| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkuj±cych i nie tylko ... |
 |
HYDE PARK - S³owikowscy - koniec pewnej legendy.
WW - 17-06-2012, 16:31 Temat postu: S³owikowscy - koniec pewnej legendy. Witam
Jedzenie u S³owikowskich to by³a legenda. Tak karmili, ¿e cz³owiek nie doszed³ do siebie po ¶niadaniu a tu ju¿ obiad.
Ale to ju¿ by³o.
Byli¶my tam na ostatni d³ugi weekend.
I organizator musia³ interweniowaæ, bo brak³o jedzenia na stole
Na ¶niadanie smaczne wêdliny, ale niewiele, obiad wrêcz ma³o smaczny i kolacja, te same wêdliny.
Wêdlin brak³o, ryb sma¿onych na obiad brak³o, s³odkich bu³eczek na deser brak³o.
Akurat zabra³em tam ¿onê po raz pierwszy, kusz±c legendarnym jedzeniem i ... jak zapowiedzia³a, ostatni.
Byli¶my u S³owikowskiego nad jeziorem.
Hañcza czysta, ale niezmierzony t³um tak zm±ci³, ¿e widoczno¶æ na ¶ciance do 30 m., nie odbiega³a od kiepskiego Powidza. Dopiero ni¿ej by³o fajnie. ¯eremia fajne i podwodne ³±ki, do których nie docieraj± nurkowie, jak zawsze wspania³e.
Je¼dzi³em na Hañcze w czasach, gdy komary zawraca³y za Suwa³kami, a S³owikowski nie wiedzia³, co to jest "nurek", ale ju¿ chyba starczy.
Ot, koniec jeszcze jednej legendy.
Tokaru - 17-06-2012, 17:53
Tak¿e by³em wtedy nad Hañcz±, co prawda spali¶my w innym miejscu ale obiadu by³y u S³owika. Nie zdarzy³o siê aby czegokolwiek zabrak³o na stole, ca³y czas by³o pe³no ¿arcia i nie uda³o nam siê zje¶æ wszystkiego
Bastian - 17-06-2012, 17:58
My co prawda byli¶my podczas weekendu majowego, ale zastrze¿eñ nie mia³ nikt. Jedzenia du¿o za du¿o.
ziemia - 17-06-2012, 19:20
Ja tam je¿d¿ê nad Hañczê nurkowaæ, a nie na¿eraæ siê na maksa, mo¿e S³owiki w trosce o zdrowie nurków i ich sprawno¶æ ograniczyli nieco porcje, zdaje siê, ¿e kto¶ tam mia³ ostatnio problemy z przejedzeniem.
jacekplacek - 17-06-2012, 20:02
| WW napisa³/a: | | Wêdlin brak³o, ryb sma¿onych na obiad brak³o, s³odkich bu³eczek na deser brak³o. |
Jak znajomi górale pojechali na wycieczkê morsk±, to ju¿ w drugim dniu wódki zabrak³o... i piwa zabrak³o i wina zabrak³o... a kapitan poszed³ strzeliæ sobie w ³eb
leon - 17-06-2012, 21:47
Do Tadzia S³owikowskiego je¿d¿ê z ekip± na weekendy co 2 miesi±ce od kilku lat (mo¿e poza tym rokiem, gdzie by³em tylko 2 weekendy), jeszcze nikt nie narzeka³ na brak jedzenia
Nasze ulubione:
nale¶niki z serem, pyszna jajecznica ze skwarkami, bia³y ser, dla tych co lubi± smalec, wêdlina od lokalnych wytwórców, kotlet schabowy, ryba w pi±tki na obiad, pierogi z miêsem, mam nadziejê ¿e czego¶ nie zapomnia³em
Przereklamowane dla mnie s± kartacze, kiedy¶ by³y zawsze w niedzielê na obiad przed wyjazdem, le¿a³y w ¿o³adku kilkana¶cie godzin, nie dla mnie takie t³uste ¿arcie, teraz od razu po przyje¼dzie nie chcemy kartaczy w menu i jest najczê¶ciej schabowy.
do¶æ ciekawa jest te¿ kawa ...z wysp±
Podsumowuj±c
Przyje¿d¿aj±c mo¿na ustaliæ menu dla grupy, dodatkowym atutem nie zwi±zanym z wy¿ywieniem jest wygoda zwi±zana z ³adowaniem butli, wpadamy na obiad, zostawiamy Tadziowi butle, po obiedzie s± gotowe, godzinka snu i jedziemy na parking nad jezioro
Polecam zakwaterowanie u S³owików
adam_k - 17-06-2012, 23:44
| WW napisa³/a: | | Je¼dzi³em na Hañcze w czasach, gdy komary zawraca³y za Suwa³kami, a S³owikowski nie wiedzia³, co to jest "nurek", ale ju¿ chyba starczy. |
No i super, ¿e starczy. Wiêcej miejsca bêdzie dla tych, co z Hañczy i od S³owików wracaj± za ka¿dym razem zadowoleni, a jest ich ca³y czas ca³kiem spora grupa !
Grotto8 - 26-06-2012, 12:44
By³em w ostatni weekend.
Wyj¶cie ze sto³ówki g³odnym czy zniesmaczonym zakrawa na abstrakcjê.
Nie rozumiem o co chodzi, ale mo¿e oczekujesz grillowanego dzika z jab³uszkiem na ka¿dy posi³ek...
By³a z nami wegetarianka. Nie by³o problemu, jad³a tak samo dobrze jak my, tylko alternatywnie bez miêsa.
Pani Ania opowiedzia³a tak± "akcjê"
Kiedy¶ pojawi³y siê g³osy, ¿e ci±gle to samo, ¿e t³usto, ¿e to, ¿e ¶mo, ...
No i reakcja - Zmieniamy menu na urozmaicone, sa³atki, potrawki, cuda na kiju, itp -....
Na pierwszym weekendzie totalna AFERA! - "A gdzie kluchy w³asnej roboty, gdzie schabowy, gdzie kartacze, ¶mietana, itp... !!!!!!!!!!!!????"
Zatem u Pañstwa S³owikowskich jemy to co jemy. I bardzo s³usznie.
WW - 26-06-2012, 12:57
| Grotto8 napisa³/a: | By³em w ostatni weekend.
Wyj¶cie ze sto³ówki g³odnym czy zniesmaczonym zakrawa na abstrakcjê.
Nie rozumiem o co chodzi, ale mo¿e oczekujesz grillowanego dzika z jab³uszkiem na ka¿dy posi³ek...
. |
Napisa³em wyra¼nie ---- BRAK£O -----.
Mam to wiêkszymi literami napisaæ?
Fakt, ¿e jedli¶my ostatni, tzn. obiad o 17 a kolacje o 22, ale to nie zmienia faktu, ¿e zabrak³o - to fakt.
Organizator grypy interweniowa³ w kuchni w tej sprawie, bo to siê powtórzy³o - to drugi fakt.
No, ale je¶li fakty nie pasuj± do teorii, tym gorzej dla faktów.
|
|