak hubert68, jednocześnie osoby które ida na Fundy bo to szpanersko w papierach wyglada wzbudzają we mnie te same emocje co biorący ślub w kościele bo to taka ladna oprawa albo wysyłaja dzieci do komuni bo tak wypada.
Właściwie nie napisałbym nic w tym dziale gyby nie dopisek DIR. To mnie na chwilę zastanowiło. Nie jestem pewien czy tu bedzie chodzić o filozofię "Jeżeli cos robisz to rób to najlepiej jak się da" przy czym "najlepiej" w tym kontekście oznacza "najsensowniej" albo jak kto woli "najbardziej racjonalnie".
czy bardziej o "Jeżeli cos robisz to rób to tak jak ja, bo za prawdę powiadam ci wiem co znaczy najlepiej."
Może ktoś objaśni żeby było wiadomo czy tu zaglądać.

hubert68 napisał/a:
Żeby go mieć musi spełnić kilka kryteriów. Nie może też łamać standardów organizacji (...)

Wierzyłem że Hubert tak powie - tylko wersja 1.
hubert68 napisał/a:
Uczciwie powiedział, że w związku z tym nie będzie odnawiał swojego certyfikatu w GUE

I takich ludzi lubię... zarówno Huberta jak i jego kolegę (choć nie znam). Mam nadzieje że wszyscy którzy zechcą sie w tym dziale wypowiadać będa równie uczciwi a mając wątpliwości zaczną od mea maxima culpa.

klon - 04-11-2011, 12:19

mi_g napisał/a:
natomiast 2, 3 i 4 to hipokryzja


moim zdaniem bardzo celna uwaga

[ Dodano: 04-11-2011, 12:20 ]
nie odnoszę się do kwestii wiary

rafixpol2 - 04-11-2011, 12:33

zbigniewb napisał/a:
Nurek GUE przypomina harcerza. Nie pije, nie pali, oddycha innym powietrzem ,nie może żyć bez ciągłego doskonalenia się i zdobywania kolejnych sprawności. Chodzą zawsze trójkami. Nie rozmawiają. Uwagi między sobą wymieniają przy pomocy latarki. Ubierają się na czarno ( podobno zdarzają się odstępstwa), noszą gumową biżuterię znacznie dłuższą niż inni.

W bardziej ortodoksyjnej odmianie odwołują się do ideologii starożytnego zakonu Jedi. Zakon ten skupia wrażliwych na moc ( ang. force sensitive). Wielką uwagę przywiązują do panowania nad emocjami. Okropnie boją się ciemnej strony mocy. Jest ich niewielu - jak nie przestaną bujać w obłokach to grozi im wyginięcie.

Ostatnio czołowi wojownicy klanu GUE są bardziej aktywni. Trochę stremowani , ale z pewnością coś knują. Niektórzy z nich zajmują się propagandą. Cierpliwie i uparcie tłumaczą swoją ideę. Są tacy którzy obśmiewają tą ideologię, a nawet wdają się w elektronicznie pyskówki.

Wszyscy inni czytają ich jednak chętnie, bo jednak coś w tym harcerstwie jest.
Jak się okazuje nadciągają hufce pomocników z innych części świata. Będzie ciekawie.


Przepraszam za OT ale zaplułem monitor.

piotr_c - 04-11-2011, 13:27

hubert68 napisał/a:
Łamie standardy. Nie powinien tego robić. Nie powinien, jeżeli pali, także odnawiać certyfikatu.


A nurek GUE nurkujący z nurkami nie-GUE? Nurkowie nie-GUE mogą nieświadomie łamać standardy GUE, przez co cały zespół je łamie. Skoro łamie je cały zespół, to łamie je również nurek GUE. Czy w momencie nurkowania z nurkami nie-GUE jest się nadal nurkiem GUE czy też bycie nurkiem GUE jest ograniczone wyłącznie do nurkowań z nurkami GUE?

[ Dodano: 04-11-2011, 13:31 ]
hubert68 napisał/a:
Łamie standardy. Nie powinien tego robić. Nie powinien, jeżeli pali, także odnawiać certyfikatu.


