FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

CMAS/PADI/SSI/... - Po odc. 9 "Filozofii..."

Tomasz Strugalski - 29-04-2004, 20:34
Temat postu: Po odc. 9 "Filozofii..."
Po tym, jak w odc. 9 podałem program kursu P2/CMAS zadzwoniło do mnie ponad 20 osób, posiadających stopień OWD lub AOWD, wyrażając ochotę rozpoczęcia takiego kursu.
To dowodzi, że racjonalny argument, dotyczący jakości szkolenia dociera do rozumnych ludzi - bez względu na federację. Jestem mile zaskoczony.

Najwyższy czas skończyć niepotrzebną i niezrozumiałą dla mnie wojnę między federacjami. Każdy kto czyta programy kursów widzi gołym okiem, które są lepsze, a które gorsze. O co tu się kłócić - przecież fakty są faktami.

Prywatnie na przykład uważam, że program techniczny PADI jest lepszy niż nasz, CMASowski. Bo choć trymiksowy płetwonurek PADI może chodzić do 50 m, a CMASowski do 90 - to odnoszę wrażenie, że w tym pierwszym programie praca w zespole i wzajemna asekuracja jest silniej akcentowana - a to przecież rzecz wychowawczo bezcenna.

Ważne jest, żeby mówić konkretami - analizować programy, podawać argumenty, po prostu rozmawiać. Do tej pory takiej rozmowy na forum nie było, było natomiast wiele prób stłamszenia Strugalskiego. Rekord w tej dziedzinie pobił jeden z kolegów (nie pamiętam i nie chcę pamiętać kto), który napisał mniej więcej tak: "a ja tam nie czytałem postu Strugalskiego, bo nie miałem czasu, ale i tak się na pewno nie zgadzam". Przyznam szczerze, że ręce mi wtedy opadły i obiecałem sobie w tego typu "dyskusje" nie wchodzić.

Analizowanie programów szkoleń przed ich rozpoczęciem, rzadko jest praktykowane. Podobnie było kiedyś z np. artykułami spożywczymi - rzadko kto patrzył na etykietę: ile mają kalorii, ile tłuszczu, czy zawierają konserwanty. Dziś coraz więcej ludzi zwraca na to uwagę. Z kursami nurkowania będzie wkrótce podobnie. Każdy kto przeczyta, że na OWD robi się cztery nurkowania w jeziorze, a na P1/ CMAS - dziesięć ( w tym jedno nocne), nie będzie miał kłopotu z podjęciem decyzji.

Prawda jest taka, że w zakresie nurkowań powietrznych i nitroxowych programy szkoleń CMAS są najlepsze z istniejących. Kto nie wierzy niech te programy po prostu przeczyta - o co tu się kłócić?

Pewnego dnia dojść musi pomiędzy federacjami do zbliżenia stanowisk. Gdyby np. PADI zezwoliło na rozszerzenie programów (np. gdyby można było nauczać ratownictwa w ramach kursu AOWD - co moim zdaniem jest konieczne, a na razie program nic o tym nie mówi), nie miałbym absolutnie żadnych oporów przed zapisaniem się do tej organizacji. Być może pewnego dnia się zapiszę - możecie mnie trzymać za słowo. Na razie jednak nie jest to możliwe, bo nadawanie uprawnień do prowadzenia słabszego partnera (AOWD ma takie uprawnienia) bez ćwiczeń z ratownictwa jest, moim zdaniem, sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem. Strugalski do takiego absurdu ręki przykładał nie będzie.

Jednak aby to nastąpiło PADI musiałoby zrezygnować z części wpływów, konkretnie z tej, jaką przynoszą osobne kursy Rescue, osobne kursy nocne, osobne kursy kompasu itd. I chyba tu jest pies pogrzebany - jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze.

I to by było na razie tyle. Jadę nad jezioro szkolić.
Niech żyją rozumni płetwonurkowie - obfity w treści program kursu ceniący wyżej niż kolorową reklamę!

A moim zacietrzewionym przeciwnikom, odpornym na merytoryczne argumenty, niech jak zwykle gul podskakuje.

Ze sportowym pozdrowieniem
Szef szkolenia klubu płetwonurków Active Divers PTTK
Tomasz Strugalski

kjar - 29-04-2004, 23:52
Temat postu: Re: Po odc. 9 "Filozofii..."
"Niech żyją rozumni płetwonurkowie"

Niech żyją wszyscy płetwonurkowie.

Zygfryd Dziatłowski - 30-04-2004, 08:33

Tu sie zgodze z kjar-em,ze niech zyja wszyscy pletwonurkowie.
Pytanie do Tomasza Strugalskiego-jesli przyjade do Ciebie na baze z kolegami ponurkowac wpuscisz mnie czy bedziesz chcial sprawdzic pod woda moje kwalifikacje?

Marek Macner - 30-04-2004, 09:52
Temat postu: Re: Po odc. 9 "Filozofii..."
Witam,

Drobne korekty:

Nurek PADI-DSAT Tec Trimix nurkuje w czasie kursu do głębokości 75 metrów (a dokładniej przedział 63 do 75 m w zależności od możliwości lokalnych) i uczy się między innymi tego, że po zdobyciu niezbędnego doświadczenia w tego typu nurkowaniach może nurkować do 90 metrów, a jak będzie bardzo doświadczonym nurkiem to i 120 metrów nie jest niczym niezwykłym.

Ilość nurkowań i uprawnienia OWD:

Na kursie OWD robi się 10 nurkowań: pół na pół - basen i wody otwarte, lecz można także zrobić wszystkie w wodach otwartych, o ile są warunki do tego - głębokość, widoczność, stabilne dno, itp. No i co do uprawnień, to nieprawdą jest, że nurek AOWD może prowadzić "słabszego" nurka OWD - nurkowie OWD mogą nurkować sami w parze i nikogo do "prowadzenia" nie potrzebują. Kurs AOWD jedynie zwiększa głębokość nurkowania z 18 do 30 metrów.

Co do kursów nitroxowych:

Na poziomie rekreacyjnym (a takimi kursami są kursy CMAS, PADI, SSI, NAUI oraz wszystkie kursy Basic i Advanced Nitrox federacji technicznych jak TDI, IANTD, etc) nie ma złych i dobrych kursów - wszystkie są takie same i mają zgrubsza identyczny zakres wiedzy do przekazania kursantowi - jedne troszkę więcej, drugie troszkę mniej, albo troszkę inaczej - efekt końcowy jest ten sam - nurek ma uprawnienia do nitroxu w zakresie bezdekompresyjnym - takim jak jego "podstawowe" uprawnienie nurkowe, czyli OWD, AOWD, czy dowolna ilość gwiazdek. I kurs nitroxowy nic tu nie zmienia.

To tyle, a tak wogóle to bardzo się cieszę, że program techniczny PADI się podoba - właściwie, to należałoby mówić i pisać: program techniczny DSAT, bo znaczka PADI nie ma ani na dyplomach ani na certyfikatach :)

Pozdrawiam,

Marek

MTBiker - 30-04-2004, 14:39

Marek Macner napisał/a:

Na poziomie rekreacyjnym (a takimi kursami są kursy CMAS, PADI, SSI, NAUI oraz wszystkie kursy Basic i <B>Advanced Nitrox</B> federacji technicznych jak TDI, IANTD, etc) nie ma złych i dobrych kursów - wszystkie są takie same i mają zgrubsza identyczny zakres wiedzy do przekazania kursantowi - jedne troszkę więcej, drugie troszkę mniej, albo troszkę inaczej - efekt końcowy jest ten sam - nurek ma uprawnienia do nitroxu w zakresie bezdekompresyjnym - takim jak jego "podstawowe" uprawnienie nurkowe, czyli OWD, AOWD, czy dowolna ilość gwiazdek. I kurs nitroxowy nic tu nie zmienia.


