| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
CMAS/PADI/SSI/... - Kurs CMAS** po OWD PADI?
Szekle - 19-04-2004, 14:55 Temat postu: Kurs CMAS** po OWD PADI? Czy można zrobić kurs P2 CMAS po OWD PADI.Są na to jakieś ustalenia lub przepisy. w klubie CMAS powiedzieli że wszystko trzeba zaczynać od początku.Interesują mnie konkrety.
Pozdrawiam
I - 19-04-2004, 15:01
http://www.nurkomania.pl/padicmas.htm
P.
I
gogolek - 19-04-2004, 15:11 Temat postu: a najlepiej zacznij w cmasie od początku pozdrawiam
Bartek Ł - 19-04-2004, 15:26
Pozwolisz gogolek, że się z Tobą nie zgodzę.
Pozdrawiam
Bartosz
Art - 19-04-2004, 15:27 Temat postu: Re: a
| gogolek napisał/a: | | najlepiej zacznij w cmasie od początku pozdrawiam |
Nie rozumiem Twojego podejścia Gogolek...
(Open Water + min 5 nurkowań może robić kurs na stopień nurek CMAS**)
gogolek - 19-04-2004, 15:31 Temat postu: a wiecie co nie chce się kłucić MACIE RACJE MÓJ BŁĄD
I - 19-04-2004, 16:21
Z drugiej strony:
- OWD + 5 nurkowań - to nurek, który mógł zrobić tylko 9 nurkowań w wodach otwartych w calej karierze
- P1 + 20 nurkowań - z pewnością zrobił 30 nurkowań
Instuktorowi będzie trudniej, kursantowi będzie trudniej. (i w sumie bardziej niebezpiecznie)
Może to być jeden z powodów, dla których instruktor nie chciał...
Pzdr.
I.
CZACHO - 20-04-2004, 00:04 Temat postu: Re: a
| Art napisał/a: | | (Open Water + min 5 nurkowań może robić kurs na stopień nurek CMAS**) |
Hmmm zawsze myslalem, ze OWD + 25nurkowan, ale jednak doszukalem sie 5.
Choc porozumienie fajna sprawa
Dzieki temu moglem po ** robic DM, bez kupowania[1] certyfikatow w PADI (no moze oprocz MFA)
[1] tak kupowania, bo kursy mialem zawsze prowadzone tak aby spelnialy standarty PADI i CMAS, wiec na ** np mialem dodatkowo 2 dni cwiczen z rescue.
Victoria - 20-04-2004, 00:28 Temat postu: Re: a
| CZACHO napisał/a: | | kursy mialem zawsze prowadzone tak aby spelnialy standarty PADI i CMAS, wiec na ** np mialem dodatkowo 2 dni cwiczen z rescue. |
Ja mialam kursy prowadzone w PADI, SSI, CMAS, IANTD i zawsze mialam swietnych instruktorow, ktorzy poswiecali tyle czasu, ile bylo trzeba. Wydaje mi sie, ze kazdy sie zgodzi, ze bardzo wiele zalezy od instruktora. Wiekszosc polskich instruktorow (a prawie 90% tych dluzej nurkujacych) wywodzi sie z CMAS-u. Tak naprawde to od instruktora i jego podejscia zalezy, ile nauczy kursanta.
CZACHO - 20-04-2004, 00:36
Pewnie, ze wszystko zalezy od instruktora
Jesli instuktor ma odpowiednie podejscie i wiedze to niezaleznie od organizacji zrobi z czlowieka porzadnego nurka.
Najwazniejsze jest to aby prowadzacy nie olewal swojej pracy i nie przymykal oka na niedociagniecia... im wiecej potu na cwiczeniach tym mniej krwi w boju
Pitt_M - 20-04-2004, 11:48
Mój pierwszy kurs na LOK* był wyjazdowym zgrupowaniem i trwał 2 tygodnie z pobudką o 6,30 (rok 1979) - natomiast AOWD to luksusowy hotel, i pytanie instruktora "czy mógłby pan... " nie mniej poważne wykłady, egzaminy i ćwiczenia - ale w pięknych warunkach.