I druga sprawa - nadwaga. Czy nurek GUE z nadwagą, łamiąc standardy, jest nurkiem GUE?

hubert68 - 04-11-2011, 17:12

piotr_c napisał/a:
A nurek GUE nurkujący z nurkami nie-GUE? Nurkowie nie-GUE mogą nieświadomie łamać standardy GUE
Nie do końca. Jeżeli nurkuję z nurkami nie-GUE, nurkujemy wg standardów GUE. Co oznacza, że mogę zanurkować (i nurkuję bardzo często - jeden z moich najlepszych partnurów nie jest nurkiem GUE, choć nurkuje zgodnie ze standardami GUE, praktycznie 100% moich kursantów nie jest nurkami GUE) z osobani spoza GUE. Ale np. nie zanurkuję na 40 czy 50 m na powietrzu, bo to łamie standardy GUE. I nikt wykonujący w moim zespole takie nurkowanie, nie będzie miał na plecach powietrza.

piotr_c napisał/a:
I druga sprawa - nadwaga. Czy nurek GUE z nadwagą, łamiąc standardy, jest nurkiem GUE?
Rozumiem, że pijesz do mnie. No cóż, w czerwcu ważyłem ponad 20 kg więcej, niż teraz... Ale nie łamiesz standardów GUE, póki jesteś w stanie zaliczyć testy sprawnościowe, obowiązujące na danym poziomie. Ponieważ te testy, wraz ze wzrostem uprawnień mają coraz wyżej postawioną poprzeczkę, wśród nurków T2, C2 i instruktorów, raczej otyłych osób nie spotkasz. Ja jeszcze trochę nad sobą muszę popracować.
PawelW - 04-11-2011, 19:52

hubert68 napisał/a:
Jeżeli nurkuję z nurkami nie-GUE, nurkujemy wg standardów GUE. Co oznacza, że mogę zanurkować (i nurkuję bardzo często - jeden z moich najlepszych partnurów nie jest nurkiem GUE, choć nurkuje zgodnie ze standardami GUE, praktycznie 100% moich kursantów nie jest nurkami GUE) z osobani spoza GUE.


a to szkolisz wg stadndardów GUE czy TDI , i czy one są identyczne , niełamiesz standardów GUE szkoląć w TDI ???

hubert68 - 04-11-2011, 20:19

PawelW napisał/a:
a to szkolisz wg stadndardów GUE czy TDI , i czy one są identyczne , niełamiesz standardów GUE szkoląć w TDI ???

Masz rację. Największy dylemat to kursy SDI Deep Diver i TDI Adv. Nitrox/Decompresion Proc.. Na szczęście SDI/TDI nie wymaga osiągnięcia na kursie głębokości maksymalnej dla danych uprawnień (odpowiednio 40/45 m). Zaliczeniowe "głębokie" nurkowania robię na Hermanicach - do 37 m. Używamy EAN 30, jako "best mixt". Zgadza się, naruszam, choć nieznacznie standardy GUE - to JEDYNY przypadek, kiedy to robię. Mam z tego tytułu OGROMNY dyskomfort psychiczny, zachęcam kursantów do jak najszybszego przejścia na TMX w zakresie tych głębokości. Oczywiście instruktorem TMX nie jestem.
Może kiedyś będę szkolił wyłącznie w 100% zgodnie ze standardami GUE.
Nie mniej uważam, że umiejętności przeciętnego absolwenta kursu Fundamentals są większe, niż divemastera/P3 i Adv. EAN/PN2 dowolnej organizacji.
U mnie, by otrzymać certyfikat Adv. EAN/Deco. Proc. trzeba się wykazać tymi umiejętnościami, które potrzebne są do zaliczenia Fundów.

nurek102 - 04-11-2011, 20:25

Nie rozmiem dlaczego szkolisz w TDi a ciagle mowisz o GUE. Nie lepiej zostac instruktorem GUE i szkolic weglug ich zasad, niz krecic "po swojemu" w TDI? Jakies to "moralnie pokretne"
PawelW - 04-11-2011, 20:28

hubert68 napisał/a:
Może kiedyś będę szkolił wyłącznie w 100% zgodnie ze standardami GUE.


a co stoi na przeszkodzie aby zostac instruktorem GUE .

Padmapatra - 04-11-2011, 20:33

hubert68 napisał/a:

Nie mniej uważam, że umiejętności przeciętnego absolwenta kursu Fundamentals są większe, niż divemastera/P3 i Adv. EAN/PN2 dowolnej organizacji.

