| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
CMAS/PADI/SSI/... - Trudność z otrzymaniem certyfikatu...
Darka - 16-04-2004, 16:37 Temat postu: Trudność z otrzymaniem certyfikatu... Mam taki problem...
W zeszłym roku robiłam kurs P2 w pewnym centrum nurkowym. Kurs ukończyłam, mam potwierdzenie tego faktu w książeczce, jednakże do tej pory nie mam certyfikatu. A miło by było takowy mieć... ale nie jestem w stanie wyegzekwować go od swojego instruktora.
Czy komuś przydarzyła się podobna sytuacja? Co można z tym zrobić?
Proszę o radę....
I - 16-04-2004, 17:38
Witam,
Może twój instruktor jest po prostu leniuszkiem.
Jeżeli twój kurs był organizowany przez instruktora podlegającego pod KDP to, możesz:
- poprosić go o "przekazówkę".
- następnie, ze zdjęciem, sama udać się do KDP:
ul. Senatorska 11 p. 25,
00-075 Warszawa,
tel. 826 35 74
- coś tam zapłacić i wyrobić sobie plastik.
Pozdrawiam
I
PS
Albo po prostu zadzwoń do KDP, może coś wiedzą o twoim plastiku lub instruktorze.
mariulo - 16-04-2004, 18:07
Witam
Współczuję, ale trudno powstrzymać się od drobnej złośliwości.
Polecam uwadze ośmio odcinkowy serial o najwyższości .... nad resztą.
Cześć !
ukusek - 17-04-2004, 00:37
po co Ci plastik liczy się to co w książce. pozdrawiam
Zboj - 17-04-2004, 11:28
| ukusek napisał/a: | | po co Ci plastik liczy się to co w książce. pozdrawiam |
W Polsce tak. Za granicą....
Piotr - Malediwy - 17-04-2004, 11:35 Temat postu: Plastik A dlaczego miałby sie nie upominać o plastik? Wszyscy go mają to dlaczego on miałby go też nie mieć? tylko dlatego, że ktoś zgarnął kasę za kurs a teraz olał sprawę?
Olas - 17-04-2004, 18:32 Temat postu: odp.
| Cytat: | | W Polsce tak. Za granicą.... |
za granicą też wystarcza książka...
Ale do rzeczy. Przyczyną może być zmiana opłaty za wydanie certyfikatu miałem podobny problem - wpłaciłem 40 zł po czym okazało się że była zmiana i certyfikat kosztuje 50 zł i dyszkę trzeba było dopłacić.
Poza tym najlepiej chyba jest osobiście wysłać "przekazówkę", i potwierdzenie wpłaty do KDP, w ostateczności wykonać telefon.
Mariulo, "ośmioodcinkowy serial" nie ma tu nic do rzeczy, takie przypadki zdarzają się po prostu - wszyscy jesteśmy ludźmi - zawsze można próbować wyjaśnić co się stało. Przeważnie pomaga
Pozdrawiam Olek.
dzigita - 16-01-2005, 12:02
mam ten sam problem z certyfikatem... róznica jest tylko organizacja- w moim przypadku padi
I - 16-01-2005, 15:09
http://www.padi.com/engli.../qm/contact.asp
"If you have never received your certification card, need a replacement or correction, please contact the Research Department at research@padi.com . "
Łatwo znaleźć
P.
I
Dorota i Wojtek - 16-01-2005, 15:30
| dzigita napisał/a: | | mam ten sam problem z certyfikatem |
Możesz przybliżyć Twój problem? Chętnie pomożemy w jego rozwiązaniu.
Certyfikacja po przesłaniu poprawnie wypełnionej karty PIC powinna zamknąć się w przedziale max. 90 dni roboczych (tak długo jest ważny certyfikat tymczasowy).
Napisz o jaki rodzaj kursu chodzi - proces certyfikacji na podstawie przesłanej aplikacji (ten rodzaj rejestracji prowadzi się w wypadku kursów MSD oraz DM), trochę różni się od typowej na podstawie PIC (to taka koperta, którą daje kursantowi instruktor/bądź sam ją wysyła).