Co do kursu EANx to sie zgodze, ale musze zaoponowac jesli chodzi o kurs AdvEANx - cytat ze standardow IANTD:
Cytat:
This program qualifies divers to do dive to 140 fsw (42 msw) and do decompression stops required dives for up to 15 minutes
using EAN 50 as a decompression gas

Tak wiec szkolenie to uczy planowania i nurkowania nurkowan z akcelerowana dekompresja (z wykorzystaniem EAN 50 jako deco mix)

Wymagany jest stopien EANx i Deep diver lub rownowazne ... standardy dostepne u nas na stronie lub bezposrednio www.iantd.cz

Pzdr
Lukasz Lechowicz
www.stajniakleina.prv.pl

Marek Macner - 30-04-2004, 15:38

MTBiker napisał/a:
Co do kursu EANx to sie zgodze, ale musze zaoponowac jesli chodzi o kurs AdvEANx - cytat ze standardow IANTD:
Cytat:
This program qualifies divers to do dive to 140 fsw (42 msw) and do decompression stops required dives for up to 15 minutes
using EAN 50 as a decompression gas

Tak wiec szkolenie to uczy planowania i nurkowania nurkowan z akcelerowana dekompresja (z wykorzystaniem EAN 50 jako deco mix)


OK - szkoda tylko, że cytując pkt 3 - nie zacytowałeś pierwszego punktu z celów kursu:
"1. Ten program jest zaprojektowany aby rozszerzyć wiedzę nurka w zakresie stosowania EANx w nurkowaniu sportowym. Dalej rozwija umiejętności nurkowe oraz zwiększa zrozumienie roli EANx w nurkowaniu."

oraz wymagań sprzętowych:
"cylinder bezpieczeństwa lub dekompresyjny (o ile jest stosowany) przypięty jako pony lub stage".

Gdyż wtedy wydać by było jasno, że jest to ewidentnie kurs rekreacyjny a nie techniczny, zresztą jest on umieszczony na schemacie szkoleniowym IANTD właśnie w części kursów rekreacyjnych - "non-technical diving" - http://www.iantd.com/iantd3.html.

Pozdrawiam,

Marek

Mieto - 30-04-2004, 17:12

Jeżeli jeden z moich kumpli chce zrobić kurs w PADI i być "równorzędnym" płetwonurkiem ze mną, to musi zrobić trzy kursy. Na jednym z warszawskich basenów (no coment) pewna kobieta (chyba) szkoląca w tej organizacji poinformowała go, że szkolenie w zakresie OWD i AOWD jest prowadzone tylko na basenie!!!! Musi wybulić oddzielnie na szkolenie, sprzęt oraz instruktora!!! Więc czeka gościa niezły wydatek. Co do szkolenia to się nie wypowiadam, bo nie wiem. Nie szkoliłem się w tej organizacji. Chciałem tylko poruszyć sprawy finansowe.
Pozdrawiam wszystkich.

Marek Macner - 30-04-2004, 17:48

Mieto napisał/a:
Jeżeli jeden z moich kumpli chce zrobić kurs w PADI i być "równorzędnym" płetwonurkiem ze mną, to musi zrobić trzy kursy. Na jednym z warszawskich basenów (no coment) pewna kobieta (chyba) szkoląca w tej organizacji poinformowała go, że szkolenie w zakresie OWD i AOWD jest prowadzone tylko na basenie!!!!


Witam,

no to dwa tematy:

Jeśli masz (jak pisze w Twojej informacji): P2 + SS1 + PL1 + PN1, to "równorzędny" nurek PADI musi mieć zrobione - po kolei: OWD + AOWD + EFR + Rescue + Specjalizacja Suchy Skafander + Specjalizacja Podlodowa + Specjalizacja Nitroxowa.
Przy średnich cenach kosztuje to: 750+500+300+800+300+300+300=3.250 (w tym są kursy, podręczniki, certyfikaty, nurkowania, itp - jednym słowem - wszystko).
Policz ile Cię kosztowało zdobycie Twoich uprawnień razem z nurkowaniami stażowymi, począwszy od P1.
Jednak "równorzędność" będzie troszkę nierówna jeśli popatrzeć na możliwość zrobienia następnych uprawnień, bo:
- nurek PADI opisany wyżej może od razu (a nawet bez kursów specjalizacyjnych, czyli o 900 zł taniej) przystąpić do kursu Divemastera, czyli uzyskać po DM pozycję równorzędną do P3
- nurek z Twoimi uprawnieniami, aby przystąpić do kursu Divemastera musi jeszcze zrobić kurs pierwszej pomocy CPR, a do P3 - patofizjologię.
Dopiero wtedy - czyli na poziomie DM - P3 można mówić o jakiej-takiej równorzędności, gdyż oba te stopnie uprawniają do rozpoczęcia kursów instruktorskich. Dalej, znowu brak równowagi, gdyż już pierwszy stopień instruktorski PADI - OWSI, czyli Open Water Scuba Instructor (14 dni kursu instruktorskiego z egzaminami = 990 EUR+375 GBP + zakwaterowanie i wyżywienie - najbliższy termin to 24 maja w Bielsku-Białej - są jeszcze wolne miejsca!!!) daje uprawnienia podobne do M2+, to jest możliwość samodzielnego szkolenia nurków do stopni DM = P3.
Po szczegóły - zapraszam do mnie lub innego instruktora PADI na kurs Divemastera - tam dowiesz się więcej :lol: :lol: :lol:

No i drugi temat o OWD i AOWD w basenie - to tylko pierwsze 5 zajęć z kursu OWD może być robione w basenie (ale może i być robione w wodach basenopodobnych, czyli o odpowiedniej widoczności, głębokości, temeraturze i konstrukcji dna) - reszta musi być w wodach otwartych. Na kursie AOWD nie ma żadnych zajęć na basenie. Być może owa kobieta szkoliła w innej organizacji :lol:

Pozdrawiam,

Marek

waldo - 30-04-2004, 18:13

MTBiker napisał/a:
Tak wiec szkolenie to uczy planowania i nurkowania nurkowan z akcelerowana dekompresja (z wykorzystaniem EAN 50 jako deco mix)
Wymagany jest stopien EANx i Deep diver lub rownowazne ... standardy dostepne u nas na stronie lub bezposrednio www.iantd.cz


I pomimo uprawnień nurka AEAN do nurkowań dekompresyjnych na głebokość do 42 metrów z akceleracją dekompresji na EAN50, IANTD umieściło ten stopień w strukturze nurkowań rekreacyjnych
http://www.nurkuj.com/mod...article&artid=2

Mieto - 30-04-2004, 21:27

Marek Macner napisał/a:


Jeśli masz (jak pisze w Twojej informacji): P2 + SS1 + PL1 + PN1, to "równorzędny" nurek PADI musi mieć zrobione - po kolei: OWD + AOWD + EFR + Rescue + Specjalizacja Suchy Skafander + Specjalizacja Podlodowa + Specjalizacja Nitroxowa.Marek


Co do równorzędności (mój błąd-nie sprecyzowałem dokładniej) chodzi mi o maksymalną głębokość do której mogę nurkować. Kursy dodatkowe w postaci nitroksu, suchara itd. To inna sprawa.


Marek Macner napisał/a:

No i drugi temat o OWD i AOWD w basenie - to tylko pierwsze 5 zajęć z kursu OWD może być robione w basenie
.


Nie jestem jakiś tam znawcą ale czy naprawdę sprawdza się takie szkolenie w polskich wodach (jakże niebezpiecznych).
Wiadomo każda organizacja,. zapewne ma swoje plusy jak i minusy na które pracowała wiele lat działalności.
Pozdrawiam

MTBiker - 02-05-2004, 10:25

Marku

Nie zamierzam porownywac szkolen roznych organizacji ani rozwazac klasyfikacji kursu AdvEANx ... (nigdzie nie napisalem ze jest to kurs techniczny !!)
chialem tylko pokazac ze nie nalezy go porownywac z kursem PADI NITROX bo zakres i tematyka tych dwoch kursow jest rozny !!

Pzdr serdecznie
Lukasz Lechowicz
[/b]

Marek Macner - 02-05-2004, 19:35

Mieto napisał/a:
Nie jestem jakiś tam znawcą ale czy naprawdę sprawdza się takie szkolenie w polskich wodach (jakże niebezpiecznych).
Wiadomo każda organizacja,. zapewne ma swoje plusy jak i minusy na które pracowała wiele lat działalności.
Pozdrawiam


Jeżeli sprawdza się w wodach Norwegii, Szkocji, Anglii, Kanady, RPA - ktore wcale nie sa cieplejsze anie ne ma w nich lepszej widocznosci od naszych Polskich wod - to czemu nie ma sie sprawdzac w u nas???