Hubert, proszę Cię - nie przesadzaj. Lekko mówiąc deprecjonujesz w ten sposób inne organizacje. Z mojej dość małej praktyki to np. Adv.EAN w IANTD to odpowiednik T1 w GUE - choć pewnie dużo zależy od instruktora...

hubert68 - 04-11-2011, 20:58

nurek102 napisał/a:
Nie rozmiem dlaczego szkolisz w TDi a ciagle mowisz o GUE. Nie lepiej zostac instruktorem GUE i szkolic weglug ich zasad, niz krecic "po swojemu" w TDI? Jakies to "moralnie pokretne"
Dobre. Może kiedyś zostanę... Nie wszystkim "pasują" standardy GUE. Choćby z powodu palenia...
Maciek_nurr - 04-11-2011, 21:04

Padmapatra napisał/a:
. Z mojej dość małej praktyki to np. Adv.EAN w IANTD to odpowiednik T1 w GUE - choć pewnie dużo zależy od instruktora...


Adv EAN nie jest równoważne z T1. W przypadku kursu T1 nurkuje się na Trimixach, a na Adv EAN na nitroksach, więc trudno porównywać w jaki kolwiek sposób te dwa kursy. Kolejny raz mity a nie fakty.

Pozdrawiam,
Maciek

TomS - 04-11-2011, 21:08

hubert68 napisał/a:
Choćby z powodu palenia...
Szkolisz palaczy? Tak bez oporów wpuszczasz ich pod wodę a wręcz zabierasz na lekcje? Ojojoj...
hubert68 - 04-11-2011, 21:14

TomS napisał/a:
Szkolisz palaczy? Tak bez oporów wpuszczasz ich pod wodę a wręcz zabierasz na lekcje? Ojojoj...
No niechetnie. Bardzo niechęnie. Ale w końcu, jak śpiewała w "Kabarezie" niejaka Liza M. - forsa rządzi światem, nie? :ping: Jako onkolog i nurek OCZYWIŚCIE zachęcam wszystkich do zarzucenia tego zgubnego nałogu :-D
klon - 04-11-2011, 21:21

Hubert, jesteś niekonsekwentny i to w jednym zdaniu:

jeżeli
hubert68 napisał/a:
forsa rządzi światem


to
hubert68 napisał/a:
Jako onkolog


nie powinieneś
hubert68 napisał/a:
zachęcam wszystkich do zarzucenia tego zgubnego nałogu


bo z wyników między innymi jego występowania (tego nałogu) masz źródło zatrudnienia

brak nowotworu nie jest w Twoim interesie...

wybacz pokrętność rozumowania, ale nie potrafiłem się oprzeć

pozdrawiam
krzysiek

TomS - 04-11-2011, 21:45

Czym się różnią:
"must be nosmokers"
"ead must not exceed 30m"
"no solo diving"
itd...

Które standardy można łamać / naginać i nadal czuć się "częścią" GUE?
A których nie?
I kto o tym decyduje? Nurek? Bo GUE zdecydowało dawno...

Hubert, nie oskarżam Cię, nawet nie pisze tego w tonie negatywnym...:
Nie jesteś nurkiem GUE ;)
To tylko fakt. Nagi i beznamiętny. Ja oczywiście też. Mamy tylko mniej lub więcej plastików wystawionych przez tę organizację.
I nie martw się tym :D Jedynie przyzwyczaj :D
... i dostosuj do faktów, tak ociupinkę, ton wypowiedzi ;)

Padmapatra - 04-11-2011, 21:50

Maciek_nurr napisał/a:
Padmapatra napisał/a:
. Z mojej dość małej praktyki to np. Adv.EAN w IANTD to odpowiednik T1 w GUE - choć pewnie dużo zależy od instruktora...


Adv EAN nie jest równoważne z T1. W przypadku kursu T1 nurkuje się na Trimixach, a na Adv EAN na nitroksach, więc trudno porównywać w jaki kolwiek sposób te dwa kursy. Kolejny raz mity a nie fakty.