Pozdrawiam
I - 20-04-2004, 14:54 Temat postu: Re: a
| CZACHO napisał/a: | | na ** np mialem dodatkowo 2 dni cwiczen z rescue. |
To ciekawe, co piszesz.... Czym różni się program Rescue od **?
Jakie ćwiczenia miałeś w ciągu tych 2 dni ?
Pzdr.
I
CZACHO - 20-04-2004, 15:34 Temat postu: Re: a
| I napisał/a: | To ciekawe, co piszesz.... Czym różni się program Rescue od **?
Jakie ćwiczenia miałeś w ciągu tych 2 dni ? |
Tym, że w rescue jest 10 ćwiczeń, które należy wykonać + 2 akcje ratownicze.
Te ćwiczenia to:
1. Zmeczony nurek
2. Spanikowany nurek
3. Udzielanie pomocy z brzegu/łodzi - ofiara przytomna
4. Spanikowany nurek pod wodą
5. Zaginięcie nurka
6. Wynoszenie na powierzchnię nieprzytomnego nurka
7. Nieprzytomny nurek na powierzchni
8. Wyjście z nieprzytomnym nurkiem
9. Pierwsza pomoc przy urazach ciśnieniowych
10. Udzielanie pomocy z brzegu/łodzi - Ofiara nieprzytomna
Oraz akcje
1. Scenariusz wypadku nurkowego nr 1 - Podwodne poszukiwanie
2. Scenariusz wypadku nurkowego nr 2 - (Działanie, wyjście i dalsze postępowanie)
Przed kursem oczywiscie bylo MFA (teraz EFR).
Natomiast w porownaniu z CMAS P2 nie bylo np plywania na bezdechu 20m na 5m, zamieniania sie jacketami pod woda, awaryjnego wynurzenia z 30m? (nie pamietam z ilu to robilem, bo 5 lat od kursu minely , nurkowan na 40m itd.
Teoria byla nastawiona o czywiscie na ratownictwo i nie bylo do kucia na blache budowy automatow np. Czy tez planowania nurkowan dekompresyjnych.
I - 21-04-2004, 13:49
Zdecydowanie najbardziej podoba mi się ćwiczenie nr 1 .
- Również podział na pkt.2 i 4 jest niczego sobie.
- Pomysł udzielania Z BRZEGU pomocy nieprzytomnej ofierze wypadku nurkowego też jest fajny.
- Świetne także jest robienie dwóch oddzielnych akcji ratowniczych - jedna "poszukiwanie", a druga "działanie". (czy napewno chodzi o żywych nurków?)
Doceniam potrzebę PADI nazywania każdej najprostszej czynności, ale nadal nie jest dla mnie jasne, co uznał twój instruktor za wiadomości i ćwiczenia wychodzące poza kurs P2.
(chyba, że zrobiłeś 12 nurkowań w ciągu 2 dni)
Jeszcze jeden drobiazg, czy coś w stylu MFA(EFR) nie jest integralną częścią zarówno na P1, jak i P2.
Pozdr
I
PS
Chodzi mi jedynie o różnice w części ratunkowej.
Ale, aby pociągnąć ton poprowokacji nt. wyższości świąt bożego narodzenia... zdaję sobie sprawę, że P2 jest kursem szerszym. Obejmuje np. wstęp do prowadzenia grupy pod wodą, ćwiczenia z kompasem, kołowrotkiem, bojką, liftbagiem, różne techniki poszukiwania, nurkowania nocne, ćwiczenia sprawnościowo-wydolnościowe i sporo wiedzy teoretycznej - ja nawet miałem ćwiczenia z prac podwodnych. Z ratownictwa m.in. "sto sposobów prawidłowego ratowania partnera", łącznie z osławionym wyciąganiem na płetwach, czy wychodzeniem na jednym automacie.