Marek

CZACHO - 03-05-2004, 14:24

Mieto napisał/a:
Nie jestem jakiś tam znawcą ale czy naprawdę sprawdza się takie szkolenie w polskich wodach (jakże niebezpiecznych).


Heh, ja robilem swoje wszystkie kursy (OWD, P1, AOWD, Rescue, P2, DM) w wodach jeziora Plusznego, gdzie widocznosc nad termoklina nie przekracza 30cm ;->

To dopiero byla szkola, a organizacja nic do tego nie miala :)

Mieto - 03-05-2004, 21:55

Marek Macner napisał/a:


Jeżeli sprawdza się w wodach Norwegii, Szkocji, Anglii, Kanady, RPA - ktore wcale nie sa cieplejsze anie ne ma w nich lepszej widocznosci od naszych Polskich wod - to czemu nie ma sie sprawdzac w u nas???


Marek

W sumie tak, choć jakiś nie przekonany jestem do końca

CZACHO napisał/a:


Heh, ja robilem swoje wszystkie kursy (OWD, P1, AOWD, Rescue, P2, DM) w wodach jeziora Plusznego, gdzie widocznosc nad termoklina nie przekracza 30cm ;->

To dopiero byla szkola, a organizacja nic do tego nie miala
CZACHO


Prawda. Najważniejsze co płetwonurek ma w głowie (oczywiście wyuczone też ) i czy umie przewidywać swoje postępowanie.
Pozdrawiam wszystkich

Robert Klein - 04-05-2004, 20:27
Temat postu: Re: Po odc. 9 "Filozofii..."
Marek Macner napisał/a:
Witam,


Na poziomie rekreacyjnym (a takimi kursami są kursy CMAS, PADI, SSI, NAUI oraz wszystkie kursy Basic i Advanced Nitrox federacji technicznych jak TDI, IANTD, etc) nie ma złych i dobrych kursów - wszystkie są takie same i mają zgrubsza identyczny zakres wiedzy do przekazania kursantowi - jedne troszkę więcej, drugie troszkę mniej, albo troszkę inaczej - efekt końcowy jest ten sam - nurek ma uprawnienia do nitroxu w zakresie bezdekompresyjnym - takim jak jego "podstawowe" uprawnienie nurkowe, czyli OWD, AOWD, czy dowolna ilość gwiazdek. I kurs nitroxowy nic tu nie zmienia.


Marek
Cytat:


Czesc Marku

Parę słów w temacie równorzędności szkoleń nitroksowych, a raczej jej braku. Miałem okazję poznać program szkolenia nitroksowego PADI, sam robiłem kiedys nitrox i adv nitrox w TDI, znam program SSI no i oczywiscie program IANTD.

Po tych kursach równorzędne są jedynie uprawnienia, wiedza nie. Stawianie w jedym rzędzie PADI z TDI i IANTD to moim zdaniem nieporozumienie. Na kursach PADI nie uczy się diamentu daltona (potwierdzilo to kilku szkolonych przeze mnie instruktorów PADI nitroskowych w tym jeden Wasz Tec-Rec Instructor ), nie ma nic na temat
zależności pomiędzy stosowaniem nitrosku i zatruciem CO2, nie ma nic na temat wazokonstrykcji i wazodylatacji. Nie ma jeszcze wielu innych rzeczy, które znajdziesz na dobrych kursach IANTD i TDI.

Tak więc szkolenia te są zupełnie nieporównywalne.

Pozdrawiam

Robert Klein

Marek Macner - 04-05-2004, 21:01

Witam Robercie,

jak sam napisałeś: "na dobrych kursach" - tak, w tym na dobrych kursach w PADI.
Rzeczywiście szkolenia są nieporównywalne - wszystko zależy od instruktora, który albo jedzie po łebkach - i tym samym "sprzedaje plastiki", albo przekazuje nie tylko to co musi ale i to co powinien.

Pozdrawiam,

Marek

Ps.
A tak na poważnie - to jaki jest cel dla nurka rekreacyjnego, który nie planuje dalszej drogi technicznej robienie programu zaawansowanego nitroxu? Dla 99,9999(9)% nurkowań rekreacyjnych, to znaczy w zakresie głębokości max 20-30 metrów, we w miarę lub bardzo komfortowych warunkacj termiczno-środowiskowych, przy małym lub braku wysiłku, na współczesnym, wysokowydajnym sprzęcie oddechowym, itp. problemy restrykcji naczyniowych są przecież conajmniej nieistotne a właściwie fizycznie i fizjologicznie nieistniejące i wiedza o nich (poza pasjonatami) i tak nic takiemu nurkowi nie da w praktyce. No a poza tym wiedza ta i wśród wielu "guru" technicznych jest dość znikoma, ale to temat na inną bajkę...
M.
M

Robert Klein - 05-05-2004, 10:06

Cytat:

jak sam napisałeś: "na dobrych kursach" - tak, w tym na dobrych kursach w PADI.
Rzeczywiście szkolenia są nieporównywalne - wszystko zależy od instruktora, który albo jedzie po łebkach - i tym samym "sprzedaje plastiki", albo przekazuje nie tylko to co musi ale i to co powinien.


Witaj Marku

Napisałem "na dobrych kursach" bo chyba tylko o takich powinniśmy rozmawiac. "Sprzedawcy plastików" są niestety w każdej organizacji i na każdym poziomie.

Cytat:

A tak na poważnie - to jaki jest cel dla nurka rekreacyjnego, który nie planuje dalszej drogi technicznej robienie programu zaawansowanego nitroxu? Dla 99,9999(9)% nurkowań rekreacyjnych, to znaczy w zakresie głębokości max 20-30 metrów, we w miarę lub bardzo komfortowych warunkacj termiczno-środowiskowych, przy małym lub braku wysiłku, na współczesnym, wysokowydajnym sprzęcie oddechowym, itp. problemy restrykcji naczyniowych są przecież conajmniej nieistotne a właściwie fizycznie i fizjologicznie nieistniejące i wiedza o nich (poza pasjonatami) i tak nic takiemu nurkowi nie da w praktyce.



W zasadzie to możnaby uczyć, by nie przekraczać PO2 1.4 i analizy gazów. Wtedy nawet o CNS możesz zapomnieć. Ale chyba powinno się mówić nurkom więcej, np, że oddychannie nitroksem może prowadzić do akumulacji i zatrucia CO2, a CO2 zwiększa ryzyko zatrucia tlenem. Nie są to więc zagadnienia nieistotne, czy w praktyce nieistniejące i dlatego są uwzględnione w programie nitroksowym m.in IANTD. Świadomy i poinformowany nurek jest po prostu bezpieczniejszy.

Trudno też zakładać, że ponieważ ktoś nie planuje dalszego rozwoju, to można uczyć go mniej czyli przekazywać "minimum wiedzy". Może później zdecyduje się jednak na dalszy rozwój, a wtedy solidne podstawy będą procentować. Wtedy też bez trudu oceni, ile i czego nauczył go instruktor na kursie basic.

Pozdrawiam

Robert

PS
Zapoznalem się w końcu dokładnie z materialami DSAT, które od Ciebie dostalem. Tam są dopiero kwiatki ....

Marek Macner - 05-05-2004, 10:10

[quote="Robert Klein"]
Cytat:

PS
Zapoznalem się w końcu dokładnie z materialami DSAT, które od Ciebie dostalem. Tam są dopiero kwiatki ....


Hej,

a co ciekawego w tych kwiatkach?

No a tak na "poważnie" - ile i czego uczyć? To co jest wymagane czy coś więcej? I to nie tylko w nurkowaniu technicznym.

Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba wpierw dać odpowiedź na inne: Jaki jest mój cel funkcjonowania jako instruktor nurkowania?
Odpowiedź wydaje się prosta: szkolenie kursantów, a dokładniej zarabianie na tym kasy, którą wcześniej musiałem zainwestować w siebie. Czyli tak jak z każdą inwestycją. No i jak z każdą inwestycją potrzebna jest analiza bezpieczeństwa lokowania środków. W nauczaniu nurkowania sprowadza się to do dość prostego stwierdzenia - będę uczył więcej i dłużej (czytaj - będę zarabiał więcej kasy), gdy nie będzie ofiar wśród moich kursantów, i to zarówno w czasie kursów jak i po ich zakończeniu. To przede wszystkim. Poza tym tak jak w każdej działalności, czyli marketing, zadowolenie klientów = poprawna ich obsługa, itp.
No to dalej - kiedy nie będzie ofiar wśród kursantów? Tutaj już nie jest tak prosto, bo zaczynają się sprzeczności:
Jedna z nich to ilość przekazywanej wiedzy. Możnaby stwierdzić, że im więcej wiedzy przekaże kursantowi, tym lepiej będzie on przygotowany na wszelkie możliwe niebezpieczeństwa, ale jest w tym pewna niedoskonałość. Wynika ona z prawa Hicksa, które mówi, że w sytuacji konieczności dokonania wyboru, czas na jego podjęcie rośnie wykładniczo wraz z ilością dostępnych opcji wyboru. Czyli - przekażę za mało - źle, za dużo - może by jeszcze gorzej.
To samo dotyczy nauczania praktycznego - zbyt wiele możliwości rozwiązywania danej sytuacji awaryjnej spowoduje prawie napewno wypadek a nie przyczyni się do bezpiecznego wyjścia.

Jakimś (pewnie nie najlepszym) rozwiązaniem tych dylematów są programy szkoleniowe federacji nurkowych. Każda z tych federacji tak naprawdę ma ten sam cel - zarabianie kasy. I trudno je podejrzewać o to, by szkodziły same sobie produkując niebezpieczne programy. Tak jak każdy z nas nurków zwraca uwagę na coś innego, co może być dla nas niebezpieczne - tak każda z federacji co innego kładzie u podstaw swoich programów.

Z mojego podwórka - PADI wraz z DSAT-em robiąc program szkoleń technicznych Tec-Rec przynajmniej narazie postawiła na wygorystyczne egzekwowanie wymogów bezpieczeństwa kosztem łatwości marketingowej. Dlaczego - a z prostej przyczyny: jeśli w początkowym okresie istnienia programu, zanim zajmie on wystarczająco duży segment rynku nastąpiłby choć jeden wypadek śmiertelny kursanta (a nawet nurka) Tec-Rec, to program byłby skończony na zawsze i PADI nie miałoby czego szukać na rynku nurkowań technicznych już nigdy. Już widzę te hasła: "matoły od rekreacji wzięły się za nurkowania techniczne i patrzcie co z tego wyszło...". I byłoby tak nawet wtedy, gdyby PADI "przepisało" program szkoleniowy z IANTD czy TDI. Przecież, gdy wypadkowi ulega nurek szkolony w orgrnizacjach stricte technicznych to nikt nie mówi, że powodem były złe programy szkoleniowe tych organizacji! Wypadek jednak w Tec-Rec-u kiedyś nastąpi i nie ma co się oszukiwać, że tak nie będzie - oby jednak jak najpóźniej.
Ale też programów nie pisały "święte krowy" - można z nimi dyskutować i efektami takich dyskusji są zmiany, które dostaję co kwartał w formie Biuletynów Treningowych.

Więc kończąc - czego i ile uczyć? - tego co mamy w swoich Standardach Szkoleniowych, w końcu robili je ludzie, z których każdy ma więcej doświadczenia w branży niż my wszyscy tutaj dyskutujący razem wzięci. Ale jednocześnie dyskutować - i między sobą, i z twórcami programów, gdyż i oni, pomimo dużego doświadczenia i wiedzy mogli popełnić jakieś błędy.

Pozdrawiam,

Marek

PS.
1. Piszę Tec-Rec z myślnikiem choć poprawna nazwa jest bez myślnika, gdyż "wesoły" admin w skrypcie FN podstawił zamianę nazwy bez myślnika na "pupa"!!!

2. Możebyś Robercie przygotował jakieś wystąpienie na planowaną na przełom sierpnia i września konferencję techniczną? Temat wg własnego wyboru.

M.

Robert Klein - 05-05-2004, 12:14

Hej

Na początek w sprawie konferencji. Przede wszystkim - dobry pomysł i dobra inicjatywa. Czemu Czesi mogą mieć a my nie. Mam nadzieję, że się uda. Obawiam się tylko, że termin jest troszkę niefortunny -w tym czasie wielu z nas będzie właśnie nurkować. Jesienne czy zimowe dni są dużo lepsze na seminaria i konferencję. Co do zaproszenia - jeśli będzie znany dokładny termin i będę wtedy wolny - bardzo chętnie. Reszta chyba na priva.

A teraz co do kwiatków.
Kwiatkiem jest płyta DVD pokazująca konfigurację i skillsy - która początkowa zrobiła na mnie dobre wrażenie.

Padają tam teksty : Gdy strzelasz boję, przytrzymaj się za coś nogami lub niech partner przytrzyma cię dopoki nie nadmuchasz bojki!

Przyznasz, że to rewelacja. :-) .

Sposób napełniania bojki - z chrap automatu trzymanego w ustach. Nie można chyba wymysleć gorszego i bardziej niebezpiecznego sposobu.

Zakręcanie zaworów w toni - nurek przybiera pozycję pionową i odchyla się do tyłu. W ten sposób cały zestaw odsuwa się od niego i trudniej jest dosięgnąć do zaworów . Powinien z pozycji poziomiej pochylić się głową do dołu.

Większość skilsów wykonywana na dnie na kolanach. Nawet w basenie nurkowie DEMONSTRUJĄCY ćwiczenia nie potrafią utrzymać właściwej pozycji w wodzie. Pływają bardziej w pionie niż w poziomie lub mocno pod kątem. Zły trym i wyraźne kłopoty z pływalnością na symulowanym przystanku deco, którty jest robiony w pionie, nurkowie cały czas pracują płetwami i opadają w dół między kolejnymi kopnięciami.
Na wraku - nurkowie klękają aby przypiąć zdeponowane stage.
I dużo innych drobiazgów.

Chwilami zastanawialem się, czy jest to video pokazujące jak to robić czy jak tego nie robić. Jak na materiał szkoleniowy, demonstrujący ćwiczenia to prawdziwy kwiatek. No i nasuwa się pytanie - jeśli osobom demonstrującym ćwiczenia i robiącym za wizytówkę programu DSAT brakuje podstawowych umiejętności, to co z resztą ?

Za to pompki robione w suchym skafandrze i twininie na plecach naprawdę robią wrażenie. Nie wiem tylko czy pokazano to w związku z unikaniem wysiłku i przegrzania po czy przed nurkowaniem ;-)

Porobiłem parę zrzutów zdjęc z tego filmu i myślałem nawet o umieszczenii ich na naszej stronie, żeby inni też mogli obejrzeć - niestety nie pozwala na to prawo autorskie.

Pzdr

Robert
[/img]

Marek Macner - 05-05-2004, 13:10

Robert Klein napisał/a:




Padają tam teksty : Gdy strzelasz boję, przytrzymaj się za coś nogami lub niech partner przytrzyma cię dopoki nie nadmuchasz bojki!

Sposób napełniania bojki - z chrap automatu trzymanego w ustach. Nie można chyba wymysleć gorszego i bardziej niebezpiecznego sposobu.

Większość skilsów wykonywana na dnie na kolanach.


Heja,

a więc po kolei:

1. Temat - bojka: już to kiedyś pisałem, chyba na pl.rec.
A co w tm złego, że ktoś lub coś cię przytrzyma? Skoro celem jest bezpieczeństwo! Przecież bojka, a dokładniej linka od niej ma służyć jako punkt odniesienia podczas wynurzania się i robienia przystanków deco a nie do utrzymywania neutralnej pływalności przez nurka. Dlatego wystarcza wystrzelenie jednej na zespół i w czasie strzelania "wolny" nurek może zabezpieczać strzelającego. W końcu jest to czynność powidująca przynajmniej potencjalne niebezpieczeństwo dla wykonawcy.
No i procedura napełniania. Do czasu jak sam spróbowałem - też wydawało mi się to, co jest proponowanie na DVD lekko idiotyczne. Faktem natomiast jest, że taki sposób jest lekki, łatwy i przyjemny - i przede wszystkim nie wprowadza dodatkowego "task loading" przez używanie czegokolwiek innego niż bojka i kołowrotek.

