| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
NURKOWANIE EKSTREMALNE I TECHNICZNE - Jaskiniowo, bezkwitowo
jacekplacek - 02-04-2012, 21:19 Temat postu: Jaskiniowo, bezkwitowo Dostałem od znajomych link do pewnego forum, gdzie dwóch sławnych nurków jaskiniowych chwali się nurkowaniami na Florydzie bez odpowiednich kwitów (przy okazji jeden to instruktor GUE, więc kładzie kłam Hubertowym przesadzistościom o ortodoksji w podejściu do zasad - wystarczy opływany kolega, oczytanie i zdrowy rozsądek ) Wniosek: na Florydzie nie jest to wymagane ani kontrolowane.
No i przyszły mi do głowy pewne wątpliwości: jak to z tymi kwitami jaskiniowymi jest. Trzeba, czy nie trzeba? Na pewno we Francji nikt ich nie sprawdza i nie wymaga. Na pewno w Polsce też nie - na Tatry trzeba mieć kartę taternika, ale nie nurka. Słyszałem, że w Meksyku też nie. A jak sprawa ma się w Hiszpanii? Jak w Molnar Janos czy niemieckich Miltitz, Willingen? Też wystarczy opływanie?
Szczerze mówiąc, dostałem kilka telefonów od nurków P1/OWD, którzy po przeczytaniu tamtych relacji mocno się napalili. Niestety nie znam pełnych odpowiedzi a nie chciałbym kogoś wprowadzić w błąd. Zdaje mi się, że legitymacja Grupy Nurków Jaskiniowych też jest respektowana w świecie jako odpowiednie uprawnienia. Orientuje się ktoś jak to jest w praktyce?
TYMOTEUSZ - 02-04-2012, 21:23
No wlasnie podłącze sie do pytania jacka - jak to jest w molnar janos?
Tomasz Łach - 03-04-2012, 06:50
Odpowiedz na temat Molnar Janos jest na tym forum, co to do niego Jackowi linki podsylaja...
Swoja droga, to mysle sobie tak; jesli ktos chce miec opinie dobrego instruktora w srodowisku, to powinien to osiagnac poprzez swoja ciezka prace, duza ilosc dobrych szkolen, organizowania ciekawych wyjazdow nurkowych i tym podobna dzialalnosc w srodowisku, a nie dyskredytujac innych znanych instruktorow... ale co ja tam wiem...
jacekplacek - 03-04-2012, 07:50
| Tomasz Łach napisał/a: | | a nie dyskredytujac innych znanych instruktorow... ale co ja tam wiem... |
Tomek, tu nie dajwtrek, tu drugiego dna nie szukamy i czytamy co pisze a nie co chcemy żeby pisało. Nie widzę nic złego, że ktoś nie podchodzi ortodoksyjnie do jakiś tam zasad. Każdy ma prawo robić co uważa. A odwaga cywilna w publicznym przyznawaniu się do tak swobodnego podejścia jest tym cenniejsza. Zobacz na pisma sportowe. Niektóre piszą tylko o pracowitym, pełnym wyrzeczeń treningu, a są takie, które wprost opisują sposoby na cykle dopingowe i wspomaganie chemiczne. Moim zdaniem, te drugie robią lepszą robotę, bo ludzie tak czy tak będą brali koksy czy nurkowie będą łamali zasady. Dobrze, że jest ktoś, kto ma odwagę i potrafi to w miarę bezpiecznie ukierunkować. Nie używam nazwisk, bo nie chcę komuś robić kryptoreklamy. Będą chcieli, sami się pochwalą.
[ Dodano: 03-04-2012, 07:53 ]
Dostałem priva, który pewne rzeczy wyjaśnia:
| Cytat: | | Jacku na Florydzie sprawdzane są kwity. Nie masz, nia zanurkujesz, chyba, że z instruktorem jaskiniowym. Kwity w Peacook Spring/Orange Grove srawdzała Pani w mundurze czegoś w rodzaju straży leśnej. W innych miejscach administracja bazy. |
Więc da się nurkować tam bepiecznie - bo za rączkę - i bez szkolenia. Myślę, że jest to fajna opcja, którą wart brać pod uwagę.
mi_g - 03-04-2012, 08:52
| jacekplacek napisał/a: | | Więc da się nurkować tam bepiecznie - bo za rączkę - i bez szkolenia. |
Na pewno w Miltitz tez jest taka opcja, znam osoby które tak tam nurkowały - znaczy się z przewodnikiem - instruktorem nurkowań jaskiniowych. Przy czym wstępne wymagania były nieco większe niż P1/OWD jakie nie wiem ale znajomemu Full TMX wystarczył .