Pozdrawiam,
Maciek

Jakie mity? O czym Ty piszesz - bo ja o umiejętnościach, a nie jaki gaz masz na plecach. Obydwa kursy dają Ci możliwość nurkowania dekompresyjnego z akcelerowanym deco z jednym stejdżem.

hubert68 - 04-11-2011, 21:56

No kurcze dostosowuję. Tomku obiecuję Ci, że jeśli kiedykolwiek zostanę Instruktorem GUE, nikt ze mną bez helu, poniżej 30 m nie zanurkuje, jest OK?
TomS - 04-11-2011, 22:12

Hubert, dla mnie i teraz jest OK bo, jak wspomniałem, mam dość liberalny stosunek do nurkowania :) Wręcz jeśli zostaniesz instruktorem GUE to z mojego punktu widzenia będzie mniej OK ;-) bo Ci jeszcze bardziej tolerancja spadnie.

To co poprzednio napisałem jest nieco pokrętne...

NIE uważam, że "bycie nurkiem GUE" to sposób życia tak jak bycie nurkiem czy instruktorem PADI, SDI, IANTD, ...

Masz procedury GUE. Stosujesz lub nie. Dziś stosujesz - masz nurkowanie "gue". Jutro idziesz sam i masz nurkowanie SDI-Solo. Pojutrze bierzesz Powietrze i Nx80 i robisz nurkowanie TDI ER.
Pieprzenie o życiowej niekonsekwencji czy hipokryzji... jej, ludzie. Ostatnio najgorszym sekciarstwem wykazują się przeciwnicy GUE.

Hubi. Tak, obaj jesteśmy nurkami GUE :) jak i wielu innych nurków, którzy poza tym, że zrobili kurs GUE zrobili też wiele nurkowań solo, deepair czy bez latarki. Takie gadki zaszkodziły akronimowi DIR i zanosi się na to, że zaraz GUE będzie musiało zmienić nazwę z tego samego powodu.
Ale nikt nie powinien być samozwańczym konkwistadorem. Takich należy wieszać za jaja.

jacekplacek - 04-11-2011, 23:30

hubert68 napisał/a:
Nie do końca. Jeżeli nurkuję z nurkami nie-GUE, nurkujemy wg standardów GUE. Co oznacza, że mogę zanurkować (i nurkuję bardzo często - jeden z moich najlepszych partnurów nie jest nurkiem GUE, choć nurkuje zgodnie ze standardami GUE, praktycznie 100% moich kursantów nie jest nurkami GUE) z osobani spoza GUE. Ale np. nie zanurkuję na 40 czy 50 m na powietrzu, bo to łamie standardy GUE. I nikt wykonujący w moim zespole takie nurkowanie, nie będzie miał na plecach powietrza.

Nie do końca :ping: RD uważam za zbyt agresywne i nie mam zamiaru nurkować według tych zasad. Nurkując ze mną trzeba pogodzić się ze stosowaniem NOF...
hubert68 napisał/a:
Nie mniej uważam, że umiejętności przeciętnego absolwenta kursu Fundamentals są większe, niż divemastera/P3 i Adv. EAN/PN2 dowolnej organizacji.

Każdy ma prawo do swojego zdania, ale na czym je opierasz? Nie da się porównać P3 do DM i dobrze o tym wiesz. A juz kompletnie nie da się porównać GDF do jakiegokolwiek stopnia nurkowego. Przede wszystkim GDF nie daje ŻADNYCH uprawnień, poza prawem do szkolenia się w GUE. Nie jestem pewnie, ale zdaje się nie daje nawet prawa do basic EAN - ale tu nie jestem pewien, bo już wcześniej je miałem. GDF to nic więcej, jak zapoznanie z konfiguracją i procedurami oraz sprawdzenie, czy wymagany na nim kurs podstawowy dowolnej organizacji, nauczył podstaw których winien był nauczyć. Jedynym novum jest chyba żabka wsteczna, do nauczenia w kilka godzin - mam tu na myśli płynięcie, bo samo nauczenie cofnięcia zabiera sporo mniej czasu. A już porównywanie umiejętności GDF z AdvEan/PN2 to już kompletne kuriozum. Owszem, jak zamiast tych kursów było oszustwo. Ale krzywdzące jest uogólniać, że tak jest w większości przypadków - przynajmniej ja chcę wierzyć, ze tak nie jest. Jestem nurkiem AdvEan IANTD i równolegle miałem przyjemność uczestniczyć w GDF - absolutnie nie da się tych szkoleń porównać a sądząc po partnerach, poziom miałem wówczas znacznie wyższy niz oni po GDF - jak chocby umiejętność uzycia stage. Ale również ćwiczenia np. z serii bezdechowych, czy w ślepych maskach - w GUE całkowicie nieakceptowalne. Czy nauka radzenia sobie w razie rozłączenia zespołu - kompletnie nie nauczana w GUE a bardzo prwdopodobna. Czy depozytowanie, poręczowanie... długo by pisać. Normalnie przeprowadzony kurs Adv Ean, jest wiele dalej od GDF i to zarówno pod kątem zakresu jak nabytych umiejętności.
Maciek_nurr napisał/a:
Adv EAN nie jest równoważne z T1. W przypadku kursu T1 nurkuje się na Trimixach, a na Adv EAN na nitroksach, więc trudno porównywać w jaki kolwiek sposób te dwa kursy. Kolejny raz mity a nie fakty.