2. Temat ćwiczeń na kolanach - nie jest to wymysł PADI, no może nie tylko PADI - zobacz na: www.stajniakleina.prv.pl - opis kursu DIR Fundamentals z Hemmoor - cytuję: "Plan pierwszego nurkowania jest prosty: zanurzamy się na 6 metrów. Klękamy w rzędzie na wybetonowanej zalanej drodze, a Achim pokazuje nam podstawowe techniki poruszania płetwami oraz idealną pozycję nurka pod wodą." A więc DIR także ... upss
A tak na poważnie - przecież jest to kurs dla ludzi, którzy to właśnie na nim pierwszy raz w życiu zakładają twina, stage, itp. - łatwiej im jest jak mają coś twardego i stabilnego pod sobą.


3. Temat - konferencja: Termin jesienno-zimowy byłby dobry na samą konferencję, ale trudne byłoby zrobienie w warunkach zimowych warsztatów technicznych połączonych z wejściem do wody - a takowe chcę zrobić bezpośrednio przed konferencją. Aktualnie czekam na potwierdzenie od Nuno (i kogoś jeszcze z innej strony świata ... :shutup: ) terminu przylotu do Polski - wtedy ustalę cały program i podam go na necie.

Pozdr

Marek

Radol - 05-05-2004, 13:25

Oj, nie wytrzymałem,
Marku a nie sądzisz że lepiej by było aby kursanci uczyli się od razu jak samodzielnie strzelić bojkę nie tracąc przy tym pływalności??
Jeśli nauczą się to robić w zespole, w którym jeden trzyma strzelającego, a drugi strzela, to co będzie jeśli okaże się że trzeba samemu strzelić bojkę na przystanku np. 9m gdzie najbliższy kamień jest jakieś 30 metrów niżej?

Co do DIR Fundamentals ... to wygodniej obserwuje się kogoś klękając na dnie, gdzie całą uwagę możesz poświęcić obserwacji pokazującego, a co innego jest wykonywanie ćwiczeń w takiej pozycji.
Są to dwie zupełnie inne sprawy i jakoś nie wiedzę tu usprawiedliwienia dla wykonywania ćwiczeń w takiej pozycji.

A że jest to kurs dla ludzi którzy robią to po raz pierwszy, to chyba warto pokazać im już na samym początku jak to powino wyglądać, no chyba że starym zwyczajem PADI przewidziana jest specjalizacja Tec-Rec "Właściwa pozycja" :)

Pozdrawiam

Marek Macner - 05-05-2004, 13:31

Hej,

no i o to chodzi żeby więcej ludzi dyskutowało :lol:

Jest tak jak mówisz - początkowo strzelanie bojki robi się z dna, następnie z toni z ubezpieczeniem i końcowo z toni samodzielnie.
W Tec-Recu nie ma "specjalizacji" są tylko dwa kursy: Tec Deep i Trimix.
Może dlatego, że Tec-Rec ma z PADI dość mało wspólnego.

Pzdr,

Marek

I - 05-05-2004, 13:44

Marek Macner napisał/a:
Hej,

Jest tak jak mówisz - początkowo strzelanie bojki robi się z dna, następnie z toni z ubezpieczeniem i końcowo z toni samodzielnie.


Czy to nie zbyt wiele ćwiczeń, jak na jedno strzelanie bojki? Czy na kursie starczy czasu jeszcze na cokolwiek innego :???: ?
(też nie wytrzymałem)

A tak naprawdę, czy nurka, który przystępuje do kursu Tec, należy traktować jak przedszkolaka?

Pzdr.
I

Marek Macner - 05-05-2004, 14:01

I napisał/a:

Czy to nie zbyt wiele ćwiczeń, jak na jedno strzelanie bojki? Czy na kursie starczy czasu jeszcze na cokolwiek innego :???: ?
(też nie wytrzymałem)

A tak naprawdę, czy nurka, który przystępuje do kursu Tec, należy traktować jak przedszkolaka?

Pzdr.
I


Hej,

Starcza, starcza. W końcu kurs trwa minimum 8 dni i zawiera 12 nurkowań. Z dotychczasowej praktyki kursów na których kursantami byli instruktorzy, czyli ludzie conajmniej oswojeni z wodą i ze sprzętem w którym nurkują - każde z tych nurkowań trwało średnio po 60 minut i było dość wypełnione zadaniami a na prowadzącego przypadało tylko 2 lub 3 kursantów w wodzie!
Robiąc ten kurs dla "normalnych" nurków - mówiąc prawdę nie wyobrażam sobię realizacji całego programu w 8 dni i 12 nurkowań - pewnie trzeba będzie na to poświęcić pełne dwa tygodnie i 14-16 nurkowań. No i kurs to nie tylko nurkowania - są też wykłady, warsztaty praktyczne, planowanie, itp. W cyklu 8-mio dniowym zajmowało nam to czas codziennie od 8 rano do 8 wieczorem z niedługimi przerwami na posiłki.

Niestety tak, nurka rekreacyjnego zaczynającego szkolenie techniczne trzeba traktować jak przedszkolaka bo nim naprawdę jest! - a poza tym "więcej potu na ćwiczeniach to mniej krwi w boju..."

Pzdr,

Marek

Mieto - 05-05-2004, 21:42

Robert Klein napisał/a:

Na kursach PADI nie uczy się diamentu daltona (potwierdzilo to kilku szkolonych przeze mnie instruktorów PADI nitroskowych w tym jeden Wasz Tec-Rec Instructor ), nie ma nic na temat
zależności pomiędzy stosowaniem nitrosku i zatruciem CO2, nie ma nic na temat wazokonstrykcji i wazodylatacji.

Robert Klein

Siema wszystkim
Jeżeli zawodnik nie wie co to jest diament daltona to Panowie to jest jakaś pomyłka. To jak taki zawodnik wylicza sobie MOD (jeśli wie co to jest, w takim przypadku). Wiem że teraz każdy, (współcześnie) korzysta z tabel (na przykład ja :) )i że kursy zaczynają być coraz krótsze, coraz łatwiejsze, ale jakim kosztem. Na moim kursie nitroksowym trochę fizyki gazów było i powiem szczerze że nikt z kursantów się nie krzywił.

Marek Macner - 06-05-2004, 09:14

Witam,

Można wyliczać MOD nie znając Diamentu Daltona. Ze swojej praktyki mogę powiedzieć, że dla znacznej części kursantów zapamiętanie wzoru na MOD jest łatwiejsze niż pamiętanie jego "rysunkowej" wersji czyli Diamentu.

Pzdr,

Marek

Mania - 06-05-2004, 09:57

Marek Macner napisał/a:
Ze swojej praktyki mogę powiedzieć, że dla znacznej części kursantów zapamiętanie wzoru na MOD jest łatwiejsze niż pamiętanie jego "rysunkowej" wersji czyli Diamentu.



Musiales w takim razie miec do czynienia z niemalze geniuszami. Kazdy pedagog powie Ci, ze nauka form rysunkowych jest wielokrotnie latwiejsza niz pisanych. Nie bez kozery dzieci lepiej sie ucza z rysunkow czy komiksow niz z podrecznikow.
Generalnie bez bicia przyznaje sie, ze poki co nic nie wiem z kwestii, o ktorych tu dyskutujecie (mam nadzieje, ze z czasem przynajmniej czesci z tych rzeczy sie naucze), ale diament Daltona mialam na kursie nitroxowym i wydawal mi sie najlatwiejszym sposobem na wyliczanie nie tylko MOD, ale takze PO2 i frakcji gazu. Duzo latwiejszym niz pamietanie wzorow.
Mania

Kuba - 06-05-2004, 10:23

Maniu, czyje sie zaszczyciony...
uwazasz mnie wobec tego za geniusza?
ja tam licze co chce ze wzorkow. wystarczy je zrozumiec i potem stosuje sie latwiej (moim zdaniem) niz jakies tam latawce/diamenty. a juz na pewno bezpieczniej - jesli ktos nie rozumie diamentu i mu sie pomyla oznaczenia pol to co potem????

a swoja droga dodam, ze kurs nitroxowy robilem w PADI i mialem na kursie diament daltona....czary jakies czy co?
a moze to zalezy od instruktora?