Czasem brak odpowiedniego zestawu dokumentów (np. kursy z przeniesieniem z innej organizacji, dołączenie dokumentu szolenia z zakresu p.pomocy nieuznawanego międzynarodowo itp. ) może przeciągnąć proces certyfikacji do czasu skompletowania tych ostatnich.
stachu - 16-01-2005, 21:42
przed przystapieniem do kursu omawiales warunki i skladales podpis wraz ze swoim instrukctorem wiec wymagaj tego za co zaplaciles ,robiac kolejne uprawnienia sprawdz na ile sa wiarygodne slowa jak i sam instructor pozdrawiam
kraknur - 16-01-2005, 22:38
[quote="Dorota i Wojtek"] | dzigita napisał/a: | | mam ten sam problem z certyfikatem |
Możesz przybliżyć Twój problem? Chętnie pomożemy w jego rozwiązaniu.
Certyfikacja po przesłaniu poprawnie wypełnionej karty PIC powinna zamknąć się w przedziale max. 90 dni roboczych (tak długo jest ważny certyfikat tymczasowy).
Napisz o jaki rodzaj kursu chodzi - proces certyfikacji na podstawie przesłanej aplikacji (ten rodzaj rejestracji prowadzi się w wypadku kursów MSD oraz DM), trochę różni się od typowej na podstawie PIC (to taka koperta, którą daje kursantowi instruktor/bądź sam ją wysyła).
Czasem brak odpowiedniego zestawu dokumentów (np. kursy z przeniesieniem z innej organizacji, dołączenie dokumentu szolenia z zakresu p.pomocy nieuznawanego międzynarodowo itp. ) może przeciągnąć proces certyfikacji do czasu skompletowania tych ostatnich.
Miałem podobny problem wcześniej - tzn, zaginął moj plastik OWD, ale jak później robiłem AOWD w PADI to wystwili, czyli problem był z plastikiem, a nie z wysłaniem...... na szczęście do Dm nie sprawdzali OWD, lecz dopiero od AOWD
Gryzli - 20-01-2005, 09:10
Z tym plastikiem, to bywa różnie...
Z tego co wiem, to właśnie ów plastik jest oficjalnym potwierdzeniem nabycia stopnia czy specjalizacji nurkowej. Dzieje się tak, ponieważ tylko on ( a konkretnie jedna z jego stron) ma jednakowy wygląd na całym świecie bez względu na to, w jakiej federacji narodowej szkolącej w systemie CMAS robiliśmy nasz stopień. Książeczki natomiast są zdecydowanie różne. Podstawowe znaczenie mają tutaj moim zdaniem względy użytkowe. Nie w każdej bazie nurkowej powiedzmy na.... Malediwach
muszą wiedzieć jak wygląda polska książeczka i dokonany po polsku wpis:mrgreen: podczas gdy wygląd certyfikatu obcy być nie powinien. A tłumaczenie na samym wejściu właścicielowi (pracownikowi) takiej bazy, że "to" jest właśnie nasz stopień z pewnością do przyjemnych nie należy.
Tak wygląda mniej więcej stan mojej wiedzy na ten temat. Jeżeli ktoś z bardziej uczonych w piśmie i księgach, wie więcej, to bardzo proszę o wypowiedź i wyprowadzenie mnie ze stanu niewiedzy...
A co do problemu naszej Forumowiczki Darki:
Darko! Zdecydowanie telefon na Senatorską załatwi wszystko.
Ludzie, którzy tam siedzą chętnie pomogą. Po to właśnie są.
Do Mariulo: W pełni podzielam pogląd Olasa. Nie obrażając nikogo stwierdzić należy, że w każdym przejawie ludzkiej aktywności występują tzw. ludzie i taborety. Nie tylko w nurkowaniu.
A co do własnych doświadczeń z plastikami:
Jeszcze lat temu kilka oddając się błogiemu lenistwu w Chorwacji zapragnąłem dać nura na nitoxie, tak żeby nie nabawić się odleżyn. Udałem się do pobliskiej bazy (posiadając własny sprzęt) i poprosiłem grzecznie nęcąc mamoną i wpisem w książeczce o nabicie butli "cieplutkim" EAN co by zadyszki nie dostać. Zdecydowanie zawołali o plastik... Nie mam pretensji do bazy tylko do siebie. Nie chciało się brać dokumentów z lenistwa, to teraz przyszło za to zapłacić prostym powietrzem.
W moim przypadku sprawa dotyczyła tylko specjalizacji. U Darki chodzi o stopień nurkowy...
|
|