Źle zrozumiałeś. T1 to inny zakres głębokości i inny gaz plecowy. Ale łączy te kursy ilość stage i zalecana konfiguracja. AdvEan IANTD zrobiony w wersji DIR - chodzi o sprzet i procedury - jest na wyższym poziomie od T1. O ile wiem na T1 brak wielu ćwiczeń, których wykonanie jest niezbedne dla zaliczenia AdvEan a limity czasowe(o ile są, bo nie pamiętam czy GUE nie wprowadza ich na jeszcze wyższym poziomie) na wykonie kolejnych skillsów są o wiele niższe niz IANTD. Poza tym, nie da się porównywać tych programów i jakakolwiek próba dokonania tego, wprowadza dokładnie takie zamieszanie, jak to obecnie. Te szkolenia wywodzą się z całkowicie innej filozofii, inne drogi, uprawnień, podejścia itd...
Podobno GUE odeszła od szkoleń na poziom T3. Prawda to? Jeżeli tak, to dlaczego?

BitPump - 04-11-2011, 23:36

jacekplacek napisał/a:
Podobno GUE odeszła od szkoleń na poziom T3. Prawda to? Jeżeli tak, to dlaczego?


Z mojej rozmowy z RL rok temu wynikało, że T3 będzie dopiero wprowadzone. Będzie to kurs dla bardzo doświadczonych nurków - duże doświadczenie na poziomie T2/T2+ jako wymóg wstępny. Ma to być kurs przygotowujący do eksploracji.

~BitPump

hubert68 - 05-11-2011, 08:30

Z tego co słyszałem, wymogi wstępne do T3, to T2+, C1, co najmniej 1000 nurkowań nieszkoleniowych na koncie i jeszcze sporo innych. Tak jak Andrzej napisał T3 to ma być nurek eksplorator.

Tomku masz rację. Z tym, że ja czuję ogromny dyskomfort jak mam choć trochę naruszyć standardy. A siłą rzeczy to robię, np. podczas szkoleń SDI Deep Diver, o TDI Adv. Nitrox i Deco. Proc. nie wspominając. Na szczęście nie mam obowiązku na tych kursach osiągnąć maksymalnej głębokości, nuszę tylko "trochę" przekroczyć 30 m. Ale i tak mam dyskomfort. Natomiast czy ktoś nurkuje na powietrzu do 70 m nie jest dla mnie istotne, dopóki nie nurkuje ze mną. Ba mam kolegę, z którym czasem nurkuję, On robi takie nurkowania, do tego pali chyba ze dwie paczki dziennie. Ale jeśli nurkuje ze mną, to w tym momencie przestrzega standardów GUE (poza tym paleniem rzecz jasna). No i nurkujemy razem wyłącznie w zakresie minimum deco.

Grotto8 - 05-11-2011, 10:28

hubert68 napisał/a:
... w czerwcu ważyłem ponad 20 kg więcej, niż teraz...

Czerwiec od listopada dzielą 4 miesiące.
Jeśli ważyłeś 130kg, a teraz 110kg, to ok, ujdzie.
Ale jeśli ważyłeś 100kg, a teraz 80kg, to zrobiłeś sobie poważną krzywdę. W imię wytycznych organizacji GUE. Jak to ma się do "świadomego nurkowania"?

lozerka - 05-11-2011, 10:43

trochę OT, ale Grotto, skąd ta różnica w ocenie gubionych kg ?
arkac123 - 05-11-2011, 11:00

Grotto8 napisał/a:
hubert68 napisał/a:
... w czerwcu ważyłem ponad 20 kg więcej, niż teraz...