Radku, odnosie Twojego stwierdzenia by od razu uczyc samodzielnego strzelania bojki bez tracenia plywalnosci...nie zgodze sie z tym. mozna puscic kazdego od razu na gleboka wode, puscic kursanta na pierwszej wycieczce by np. sam wrocil na podstawie kompasu na brzeg. ale nie skonczylo by sie to dobrze. niech sobie czlowiek na spokojnie zobaczy co i jak, zprientuje jak to ma wygladac na spokojnie a potem cwiczy na powaznie
Kuba

Radol - 06-05-2004, 10:52

Heyka
Kuba napisał/a:

Radku, odnosie Twojego stwierdzenia by od razu uczyc samodzielnego strzelania bojki bez tracenia plywalnosci...nie zgodze sie z tym. mozna puscic kazdego od razu na gleboka wode, puscic kursanta na pierwszej wycieczce by np. sam wrocil na podstawie kompasu na brzeg. ale nie skonczylo by sie to dobrze. niech sobie czlowiek na spokojnie zobaczy co i jak, zprientuje jak to ma wygladac na spokojnie a potem cwiczy na powaznie
Kuba

Kuba,
masz rację, ale zwróć uwagę przy jakim wątku jest to napisane.
To jest kurs Tec-Rec, rozumiem że idą na taki kurs ludzie po co najmniej AOWD. Ja na swoim kursie AOWD miałem właśnie strzelanie boi i wtedy pokazywano mi jak to się robi z dna, a potem były zabawy w toni. Pomijam to w jaki sposób kazano mi napełniać boję itp. ale mimo wszystko robiłem to wcześniej i zakładam, że jeśli ktoś idzie na kurs tech to nie jest to jego pierwsze strzelanie boi.
Ogólnie wydaje mi się że ćwiczenia robione na twardym gruncie to w przypadku kursów technicznych jakieś nieporozumienie. Sytuacje awaryjne zdarzają się w każdej sytuacji i czasami może się okazać że twardy grunt jest dużo dużo niżej :)

Pozdrawiam

Mania - 06-05-2004, 11:13

Kuba napisał/a:
Maniu, czyje sie zaszczyciony...
uwazasz mnie wobec tego za geniusza?

Kuba, nigdy w to nie watpilam :mrgreen:
Mania

jtrembowelski - 06-05-2004, 11:15

[/quote]

2. Temat ćwiczeń na kolanach - nie jest to wymysł PADI, no może nie tylko PADI - zobacz na: www.stajniakleina.prv.pl - opis kursu DIR Fundamentals z Hemmoor - cytuję: "Plan pierwszego nurkowania jest prosty: zanurzamy się na 6 metrów. Klękamy w rzędzie na wybetonowanej zalanej drodze, a Achim pokazuje nam podstawowe techniki poruszania płetwami oraz idealną pozycję nurka pod wodą." A więc DIR także ... upss
[/quote]

Heja

Może nie napisałem tego poprawnie po polsku.Sens miał być taki: Kursanci klękają a Achim w toni pokazuje ćwiczenia. Potem każdy z kursantów kolejno w toni prezentuje swoje umiejętności.

Kolejne nurkowania i wszystkie ćwiczenia odbywały się w toni. Także po tym nurkowaniu żartobliwie została wprowadzona zasada "dotkniesz dna - płacisz 5 euro" ;) .

Jezeli chciałbyś to obejrzeć to wszystko jest nakręcone na video.

Chyba więc pochopnie wyciągnąłeś swoje wnioski wiążąc wykonywanie ćwiczeń na kursie DIR z klękaniem na dnie.

Pozdrawiam

Robert Klein - 06-05-2004, 11:39

Odpowiedź Marka wyraźnie pokazuje, jak nieporównywalne są kursy rożnych organizacji nawet na poziomie podstawowego nitroksu. Liczenie MOD, PPO2 i BEST MIXU to podstawa każdegu kursu EAN. Ponieważ chcę mieć pewność, że każdy nauczy się tego i zrozumie, przedsatwiam i diament i wyprowadzam wzory, i pokazuję metodę przybliżonej oczekiwanej wartości.
A instrukotrzy nitroksowi PADI (2 osoby), którzy nie znali diamentu, nie potrafili także wyliczyć tych wartości ze wzoru, bo go nie pamiętali. Tłumaczyli mi, że u nich (czyt w PADI) są tabele i wszystko bierze się z tabel. Oczywiście wiem, że to nie prawda, bo każda organizacja uczy wyliczania MOD i PPO2 - jednak jeśli traktuje się to po łebkach, to ludzie zapominają.

Podobnie z innymi sprawami. Na kursie powinno pokazywać się, jak robić to dobrze, a nie jak sobie jakoś poradzić. Chociażby po to, by po kursie nurek wiedział, co ma dalej ćwiczyć i jak to ma wyglądać.
Natomiast na demonstracyjnym wideo wszystko powinno być robione idealnie a jest dalekie nawet od poprawności.
Szkoda gadać. DSAT wygląda na owcę w wilczej skórze, i to dość cienkiej. Ciekawe swoją drogą, czemu na certyfikatach i materiałach nie ma żadnego odniesienia do PADI ? Ma ktoś jakieś pomysły?

Robert Klein

Marek Macner - 06-05-2004, 19:50

Robert Klein napisał/a:

Szkoda gadać. DSAT wygląda na owcę w wilczej skórze, i to dość cienkiej. Ciekawe swoją drogą, czemu na certyfikatach i materiałach nie ma żadnego odniesienia do PADI ? Ma ktoś jakieś pomysły?

Robert Klein


Hey,

Co do owcy - tu pewnie zaraz zrobi się gorąco - nazwa programu Rec-Tec wskazuje, że jest to rekreacja techniczna a nie extrema, to i owca a nie wilk. I tak jest! Dzisiaj prawie wszystkie nurkowania "techniczne" (te o których mówimy, czyli do 90-100 m) są nurkowaniami rekreacyjnymi!
Dlaczego: sprzęt - standard, mieszanki - standard, dekompresja - standard, procedury - standard, ilość wykonań na świecie - tysiące jeśli nie dziesiątki tysięcy. Po prostu po raz kolejny powtarzanie, powtarzanie, powtarzanie... Nic nowego. Za trochę pewnie na kursie OWD zaczniemy robić trimix, bo już dzisiaj nitrox można robić - i od następnego OWD w drugiej połowie maja będę go robił z kursantami na stopień podstawowy.

Co do znaczka PADI - zapytałem mailem do Bristolu, zobaczymy co odpowiedzą. Jak dostanę odpowiedź to ją tutaj przedstawię.

Pzdr,

Marek

lobster - 06-05-2004, 20:12

Robert Klein napisał/a:
Ciekawe swoją drogą, czemu na certyfikatach i materiałach nie ma żadnego odniesienia do PADI ? Ma ktoś jakieś pomysły?


Jak sie zrobi chryja, bedzie latwiej udawac, ze to nie my

Robert Klein - 06-05-2004, 22:16

Cytat:

Co do owcy - tu pewnie zaraz zrobi się gorąco - nazwa programu Rec-Tec wskazuje, że jest to rekreacja techniczna a nie extrema, to i owca a nie wilk. I tak jest! Dzisiaj prawie wszystkie nurkowania "techniczne" (te o których mówimy, czyli do 90-100 m) są nurkowaniami rekreacyjnymi!
.

Tutaj akurat trudno się z Tobą nie zgodzić. W większości są to nurkowania wykonywane dla przyjemności, czyli dla rekreacji.

Ciekaw byłem, co napiszesz na temat słabości demonstrowanych technik i sposobu demonstracji, no i na temat różnic w programach - to chyba jest ciekawszą częścią tej dyskusji.

Pozdrawiam

Robert Klein

Marek Macner - 07-05-2004, 08:56

Robert Klein napisał/a:

Ciekaw byłem, co napiszesz na temat słabości demonstrowanych technik i sposobu demonstracji, no i na temat różnic w programach - to chyba jest ciekawszą częścią tej dyskusji.