Warsztaty u Majki'ego to tez taka forma obeznania się tematem. Co prawda Winnica, Browar w Sobótce czy Marie Agnes to nie jaskinie ale sądze że tu ograniczeniem jest brak odpowiednich jaskiń w Polsce. Pwenie jakbyśmy mieli jaskinie jak na Florydzie albo w Lot to intra jaskiniowe byłby na porzątku dziennym.
jacekplacek - 03-04-2012, 10:13
| mi_g napisał/a: | | Pwenie jakbyśmy mieli jaskinie jak na Florydzie albo w Lot to intra jaskiniowe byłby na porzątku dziennym. |
Też jestem tego pewien. Jak i tego, że byłaby to bardziej popularna forma: ludzi, którzy mają do tego serce, odwagę i umiejętności jest znacznie więcej od mających na to kasę
| mi_g napisał/a: | | Na pewno w Miltitz tez jest taka opcja, znam osoby które tak tam nurkowały - znaczy się z przewodnikiem - instruktorem nurkowań jaskiniowych. |
Jak będzie więcej odpowiedzi, może da sie jakoś to usystematyzować. Warto by podać orientacyjne ceny: ile z niańką a ile bez. Z drugiej strony, wymóg wynajęcia przewodnika może być niezależny od posiadanych kwitów.
Slawek Packo - 03-04-2012, 12:36
| jacekplacek napisał/a: | | Warto by podać orientacyjne ceny: ile z niańką a ile bez |
Na Yucatanie różnica duża. Gaidowany cave ~100$ dziennie a samemu tyle co za entrance fee ~15$
| jacekplacek napisał/a: | | Z drugiej strony, wymóg wynajęcia przewodnika może być niezależny od posiadanych kwitów |
Tak, na przykład do niektórych jaskiń na Bahamach można wejść tylko z Kakukiem
Yavox - 03-04-2012, 12:53
Kim jest Kakuk? To jakiś stopień czy może nazwisko?
jacekplacek - 03-04-2012, 13:12
| Yavox napisał/a: | | Kim jest Kakuk? To jakiś stopień czy może nazwisko? |
http://www.bahamasunderground.com/aboutus.html
BitPump - 03-04-2012, 13:13
| Yavox napisał/a: | | Kim jest Kakuk? To jakiś stopień czy może nazwisko? |
Brian Kakuk - www.bahamasunderground.com
TomS - 03-04-2012, 13:21
| Yavox napisał/a: | | Kim jest Kakuk? | Brian Kakuk:
Yavox - 03-04-2012, 13:24
Dobrze już, dobrze, już wiem... To ten Kakuk jest po prostu...
mi_g - 03-04-2012, 13:46
| jacekplacek napisał/a: | | Warto by podać orientacyjne ceny: ile z niańką a ile bez. |
Dowiem się co do Miltitz ale o ile pamietam cena z niańką była znacząco wyższa i nie wszędzie mozna było zanurkować.
Khoza - 03-04-2012, 13:53
z tego co kojarzę w Miltitz cena nurkowania za rączkę ok 100 ojro - wyłącznie w zakresie korytarza na 6 m.
W Molnar w pewnym momencie zaczęto wpuszczać na guied dives nurków AOWD dzięki czemu mamy w tym momencie zakaz wstępu dla wszystkich - tak więc stwierdzenie
| Cytat: | | Więc da się nurkować tam bepiecznie - bo za rączkę |
jest nadużyciem
jacekplacek - 03-04-2012, 13:59
| Khoza napisał/a: | W Molnar w pewnym momencie zaczęto wpuszczać na guied dives nurków AOWD dzięki czemu mamy w tym momencie zakaz wstępu dla wszystkich - tak więc stwierdzenie
Cytat:
Więc da się nurkować tam bepiecznie - bo za rączkę
jest nadużyciem |
?? Jakie widzisz zagrożenia?