Czerwiec od listopada dzielą 4 miesiące.
Jeśli ważyłeś 130kg, a teraz 110kg, to ok, ujdzie.
Ale jeśli ważyłeś 100kg, a teraz 80kg, to zrobiłeś sobie poważną krzywdę. W imię wytycznych organizacji GUE. Jak to ma się do "świadomego nurkowania"?


Nie mieszałabym do tego wytycznych GUE......
Chyba każdy z nas chce być szczupły, a nie tylko nurkowie jednej organizacji? :ping:

Z tego co widzę, to Hubert zrzuca kilogramy modelowo, ma dobrego dietetyka.

jacekplacek - 05-11-2011, 11:03

arkac123 napisał/a:
dietetyka

Dietetyczkę - może to nie być bez znaczenia.

arkac123 - 05-11-2011, 11:13

jacekplacek napisał/a:
arkac123 napisał/a:
dietetyka

Dietetyczkę - może to nie być bez znaczenia.


Aaaaa, tego to nie wiem - ja tylko podziwiam efekty :aaa:

Grotto8 - 05-11-2011, 11:38

lozerka napisał/a:
trochę OT, ale Grotto, skąd ta różnica w ocenie gubionych kg ?


Mój kolega i partnur poszedł do dietetyczki. W niecałe 2 miesiące schudł 13 kg. Z wagi lekko za wysokiej, do wagi za niskiej.
Teraz ma BARDZO poważne problemy ze zdrowiem. Twierdzi, że to nie przez dietę, a ja myślę, że trochę tak. Takie tępo to wyniszczenie, za to spadające kilogramy dają super motywację i ... klapki na oczy.

Yavox - 05-11-2011, 12:35

lozerka napisał/a:
trochę OT, ale Grotto, skąd ta różnica w ocenie gubionych kg ?


Z rozkładu statystycznego BMI?

Z procentów?

nurek102 - 05-11-2011, 13:50

Hubert bez urazy, ale o tym co napisales, odbieram cie jako nurka z podwojna moralnoscia. Juz wiem jak traktowac Twoje posty - po prostu zarabiasz kase na nurkowaniu. Moze niewielka, ale hipokryzja wieksza niz Krakena.
hubert68 - 05-11-2011, 13:58

nurek102 napisał/a:
Hubert bez urazy, ale o tym co napisales, odbieram cie jako nurka z podwojna moralnoscia.
A po czym konkretnie? Tak bez ogólników?
SZymEK vel Tomek - 05-11-2011, 14:02

nurek102 napisał/a:
Juz wiem jak traktowac Twoje posty - po prostu zarabiasz kase na nurkowaniu. Moze niewielka, ale hipokryzja wieksza niz Krakena.


To jak zarabia się na czymś kasę to się jest hipokrytą? ale dlaczego Hubert jest większym od Krakena przecież to Maciej ma więcej kursantów?

Włodek K - 05-11-2011, 14:37

Grotto8 napisał/a:
, a ja myślę, że trochę tak. Takie tępo to wyniszczenie, za to spadające kilogramy dają super motywację i ... klapki na oczy.


Kiedyś w tydzień schudłem 7 kg. Pod koniec tygodnia cudownej diety z osłabienia zacząłem mieć zawroty głowy. Odpuściłem takie tempo. Jak i w ogóle pomysły na odchudzanie się. Ma zbyt słabą "silną wolę" :)

artur 78 - 05-11-2011, 20:52

jacekplacek napisał/a:
Podobno GUE odeszła od szkoleń na poziom T3. Prawda to? Jeżeli tak, to dlaczego?
Wczoraj rozmawiałem z moim instruktorem na temat kursu T3.Z informacji,które uzyskałem na chwilę obecną nie został jeszcze przeprowadzony żaden kurs T3.
piotr_c - 05-11-2011, 21:24

Włodek K napisał/a:
Kiedyś w tydzień schudłem 7 kg.


I pewnie natychmiast wróciłeś do normy?

W ciągu ostatnich sześciu przytyłem 8kg (badziewny lek). Na szczęście po tygodniu od odstawienia waga spadła o -1.5 kg. Za miesiąc powinienem wrócic do normy.

Problem w tym, że nie chodzi o to by jeśc mniej czy nawet ograniczac tłuszcze, tylko wykorzystywac naturalne właściwości ogranizmu związane z poziomem cukru we krwi i związanym z tym łaknieniem.