Witam i piszę według życzenia,

Demonstracje czyli film na DVD.
No cóż: "koń jaki jest każdy widzi..." - pewnie, że film mógłby być lepszy. Na razie jest jedyny na rynku i nie ma co wiele marudzić. Będą inne, to zobaczymy, który będziemy pokazywać kursantom. Ja jak zwykle zaczynam od początku, pytając: po co mi taki film w procesie szkoleniowym? Odpowiedź: aby pokazać kursantom co ich na zajęciach czeka, jakie ćwiczenia będą wykonywali, jak będzie skonfigurowany ich sprzęt, itd. Do tego obecny film wystarczy. Nie ma dwóch zdań, że jakość wykonania poszczególnych ćwiczeń mogłaby być nieco lepsza, ale to tak jak z każdą demonstracją. Jeśliby demonstracje byłyby robione z ekwilibrystyczną zręcznością, to jest więcej niż pewne, że zniechęciłyby część kursantów do ich wykanania (myślenie w stylu: "nie mam co próbować, bo zręczności tego co demonstruje i tak nie osiągnę".) Popatrz na ten film trochę jak na zapis zajęć z normalnego kursu - gdy ćwiczenia wykonują kursanci a nie instruktorzy. Podczas prowadzenia rzeczywistych zajęć i tak, jako instruktor muszę przeprowadzić jak to określa się w Standardach Szkoleniowych - "wzorcową demonstrację" danego ćwiczenia, a następnie ocenić wykonanie kursantów i wymagać od nich powtarzania, do czasu aż uznam, że zrobili to prawidłowo.

Programy kursów nitroxowych.
W czasie weekendu majowego prowadziłem wraz z Mirkiem Kierepką kurs nitroxowy. Wykłady były "jedne" dla wszystkich kursantów, a na koniec mogli oni sami wybrać, który certyfikat chcą dostać (CMAS PN1 czy PADI Specjalizacja EAN diver). Gdyby któryś z nas miał jeszcze uprawnienia z TDI lub IANTD (daje jako przykład te dwie organizacje, gdyż w TDI sam kończyłem szkolenia a z IANTD mam manual instruktorski, co prawda z 1999 roku lecz treść merytoryczna chyba się zbyt wiele nie zmieniła) , to wybór dla kursantów byłby jeszcze większy. Ta sama treść wykładów zatem realizowała wymogi różnych organizacji. Po prostu w treści wykładów ujęta została wiedza wymagana we wszystkich tych organizacjach. Wbrew pozorom zrobienie części wspólnej nie powiększyło bardzo samego kursu. Czyli - to co się przekazuje na kursie zależy głównie od prowadzącego, a nie od Standardów. Oczywiście nie może tego być mniej niż wymaga dana organizacja. Tak jak pisałem w którymś z wcześniejszych postów - w organizacjach, a dokładniej w ich działach programów szkoleniowych nie siedzą idioci. Dla danego poziomu wyszkolenia nurka ciężko jest wymyślić radykalnie inny zakres wiedzy.
Różnic programowych, więc moim zdaniem nie ma. Co najwyżej od czasu do czasu ktoś realizuje kurs "po łebkach". Niestety muszę przyznać, że częściej słyszy się o takich przypadkach w PADI niż w innych organizacjach, co nie znaczy, że inni tego nie robią; częściej się słyszy także z tego powodu, że ilościowo najwięcej jest nurków szkolonych w PADI. Podejrzewam, że w 100% przypadków powodowane jest to chęcią zarobienia kasy - tu prym wiedzie głównie Egipt - słyszałem od moich kursantów o kilku kursach nitroxowych realizowanych w czasie od wypłynięcia łodzi z portu do przypłynięcia na miejsce nurkowania, czyli ca. 1 godziny. No cóż, te wyjątki jedynie potwierdzają regułę o dobrych i złych instruktorach, a nic nie mają do oceny takiej czy innej organizacji.

A tak na marginesie, jeśli mamy kontynuować te wątki i przejść do detalicznego porównywania programów szkoleniowych pomiędzy organizacjami - i to kurs po kursie, to chyba wypadałoby już zmienić temat pod którym toczymy dyskusje, bo do pierwszego postu to już nic nie wnosimy.

To narazie,

Marek

jtrembowelski - 07-05-2004, 11:09

Marek Macner napisał/a:

No cóż: "koń jaki jest każdy widzi..." - pewnie, że film mógłby być lepszy. Na razie jest jedyny na rynku i nie ma co wiele marudzić. Będą inne, to zobaczymy, który będziemy pokazywać kursantom.
Marek


Hej

Jedyny to on nie jest, znów się rozpędziłeś :) ...

Mamy na rynku filmy GUE - DIR I, DIR II, DIR III, są też ogólnodostępne w sieci filmy DIR prezentujące wszystkie skillsy... W czerwcu bedzie kolejny film GUE....

Jeżeli ich nie masz to chętnie wymienię je za filmy PADI - chetnie obejrzę je na spokojnie w całości a tylko fragmentarycznie.

Pozdrawiam

Kuba - 07-05-2004, 11:20

Jacku, prosba
napisales, ze sa w sieci ogolnie odstepne filmy ze wszystkimi skillsami. moglbys przy okazji podac do nich linki? mam 2 czy 3 ale chetnie zobaczylbym wszystkie
dzieki
Kuba

Marek Macner - 07-05-2004, 12:05

jtrembowelski napisał/a:

Hej

Jedyny to on nie jest, znów się rozpędziłeś :) ...

Mamy na rynku filmy GUE - DIR I, DIR II, DIR III, są też ogólnodostępne w sieci filmy DIR prezentujące wszystkie skillsy... W czerwcu bedzie kolejny film GUE....

Pozdrawiam


Hej,

nie bardzo rozpędziłem się. Wg strony www.gue.com/catalog/order - te filmy dopiero będą dostępne od czerwca. Być może są inne, ale nie są dostępne dla "general public". A materiały PADI-DSAT może kupić każdy, nawet nie nurek. Wystarczy udać się do dowolnego centrum PADI i zamówić lub kupić via internet.

No i jeszcze jedno - GUE to "troszkę" wyższa szkoła jazdy. Na te kursy raczej nie zapisują się nurkowie, którzy na nich pierwszy raz w życiu ubiorą twina i stage.

No a poza tym (z twojego opisu):
"Achim na powierzchni z uśmiechem informuje mnie, że tak zaczyna się kurs GUE Tech 1. I że był dla mnie łagodny, bo na Tech 1 zakręciłby mi losowo jeden z zaworów i zabrał maskę. " - czyżby Achim chciał złamać standardy szkoleniowe GUE i przestać być instruktorem???????????
Wg Standardów GUE wersja 2003-2a, czyli aktualnych - pkt. 1.4.3 - Parameters for critical skills - "Mask removal is restricted to confined water ... only the trainees themselves are allowed to remove their masks ... under no circumstances are GUE instructors allowed to turn off student cylinders valves." - czyli instruktorom GUE nie wolno poza wodami basenopodobnymi lub basenem sciągać masek kursantom oraz w żadnych warunkach nie wolno im zakręcać zaworów kursantom - kursanci mają to robić sami. A pozatym masek nie wolno zdejmować w żadnym stanie overhead w tym w symulowanej dekompresji.


Film Tec-Reca ma Robert - pewnie Ci udostępni.

Pozdrawiam

Marek

CZACHO - 07-05-2004, 17:19

jtrembowelski napisał/a:
Mamy na rynku filmy GUE - DIR I, DIR II, DIR III, są też ogólnodostępne w sieci filmy DIR prezentujące wszystkie skillsy... W czerwcu bedzie kolejny film GUE....


Mozesz wrzucic na jakiegos ftp?

Albo udostepnil bym Ci miejsce u mnie na serwerze (lacze 2mbit/512kbps) i pozniej dalo by sie linka innym coby sobie mogli zassac.

lobster - 07-05-2004, 17:26

A co do filmow skillsow dostepnych dla szerokiej publicznosci i to do tego za darmo, polecam
http://www.5thd-x.com/index2.html Learning Center
5th Dimension to sklep Andrew Georgitsisa, dyrektora szkolenia w GUE, ktory zreszta do Polski zawita w sierpniu.

Oraz tu:
http://www.frogkick.dk/multimedia/video/fifthd/

i tu (DIR III rozbite na podrozdzialy) :
http://www.deepsouthdivers.org/training.html

Mieto - 07-05-2004, 17:31

jtrembowelski napisał/a:


Mamy na rynku filmy GUE - DIR I, DIR II, DIR III, są też ogólnodostępne w sieci filmy DIR prezentujące wszystkie skillsy... W czerwcu bedzie kolejny film GUE....