Khoza - 03-04-2012, 17:10
m.in. historie z Molnar - z tego co słyszałem i widziałem na filmach jaskinia bardzo łatwo się mąci, co przy jej komplikacji korytarzy może stworzyć niefajne sytuacje - takie jak np zdarzyła się kilku nurkom z Polski w zeszłym roku.
W określonych warunkach - np Miltitz, czy Ressel przy ładnej wodzie można zapewnić względnie bezpieczne warunki dla doświadczonych nurków rekereacyjnych. Daleki jestem jednak od propagowania takich zachowań.
TomM - 04-04-2012, 04:47 Temat postu: Re: Jaskiniowo, bezkwitowo
| jacekplacek napisał/a: | | dwóch sławnych nurków jaskiniowych chwali się nurkowaniami na Florydzie bez odpowiednich kwitów (przy okazji jeden to instruktor GUE, więc kładzie kłam |
Jacek, opanuj się. Rozumiem, że nie orietujesz sie zupełnie co i o czym w owym wątku napisano, niemniej jednak nie upoważnia cię to do pieprzenia od rzeczy.
W Ginnie Springs i Blue Grotto robi sie kursy GUE, w tym ITC.
Natomiast ja mam kwity w głebokim poważaniu, zwłaszcza niektóre kwity instruktorskie...
BTW Florydzie kwity sprawdzają bardzo starannie i bez nich wejdziesz raz: pierwszy i ostatni.
jacekplacek - 04-04-2012, 08:47
Cześć Tomek Nie ważne w czym się orientuję. Na pewno nie orientuję się zupełnie w temacie jaki założyłem: gdzie i na jakich zasadach można nurkować jaskiniowo
| TomM napisał/a: | | BTW Florydzie kwity sprawdzają bardzo starannie i bez nich wejdziesz raz: pierwszy i ostatni. |
Czyli wniosek "można nurkować bez kwitów, ale wyłącznie z przewodnikiem" jest właściwy, czy właściwszym byłby: "nie jedź na Florydę bez kwitów bo sobie overhead nie ponurasz"?
Ile kosztuje takie nurkowanie z przewodnikiem?
| TomM napisał/a: | | Natomiast ja mam kwity w głebokim poważaniu, zwłaszcza niektóre kwity instruktorskie... |
Swoje owszem, cudze nie zawsze Ale nie zmieniajmy tematu
TomM - 06-04-2012, 05:57
| jacekplacek napisał/a: | | Czyli wniosek "można nurkować bez kwitów, ale wyłącznie z przewodnikiem" jest właściwy |
Guided dives tutaj, na Florydzie, to z reguły posiadanie Wakulla Bronze lub Abe Davies Award (udokumentowane 100+ nurkowań jaskiniowych po full cave).
Do jaskiń otwartych możesz wejść spełniając kryteria właściciela terenu, część jaskin zamknietych ma status "guided", czyli możesz tam wejśc tylko z przewodnikiem (100$ od osoby jest częsta stawką) o ile spełniasz kryteria (np. full tmx+full cave+Wakulla Bronze).
Nie ma to nic wspólnego z "intro jaskiniowym" tu i ówdzie ćwiczonym, w tym w Miltitz (o ile sie orientuję AEAN, 100 Euro, goldline na 6 m)
hubert68 - 06-04-2012, 07:35
Pamiętam jak w parku Peacock Springs State Park, gdzie są wejścia do Orange Grove i do Peacock Springs właśnie, przyjechała do nas pani strażniczka leśna w zielonym mundurze i bardzo sumiennie skontrolowała kwity wszystkich szykujących się do nurkowania. A to są w końcu stosunkowo "proste" jaskinie. Bez kwitów jaskiniowych można tam wejść wyłącznie z instruktorem nurkowania jaskiniowego w ramach szkolenia.
W Ginnie Springs można wykonać nurkowania Cavern i Open Water - jest stosunkowo duże, choć płytkie jeziorko wejściowe. Dodatkowo jest to miejsce do nurkowania najbliższe High Springs (miasteczko, w którym jest siedziba GUE i baza Extreme Exposure). Pewnie stąd jego popularność w szkoleniach niejaskiniowych.
W Blue Grotto w ogóle nie ma "Cave", tylko "Cavern".
Slawek Packo - 30-04-2012, 14:03
Pewnie że można. Na przykład tu:
Filmik
|
|