[ Dodano: 05-11-2011, 21:25 ]
SZymEK vel Tomek napisał/a:
ale dlaczego Hubert jest większym od Krakena przecież to Maciej ma więcej kursantów?


To hipokryzja jest funkcją liczby kursantów? :D :ping:

SZymEK vel Tomek - 05-11-2011, 21:59

piotr_c napisał/a:
To hipokryzja jest funkcją liczby kursantów?


na to wychodzi :aaa: :beer3:

hubert68 - 06-11-2011, 09:12

nurek102 napisał/a:
Hubert bez urazy, ale o tym co napisales, odbieram cie jako nurka z podwojna moralnoscia. Juz wiem jak traktowac Twoje posty - po prostu zarabiasz kase na nurkowaniu. Moze niewielka, ale hipokryzja wieksza niz Krakena.

hubert68 napisał/a:
A po czym konkretnie? Tak bez ogólników?

nurek 102 czekam na konkretną odpowiedź. Zarzut sformułowany w taki sposób, jak Ty to zrobiłeś jest gołosłowny i dowodzi tylko tego, że zwyczajnie się do...dalasz, bo mnie nie lubisz. Nie musisz. Ale postawiłeś mi zarzut, więc oczekuję konkretów.

slawek290 - 06-11-2011, 11:58

hubert68 napisał/a:

nurek102 napisał/a:
Hubert bez urazy, ale o tym co napisales, odbieram cie jako nurka z podwojna moralnoscia. Juz wiem jak traktowac Twoje posty - po prostu zarabiasz kase na nurkowaniu. Moze niewielka, ale hipokryzja wieksza niz Krakena.


Hubert - chcesz zarabiać kasę - po.....dol nurkowanie . Lekarz radiolog w niemcowni rocznie 200000 euro .

Nurek 102 Hubert to robi bo to lubi.

hubert68 - 06-11-2011, 12:16

Sławku właśnie o to chodzi, że jestem na tyle dobry jako radioterapeuta, że zarabiam na tym naprawdę dobrze. Nie potrzebuję "zarabiać na nurkowaniu". Instruktorem zostałem "dla fun-u". Co oczywiście nie oznacza, że jeśli prowadzę szkolenie, nie biorę uczciwych stawek. Czy jest to dla mnie opłacalne? Nie. Jeżeli spędzę pół soboty w instytucie np. wykonując 5 zabiegów radiochirurgii zarobię znacznie więcej, niż w cały weekend jako instruktor. Tak samo w jeden dzień (popłudnie) na praktyce prywatnej (zapisy obecnie z mniej więcej dwutygodniowym wyprzedzeniem). Więc nie muszę utrzymywać się z nurkowania. Ale na chwilę obecną większą frajdę sprawia mi uczenie nurkowania i dlatego to robię.
nurek102 - 06-11-2011, 20:33

Ludzie spokojnie, wole w niedziele pójść z dzieciakami na karuzele niż sledzić forum i błyskawicznie odpisywać.
Hubert, ja cie nie znam, i jesteś mi zupełnie "obojętny". Nie mam powodów żeby kogoś nie lubieć i się czepiać "za nicka" na forum. Przyjmij tylko do wiadomości, że każdy ma prawo do własnego zdania.
W każdym temacie piszesz o doskonałości GUE i to dobrze. Piszesz o ich zasadach i ze ich przestrzegasz i to tez dobrze. Jesteś bardzo radykalny w swoich postach, lansujesz się na "świętszego od papieża". Pewnie to wpływa na to, że również moja ocena jest ostra.


hubert68 napisał/a:

- Zgadza się, naruszam, choć nieznacznie standardy GUE
- Łamie standardy. Nie powinien tego robić.
- No niechętnie. Bardzo niechętnie. Ale w końcu, jak śpiewała w "Kabarezie" niejaka Liza M. - forsa rządzi światem, nie?
- Dobre. Może kiedyś zostanę... (wyjaśnienie - chodzi o zostanie instruktorem GUE) Nie wszystkim "pasują" standardy GUE. Choćby z powodu palenia...