Pozdrawiam


Ja to chyba nie jestem za bardzo w temacie. Od jakiegoś czasu w postach słyszę bardzo często, że istnieją jakieś filmy. Przypuszczam że szkoleniowe. Mam takie pytanie bo porostu ręce mi opadły ( z drugiej jednak strony nie znam się na szkoleniach innych organizacji, więc nie wiem jak tam się szkoli). Czy te filmy wnoszą w ogóle coś, do szkolenia? Czy to bardziej są filmy w rodzaju National Geographic. Zdaje mi się (aczkolwiek człowiek, omylną istotą jest), że każde ćwiczenie (no może większość) lepiej można przeprowadzić na "sucho" przed wejściem do wody, a następnie w wodzie. Takie szkolenie z filmu to trochę mało poważne jest (choć może filmy takie nie służą do szkolenia i po
prostu źle zrozumiałem). Przepraszam za niewiedzę.
Pozdrawiam wszystkich bardzo miło.

Mieto - 07-05-2004, 17:45

Z drugiej jednak strony, ciekawy jestem co z tych filmów można wynieść.
CZACHO - 07-05-2004, 18:00

Mieto napisał/a:
Z drugiej jednak strony, ciekawy jestem co z tych filmów można wynieść.


Latwiej sie czegos nauczyc jesli mozesz sobie ogladac do woli jak powinno wygladac poprawnie wykonane cwiczenie, nieprawdaz?

Nie zawsze ma sie pod reka instruktora, ktory Ci po kursie przypomni co i jak, a tak masz film pod reka.

To tak samo jak by uznac, ze po co sa podreczniki do nurowania i w nich opisy cwiczen, konfiguracji sprzetu etc.

t0m1 - 07-05-2004, 20:25

Mieto napisał/a:


Czy te filmy wnoszą w ogóle coś, do szkolenia? Czy to bardziej są filmy w rodzaju National Geographic. Zdaje mi się (aczkolwiek człowiek, omylną istotą jest), że każde ćwiczenie (no może większość) lepiej można przeprowadzić na "sucho" przed wejściem do wody, a następnie w wodzie. Takie szkolenie z filmu to trochę mało poważne jest (choć może filmy takie nie służą do szkolenia i po prostu źle zrozumiałem). Przepraszam za niewiedzę.
Pozdrawiam wszystkich bardzo miło.


Filmy sa konkretne i wnosza sporo :mrgreen:
Pokazuja jak powinno wykonywac sie cwiczenia pod woda. Np: jak plywac zabka albo krecic sie jak helikopter, jak bojke strzelac i zaworki zakrecac. Jak powinno wygladac zanurzenie i wynurzenie... Ale filmy sa nieme i nie wyjasniaja dlaczego tak jest. No DIRIII jest z fonia.

Jak bede mial ciut wiecej czasu to odszukam link do strony gdzie sa wyklady Trey'a i kolegow. Sa specjalnie podzielone na 30 minutowki, zeby nagrac na kasetke i w aucie sobie sluchac.

Strzala.

t0m1 - 08-05-2004, 08:59

tego co chcialem nie moge znalezc ale znalazlem to http://dir-diver.com/en/news/latest_news.html
Mieto - 08-05-2004, 16:35

CZACHO napisał/a:

To tak samo jak by uznac, ze po co sa podreczniki do nurowania i w nich opisy cwiczen, konfiguracji sprzetu etc.


Tu moim zdaniem jesteś w błędzie. Ponieważ w książkach o nurkowaniu zazwyczaj można przeczytać np. o chorobach nurkowych, sprzęcie itd. i trochę napomknięte jest o technice nurkowania. Ale naprawdę nie ma żadnej książki ani filmu który Cię nauczy np. wynurzać się z nieprzytomnym na swojej albo jego jackecie, jak to robić. Nie dowiesz się tego jeżeli sam nie spróbujesz i nie przećwiczysz z partnerem w wodzie. Takie filmy (nie wiem bo nie widziałem, ale naprawdę chętnie bym obejrzał :) ) wydaje mi się pełnia role bardziej pokazową niż szkoleniową . Wszyscy się zgodzimy że instruktora nic nie zastąpi. Dobrego instruktora oczywiście :!: .

Jak wspomniałem chętnie bym obejrzał, więc jeśli ktoś zna strony z których można ściągnąć (choć pewnie bardzo trudno bo pewnie za takie kusy ludzie chcą sobie płacić słono i nie są one dla szerokiej publiczności) choć krótkie urywki.
Pozdrawiam

Radol - 10-05-2004, 11:12

Ależ wyżej masz już te linki, więc wystarczy że tam zerkniesz.

Pozdrawiam

jtrembowelski - 10-05-2004, 12:02

[quote="Marek Macner"]
jtrembowelski napisał/a:

Hej

Jedyny to on nie jest, znów się rozpędziłeś :) ... Mamy na rynku filmy GUE (...)

(...) nie bardzo rozpędziłem się. Wg strony www.gue.com/catalog/order - te filmy dopiero będą dostępne od czerwca(...)
Marek


Heja

Poddaje sie :) Nie będe ci "drogi prostował skoro wolisz jechać dookoła" :)Przyznam się też:) Mam wcześniejsze fimy z "podziemia" bo mam dostęp do tajnych akt ... :) :) :)

Jeżeli ktoś czuje się "tajnym wybrańcem" ;) to chętnie prześlę mu płytkę CD z filmami. Tak jak robię to gdzies od 2 lat na pl.rec.nurkowanie.

Pewnie w tym miesiącu zrobię ich projekcję w Warszawie.

Pozdrawiam

t0m1 - 10-05-2004, 12:44

Zrob tak Jacku, trzeba DIR w Polsce zaszczepic :mrgreen:
A dlaczego :?:
A powodow jest wiele.... :cool:
W 3miescie publicznych projekji sie nie urzadza.
Ale ludzie w domkach filmiki ogladaja.
Jak ktos z 3miasta nie posiada ale chce filmiki, o ktorych mowa, to zapraszam.

Mania - 10-05-2004, 13:36

jtrembowelski napisał/a:

Pewnie w tym miesiącu zrobię ich projekcję w Warszawie.

Pozdrawiam

Jacku,
Ta projekcja - wlacznie z filmem z Twoich DIR - F - to miala sie odbyc po Swietach Wielkanocnych. Sandii obiecal zalatwic projektor i....
No wlasnie i nic.
Mam nadzieje, ze tym razem sie uda
Mania
PS> To gdzie mozna kupic bilet na ten pokaz? :mrgreen:

jtrembowelski - 10-05-2004, 14:00

Mania napisał/a:
jtrembowelski napisał/a:

Pewnie w tym miesiącu zrobię ich projekcję w Warszawie.

Jacku,
Ta projekcja - wlacznie z filmem z Twoich DIR - F - to miala sie odbyc po Swietach Wielkanocnych. Sandii obiecal zalatwic projektor i....


Właśnie przed chwilą dogadałem się z Sandim :)

Odbędą się dwie projekcje:

18 maja o 19.00 na Powiślu

1) Film przyrodniczy o obiegu wody w przyrodzie z ogromną ilością zdjęć z nurkowań w jaskiniach Florydy. (język angielski)

2) Film o konfigurowaniu sprzętu wg. zasad DIR (język angielski)

25 maja o 19.00 na Powiślu

1) Film przyrodniczy o ekspedycji naukowej mającej pobrać próbki z wnętrza góry lodowej - kilka scen z nurkowań wewnątrz i pod góra lodową. (język angielski)

2) Film a raczej sfilmowany wykład z kursu DIR Rec Triox (język angielski)

W przerwach między filmami możemy obejrzeć krótkie filmiki z tzw. skilsami.

Osoby zainteresowane prosze o kontakt emailowy jtrembowelski@hotmail.com to podam adres gdzie to sie odbędzie.

Pokaz ma charakter wewnętrzny - znajomi i znajomi znajomych.

Na razie tyle... w czerwcu zrobię następne bo jeszcze ciut tych filmów zostało...

Pozdrawiam


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group