CZACHO - 21-04-2004, 14:07
| I napisał/a: | Doceniam potrzebę PADI nazywania każdej najprostszej czynności, ale nadal nie jest dla mnie jasne, co uznał twój instruktor za wiadomości i ćwiczenia wychodzące poza kurs P2.
(chyba, że zrobiłeś 12 nurkowań w ciągu 2 dni) |
To, ze PADI ma swoje standarty wg ktorych nalezy sie trzymac i jak jest tam napisane, ze ma byc zrobione to, to i to... to musi byc to zrobione wlasnie tak, a nie inaczej
Musi byc 5 modolow teorii i reszta cwiczen.
Co organizacja to inne obyczaje.
| I napisał/a: | | Jeszcze jeden drobiazg, czy coś w stylu MFA(EFR) nie jest integralną częścią zarówno na P1, jak i P2. |
Nic mi na ten temat nie wiadomo, abys musial przechodzic kurs PP podczas P1 czy P2, moze sie pozmienialo... ja robilem P2 5 lat temu za czasow starego programu, wiec osobiscie nie wiem i srednio mnie to obchodzi.
| I napisał/a: | | Ale, aby pociągnąć ton poprowokacji nt. wyższości świąt bożego narodzenia... zdaję sobie sprawę, że P2 jest kursem szerszym. Obejmuje np. wstęp do prowadzenia grupy pod wodą, ćwiczenia z kompasem, kołowrotkiem, bojką, liftbagiem, różne techniki poszukiwania, nurkowania nocne, ćwiczenia sprawnościowo-wydolnościowe i sporo wiedzy teoretycznej - ja nawet miałem ćwiczenia z prac podwodnych. Z ratownictwa m.in. "sto sposobów prawidłowego ratowania partnera", łącznie z osławionym wyciąganiem na płetwach, czy wychodzeniem na jednym automacie. |
Za moich czasow takich rzeczy na P2 nie bylo, wiec porownuje do tego co zastalem 5 lat temu.
Generalnie mam gdzies woje PADI vs CMAS i dlatego kolejny plastik w drodze to IANTD, przynajmniej tutaj jeszcze nikt nie dorabia ideologii do gowna.
Z reszta dzieki temu nie mam ograniczen typu 20m i ani cm nizej bez starszego stopniem nurkiem
I - 21-04-2004, 15:06
Myślałem, że może, poza odbębnieniem schematów, na R. były jakieś istotne/ciekawe ćwiczenia lub informacje. (o których warto by wspomnieć przy okazji dyskusji o crossover'ach)
P.
I
PS
Naprawdę w ramach P2 nie miałeś rozbudowanych procedur ratowniczych, czy PP?
CZACHO - 21-04-2004, 16:53
| I napisał/a: | | Myślałem, że może, poza odbębnieniem schematów, na R. były jakieś istotne/ciekawe ćwiczenia lub informacje. (o których warto by wspomnieć przy okazji dyskusji o crossover'ach) |
Rescue wtedy prowadzil nam inny instruktor (ktorego osobisci uwazam za palanta), wiec nie przylozyl sie zbytnio, wiec zrobil to co w standartach i tyle... dodatkowo PADI mnie wtedy srednio interesowalo bo i klub byl typowo CMASowy
| I napisał/a: | | Naprawdę w ramach P2 nie miałeś rozbudowanych procedur ratowniczych, czy PP? |
Nie przypominam sobie aby bylo cos super rozbudowanego na kursie, glowny nacisk byl na same nurkowania, zachowanie pod woda, kompasy, nocne nurki, procedury awaryjne (wypu wychodzenie z ilus tam metrow bez automatu, zamiany jacketami, wychodzenie na jednym automacie itp.), ale aby byly jakies cwiczenia typu atak mureny, konwusje, zgubiona noga to nie bardzo PP tez nie bylo...
Ale byc moze dlatego, ze PP byla na tym samym obozie zrobiona w ramach MFA, a i Rescue bylo w sumie obowiazkowe (tyle, ze i tak papierku nikt nie chcial, bo wszyscy wtedy mieli PADI w wielkim powazaniu;))
|
|