Jak dla mnie to hipokryzja pierwszej wody. To czy jest to kasa mała czy duża, czy tylko "na lody" jest bez znaczenia. Ja nikomu nie chcę w portfel zaglądać. Dobrze ze ludzie zarabiają pieniądze i z nich korzystają, tak jest w normalnym społeczeństwie

Jak dla mnie EOT, bo rzadko tu zaglądam i jeszcze rzadziej pisze.


ps. Z pozostałymi Panami nie będę dyskutował, bo rzucili się jak stado dzikich…

hubert68 - 06-11-2011, 21:07

Myślę, że nie do końca rozumiesz. Wyciągnąłeś z kontekstu fragmenty moich wypowiedzi. Ja napisałem o tym, że mam dyskomfort, próbując pogodzić to, co niemożliwe do pogodzenia, standardy GUE z wymogami kursów SDI/TDI. Staram się robić to tak, by w żadnym przypadku naruszenie tych standardów było minimalne. A Ty mi zarzucasz hipokryzję...
Myślę, że przy szkoleniu wg standardów organizacji, której jestem instruktorem, zwracając uwagę także i na to, na co zwraca się uwagę w GUE przyczyniam się do dobrego wyszkolenia moich kursantów. I tyle. Zresztą ogromną satysfakcję sprawia mi, jak mój (szkolony przeze mnie w SDI) kursant przechodzi przez Fundy, było nie było trudny kurs, bez problemów, z dobrym wynikiem...

futrzak - 06-11-2011, 22:01

hubert68 napisał/a:
Zreszta z ogromną satysfakcję sprawia mi, jak mój (szkolony przeze mnie w SDI) kursant przechodzi przez Fundy, było nie było trudny kurs, bez problemów, z dobrym wynikiem...
i o to chodzi nieważne, czy to kurs gue, srue czy inny, każdy ma swoje jedno życie i jak nim ma ryzykować to w jaknajwiekszym stopniu świadomie. A kto ile za kurs płaci to już jego sprawa, ważne aby coś za to dostał co mu zapewni minimum bezpieczeństwa
slawek290 - 06-11-2011, 22:24

Cytat:
i o to chodzi nieważne, czy to kurs gue, srue czy inny, każdy ma swoje jedno życie i jak nim ma ryzykować to w jaknajwiekszym stopniu świadomie. A kto ile za kurs płaci to już jego sprawa, ważne aby coś za to dostał co mu zapewni minimum bezpieczeństwa


chyba zamiast minimum chciałeś napisać maximum .

futrzak - 06-11-2011, 23:16

Minimum, wchodząc pod wodę każdy raz może być ostatnim, bez względu na głębokość, czy wiedzę, czy umiejętnościy, takie życie, co pokazały dobitnie ostatnie trzy wypadki nurkowe.
slawek290 - 07-11-2011, 16:46

futrzak napisał/a:
co pokazały dobitnie ostatnie trzy wypadki nurkowe.


Wypadki to się biorą z
1) Wielkiej głupoty i nie przestrzegania procedur i może 10 % to inne czynniki .

O jakich wypadkach myślisz ?

futrzak - 07-11-2011, 19:32

Nie zawsze głupota, czasem rutyna czasem zwykle zdarzenie losowe/przeznaczenie jak kto woli, niech to będzie nawet 1%, ale on decyduje ze cię nie ma. Ostatnie trzy: dziewczyna która pojechała z duża grupa i się utopila, a na brzegu było kilka/kilkanaście osób w tym 3 pseudoinstruktorów, nikt jej nie pomógł, trzech instruktorów gdzie dwóch się utopilo, czy wreszcie bardzo doświadczony/świetny nurek na prostym jak na jego możliwości nurkowaniu treningowym, gdzie nurkowal towarzystwie 3 innych doświadczonych nurkow.
arkac123 - 07-11-2011, 19:59

futrzak napisał/a:
Nie zawsze głupota, czasem rutyna czasem zwykle zdarzenie losowe/przeznaczenie jak kto woli, niech to będzie nawet 1%, ale on decyduje ze cię nie ma. Ostatnie trzy: dziewczyna która pojechała z duża grupa i się utopila, a na brzegu było kilka/kilkanaście osób w tym 3 pseudoinstruktorów, nikt jej nie pomógł, trzech instruktorów gdzie dwóch się utopilo, czy wreszcie bardzo doświadczony/świetny nurek na prostym jak na jego możliwości nurkowaniu treningowym, gdzie nurkowal towarzystwie 3 innych doświadczonych nurkow.


Akurat w dwóch podanych przez Ciebie (pierwszym i trzecim) przypadkach zawinił brak asertywności - w niektórych warunkach trzeba potrafić powiedzieć NIE.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group